Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Czy mogę wierzyć w Boga a nie w Kościół i Księży i Matkę Boską?


artur0

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, ale mówisz, że odkrycia naukowe umacniają Twoją wiarę w boga? Powiedz które i wyjaśnij czemu.

Więcej informacji znajdziesz na blogu ksiegaponadczasowa.salon24.pl

  • Odpowiedzi 101
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

@1361622928-U485574.pngteodor44

Nie chce mi się czytać całego bloga. Przeczytałem 2 pierwsze wpisy i nie zawierały żadnych rzeczy naukowych odkryć. 

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

@1361622928-U485574.pngteodor44

Nie chce mi się czytać całego bloga. Przeczytałem 2 pierwsze wpisy i nie zawierały żadnych rzeczy naukowych odkryć. 

Rozpocząć należy od pierwszych notek bloga, zamiast ostatnich.

Opublikowano

@KlauS.

Zakład Pascala jest głupi. Jeśli nie masz racji, to tracisz swoje jedyne życie na wiarę w coś, co nie istnieje.

Dążenie do prawdy to nie tylko kwestie powstania świata. Nie byłbym też taki pewien, że nigdy nie rozwiążemy tej zagadki. Wiele razy ludzie mówili, że czegoś się nie da...

Można wierzyć i szukać odpowiedzi - to jasne. Ale jeśli będziesz miał otwarty umysł, to zobaczysz, ze wiara nigdzie Cię nie zaprowadzi.

Bariery fizyczne, a metafizyczne to co innego. W przypadku katolicyzmu człowiek traci naprawdę niewiele, bo katolicyzm daje bardzo dużo swobody. 

Wiara nigdzie Cię nie zaprowadzi, ale może okazać się istotna po śmierci, jak i pomóc Ci w pojęciu rzeczywistości, co przełoży się na prostsze życie.

 

 

 

Co ja robię? To dość obszerne pytanie. Zajmuję się rodziną, domem, wychowaniem dziecka, pracuję, robię gry, a po godzinach lubię dyskutować o wierze, bo fascynują mnie ludzie, którzy uważają coś za prawdę, gdy nie ma na to żadnych dowodów. Staram się nakłaniać ludzi do samodzielnego myślenia, stawiania pytań i szukania odpowiedzi, a nie ślepym podążaniu za masą. Nie twierdzę, że boga z pewnością nie ma, bo nie da się tego udowodnić, tak samo jak nie da się udowodnić tego, że nie istnieją niewidzialne wróżki, które kradną jedną skarpetkę z pary tylko wtedy, gdy nikt nie patrzy. Ja zwyczajnie NIE WIERZĘ w to, co mówią inni o sprawach nadnaturalnych, bo nie mają na swoje twierdzenia żadnych dowodów. 

Huh, czyli bezpodstawna akceptacja Boga jest dla Ciebie nierozsądna, ale za to odrzucanie faktu jego istnienia jest już lepszym wyjściem? Oba pogrubione zdania są ze sobą sprzeczne.

Teista, agnostyk (mądry pogląd swoją drogą) czy ateista - każdy ma rację w swoich wierzeniach. A może jej nie ma? W takim razie udowodnij swoją tezę.

 

Wiara nie może być na słowo honoru, musi mieć mocną podbudowę odkryć nauki, jak Biblia - źródło wiary, wiedzy i świadomości, że Jezus wzorem człowieka dla człowieka.

Ślepa wiara w Biblię to głupota. Jeśli jesteś chrześcijaninem, to jak Stary Testament ma się do Jezusa? Oprócz oczywiście ksiąg proroczych, które i tak nie dają 100% pewności co do osoby Jezusa. 

Jeśli jest to dla Ciebie źródło wiedzy, wiary i świadomości, to czemu nie wliczasz w to apokryfów? Jakim kryterium kierował się Kościół przy wybieraniu świętych ksiąg? Czym się różni osoba natchniona od nienatchnionej przez Boga?

QtiV6xY.gif

Opublikowano

 

Wiara nie może być na słowo honoru, musi mieć mocną podbudowę odkryć nauki, jak Biblia - źródło wiary, wiedzy i świadomości, że Jezus wzorem człowieka dla człowieka.

Ślepa wiara w Biblię to głupota. Jeśli jesteś chrześcijaninem, to jak Stary Testament ma się do Jezusa? Oprócz oczywiście ksiąg proroczych, które i tak nie dają 100% pewności co do osoby Jezusa. 

Jeśli jest to dla Ciebie źródło wiedzy, wiary i świadomości, to czemu nie wliczasz w to apokryfów? Jakim kryterium kierował się Kościół przy wybieraniu świętych ksiąg? Czym się różni osoba natchniona od nienatchnionej przez Boga?

 

Pismo Święte, czyli bez nauk i filozofii ludzi. Księgi Starego i Nowego Testamentu, o których umieszczeniu w Piśmie Świętym, nie decydował człowiek, tylko Duch Święty, czyli myśli Boga Wszechmogącego.

Opublikowano

 

 

Wiara nie może być na słowo honoru, musi mieć mocną podbudowę odkryć nauki, jak Biblia - źródło wiary, wiedzy i świadomości, że Jezus wzorem człowieka dla człowieka.

Ślepa wiara w Biblię to głupota. Jeśli jesteś chrześcijaninem, to jak Stary Testament ma się do Jezusa? Oprócz oczywiście ksiąg proroczych, które i tak nie dają 100% pewności co do osoby Jezusa. 

Jeśli jest to dla Ciebie źródło wiedzy, wiary i świadomości, to czemu nie wliczasz w to apokryfów? Jakim kryterium kierował się Kościół przy wybieraniu świętych ksiąg? Czym się różni osoba natchniona od nienatchnionej przez Boga?

 

Pismo Święte, czyli bez nauk i filozofii ludzi. Księgi Starego i Nowego Testamentu, o których umieszczeniu w Piśmie Świętym, nie decydował człowiek, tylko Duch Święty, czyli myśli Boga Wszechmogącego.

 

Czyli nie dopuszczasz możliwości wybrania sobie ksiąg wygodnych dla nauk Kościoła, a także modyfikacji treści w nich zawartych? 

QtiV6xY.gif

Opublikowano

 

Ja osobiście przyjmuję postawę klęczącą, tak jak nauczyła mnie tradycja katolicka, trzymam ręce złożone i w myślach spowiadam się przed Bogiem. Odmawiam także modlitwę Ojcze nasz, której uczył Jezus Chrystus według Nowego Testamentu.

