Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Bóg nie istnieje..


Pєnєяo

BÓG  

127 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Wierzysz w Boga?

    • Tak
      66
    • Nie
      61

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Uważam podobnie, lecz nie jestem pewny w 100%, póki nie umrę, to się nie dowiem. :)

Jedynie mnie ciekawi co się stanie po śmierci, będę czystym bytem, czy narodzę się jako nowa istota. - Jak dla mnie największa zagadka ludzkości. :)

  • Odpowiedzi 659
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

  Odpowiedź na to pytanie jest tak i nie. Jesli bóg jest wszechmogący może stworzyć kamien, ktorego nie moze uniesc, ale jednoczesnie moze go uniesc. Tworzy taki kamien, ktorego nie moze uniesc, a potem zmniejsza jego wage i go podnosi. Oczywiscie to metafora, bog jesli istnieje nie jest czlowiekiem z mocami tylko bardziej jakims systemem, bytem absolutnym. Ludzkie poznanie jest ograniczone, tymbardziej jesli mowimy o takicyh absolutnych rzeczach jak bóg, wiec wszelkie myslenie o bogu, wyobrazanie go sobie, wierzenie w niego, czy nawet proba udowodnienia jego istnienia sa pozbawione sensu. A opętania itp. nie są dowodem na istnienie boga.

Owszem są. Polecam posłuchać czy nawet poczytać wywiady z najsłynniejszym egzorcystą świata. Dlaczego wierzenie w Boga jest pozbawione sensu? 

Opublikowano

Dla mnie teoria stworzenia świata przez Boga i teoria ewolucji to takie 50/50.

Niby obraz przedstawiający stworzenie świata pokrywa się z teoriami ewolucjonizmu, lecz patrząc na "wymysły" dzisiejszego kościoła katolickiego nie dziwie się, że zaczynamy mieć co raz więcej ateistów.

Opublikowano

 

Uważam podobnie, lecz nie jestem pewny w 100%, póki nie umrę, to się nie dowiem. :)

Jedynie mnie ciekawi co się stanie po śmierci, będę czystym bytem, czy narodzę się jako nowa istota. - Jak dla mnie największa zagadka ludzkości. :)

Skąd wiesz, ze sie dowiesz po smierci? Juz na starcie zakladasz, ze jest zycie po smierci oraz, ze jest kontynuowana swiadomosc ludzka, a moze byc wrecz przeciwnie.

6108514433687761429644.png


Opublikowano

Dla mnie teoria stworzenia świata przez Boga i teoria ewolucji to takie 50/50.

Niby obraz przedstawiający stworzenie świata pokrywa się z teoriami ewolucjonizmu, lecz patrząc na "wymysły" dzisiejszego kościoła katolickiego nie dziwie się, że zaczynamy mieć co raz więcej ateistów.

O jakim stworzeniu mówisz? Bo żaden poważny katolik nie interpretuje tego że wszechświat powstał 6k lat temu. 

Deus vult

Opublikowano

 Skąd wiesz, ze sie dowiesz po smierci? Juz na starcie zakladasz, ze jest zycie po smierci oraz, ze jest kontynuowana swiadomosc ludzka, a moze byc wrecz przeciwnie.

Ale mindfuck. No to jeśli tak będzie to dowie się tego dopiero po śmierci. Albo nie będzie nic albo będzie.

Opublikowano

 

Owszem są. Polecam posłuchać czy nawet poczytać wywiady z najsłynniejszym egzorcystą świata. Dlaczego wierzenie w Boga jest pozbawione sensu? 

zalezy co masz na mysli mowiac bog, ale chrzescijanska wersja jest tak malo prawdopodobna, ze wierzenie w nią jest imo glupie. I nie, opetania to nie dowody.

6108514433687761429644.png


Opublikowano

Ludzie wierzący obecnie w Boga są po prostu jak ludzie w średniowieczu wierzący w magię i czary. Nic innego... z czasem się przekonają.

