Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Bóg nie istnieje..


Pєnєяo

BÓG  

127 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Wierzysz w Boga?

    • Tak
      66
    • Nie
      61

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

coraz więcej faktów wskazuje na to że Mars był kiedyś planetą zamieszkałą przez organizmy żywe

Nas czeka taki sam los ale to za ...... lat :)

 

gimbokalipsa

  • Odpowiedzi 659
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Wasza nienawiść do religii mnie zaskakuję, dlatego poruszyłem dziś ten temat na religii i dowiedziałem się bardzo mądrych rzeczy. Na początek polecam zapoznać się z zakładem pascala.

 

 

Człowiek może wierzyć lub nie wierzyć w istnienie Boga. Jeśli wierzy, to traci życie doczesne (na rzecz modlitw i czynienia dobra) i otrzymuje życie wieczne. Jeśli nie wierzy, to zatrzymuje życie doczesne i traci życie wieczne. Pascal wywnioskował, że wiara bardziej się opłaca, ponieważ ryzykujemy tylko czas życia, który jest zazwyczaj krótki, a nagrodą może być życie wieczne[1].

Mimo iż jestem bardzo praktykującym katolikiem. Tępie ateizm i temu pochodne to po prostu marnowanie potencjału ludzkiego w głębszym tego słowa rozumowaniu. Można by było filozofować nad tym co powiedziałem, ale główny przekaz jest taki, że ateizm źle wpływa na cywilizację. Oczywiście nie zmuszam nikogo by zaczął wierzyć, a chcę jedynie stosownie podkreślić non-sens ateizmu, bo brak wiary w jakiekolwiek życie pozaziemskie bardzo często po prostu niszczy człowieka od środka. I NIKT, ALE TO NIKT NIE WMÓWI MI ŻE BOGA NIE MA. Gdyby to wszystko było manipulacją NIE PRZETRWAŁO by ponad 3 tysięcy lat. Poza tym doświadczyłem w życiu paru "nadzwyczajnych" momentów, które jeszcze bardziej trzymają mnie przy bogu. ;) Pozdrawiam.


Ja myślę, że najbardziej realnym dowodem na istnienie boga jest świat. Jak to zinterpretujecie zależy od was.

Opublikowano

I nie ma żadnych przesłanek aby twierdzić, że NOTmaterializm jest drogą do poznania świata. Nie ma żadnych przesłanek na to, że NOTmaterializm istnieje. Skoro nie ma przesłanek na to, to nie ma sensu opierać się na czymś czego nie możemy zbadać. To, że nie znam dokładnie struktury wszechświata niczego nie dowodzi, poza tym, że brak nam jeszcze wiedzy. Powtarzam to już enty raz, a ty ciągle wychodzisz z tymi argumentami. Jeśli świat w którym żyjemy nie jest wszystkim, to udowodnij to proszę.

 

Ja nie wierzę w żadnego kreatora lub boga, jeśli jednak udowodnisz mi, że jest inaczej, będę zaskoczony, ale przyjmę to do wiadomości. Jeśli nie możesz udowodnić, to przyjmij, że sam też tego nie wiesz.

Ale ja zakładam że istnieje inna rzeczywistość, nauka wcale tego nie neguje, a ty nie jesteś w stanie temu zaprzeczyć bo nauka i fizyka nie jest w stanie Ci tego dowodu dostarczyć.

 

Ale to są poglądy materialistyczne z oświecenia i pozytywizmu które w całości opierają się na założeniach fizyki klasycznej, gdy odkryto mechanikę kwantową i jej absurdalne zasady, cały materializm legł w gruzach, każde założenie jedne po drugim. 

Przestań już wspominać o tej wiedzy bo to jest już śmieszne, wiemy więcej o rzeczywistości niż 2k lat temu. Brak zjawisk przyczynowych rujnuję twój cały światopogląd jaki masz. Świat staje się z każdym momentem, materialiści jednak twierdzą że świat jest zdeterminowany. Gdyby tak było nie miałbyś wolnej woli, a jeśli byś tak sądził wydawałoby CI sie. Rzeczywistość jest tak dziwna żeby wyjaśnić co się za tym kryje potrzebujemy dziwnej metafizyki, twoja metafizyka niczego nie wyjaśnia, doprowadza do anomalii czy paradoksów które są niezgodne z nauką współczesną. 

Deus vult

Opublikowano

Ale ja zakładam że istnieje inna rzeczywistość, nauka wcale tego nie neguje, a ty nie jesteś w stanie temu zaprzeczyć bo nauka i fizyka nie jest w stanie Ci tego dowodu dostarczyć.

 

Ale to są poglądy materialistyczne z oświecenia i pozytywizmu które w całości opierają się na założeniach fizyki klasycznej, gdy odkryto mechanikę kwantową i jej absurdalne zasady, cały materializm legł w gruzach, każde założenie jedne po drugim. 