 

Dlaczego wybrałeś akurat tę religię i modlisz się do żydowskiej świni która spowodowała w Europie upadek kulturowo-intelektualny?

pedodres3.png

Opublikowano

 

 

Ja osobiście przyjmuję postawę klęczącą, tak jak nauczyła mnie tradycja katolicka, trzymam ręce złożone i w myślach spowiadam się przed Bogiem. Odmawiam także modlitwę Ojcze nasz, której uczył Jezus Chrystus według Nowego Testamentu.

 

Dlaczego wybrałeś akurat tę religię i modlisz się do żydowskiej świni która spowodowała w Europie upadek kulturowo-intelektualny?

 

Religie pogańskie były bardziej rozwijające od chrześcijaństwa?

QtiV6xY.gif

Opublikowano

@KlauS.

Metafizyka... Zadawanie pytań, które nie mają sensu :) Przypominasz mi czemu rzuciłem studia. Czemu myślisz, że wiara może okazać się wartościowa po śmierci? Jeśli wierzysz w złego boga, to będziesz udupiony. Nikt jeszcze nie udowodnił, że po śmierci coś  nas czeka. Wiara nie pomoże Ci pojąć rzeczywistości, bo nie ma z nią nic wspólnego. Poza tym, że żyją tu wierzący ludzie...

 

Bezpodstawna akceptacja boga jest... bezpodstawna. Wierzysz w istnienie Potwora Spaghetti? Nie? Przecież na jego istnienie jest tyle samo dowodów, co na istnienie innych bogów. Twoje podkreślenia w moich słowach nie przeczą sobie. Twierdzę, że istnienia boga nie można odrzucić ze 100% pewnością, tak samo jak innych rzeczy, których istnienia nie da się udowodnić. Nie wierzę jednak w jego istnienie, bo nie ma na to żadnych dowodów. Brak wiary jest pozycją wyjściową i wszyscy wierzący powinni to rozumieć. Przecież nie wierzą w wielu bogów: Jehowa, Jahwe, Zeus, Ra, Mirta, Seth, Thor, Cthulhu, Peruna, Allaha i innych (niepotrzebne skreślić).

 

Widzę też, że nie rozumiesz słowa agnostyk. Można być teistą agnostykiem oraz ateistą agnostykiem, tak jak ja. 

 

Którą tezę mam udowodnić? Tą, że istnienia boga nie da się udowodnić? Tylko tą postawiłem w cytowanym tekście.

 

Z tego powodu fascynuje mnie wiara. Bo ludzie bronią czegoś, co istnieje JEDYNIE w ich głowach oraz głowach innych ludzi.

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

Religie pogańskie były bardziej rozwijające od chrześcijaństwa?

 

tak

przede wszystkim były NASZE

a chrześcijaństwo to przeciwieństwo rozwoju

chrześcijaństwo to największy rak na naszej planecie. Trzeba edukować młodych ludzi (bo starzy mają zbyt wyprany mózg) i wrócić do korzeni. Zburzyć kościoły i na ich miejsce postawić nasze świątynie, Polskie, a nie tej sekty żydowskiej która myśli że ma monopol na tzw. prawdę objawioną

pedodres3.png

Opublikowano

Czemu myślisz, że wiara może okazać się wartościowa po śmierci? Jeśli wierzysz w złego boga, to będziesz udupiony. Nikt jeszcze nie udowodnił, że po śmierci coś  nas czeka. Wiara nie pomoże Ci pojąć rzeczywistości, bo nie ma z nią nic wspólnego. Poza tym, że żyją tu wierzący ludzie...

A jak wierzysz, że Boga nie ma, to masz lepszą sytuację? Rzeczywistość zadaje nieskończone pytania, na które nie ma odpowiedzi, a zadaniem religii jest wytłumaczenie zjawisk, których człowiek nie pojął. 

 

Wierzysz w istnienie Potwora Spaghetti? Nie? Przecież na jego istnienie jest tyle samo dowodów, co na istnienie innych bogów. Twoje podkreślenia w moich słowach nie przeczą sobie. Twierdzę, że istnienia boga nie można odrzucić ze 100% pewnością, tak samo jak innych rzeczy, których istnienia nie da się udowodnić. Nie wierzę jednak w jego istnienie, bo nie ma na to żadnych dowodów. Brak wiary jest pozycją wyjściową i wszyscy wierzący powinni to rozumieć. Przecież nie wierzą w wielu bogów: Jehowa, Jahwe, Zeus, Ra, Mirta, Seth, Thor, Cthulhu, Peruna, Allaha i innych (niepotrzebne skreślić).

Nie wierzę w istnienie Potwora Spaghetti, ale jeśli po śmierci okazałby się prawdziwy, to nie zdziwiłoby mnie to. Dlaczego wyznaję wiarę w Jezusa Chrystusa? Z prostego powodu - uznaję cały wysiłek i jego trud za sensowne. Jest to też kwestia wychowania i życia - urodziłem się w Polsce, w katolickiej rodzinie, więc najłatwiej jest mi zaakceptować Jezusa jako zbawiciela świata. 

 

 

Widzę też, że nie rozumiesz słowa agnostyk. Można być teistą agnostykiem oraz ateistą agnostykiem, tak jak ja. 

 

Można być teistą agnostykiem, jak i ateistą agnostykiem i tego nie kwestionuję - chodziło mi o radykalność poglądów. 

 

Którą tezę mam udowodnić? Tą, że istnienia boga nie da się udowodnić? Tylko tą postawiłem w cytowanym tekście.

Założyłeś, że każdy wyznawca nie ma racji, a jego Bóg to tylko wymysł innych ludzi. Udowodnisz to? Nie. Czy udowodnisz, że jednak mają rację? Nie. Czy jest w takim razie sens dyskutowania na ten temat? Nie, bo celem dyskusji jest wysunięcie wniosków, a tutaj wniosku żadnego nie wysuniesz.

 

 

Z tego powodu fascynuje mnie wiara. Bo ludzie bronią czegoś, co istnieje JEDYNIE w ich głowach oraz głowach innych ludzi.

Z tego powodu fascynują mnie ludzie, którzy "atakują" wyznawców różnych religii. Bronienie swoich poglądów (nawet najbardziej surrealistycznych!) nie miałoby miejsca, gdyby nikt nie chciał ich atakować. W taki sposób rodzą się konflikty religijne, czyli kolejna głupota ludzi.

 

 

 

Religie pogańskie były bardziej rozwijające od chrześcijaństwa?

