Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Konkurs działu Anime


Enzil

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

1349709630-U247153.png

 

 

 

 

1. Stwórz własne AMV!

 

Anime music video czyli macie zrobić sklejankę scen z różnych anime będących "teledyskiem" do wybranej przez siebie piosenki.

Konkurs jest czasochłonny i wymaga wiele pracy, więc nagrody są dla 3 pierwszych miejsc.

 

1 miejsce - Gold Member + zmiana tytułu usera 1x

2 miejsce - Blue Member + zmiana tytułu usera 1x

3 miejsce - Blue Member

 

AMV ma się zaczynać od Waszego nicku na mpc :)

 

 

2. Napisz opowiadanie do jednego z wybranych anime!

 

Opowiadanie ma być uzupełnieniem / historyjką, która mogła się przytrafić znanym postaciom z anime. Może być alternatywnym zakończeniem, całkowitą fantazją na temat lub po prostu dodatkowym przeżyciem bohaterów. Przykład z portalu naruto shippuuden.

 

1 miejsce - Gold Member + zmiana tytułu usera 1x

2 miejsce - mpc champion

3 miejsce - -10% do pasku warnów

 

3. Opublikuj jak najwięcej anime na naszym forum (nie mają się dublować z tymi, które już są!)!

 

Publikacje mają zawierać nazwę danego anime, linki gdzie można obejrzeć, obrazek tytułowy i krótki opis stworzony SAMODZIELNIE.

 

1. Blue Member

2. -10% do paska ostrzeżeń

3 -5% do paska ostrzeżeń

 

4. Rysunek (własnoręczny - ma mieć podpis z Waszym nickiem z mpc)

 

Macie narysować rysunek jakiejś postaci z anime. Możecie wrzucić skan / zdjęcie ;)

 

1. Gold Member

2. Mpc Champion

3. - 5% do paska ostrzeżeń

 

DYSKUSJA DOTYCZĄCA KONKURSU

 

 

 

UWAGA!

Każdy pisze w tym temacie TYLKO 1 post, w którym będą Wasze prace (oprócz pkt3. - to robicie w nowych tematach).

 

@Asparte

Trzeba od nowa - wszyscy równe szanse

:)

1364561328-U384748.png


sygna by b4rt4z


Weteran
Opublikowano

Ja też chcę, ja też chce!! Prooosze (T_T)

Moja pracka, chyba nie muszę wyjaśniać, co to za postać i z jakiego anime :P

 

1349777206-U247153.jpg

 

Nie czepiać się rozmazywania, rysowałam na biurku, a nie na sztaludze, więc automatycznie cały rękaw w graficie....

Opublikowano

Bleach - Tajemnica feniksa . część 1

 

Ichigo już od dłuższego czasu prowadził w miarę normalne życie w którym raz na jakiś czas zdarzyło mu się zabić pustego

czy odesłać zbłąkaną duszę do soul society , jednak przez ostatnie dni w karakurze panowała ponura atmosfera która z dnia na dzień

przybierała na sile , ciemne chmury które rozpościerały się nad karakurą i burze sprawiały że atmosfera nie była za ciekawa .

 

Spoglądając przez okno swojego domu Ichigo zobaczył czarny portal który otworzył się nad miastem a z którego to zaczęły wręcz wylewać

się hordy pustych , bez zastanowienia szybko ubrał się i wybieg z domu w stronę portalu .

Wtym samym momencie Ishida przyglądał się wszystkiemu i już miał interweniować kiedy przed jego oczami przeleciała ściana niebieskiego ognia w parę chwil zniszczyła portal i spopieliła wszystkich pustych , kiedy Ichigo dotarł na miejsce niczego już nie było , stał tam tylko zszokowany Ishida do którego po chwili podbiegł oczekując wyjaśnień .

 

Ichigo : Gdzie ci puści którzy zaatakowali miasto , co się z nimi stało ?!

Ishida ( po chwili oprzytomnienia ) : To... to nie możliwe

Ichigo : Pewnie sam ich wybiłeś i chcesz się ze mną drażnić .... w takim razie żegnam

Ishida : Czekaj kurosaki ! ( krzyknął ishida )

Ichigo : O co ci chodzi ?

Ishida : Ja .... przed chwilą tu przybiegłem , gdy naglę ... wielki ściana niebieskiego płomienia pojawiła się przede mną .

Ichigo : Niebieski płomień !? jak to możliwe !

Ishida : Nie wiem czy to możliwe czy nie ale to właśnie widziałem ( poprawił okulary )

Ichigo : Myślisz że to ktoś z hueco mundo ponownie zakatował , tylko w jakim celu ?

Ishida : Nie wiem kto to i dlaczego to zrobił ale dobrze było by się dowiedzieć

Ichigo : W takim razie jedyna sensowna opcja ...

Ishida : Tak ,idziemy do urahary

 

Idąc do urahary zauważyli pewnego człowieka w kapturze z pod którego wystawały długie niebieskie włosy , jednak po chwili postać znika wśród tłumów ludzi z parasolami .

 

Po dojściu na miejsce u Urahary .

 

Urahary : Hmmmm więc niebieski płomień tak ?

Ishida : Myślę że to sprawka jakiegoś arrancara

Urahara : Być może jednak niebieski płomień nie jest znany od czasów .... to nie możliwe ( z zdziwieniem )

Ichigo : Co się stało !, kim jest ten użytkownik niebieskiego płomienia ?!

Urahara : Wydaje mi się że to feniks

Ishida/Ichigo : Feniks ???

Ishida : Ten egipski ptak ? , symbol słońca tutaj !!

Urahara : Nie nie , chodzi tutaj bardziej o jego umiejętności niż wygląd , feniks to nadal wizualnie człowiek jednak w środku płonie ogień

który w każdej chwili może ukazać wam swoje skrzydła , pamiętajcie ogień feniksa jest nieodwracalny i nie da rady

odzyskać spalonej przez niego duszy , w dodatku feniksy są nieśmiertelne lecz ich proces odradzania trwa trochę dłużej

niż w mitach i znanych wam historiach .

Ishida : Dłużej czyli ile ?

Urahara : Kilkaset lat , popioły feniksa są wieczne , nie da rady ich zniwelować czy zniszczyć , jednak każda

śmierć feniksa zabiera kawałek jego duszy i wspomnień .

Ichigo : Ale skąd tutaj feniks , jaki ma cel ? , dlaczego nam pomógł ?

Urahara : Feniksy były dawną gwardią strażniczą króla soul society , tylko one miały tam dostęp , w porównaniu do aizena nie musiały tworzyć klucza , jednak wiele z nich w obronie zginęło i odradza się do dziś , samo soul society próbowało to zataić z powodu pewnych okoliczności ....

Ishida : Okoliczności ?

Urahara : Nie wiem czy mogę tak o tym swobodnie mówić ale chyba dobrze żebyście wiedzieli z czym macie walczyć

Ichigo : Walczyć ?! , przecież to gwardia samego Króla powinni być po naszej stronie

Urahara : Po części są jednak ... , kilkaset lat temu w soul society doszło do pewnego buntu

pewnie domyślacie się że chodzi o feniksy jednak sprawa nie była taka prosta , feniksy buntowało się

przeciwko władzy soul society jednak z drugiej strony dalej walczyły z pustymi , tak powstały dwie frakcje które mimo

wspólnych celów walczyły między sobą .

