Skocz do zawartości

Blogi

Nasze blogi

  1. Pioter Blog

    • 1
      wpis
    • 2
      komentarze
    • 1003
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    Cytat

    PLAY OF THE GAME 

    D.VA

    FOR DROPPING HER MECH AND DYING

    Cytat

    PLAY OF THE GAME 

    REAPER

    FOR PRESSING "Q"

    Cytat

    OH SHIT IT'S FUCKIN'

    TORBJORN

    JERKING OFF WHILE TURET KILLS MY INCREDIBLY COMPETENT TEAM

    Cytat

    PLAY OF THE GAME 

    FUCKING HANZO MAIN

    RYUU GA WAGA TEKI GO FUCK YOURSELF

     

    • 1
      wpis
    • 5
      komentarzy
    • 2699
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    Rewelacyjny zbiór nowin o Cesarstwie Japonii, który zaskoczy wszystkich osób. Ten niesłychany region umie zdziwić na każdym kroku, a przebywający tam ludzie są wyjątkowo pogodni. Kreatywność mieszkańców Japonii i specyficzna atmosfera to coś co eksponuje tę ojczyznę na świecie.
    Na tym obszarze funkcjonuje wiele ciekawych norm rozporządzających. Dla ilustracji, prawdopodobnie mogłeś nie wiedzieć, że każda jednostka pracująca w tym kraju ma konstytucyjnie zapewnioną sjestę przy wykonywania obowiązków. Do 2015 r. zabroniony był taniec w godzinach wieczornych - z pewnością to nie jest rejon dla lubiących taniec.

    Japonia ciekawostki - czy one Ciebie zaskakują?

    Co więcej, w Japonii można nabyć dość niespotykanego kawona o profilu kwadratu i serducha. Nie jest to jednak tania sprzedaż, pojedyncza jednostka tego arbuza wymaga nakładu nawet 145 dolarów. Kolejną ciekawą nowiną jest histeria Japończyków przed numerem cztery. Nie uwielbia jej żaden człowiek i stroni się jej ogólnie na każdym kroku. Jeżeli możliwe było skasowanie tego numeru, bez wątpienia zostałoby to zrobione. Wszystko spętane jest ze słowną wymową tej cyfry - oznacza ona odejście na wieki. Czwórek z reguły braknie w numerze telefonu, domostwa, czy w hotelach. Zdarza się nawet nie pojawia takie piętro we wskazanym wieżowcu, czy hotelu.
    Ostatnią wartą odnotowania ciekawostką o Japonii są opóźnienia pociągów. Przeciętnie trwają one tylko siedemnaście sekund. Coś nie mające miejsca u nas w kraju.

  2. Opowiadanie

    • 2
      wpisy
    • 6
      komentarzy
    • 877
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    Aerin
    Ostatni wpis

    A więc

    W dalekiej krainie o włoskich kulturach żył pewien drwal, nazywał się on Wacław Kontyna, jego główną pracą było rąbanie, rżnięcie,
    grzmocenie, łomotanie, pałowanie, rypanie, walenie jak w kaczy kuper, kuksanie, tłuczenie, rozczłonkowywanie, prucie, kołatanie,
    tarabanienie, ciachanie, piłowanie i trzaskanie oraz napierdalanie drzew, które ciągle rosły i zagradzały drogi, głównie do instytucji
    rządowych, drogi do szkół nie chciało mu sie czyścić iż uważał, że edukacja tylko zmienia ludzi na gorsze. Drwal Wacław wykonywał taką
    wspaniałą pracę, że rząd wyjątkowo zwolnił go z płacenia podatków a wręcz lepiej, dostając jednocześnie podwyższoną pensję. Ludzie go
    uwielbiali, ponieważ dzięki temu chodzenie i płacanie podatków było przyjemniejsze a więc i nie przeszkadzała im ta lekka podwyżka
    procentowa, która miała na celu wspomóc zapracowanego drwala. Pewnego dnia jak rycerz o zbroi w kolorze nasienia w wyprawie po złoty gral
    z winem, udał się na mszę niedzielną lecz ku jego złości zobaczył, że niedojrzałe drzewa zagradzały wejście do kościoła ale nie jedno
    lecz kilka, nastąpił w tym momencie trudny moment z wyborem, czy wytarabanić tylko trochę aby udać samemu na mszę czy wyłomotać wszystkie
    drzewa wokół kościoła tak aby każdy mógł do niego wejść. Krótka chwila namysłu i odpowiadając sobie argumentem, że gdyby on by tego nie
    zrobił to inni mogli zacząć się edukować aby sami mogli to zrobić a wtedy ludzie zmienili by się na gorsze, wystarczy, że on wie co ma
    zrobić jako jedyny w mieście Fjutowice. Zaczął więc ze złości szarżować na młode drzewa, nawet siekery nie użył, tylko swojej ręki jak
    wielkim grubym pniem, pałą, karachanem, pałował je z ziemi, dającej im energi życiowej.

