Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Czy mogę wierzyć w Boga a nie w Kościół i Księży i Matkę Boską?


artur0

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

>2k17

>a ludzie wciąż wierzą w boga

 

sorry, nie mogłem się powstrzymać, k***a ludzie, obudźcie się i przestańcie dawać się dymać xD

 

generalnie polecam mój stary wpis na blogu: http://www.mpcforum.pl/blog/3425/entry-3644-religia-warto-wierzyc-a-moze-nie-dlaczego/

trochę racjonalnego myślenia

Jakbym był na twoim miejscu to bym się zapadł pod ziemię udostępniając te bieda wypociny która świadczą jedynie o twoim niskim poziomie intelektualnym. 

 

 

. Nie wyssałem tego zdania z palca, przestudiowałem całą Biblię i jest to bardziej nielogiczne niż "simusy kosimusy" w matematyce

Jeśli dla Cb funkcje trygonometryczne są nielogiczne to całkowicie potwierdzasz mogą tezę.

 

 

Mało tego, te wierzenia, religie spowodowały ogromne spowolnienie rozwoju naszej cywilizacji. Gdyby nie trwające ponad 1000 lat średniowiecze bylibyśmy już na etapie kolonizowania innych planet.

Czy jesteś wstanie się odwołać do innych cywilizacji które nie posiadały wierzeń a kolonizują planety? Czy jesteś wstanie przedstawić tą  statystykę? Czy to tylko twoje wróżenie z kału niczym nie poparte, tak jak większość tych wypocin które nie będę komentował? 

 

No chyba że w ateistycznej Korei Północnej już zaczęli kolonizować planety, możliwe że jeszcze nie wiem. Ale chętnie poczytam. 

 

 

Rozumiem że nie przypominasz sobie, co sądził Lenin o teorii względności? Uważał on że jest to "wymysł klechów". Co gorsza dla nich modele ewolucji wszechświata które wyłaniają się z ogólnej teorii względności były sprzeczne z marksistowskim, materialistycznym  przekonaniem o statycznym i wiecznym wszechświecie. 

W roku 1952 dziennik Floty Radzieckiej "Krasnyj Fłot" wydrukował artykuł A. Maksimowa, który określa poglądy Einsteina jako "reakcyjne, antynaukowe, antymaterialistyczne i idealistyczne" i dodaje, ze nie ma dla Einsteina usprawiedliwienia ponieważ, inaczej niż pozostali "burżuazyjni fizycy", znał pisma Marksa, Engelsa i Lenina. Maksimow połączył poglądy Einsteina z przekonaniami Ernsta Macha, o którym Lenin napisał: "filozofia Macha jest dla nauki tym czym pocałunek Judasza był dla Chrystusa". Nowe wydanie radzieckiego słownika filozoficznego opublikowane w 1952 roku nazywa Einsteinowską teorię względności "reakcyjnym, antynaukowym zniekształceniem prawdy" i szydzi z "mistyków i obskurantów którzy paplają o czwartym wymiarze, skończoności wszechświata i podobnych absurdach".

http://bibviz.com/

 

Biblia to dzieło ludzkie, nie ma w tym nic boskiego. Aż dziwne dla mnie jest, że Ty, największy zwolennik teorii spiskowych jakiego w życiu spotkałem nie wierzy w największy spisek na świecie.

742611478555387739101.jpeg

  • Odpowiedzi 101
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Od 3 tygodni tak sobie myślę odkąd mój brat zmarł na raka mózgu w wieku 12 lat. Matka Boska stworzyła Jezusa i go wychowała , więc co ona może mieć wspólnego dalej. a Przeciez Bóg nas stworzył i dał nam tchnienie życia z więc również możemy sami się wyspowiadać do niego a on nam przebaczy, a księży również mogą sobie mówić o naszych grzechach a ich obowiazuje niby "Tajemnica Spowiedzi" jak to człowiek wkońcu .

Ksiądz to zawód do promowania dogmatów, doktryn etc... Maria poczęła i urodziła Jezusa Zbawiciela, który powiedział "...nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie " Czyli Jezus Zbawiciel wzór człowieka dla człowieka (Jana 14,6)

 

Opublikowano

Słuchajmy tego, co zapisano w Biblii... Imho każdy budujący swój światopogląd o stare księgi jest debilem...