Ishida : Czyli jak rozumiem jeden z feniksów zmartwychwstał i przypadkowo pomógł nam jednak jego celem było zabicie nas?

świetnie ....

Urhara : Coś w tym rodzaju choć nie do końca , nie wszystkie feniksy były zbuntowane , jednak te które przeżyły lub były neutralne

wróciły do króla aby stać u jego boku . Reszta odradza się i walczy do dziś , soul society miało zamiar łapać i eliminować

wszystkie zbuntowane feniksy które się odrodzą , jednak jak widać coś im nie wyszło ....

 

Bleach - Walka w imię niczego ? . część 2

 

Minęła chwila ciszy gdy do pokoju weszła jak zwykle wesoła Inoue

 

Inoue : Urahara-san przyniosłam zakupy o które pan prosi.... Ichigo !? Ichida !? co wy tu robicie

powiedziała ze zdumieniem Inoue

Ichigo : Jakby to powiedzieć ...

Ishida : Badamy sprawę feniksów

Inoue : Feniksów ?

Urahara : W każdym razie odłóż zakupy i usiądź ( odpowiedział z uśmiechem urahara )

 

Parę minut później ....

 

Inoue : Więc o tym mówiliście , ale chyba nie zamierzacie z nimi walczyć ?

Ichigo : Jakoś nie specjalnie palę się do walki ( powiedział chwytając się za głowę z uśmiechem )

Ishida : Jednak jeśli tego będzie wymagać sytuacja będziemy walczyć ( powiedział stanowczo )

Urahara : Mnie czeka na dziś jeszcze wiele pracy a zatem zostawiam was samych , i pamiętajcie ogień

feniksa nie jest zwykłym ogniem .... ( w pokoju zapada cisza )

 

Urahara wychodzi z pokoju .

 

Inoue : Więc macie jakiś plan ?

Ichigo : Jeszcze nad tym nie myśleliśmy ..

Ishida : Spróbuje samemu poszukać informacji , jeśli coś by się działo będę w okolicy

Ichigo : Może pójdziemy do mnie , przy okazji zobaczymy czy coś zostało na miejscu portalu

Inoue : Do ciebie ! będziemy sami ? nie wiem czy ... ( zarumieniona Inoue )

Ichigo : O co ci chodzi ? ( z zdziwieniem )

Ishida : Debil ...

 

Jakiś czas później w drodze do domu ichigo .

 

Ichigo : Myślisz że uda nam się z nimi dogadać ?

Inoue : Nie wiem czy nam się uda ale mam nadzieje że nie podejmiesz żadnych pochopnych decyzji ( cichym głosem )

 

Spojrzał na inoue i uśmiechną się

 

Ichigo : Też mam taką nadzieje , jednak nadal zastanawiam się nad tym jak ten feniks jeszcze żyje , i dlaczego

jeszcze nikt z soul society o tym nie wie hmmm

 

W tej samej chwili na środku uliczki którą szli pojawiła się przed nimi postać w kapturze z wystającymi niebieskimi włosami

wyciąga ręka po czym pojawia się w niej miecz skąpany w niebieskim ogniu unosi go i w jednej chwil wykonuje cięcie w stronę ichigo i inoue

Ichigo ( bez zastanowienia ) wyciągną swój miecz i krzykną BAN-KAI !

Miecz ichigo w ciągu paru sekund ledwie skontrował atak przeciwnika , inoue użyła swojej tarczy która także ledwo wytrzymała .

 

Ichigo ( w myślach ) : Prawie złamała mój miecz ... , nie wierzę że posiadają aż taką siłę , w takim razie jak soul society miało

zamiar je eliminować skoro ja ledwie przeżyłem atak .

 

Po chwili feniks opuszcza broń i zdejmuje kaptur z którego wyłania się piękna dziewczyna z niebieskimi włosami powiewającymi na wietrze

 

Feniks : Nazywam się Atsuko Koyomi jestem kapitanem drugiego oddziału feniksów gotei 15

Ichigo i Inoue staneli oszołomieni i nie wiedzieli nad czym rozmyślać to że kobieta jest feniksem a może to że jest kapitanem

oddziału feniksów w gotei o którym nigdy nie słyszeli .

Ichigo : Więc Koyomi dlaczego to robisz ?

Koyomi : Dlaczego robie co ? , walczę z buntownikami soul society to mój obowiązek

Ichigo : Buntownikami ! ? o czym ty mówisz ( z zdziwieniem )

Koyomi : Zostałam wysłana do tego miasta aby unieszkodliwić wszystkich zbuntowanych shinigami

Ichigo ( w myślach ) : O czym ona mówi , przecież to oni się zbuntowali ! , nawet jeśli jest po stronie soul society to dlaczego

chce walczyć z shinigami a nie z zbuntowanymi feniksami , niczego nie rozumiem o co w tym chodzi ...

Koyomi : Także nadszedł czas i na was mimo że jeszcze nie widziałam tak silnych zwykłych shinigami którzy przetrwali by mój atak

Inoue : Nie jesteśmy żołnierzami ale zwykłymi ludźmi ! , co prawda ichigo jest zastępczym shinigami ale nie jest zły

Koyomi : Nic z tego nie rozumie , więc co tutaj robicie i dlaczego nie walczycie a zamiast tego włóczycie się po mieście

 

W tej chwili koyomi zdała sobie sprawę że to miasto jest całkiem inne , jakby przeniosła się w czasie ...

 

Koyomi : Co tu się dzieje ! o co tu chodzi ! ( krzyczała chwytając się za głowę , po czym po chwili zemdlała )

Ichigo : To nie ma sensu ! ( po czym podbiegł do dziewczyny i wziął ją na ręce )

Ichigo : Musimy ją zabrać w bezpieczne miejsce i wyjaśnić całą tą sytuacje

Inoue : A co jeśli nas zaatakuje znowu ? ( z przerażeniem )

Ichigo : Musimy zaryzykować nie zostawie jej tutaj

Parę chwil później u urahary ...

Urahra otwiera drzwi inoue i widzi ichigo który trzyma nieprzytomną dziewczynę na rękach

Urahara : Wejdźcie szybko !

 

Chwilę później po wyjaśnieniach ichigo .

 

Urahara : Hmmm , pamiętacie jak wspominałem że feniksy po śmierci tracą część swojej duszy i wspomnień

prawdopodobnie to jest przyczyną , jednak dalej nie rozumiem dlaczego chce walczyć przeciwko zbuntowanym

shingiami o których pierwszy raz słyszę .

Ichigo : Urahara-san myślisz że soul society coś zataiło ?

Urahara : Pewnie tak , nie pierwszą i nie ostatnią rzecz ...

Ichigo : Wspomniała też co o gotei 15

Urahara : Gotei 15 !? nigdy o tym nie słyszałem

Inoue : Więc co zrobimy ?

