Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Marihuana


DoraN

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jaką strzykawkę polecacie?

 

Strzykawke to sobie w mozg wbij inteligencie, to nie jest temat o kraku czy herze czy metaamfetaminie ...

 

 

Ja jurz przestalem jarac to "gowno" w pozytywnym znaczeniu, bo mi mozg juz zlasowalo xD, od 2 miesiecy zajaralem tylko 2 blanty :D

  • Odpowiedzi 447
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

No proszę, ktoś się dokopał do tego tematu. Ale zostawię, bo rozwija się tu jakaś dyskusja. Pamiętajcie tylko o kulturze...

 

raz weźmiesz to nie przestaniesz , od tego z daleka

 

Błagam Cię - jeżeli nie masz o czymś bladego pojęcia to nie wypisuj bzdur, ok? Jeżeli chcesz zabłysnąć wiedzą to zrób to w dziale, w którym rzeczywiście masz coś do powiedzenia.

MARIHUANA NIE UZALEŻNIA, o ile korzysta się z tego z odrobiną rozsądku. Przy jego braku każda czynność może skończyć się odwykiem (komputer, internet, alkohol itp. itd.). Idąc dalej: teoretycznie wszystko, co spożywamy na co dzień jest szkodliwe. Pizza, chipsy, batoniki, słodkie soczki i innego rodzaju pyszności. Na końcu dodam, że delikatnie przesadzacie. Sama maryśka nie powoduje zaburzeń zdrowotnych. Jedynie ziele pomieszane z dopalaczami, tytoniem czy innym świństwem zaczyna być niebezpieczne. To tak samo, jak nie wolno mieszać alkoholi.

 

Podsumowując - jestem za legalizacją, ale tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich (palenie w coffee shop'ach). Wiem, że hodowanie własnej roślinki to frajda, ale pełna legalizacja doprowadziłaby do tragedii wśród nieodpowiedzialnej młodzieży, która nie umie korzystać z tego typu 'rozrywki'.

Opublikowano

A jak by zalegalizowali nawet w specjalnych miejscach to by było jak z tytoniem. Jak młodzież ma do tego dostęp. Co??

Powiedzmy, że trawka nie mogłaby wyjść poza obręb coffee shop'ów. Złapani na paleniu gdzieś w plenerze po prostu płaciliby mandaty (ale dość wysokie, aby się odechciało). Kompletnie nie da się uniknąć zetknięcia młodzieży z maryśką (gdyby zalegalizowano), ale należy wziąć pod uwagę to, że i tak o wiele mniej osób będzie palić, bo większość robi to tylko dlatego, że jaranie jest zakazane.

Opublikowano

Kiedyś tak jak wy, będąc młodszym i mającym kiełbie we łbie, również uważałem, że marihuana nie szkodzi. Kilka raz zapaliłem, czego do dzisiaj żałuję. Mój najlepszy przyjaciel trochę z tym przesadził, dostał takiej "fazy", że stał się niewolnikiem własnych abstrakcji - nie wiedział co jest realne, a co nie. Wtedy zacząłem więcej czytać na ten temat, przez co zostałem oświecony. Cała propaganda szerzona przez ruchy młodzieżowe robi takie pranie z mózgu, że niedługo zioło będzie używane do zwalczania kataru. Niestety, eksperci twierdzą jednoznacznie - wraz z pierwszym blantem możemy stać się uzależnieni. Podam po raz kolejny kilka skutków palenia tego narkotyku: zniszczenie samooceny, choroby płuc, zaburzenie krzepliwości krwi, agresywność. Znam wiele osób, które aby zdobyć trzy dyszki na grama okradali swoich znajomych, mając za nic więzły przyjaźni. Niektórym wydaje się, że po zjaraniu są bardziej weseli - niestety jest to jedynie iluzja wytworzona przez naszą psychikę, tak naprawdę bliżej nam do popełnienia samobójstwa, niż do prawdziwego śmiechu.