    Kliknij aby doznać interakcji dźwiękowej z sytuacji

    Smród z jego pach wydawał się niczym bycie pierdolniętym przez policjanta z gazu musztardowego, walenie i napierdalanie w drzewa nie
    ustawało, jak umartwiło się jedno to jeszcze je rżnął na ziemi aż tajemnicza biała substancja z nich wyciekła, jeszcze raz, jeszcze raz,
    jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze, jeszcze jak. Sprawiało mu to przyjemność(i to jeszcze jak), pomaganie masy dojść do
    kościoła, uważał, że kościół jest bardzo ważną instytucją i powinno się ją szanować. Po całym bajzlu okazało się, że już koniec mszy i
    załamany poszedł do domu a może lepiej nazwać to pałacem bo to definitywnie tak wyglądało, w końcu z pięniędzy podatników. Tam próbował
    zabić swój smutek, żal i depresyjne upośledzenie, alkoholem, winem żeby być dokładniejszym, nagle go zastanawiało skąd tyle drzew tak
    rośnie, kiedy spełni swoje marzenie o byciu olimpijczykiem, wspinaczkach na góry i podróżowanie po świecie, a i ciastkami z białym kremem
    dogryzał, dobre były hehehehehehehehehehehehehe


    nie jednak nie. 


    Nagle usłyszał swoich kolegów trzaskających do drzwi, otworzył zatem i ucieszył się gdy zobaczył ich, no cóż, ich, nie musisz wiedzieć
    kogo, z policji chyba kurwa nie jesteś, ja pierdole. Chlali jak menele a co już się działo później tego jak zwykle nie pamiętał, wyszedł
    Wacuś z kolegami na taras i zaczął krzyczeć jakby popił za dużo pikolo(tak w ogóle to ciekawe dlaczego), zaczął wyzywać ludzi dookoła, że
    nie sadzą drzew, że przyniosłoby im to szczęście, że drzewa są jak baranki, świat powinien mieć ich więcej. Następnego dnia obudził się w
    swojej toalecie(tzn. w swoich wymiocinach a nie kiblu) przykryty kołdrą gówna i szczynów. 


    Reżyseria: ja
    Skrypt: ja
    Muzyka: ja
    Dyrektor kreatywny: ja
    Kamery i podsłuch, który jest w tej chwili podłączony do Twojego urządzenia: NSA

    Historia opowiada o drwalu, który żył w niekończącym się cyklu swojego pijaństwa i opszczymurstwa, histora ta służy przestrodze ku tym,
    którzy sięgają po alkohol pokazując, że przygoda taka może się skończyć życiową meką i nie realizacją swoich marzeń. Projekt ten mógł
    odnieść sukces dzięki spółce z.o.o Fundamentalnie Indywidualne Lubrykantowanie Intelignentnych Atletów.

    Nie odpowiadam, ża żadne krzywdy,
    które staną się czytelnikowi(psychologiczne oraz fizyczne i duchowe) podczas czytania tego materiału edukacyjnego.

     

     

    no

  3. 98,5% prawdy

    • 1
      wpis
    • 7
      komentarzy
    • 318
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    Cześć wszystkim.

    Na wstępie pragnę podkreślić tylko, że historia poniżej jest w 100% prawdziwa. 

    Zapraszam do lektury. 