 

Księga Wyjścia 21:20-21

Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością.

 

Księga Powtórzonego Prawa 22:28-29

Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie.

 

Księga Izajasza 14:21

Przygotujcie rzeź dla jego synów

z powodu niegodziwości ich ojca.

Niech nie powstaną i nie wezmą świata w dziedzictwo,

niech nie napełnią miastami powierzchni ziemi!

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

Słuchajmy tego, co zapisano w Biblii... Imho każdy budujący swój światopogląd o stare księgi jest debilem...

 

Księga Wyjścia 21:20-21

Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością.

 

Księga Powtórzonego Prawa 22:28-29

Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie.

 

Księga Izajasza 14:21

Przygotujcie rzeź dla jego synów

z powodu niegodziwości ich ojca.

Niech nie powstaną i nie wezmą świata w dziedzictwo,

niech nie napełnią miastami powierzchni ziemi!

Bóg Wszechmogący stworzył uniwersum holograficzne, i nadał przykazania, przepisy i prawa, które tylko głupiec neguje. 

Według ciebie jak należało ukarać, jak nie surowo ?

Przeżycie pobitego niewolnika nie podlegało karze, gdyż był własnością, według przepisów dotyczących niewolników (Wyj. 21,20-21)

Według ciebie, jak należało postąpić, jak nie według tych wersetów (Pwt. 22,28-29)

Księga Izajasza 14,21 jest konkluzją i profilaktyką, że synowie wrogów Izraela będą jak ich ojcowie, mordując i niszcząc gdyby posiedli ziemię.

Opublikowano

@1361622928-U485574.pngteodor44

Co to znaczy uniwersum holograficzne?

Czemu tylko głupcy negują prawa i przepisy? Znamy wiele przykładów praw głupich lub złych.

Pobicie niewolnika jest złe... bo to człowiek. Czemu Biblia o tym nie mówi?

(Pwt. 22,28-29) Należy ukarać gwałciciela, a nie ofiarę - każąc ją ślubem z gwałcicielem. Myślisz, że to rozsądne?

Księga Izajasza 14:21 Karanie kogokolwiek za to, co uczynił jego rodzic jest złe.

 

Swoją drogą ciekawy troll. Mam nadzieję.

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

@jimmyblack Jaki Troll , Ja tu mówię poważnie o moim dalszym życiu a co jeśli kiedyś umrę i bóg mi powie że w niego nie wierzyłem tylko w te kościoły księży i inne i nie będę miał dobrego życia gdzieś tam, a po 2 każdy mówi że życie wiecznie, przecież Bóg dał nam tchnienie życia czyli pierwszy dech to nasze życie właśnie ,, po śmierci  czekamy na przyjście jezusa i na zmartwychstanie. Bóg stworzył adama z gliny ziemi.

Opublikowano

@1361622928-U485574.pngteodor44

Co to znaczy uniwersum holograficzne?

Czemu tylko głupcy negują prawa i przepisy? Znamy wiele przykładów praw głupich lub złych.

Pobicie niewolnika jest złe... bo to człowiek. Czemu Biblia o tym nie mówi?

(Pwt. 22,28-29) Należy ukarać gwałciciela, a nie ofiarę - każąc ją ślubem z gwałcicielem. Myślisz, że to rozsądne?

Księga Izajasza 14:21 Karanie kogokolwiek za to, co uczynił jego rodzic jest złe.

 

Swoją drogą ciekawy troll. Mam nadzieję.

 

Uniwersum, czyli stworzony wszechświat, holograficzny, czyli najmniejsza część rodzaju informacji zawiera informację o całości rodzaju informacji. Odkryta przez Denisa Gabora. Czyli odkrycia nauki zbieżne z Biblią, że na początku stworzył Bóg Wszechmogący twórczą myślą wirową formę energii. I rzekł: słowo, dźwięk, wibracja - nośnik rodzaju informacji zamieszczony w wirowej formie energii, stając się rodzajem informacji, umownie nazwanym materią. I rzekł Bóg: Niech stanie się światłość, czyli wszechinformacja - informacja dla całości rodzajów informacji i o całości rodzajów informacji we wszechinformacji (Rdz 1,1-27)

Opublikowano

@artur0

Rozbiję Twoją odpowiedź i dodam kilka pytań i odpowiedzi...