Opublikowano

  Odpowiedź na to pytanie jest tak i nie. Jesli bóg jest wszechmogący może stworzyć kamien, ktorego nie moze uniesc, ale jednoczesnie moze go uniesc. Tworzy taki kamien, ktorego nie moze uniesc, a potem zmniejsza jego wage i go podnosi. Oczywiscie to metafora, bog jesli istnieje nie jest czlowiekiem z mocami tylko bardziej jakims systemem, bytem absolutnym. Ludzkie poznanie jest ograniczone, tymbardziej jesli mowimy o takicyh absolutnych rzeczach jak bóg, wiec wszelkie myslenie o bogu, wyobrazanie go sobie, wierzenie w niego, czy nawet proba udowodnienia jego istnienia sa pozbawione sensu. A opętania itp. nie są dowodem na istnienie boga.

to co piszesz w pierwszym zdaniu, to wystawianie Boga na próbe.

­

Opublikowano

Bóg jest tu pojęciem względnym to że ludzie "wierzący" obrali sobie na wizerunek Boga osobę myślącą gdzieś tam wysoko , która steruje nami i daje zasady wg. których mamy żyć żeby uzyskać upragnione życie wieczne.

Nic nie dzieje się z przypadku za każdym wydarzeniem kryje się energia, która je spowodowała wiatr spycha butelkę ze stołu ona się rozbija tak samo moim zdaniem jest z naszym "stwórcą" nie koniecznie przypomina on nas jak to mówi biblia.

Jest czy go nie ma nie ważne wiara w życiu człowieka pozwala utrzymać choć najmniejszą cząstkę człowieczeństwa.

Opublikowano

Nikt dokładnie nie wie co to opentanie, może to być swojego rodzaju choroba psychiczna, uraz mózgu.

Badania przeprowadzone na Anneliese Michel wykluczyły epilepsje. Wielokrotnie dziewczyna była badana przez lekarza i też nic nie wykryto.

 

  zalezy co masz na mysli mowiac bog, ale chrzescijanska wersja jest tak malo prawdopodobna, ze wierzenie w nią jest imo glupie. I nie, opetania to nie dowody.

Bóg - istota wszechmogąca, stwórca. To mam na myśli. To co twoim zdaniem jest prawdopodobne?

Opublikowano

Badania przeprowadzone na Anneliese Michel wykluczyły epilepsje. Wielokrotnie dziewczyna była badana przez lekarza i też nic nie wykryto.

 

Ale czy daje nam to 100% pewności?

Opublikowano

 

 

Ale czy daje nam to 100% pewności?

 

Żadnej pewności nie daje. Żadnych wiarygodnych dowodów na istnienie Boga nie ma. Zwykły wymysł natury ludzkiej...

Opublikowano

Witam, tym tematem chciałbym uświadomić ludzi do tego że na świecie nie ma ŻADNEGO boga!

 