 

tak

przede wszystkim były NASZE

a chrześcijaństwo to przeciwieństwo rozwoju

chrześcijaństwo to największy rak na naszej planecie. Trzeba edukować młodych ludzi (bo starzy mają zbyt wyprany mózg) i wrócić do korzeni. Zburzyć kościoły i na ich miejsce postawić nasze świątynie, Polskie, a nie tej sekty żydowskiej która myśli że ma monopol na tzw. prawdę objawioną

 

 

QtiV6xY.gif

Opublikowano

@KlauS.

Metafizyka... Zadawanie pytań, które nie mają sensu :) Przypominasz mi czemu rzuciłem studia. Czemu myślisz, że wiara może okazać się wartościowa po śmierci? Jeśli wierzysz w złego boga, to będziesz udupiony. Nikt jeszcze nie udowodnił, że po śmierci coś  nas czeka. Wiara nie pomoże Ci pojąć rzeczywistości, bo nie ma z nią nic wspólnego. Poza tym, że żyją tu wierzący ludzie...

 

Bezpodstawna akceptacja boga jest... bezpodstawna. Wierzysz w istnienie Potwora Spaghetti? Nie? Przecież na jego istnienie jest tyle samo dowodów, co na istnienie innych bogów. Twoje podkreślenia w moich słowach nie przeczą sobie. Twierdzę, że istnienia boga nie można odrzucić ze 100% pewnością, tak samo jak innych rzeczy, których istnienia nie da się udowodnić. Nie wierzę jednak w jego istnienie, bo nie ma na to żadnych dowodów. Brak wiary jest pozycją wyjściową i wszyscy wierzący powinni to rozumieć. Przecież nie wierzą w wielu bogów: Jehowa, Jahwe, Zeus, Ra, Mirta, Seth, Thor, Cthulhu, Peruna, Allaha i innych (niepotrzebne skreślić).

 

Widzę też, że nie rozumiesz słowa agnostyk. Można być teistą agnostykiem oraz ateistą agnostykiem, tak jak ja. 

 

Którą tezę mam udowodnić? Tą, że istnienia boga nie da się udowodnić? Tylko tą postawiłem w cytowanym tekście.

 

Z tego powodu fascynuje mnie wiara. Bo ludzie bronią czegoś, co istnieje JEDYNIE w ich głowach oraz głowach innych ludzi.

Wskaż dzieło bez twórcy.

Opublikowano

 

A jak wierzysz, że Boga nie ma, to masz lepszą sytuację? Rzeczywistość zadaje nieskończone pytania, na które nie ma odpowiedzi, a zadaniem religii jest wytłumaczenie zjawisk, których człowiek nie pojął. 

 

Rzeczywistość nie zadaje pytań - ludzie to robią. To, że nie znamy odpowiedzi na jakieś pytanie, nie znaczy, że ma ono sens lub, że należy poddać się i szukać odpowiedzi w religii.

Ja nie wierzę, że boga nie ma. Nie wierzę, że jest. To różne rzeczy :)

 

 

 

Nie wierzę w istnienie Potwora Spaghetti, ale jeśli po śmierci okazałby się prawdziwy, to nie zdziwiłoby mnie to. Dlaczego wyznaję wiarę w Jezusa Chrystusa? Z prostego powodu - uznaję cały wysiłek i jego trud za sensowne. Jest to też kwestia wychowania i życia - urodziłem się w Polsce, w katolickiej rodzinie, więc najłatwiej jest mi zaakceptować Jezusa jako zbawiciela świata. 

 

Powiedz proszę, czemu nie wierzysz w Potwora Spaghetti? Bo ktoś go wymyślił? To tak samo jak wszystkich innych bogów. Wyznajesz Jezusa, a nawet nie masz pewności, że to, co napisano w Biblii jest prawdą. Dobrze, że dostrzegasz to, że wiara związana jest z wychowaniem. To pierwszy krok do tego, aby zacząć myśleć, czemu wierzysz w to, a nie w coś innego, co ma tyle samo sensu.

 

 

 

 

 

Można być teistą agnostykiem, jak i ateistą agnostykiem i tego nie kwestionuję - chodziło mi o radykalność poglądów. 

 

Więc zwyczajnie powiedz, że mam radykalne poglądy. Choć byś się pomylił. Moje poglądy nie są radykalne, a jedynie racjonalne. Radykalne może być moje podejście do wierzących - to byłoby prawdziwe twierdzenie.

 

 

Założyłeś, że każdy wyznawca nie ma racji, a jego Bóg to tylko wymysł innych ludzi. Udowodnisz to? Nie. Czy udowodnisz, że jednak mają rację? Nie. Czy jest w takim razie sens dyskutowania na ten temat? Nie, bo celem dyskusji jest wysunięcie wniosków, a tutaj wniosku żadnego nie wysuniesz.

 

Założyłem, że każdy wyznawca religii nie ma podstaw do twierdzenia, że jego bóg istnieje. To osoby postulujące istnienie boga powinny udowodnić jego istnienie, a nie osoby nie wierzące w tą tezę to, że jest fałszywa. To tak jak z Potworem Spaghetti. Nie wierzysz w niego, bo nie ma na jego istnienie dowodów. Abyś przyjął jego istnienie, musiałbym Ci to udowodnić. Nie zauważasz jednak, że nie podchodzisz tak do swojego boga. Powtarzam ponownie: BRAK WIARY JEST POZYCJĄ WYJŚCIOWĄ. Nie wierzysz we wszystko, a jedynie w rzeczy prawdopodobne lub udowodnione. 

 

@1361622928-U485574.pngteodor44

Dzieło bez twórcy nie istnieje, gdyż każde dzieło ma twórcę. Udowodnij, że coś jest czyimś dziełem, to wtedy będziemy dyskutować.

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

zabij się gimboateuszu

w tej całej religii nie chodzi o udowodnienie istnienia czegoś, tylko o zabawę i tradycję. Fajnie jest w coś wierzyć. Nie wierząc w nic jesteś jak pustynia. Kim ty jesteś że uwazasz sie za mądrzejszego od swoich przodków i negujesz to co bylo powszechnie akceptowalne?

różnica jest taka że jedni stworzyli boga po to żeby splamić nasz honor i wiecznego wojownika kłamstwem zamienić w psa (tak, cytuję piosenkę), a inni bogów po to żeby się rozwijać, pomagać sobie i dbać o przyrodę traktując ją jako świętość. Pewne zasady moralne zawsze się przydawały w społeczeństwie

pedodres3.png

Opublikowano

@PedzioDres

Nie mówi mi co mam robić ^_^
Nigdy nie mówiłem, że w religii chodzi o udowadnianie czegokolwiek.

Czemu fajnie jest w coś wierzyć?

