To był najlepszy program tamtej nocy w Minneapolis
W 1998r. 20-letnia, mało komu znana Anna Rechnio na MŚ po programie krótkim zajmuje drugie miejsce.
Po jej skokach publika szaleje, czucie lodu i ekspresjonizm ujmują wszystkich. Świetna choreografia, perfekcyjnie dobrana muzyka, którą ożywia swoim naturalnym ruchem...
Miała talent, by stać się "czymś" wielkim dla Polski, ale tak nie było. Wolna od wysiłku moc i wysokość jej skoków, odległość od nich, jej krawędzie, prędkość, czystość lądowania... wszystko.
Polska nigdy nie miała nikogo tak obiecującego. Gdyby była silniejsza mentalnie, mogłaby osiągnąć WSZYSTKO.
Dla wielu osób interesujących się mniej lub więcej łyżwiarstwem, jej program krótki z 1998 roku jest jednym z najlepszych jakie mieli okazję zobaczyć w życiu.
Później w programie dowolnym popełniła liczne błędy, nie wytrzymując presji, jednak wielu znawców uważa, że wykonując nawet ten występ czysto technicznie, nie miałaby na podium szans.
Inni krytykują ówczesnych sędziów - jej program krótki powinien zostać znacznie wyżej oceniony, co wpłynęłoby na ogólną notę. W drugiej jeździe sędziowie byli również zbyt "sceptyczni".
Annie brakowało konsekwencji w skokach, miała słabą psychikę. Wiedziała, że jest dobra, jednak nie radziła sobie z presją.
Jedynym razem kiedy udało się jej przełamać, był wspomniany rok 1998. Jej dalsze występy na większych imprezach kończyły się znacznie niższymi lokatami, często z powodu upadków.
Mimo wielkiego talentu, motywacji i ambicji zawody kończyła wówczas w drugiej dziesiątce.
Często w kwalifikacjach zajmowała czołowe lokaty, jednak w czasie konkursów finałowych nie wytrzymywała wspomnianej presji.
W roku 2000, mając 23 lata, po zajęciu 16 miejsca na MŚ zrezygnowała z wyczynowego uprawiania łyżwiarstwa
Jej ostatnie występy w sezonie 1999/2000 kończyły się zazwyczaj wielkim rozczarowaniem i płaczem, z czym nie mogła się pogodzić.
Ta prędkość i ten ekspresjonizm. Na koniec sama sobie bije brawo.
Jeszcze ten potrójny Lutz i podwójny loop, gdzie widać jej radość, a przy przyznawaniu not od sędziów łzy trenerki.
Czemu już nigdy kogoś takiego nie będzie?
Niestety w Polsce warunki do pracy oraz do trenowania są bardzo słabe. Ciągła walka o lód oraz niezdrowa atmosfera pomiędzy trenerami nie pomaga w pracy.
Większość trenerów wyjeżdża za granicę. Tak też zrobiła Anna, która obecnie mieszka w Danii.