Jaki Troll -> tak jestem trolem

Ja tu mówię poważnie o moim dalszym życiu a co jeśli kiedyś umrę -> z pewnością umrzesz

i bóg mi powie że w niego nie wierzyłem -> skąd wiesz, że bóg powie Ci cokolwiek? Skąd wiesz, że jest jakikolwiek bóg?

[...]

każdy mówi że życie wiecznie -> brakuje słowa jest? Skąd wiesz, że życie wieczne istnieje? Swoją wiarę opierasz na tym, co mówią inni, czy potrafisz sam dociekać prawdy?

przecież Bóg dał nam tchnienie życia czyli pierwszy dech to nasze życie właśnie -> Skąd wiesz, że jest jakikolwiek bóg? Skąd wiesz, że to on dał pierwszy dech?

,, po śmierci  czekamy na przyjście jezusa i na zmartwychstanie. -> skąd wiesz, że po śmierci zachowasz świadomość? Ja kilka razy ją straciłem i ... nic

Bóg stworzył adama z gliny ziemi. -> Jaki proces chemiczny/fizyczny temu towarzyszył? Czy to po prostu magia?

 

Czy odpowiedzi na moje pytania będą pochodzić z starodawnej księgi, słów kapłanów, czy może z Twoich osobistych doświadczeń? Czy z tych wszystkich rzeczy wynika bezpośrednio istnienie boga, czy raczej brak wiedzy w miejsce którego wciskasz boga?

 

@1361622928-U485574.pngteodor44

Poczytałem troszkę o temacie holograficznego wszechświata. Materiał cholernie skomplikowany. Z tego, co wyczytałem, jest to ciągle nie potwierdzona teoria. Nie zauważyłem tam nic zbieżnego z Biblią, ani z tym, że wszechświat został stworzony myślą. Dopowiadasz sobie bajki do tej teorii.

Bóg nigdy nie powiedział niech stanie się wszechinformacja ^_^ Jebłem. Dobry trolling kolego :)

Swoją drogą, skoro w Biblii jest tyle informacji o otaczającym nas świecie, czemu na jej podstawie nie dokonano ŻADNYCH odkryć naukowych? Dopiero po fakcie starano się dopasować pewne wersy do tych odkryć. 

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

@artur0

Rozbiję Twoją odpowiedź i dodam kilka pytań i odpowiedzi...

Jaki Troll -> tak jestem trolem

Ja tu mówię poważnie o moim dalszym życiu a co jeśli kiedyś umrę -> z pewnością umrzesz

i bóg mi powie że w niego nie wierzyłem -> skąd wiesz, że bóg powie Ci cokolwiek? Skąd wiesz, że jest jakikolwiek bóg?

[...]

każdy mówi że życie wiecznie -> brakuje słowa jest? Skąd wiesz, że życie wieczne istnieje? Swoją wiarę opierasz na tym, co mówią inni, czy potrafisz sam dociekać prawdy?

przecież Bóg dał nam tchnienie życia czyli pierwszy dech to nasze życie właśnie -> Skąd wiesz, że jest jakikolwiek bóg? Skąd wiesz, że to on dał pierwszy dech?

,, po śmierci  czekamy na przyjście jezusa i na zmartwychstanie. -> skąd wiesz, że po śmierci zachowasz świadomość? Ja kilka razy ją straciłem i ... nic

Bóg stworzył adama z gliny ziemi. -> Jaki proces chemiczny/fizyczny temu towarzyszył? Czy to po prostu magia?

 

Czy odpowiedzi na moje pytania będą pochodzić z starodawnej księgi, słów kapłanów, czy może z Twoich osobistych doświadczeń? Czy z tych wszystkich rzeczy wynika bezpośrednio istnienie boga, czy raczej brak wiedzy w miejsce którego wciskasz boga?

 

@1361622928-U485574.pngteodor44

Poczytałem troszkę o temacie holograficznego wszechświata. Materiał cholernie skomplikowany. Z tego, co wyczytałem, jest to ciągle nie potwierdzona teoria. Nie zauważyłem tam nic zbieżnego z Biblią, ani z tym, że wszechświat został stworzony myślą. Dopowiadasz sobie bajki do tej teorii.