Urahara : Na razie musimy poczekać aż odpocznie i ocknie się do tego momentu spróbuje jeszcze poszperać

w tej sprawie a wy zostańcie przy niej gdyby się obudziła musi mieć kogoś kto jej to wytłumaczy .

 

Bleach - Nierozstrzygnięte spory . część 3

 

W tym samym czasie nad pochmurnym niebem karakury wyłaniają się wrota Senkai z których kolejno pojawiają się kapitan

11 oddziału Kenpachi Zaraki , kapitan 6 oddziału Kuchiki Byakuya oraz kapitan 12 oddziału Mayuri Kurotsuchi wraz ze swoimi

porucznikami .

 

Jednocześnie w sklepie urahary dochodzi do przebudzenia Koyomi tajemniczego niebieskiego feniksa .

Dziewczyna po woli otwiera oczy i zdziwieniem zapytała ...

 

Koyomi : Dlaczego ja tutaj ... , czemu mnie uratowaliście

Ichigo : To co teraz się dzieje będzie dla ciebie dosyć szokujące ale jesteś jedynym feniksem

jakiego zaobserwowano od kilkuset lat , prawdopodobnie reszta twoich braci nie żyje lub udała się

aby służyć królowi .

Koyomi : To to .. nie możliwe ! przecież minęło parę dni

Ishida : Dla ciebie mogło minąć parę dni ale jesteśmy w XXI wieku

Koyomi : Więc to prawda że tracimy część siebie po śmierci , może dlatego nie pamiętam jak zginęłam

 

Inoue chwyta dziewczyna za rękę z uśmiechem po czym mówi

 

Inoue : Cokolwiek by się nie stało postaramy się pomóc ci

Ishida : Jednak mimo wszystko nie wiemy jak na to zareaguje gotei ani czy możemy jej ufać ( poprawia okulary )

Koyomi : Nie wiem co powiedzieć , póki co sama nie potrafię uporządkować myśli .

Ichigo : Tak czy inaczej musimy się dowiedzieć ...

 

W tej chwili do pokoju wpada zdenerwowany urahara .

 

Urahara : Właśnie przez bramę Senkai weszło do karakury trzech kapitanów ze swoimi porucznikami !

Ishida : Węc jednak przyszli po nią

Inoue : Nie możemy im dać ją tak po prostu zabić !

Ichigo : Też nie mam zamiaru im na to pozwolić

 

W tym momęcie kurosaki wybiega z pokoju słysząc tylko krzyczącego z dala ishidę

 

Ishida : Kurosaki pamiętaj nie jesteśmy tu aby walczyć tylko wyjaśnić tą sprawę

Inoue : Myślisz że uda mu się ich powstrzymać ?

Ishida : Wierzysz w to ? , idę za nim a ty zaopiekuj się koyomi

Inoue : Uważaj na siebie !

Koyomi : To wszystko moja wina .... nie wiem co mam zrobić

Urahara : Na razie musisz odpoczywać , resztę zostaw im , raczej nie ma co wątpić w możliwości dyplomatyczne kurosakiego ( z uśmiechem urahara )

 

Już chwilę po wyjściu kurosakiego pojawiają się koło niego wszyscy przybyli kapitanowie .

 

Byakuya : Ze względu na twoja dokonania i poświęcenie dla gotei nie mamy zamiaru z tobą walczyć

jednak musicie nam oddać feniksa , jest on nieprzewidywalny i może stanowić dla wszystkich

zagrożenie

Kurotsuchi : Dawno już czekałem na taki okaz do eksperymentowania , mam nadzieje że go zbytnio nie uszkodziliście

Ichigo : Ten feniks nazywa się Atsuko Koyomi i jak twierdzi jest a raczej była kapitanem gotei 15

Byakuya : Nie możliwe kapitan !? , gotei 15 !?

Kurotsuchi : Widzę że sprawa przybrała ciekawe obroty , teraz jeszcze bardziej mam ochotę

na przeprowadzenie paru eksperymentów

Zaraki : Nie wiem o czym oni pieprzą nie obchodzi mnie żaden feniks , przyszedłem tutaj powalczyć ( z uśmiechem )

Ichigo : A ten znowu to samo ...

 

W tym samym czasie ishida pojawia się obok kurosakiego

 

Ishida : Kurosaki nie podejmuj pochopnych decyzji ! , zastanów się co robisz ! ( wykrzykną )

Ichigo : Jeszcze nic nie zrobiłem ...

Zaraki: ICHIGO !!! ( z podekscytowaniem )

 

Ichigo wyciąga swój miecz po czym mówi .

 

Ichigo : Czyli jednak będziemy musieli rozwiązać to po staremu

Ishida : Mam nadzieje że nie strzeli ci jakiś głupi pomysł do głowy

Ichigo : O to bądź spokojny , chcę tylko wyjaśnić co poniektóre sprawy

Byakuya : Mam nadzieje że postąpisz rozsądnie kurosaki ichigo

Zaraki : Skończcie te tępe rozmówki nie po to tu jesteśmy

Byakuya : Skoro chcecie rozwiązać to w ten sposób nie mam zamiaru w to ingerować , jesteśmy tu po feniksa

a to co zrobi ten idiota będzie już jego zmartwieniem

Zaraki : ( z uśmiechem ) Zaraz przekonamy się kto tu jest idiotą jak tylko skopię mu dupę

 

Bleach - Akcja nabiera tępa . część 4

 

Niedługo po rozmowie nastaje gorąca atmosfera ichigo bez wahania chwyta miecz obiema dłońmi i aktywuje swój

tryb Ban-Kai nie mijają sekundy jak zaraki zdejmuje swoją opaskę , po chwili już wszyscy zaczynają czuć gigantyczną

energię gromadzącą się między nimi . Zaczynają szturmować na siebie w okrzyku jednak ...

wielki czerwony płomień przerywa ich walkę , był on na tyle potężny że żaden z nich nie dał rady go sforsować , ku zdziwieniu

wszystkich z niedala wyłaniają się trzy postacie

 

Ichigo : Feniksy ! nie to niemożliwe . ( wykrzyczał ze ździwieniem )

 

Po chwili wzrok wszystkich skierowany jest na przybyszów którzy wyglądem przypominają feniksy , wielkie rozpościerające się w ogniu skrzydła

miecze skąpane w ogniu , wszyscy patrzą z niedowierzaniem

 

Trzy feniksy każdy inny czarny stojący po środku wydający się być kimś ważnym , oraz niebieski i zielony feniks którzy stali

pomiędzy .

 

Ichigo : Trzy feniksy... , ale skąd !? , przecież jedynym odrodzonym feniksem na ziemi jest Koyomi , nie możliwe aby było ich więcej

soul society nie przeoczyło by tak istotnego faktu ...