Wierzę w wiele rzeczy. Na przykład w to, że żona mnie nie zdradza, że mój pracodawca mi zapłaci i, że córka mówi prawdę, że to pies, a nie ona nasikła na podłogę. Czemu w to wierzę? Bo te rzeczy są prawdopodobne nawet bez dowodów. Jednak gdybym nie wierzył w te rzeczy, to mogę je sprawdzić.

Czemu osoba niewierząca jest jak pustynia?

Powszechnie akceptowalne rzeczy nie zawsze są dobre/prawdziwe. Kiedyś powszechnie akceptowano chorobę jako przejaw działalności demonów. Dziś wiemy, ze jest inaczej.

Tak, uważam się za mądrzejszego od swoich przodków. Co to ma do rzeczy, że moi przodkowie byli głupsi ode mnie?

Zasady moralne tworzą ludzie, a nie religia. Gdybyśmy postępowali tak, jak każe nam na przykład Biblia, to ciągle trwałoby średniowiecze.

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

 

A jak wierzysz, że Boga nie ma, to masz lepszą sytuację? Rzeczywistość zadaje nieskończone pytania, na które nie ma odpowiedzi, a zadaniem religii jest wytłumaczenie zjawisk, których człowiek nie pojął.

 

Rzeczywistość nie zadaje pytań - ludzie to robią. To, że nie znamy odpowiedzi na jakieś pytanie, nie znaczy, że ma ono sens lub, że należy poddać się i szukać odpowiedzi w religii.

Ja nie wierzę, że boga nie ma. Nie wierzę, że jest. To różne rzeczy :)

 

Ktoś w pewnym momencie zorientował się, że coś tutaj nie gra i zadał sobie pytanie, na które nie ma odpowiedzi. Wierzę, że gdyby nie tłumaczenie tego religią, to wielu ludzi popadałoby w depresję, w końcu łatwiej jest coś wytłumaczyć czymś niezwykłym, niż zadawać sobie trud w szukaniu odpowiedzi. 

 

 

 

Nie wierzę w istnienie Potwora Spaghetti, ale jeśli po śmierci okazałby się prawdziwy, to nie zdziwiłoby mnie to. Dlaczego wyznaję wiarę w Jezusa Chrystusa? Z prostego powodu - uznaję cały wysiłek i jego trud za sensowne. Jest to też kwestia wychowania i życia - urodziłem się w Polsce, w katolickiej rodzinie, więc najłatwiej jest mi zaakceptować Jezusa jako zbawiciela świata.

 

Powiedz proszę, czemu nie wierzysz w Potwora Spaghetti? Bo ktoś go wymyślił? To tak samo jak wszystkich innych bogów. Wyznajesz Jezusa, a nawet nie masz pewności, że to, co napisano w Biblii jest prawdą. Dobrze, że dostrzegasz to, że wiara związana jest z wychowaniem. To pierwszy krok do tego, aby zacząć myśleć, czemu wierzysz w to, a nie w coś innego, co ma tyle samo sensu.

 

Nie mam tej pewności i na tym polega wiara - gdybym był pewien wszystkiego i wiedziałbym wszystko, to to nie byłoby wiarą, a faktem. Myśli na temat "jedynego słusznego Boga" przerabiałem już dawno temu i - jak widzisz - pozostałem przy Jezusie. Najłatwiej jest mi uwierzyć w Boga, którego wyznają i muzułmanie, i chrześcijanie. 

 

 

 

Można być teistą agnostykiem, jak i ateistą agnostykiem i tego nie kwestionuję - chodziło mi o radykalność poglądów.

 

Więc zwyczajnie powiedz, że mam radykalne poglądy. Choć byś się pomylił. Moje poglądy nie są radykalne, a jedynie racjonalne. Radykalne może być moje podejście do wierzących - to byłoby prawdziwe twierdzenie.

 

Nie jesteś radykałem, a przynajmniej nie schematycznym radykałem, dlatego nie zamierzam Cię tak nazwać. Uważam to za obelgę i nie będę kierował tego w Twoją stronę. 

 

 

 

Założyłeś, że każdy wyznawca nie ma racji, a jego Bóg to tylko wymysł innych ludzi. Udowodnisz to? Nie. Czy udowodnisz, że jednak mają rację? Nie. Czy jest w takim razie sens dyskutowania na ten temat? Nie, bo celem dyskusji jest wysunięcie wniosków, a tutaj wniosku żadnego nie wysuniesz.

 

Założyłem, że każdy wyznawca religii nie ma podstaw do twierdzenia, że jego bóg istnieje. To osoby postulujące istnienie boga powinny udowodnić jego istnienie, a nie osoby nie wierzące w tą tezę to, że jest fałszywa. To tak jak z Potworem Spaghetti. Nie wierzysz w niego, bo nie ma na jego istnienie dowodów.

 

Ależ po co udowadniać istnienie Boga innym? Po co udowadniać, że Bóg nie istnieje? Po co komukolwiek wmawiać coś, co jest sprzeczne z jego rozumowaniem? Każdy człowiek ma wolną wolę i każdy powinien dojść do wniosku, którym będzie kierował się przez całe życie. 

 

 

Abyś przyjął jego istnienie, musiałbym Ci to udowodnić. Nie zauważasz jednak, że nie podchodzisz tak do swojego boga. Powtarzam ponownie: BRAK WIARY JEST POZYCJĄ WYJŚCIOWĄ. Nie wierzysz we wszystko, a jedynie w rzeczy prawdopodobne lub udowodnione.

Przecież jestem tego w pełni świadomy, że nie ma faktycznych dowodów na istnienie Boga opisanego przez Jezusa. Jeśli ktoś wierzy w Potwora Spaghetti, to proszę bardzo, nie będę się przyczepiał, jeśli żyje mu się z tym dobrze. 

 

różnica jest taka że jedni stworzyli boga po to żeby splamić nasz honor i wiecznego wojownika kłamstwem zamienić w psa (tak, cytuję piosenkę), a inni bogów po to żeby się rozwijać, pomagać sobie i dbać o przyrodę traktując ją jako świętość. Pewne zasady moralne zawsze się przydawały w społeczeństwie

Chrześcijaństwo głosiło miłosierdzie, czyli wzajemną pomoc. Jezus nie nawoływał do niszczenia przyrody, ba - nawet nakazywał głosić "ewangelię wszelkiemu stworzeniu", przez co stawiał je na równi z ludźmi. 

 

Co do poprzedniego filmiku - w poście widzę brak tekstu, który napisałem, więc skrócę to najbardziej jak mogę - bezmyślna propaganda. Niszczenie rzeźb i Wenus z Milo? Palenie bibliotek? Porównywanie rzeźby do mozaiki? 