Jesteśmy tylko istotami opartymi na biologii i na pewno nie posiadamy żadnych dusz. Nasze umysły opierają się na materii (reakcje chemiczne i prądy elektryczne zachodzące w naszych mózgach). Więc nie ma żadnego życia pozagrobowego ponieważ w chwili śmierci mózgu nasz umysł przestaje istnieć gdyż nie może on istnieć bez podstaw materialnych, udowodnił to m. in. Francis Crick (laureat Nagrody Nobla, brytyjski fizyk i biochemik, autor m. in. "Zdumiewającej hipotezy") Jeśli więc nasze umysły są śmiertelne to po prostu Bóg nie istnieje. Ale zapewne w waszych komentarzach wysuniecie argument że dusza nie ma nic wspólnego z umysłem, że jest czymś nieuchwytnym. Ale zastanówcie się chwilę przecież nasz umysł to my, nasza osobowość uwarunkowana przez geny i otoczenie, rodzinę itp. czynniki. Przecież jeśli nasz umysł przestanie istnieć to nasze indywidualne ja przestanie istnieć (więc jaka dusza), to nasz umysł i nic więcej, śmiertelny niestety (nie ma innego ja) (oczywiście jest podświadomość ale to inna bajka). A propos powstania człowieka jesteśmy tylko inteligentnymi małpami które powstały w toku przystosowania się do środowiska, posiadamy wysoka inteligencje ale to tylko skutek naszej ewolucji na przestrzeni tysiącleci, ciągłych zmian, zagrożeń, etc. Powstanie życia to też przypadek, zaistniały na skutek wyładowań (piorunów) elektrycznych w prabulionie. Ale ludzie nie mogli tego zrozumieć na przestrzeni wieków, więc musieli zacząć sobie wszystko tłumaczyć (wymyślili więc Boga lub Bogów) tłumacząc sobie ten sposób różne zjawiska przyrody, wydarzenia codzienne etc. Wszelkie przejawy myślenia w inny sposób szczególnie w ludach starożytnych i na przestrzeni ostatnich wieków tępili w różny sposób (najczęściej zabijano, spalano na stosie) Dzieło Kopernika znajdowało się na liście ksiąg zakazanych przez kościół do końca XIX wieku, można mnożyć przykłady!!, Kościół zawsze starał się dopasować fakty (prawdę) do swoich dogmatów, ale zaczęło mu to nie wychodzić. Kościół niezależnie jakich odkryć dokonają naukowcy zawsze będzie twierdził że to tylko odkrywanie dzieła stworzenia (czyli stosował argument absolutny, pozornie nie dający się obalić). A ja uważam że po prostu kościół to wytwór naszej kultury i nic poza tym. A bajka o Bogu to marzenia ludzi o jakiejś istocie opiekującej się nimi, to bajka DLA ludzi nie umiejących samodzielnie myśleć, naiwnie wierzących w jakąś wyższą siłę. Zresztą zapewne i tak zagorzałych fanatyków nie przekonam, ale po śmierci nie przekonacie się o niczym bo przestaniecie istnieć (a wierzyć można we wszystko, tylko że wiara nie wymaga myślenia, a poznanie prawdy wymaga go wiele.

Ludzie którzy rzekomo byli świadkami cudów najprawdopodobniej zmyslili sobie historyjke bądź mieli halucynacje.

 

Jestem przekonany że za xxx lat znajdziemy życie w kosmosie lub Oni znajdą nas i prawda wyjdzie na jaw. Świat żył w kłamstwie przez tysiące lat.. to aż smutne :c ale dawniej ludzie byli na tyle głupi że ginęli za swojego króla chociaż nawet go nie widzieli więc wierzyli we wszystko co im się powie.. nawet w bajeczke o bogu i stworzeniu świata w 6 dni :)

XXI w. to wiek przemiany i jestem przekonany że gdy już prawda wyjdzie na jaw to powstanie nowy dekalog X przykazań napisany przez USA lub Rosje (bo to wtedy oni będą bogami na Ziemi) lub jakąś światową organizacje. Oby tylko nikomu do mikro-mózgu nie przyszedł pomysł z podbojem planety..

 

Pozdrawiam

Mam jedno pytanie.

Czy kochasz boga?

­

anNO14B_460sa.gif

Opublikowano

Żadnej pewności nie daje. Żadnych wiarygodnych dowodów na istnienie Boga nie ma. Zwykły wymysł natury ludzkiej...

Jakich chciałbyś dowodów na istnienie Boga?  To jest typowe gwałcenie wiedzy o tym że nauka bada świat tak jakby Boga nie było, więc jakich dowodów ma CI dostarczyć? Nauka nigdy nie zaprzeczy ani nie potwierdzi bo to nie leży w jej kwestii. Musimy wkroczyć w metafizykę. 

Deus vult

Opublikowano

Żadnej pewności nie daje. Żadnych wiarygodnych dowodów na istnienie Boga nie ma. Zwykły wymysł natury ludzkiej...