Ishida : Być może nie pochodzą z naszego świata , jednak mimo to nie powinny ingerować w nasze sprawy

 

W tym momęcie odzywa się jeden z feniksów chowający swój miecz do pochwy

 

Czarny Feniks : Mylisz się człowieku , to prawda nie jesteśmy z tego świata jednak wezwał nas tu sam król , naszym celem jest

odzyskanie koyomi i sprowadzenie z powrotem , mam nadzieje że nam tego nie utrudnicie

Zaraki : Myślisz że możesz bezkarnie wtrącać się w naszą walkę dupku ( wykrzyczał )

 

Po chwili zaraki zaczął szarżować na feniksy , kiedy jeden z nich ( niebieski ) w ułamku sekund pojawił się za nim i unosząc nad nim miecz

uderzył potężnym ogniem który tak dotkliwie spalił zarakiego że ten już po chwili odczuł jego skutki kiedy ledwie stał trzymając miecz

uchylony ku ziemi .

 

Byakuya : tak potężne istoty na usługach króla , nic dziwnego że tylko aizen był na tyle głupi aby chcieć tam wtargnąć

Kurotsuchi : nie wiem czy dalsza walka z nimi będzie miała sens , no cóż ja wracam , jak uda wam się coś dorwać chętnie

bym się temu przyjrzał z bliska przy użyciu skalpela ( z uśmiechem )

Ichigo : ( w myślach ) jednym uderzeniem płomienia tak obezwładnić zarakiego , nawet dla mnie nie wiem czy było by to możliwe

aby doprowadzić go do takiego stanu ( z przerażeniem )

Zaraki : Hm Ha ha ha ha takim miernym atakiem chciałeś mnie zabić ?

 

W tym momencie zaraki chwycił miecz w obie dłonie i zaczął po raz kolejny szturmować jednak tym razem niebieski feniks w parę chwil przebił jego tors trzymając w nim miecz użył swoich płomieni , zarakiemu udało się wykonać cięcie kiedy śmiał mu się prosto w twarz uszkadzając rękę feniksa , jednak ogień przeszywający zarakiego był na tyle silny że już po chwili opuścił broń i upadł na ziemie .

 

Ishida : Niemożliwe ! powalił zarakiego

Ichigo : Ze mną nie będzie już tak łatwo ! ( wykrzyczał ) , ( w myślach ) nie wiem czy będę w stanie ich pokonać ale muszę obronić

koyomi : Nie pozwolę jej zabrać, sama powinna decydować o swoim losie

Byakuya : W obecnej sytuacji jesteśmy zmuszeni się wycofać

 

Sytuacja kapitanów patowa dlatego w wyniku poniesionych strat i przewagi przeciwnika musieli się wycofać i zabrać

pół żywego zarakiego , który był eskortowany przez byakuye oraz poruczników .

 

Ishida : Kurosaki wiem że chcesz bronić koyomi ale w obecnym stanie ...

Ichigo : Bezwzględu na sytuację nie mam zamiaru porzucić osoby w potrzebie

niebieski Feniks : Skoro tak uważasz przygotuj sobie grób człowieku , niedługo skończysz jak twój poprzednik

Ichigo : To się jeszcze okaże , ( w myślach ) musi być jakiś sposób aby ich pokonać , w sumie wystarczyło by omijać ich ognia ale

ta prędkość nie wiem czy będę w stanie za nimi nadążyć a jeden zły ruch może kosztować mnie życie , cholera

 

Jeden z feniksów ( zielony) pojawił się obok ichigo kiedy ten uśmiechną się a po chwili był tuż za nim , z zdziwieniem feniks obraca głowę a tam widzi już tylko ostrze wbijające się w jego żebra , feniks zaczyna się śmiać , ichigo nie wie jak ma na to zareagować jest zdziwiony i trochę przerażony obecną sytuacją , feniks robi coś na co kurosaki nie mógł być przygotowany , chwyta jego miecz i nie mija chwila kiedy jest on skąpany w ogniu , ichigo szybko go wyciąga jednak jego dłoń i ramię są całe oparzone a on sam odsuwa się i zbiera siły , w tym czasie rana feniksa zaczyna się palić a po chwili jest już zregenerowana .

 

Ichigo : Uleczył się , jak mam do cholery walczyć z nieśmiertelnym przeciwnikiem ( w nerwach )

 

Ichigo uśmiecha się a jego miecz pokrywa już czarna smuga energi , feniks nawet nie zdążył zareagować kiedy ichigo był nad nim i wykrzykną tylko .

 

Ichigo : Getsuga Tenshou !

 

Feniks próbuje odbić atak mieczem jednak jest on na tyle potężny że musi użyć swojego ognia mimo to doznaje sporych obrażeń , feniks

wydaje się być strasznie zmęczony i rozkojarzony po tym ataku .

 

Ichigo : ( w myślach ) Jeśli jest jakieś ograniczenie w używaniu swojego ognia przez feniksy to tez właśnie je wyczerpał , jednak nie wydaje się być całkiem brz sił a pozatym pozostaje jeszcze tamta dwójka , cholera

 

W tej chwili jeden z feniksów stojących z tyłu widząc jak jego przyjaciel jest sponiewierany przybliża się do ichigo .

 

Czarny Feniks : Widzę że posiadasz wielką moc , dlatego nie możemy ryzykować utraty jednego z nas , tutaj kończy się twój żywot

żegnaj kurosaki ichgio

 

Ichigo widząc unoszący się miecz feniksa skąpany w ogniu który już leciał w jego stronę nie widział co zrobić był roztrzęsiony i wyczerpany a nie było już czasu na unik . W tej chwili dzieje się coś całkiem niespodziewanego , przed ichigo pojawia się postać otoczona niebieskim ogniem to Koyomi mijają sekundy kiedy feniks uderza ją swoim ogniem powodując krytyczne obrażenia po chwili wszyscy są zdumieni zaistniałą sytuacją , feniks wyciąga swój miecz z koyomi i oddala się .

 

Koyomi : Nie wiem dlaczego to zrobiłam ale mam nadzieje że uda ci się przeżyć , moje życie tutaj i tak już nie miało sensu ( z łzami w oczach )

Ichgio : To nie prawda! Każdy ma jakiś cel w życiu! Nie możesz teraz odejść ! (krzycząc w kierunku nieba, trzymając ją delikatnie za głowę )

 

Koyomi popatrzyła na niego uśmiechnęła się i upadła w jego ręce , ichigo złapał ją i zaczyna płakać .

 

Czarny Feniks : Powinieneś się cieszyć. Poświęciła swoje bezwartościowe życie dla tak nędznego człowieka jak ty. Dla nas jedynie miało znaczenie to że była feniksem

Ichigo : Więc chcieliście ją tylko wykorzystać ... ( ze złością )

Czarny Feniks : Nazywaj to jak chcesz nasza praca tutaj się kończy także żegnaj

dziś jeszcze podarujemy ci życie

 

Ichigo odkłada koyomi na ziemie po czym po chwili z upuszczoną głową mówi .

 

Ichigo : To jeszcze nie koniec ...

 

Nagle w ichigo coś wybuchło , w tym momencie zmienia się , po chwili widać już na nim tylko rogatą maskę hollowa ...

 

Bleach - Rozstanie . Część 5

 

Atmosfera momentalnie się zmieniła kiedy ichigo stracił nad sobą panowanie w postaci hollowa , ishida przyglądający się wszystkiemu od razu się wycofał na dalszą odległość , nawet feniksy czuły przytłaczającą energie wydobywającą się dzięki mocom hollowa .