Przestań już wspominać o tej wiedzy bo to jest już śmieszne, wiemy więcej o rzeczywistości niż 2k lat temu. Brak zjawisk przyczynowych rujnuję twój cały światopogląd jaki masz. Świat staje się z każdym momentem, materialiści jednak twierdzą że świat jest zdeterminowany. Gdyby tak było nie miałbyś wolnej woli, a jeśli byś tak sądził wydawałoby CI sie. Rzeczywistość jest tak dziwna żeby wyjaśnić co się za tym kryje potrzebujemy dziwnej metafizyki, twoja metafizyka niczego nie wyjaśnia, doprowadza do anomalii czy paradoksów które są niezgodne z nauką współczesną. 

Z Łacińskiego na Polski proszę. Większość użytkowników tegoż forum w tym ja. Nie zna aż tak filozoficznego języka.

Opublikowano

Z Łacińskiego na Polski proszę. Większość użytkowników tegoż forum w tym ja. Nie zna aż tak filozoficznego języka.

W skrócie poglądy materialistyczne legły w gruzach po odkryciach naukowych XX wieku. 

Deus vult

Opublikowano

@Wojciech..

Nie widzisz tego, że nauka nie neguje istnienia zaświatów, bo te mogą nie istnieć? Czy nauka neguje istnienie postaci, rzeczy oraz miejsc zmyślonych? Nie... Tak właśnie jest z tym co jest poza realnym światem. 

 

Ja nie określam się jako materialista, raczej realista... akceptuję świat jakim jest, a nie takim, jakim ktoś chciałby żeby był. Odkrycia naukowe w żaden sposób nie rujnują mojego światopoglądu, a jedynie dodają kolejne cegiełki do całości obrazu. Brak przyczyny i skutku w mechanice kwantowej jest ciekawym zagadnieniem... i nie wiem czemu miałby rujnować mój światopogląd. Jest to coś fascynującego, co i tak zapewne za kilka, lub kilkadziesiąt lat zostanie dokładnie opisane.

Nie zgodzę się, że do opisywania takiego świata potrzeba metafizyki? Po co?

 

@Marceli99

Zakład Pascala jest głupi, bo jeśli będziesz wierzyć, może okazać się, że stracisz swoje jedyne życie nie żyjąc tak jak chcesz. Będziesz ograniczał się tam gdzie nie trzeba i marnował czas na głupie rytuały.

Czemu twierdzisz, że ateizm mnie niszczy?

Religie przetrwały tak długo, bo jest w ludzkiej naturze doszukiwać się schematów, przyczyn tam gdzie ich nie ma. 

PS. BOGA NIE MA :)

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

@Wojciech..

Nie widzisz tego, że nauka nie neguje istnienia zaświatów, bo te mogą nie istnieć? Czy nauka neguje istnienie postaci, rzeczy oraz miejsc zmyślonych? Nie... Tak właśnie jest z tym co jest poza realnym światem. 

Nauka nie zajmuje się takimi tematami, gdyż to leży poza jej paradygmatem, co nie oznacza że taka rzeczywistość nie istnieje, w żaden sposób tego nie wyklucza. 

 

@Wojciech..

 

 

Ja nie określam się jako materialista, raczej realista... akceptuję świat jakim jest, a nie takim, jakim ktoś chciałby żeby był. Odkrycia naukowe w żaden sposób nie rujnują mojego światopoglądu, a jedynie dodają kolejne cegiełki do całości obrazu. Brak przyczyny i skutku w mechanice kwantowej jest ciekawym zagadnieniem... i nie wiem czemu miałby rujnować mój światopogląd. Jest to coś fascynującego, co i tak zapewne za kilka, lub kilkadziesiąt lat zostanie dokładnie opisane.

 

Oczywiście dodają cegiełki do całości rujnując całe założenia materialistyczne i ateistyczne. 

 

Przecież zasada nieoznaczoności Heisenberga została doskonale opisana przez matematykę, równanie Bella która sprawdziły czy cząstki posiadają wbudowany zegarek i wiedzą kiedy mają się pojawić, doskonale opisały te zjawiska. Pozostają problemy interpretacyjne. 

 

 

 

Religie przetrwały tak długo, bo jest w ludzkiej naturze doszukiwać się schematów, przyczyn tam gdzie ich nie ma. 

 

Człowiek od zawsze poszukiwał sensu istnienia, nie wystarczała mu tylko materialistyczne idee jak typowemu szczurowi który nie musi znać wielkich rzeczy żeby się istnieć, egzystować. 

@Wojciech..

 

Nie zgodzę się, że do opisywania takiego świata potrzeba metafizyki? Po co?