QtiV6xY.gif

Opublikowano
Kiedyś powszechnie akceptowano chorobę jako przejaw działalności demonów.

takie rzeczy to w destruktywnym chrześcijaństwie xD nie dziwię się że zostales ateistą znajac tylko 1 religie. To jak kupić samochód który się nie spodoba i stwierdzić że wszystkie samochody są do bani

Czemu fajnie jest w coś wierzyć?

żebyś mógł sobie poruchać w Noc Kupały zaprowadzając loszke do lasu pod pretekstem szukania kwiatu paproci xD Żebyś otrzymywał prezenty od bliskich z różnych okazji. Legend też nie lubisz? książek fantastycznych nie czytasz?

 

jestes pierdolonym ignorantem i nie chce mi sie więcej czasu tracic na ciebie

więc skrócę to najbardziej jak mogę - bezmyślna propaganda. Niszczenie rzeźb i Wenus z Milo? Palenie bibliotek? Porównywanie rzeźby do mozaiki?

haha, biblioteka aleksandryjska, mówi to panu coś? idź na lekcję religii dalej sie indoktrynować i słuchać o tym jakie chrzescijanstwo bylo cudowne a przed nim nie bylo nic i ludzie byli "barbarzyńcami"

w szkołach ci nie powiedza prawdy

czemu nie uczą o mitologii slowianskiej tylko jest grecka i rzymska? zastanawiales sie kiedys? no wlasnie

 

nawet nakazywał głosić "ewangelię wszelkiemu stworzeniu", przez co stawiał je na równi z ludźmi.

a niektórzy ludzie i tak nie widzą niczego złego w hodowli kur w ciasnych klatkach, wycinaniu drzew, zanieczyszczaniu srodowiska. Idę chodnikiem i widze na ziemi mnostwo butelek i smieci. Kto to zrobił, rodzimowiercy?

wasze monoteistyczne religie stawiają czlowieka wyzej od natury. to jest bardzo złe

pedodres3.png

Opublikowano

@KlauS.

Ktoś w pewnym momencie zorientował się, że coś tutaj nie gra

Co tutaj nie gra?

Wierzę, że gdyby nie tłumaczenie tego religią, to wielu ludzi popadałoby w depresję, w końcu łatwiej jest coś wytłumaczyć czymś niezwykłym, niż zadawać sobie trud w szukaniu odpowiedzi. 

Zgadzam się, że niektórym ludziom wiara pomaga. Pisałem o tym gdzieś wcześniej w tym wątku. Nie zawsze trzeba szukać odpowiedzi. Czasami można powiedzieć uczciwie: "Nie wiem", zamiast wymyślać odpowiedzi.

 Nie mam tej pewności i na tym polega wiara - gdybym był pewien wszystkiego i wiedziałbym wszystko, to to nie byłoby wiarą, a faktem. Myśli na temat "jedynego słusznego Boga" przerabiałem już dawno temu i - jak widzisz - pozostałem przy Jezusie. Najłatwiej jest mi uwierzyć w Boga, którego wyznają i muzułmanie, i chrześcijanie. 

Doceniam szczerość, choć nie rozumiem, czemu bóg, którego wyznaje więcej osób miałby być lepszy od tego, którego wyznaje mniej. Przecież oboje będą tak samo prawdopodobni.

 

Nie jesteś radykałem, a przynajmniej nie schematycznym radykałem, dlatego nie zamierzam Cię tak nazwać. Uważam to za obelgę i nie będę kierował tego w Twoją stronę. 

Może i nie jestem ^_^ Bycie radykałem, samo w sobie nie jest złe. Złe mogą być intencje takiego radykała. Moimi intencjami jest otwieranie oczu.


Ależ po co udowadniać istnienie Boga innym? Po co udowadniać, że Bóg nie istnieje? Po co komukolwiek wmawiać coś, co jest sprzeczne z jego rozumowaniem? Każdy człowiek ma wolną wolę i każdy powinien dojść do wniosku, którym będzie kierował się przez całe życie. 

 

 Chciałbym, żebyś spróbował mi udowodnić istnienie boga tylko dlatego, co wiem, że to niemożliwe. Liczę na to, że taka próba pozwoliłaby Ci otworzyć oczy na bezpodstawność wierzeń. Tak, ludzie mają wolą wolę (choć są też inne poglądy). Nie chciałbym jednak, aby ktokolwiek w życiu kierował się fałszywymi przekonaniami.

Przecież jestem tego w pełni świadomy, że nie ma faktycznych dowodów na istnienie Boga opisanego przez Jezusa. 

I tego nie rozumiem. Wierzysz w Jezusa, choć nie ma dowodów, ani przesłanek, aby myśleć, że rzeczy opisane w Biblii kiedyś się wydarzyły. Nie potrafię pojąć takiego podejścia do życia. Dlatego fascynują mnie takie osoby... i dlatego rozmawiamy :)

Chrześcijaństwo głosiło miłosierdzie, czyli wzajemną pomoc. Jezus nie nawoływał do niszczenia przyrody, ba - nawet nakazywał głosić "ewangelię wszelkiemu stworzeniu", przez co stawiał je na równi z ludźmi. 

Jeśli Bóg chrześcijan to 3 osoby, to Jezus był też sprawdzą zagłady całej ludzkości (poza 1 rodziną) podczas potopu, sprawił, ze Egipt zniszczyły plagi oraz dopuszczał się wielu innych złych rzeczy. Bóg chrześcijan to prawie taki Cthulhu ... tylko zabił więcej osób :)

 

@PedzioDres

Nie potrzebuję świąt, aby sobie poruchać. Nie muszę ruchać. Mam dwie sprawne ręce i internet :)
Lubię legendy i fantastykę, co nie znaczy, że wierzę w to, co jest tam napisane.

 

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

Lubię legendy i fantastykę, co nie znaczy, że wierzę w to, co jest tam napisane.