Bóg nigdy nie powiedział niech stanie się wszechinformacja ^_^ Jebłem. Dobry trolling kolego :)

Swoją drogą, skoro w Biblii jest tyle informacji o otaczającym nas świecie, czemu na jej podstawie nie dokonano ŻADNYCH odkryć naukowych? Dopiero po fakcie starano się dopasować pewne wersy do tych odkryć. 

 

Wskaż dzieło bez twórcy ?

Opublikowano

@1361622928-U485574.pngteodor44

Dzieła natury :)

To na Tobie leży ciężar tego, aby udowodnić swoją tezę. Ja zwyczajnie Ci nie wierzę i twierdzę, że nie masz dowodów na swoje słowa. Analogie tu nie działają. To ty wykaż, że wszechświat został stworzony. 

 

Czy jeśli zaproponuję istnienie niewidzialnego różowego jednorożca, który stworzył świat, to będę oczekiwał tego, abyś to Ty udowodnił mi, że on nie istnieje, czy raczej starałbym się udowodnić jego istnienie?

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

Wiecie Co po tym wszystkim sam zgłupiałem , Jednak zostane przy mojej religii a do kościoła najwyżej będę chodził i nie chodził bo faktycznie lepiej w coś wierzyć niż w nic . A Tak naprawde niewiadomo ze bóg istnieje , chciałem sobie sam robić spowiedź do Boga ale niewiem czy to ma sens wogóle bo do księdza się poprostu wstydzę iśc i powiedzieć co źle zrobiłem. mimo że niewypowie nikomu.

Opublikowano

Wiecie Co po tym wszystkim sam zgłupiałem , Jednak zostane przy mojej religii a do kościoła najwyżej będę chodził i nie chodził bo faktycznie lepiej w coś wierzyć niż w nic . A Tak naprawde niewiadomo ze bóg istnieje , chciałem sobie sam robić spowiedź do Boga ale niewiem czy to ma sens wogóle bo do księdza się poprostu wstydzę iśc i powiedzieć co źle zrobiłem. mimo że niewypowie nikomu.

Spowiadam się do Boga indywidualnie od paru lat i po dłuższych rozmyślaniach uważam, że jest to dobre wyjście. Jeśli żałujesz złych czynów i starasz się poprawić, to stajesz się lepszym człowiekiem, co za tym idzie - spełniasz zadanie Kościoła. Kościół ma wiele nonsensów i jednym z nich jest sakrament spowiedzi - jedyny cel jaki w tym widzę, to możliwość porozmawiania z kimś o problemie. Prawdziwi katolicy na pewno bardziej ufają kapłanowi niż innymi. Łatwiej jest "anonimowo" porozmawiać. Rozmawiasz -> czujesz się głupio -> obiecujesz poprawę i to umacnia Twoją moralność. Niestety, większość ludzi (nie wszyscy!) traktują spowiedź jako darmową przepustkę do nieba na zasadzie "Zgrzeszyłem? Wyspowiadam się i pójdę do nieba!", co skutkuje brakiem poprawy i ciągłym grzeszeniem. 

 

Ogólnie to katolicyzm charakteryzuje się spowiedzią z udziałem kapłana. Chrześcijaństwo ma różne odłamy i różne tradycje, na przykład w luteranizmie spowiedź jest podczas nabożeństwa, a wykonujesz ją w myśli - poprzez "rozmowę z Bogiem". 

QtiV6xY.gif

Opublikowano

 

Wiecie Co po tym wszystkim sam zgłupiałem , Jednak zostane przy mojej religii a do kościoła najwyżej będę chodził i nie chodził bo faktycznie lepiej w coś wierzyć niż w nic . A Tak naprawde niewiadomo ze bóg istnieje , chciałem sobie sam robić spowiedź do Boga ale niewiem czy to ma sens wogóle bo do księdza się poprostu wstydzę iśc i powiedzieć co źle zrobiłem. mimo że niewypowie nikomu.