Do zinterpretowania fizyki kwantowej jest potrzebna metafizyka. Fizycy są podzieleni, nie ma jednoznacznego stanowiska dotyczącego problemów interpretacyjnych. Doświadczenie jest jedno i tutaj jest zgodność, z doświadczeniem się nie dyskutuje ale nie ma zgodności co kryje się za dziwaczną rzeczywistością. 

Deus vult

Opublikowano

Nauka zajmuje się wszystkim, co jest rzeczywiste. Jeśli bóg byłby rzeczywisty, byłby wtedy przedmiotem badań. Są przecież naukowcy, którzy starają się udowadniać istnienie duchów, duszy i innych rzeczy... to że im nie wychodzi, może świadczyć o tym, że nic tam nie ma...

 

Chyba nie rozumiesz ateizmu skoro mówisz, że nauka może go zniszczyć. Ateizm jest brakiem wiary, jest przeciwieństwem teizmu. 

Tak, zasada została opisana. Ale ciągle zapominasz o rozwoju nauki. Kiedyś fizyka newtonowska była tą jedyną, teraz już tak nie jest. Wszystko się zmienia.

 

Tak, ludzie od zawsze chcieli nadać sens swojemu istnieniu. Niektórzy szukają go w religii chcąc przypodobać się komuś, kto nie interesuje się ich losem. To, że ludzie chcą sensu istnienia, nie znaczy to, że taki sens istnieje. Jest to myślenie życzeniowe.

 

Ciągle nie widzę tu miejsca dla metafizyki, ale dla dalszych badań, tak aby odpowiedzieć na te pytania i nie pozostawiać miejsca dla spekulacji. 

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

@Marceli99

Zakład Pascala jest głupi, bo jeśli będziesz wierzyć, może okazać się, że stracisz swoje jedyne życie nie żyjąc tak jak chcesz. Będziesz ograniczał się tam gdzie nie trzeba i marnował czas na głupie rytuały.

Czemu twierdzisz, że ateizm mnie niszczy?

Religie przetrwały tak długo, bo jest w ludzkiej naturze doszukiwać się schematów, przyczyn tam gdzie ich nie ma. 

PS. BOGA NIE MA :)

Dla ateistów większość rzeczy jest głupia. To bardzo ograniczeni ludzie. Może kiedyś doświadczysz czegoś w życiu i zmienisz zdanie na temat boga.  ;) Czemu ateizm cię niszczy? Mam w swoim środowisku parę katolików i ateistów z góry mogę śmiało powiedzieć i potwierdzić tę teorię w 80%, otóż większość ateistów jest agresywna, kiepsko się uczy, ograniczona i przeważnie bardzo wulgarna, z kolei katolicy wręcz przeciwnie... oczywiście to są moje własne przemyślenia i możliwe że nie pokrywają się one w 80% ja mówię to z własnych doświadczeń.

Opublikowano

Nauka zajmuje się wszystkim, co jest rzeczywiste. Jeśli bóg byłby rzeczywisty, byłby wtedy przedmiotem badań. Są przecież naukowcy, którzy starają się udowadniać istnienie duchów, duszy i innych rzeczy... to że im nie wychodzi, może świadczyć o tym, że nic tam nie ma...

Już pisałem nauka nie jest w stanie udowodnić rzeczy ponad naturalnej, gdyż to leży poza jej możliwościami badawczymi, stosuje tzw naturalizm. To że zakładasz że nic innego poza kosmosem nie istnieje to jest założenie ideologiczne, które nie wynika w żaden sposób z nauki. Ty zakładasz że to jest już ostateczny rodzaj ontologii czy struktury wszechświata. 

Teoria wszystkiego nie istnieje, jeśli myślisz że to ma jakoś CI pomóc. 

 

Chyba nie rozumiesz ateizmu skoro mówisz, że nauka może go zniszczyć. Ateizm jest brakiem wiary, jest przeciwieństwem teizmu. 

 

Ateizm nie jest brakiem wiary, jest rodzajem wiary metafizycznej według której nic poza naturą nie istnieje. 

 

 

Tak, zasada została opisana. Ale ciągle zapominasz o rozwoju nauki. Kiedyś fizyka newtonowska była tą jedyną, teraz już tak nie jest. Wszystko się zmienia.

Mechanika kwantowa nie jest do poprawienia, nikomu się to nie udało. Doskonale opisuje rzeczywistość.  Przekonał sie o tym Steven Weinberg. 

W jednym masz racje, nauka się rozwinęła i wprowadziła elementy które nie da się wyjaśnić przez poglądy ateistyczne/ 

 

Ciągle nie widzę tu miejsca dla metafizyki, ale dla dalszych badań, tak aby odpowiedzieć na te pytania i nie pozostawiać miejsca dla spekulacji. 

Nie masz pojęcia co to jest interpretacja fizyki.