Ludzie tlumaczyli sobie pewne zjawiska i dobrze się przy tym bawili. Przyroda była święta (dla chrześcijan nie jest) i świat był generalnie lepszy. Dlaczego to odrzucasz? nie mówię o wierze w sensie przekonaniu w 100% że tak jest.  Powinno się podchodzić do tego z dystansem, ale wyznaczyć sobie jakąś wartość, kierunek, na przykład w ten sposob jaki wiara oferuje. To naprawdę pomaga. Przynajmniej spróbowac uwierzyc, a życie sie zmieni na lepsze. Tradycje i święta są super sprawą i nie powiesz mi ze tak nie jest

 

Tak, uważam się za mądrzejszego od swoich przodków

ale to gówno prawda. Przodkowie przekazali ci wiedzę, każdy dokładał swoją cegiełke. Gdyby ktoś nie wymyślił kiedyś koła to ty nie jeździłbyś teraz samochodem. A ty co odkryłeś, stworzyłeś? no właśnie, nic. Gdyby nie twoi przodkowie i ich wiedza nie byłbyś tak "mądry" jak jesteś. Lepiłbyś chatke z gówna i polowałbyś na dzikie zwierzęta drewnianą dzidą

 

skończyłem

gimboateistą jesteś, szkoda na ciebie czasu i tak niczego nie zrozumiesz

pedodres3.png

Opublikowano

 

więc skrócę to najbardziej jak mogę - bezmyślna propaganda. Niszczenie rzeźb i Wenus z Milo? Palenie bibliotek? Porównywanie rzeźby do mozaiki?

haha, biblioteka aleksandryjska, mówi to panu coś? idź na lekcję religii dalej sie indoktrynować i słuchać o tym jakie chrzescijanstwo bylo cudowne a przed nim nie bylo nic i ludzie byli "barbarzyńcami"

w szkołach ci nie powiedza prawdy

czemu nie uczą o mitologii slowianskiej tylko jest grecka i rzymska? zastanawiales sie kiedys? no wlasnie

???

Biblioteka Aleksandryjska była na przestrzeni wieków niszczona. Pierwszy raz za czasów Cezara, drugi raz przez Żydów w ramach odwetu, trzeci raz za czasów Aureliana (wierzącego w Mitrę), a dopiero za czwartym razem przez Teodozjusza, który był radykalnym chrześcijaninem. Daleko mu było do nauk Chrystusa. I co, ten jeden nieprzyzwoity fakt daje autorowi filmiku dowód na zniszczenie tysięcy bibliotek? 

Czemu nie uczą o mitologii słowiańskiej? Może dlatego, że rzetelnych źródeł nie ma, a w szkole mają uczyć rzeczy sprawdzonych. Wydajesz się jednym ze zwolenników Wielkiej Lechii - taki sam poziom ignorancji. 

 

 

 

nawet nakazywał głosić "ewangelię wszelkiemu stworzeniu", przez co stawiał je na równi z ludźmi.

a niektórzy ludzie i tak nie widzą niczego złego w hodowli kur w ciasnych klatkach, wycinaniu drzew, zanieczyszczaniu srodowiska. Idę chodnikiem i widze na ziemi mnostwo butelek i smieci. Kto to zrobił, rodzimowiercy?

wasze monoteistyczne religie stawiają czlowieka wyzej od natury. to jest bardzo złe

To jest wina chrześcijan? Zakładasz, że każdy człowiek jest chrześcijaninem, mimo słabnięcia tej religii? Nawet jeśli tych rzeczy dokonali chrześcijanie, to daleko im do nauk Jezusa. Jeśli daleko im do nauk Jezusa, to nie są prawdziwymi chrześcijanami, a jeśli nimi nie są, to mogliby wyznawać DOWOLNĄ religię lub pogląd filozoficzny, a nie zmieniłoby to nic.

 

 

Co tutaj nie gra?

Świat nie mógł powstać z niczego.

 

 

Zgadzam się, że niektórym ludziom wiara pomaga. Pisałem o tym gdzieś wcześniej w tym wątku. Nie zawsze trzeba szukać odpowiedzi. Czasami można powiedzieć uczciwie: "Nie wiem", zamiast wymyślać odpowiedzi.

I poprzez "nie wiem" przestajesz szukać prawdy, to chyba nie jest dobrze?

 

 

Doceniam szczerość, choć nie rozumiem, czemu bóg, którego wyznaje więcej osób miałby być lepszy od tego, którego wyznaje mniej. Przecież oboje będą tak samo prawdopodobni.

Nie jest lepszy. Prawdopodobieństwo ich istnienia jest równe, ale nie możesz wyznawać hinduizmu i judaizmu jednocześnie. Wybór padł na Jezusa poprzez jego zasady moralne i poglądy, które oczywiście znam z Nowego Testamentu. Nawet jeśli miałby być fałszywy, to nigdy tego nie udowodnię i wolę mu wierzyć. 

 

 

 Chciałbym, żebyś spróbował mi udowodnić istnienie boga tylko dlatego, co wiem, że to niemożliwe. Liczę na to, że taka próba pozwoliłaby Ci otworzyć oczy na bezpodstawność wierzeń. Tak, ludzie mają wolą wolę (choć są też inne poglądy). Nie chciałbym jednak, aby ktokolwiek w życiu kierował się fałszywymi przekonaniami.

Nie zaprzeczam temu, że wiara jest bezpodstawna, jednak nie mogę jej lekceważyć, ponieważ jej prawdziwe intencje są dobre. Dlaczego nie chciałbyś, aby ktokolwiek kierował się fałszywymi przekonaniami? Moim zdaniem człowiek może się nimi kierować, dopóki nie wyrządza nikomu krzywdy, wliczając w to siebie samego. Piękne ideały niekoniecznie są rozsądne, a jednak warto się nimi kierować. 

 

 

I tego nie rozumiem. Wierzysz w Jezusa, choć nie ma dowodów, ani przesłanek, aby myśleć, że rzeczy opisane w Biblii kiedyś się wydarzyły. Nie potrafię pojąć takiego podejścia do życia. Dlatego fascynują mnie takie osoby... i dlatego rozmawiamy :)

Myślę, że sam nie chcesz tego pojąć. Dopóki nie otworzysz się na to, nie zrozumiesz ludzi wierzących. Ani ja, ani najlepszy kapłan na świecie nie sprawi, że magicznie zaczniesz wierzyć w kogokolwiek/cokolwiek. Jeśli żyje Ci się z tym dobrze, to nie ma sensu tego zmieniać. 

 

 

Jeśli Bóg chrześcijan to 3 osoby, to Jezus był też sprawdzą zagłady całej ludzkości (poza 1 rodziną) podczas potopu, sprawił, ze Egipt zniszczyły plagi oraz dopuszczał się wielu innych złych rzeczy. Bóg chrześcijan to prawie taki Cthulhu ... tylko zabił więcej osób :)

To już tyczy się konkretnych odłamów, a nie wszystkich chrześcijan. 