Opublikowano

Kiedyś tak jak wy, będąc młodszym i mającym kiełbie we łbie, również uważałem, że marihuana nie szkodzi. Kilka raz zapaliłem, czego do dzisiaj żałuję. Mój najlepszy przyjaciel trochę z tym przesadził, dostał takiej "fazy", że stał się niewolnikiem własnych abstrakcji - nie wiedział co jest realne, a co nie. Wtedy zacząłem więcej czytać na ten temat, przez co zostałem oświecony. Cała propaganda szerzona przez ruchy młodzieżowe robi takie pranie z mózgu, że niedługo zioło będzie używane do zwalczania kataru. Niestety, eksperci twierdzą jednoznacznie - wraz z pierwszym blantem możemy stać się uzależnieni. Podam po raz kolejny kilka skutków palenia tego narkotyku: zniszczenie samooceny, choroby płuc, zaburzenie krzepliwości krwi, agresywność. Znam wiele osób, które aby zdobyć trzy dyszki na grama okradali swoich znajomych, mając za nic więzły przyjaźni. Niektórym wydaje się, że po zjaraniu są bardziej weseli - niestety jest to jedynie iluzja wytworzona przez naszą psychikę, tak naprawdę bliżej nam do popełnienia samobójstwa, niż do prawdziwego śmiechu.

 

Sorry, ale ja nigdy nie uwierzę, że po CZYSTEJ maryśce ma się takie odpały, jak 'stanie się niewolnikiem własnych abstrakcji'. Albo paliliście trefny towar, albo z czymś był zmieszany. Żeby nie było - nie jestem żadną palaczką zioła, zdarzało mi się palić czasami częściej, czasami rzadziej, ale nigdy ani ja, ani moi znajomi (palący znacznie dłużej) nie doznali żadnych, absolutnie żadnych, krzywych faz, chorób, dziwnych wyobrażeń itp.

Opublikowano
A jak by zalegalizowali nawet w specjalnych miejscach to by było jak z tytoniem. Jak młodzież ma do tego dostęp. Co??

Powiedzmy, że trawka nie mogłaby wyjść poza obręb coffee shop'ów. Złapani na paleniu gdzieś w plenerze po prostu płaciliby mandaty (ale dość wysokie, aby się odechciało). Kompletnie nie da się uniknąć zetknięcia młodzieży z maryśką (gdyby zalegalizowano), ale należy wziąć pod uwagę to, że i tak o wiele mniej osób będzie palić, bo większość robi to tylko dlatego, że jaranie jest zakazane.

 

Tak, ale pracujący tam to ich koledzy. Co wtedy??

Opublikowano

No proszę, ktoś się dokopał do tego tematu. Ale zostawię, bo rozwija się tu jakaś dyskusja. Pamiętajcie tylko o kulturze...

 

 

Błagam Cię - jeżeli nie masz o czymś bladego pojęcia to nie wypisuj bzdur, ok? Jeżeli chcesz zabłysnąć wiedzą to zrób to w dziale, w którym rzeczywiście masz coś do powiedzenia.

MARIHUANA NIE UZALEŻNIA, o ile korzysta się z tego z odrobiną rozsądku. Przy jego braku każda czynność może skończyć się odwykiem (komputer, internet, alkohol itp. itd.). Idąc dalej: teoretycznie wszystko, co spożywamy na co dzień jest szkodliwe. Pizza, chipsy, batoniki, słodkie soczki i innego rodzaju pyszności. Na końcu dodam, że delikatnie przesadzacie. Sama maryśka nie powoduje zaburzeń zdrowotnych. Jedynie ziele pomieszane z dopalaczami, tytoniem czy innym świństwem zaczyna być niebezpieczne. To tak samo, jak nie wolno mieszać alkoholi.

 

Podsumowując - jestem za legalizacją, ale tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich (palenie w coffee shop'ach). Wiem, że hodowanie własnej roślinki to frajda, ale pełna legalizacja doprowadziłaby do tragedii wśród nieodpowiedzialnej młodzieży, która nie umie korzystać z tego typu 'rozrywki'.

Od kiedy marihuana nie uzaleznia? Znam z 3osoby ktore byly ostro uzaleznione, musialy wstawac co 2godz i zajarac sobie. Troszke zle masz informacje. Maryska powoduje zaburzenia zdrowotne po wieloletnim braniu, ew problem z oczami/plucami od samego poczatku.

sstwc.jpg

Opublikowano

Sorry, ale ja nigdy nie uwierzę, że po CZYSTEJ maryśce ma się takie odpały, jak 'stanie się niewolnikiem własnych abstrakcji'.

 

To ja chyba byłem blisko, bo widziałem przez ścianę pobliskiego domu dzieci, które tańczyły w kółku i śpiewały. Dokładnie za mną, bez odwracania się. Może i trwało to jakieś 2-3 sekundy ale mi się zdarzyło i uwierzyłem w to, ponieważ poinformowałem o tym kolegę z którym jarałem. Stwierdził że nie ma tam dzieci i faktycznie nie było.