 

Ichigo a raczej hollow jaki nad nim panował zachowywał się jak zwierze .

 

Ichigo : ( warczy ) Za ... za.... bić

Czarny Feniks : Zadziwiasz mnie człowieku , nie wiem co to za postać ale nie myślisz że możesz nas tym ...

 

Nagle ichigo pojawia się za czarnym feniksem dzięki sonido ten nawet nie zdążył się zorientować kiedy to się stało , po kilku sekundach katana już leciała w jego stronę , zielony feniks widząc to rzuca się pod katanę ichigo , próbując go powstrzymać .

 

Czarny Feniks : Niemożliwe , taka prędkość tylko dzięki mocy hollowa !

Niebieski Feniks : Musimy go powstrzymać nie pozwolę aby taki potwór nas tak bezkarnie atakował

Czarny Feniks : Zaatakuj go od tyłu ja spróbuję zabrać od niego ...

 

W tym momencie hollow ichigo bez zawahania wyjmuje miecz z feniksa który ledwie żywy próbuje się bronić jednak ten chwyta go za szyję a pomiędzy rogami maski ichigo pojawia się czerwone cero skierowane w feniksa . Reszta próbuje go uratować jednak po chwili ichigo wypuszcza już tylko trupa który spada na ziemię i powoli spopiela się , ta sytuacja daje ishidzie do myślenia mimo że sam był wstrząśnięty obecnym zdarzeniem .

 

Ishida : ( w myślach ) skoro feniksy zamieniają się w popiół po śmierci a Koyomi leży na ziemi to oznacza tylko jedno ...

nie mogę pozwolić aby ten idiota zabił ją przez przypadek , dziwe że feniksy nie zareagowały , może jest coś czego my nie wiemy , mimo to muszę coś zrobić . Jeśli teraz wtrącę się w tą walkę pewnie sam zgine , cholera

 

Ichigo : ( warczy ) ( powoli obraca głowę w kierunku czarnego feniksa )

 

Feniks widząc śmierć jednego z swoich towarzyszy jest przerażony , mimo to wyjmuje miecz i staje na przeciw hollowa . Ichigo mierzy głową w feniksa i używa ponownie cero które zostaje zablokowane przez ogień niebieskiego feniksa , po chwili odczuwa już skutki nadużywania swoich umiejętności ledwo już stoi na ziemi , opada z sił . Czarny feniks widząc zaistniałą sytuacje chce się wycofać jednak kiedy obraca się zostaje przebity kataną hollowa .

 

Czarny Feniks : Nigdy nie myślałem że zginę od człowieka w masce hollowa , cholera

 

Jednak feniks chwyta ręką maskę .

 

Czarny Feniks : Skoro dla mnie jest to już koniec zabiorę i ciebie ze sobą ( śmieje się )

Ichigo : ( warczy )

 

Ishida : Jeśli użyje teraz swojego płomienia ...

 

Po ręce czarnego feniksa zaczyna płynąć ogień , w tym momencie ishida rzuca się aby osłonić koyomi .

Razem z ogniem feniksa hollow używa po raz kolejny swojego cero , wybuch jest na tyle potężny że powala zielonego feniksa

niszczy maskę hollowa oraz zabija czarnego feniksa , sam ishida ledwie przeżywa ten atak .

 

Na miejscu panuje pobojowisko , jednak przybywa tam urahara oraz inoue która widząc zaistniałą sytuacje zaczyna płakać i biegnie ratować swoich przyjaciół , urahara nie dowierza skali zniszczeń , jednak widzi zielonego feniksa który po woli wstaje opierając się na swoim mieczu , urahara już po chwili trzyma miecz przy jego gardle mówiąc .

 

Urahara : Jeśli masz zamiar dalej walczyć to nie zostało ci wiele życia .

Zielony feniks : jestem nieśmiertelny człowieczku ( z uśmiechem ) , ale nie mam zamiaru teraz umierać na tyle lat

pozwólcie mi się wycofać a nic wam nie zrobię .

 

Urahara w tym momencie opuszcza miecz i wraca do reszty , a feniks znika w swoim ogniu .

Ichigo regeneruje się dzięki mocy hollowa i pomocy inoue , po chwili wstaje powoli i chwyta się za głowę .

 

Ichigo : Co się stał... ( rozgląda się )

Ichigo : Niemożliwe , znowu to zrobiłem ( w rozpaczy )

Inoue : Ważne że żyjecie ( uśmiecha się z łzami w oczach )

Ishida : Znowu musiałem się .... poświęcać idioto ( wyjąkał z uśmiechem ishida )

Ichigo : Koyomi , ona nadal żyje prawda ?

Urahara : Z tego co widzę jest ciężko ranna ale powinna z tego wyjść , musimy ją szybko zabrać do domu

wszyscy musicie wypocząć i nabrać sił jeśli chcecie jeszcze kiedykolwiek porozmawiać .

 

Mija parę godzin wszyscy znajdują się już w sklepie urahary gdzie leżą i odpoczywają , nagle budzi się koyomi która jest

zaskoczona tym że jeszcze żyje jednak widząc co się stało reszcie zaczyna płakać .

 

Ichigo : Głupia nie płacz , ważne że żyjemy i mogliśmy ci pomóc .

Koyomi : Narażaliście się mimo że prawie wgl mnie nie znacie ... ( z łzami )

Inoue : Nie ważne czy cię znamy czy nie nigdy byśmy nie zostawali cię w potrzebie

Ishida : Z tym idiotą nie masz raczej co się bać o swoje życie

Ichigo : Kogo nazywasz idiotą , idioto !

Ishida : Dziękuj Kurotsuchi za postawienie bariery inaczej miasto było by o połowę mniejsze

Ichigo : Dzięki bogu ... ( z ulgą )

Koyomi : ( śmieje się ) Z wami czuję że naprawdę to życie może mieć jakieś znaczenie

Ichigo : Każde życie ma jakieś znaczenie inaczej byśmy cię nie ratowali

Koyomi : ( z przygnębieniem )

Ichigo : Żartujeeeeee .... ( uśmiechą się )

Ishida : Ty to wiesz jak rozweselić osobę której uratowałeś życie ...

Koyomi : Nie nie , to nie tak że przez to byłam smutna po prostu sobie coś uświadomiłam ( z uśmiechem )

Ichigo : Hmmm ?

Koyomi : W każdym razie moje rany już się prawie zagoiły

Ichigo : Te feniksy ...

Koyomi : A mam jeszcze coś do zrobienia

Ichigo : Do zrobienia ?

 

Koyomi wstaje ubiera się i podchodzi do drzwi .

 

Koyomi : Mam nadzieje że się jeszcze kiedyś spotkamy kurosaki , dziękuje wam wszystkich za to co dla mnie

zrobiliście , dzięki wam mam ochotę żyć , jednak muszę jeszcze przemyśleć wiele rzeczy w spokoju , także żegnajcie ...

 

Koyomi otwiera drzwi i znika w swoich płomieniach .

 

Urahara : Może to nie najlepszy moment ale głównodowodzący chce się z tobą widzieć kurosaki .