Deus vult

Opublikowano

@Marceli99

Dla ateistów głupie jest wierzenie w boga... bo nie ma do tego podstaw. Nie czuję się tym ograniczony, a raczej wyzwolony spod nakazów i zakazów religijnych. Doświadczyłem kilku rzeczy w swoim życiu i żadna z nich nie wpłynęła na moje poglądy. 
Wg mnie mówienie, że ateiści są agresywni, kiepsko się uczą itp trochę mija się z prawdą. Znam wielu ateistów, znam kilku muslimów, wielu chrześcijan różnych odłamów oraz osoby, które niby w coś wierzą, ale nie określają tego. Znajdę w tej grupie agresywnych jak i całkiem fajnych katoli, ateistów i innych. Nie czuję się niszczony, wulgarny, ograniczony, ani też słabo się nie uczę... ciąglę się czegoś uczę :) Możliwe, że żyjesz w specyficznym środowisku, gdzie ateizm ludzi związany jest z jakąś dodatkową rzeczą. Może bunt młodzieńczy?
 
Nie zakładam, że nie ma nic poza kosmosem. Mówię, że nie ma przesłanek, aby takie coś zakładać.. przynajmniej w tej chwili. Ciągle dopisujesz mi jakieś założenia, których nie stawiam :)
 
Nie... ateizm nie jest rodzajem wiary. Ateizm jest jej brakiem. Może ludzie, którzy bawią się metafizyką w swoich czterech ścianach tak go klasyfikują... Ateizm nie ma więcej założeń poza brakiem wiary. Ateizm nie zakłada, że nie ma nic więcej niż to co widzimy... nie zakłada też, że jest.
 
Nauka się rozwinęła i będzie się rozwijać. Nie wiem czemu myślisz tak jak niektórzy w przeszłości "nic więcej już nie odkryjemy; to już szczyt osiągnięć nauki" itp. Zawsze jak ktoś mówił coś podobnego okazywało się, że się mylił. Trzeba tylko czasu. 
 
Nie mam pojecia o interpretowaniu fizyki, to jest zabawa dla pseudonauki (moim zdaniem)- metafizyki. Fizyka jest jaka jest, interpretować można wyniki, a następnie je sprawdzać.
 
Ale przecież jest to temat o bogu i jego braku.... czemu ciągle gadamy o nauce, skoro ta nie zajmuje się bogiem?

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

@Marceli99

Dla ateistów głupie jest wierzenie w boga... bo nie ma do tego podstaw. Nie czuję się tym ograniczony, a raczej wyzwolony spod nakazów i zakazów religijnych. Doświadczyłem kilku rzeczy w swoim życiu i żadna z nich nie wpłynęła na moje poglądy. 
Wg mnie mówienie, że ateiści są agresywni, kiepsko się uczą itp trochę mija się z prawdą. Znam wielu ateistów, znam kilku muslimów, wielu chrześcijan różnych odłamów oraz osoby, które niby w coś wierzą, ale nie określają tego. Znajdę w tej grupie agresywnych jak i całkiem fajnych katoli, ateistów i innych. Nie czuję się niszczony, wulgarny, ograniczony, ani też słabo się nie uczę... ciąglę się czegoś uczę :) Możliwe, że żyjesz w specyficznym środowisku, gdzie ateizm ludzi związany jest z jakąś dodatkową rzeczą. Może bunt młodzieńczy?

Poznań raczej specyficznym środowiskiem nie jest. xD Nakazy i zakazy? Poza tym, że stajesz się lepszym człowiekiem nic się nie zmienia, a no fakt... odkąd zacząłem na poważnie praktykować chrześcijaństwo: Zostałem wegetarianinem, lepiej się uczę oraz darzę innych większym szacunkiem. Może ten wegetarianizm nie ma przekładu na chrześcijaństwo, ale dzięki właśnie religii uświadomiłem sobie, że KAŻDE życie jest cenne. ( sformułowanie rodem z TWD ). ;) Nadejdzie taki czas, że zrozumiesz swój błąd, a teraz odcinam się od dyskusji, bo nie chcę zaczynać kłótni. :)

Opublikowano

 

 

 
 
Nauka się rozwinęła i będzie się rozwijać. Nie wiem czemu myślisz tak jak niektórzy w przeszłości "nic więcej już nie odkryjemy; to już szczyt osiągnięć nauki" itp. Zawsze jak ktoś mówił coś podobnego okazywało się, że się mylił. Trzeba tylko czasu. 

Ja nie twierdzę że nauka nic więcej nie odkryje, tylko że nie posiądzie całej wiedzy gdyż to jest wbudowane w strukturę wszechświata. Czekamy jeszcze na kwantową grawitacje, która zweryfikuje czy było coś przed wielkim wybuchem. 

Nie wiem czy wiesz ale to oświeceniowcy chcieli zamykać wydziały fizyki bo twierdzili że już wszystko odkryli, a resztę należy zostawić inżynierom.

