Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Rap - ogólna dyskusja


Konfitura

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

 

Nie sądzę. Pewnie hczuuucza.

Jakbym miał się teraz przyznać do słuchania słonia to bym się spalił że wstydu.

 

siemanko znowu tak wgl.

JNR dalej rozpierdala, bons z planetem to samo, wyszedł junes, teledysk jeża, dobrze jest, co.

juniorski to rozi.

Myślałem, że ten temat beze mnie zszedł na tematy zwierzęce, ale dzielnie go bronicie, propsy.

bąsą z planetem rozjebał mi mózg

  • Odpowiedzi 6,2 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Nie wierzę w to co słyszę,

 

wersy roku

 

 

Długo mnie nie było w temacie i widzę jakieś gimby od d2 przyszły..

 

Wypierdalać mi stad junes poszedł w eter to samo efen leci a wy się kurwiaki jaracie jakimś d2 trzeba mieć w głowie mniej niż ten BRO.

05.10.13 23:53 - THE END


wrócę kiedyś...


Opublikowano

Jakieś 20 min temu miałem iść spać ale zobaczyłem że efen wleciał w eter to odsłuch na pełnej kurwie.

 

Ten track z Ensonem ogólnie wokal + bit to taki rozpierdol ze okno mi wyjebało framugi.

05.10.13 23:53 - THE END


wrócę kiedyś...


Opublikowano

Oxon na wywiadzie, w głowie się nie mieści. Czytanka przed melanżem (ja cześć-wość)

 

1. Każdy kiedyś zaczynał, większość od chujówki jakiejś. Czy podczas swojej kariery bałeś się kiedyś, że wylądujesz na portalach typu RapBeka bądź w temacie 'Beka z lokalnych raperów'?

 

Kiedyś się bałem, ale kiedy uświadomiłem sobie jakie straszne ilości chujówki naprodukowałem w wieku 15-18 lat to stwierdziłem, że NIEMOŻLIWE żeby to kiedyś nie wyciekło. Dlatego przeszedłem już z tym do porządku dziennego i jak coś wycieknie to uruchomię tajne archiwum i wrzucę coś jeszcze gorszego hahaha. Jakbym kiedyś nie robił z siebie debila przed mikrofonem to nie doszedłbym do obecnej stylówki, więc nie ma się czego wstydzić, to wszystko część drogi.

 

2. Co sądzisz o ruchaniu groupies? Fajne? Uprawiałeś taką formę interakcji z fanami? A może propsujesz to, ale masz stałą superpannę?

 

Nie jest chyba żadną tajemnicą, że zdecydowana większość facetów marzących o karierach raperów widzi oczami wyobraźni maślany wzrok skąpo ubranych białogłów patrzących na nich od dołu...spod sceny. I to jest całkowicie normalne, każdy facet chce i lubi być podziwiany przez kobiety, a od podziwu niedaleka droga do pościeli - it's all about being a ROCKSTAR Ja mam stałą superpannę, jeszcze sprzed okresu kiedy mogłem mówić o jakiejkolwiek rozpoznawalności, więc nie miałem przyjemności sprawdzenia tego osobiście, ale jak najbardziej propsuję full. Z drobnym dodatkiem - dobrze jak laska ma coś w głowie i DO TEGO zajawkę na seks, bo stukanie bezmyślnego małoletniego pudła mającego za życiowy cel bicie rekordów w chędożeniu nie uważam za rozrywkę godną myślącego typa.

 

3. Kiedy pierwszy raz zawstydziłeś się, że jesteś hiphopowcem?

 

Nie pamiętam pierwszego razu, ale chyba najbardziej absurdalne sytuacje wiążą się z zetknięciem świata rapu z rodziną i osobami kompletnie nie znającymi naszych realiów. W zeszłym roku na obiad po komunii brata wpadł ksiądz z parafii moich rodziców. Kiedy rozmowa zeszła na standardowy temat zainteresowań, hobby i aspiracji życiowych dzieci, moja niezawodna mama dopuściła się perfidnej pucki o moim "raperzeniu" - klasycznie. Na nieszczęście ksiądz 2.0 okazał się zinternetyzowany, momentalnie wyciągnął swojego smartphona i spytał co wpisać żeby mnie znaleźć na jutubku. Miałem "Chada" na końcu języka, ale jak ostatnia cipa powiedziałem prawdę, na co moja rodzicielka odciągnęła mnie na bok pytając z przerażeniem, czy ksiądz nie znajdzie tam przypadkiem festiwalu kurew, chujów i innych antychrystusowych treści, hahaha. Tak to raczej jest luz, jestem dumny z bycia hip-hopowcem choć boli mnie kretyński wizerunek naszej kultury na zewnątrz.

 

4. Teraz czas na skończenie tej pedałówy wzajemnej adoracji w polskim rapie i kilka słów gorzkiej prawdy. Z którym producentem/raperem nigdy byś nie współpracował i dlaczego?