Spowiadam się do Boga indywidualnie od paru lat i po dłuższych rozmyślaniach uważam, że jest to dobre wyjście. Jeśli żałujesz złych czynów i starasz się poprawić, to stajesz się lepszym człowiekiem, co za tym idzie - spełniasz zadanie Kościoła. Kościół ma wiele nonsensów i jednym z nich jest sakrament spowiedzi - jedyny cel jaki w tym widzę, to możliwość porozmawiania z kimś o problemie. Prawdziwi katolicy na pewno bardziej ufają kapłanowi niż innymi. Łatwiej jest "anonimowo" porozmawiać. Rozmawiasz -> czujesz się głupio -> obiecujesz poprawę i to umacnia Twoją moralność. Niestety, większość ludzi (nie wszyscy!) traktują spowiedź jako darmową przepustkę do nieba na zasadzie "Zgrzeszyłem? Wyspowiadam się i pójdę do nieba!", co skutkuje brakiem poprawy i ciągłym grzeszeniem. 

 

Ogólnie to katolicyzm charakteryzuje się spowiedzią z udziałem kapłana. Chrześcijaństwo ma różne odłamy i różne tradycje, na przykład w luteranizmie spowiedź jest podczas nabożeństwa, a wykonujesz ją w myśli - poprzez "rozmowę z Bogiem". 

 

Czyli Wiara W Bogą to Chrześcijaństwo ? a czy chodzisz do kościoła ? Chodzi że sobię leże w domu i mówię co myślę  ?

Opublikowano

@artur0

Czemu lepiej wierzyć w coś, niż w nic? Czy nie lepiej dążyć do prawdy niż poprzestać na wierze? Poprzez wiarę nie poznasz boga, bo będziesz opierał się jedynie na słowach innych (spisanych lub nie). Wiara hamuje dążenie do prawdy, bo zatrzymujesz się na niej, a nie szukasz prawdziwych odpowiedzi.

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

@artur0

Czemu lepiej wierzyć w coś, niż w nic? Czy nie lepiej dążyć do prawdy niż poprzestać na wierze? Poprzez wiarę nie poznasz boga, bo będziesz opierał się jedynie na słowach innych (spisanych lub nie). Wiara hamuje dążenie do prawdy, bo zatrzymujesz się na niej, a nie szukasz prawdziwych odpowiedzi.

Czyli według ciebie teraz nie powinienem chodzić do kościoła, spowiadać się , uczestniczyć w świętach typu zmarłych czy innych w kościele  ?? tylko poprostu dożącyć do prawdy którą i tak nigdy nie zgadnę bo przecież będę opierał sie jedynie na słowach . Nie rozumiem teraz twojej wypowiedzi. A co ty robisz w takim razie ? chce zebys mi odpowiedzial na moje pytania

Opublikowano

 

 

Wiecie Co po tym wszystkim sam zgłupiałem , Jednak zostane przy mojej religii a do kościoła najwyżej będę chodził i nie chodził bo faktycznie lepiej w coś wierzyć niż w nic . A Tak naprawde niewiadomo ze bóg istnieje , chciałem sobie sam robić spowiedź do Boga ale niewiem czy to ma sens wogóle bo do księdza się poprostu wstydzę iśc i powiedzieć co źle zrobiłem. mimo że niewypowie nikomu.

Spowiadam się do Boga indywidualnie od paru lat i po dłuższych rozmyślaniach uważam, że jest to dobre wyjście. Jeśli żałujesz złych czynów i starasz się poprawić, to stajesz się lepszym człowiekiem, co za tym idzie - spełniasz zadanie Kościoła. Kościół ma wiele nonsensów i jednym z nich jest sakrament spowiedzi - jedyny cel jaki w tym widzę, to możliwość porozmawiania z kimś o problemie. Prawdziwi katolicy na pewno bardziej ufają kapłanowi niż innymi. Łatwiej jest "anonimowo" porozmawiać. Rozmawiasz -> czujesz się głupio -> obiecujesz poprawę i to umacnia Twoją moralność. Niestety, większość ludzi (nie wszyscy!) traktują spowiedź jako darmową przepustkę do nieba na zasadzie "Zgrzeszyłem? Wyspowiadam się i pójdę do nieba!", co skutkuje brakiem poprawy i ciągłym grzeszeniem. 

 

Ogólnie to katolicyzm charakteryzuje się spowiedzią z udziałem kapłana. Chrześcijaństwo ma różne odłamy i różne tradycje, na przykład w luteranizmie spowiedź jest podczas nabożeństwa, a wykonujesz ją w myśli - poprzez "rozmowę z Bogiem". 