 

P.S.: Ja jednak wolałem to dostawić :D

czwartkowy posmak w ustach przypomina
że nie ma sensu owijać w bawełnę
zmarzniętego truchła

przez latarnię ktoś przerzucił sznur
cumuje statek w bezpieczną przystań

czuję jak na skroniach zasycha sól
...

Opublikowano

raz weźmiesz to nie przestaniesz , od tego z daleka

kolejny kurwa, jebany zazdrośnik który nie potrafi ogarnąć niczego i "nie, bo nie a tak naprawdę nie paliłem"

nie jestem jakimś mega-palaczem, ale będąc w Holandii zdarzyło mi się kilka razy - i co? żyję. A TO KURWA ZONK.

jestem zupełnie zdrowym człowiekiem, nie mam żadnych tików o których niektórzy tu piszą.

Give me some 501s jeans on and roll joints bigger than King Kong's fingers.

~Wiz Khalifa.

Opublikowano

raz weźmiesz to nie przestaniesz , od tego z daleka

Póknij się w głowe....

Jak masz słabą wole i słaby umysł, to wiadomo, że jak raz zapalisz, to już możesz się uzależnić.

 

Od kiedy marihuana nie uzaleznia? Znam z 3osoby ktore byly ostro uzaleznione, musialy wstawac co 2godz i zajarac sobie. Troszke zle masz informacje. Maryska powoduje zaburzenia zdrowotne po wieloletnim braniu, ew problem z oczami/plucami od samego poczatku.

Nie możliwe ;)

Po pierwsze nie starczyłoby im baki, żeby palić co dwie godziny na dzień wychodziłoby to jakieś 100zł, a wątpie by mieli tyle floty....

Po drugie ja jak i wielu moich kumpli często mamy takie tygodnie, że palimy co dziennie albo co drugi dzień, a czasem mamy takie miesiące, że nie palimy w ogóle albo raz w tygodniu. Każdy kto ma choć troche silnej woli potrafi nie palić jak nie chce.

1372333810-U137250.jpg

Opublikowano

Póknij się w głowe....

Jak masz słabą wole i słaby umysł, to wiadomo, że jak raz zapalisz, to już możesz się uzależnić.

 

Nie możliwe ;)

Po pierwsze nie starczyłoby im baki, żeby palić co dwie godziny na dzień wychodziłoby to jakieś 100zł, a wątpie by mieli tyle floty....

Po drugie ja jak i wielu moich kumpli często mamy takie tygodnie, że palimy co dziennie albo co drugi dzień, a czasem mamy takie miesiące, że nie palimy w ogóle albo raz w tygodniu. Każdy kto ma choć troche silnej woli potrafi nie palić jak nie chce.

To nie jest jakis moj wymysl tylko poprostu ja to widzialem, z tych trzech osob, jedna znalem bardzo dobrze, nie jaral zadnych gowien i nadal jest uzalezniony.

A o kasie nic nie mow bo albo sam hoduje albo kupuje w duzych ilosciach + kasy mu nie brak. Chcial to rzucic juz z 4-5razy ale zawsze po tygodniu wracal i znow przez pol roku to samo.

sstwc.jpg

Opublikowano

Widocznie ma słabą wole i jest podatny na używki.

Ale, to nie zmienia faktu, że większość osób nie uzalżnia się od baki.

1372333810-U137250.jpg

Opublikowano

Skoro większość osób się nie uzależnia to czego w demokracji tego nie zalegalizowano??

 

Bo większość to pojebane mohery tak samo jak ty.

Opublikowano

No proszę, ktoś się dokopał do tego tematu. Ale zostawię, bo rozwija się tu jakaś dyskusja. Pamiętajcie tylko o kulturze...

 

 

Błagam Cię - jeżeli nie masz o czymś bladego pojęcia to nie wypisuj bzdur, ok? Jeżeli chcesz zabłysnąć wiedzą to zrób to w dziale, w którym rzeczywiście masz coś do powiedzenia.

MARIHUANA NIE UZALEŻNIA, o ile korzysta się z tego z odrobiną rozsądku. Przy jego braku każda czynność może skończyć się odwykiem (komputer, internet, alkohol itp. itd.). Idąc dalej: teoretycznie wszystko, co spożywamy na co dzień jest szkodliwe. Pizza, chipsy, batoniki, słodkie soczki i innego rodzaju pyszności. Na końcu dodam, że delikatnie przesadzacie. Sama maryśka nie powoduje zaburzeń zdrowotnych. Jedynie ziele pomieszane z dopalaczami, tytoniem czy innym świństwem zaczyna być niebezpieczne. To tak samo, jak nie wolno mieszać alkoholi.

