Piękne, bardzo przyjemnie się na to patrzy i z pewnością nie trudno dostrzec jej potencjał i radość, którą czerpie nawet z najmniejszego ruchu. Życie jednak jest na tyle okrutne, że pomimo wielkich zdolności, ambicji i nieustannego dążenia w drodze do realizacji naszych celów, zawsze napotkamy przeszkodę, która zacznie wszystko niszczyć, a my jesteśmy bardzo delikatni i naprawdę nie trudno się poddać – ciężej walczyć. Nie znałem tej kobiety, ale szkoda, że w jej przypadku sprawa się tak potoczyła, bo mogła osiągnąć wiele, tak samo jak w przypadku miliarda innych osób. To decyzje rządzą życiem, jedni się poddają, drudzy walczą. Btw. fajnie, że się tym podzieliłeś – warto znać historie innych ludzi. :)
No i zawsze to lepsze, niż czytanie nieśmiesznych blogów, gdzie ludzie robią z siebie idiotów, ale co kto lubi – mi w sumie nic do tego, o! :D