     

     

    Chciałbym wam opisać, a raczej przedstawić spotkanie mnie jak i mojej rodziny ze zjawiskami paranormalnymi. Generalnie wszystko zaczęło się jakiś rok temu jeszcze przed przeprowadzką ze starego mieszkania (o czym potem). Pewnego dnia mama przyczepiła siędo mnie o to, że buszuję po domu w nocy. Fakt faktem zdarzało mi się robić wielkie wyprawy po picie czy jedzenie podczas nocnego nerdzenia ale nie byłem to tym razem ja. Spytałem się na czym niby te buszowanie poelgało i co niby takiego robiłem. Zaczeła mi opowiadać o tym, że po prostu za głośno chodzę po kuchni i panele strzykają (są z lekka źle położone i to dlatego). Zacząłem jej podkreślać dobitnie, że od godziny xx:xx spałem i nie byłem to ja. Oczywiście zlewa i nie dowierzanie bo przecież "gram w te komputery po nocy". Sytuacja zmieniła się trochę gdy pewnej nocy jakieś 2-3 dni później faktycznie sprawdzała czy śpie bo podobna sytuacja znowu miała miejsce. Tym razem słyszała jak ktoś niby wchodzi do mieszkania i zdejmuje buty. Faktycznie tata wracał do domu o 4-5 rano oczywiście z pracy jednakże było wtedy coś koło 3 więc niemożliwe, że był to on. Mama zaczęła trochę panikować, a ja z lekka podśmiewałem się z niej do czasu kiedy zjawiska takie zaczeły dotykać i mnie. Pewnego dnia obudziłem się rano i poszedłem się przemyć, jak to rano bywa po myciu poszedłem zrobić sobie coś do jedzenia. Wróciłem z gotowym posiłkiem do pokoju i odpaliłem sobie komputer. Na biurku mam taką jakby puszkę aka skarbonkę. Zwykła puszka (może dodam zdjęcie potem). Stała ona delikatnie za monitorem. Nagle coś tak jakby przeszło za mną, poczułem taki dziwny powiew wiatru. Wiecie jak to jest jak toś za wami przejdzie po poczujecie taki pociąg wiatru. Byłem przekonany, że to przeciąg. Przymknąłem drzwi i usiadłem do komputera. Nagle puszka o której wspomniałem przesunęła się o jakieś 2-3 cm. Tak po prostu sama. Chyba nigdy tak szybko nie wyleciałem z pokoju. Oczywiście byłem wtedy sam bo rodzice byli w pracy. Aż do powrotu mamy nie próbowałem nawet otworzyć drzwi od mojego pokoju tylko przesiedziałem w pokoju rodziców. Powiedziałem o tym o wszystkim mamie,a ona tacie. Zaczęliśmy się zastanawiać o co może chodzić. Doszliśmy do wniosku, że ojciec taty który już nie żyje może się upominać o wizytę na cmentarzu. Tata tak dla pewności pojechał, zapalił znicz, pomodlił się i razem czekaliśmy na efekty. Niby wszystko ustało, w nocy było normalnie, nic nie strzelało nic nie chodziło. Po prostu tak jak wcześniej. W Grudniu zeszłęgo roku musieliśmy się przeprowadzić z pewnych względów. Nie jakoś turbo daleko bo na sąsiednie osiedle. Wszystko było w porządku, oczywiście trzeba siębyło przyzwyczaić do nowego mieszkania, pokoju i miejsca. Nic sięnie działo aż do bodajże marca tego roku. Tym razem zaczęło się trochę z grubszej rury. Pewnej nocy w pokoju rodziców od tak włączył się telewizor i dekoder. Chyba nigdy nie widziałem ich tak przestraszonych. Wszyscy zgodnie rano stwierdziliśmy, że to na 90% było jakieś spicie, różnica. Jakoś nie chciało mi sięw to wierzyć ale dla ich spokoju przytaknąłem im. Byłem pewny, że zaczną się akcje ze starego mieszkania. Nie myliłem się. Pewnego poranka poszedłem do pokoju rodziców od tak pogadać, obejrzeć razem wiadomości. Zanim odpaliliśmy dekoder i telewizor  mama spostrzegła, że widnieje na nim zacięta godzina. Była to 3:30. Okej, mogło się przytrafić, dekoder sięzaciął i tyle. Zbagatelizowaliśmy to. Przez następne 2-3 tygodnie było okej. Do czasu kiedy drzwi od łązienki nie zaczęły sięsame przy mnie uchylać, szybko zawołałem rodziców. Oczywiście zwalili to na przeciąg, mimo, że okna były pozamykane. Od tamtej pory było w miarę spokojnie nie licząc drobnych puknięć czy strzyknięć w różnych częściach domu,. Ale to raczej częste i normalne. Było spokojnie, aż do teraz. Jakiś tydzień temu domofon zaczął dzwonić, byłą godzina 01:31. Oczywiście poderwałem się i przed rodzicami odebrałem z myślą że to jakiś kumpel robi sobie jaja. Podnoszę, halo, cisza. No nic, pewnie jakieś spięcie. Następnej nocy miało miejsce takie samo zdarzenie, tym razem o 01:40. Znowu odbieram, halo, cisza. Poleciałem szybko do okna sprawdzić czy ktoś nie odbiega. Cicho i głucho. Nawet światło przed klatką się nie świeciło, a jest ono na czujnik i gdy ktoś podejdzie zapala sięi świeci się przez jakieś 15-20 sekund po odejściu / wejścu. Kolejna noc, kolejny dzwonek. Tym razem nie odebrałem tylko poleciłem tacie zbiec na dół. Ja poleciałem odrazu do okna sprawdzić czy ktoś jest na dole. Cisza, nikogo. Godzinę - dwie  po tym ktoś zadzwoniłdo drzwi dzwonkiem. Przebudziłem się i poszedłem sprawdzić kto to, otwieram drzwi. Cisza nikt nic. Nawet światło an klatce sie nie paliło (również jest na czujnik). Domofon dzwonił po nocach aż do wczoraj. Tata pojechał na cmentarz zapalił znicz, pomodlił się. Pozostało czekać na dalsze efekty. 