 

Podsumowując - jestem za legalizacją, ale tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich (palenie w coffee shop'ach). Wiem, że hodowanie własnej roślinki to frajda, ale pełna legalizacja doprowadziłaby do tragedii wśród nieodpowiedzialnej młodzieży, która nie umie korzystać z tego typu 'rozrywki'.

 

 

Nie porownuj Marihuany do alkoholu czy tez jakichs chrupkow czy pizzy. Marihuana moze uzaleznic ale psychicznie nie fizycznie, a alkohol uzaleznia fizycznie, tak samo jak papierosy uzalezniaja fizycznie. Palicie a tak malo wiecie o marysi. Pewnie wieszkosc tego nie wiedziala ze marihuana uzaleznia tylko i wylacznie psychicznie

Opublikowano

Marihuana to zielona substancja o znaczeniu takim że:
Nie wytłumaczysz nigdy żadnego sposobu na oczyszczeniu ją z toksyn, bo szkodliwość jest wysoka

nie rozumiem dlaczego niektórzy sądzą, że ma działanie dobre? jeśli ktoś pije alkohol i wyrusza na trasę, to w jakim celu marihuana potrafiłaby go zabić?

dla mnie to nierealne i dlatego jestem za pełną delegalizacją związków smolistych żeby nie doszło do takich zatruć jak przy acodinie czy czadem

Podsumowując postawioną wyżej tezę jestem zdaniem przeciwnym do większości z was, choć nie zawsze tak jest

lecz pamiętajcie, wszystko w nadmiarze szkodzi, a szczególnie gdy nie powinni zażywać dzieci bo psuje mózg. Powiesz w takiej sytuacji "nie dziękuję" bo diler lubi dosypywać heroine czy inne kokainy, które uzależniają i bardziej niż alkohol się wstrzykuje. Jeśli nie rozumiesz to podam prosty przykład,czy zdajesz sobie sprawe

niektóre używki nie są jeszcze dostępne bo ludzkość jest nieodpowiedzialna i dlatego zrozumcie, że koniecznym jest zadanie innym pytania: czy aby na pewno nie jest to niedobre i wpływ szkodliwości nie warta czasu na utratę zdrowia.

Opublikowano

Nie porownuj Marihuany do alkoholu czy tez jakichs chrupkow czy pizzy. Marihuana moze uzaleznic ale psychicznie nie fizycznie, a alkohol uzaleznia fizycznie, tak samo jak papierosy uzalezniaja fizycznie. Palicie a tak malo wiecie o marysi. Pewnie wieszkosc tego nie wiedziala ze marihuana uzaleznia tylko i wylacznie psychicznie

Zdajesz sobie sprawę z tego, że nie wiesz o czym piszesz?

742611478555387739101.jpeg

Opublikowano

Nie porownuj Marihuany do alkoholu czy tez jakichs chrupkow czy pizzy. Marihuana moze uzaleznic ale psychicznie nie fizycznie, a alkohol uzaleznia fizycznie, tak samo jak papierosy uzalezniaja fizycznie. Palicie a tak malo wiecie o marysi. Pewnie wieszkosc tego nie wiedziala ze marihuana uzaleznia tylko i wylacznie psychicznie

 

Komputer też uzależnia psychicznie, jeżeli go nadużywasz/nie znasz umiaru. Ze wszystkim tak jest. Psychika to najsłabszy punkt przy uzależnieniach. Więc Ameryki nie odkryłeś - nie umiesz korzystać, nie pal. Proste i logiczne. W moim otoczeniu nikt się od zioła nie uzależnił, a palą długo długo.

Opublikowano

Komputer też uzależnia psychicznie, jeżeli go nadużywasz/nie znasz umiaru. Ze wszystkim tak jest. Psychika to najsłabszy punkt przy uzależnieniach. Więc Ameryki nie odkryłeś - nie umiesz korzystać, nie pal. Proste i logiczne. W moim otoczeniu nikt się od zioła nie uzależnił, a palą długo długo.

ale beka z ciebie , kto pali to niech pali

Opublikowano

Oj ludzie ludzie... @Miyoshi ma rację, jeśli chodzi o mnie komedię palę od dobrych dwóch lat, teraz przynajmniej 2-3 dni w tygodniu (jeden dzień to pacek z rana + butla/bongo/wiadro popołudniu) i żyję, nie mam żadnej amotywacji, nie palę to nie palę i nie jest mi z tym źle.. po prostu jest dobrze ;) Osobiście polecam, jednak trzeba znać granice i mieć umiar!

apple.png

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...