Przecież jest zgoda, że był ktoś taki jak Jezus Chrystus. Wiara nie ma definicji.  Było wiele zjawisk, których nauka nie wytłumaczyła. 

 

 

Ale czy daje nam to 100% pewności?

Poniekąd? Nauka w tym przypadku zawiodła.

Opublikowano

Poniekąd? Nauka w wielu przypadkach nie potrafiła wyjaśnić wielu zjawisk. I tu się wkracza w sferę metafizyczną. 

Nauka nigdy nie posiądzie całej wiedzy wszechświata, nigdy nie wyjaśni dlaczego powstały prawa, dlaczego my istniejemy.

Deus vult

Opublikowano

Udowodnienie komukolwiek wierzącemu, że Bóg nie istnieje jest niemożliwe ponieważ biblia posiada szeroki margines błędu.

Wierząca osoba nie racjonalizuje twoich argumentów, ona szuka sposobu by im zaprzeczyć. Nieważne jak, byle zaprzeczyć.

W ten właśnie sposób w takich dyskusjach na ten temat regularnie powtarza się takie pompatyczne frazy jak:

 

 

Mam jedno pytanie.
Czy kochasz boga?

­

 

To jest typowe gwałcenie wiedzy o tym że nauka bada świat tak jakby Boga nie było

 

Nie wierzysz? Spoko, to indywidualna sprawa każdego z nas. Ale nie przekonuj do tego nikogo innego bo tracisz czas swój i tych ludzi :)

 

 

Nauka nigdy nie posiądzie całej wiedzy wszechświata, nigdy nie wyjaśni dlaczego powstały prawa, dlaczego my istniejemy.

Dlaczego? 

742611478555387739101.jpeg

Opublikowano

 

to co piszesz w pierwszym zdaniu, to wystawianie Boga na próbe.

­

Co masz na mysli?

 

Udowodnienie komukolwiek wierzącemu, że Bóg nie istnieje jest niemożliwe ponieważ biblia posiada szeroki margines błędu.

Wierząca osoba nie racjonalizuje twoich argumentów, ona szuka sposobu by im zaprzeczyć. Nieważne jak, byle zaprzeczyć.

W ten właśnie sposób w takich dyskusjach na ten temat regularnie powtarza się takie pompatyczne frazy jak:

 

 

 

 

Nie wierzysz? Spoko, to indywidualna sprawa każdego z nas. Ale nie przekonuj do tego nikogo innego bo tracisz czas swój i tych ludzi :)

 

 

 

Dlaczego? 

Dlatego, że żeby pojąć, zrozumieć byt absolutny, zakladając, ze taki jest - trzeba być bytem absolutnym. A to niemozliwe, zeby takowym się stać.

6108514433687761429644.png


Opublikowano

 

 
Dlaczego? 

 

Wynika to z ograniczeń w mikroświecie jak i w kosmologii, przecież ty taki światowy człowiek i nie znasz podstawowych problemów fizyki?

Już w oświeceniu ludzie twierdzili że świat jest deterministyczny, ale przykro mi taki nie jest. 

 

 

Ja nikogo nie przekonuje że istnieje Bóg. Po prostu dla mnie istnienie praw którym rządzą wszechświatem jest doskonalym dowodem na istnienie transcendencji. Każdy ma swoją interpretacje rzeczywistości. Możesz mieć inną luz. 

Deus vult

Opublikowano

 Co masz na mysli?

 Dlatego, że żeby pojąć, zrozumieć byt absolutny, zakladając, ze taki jest - trzeba być bytem absolutnym. A to niemozliwe, zeby takowym się stać.

Tyle, że nauka sama w sobie wyklucza cały "mistycyzm" rzeczywistości, właśnie dlatego logicznym jest, że wszystko może zostać przez nią wyjaśnione.

 

Mamy 2 przypadki:

1. Zakładamy, że istnieje jakaś siła wyższa, byt absolutny, Bóg, cokolwiek - Nauka ma ograniczone możliwości i nie potrafi wszystkiego wyjaśnić.