 

W rapie chodzi o skillsy, PERIOD. Kwiczący newschoolowy bit i pierdolenie o tym, że jesteś superfajny, masz SWAG, platynowe jądra i pizdę pod kopułą nigdy nie sprawi, że będziesz dobry. Miotanie hasztagami na zasadzie "obieram cel #ziemniaki" nie wya$api Cię na szczyty list popularności. Autotune na refrenie o pierdoleniu truskulu nie zrobi Cię Kanye Westem. Dlatego nie usłyszysz mnie obok "raperów" zastępujących realne umiejętności efekciarstwem i lemindżym (hahaha) gnaniem na oślep za modą, to przede wszystkim. Najgorszym przykładem są te całe alcomindzy, o które chcąc nie chcąc ocieram się w necie i inne podobne swagopotwory.

Tak naprawdę spokojnie mógłbyś mi dać listę polskich raperów i łatwiej byłoby mi wybrać osoby, z którymi bym chciał nagrać niż odwrotnie. Chociażby z oczywistych względów ekipowych nie ma mowy o współpracy z Solarem, Białasem, czy Tombem. Zanim napisałbym zwrotkę na numer z Roverem chyba bym się zapłakał na śmierć. Nie ma opcji na współpracę z Kaenem, bo jakbym miał już nagrywać z Eminemem, to chciałbym z prawdziwym. Nie usłyszysz mnie koło Zbuka, czy innych młodych raperów wypchanych na siłę na front jako nowa siła bez odpowiedniego stażu w podziemiu, realnej wartości i odpowiedniego poziomu.

 

5. Co uważasz za najbardziej żenujące/śmieszne w polskim rapie?

Ty no chociażby to, że podobna wypowiedź jak powyżej przy nieco mocniejszej pozycji na scenie zaraz pojawilaby się na Glamrapach, Ślizgach i innych forumkach z nagłówkami "Oxon dissuje...", a ktokolwiek wspomniany z ksywy gotowałby się od razu na wojnę. Wyjaśniliśmy sobie to elegancko z KęKę w Krakowie - do beefu potrzebujesz nienawiści i argumentów z życia. Jak tego nie masz to ciśniesz po trackach i zachowujesz się jak obrażony szczyl, o którym nie można złego słowa powiedzieć bo zaraz płacze. Każdy w rapie chce być alpha male, chuj wie co, a sra w gacie jak się komuś jego muzyczka nie podoba. Grow up bitch! #JessePinkman

 

6. Jaki masz stosunek do tłumaczenia wersów raperów z usa? Propsy czy nie? Dużo takich akcji wyświrowałeś?

 

Podobnie jak poprzednicy sądzę, że użyte w follow-upie są jak najbardziej na propsie, a wykorzystywane jako własne błyskotliwe przemyślenia - żenujące i smutne. Samo tłumaczenie angielskiego na polski z zachowaniem rymów i sensu jest kozackim challengem, dającym duuużo satysfakcji. Zrobiłem coś takiego raz: ostatnie cztery wersy pierwszej zwrotki kawałka "Bohater" to przetłumaczone zawołanie Green Lantern Corps. Jaram się tym zabiegiem, możliwe że kiedyś w przyszłości to powtórzę.

 

7. Jaka jest twoja największa porażka w dotychczasowej karierze?

 

Jaram się zajebiście miejscem, w którym jestem teraz i poziomem, jaki osiągnąłem, więc chyba nie mogę mówić, że doznałem w międzyczasie jakiejś większej porażki - żadna nie przychodzi mi na myśl, a raczej pamiętałbym gdybym taką zaliczył. Była cała masa żenujących akcji i głupot, ale po czasie zmieniają się w zajebistą bekę. Nie zapomnę np. jak wzięliśmy udział w mash-upie rapu, teatru i poezji śpiewanej czego NIE DA SIĘ OPISAĆ SŁOWAMI, ale za kulisami ledwo mogliśmy powstrzymać rzyganie beką i daliśmy chyba najgorszy występ dla 8-osobowej widowni, jaki widział hip-hop. Na szczęście było to przed erą jutubka, więc nasze rapkariery nie noszą na sobie tego piętna hahaha.

 

8. Jesteś zadowolony ze swojego fanbase'u czy chciałbyś coś w nim zmienić?

 

Jestem mega zadowolony ze swojego fanbase'u, myślę że jest jeszcze na tyle niewielki że trzymam kontrolę nad fenpejdżem, poziomem dyskusji czy pierdołami, które zdarza się ludziom wypisywać. Osoby, które podbijają na koncertach są w zdecydowanej większości spoko, mają wszystkie zęby i z reguły mówią z sensem, więc jeśli coś ma się zmienić, to oczywiście ilość - nad czym cały czas pracuję.

 

9. Którą płytą ze swojej osobistej kolekcji najchętniej zagrałbyś w frisbee?

 

Ostatnio robiliśmy porządek w płytach i co gorsze (wróć - "nie do końca trafiające w nasze obecne gusta") sprzedaliśmy lub pozbyliśmy się w inny sposób. Z tych, z którymi się pożegnaliśmy, największe szansę na awans na frisbee miałaby kompilacja "POECI". Czołówka mainstreamu nawijająca do bitów teksty polskich poetów - to nie mogło się udać. Latałoby pewnie pięknie.

 

10. Wolałbyś uprawiać seks z najbrzydszą kobietą na świecie czy z najprzystojniejszym mężczyzną?

 

To pytanie jest przedebilne, a obie opcje najgorsze, ale w sytuacji bez wyjścia honorowo odbyłbym akt płciowy z paskudą.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...