Ichigo : Mam nadzieje że mi to wyjaśnią , właśnie co z zarakim ?

Urahara : Znając jego już ostrzy miecz na twoje przybycie ( z uśmiechem )

Ichigo : ( chwyta się za głowę ) Nie dobijaj mnie proszę .

 

Następnego dni ichigo staje przed głównodowodzącym oraz kapitanami .

 

Głównodowodzący : Kurosaki Ichigo ! , po raz kolejny spotykamy się tutaj mam nadzieje że masz nam coś do wytłumaczenia

Ichigo : ( zakłopotany ) Miałem nadzieje że to wy mi to wytłumaczycie , ale skoro chcecie wyjaśnień ode mnie

powiem tylko tyle , nie zostawię nikogo w potrzebie kimkolwiek by był .

Głównodowodzący : Wiesz że postąpiłeś nierozsądnie i głupio walcząc samemu z feniksami i sprzeciwiając się kapitanom ( wykrzyczał )

Ichigo : Może i postąpiłem głupio ale jak widać nadal tutaj stoję a co do kapitanów .... , zaraki sam się w to wszystko władował jak zwykle

Zaraki : Przynajmniej miałem odwagę aby z nimi walczyć

Ichigo : Dlatego wylądowałeś parę minut później na ziemi ( wyszeptał pod nosem )

Zaraki : Zaraz zobaczymy kto wyląduje na podłodze ( śmiejąc się )

Głównodowodzący : Cisza ! , nie po tutaj jesteśmy abyście rozwiązywali swoje sprawy , Ichigo ponieważ postąpiłeś nierozsądnie i lekkomyślnie sprzeciwiając się nam dlatego też nie zostaniesz ukarany .

Wszyscy : Co !? ( z niedowierzaniem )

Głównodowodzący : Gdyby nie głupota i brawura tego młodego człowieka prawdopodobnie nie było by nas tutaj dlatego

jestem skłonny wybaczyć mu po raz kolejny , jednak ciekawi mnie gdzie znajduje się feniks którego tak broniłeś .

Ichgio : Gdziekolwiek by teraz nie była , jest wolna i może znaleźć swój cel i podążać zanim , dlatego proszę was

abyście zostawili ją w spokoju . ( z ukłonem )

Głównodowodzący : Spodziewałem się takiego obrotu spraw , zgadam się , ale dopóki nie będzie ingerować w nasze

sprawy oraz sprawy gotei w innym wypadku będziemy zmuszeni ją usunąć

Ichigo : Dziękuje staruszku

NJxbd4x.png

Opublikowano

Ja też chcę, ja też chce!! Prooosze (T_T)

Moja pracka, chyba nie muszę wyjaśniać, co to za postać i z jakiego anime :P

 

1349777206-U247153.jpg

 

Nie czepiać się rozmazywania, rysowałam na biurku, a nie na sztaludze, więc automatycznie cały rękaw w graficie....

Hinata?

"Just because I'm weaker doesn't make you stronger".

krul | władca | mangozjeb | technik Ascarialu s2

Last.fm

Zainteresowanych fixami na source'owe game 40250 zapraszam PW.

Opublikowano

Binbougami ga! - Bóg nieszczęścia!

Dawno, dawno temu w pewnej szkole była pewna dziewczyną zwana Sakura, była bardzo popularna w szkole pewnego razu będąc w toalecie podsłuchała jak dziewczyny ją obgadują, opuściła głowę zaczynając się śmiać z nich, po wyjściu dziewczyn z toalety Sakura wyszła

z kabiny i zobaczyła wiszącą dziewczynę, szybko wybiegła z toalety do klasy i spokojnie uczyła się dalej. Po powrocie do domu usiadła na kanapie włączyła telewizor i zaczęła oglądać, nagle ktoś zadzwonił dziewczyna poszła sprawdzić nagle zobaczyła że drzwi otworzyły się same przestraszyła się i uciekła szybko do toalety. Zaczęła się rozglądać czym ją tu ogłuszyć.

- Znalazłam! - powiedziała zadyszana Sakura

- Uaaaahh. - dźwięki będące za drzwiami od łazienki

Nagle mały duch przeszedł przez drzwi od łazienki.

Sakura zaczęła krzyczeć i uciekać.

- Uff udało się. - Powiedziała w myślach

- Co to było duch czy człowiek?!

- Mogę ją ogłuszyć, ale uda mi się? - przemyślała.

Po chwili dziewczyna wzięła wielki zamach i rzuciła i fartem trawiła w nią.

Po obudzeniu dziewczyny zobaczyła że jest związana.

Sakura zadała kilka pytań :

- Kim jesteś?

- Skąd jesteś?

- Po co tu jesteś?

Dziewczyna odpowiedziała :

- Jestem Bogiem nieszczęści który został wezwany przez wysłanniczkę podziemi.

- Z Podziemi.

- Jestem tu po to żeby ci odebrać twoje szczęście i dać je innym którzy je potrzebują.

- Nie oddam ci mojego szczęścia! - krzyknęła z wrzaskiem.

Pokaże ci co się stanie jak zabiorę ci twoje szczęście.

Sakura stanie się biedna, straci dom i wyjdzie z grubego brzydkiego mężczyznę.

- CO?! Teraz to ci nigdy nie oddam mojego szczęścia!

Dziewczyna zaczęła uciekać tyle ile miała sił w nogach, nie udało jej się to.

Bóg ją złapał i wyjął swoją igłę mówiąc że zaboli bardzo mocno.

Sakura już nie miała jak uciec ale po chwili z okna wyskoczył jakiś murzyn zabrał Boga i uciekł.

Dziewczyna była wolna i zamurowała drzwi żeby nic już dziwnego jej nie spotkała i poszła spać.

 

 

 

 

 

I tak nie ujdzie ale napisać zawsze można ;p

tumblr_ok78drcWS41vehwx3o1_500.gif

Opublikowano

Okej, jest moje opowiadanie. : )

 

Najsampierw informacje:

Akcja toczy się w Konoszy, kilkanaście lat później po wojnie. Naruto udaje się przekabacić Sasuke na dobrą stronę i pokonują wspólnie Obito oraz Madarę. (Moje wymysły, bo pewnie akcja wcale się tak nie zakończy)

Naruto + Sakura > (dziecko) Qishi (z chińskiego rycerz) Ranga: Jounin 19lat

Sasuke + Ino > Zhandou ( z chińskiego bitwa) Ranga: Członek ANBU 15lat

Kiba + Hinata > Pengyou (z chińskiego przyjaciel) Ranga: Jounin 18lat

Oraz kolega z drużyny ANBU Zhandou Tongzhi (13lat)

Oneshot pt. Koniec?

 

 

Wróciwszy z treningu od razu udałem się do domu. Grzywka opadała mi na oczy przez silnie wiejący, uginający drzewa wiatr. Było zimno, nawet bardzo. Ujrzawszy drzwi otwarłem je i wszedłem do środka, gdzie z obiadem czekała na mnie matka.