 

Czyli Wiara W Bogą to Chrześcijaństwo ? a czy chodzisz do kościoła ? Chodzi że sobię leże w domu i mówię co myślę  ?

 

Wiara w Boga lub bogów to teizm. Wiara w Jezusa Chrystusa jako zbawiciela świata to chrześcijaństwo. Czy chodzę do kościoła? Czasami, oczywiście nie przyjmuję komunii, nie będę przecież łamał praw katolicyzmu. Chodzę bardziej z przyzwyczajenia, urodziłem się w katolickiej rodzinie, a rozważania dot. wiary osiągnęły apogeum w szkole średniej. Uczęszczałem nadal na religię i dodatkowo chodziłem na etykę, aby dowiedzieć się więcej o innych religiach. 

 

Nie wiem jak powinieneś się spowiadać, bo to jest tylko moja opinia i nikt na świecie nie zapewni Cię w tej kwestii. Ja osobiście przyjmuję postawę klęczącą, tak jak nauczyła mnie tradycja katolicka, trzymam ręce złożone i w myślach spowiadam się przed Bogiem. Odmawiam także modlitwę Ojcze nasz, której uczył Jezus Chrystus według Nowego Testamentu. Nie uznaję żadnej innej modlitwy, oprócz własnej, bo w końcu "modlitwa" poznana przez Kościół to tylko schemat. Prawdziwą modlitwą są Twoje własne słowa skierowane do Boga, a nie gotowe formułki. Jezus Chrystus chciał tylko pomóc tym, którzy nie potrafili rozmawiać z Bogiem, co było trudne w tamtych czasach. 

 

Wszystko piszę oczywiście z punktu widzenia chrześcijanina, bo mimo braku zaufania do instytucji Kościoła, nadal wierzę w mękę Jezusa. Czasem bywa ciężko, jednak moim zdaniem lepiej jest wierzyć w kogokolwiek/cokolwiek, niż w nic. Zawsze daje to jakiś dodatkowy sens w życiu. 

 

Czemu lepiej wierzyć w coś, niż w nic? Czy nie lepiej dążyć do prawdy niż poprzestać na wierze? Poprzez wiarę nie poznasz boga, bo będziesz opierał się jedynie na słowach innych (spisanych lub nie). Wiara hamuje dążenie do prawdy, bo zatrzymujesz się na niej, a nie szukasz prawdziwych odpowiedzi.
 
Zakład Pascala - lepiej jest poświęcić czas, aby mieć zysk po śmierci, niż nie wierzyć w nic i być skazanym na potępienie. Wiara jest dobra, jeśli Cię nie oślepia. Dążenie do prawdy (stworzenie świata) jest bezcelowe, bo człowiek nigdy do niej nie dojdzie. Równie dobrze możemy żyć w Matrixie, albo w Matrixie, który istnieje w innym Matrixie. Teorii w cholerę, dowodów żadnych. 
A poza tym to nikt nie powiedział, że nie możesz wierzyć i jednocześnie szukać odpowiedzi dalej. Szukanie odpowiedzi może umocnić wiarę ;)
 
 
Jak masz jeszcze jakieś pytania, opie, to postaram się odpowiedzieć jutro po południu. 

QtiV6xY.gif

Opublikowano

@KlauS.

Zakład Pascala jest głupi. Jeśli nie masz racji, to tracisz swoje jedyne życie na wiarę w coś, co nie istnieje.

Dążenie do prawdy to nie tylko kwestie powstania świata. Nie byłbym też taki pewien, że nigdy nie rozwiążemy tej zagadki. Wiele razy ludzie mówili, że czegoś się nie da...

Można wierzyć i szukać odpowiedzi - to jasne. Ale jeśli będziesz miał otwarty umysł, to zobaczysz, ze wiara nigdzie Cię nie zaprowadzi.