 

 

 

Bez praw fizyki kwantowej nas nie ma, jest doskonała opisana przez matematykę. Dlatego fizyki kwantowej nie da się poprawić. Masz złudne nadzieje na to że nauka pomoże wierze ateistycznej. Również dobrze można obrócić argument i powiedzieć że za jakiś czas nauka dojdzie do pewnego momentu i oznajmi że istnieje jakiś byt wszechwiedzący. Negujesz to? 

 

 

 

Nie mam pojecia o interpretowaniu fizyki, to jest zabawa dla pseudonauki (moim zdaniem)- metafizyki. Fizyka jest jaka jest, interpretować można wyniki, a następnie je sprawdzać.

Wynik doświadczenia jest zawsze jeden, ale co za tym doświadczeniem się kryje to już jest inna sprawa. To właśnie o to chodzi że interpretuje się te szalone wyniki, jeśli przyjmiemy twoje założenia to dochodzimy do paradoksów. 

 

 

@Marceli99

 
Ale przecież jest to temat o bogu i jego braku.... czemu ciągle gadamy o nauce, skoro ta nie zajmuje się bogiem?

Możemy jedynie szukać poszlak które prowadzą nas do transcendencji. Dla mnie to nie podlega dywagacją. 

Co z tego że wszechświat ma energie, pęd i ładunek równy zero i może powstać sam z niczego czyli na zasadach mechaniki kwantowej, ale pozostaje kwestia impulsu gdyż obiekt o zerowej energii nie ewoluuje. Musi nastąpić kolaps, pomijając fakt że są jakieś prawa które umożliwiają kreacje z niczego. Ale to ostra trywializacja efektów kwantowych. 

Poznań raczej specyficznym środowiskiem nie jest. xD Nakazy i zakazy? Poza tym, że stajesz się lepszym człowiekiem nic się nie zmienia, a no fakt... odkąd zacząłem na poważnie praktykować chrześcijaństwo: Zostałem wegetarianinem, lepiej się uczę oraz darzę innych większym szacunkiem. Może ten wegetarianizm nie ma przekładu na chrześcijaństwo, ale dzięki właśnie religii uświadomiłem sobie, że KAŻDE życie jest cenne. ( sformułowanie rodem z TWD ). ;) Nadejdzie taki czas, że zrozumiesz swój błąd, a teraz odcinam się od dyskusji, bo nie chcę zaczynać kłótni. :)

Ateizm jest obojętny na rzeczy aksjologiczne.

Deus vult

Opublikowano

@Marceli99

To nie jest kłótnia, tylko dyskusja :)

Nie chodziło mi o miasto, raczej o ludzi. Sam obserwuję, że zrobiła się masa małoletinch "ateistów", którzy obrali są drogę głównie z buntu, lub mody (podobno jest coś takiego), a nie z faktycznych przemyśleń. A bunt przekłada się właśnie na takie wieśniackie zachowania.

Oczywiście wiara może zmieniać ludzi na lepsze, ale może działać i w drugą stronę. Jest tu wiele zmiennych.

W jaki sposób chrześcijaństwo uczy wartości życia? Te dzisiejsze może i tak robi, jednak nie jest to ta sama wiara, która jest opisywana w Biblii. Chrześcijanie, ci rzymskokatoliccy wydają się wierzyć w całkiem innego boga niż tego, który jest ukazany w Biblii. 

Nie wiem co musiałoby się stać, żebym uznał mój brak wiary za błąd... Chyba musiałbym zobaczyć boga, pogadać z nim, nie będąc w stanie agonalnym lub pod wpływem. Ale wtedy to nie byłaby wiara... tylko wiedza, że bóg istnieje.

@TuFu x33

Możliwe, bo część z tych ateistów była ludźmi wierzącymi, którzy przemyśleli podstawy wiary :)

 

@Wojciech..

W miejscu o interpretacji fizyki...

Powiedzieliśmy praktycznie to samo, tylko w innych słowach.

Wynik doświadczenia jest jeden (fizyka jest jaka jest), to co się za nim kryje to inna sprawa (interpretacja wyniku). 

Ja jednak wzmiankę o tym, że trzeba sprawdzać te interpretacje, czy są one poprawne. Nie ma tu paradoksu o którym wspominasz.

 

Jesteśmy w miejscu, w którym nie możemy wnioskować o istnieniu transtendencji na podstawie faktów, a nawet nie jesteśmy pewni jak powstał świat. Ciekawi mnie czemu ciągle wykluczasz wiele teorii i upierasz się na tym, że świat został stworzony przez kogoś. Nie uczciwiej jest założyć, że nie wiesz?