-Jak było? – spytała

-Dobrze, jak zawsze. – odpowiedziałem biorąc dokładkę ramenu…

Po zjedzeniu posiłku udałem się do swojego pokoju. Zabrałem się za ostrzenie ostrza mojego lśniąco-srebrnego miecza. Po chwili usłyszałem krzyki z jadalni, więc po cichu skradłem się, aby podsłuchać rodziców.

-Cholera, kolejny członek klanu zamordowany! To już drugi… w ciągu trzech dni. – wysyczał ojciec (Sasuke)

-Jak myślisz co to może być? – odpowiedziała matka (Ino)

-Ino boje się, że moje przypuszczenia się sprawdziły… Zhandou, dlaczego nas podsłuchujesz?! – krzyknął zdenerwowany.

-No bo ja… już idę – wyjąkałem

Czy oni się domyślają? Nie! Nie może to wyjść na jaw, nie teraz! Jestem okropny, ale czy właśnie ta moc posiada tak ogromną cenę? Przeglądając się w lustrze oglądałem mojego, świeżo nabytego Mangekyo Sharingana. Był to zupełnie inny poziom niż Sharingan, potrafiłem o wiele, wiele więcej. Amaterasu, Kotomatsukami oraz Suasanoo to techniki, które nabyłem zdobywając wyższy poziom techniki wzrokowej. Mam nadzieję, że ojciec się nie dowie, że to ja zabiłem swojego kuzyna… Nieważne, jutro go zabiję… matkę też. Zniszczę całą wioskę liścia!

-Zhandou, kolacja! – wykrzyczała matka

Poszedłem do kuchni, usiadłem przy stole i zjadłem kolację rozmyślając o moim planie, który miałem zrealizować z pomocą Tongzhi’ego. Stanie się to dzisiaj w nocy, ale czy będę w stanie zabić moich rodziców?!

-Kochanie pamiętasz, że dziś jest spotkanie naszego klanu… Zhandou ty też przyjdź – oznajmiła rodzicielka

-Jasne – wymamrotałem.

Jest szansa! Mogę zabić wszystkich klanowiczów, spotkanie! Wtedy to zrobimy… Będę w stanie to zrobić, po prostu muszę zabić uczucia wiążące nas…

Din, don, Din, don

Din, don, Din, don…

Wybiła północ, zanim się zorientowałem za moimi plecami stał mój kompan – Tongzhi…

-Gotowy? –spytał

-J-jasne!- wyjąkałem

Udaliśmy się w stronę siedziby spotkań naszego klanu obmawiając przez nas wcześniej ustaloną taktykę. Było równie zimno jak popołudniu… Ba, nawet zaczął padać deszcz, ale on nam nie przeszkodzi. Jeszcze trochę i będziemy u celu.

-To tutaj? –wyszeptał Tongzhi.

-No… -odpowiedziałem.

Weszliśmy do środka, trwało zebranie przy ogromnym stole w kształcie Sharingana. Zebrani byli zdziwieni, przyprowadziłem kogoś z poza klanu.

-Kto to jest?! ZHAN!(skrót od Zhandou) – krzyknął ojciec.

-To jest…. AMATERASU!

Członkowie klanu zostali otoczeni, ogromnymi płomieniami. Czarnymi, płomieniami. Ich nie dało się ugasić.

-Ojcze, nie uda ci się ich ugasić, moje amaterasu jest inne… DOSKONAŁE!-wykrzyczałem

-Mało to nam zajęło, teraz do kapitana!- powiedział kompan

Biegliśmy do siedziby ANBU, znajdowała się ona nad kamiennymi rzeźbami głów Hokage. Zobaczyłem kogoś w oddali, znałem tą czakre.

-Tongzhi, kto to? – spytałem.

-Qishi, jest ktoś jeszcze z nim… to Pengyou – odpowiedział.

Jeśli będzie trzeba to ich zabijemy. Starliśmy się, przeciwnicy od razu przystąpili do ataku wykonując kilka groźnych technik, na szczęście zdołaliśmy ich uniknąć.

-AMATERASU! – krzyknąłem używając techniki wzrokowej na Pengyou

Cholera! Nie trafiłem. Wąż, smok, królik, tygrys*:

-Katon: Ryuuka no Jutsu!

Szczur, tygrys, pies, wół, królik, tygrys*:

-Katon: Housenka no Jutsu!

Udało się, trafiłem! Pengyou zdecydowanie przeważał nad Tongzhim… Użył na nim wielu technik przy wykorzystaniu Byakugana, przez co blokując mu tenkestu (punkty czakry)

Po godzinnej walce moja sytuacja była nieciekawa, mój kompan poległ, a Pengyou był prawie nietknięty. Ponadto odbijał moje ataki techniką Kaiten… Nie mogę się wycofać nie teraz… W tej chwili poczułem przeszywający, ogromy ból.

-Bijuu Rasengan! – krzyknął Qishi

Cholera, trafił mnie… Moje ciało powoli upadało na ziemię, nie mogę przegrać! Nie z nim…. Uruchomiłem mojego Mangekyo Sharingana i aktywowałem Suasanoo w finalnej wersji z mieczem Totsuka no Tsurugi oraz Zwierciadłem Yata, zwanym najmocniejszą tarczą w świecie shinobi. W tym trybie udało mi się pokonać Pengyou i go zepieczętować, zaś z Qishim było trudniej. Wydawało się jakby potrafił przewidzieć moje ruchy. Po chwili ujrzałem ojca Qishiego, wujek Naruto… Sam hokage.

-NIEEEEEEEEEE!- krzyknął rywal

Przebiłem serce samego hokage… Zabiłem jego ojca. Miecz samoistnie wchłonął ciało przywódcy wioski. Qishi rozwścieczony uruchomił tryb czakry dziewięciogoniastego. Ach… Ojciec oddał mu swoją moc, nic dziwnego… Muszę go wykończyć, w tym stanie może mi coś poważniejszego zrobić. Nim się zorientowałem poczułem ponownie ogromny ból, większy od poprzedniego. Niemożliwe! Przebił Suasanoo! Zwierciadło Yata rozpadło się na miliony kawałków, wyglądało jakby padał czerwony śnieg… Upadając ku ziemi czułem, że odchodzę…

Opublikowano

Zdjęcie, bo skaner się zwalił ;x

 

 

 

RUfn1.jpg

 

 

Jeżeli w Twoim temacie znalazła się trafna odpowiedź oznacz ten post klikając "Oznacz jako rozwiązany"

Aby docenić pomoc użytkowników którzy starali się rozwiązać Twój problem kliknij "Lubię to"

Przed założeniem nowego tematu upewnij się że robisz to w "Odpowiednim Dziale"

Opublikowano

Kategoria 4:

20121015074926.jpg

20121015074919.jpg

20121015074911.jpg

 

Takie natchnienie. Bez podpisu bo mają być dla koleżanki.