     

    Myślę, że po prostu zabrakło pamięci po zmarłym ojcu. Pozostało częściej odwiedzać jego grób. O sytuacji postaram się was informować na bierząco. 

    Dziękuję za przeczytanie moich wypocin i mam nadzieję, że moja historia da wam trochę do myślenia i pokaże, że warto pamiętać o bliskich. Trzymajcie kciuki. Czołem!

    • 1
      wpis
    • 3
      komentarzy
    • 243
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    ktoś kogoś zabił zaraz pokazują się wypowiedzi:

    -bezbronny

    -niewinny

    -bez powodu

     

    1. na prawde uwazasz ze byl bezbrony? a to ze jak zabijasz swinie czy inne zwierze czy ono tez nie jest bezbronne?

    2-niewinny? kazdy jest winny bo kazdy popelnia błędy więc nie rób z kogos lub z siebie swietoszka.

    3-bez powodu ? zawsze jest powod mógł cie zabić za to ze zle spojrys lub po prostu nie nienawidzi ludzi

  4. Temat: Zdrowie i choroby. Uzależnienia

     

    Zdrowie - to stan w pełni dobrego samopoczucia fizycznego, psychicznego i społecznego.

    Choroba - polega na zaburzeniu stanu równowagi wewnętrznej organizmu.

     

    Choroby zakaźne są wywoływane przez wnikające do organizmu czynniki zakaźne, czyli patogeny tj. wirusy, bakterie, grzyby, pierwotniaki, robaki czy stawonogi.

     

    Choroby wywoływane przez:

        A| Stawonogi:

    • świerzb,
    • wszawica

        B| Bakterie:

    • gruźlica,
    • tężec,
    • salmonelloza,
    • kiła,
    • angina

        C| Robaki:

    • glistnica,
    • tasiemczyca,
    • owsica,
    • włośnica

        D| Pierwotniaki:

    • toksoplazmoza,
    • rzęsistkowica,
    • malaria,
    • śpiączka afrykańska

        E| Grzyby:

    • grzybice powierzchniowe,
    • grzybice narządów wewnętrznych

        F| Wirusy:

    • ospa wietrzna,
    • różyczka,
    • grypa,
    • WZW,
    • AIDS

     

    Profilaktyka chorób:

        A| Prawidłowa dieta,

        B| Higiena osobista,

        C| Aktywność fizyczna,

        D| Sen i wypoczynek,

        E| Okresowe badania kontrolne,

        F| Szczepienia ochronne,

        G| Bezpieczne zachowania w życiu codziennym,

        H| Życzliwość dla innych (hehe XD)

  5. Eftar to ja

    • 1
      wpis
    • 2
      komentarze
    • 193
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    Eftar
    Ostatni wpis

    To jest tylko test

     

    maxresdefault.jpg

     

  6. To muj blog

    • 2
      wpisy
    • 2
      komentarze
    • 172
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    cinek84
    Ostatni wpis

    kotek pije mleko

  7. LABRADOREK

    • 1
      wpis
    • 3
      komentarzy
    • 168
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    TRASA KONCERTOWA ODWOŁANA!