 

Mam też wrażenie, że jesteś studentem teologii, filozofii, lub może startujesz na księdza i masz około 22 lat. Rzucasz takimi pojęciami, że ciężko jest Cię zrozumieć. Kolega nawet prosił, abyś gadał jak do normalnego człowieka... ja pisałem, żebyś pisał jak do barana, a ty dalej... :)

ps. trafiłem z wiekiem i "zawodem"? :)

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

@Marceli99

To nie jest kłótnia, tylko dyskusja :)

Nie chodziło mi o miasto, raczej o ludzi. Sam obserwuję, że zrobiła się masa małoletinch "ateistów", którzy obrali są drogę głównie z buntu, lub mody (podobno jest coś takiego), a nie z faktycznych przemyśleń. A bunt przekłada się właśnie na takie wieśniackie zachowania.

Oczywiście wiara może zmieniać ludzi na lepsze, ale może działać i w drugą stronę. Jest tu wiele zmiennych.

W jaki sposób chrześcijaństwo uczy wartości życia? Te dzisiejsze może i tak robi, jednak nie jest to ta sama wiara, która jest opisywana w Biblii. Chrześcijanie, ci rzymskokatoliccy wydają się wierzyć w całkiem innego boga niż tego, który jest ukazany w Biblii. 

Nie wiem co musiałoby się stać, żebym uznał mój brak wiary za błąd... Chyba musiałbym zobaczyć boga, pogadać z nim, nie będąc w stanie agonalnym lub pod wpływem. Ale wtedy to nie byłaby wiara... tylko wiedza, że bóg istnieje.

Ja polecam ze swojej strony wziąźć do łapy Bilbie i trochę się z nią zapoznać. W razie czego powołaj się na zakład pascala. ;)

Opublikowano

@Marceli99

Jeśli nic się tam nie zmieniło, to bóg chrześcijan jest ciągle krwiożerczym potworem, który karze dzieci za grzechy ojców. Ma fochy i kompleksy. Daje ludziom wolną wole, ale manipuluje nimi gdy mu się podoba... i wtedy zabija im dzieci.

Jest to chyba jeden z gorszych bogów jakich można wybrać. Wolę potwora spaghetti... jest bardziej przyjazny :)

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

@Marceli99

Jeśli nic się tam nie zmieniło, to bóg chrześcijan jest ciągle krwiożerczym potworem, który karze dzieci za grzechy ojców. Ma fochy i kompleksy. Daje ludziom wolną wole, ale manipuluje nimi gdy mu się podoba... i wtedy zabija im dzieci.

Jest to chyba jeden z gorszych bogów jakich można wybrać. Wolę potwora spaghetti... jest bardziej przyjazny :)

Wytoczyłeś odpowiedni argument aby zaprzestać z tobą dyskutować.

Opublikowano

Poznań raczej specyficznym środowiskiem nie jest. xD Nakazy i zakazy? Poza tym, że stajesz się lepszym człowiekiem nic się nie zmienia, a no fakt... odkąd zacząłem na poważnie praktykować chrześcijaństwo: Zostałem wegetarianinem, lepiej się uczę oraz darzę innych większym szacunkiem. Może ten wegetarianizm nie ma przekładu na chrześcijaństwo, ale dzięki właśnie religii uświadomiłem sobie, że KAŻDE życie jest cenne. ( sformułowanie rodem z TWD ). ;) Nadejdzie taki czas, że zrozumiesz swój błąd, a teraz odcinam się od dyskusji, bo nie chcę zaczynać kłótni. :)

Widzisz, nie trzeba religii, żeby wiedzieć, że każde życie jest cenne. Każdy ROZSĄDNY człowiek o tym wie, tak samo jak należy postępować w życiu, co jest dobre a co złe. Religia daje ludziom nadzieje, że jest nagroda za to jak postępują i kara jeżeli nie postępują według zasad swojego wyznania.

 

Wytoczyłeś odpowiedni argument aby zaprzestać z tobą dyskutować.

W pewien sposób chodziło mu o dość istotne zagadnienia. W Biblii jest napisane, iż Jahwe jest miłosierny, jednak wiele razy tego nie okazuje. Potop? W prawdzie pisze tam, iż nigdy więcej już taki nie nastąpi, jednak co z tego, który dobry Bóg dopuścił by się czegoś takiego. Wracając do jego dobroci, karze ludzi WIECZNYM cierpieniem za to jak postępują na Ziemii za kilkanaście/kilkadziesiąt lat życia tutaj, SKAZUJE ICH NA WIECZNE CIERPIENIE, jednak nie daje żadnych powodów, aby w niego wierzyć. Wiara w Boga to tak na prawdę wiara w słowa innego człowieka. Bo żaden z nas go nie widział, nie słyszał, czy też nie czuł wszystko co o nim wiemy to to co zachowało się w Biblii i to co przekazali nam inni ludzie. Nie mamy żadnych logicznych powodów, aby w niego wierzyć ( mówię tutaj o postaci "Boga" jaką mamy w Biblii czy też innych świętych księgach typu Koran).

                    

                                                  2d0ns76.jpg

                             

A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki.