QtiV6xY.gif

Opublikowano
Czemu nie uczą o mitologii słowiańskiej? Może dlatego, że rzetelnych źródeł nie ma, a w szkole mają uczyć rzeczy sprawdzonych. Wydajesz się jednym ze zwolenników Wielkiej Lechii - taki sam poziom ignorancji.

o k***a nie ma rzetelnych źródeł xD to dojebales. Mnóstwo książek o naszej mitologii, wierze. Nie, to nic nie znaczy, wymyślili to sobie x­D potem jeden Polak z drugim myśli że chrześcijaństwo nam przyniosło cywilizację co jest wielką ściemą i propagandą. Nie znają imion naszych bóstw. Nie wiedzą skąd sie wzieło malowanie pisanek, choinka w domu. Chrześcijaństwo ładnie sie postaralo zeby zniszczyc naszą kulture.

Szkoła nie jest rzetelna. Kiedyś w socjalizmie wychowywała pod ten ustrój. To znaczy, że socjalizm jest najlepszy? to takie sprawdzone, no jak nauczyciele mogą się mylic!! przecież to szkoła!! to co mówią jest prawdą i nie ma innej prawdy!

p********y zindoktrynowany imbecyl

aż szkoda na ciebie czasu

Nawet jeśli tych rzeczy dokonali chrześcijanie, to daleko im do nauk Jezusa. Jeśli daleko im do nauk Jezusa, to nie są prawdziwymi chrześcijanami

powiedz to tym którzy co niedziele chodza do kosciola a w domu nie szanują rodziny i nie szanują przyrody. Powiedz to tym którzy ginęli w imie własnego odłamu chrześcijaństwa (przypomnij sobie wojenki, jak chrześcijanstwo podzielilo Europe, skłociło brata z bratem).

Zakładasz, że każdy człowiek jest chrześcijaninem,

przyroda nie jest dla was święta, zgadza się? modlisz się w jakiś sposób do przyrody przez  boga? stawiacie czlowieka wyzej od natury i tego nawet nie staraj sie zaprzeczyć. Najlepiej to kup kolejny złoty łańcuszek zamiast nakarmić wiewiórkę orzechem, matka boska będzie zadowolona!

pedodres3.png

Opublikowano

@PedzioDres

Ludzie tlumaczyli sobie pewne zjawiska i dobrze się przy tym bawili. Przyroda była święta (dla chrześcijan nie jest) i świat był generalnie lepszy. Dlaczego to odrzucasz? nie mówię o wierze w sensie przekonaniu w 100% że tak jest.  Powinno się podchodzić do tego z dystansem, ale wyznaczyć sobie jakąś wartość, kierunek, na przykład w ten sposob jaki wiara oferuje. To naprawdę pomaga. Przynajmniej spróbowac uwierzyc, a życie sie zmieni na lepsze. Tradycje i święta są super sprawą i nie powiesz mi ze tak nie jest

Nie będę wierzył w coś tylko dlatego, bo głosi dobre idee. Dbać o środowisko mogę bez wiary w takie rzeczy. Sam też wyznaczam sobie wartości którymi się kieruję. Nie przeczę, że niektóre święta są fajne. Nie znaczy to jednak, że podstawy tych świąt opierają się na prawdzie.

ale to gówno prawda. Przodkowie przekazali ci wiedzę, każdy dokładał swoją cegiełke. Gdyby ktoś nie wymyślił kiedyś koła to ty nie jeździłbyś teraz samochodem. A ty co odkryłeś, stworzyłeś? no właśnie, nic. Gdyby nie twoi przodkowie i ich wiedza nie byłbyś tak "mądry" jak jesteś. Lepiłbyś chatke z gówna i polowałbyś na dzikie zwierzęta drewnianą dzidą

Właśnie dlatego jestem mądrzejszy od swoich przodków, bo każdy dołożył cegiełkę z której korzystam. Z tego powodu moje dzieci będą mądrzejsze ode mnie.

gimboateistą jesteś

Nie wiem czym jest gimboateista. Możesz mi to zdefiniować?

 

@KlauS.

Świat nie mógł powstać z niczego.

Czemu? Naukowcy zaobserwowali już spontaniczne pojawianie się materii w próżni. Polecam książkę Lawrenca Kraussa Wszechświat z niczego. To, że nie wiemy dokładnie jak powstał wszechświat, nie oznacza, że zrobiła to jakaś nadprzyrodzona siła. Odpowiedź może brzmieć: nie wiemy. Szczerość :)

I poprzez "nie wiem" przestajesz szukać prawdy, to chyba nie jest dobrze?

Nie. Nie wiem niczego nie tłumaczy. To szczere określenie stanu wiedzy. Teraz możesz iść i szukać. Jeśli zastąpisz słowo nie wiem frazą tylu "bóg to zrobił" dajesz sobie odpowiedź i przestajesz szukać.

Nie jest lepszy. Prawdopodobieństwo ich istnienia jest równe, ale nie możesz wyznawać hinduizmu i judaizmu jednocześnie. Wybór padł na Jezusa poprzez jego zasady moralne i poglądy, które oczywiście znam z Nowego Testamentu. Nawet jeśli miałby być fałszywy, to nigdy tego nie udowodnię i wolę mu wierzyć. 

Nie zaprzeczam temu, że wiara jest bezpodstawna, jednak nie mogę jej lekceważyć, ponieważ jej prawdziwe intencje są dobre. Dlaczego nie chciałbyś, aby ktokolwiek kierował się fałszywymi przekonaniami? Moim zdaniem człowiek może się nimi kierować, dopóki nie wyrządza nikomu krzywdy, wliczając w to siebie samego. Piękne ideały niekoniecznie są rozsądne, a jednak warto się nimi kierować. 

 Nie sądźcie, że przyszedłem nieść pokój po ziemi. Nie przyszedłem nieść pokoju, lecz miecz. Mateusza 10:34 To Twój dobry Jezus :)

Ciągle fascynuje mnie Twoja postawa. Wierzysz, dopóki nie zostanie udowodnione, że Biblia jest fałszywa. Nie potrafię zrozumieć, że robisz wyjątek dla tej jednej religii, tylko dlatego, że zostałeś wychowany w jej duchu i masz świadomość jej równouprawnienia z innymi.

A jeśli udowodniłbym, że Biblia jest fałszywa? Jest w niej wiele rzeczy, które nie zgadzają się z tym, co wiemy o świecie. Jest w niej wiele sprzeczności. 

Czy dobre wartości wiary sprawiają, że trzeba wierzyć w jakieś dodatkowe rzeczy? Biblia głosi wiele złych zachowań. Czy uciąłbyś rękę swojej żonie, bo dotknęła NIECHCĄCY przyrodzenia innego faceta w walce? To mówi Biblia. Zgaduję, że być tego nie zrobił, bo to ty SAM wyznaczasz swoje wartości moralne i odróżniasz dobro od zła.