    O wczorajszym ataku podczas koncertu Ariany Grande w Manchesterze nie trzeba chyba nikomu mówić, gdyż wiadomość obiegła cały świat w parę godzin. Piosenkarka po usłyszeniu wybuchu została wyprowadzona z budynku przez gromadę ochroniarzy, a następnie została przewieziona do szpitala, gdzie dostała ataku paniki. Ariana krótko po tym zdarzeniu opublikowała post na swoim twitterze.

    2FFKsUi.png

    Jutrzejszy koncert w Londynie stoi pod znakiem zapytania, gdyż menadżer Ariany Grande (Scooter Braun) na chwilę obecną zawiesił CAŁĄ trasę koncertową ze względu na bezpieczeństwo piosenkarki jak i jej fanów. Czy koncert Ariany w Polsce który planuje się na 1 czerwca się odbędzie? 

    DAlYjpuXoAAqdxv.jpg:large

  8. Luźne przemyślenia.

    • 1
      wpis
    • 7
      komentarzy
    • 135
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    To będzie mój pierwszy tego typu wpis na tym forum, pierwszy mój blog także zaczynajmy. Chciałbym tutaj podyskutować na temat Polaków w grach multiplayer - dlaczego jesteśmy tak znienawidzonym narodem? Od wielu lat słyszy się, że Polacy są tacy źli, okropni w internecie, potrafią tylko ostro flejmić, a sami na siebie nie patrzą. Przytoczę pewną sytuację:

    " Przed chwilą miałem "przyjemność" zagrać mecz w CS:GO z 2 polakami (bardzo "kulturalnymi"), którzy bez przerwy nazywali mnie zjebanym dzieciakiem, słabym i chujem i pizdą. Dlaczego? Dlatego, że zagrałem średni mecz 9/11, gdzie oni mieli po 20+ fragów. Na starcie chcieli mnie wyrzucić bo mi nie poszło. Dlaczego to właśnie Polacy są najbardziej znienawidzonym narodem w grach multiplayer? Mój status to odpowiedź.Przed chwilą miałem "przyjemność" zagrać mecz w CS:GO z 2 polakami (bardzo "kulturalnymi"), którzy bez przerwy nazywali mnie zjebanym dzieciakiem, słabym i chujem i pizdą. Dlaczego? Dlatego, że zagrałem średni mecz 9/11, gdzie oni mieli po 20+ fragów. Na starcie chcieli mnie wyrzucić bo mi nie poszło. Dlaczego to właśnie Polacy są najbardziej znienawidzonym narodem w grach multiplayer? Mój status to odpowiedź. "

    Ten przykład dobitnie pokazuje spierdolenie naszego kraju i mentalności naszego narodu, która swoją drogą od lat się nie zmienia. Albo ludzie nie chcą jej zmienić albo tego nie widzą i są po prostu głupi i ślepi jednocześnie. Przyznam, że sam nie raz nie dwa kogoś wyzywałem ale dlatego, że miał w dupie coś i kogoś, nie przykładał się i przyczyniał się do porażki. Ale jak można kogoś obarczać winą za słaby mecz, kiedy ktoś zgarnia wszystko, a ten na końcu zgarnia to, co mu się uda? Każdy może mieć słabszy dzień, nie mieć formy czy po prostu ktoś jest lepszy i lepiej gra. Jest jeszcze wiele przykładów, gdzie można dobitnie pokazać to, jak nasi rodacy zachowują się w internecie i jak przekłada się to na ogół całego kraju. Na świecie jesteśmy znani (jako naród) w większości przez pryzmat gier komputerowych i zachowania jakie tam prezentujemy - piszę my bo mam na myśli nas jako naród, chociaż może powinienem stosować konkretne nazewnictwo jak Polacy czy rodacy. Dlaczego według Was to tak wygląda? Jak myślicie co wpływa waszym zdaniem na takie zachowanie? Ja osobiście nie jestem w stanie tego pojąć i poniekąd mnie to śmieszy bo w głównej mierze Ci, co najgłośniej szczekają to małoletni chłopcy i dzieci, które nie ukończyły nawet 15/16 roku życia, a wiadomo jak to w grach - nikt nigdy nie wie kim jesteś i możesz sobie na wiele pozwolić. Ale po prawdzie to gdyby 90% tych niewyżytych gówniarzy miało tak komuś starszemu od siebie powiedzieć to prosto w twarz to raczej nie skończyłoby się to dobrze dla tego co krzyczy. 