— Friedrich Nietzsche

Opublikowano

@Marceli99

Tu chodzi o podstawy Twojej religii. Powinieneś mieć jakieś zdanie na takie tematy, skoro wyznajesz tą religię. 

 

@Hidan95

Ładnie rozwinąłeś moją myśl... dokładnie o to mi chodziło.

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

@Marceli99

Tu chodzi o podstawy Twojej religii. Powinieneś mieć jakieś zdanie na takie tematy, skoro wyznajesz tą religię. 

Ja swoje zdanie już wyraziłem, a raczej słowo a brzmi ono - cierpliwości. Te słowo oddaję w 100% moją wiarę i to co chcę przekazać innym.

Opublikowano

 

@Wojciech..

W miejscu o interpretacji fizyki...

Powiedzieliśmy praktycznie to samo, tylko w innych słowach.

Wynik doświadczenia jest jeden (fizyka jest jaka jest), to co się za nim kryje to inna sprawa (interpretacja wyniku). 

Ja jednak wzmiankę o tym, że trzeba sprawdzać te interpretacje, czy są one poprawne. Nie ma tu paradoksu o którym wspominasz.

 

Jesteśmy w miejscu, w którym nie możemy wnioskować o istnieniu transtendencji na podstawie faktów, a nawet nie jesteśmy pewni jak powstał świat. Ciekawi mnie czemu ciągle wykluczasz wiele teorii i upierasz się na tym, że świat został stworzony przez kogoś. Nie uczciwiej jest założyć, że nie wiesz?

 

Mam też wrażenie, że jesteś studentem teologii, filozofii, lub może startujesz na księdza i masz około 22 lat. Rzucasz takimi pojęciami, że ciężko jest Cię zrozumieć. Kolega nawet prosił, abyś gadał jak do normalnego człowieka... ja pisałem, żebyś pisał jak do barana, a ty dalej... :)

ps. trafiłem z wiekiem i "zawodem"? :)

1. Oczywiście że poglądami materialistycznymi, ateistycznymi nie da się wyjaśnić zjawisk, praw rządzących mechaniką kwantową. Ateizm był wspierany przez przez mechanikę klasyczną, gdzie wszystko można było opisać i że nauka jak po spirali dojdzie do całej wiedzy wszechświata.  

2. Ty nie musisz wnioskować że istnieje transcendencja, ale wiele osób zajmujących się nauką widzi to w naturze w tym ja. 

3. Podaj mi te teoria które wykluczam.

4. Ja nie mówię że zostałem stworzony przez "kogoś" ja tylko twierdze że Kreator rozpoczął pewien proces i on się ciągnie, nie jesteś w stanie zaprzeczyć tym faktom gdyż nie znajdzies tej odpowiedzi w nauce. 

5. Mój wiek jest podany w profilu, nie zamierzam iść na żadnego księdza i na filozofa. Interesuje mnie współczesna fizyka, technika itd. 

Deus vult

Opublikowano

Widzisz, nie trzeba religii, żeby wiedzieć, że każde życie jest cenne. Każdy ROZSĄDNY człowiek o tym wie, tak samo jak należy postępować w życiu, co jest dobre a co złe. Religia daje ludziom nadzieje, że jest nagroda za to jak postępują i kara jeżeli nie postępują według zasad swojego wyznania.

 

W pewien sposób chodziło mu o dość istotne zagadnienia. W Biblii jest napisane, iż Jahwe jest miłosierny, jednak wiele razy tego nie okazuje. Potop? W prawdzie pisze tam, iż nigdy więcej już taki nie nastąpi, jednak co z tego, który dobry Bóg dopuścił by się czegoś takiego. Wracając do jego dobroci, karze ludzi WIECZNYM cierpieniem za to jak postępują na Ziemii za kilkanaście/kilkadziesiąt lat życia tutaj, SKAZUJE ICH NA WIECZNE CIERPIENIE, jednak nie daje żadnych powodów, aby w niego wierzyć. Wiara w Boga to tak na prawdę wiara w słowa innego człowieka. Bo żaden z nas go nie widział, nie słyszał, czy też nie czuł wszystko co o nim wiemy to to co zachowało się w Biblii i to co przekazali nam inni ludzie. Nie mamy żadnych logicznych powodów, aby w niego wierzyć ( mówię tutaj o postaci "Boga" jaką mamy w Biblii czy też innych świętych księgach typu Koran).

To że istnieje cierpienia wcale nie neguje istnienia Boga. Zło jest po prostu brakiem miłości, czy odrzuceniem Boga. To człowiek sam przez swoje czyny myśli wpływa na otoczenie i to sam człowiek sam pod sobą kopie rów. Jest to świadomość zbiorowa, oraz przyczynowość wsteczna która wynika z zjawisk kwantowych. 

Deus vult

Opublikowano

@Wojciech..