 

 

Kategoria 3:

http://www.mpcforum.pl/topic/745238-boku-wa-tomodachi-ga-sukunai/

http://www.mpcforum.pl/topic/743954-ao-no-exorcist/

http://www.mpcforum.pl/topic/743657-bakuman/

http://www.mpcforum.pl/topic/743603-accel-world/

http://www.mpcforum.pl/topic/743700-aquarian-age-sign-for-evolution/

http://www.mpcforum.pl/topic/743717-simoun/

http://www.mpcforum.pl/topic/743630-ano-natsu-de-matteru/

http://www.mpcforum.pl/topic/743740-sora-no-manimani/

http://www.mpcforum.pl/topic/745256-eyeshield-21/

http://www.mpcforum.pl/topic/745290-azumanga-daioh/

http://www.mpcforum.pl/topic/745334-dgray-man/

http://www.mpcforum.pl/topic/746505-blassreiter/

http://www.mpcforum.pl/topic/746529-full-moon-wo-sagashite/

http://www.mpcforum.pl/topic/746573-dragon-destiny/

Aktualnie jest ich 14.

tumblr_static_2zxpp8w2q604o80sswoo84s84.

Opublikowano

Kategoria nr 1.

 

(Wiem, chujowe, ale nic. P.S. nie oceniajcie "wstępu", bo nie chciało mi się bawić w specjalne intro dla tego czegoś :<)

 

Linkacz:

http://www.youtube.com/watch?v=Bg2ANAz0PrY&feature=youtu.be

 

Muzyka:

Skillet - Monster

Klipy ściągałem z YouTube'a i sklejałem.

1352970251-U713459.png

By Maxiu
"Because limits, like fears, are often just an illusion"

Opublikowano

Kategoria 2

 

Pewnie i tak nie wygram bo jakoś nie udają mi się opowiadania ale spróbować zawsze można

 

 

 

 

Śmierć Uczniów

 

 

 

Pewnego razu, Naruto został wybrany by nauczać siedmioro młodych dzieci, zostali oni jego uczniami. Szkolil ich wiele dni, każdy z nich stawiał się coraz lepszy i silniejszy z dnia na dzien. Gdy nastała odpowiednia chwila wybrał trzech z nich oraz zlecił im odpowiednie zadanie. Pierwszy z nich miał udać sie do miasta keyshi i porozmawiać z władcą o pokoju miedzy ich osadami - wyruszył wykonać swoje zadanie, drugi zaś miał odnaleźć zaginionego genina w lesie niedaleko osady, jak pierwszy również wyruszył wykonać powierzone mu zdanie. Natomiast trzeci uczeń miał najtrudniejsze zadanie, miał zmierzyć się w walce z sakura, niestesty młody uczeń stchórzył i nie zgodził się wykonać swojego zadanie. Podczas gdy dwóch pierwszych uczniów wyruszyli wykonać swoję zadanie Naruto wybrał nowego ucznia do zadania, wymyślil mu zupełnie inne zadanie niz ostatniemu który nie zgodził się na realizacje go. Jako ze posiadał już dość spore doświadczenie i umiejętności za zadanie miał znaleźć i pokonać jednego z Akatsuki, odważny uczeń zgodził się na wykonanie swego zadanie i wyruszył!

Gdy pierwszy uczeń dotarł do osady keyshi został od razu skwytany przez straż i zaciągnięty do władcy.

 

- Władca osady: Co cie sprowadza do naszej osady, chcesz zginać jak pozostali którzy przybili tutaj?

 

- Uczeń: Zostałem wysłany tu by wynegocjować z wami pokoj!

 

- Władca osady: Słyszeliscie to? wyslali dziecko w sprawie pokoju ha!

 

- Straż: ha! ha!

- Uczeń: Może i jestem dość młody ale za to potrafie wiele...

- Władca osady: wiele tak!

Wladca spojrzał się na mlodego ucznia i krzynął

- Wladca osady: Zabic GO!!

Cała straż rzuciła się w strone młodnego ucznia, którzy po chwili zaczał uciekać!

Użył swojego shurikena i próbował bronić się przed straza!

- Uczeń: Jesteście na mnie za słabi AAAAAAAAAAAA!

Niestety uczeń był za słaby i został szybko skwytany przez straż oraz zabity

Po chwili gdy straż wrociła do władcy powiedzieli

- Straż: panie, udalo nam się nie żyje!

- Władca osady: Ahrrrr! Kolejne udane zwyciestwo!

- Władca osady: wyslijcie wojska na ich osadne nie mogą wyjść bez karnie za tą obraze!

Wojska zostaly wysłane w kierunku wioski........

Podczas tego drugi uczeń dotarł do lasu, zaczął przeszukiwać go oraz krzyczeć

- Uczeń: Geninie Gdzie jestes!!

Niestety bez skutkow.

Nagle zaczął słyszeć dziwne odgłosy z daleka, szybko wszedł na wysokie drzewo znajdujace się w poblizu

z daleka zobaczył nadciągająca armie w kierunku jego wioski, wydziąc to postanowił jak najszybciej wrócić i poinformować o tym,

w tym czasie trzeci uczeń, bardzo odważnie i dzielnie próbuje wykonać swoje zadanie gdy dotarł do celu, postanowił zaatakować znienaczka!

niestety nie udało mu się został wykryty!

- Jeden z Akatsuki: Co jest?!

- Jeden z Akatsuki: Kim Jesteś?!

Młody uczeń odważnie wykrzyczał

- Uczeń: PRZYBYŁEM CIĘ ZABIC!

- Jeden z Akatsuki: <głości smiech>

- Jeden z Akatsuki: Ty dzieciaku zabić mnie? <smiech>

Młody uczeń pobiegł z cała szybkoscia w kierunku Akatsuki niestety zginal bardzo szybko...

W tym czasie drugi uczeń wrócił do wioski

- Uczeń: Mamy problem w nasza strone biegnie gigantyczna armia wroga!

- Naruto: Eh.. kolejny boi się zadania i wymyśla bajki

- Uczeń: Nie to prawda!

- Naruto: Skończ, nie wierze w bajki

i odwrócił się od ucznia..

Za jakiś czas jeden z mieszkańców krzyknał "Uwaga nadchodzi armia wroga kryjcie się!"

Naruto gdy o tym się dowiedział powiedział do uczniów

- Naruto: Mialeś racje, teraz wszyscy macię szanse się wykazać, dostalem informacje że pozostal dwaj nie żyją więć zostaliście wy pokażcie na co was stać!

Uczniowie wyruszyli w kierunku armi niestety zgineli wszyscy jeden po drugim...

do obrony wioski staneli inny, udało się odeprzeć atak wroga niestety zaden z uczniów nie przeżył... piecioro z nich zostało pochowanych w wiosce pozostałych dwóch ciał nie udało się odzyskać.

sygna1.png

Opublikowano

Tez wrzuce moje prace ;P OTO Rysunki z najlepszego anime jakie wydala Japonia !!!

 

Pain

 

 

 

painbh.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

 

Minato pokolorowany Kredkami i Kredkami Świecowymi :)

 

 

minator.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

@ edit Pain byl rysowany z podkładu na który zerkałem dlatego ładniej według mnie wyszedl :P a minato z głowy :) Widac różnice ;P

68888487823051815750.png

Opublikowano

Jako, że są już prace do każdego z podpunktów ustalam datę końcową konkursu na 30 Października. :)

1364561328-U384748.png


sygna by b4rt4z


Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...