Nie chcę, aby ktokolwiek kierował się fałszywymi przekonaniami, bo właśnie stąd bierze się terroryzm na tle religijnym. Ktoś kiedyś powiedział: 

Bez religii dobrzy ludzie będą czynić dobrze, źli źle, ale potrzeba czegoś takiego, jak religia, aby dobrzy ludzie czynili zło.

 

Myślę, że sam nie chcesz tego pojąć. Dopóki nie otworzysz się na to, nie zrozumiesz ludzi wierzących. Ani ja, ani najlepszy kapłan na świecie nie sprawi, że magicznie zaczniesz wierzyć w kogokolwiek/cokolwiek. Jeśli żyje Ci się z tym dobrze, to nie ma sensu tego zmieniać. 

Mówiąc tamte słowa nie chodziło mi o to, że chcę się nawrócić, lub uwierzyć. Chcę zrozumieć osoby takie, jak ty, które wiedzą, ze ich wiara nie ma podstaw, ale dalej wierzą. Dla mnie jest to niezrozumiałe i dlatego fascynujące. 

 

Tu masz mapę sprzeczności wewnątrz Biblii:

http://bibviz.com/
Tu strona z absurdami i niemoralnymi nakazami w Biblii

http://strona0biblii.republika.pl/index.html

Nawet Joemonster coś ma do powiedzenia :)

http://joemonster.org/art/31301

 

Jeśli wierzysz w religię opartą na Biblii, to czy powinieneś wybierać tylko te wersy, które Ci pasują, a odrzucać to, co Ci nie pasuje? A może zwyczajnie ta księga oraz religia nie mają sensu?

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

tobie się wydaje że coś wiesz, a tak naprawdę nie wiesz nic. Wciąż nie umiesz wielu rzeczy których oni umieli. Mieli wiele czasu żeby doskonalić sie w którejś dziedzinie, zakładam że nie jesteś ekspertem w żadnej z nich, znasz same ogólniki. dlatego szanuj swoich przodkow

najlepiej to idź do dziadka i powiedz mu ze jestes od niego mądrzejszy, gdy coś ci będzie chciał przekazać to powiedz mu ze się myli i ty wiesz lepiej bo pozjadales wszystkie rozumy

nie wiesz kim jest gimboateista? spójrz w lustro

white pride world wide

Opublikowano

@Pedodres

Wiem wiele rzeczy kolego. W wielu dziedzinach wiem dużo więcej niż moi przodkowie. To, że wiedzieli więcej ode mnie w jakiejś konkretnej dziedzinie nie oznacza, że ogólnie byli ode mnie mądrzejsi. Szacunek nie należy się nikomu z tego powodu, że jest czyimś przodkiem. Moi dziadkowie nie żyją. Natomiast mamie mówiłem wiele razy, że się myli i potrafiłem jej to udowodnić. 

 

Słabo zdefiniowałeś gimboateistę. Z tego, co powiedziałeś nic nie wynika. Proszę zdefiniuj to ponownie.

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

 

 

A jak wierzysz, że Boga nie ma, to masz lepszą sytuację? Rzeczywistość zadaje nieskończone pytania, na które nie ma odpowiedzi, a zadaniem religii jest wytłumaczenie zjawisk, których człowiek nie pojął. 

 

Rzeczywistość nie zadaje pytań - ludzie to robią. To, że nie znamy odpowiedzi na jakieś pytanie, nie znaczy, że ma ono sens lub, że należy poddać się i szukać odpowiedzi w religii.

Ja nie wierzę, że boga nie ma. Nie wierzę, że jest. To różne rzeczy :)

 

 

 

Nie wierzę w istnienie Potwora Spaghetti, ale jeśli po śmierci okazałby się prawdziwy, to nie zdziwiłoby mnie to. Dlaczego wyznaję wiarę w Jezusa Chrystusa? Z prostego powodu - uznaję cały wysiłek i jego trud za sensowne. Jest to też kwestia wychowania i życia - urodziłem się w Polsce, w katolickiej rodzinie, więc najłatwiej jest mi zaakceptować Jezusa jako zbawiciela świata. 

 

Powiedz proszę, czemu nie wierzysz w Potwora Spaghetti? Bo ktoś go wymyślił? To tak samo jak wszystkich innych bogów. Wyznajesz Jezusa, a nawet nie masz pewności, że to, co napisano w Biblii jest prawdą. Dobrze, że dostrzegasz to, że wiara związana jest z wychowaniem. To pierwszy krok do tego, aby zacząć myśleć, czemu wierzysz w to, a nie w coś innego, co ma tyle samo sensu.

 

 

 

 

 

Można być teistą agnostykiem, jak i ateistą agnostykiem i tego nie kwestionuję - chodziło mi o radykalność poglądów. 

 

Więc zwyczajnie powiedz, że mam radykalne poglądy. Choć byś się pomylił. Moje poglądy nie są radykalne, a jedynie racjonalne. Radykalne może być moje podejście do wierzących - to byłoby prawdziwe twierdzenie.

 

 

Założyłeś, że każdy wyznawca nie ma racji, a jego Bóg to tylko wymysł innych ludzi. Udowodnisz to? Nie. Czy udowodnisz, że jednak mają rację? Nie. Czy jest w takim razie sens dyskutowania na ten temat? Nie, bo celem dyskusji jest wysunięcie wniosków, a tutaj wniosku żadnego nie wysuniesz.

 

Założyłem, że każdy wyznawca religii nie ma podstaw do twierdzenia, że jego bóg istnieje. To osoby postulujące istnienie boga powinny udowodnić jego istnienie, a nie osoby nie wierzące w tą tezę to, że jest fałszywa. To tak jak z Potworem Spaghetti. Nie wierzysz w niego, bo nie ma na jego istnienie dowodów. Abyś przyjął jego istnienie, musiałbym Ci to udowodnić. Nie zauważasz jednak, że nie podchodzisz tak do swojego boga. Powtarzam ponownie: BRAK WIARY JEST POZYCJĄ WYJŚCIOWĄ. Nie wierzysz we wszystko, a jedynie w rzeczy prawdopodobne lub udowodnione. 

 

@1361622928-U485574.pngteodor44

Dzieło bez twórcy nie istnieje, gdyż każde dzieło ma twórcę. Udowodnij, że coś jest czyimś dziełem, to wtedy będziemy dyskutować.

 

Bóg Wszechmogący stworzył rodzaje informacji w formie energetycznej, umownie nazwane materią. A stworzony człowiek, czyli rodzaj informacji w formie energetycznej, tworzy dzieła ze stworzonych rodzajów informacji, umownie nazwanych materią. Twoje posty tak są absurdalne, że mogą wskazywać na jednostkę chorobową.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...