Nie istnieją poglądy ateistyczne, które wyjaśniają zjawiska fizyczne. Ciągle wydajesz się nie rozumieć ateizmu. Ateizm jest przeciwieństwem teizmu (jak sama nazwa wskazuje). Ateizm jest tylko brakiem wiary w boga.... Nie twórz doklejaj niczego tam na siłę, bo to już nie będzie ateizm, tylko Twój własny twór.

 

Wykluczasz choćby teorię, że świat powstał sam z siebie, lub, że istniał zawsze.

 

Brak jest dowodów na świadomość zbiorową, lub na to, że mogłaby ona wpływać na świat. ...naukowy bełkot

 

Porozmawiajmy może jednak o bogu i jego właściwościach.

Bóg chrześcijański opisywany jest jako doskonały, że jest miłością itp. Twierdzisz, że wywołał potop bo odrzucił sam siebie i miał brak miłości? W biblii jest napisane, że bóg wpłynął na myśli faraona tak aby nie wypuścił ludzi Mojżesza, w wyniku czego zabił dzieci. Gdzie tu było odrzucenie boga lub brak miłości? To bóg wykopał grób faraonowi i wrzucił go do niego. Twój bóg bawi się wolną wolą ludzi, gdy chce. 

Cierpienie neguje istnienie doskonałego oraz miłosiernego boga. Gdybym ja mógł kogoś uratować miliard ludzi i nie zrobiłbym tego... byłbym pewnie postawiony obok Hitlera. Twój bóg pozwala na to... i kochasz go... i dajesz mu wymówki.

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

@Wojciech..

Nie istnieją poglądy ateistyczne, które wyjaśniają zjawiska fizyczne. Ciągle wydajesz się nie rozumieć ateizmu. Ateizm jest przeciwieństwem teizmu (jak sama nazwa wskazuje). Ateizm jest tylko brakiem wiary w boga.... Nie twórz doklejaj niczego tam na siłę, bo to już nie będzie ateizm, tylko Twój własny twór.

Ale ateizm opiera się na naturalizmie naukowym i na materializmie. Że nic poza materią nie istnieje. Że materia jest nieskończona itd

 

Wykluczasz choćby teorię, że świat powstał sam z siebie, lub, że istniał zawsze.

Ale to nie jest teoria, tylko wiara. Jeśli by powstał natychmiast by się zapadł. 

 

@Wojciech..

Brak jest dowodów na świadomość zbiorową, lub na to, że mogłaby ona wpływać na świat. ...naukowy bełkot

Brak dowodów, bo nauka opiera się na XiX wiecznych pozytywistycznych czy oświeceniowych założeniach. Że jedyną drogą poznania jest materializm. Przykładowo kosmologia materialistyczna wyklucza istnienie czegoś co znajduje się poza wszechświatem. Rodzi to pytanie, czym jest wszechświat. Nauka materialistyczna jest ograniczona i to w dużym stopniu. 

 

Jest interpretacja mechaniki kwantowej w której świadomość dokonuje kolapsu, redukcji falowej dla laików materializacja funkcji falowej. I to w niej człowiek odgrywa kluczową rolę w kreowaniu rzeczywistości, wykonując pomiar miliardy razy na sekundę tworzysz tą rzeczywistość. 

 

 

Porozmawiajmy może jednak o bogu i jego właściwościach.

Bóg chrześcijański opisywany jest jako doskonały, że jest miłością itp. Twierdzisz, że wywołał potop bo odrzucił sam siebie i miał brak miłości? W biblii jest napisane, że bóg wpłynął na myśli faraona tak aby nie wypuścił ludzi Mojżesza, w wyniku czego zabił dzieci. Gdzie tu było odrzucenie boga lub brak miłości? To bóg wykopał grób faraonowi i wrzucił go do niego. Twój bóg bawi się wolną wolą ludzi, gdy chce. 

Cierpienie neguje istnienie doskonałego oraz miłosiernego boga. Gdybym ja mógł kogoś uratować miliard ludzi i nie zrobiłbym tego... byłbym pewnie postawiony obok Hitlera. Twój bóg pozwala na to... i kochasz go... i dajesz mu wymówki.

Nie jestem teologiem żeby dyskutować na takie tematy. 

Najlepsze jest to jak ateista podaje przykłady z Biblii a w innym przypadku piszę że to bajki. 

Po drugie patrzysz krótkowzrocznie i tylko ukazujesz ziemskie życie, które jest tylko przejściem do życia wiecznego. Kto nie odkupi win nie wstąpi do wiecznego raju. Więc cierpieniem wykupujesz sobie życie w raju. Jeśli istnieje niebo to dla nas nie ma znaczenia kiedy zginiesz. 

Wspominasz Hitlera ale to on zabijał w imię materialistycznej ideii ewolucjonizmu. Pozbywanie się tych którzy nie pasują na społeczeństwa. 

Deus vult

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...