2. Zakładamy, że nie istnieje nic "ponadnaturalnego" - Nauka może rozpracować każde pytanie ludzkości.

 

Kwestia założeń, tylko i wyłącznie. Może kiedyś dojdziemy do punktu gdy się na tym wyłożymy ale jak na razie to od czasu gdy nauka zakłada brak Boga to przeżywa swój największy rozkwit.

 

 

Wynika to z ograniczeń w mikroświecie jak i w kosmologii, przecież ty taki światowy człowiek i nie znasz podstawowych problemów fizyki?

Już w oświeceniu ludzie twierdzili że świat jest deterministyczny, ale przykro mi taki nie jest. 

 

 

Ja nikogo nie przekonuje że istnieje Bóg. Po prostu dla mnie istnienie praw którym rządzą wszechświatem jest doskonalym dowodem na istnienie transcendencji. Każdy ma swoją interpretacje rzeczywistości. Możesz mieć inną luz. 

Nie znam tych co ty najwidoczniej. Ale chętnie bym posłuchał jakbyś chciał mi je przybliżyć, np. na priv :)

742611478555387739101.jpeg

Opublikowano

Nie da się udowodnić, że boga nie ma, ani, że jest. Nie ma to sensu. To tak jak udowadniać, czy istnieją wróżki zębuszki, Mikołaj, lub Superman. Bóg oraz reszta tych postaci, to postacie z książek.

 

Nie ma sensu nawet zakładać, że bóg istnieje. Bo po co? Przecież nie ma dowodów na jego działalność? Podobno są uzdrowienia, tak samo jak źle postawione diagnozy. Widział ktoś, żeby człowiek ozdrowiał po utracie nogi lub ręki?

 

Czemu żaden bóg nie przejawia obecnie swojej działalności? Skończyła się im mana?

 

Ateizm nie jest wiarą, a raczej jej brakiem. Normalni ateiści nie wierzą w naukę, nie wierzą też, że boga nie ma... oni po prosu mają brak wiary.

 

Może nauka nie jest w stanie jeszcze wszystkiego nam wytłumaczyć, co nie jest powodem aby w te braki wciskać boga. Już wiele razy ranga boga była pomniejszana. Pioruny, pogoda, tęcza i inne zjawiska są tego przykładem.

 

Osobiście wiara mnie fascynuje... bo jej nie rozumiem. Chciałby ktoś mnie nawrócić? Zapraszam na priv.

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

Nie da się udowodnić, że boga nie ma, ani, że jest. Nie ma to sensu. To tak jak udowadniać, czy istnieją wróżki zębuszki, Mikołaj, lub Superman. Bóg oraz reszta tych postaci, to postacie z książek.

 

Nie ma sensu nawet zakładać, że bóg istnieje. Bo po co? Przecież nie ma dowodów na jego działalność? Podobno są uzdrowienia, tak samo jak źle postawione diagnozy. Widział ktoś, żeby człowiek ozdrowiał po utracie nogi lub ręki?

 

Czemu żaden bóg nie przejawia obecnie swojej działalności? Skończyła się im mana?

 

Ateizm nie jest wiarą, a raczej jej brakiem. Normalni ateiści nie wierzą w naukę, nie wierzą też, że boga nie ma... oni po prosu mają brak wiary.

 

Może nauka nie jest w stanie jeszcze wszystkiego nam wytłumaczyć, co nie jest powodem aby w te braki wciskać boga. Już wiele razy ranga boga była pomniejszana. Pioruny, pogoda, tęcza i inne zjawiska są tego przykładem.

 

Osobiście wiara mnie fascynuje... bo jej nie rozumiem. Chciałby ktoś mnie nawrócić? Zapraszam na priv.

Tak. Dzięki takim własnie zjawiskom ogłasza się kogoś świętym. Jak np. Ojca Pio. 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...