    Oczywiście można byłoby zamiast lub nawet obok Polaków dopisać Rosjan bo w sumie to zachowanie jest niemalże identyczne tyle, że Rosjan nienawidzą bardziej (tak mniemam). Owszem, są osoby, które zachowują przyzwoitość i mają w sobie kulturę osobistą i potrafią się zachowywać.

     

    Chciałbym poznać Wasze zdanie na ten temat i jak podchodzicie do tego kiedy to Was dotyczy? Puszczacie to mimochodem, nie zwracacie na to uwagi czy może wręcz z nutką ironii odpowiadacie " :) "? Jaki jest Wasz sposób na takie zachowanie?  

  9. MÓJ BLOG

    • 1
      wpis
    • 6
      komentarzy
    • 149
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    spoczikot
    Ostatni wpis

    TO MÓJ BLOG :206_cat:

  10. Sebuś :P

    • 2
      wpisy
    • 19
      komentarzy
    • 3704
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    Mija prawie rok od kiedy dodałem wpis potwierdzający że blogi działały cały czas dla osób które wcześniej je utworzyły. Teraz blogi znów działają dla każdego, pora na kolejny krótki wpis.

    Tutaj poprzedni wpis

     

    Standardowo musi być ładna pani. Tym razem bez obrączki :v

    x_e12175d8.jpg

     

    Jako ciekawostkę dodam że miałem kiedyś bloga o nazwie Erotyka który z jednym wpisem po kilku godzinach osiągnął 7887 wyświetleń :854_bangbang:

    Niestety moja kariera blogera szybko się zakończyła, dostałem perma za link do konkurencyjnego forum w tym wpisie :)

  11. czy blogi działają?

    • 1
      wpis
    • 0
      komentarzy
    • 92
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    czy blogi działają?

  12. Siemanko, siemanko!

    • 1
      wpis
    • 0
      komentarzy
    • 114
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    icker
    Ostatni wpis

    Boopity bloggity.

  13. Okiem mnie

    • 4
      wpisy
    • 98
      komentarzy
    • 10906
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    vsgv
    Ostatni wpis

    Chciałeś się wyróżniać? Szukasz avatara? Chcesz wygrać życie? A może po prostu lubisz tatę Dextera? Jeśli tak, to ten team jest dla ciebie!

    MPC DEXTER TEAM

     

    Tak, dziś wkraczamy tutaj motzno. Nic nas nie zatrzyma. Zrzeszamy ludzi którym brakuje avka bądź są tutaj z przypadku i chcą mieć avki jak reszta. Co oferujemy? Bardzo bogato kolekcje avatarów dla każdej rangi (są wyjątki jak zmarle mct i elita/vipy xp). A oto główna atrakcja grupy

    853491429913725584715.pngAfcdJ5e.pngi2Cpuor.png639781429912132584715.png

     

     

    random aka Members Prouser Exmod/Postwriter Postmaker/Kidmod

     

    Kxylqyv.png3jbWx6t.png511971429912132584715.png3xM5raP.png

    Blue member/MCT Gold member Black member Best member

    W4GdD8t.pngLxtRQo1.png613861429912132584715.pngezhtnAK.png

    MPC Mobile MGT MNT Moderator

    hdSef2y.pngGnnQG7i.pngg2IHjJi.png600311430060361976102.png

    GM (najgorsze wykonanie xp) Administrator Redaktor VIP

    photo-976102.png?_r=1429785919MB13qFA.png60SAQ9Z.png

    Mentor, Smite Team, Elita

    Wielcy Dexterowie

    @TroLLu @cichy.

    Zarząd

    @¬Teski @TrueFaith

    Wstęp wolny, wejściowe od 1 lajka dla tego bloga xp (jkjk)

    UPDATE!

    wielkie podziękowania dla @arko za poprawienie ojców deksterów

    UPDATE2!