 

@artur0

Jeśli chodzenie do kościoła, spowiedź itp coś Ci daje, to rób to, jeśli chcesz. Uczestnictwo w rytuałach religijnych może Ci dać poczucie przynależności do wspólnoty, poczucie wsparcia, poczucie bycia akceptowanym, możliwość wygadania się bogu i zrzucenie z siebie jakiegoś ciężaru i coś jeszcze dobrego by się znalazło - to są fakty. Ja uczestniczę w świętach tylko wtedy, gdy żona chce, abym z nią wyszedł. Stoję wtedy obok niej, ale nie wygłupiam się i nie klękam, nie śpiewam ani się nie modlę, a jedynie towarzyszę żonie.

Dążenie do prawdy nie musi być Twoim celem. Mówię jedynie, że wiara z pewnością Ci jej nie da, bo nie opiera się na żadnych dowodach. Myślisz, że czemu mamy tak wiele religii i tak wielu bogów? Myślisz, że czemu zazwyczaj dzieci przejmują religię ojców? Każdy wierzący myśli, że to jego bóg jest tym prawdziwym, nie ważne czy to Allach, Jehowa, czy Ju-Ju na górze. 

Co ja robię? To dość obszerne pytanie. Zajmuję się rodziną, domem, wychowaniem dziecka, pracuję, robię gry, a po godzinach lubię dyskutować o wierze, bo fascynują mnie ludzie, którzy uważają coś za prawdę, gdy nie ma na to żadnych dowodów. Staram się nakłaniać ludzi do samodzielnego myślenia, stawiania pytań i szukania odpowiedzi, a nie ślepym podążaniu za masą. Nie twierdzę, że boga z pewnością nie ma, bo nie da się tego udowodnić, tak samo jak nie da się udowodnić tego, że nie istnieją niewidzialne wróżki, które kradną jedną skarpetkę z pary tylko wtedy, gdy nikt nie patrzy. Ja zwyczajnie NIE WIERZĘ w to, co mówią inni o sprawach nadnaturalnych, bo nie mają na swoje twierdzenia żadnych dowodów. 

 

Pamiętaj o tym, że wyjściową pozycją jest w coś nie wierzyć. Nie wierzysz przecież w jednorożce, potwora spaghetti, skrzaty. Nie wierzysz koledze, że wygrał w lotto. Ludzie mają tendencję zgadzać się z powyższym, ale dla (tylko) swojego boga robią wyjątek od tej reguły i żądają od innych, aby udowodnił nie istnienie boga.

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

 

@artur0

Czemu lepiej wierzyć w coś, niż w nic? Czy nie lepiej dążyć do prawdy niż poprzestać na wierze? Poprzez wiarę nie poznasz boga, bo będziesz opierał się jedynie na słowach innych (spisanych lub nie). Wiara hamuje dążenie do prawdy, bo zatrzymujesz się na niej, a nie szukasz prawdziwych odpowiedzi.

Czyli według ciebie teraz nie powinienem chodzić do kościoła, spowiadać się , uczestniczyć w świętach typu zmarłych czy innych w kościele  ?? tylko poprostu dożącyć do prawdy którą i tak nigdy nie zgadnę bo przecież będę opierał sie jedynie na słowach . Nie rozumiem teraz twojej wypowiedzi. A co ty robisz w takim razie ? chce zebys mi odpowiedzial na moje pytania

 

Jeśli nie potrafisz zrozumieć że wiara to indywidualna sporawa i sam powinieneś dotrzeć do odpowiedzi  :((

 

Idź się zabij albo wyspowiadać że słuchasz złych ludzi na forum. 

 

I naślij na nas mohery przy okazji.

Doje**ł jak sosna w dzika...

Opublikowano

Mądre słowa: wiara to indywidualna sprawa. Każdy może sam decydować w jakiej dziedzinie życia jest ignronantem :)

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

@1361622928-U485574.pngteodor44

To nie jest wiara. Te rzeczy robisz przez wiarę, którą posiadasz - czyli to, że Jezus istniał, robił, co robił i, że przez to powinieneś go naśladować.

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Opublikowano

Wiara nie może być na słowo honoru, musi mieć mocną podbudowę odkryć nauki, jak Biblia - źródło wiary, wiedzy i świadomości, że Jezus wzorem człowieka dla człowieka.

Opublikowano

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, ale mówisz, że odkrycia naukowe umacniają Twoją wiarę w boga? Powiedz które i wyjaśnij czemu.

Odwiedź mój profil aby zobaczyć adres mojego bloga o projektowaniu gier!

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...