Hej,dziś spróbuję wam opisać mój pierwszy świadomy sen
Będzie opisany identycznie tak jak w moim dzienniku snów,tak więc trzeba brać z przymrużeniem oka
Pierwszy LD 2013.08.24
Byłem w moim pokoju. Sen zaczął się od spoglądania z mojego łóżka na drugie.
Po chwili zrozumiałem że to sen.Pewnie przez to że to łóżko było złote,i do tego nie ma go u mnie w pokoju.
Do tego te światło.. jakby słońce było obok mnie.
#kontrola ON
Zacząłem latać po mieszkaniu,po chwili wpadłem na genialny pomysł, sprawdzić co jest w suficie.
Gdy zacząłem przez niego przechodzić poczułem coś czego nie jestem w stanie opisać,niesamowite uczucie.
Okazało się że mój sufit ma ~1mm grubości,a w środku jakaś mysz się nieźle zadomowiła.
Luksusowe miniaturowe wyposażenie i do tego willa w jakichś 10cm wysokości, nieźle.
Nie zostałem tam jednak na dłużej,przeszedłem na 11 piętro.
Nie wiem skąd,nie wiem jak znalazł się tam korytarz, prawie identyczny jak w podstawówce jedyną róźnicą było to
że w większości był zbudowany z desek.I obok były schody do których nie miałem pewności.
Zostałem na korytarzu, po chwili pomyślałem że przydała by się jakaś dziewczyna [if you know what i mean]
Jednak pojawilo się stado chłopaków ( ok.30-40) i zaczeli się bić o dosyć niezłą laskę która stanęła na schodach.
Po chwili zrzuciłem chłopaków na dół ( 11 pięter ) i gdy już chciałem porozmawiać z nią, powiedziała że musi
iść ćwiczyć balet.Pomyślałem "kurwa,baletnica się znalazła..." i w tym momencie się obudziłem.