    Zrobiona sygna przez @TrueFait , dziękujemy

    340571429998058364911.png374151429998274364911.png340571429998058364911.png

    KLIKNIJ ABY DOŁĄCZYĆ

     

    Widzimy się na MPC xp

     

    blogi dalej nie działają poprawnie xp

  14. Godzina 3:49, ciepła, sierpniowa noc.
    Oczy nie chcą się otworzyć. Mają za złe, że muszą się wysilać o tak wczesnej porze.
    Zaczynają mówić. Wypowiadając słowa tworzą krajobraz snu, który dopiero co się skończył.
    Chcą tam wrócić i zostać jeszcze chwilę dłużej.
    Oczy się zamykają, wszystko robi się ciemne.
    W oddali widać światło. Oczy się radują i wykrzykują, że wraca.
    Światło staje się coraz bardziej intensywne i za chwile uderza z taką mocą, że wszystko staje się białe.
    Pomimo wszechogarniającej bieli wiadome jest co się gdzie znajduje.
    Uczucie ciepła i przyjemności trwa nieprzerwanie kilka minut.
    Wtem pojawia się ona - Biała Dama. Jej cera biała jak papier, suknia biała jak śnieg a włosy białe jak mleko.
    Zdaje się lewitować nad ziemią. Zaczyna się powoli zbliżać. Porusza się z gracją. Każdy jej najmniejszy ruch jest niczym dzieło sztuki.
    Biała Dama zdaje się coś tworzyć. Są to myśli, które w miarę docierania powodują nagłe zniknięcie uczucia ciepła i przyjemności.
    Pojawia się strach. Biała Dama zbliża się coraz szybciej. Za sobą pozostawia zimny ślad, który błyszczy jak lód.
    W końcu staje naprzeciw i szepce do ucha słowa, które powodują że krajobraz zmienia się w ciemny i ponury.
    Uszy nie chcą słuchać, oczy nie chcą patrzeć. Biała Dama zaczyna się rozpływać w powietrzu.
    Już nie jest wiadome co się gdzie znajduje. Biała Dama znikła. Pozostawiła tylko swoje myśli, które tworzą melodię.
    Melodia podoba się uszom, które znów chcą słuchać. Myśli krążą wokół niszcząc wszystko, co pojawi się po drodze.
    To, co zostało zniszczone wybucha czerwienią. Melodia gra nadal tłumiąc strach i pozostawiając pustkę dookoła.
    Ciemny krajobraz zaplamiony czerwienią zaczyna się oddalać.
    Biała Dama wróciła. Tym razem wypowiedziała tylko jedno słowo - koniec. Krajobraz zaczął zmieniać kolory na wszelkie możliwe jakie tylko oko jest w stanie rozróżnić.
    Wszystko zatopiło się w chaosie barw i oczy się otworzyły.
    Godzina 3:59, ciepła, sierpniowa noc.
    Dobranoc.

  15. Settings

    • 2
      wpisy
    • 13
      komentarzy
    • 1890
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

  16. trollowe opowiesci

    • 2
      wpisy
    • 42
      komentarzy
    • 4314
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    1Encj5D.png


    Witam. Tak bardzo chciałem skorzystać z funkcji, która jak najbardziej działa na forum jaką są blogi. Znudzony codziennością zasiadam do monitora i mej osobie dane było zobaczenia tegoż filmu na yt:


    Niestety, ból jaki wyrządził we mnie ten film jest tak duży iż zmusił mnie do podzielenia się tego z wami.
    I tutaj trzeba zacząć dyskusje, którą jest grafika wyżej. Czy anime to prawda? Czy anime powinno istnieć?
    Odpowiedź jest w tym filmie i brzmi ona nie, nie powinno istnieć i nie jest to prawda. A przynajmniej tak powinno być. Niestety, chińskie kreskówki jak widać sieją spustoszenie w ludzkiej psychice i robią z człowiekiem to co na wyżej załączonym materiale. Co gorsza, bajki te potrafią zmienić człowieka w internetowego wojownika który będzie głosił wszędzie jakie to japońskie produkcje czy japońska kultura jest przed zachodnią, jak bardzo jesteśmy zacofani, dlaczego życie powinno być jak w chińskich bajkach, dlaczego real life sucks, dlaczego SAO to świat w którym chciałbym żyć. Po pierwsze, takie opinie liczą się z aprobatą tylko w zamkniętym świecie "otaku" czy też "weeaboo" (obu nazw można używać zamiennie), więc tak naprawdę nikt z waszą opinią się nie liczy, gdyż już na starcie reszta ludzi i tak was uważa za margines społeczeństwa nie tylko ze względu na waszą liczbę, ale i to co sobą takie osoby reprezentuje. Po drugie, niech takie osoby spojrzą na siebie i jak wcześniej wspomniałem niech zobaczą co sobą reprezentują. Kim jesteście? Co masz do pokazania światu? Iż twoją obsesją są chińskie animacje i nie ma niż lepszego niż 2d? Człowieku, obudź się i zobacz iż na świecie są lepsze cele do osiągnięcia aniżeli obejrzenia jak największej ilości japońskiej kultury i móc dyskutować o tym w swoim zamkniętym fandomie. Po trzecie, co widzisz w tych produkcjach? Rozumiem oglądanie chińskich bajek z powodu czysto humorystycznych. Jeśli jarają Cię szkolne opowieści, oglądaj. Lubisz się zżyć z jakąś postacią czy to w filmie czy animacji? Oglądaj. Twierdzisz iż japońskie produkcje są po prostu lepsze od jakichkolwiek zachodnich produkcji i dostarczają więcej tobie rozrywki? Oglądaj. ALE jest pewna granica, którą nikt nie powinien przekroczyć, czy to w oglądaniu chińskich bajek, filmów, seriali, kuców, czegokolwiek. Granice tą nazwę "oglądam bo i tak przegrałem życie, więc nie zostało mi nic iż oglądanie tylko po to by móc przeżyć w moim małym fandomie". Serio? Nie widzicie już nic by tylko zaistnieć i pokazać się w jakimś nic nie znaczącym fandomie? Taki jest wasz cel w życiu? Czy nie sądzicie iż jest to trochę chore? Po czwarte, a w zasadzie trzy i pól. Gdy już się w fandomie, trzeba już jakoś zaistnieć. Gdy już się taki człowiek domyśli, iż wiedza to za mało idzie dalej. Co taki człowiek robi? Po pierwsze bada japońską kulturę i marzy sobie co by to było gdyby "społeczeństwo mogło mnie zaakceptować jakim jestem, gdybym był częścią japońskiej kultury, gdybym żył w Japonii". Jest bardzo dobrze gdy osoba taka poprzestanie na tym kroku. Co jest dalej? Osoba taka nagle dowiaduję się, że i tak przegrała życie, więc je marzenia się nie spełnią. Wtedy nadchodzi jedno z najgorszych rzeczy co może się przytrafić komukolwiek. Osoba taka próbuje być taka jak w chińskich bajkach, głównie poprzez mowę japońskich słów. Charakterystycznymi są: kawaii, desu, sugoi, otaku, chan, baka, san. Taki człowiek doprowadza do nerwów resztę w miarę normalnego społeczeństwa, niestety, prawdopodobnie jest tak zamknięta iż ich opinia dla nich się nie liczy. Po tym kroku jest najgorsze: cosplaye. Osoba ta zaczyna się przebierać za postacie z azjatyckich produkcji, zaczyna się zachowywać jak one, upodabnia się jak tylko może. To już jest koniec, wtedy człowieka nie można uratować.
    HOh3Tdi.jpg
    Jakie jest rozwiązanie tego problemu? Było jedno, ale niestety Hitler przegrał drugą wojnę światową. Jest też drugie wyjście. Takie osoby powinno się sterylizować i kastrować wbrew ich woli i dac im poduszke z waifu, bo na nic wiecej takie osoby nie zalsuguja, no ale to też raczej się nie spełni. Czy jest trzecie wyjście? Tak. Takiemu człowiekowi potrzeba pomocy. Nie chciałem mięć postanowień noworocznych, no ale ten film zmusił mnie i jednak mam. Moim celem będzie wyleczenie (bo inaczej nie da się tego nazwać) ludzi na to chorych. I nie chodzi tu tylko o anime, mam na myśli każdy zjebany fandom.

     


    Wpis ten nie jest atakiem na jakąkolwiek osobę. Jedynie ukazuję moje poglądy z którym masz prawo się nie zgodzić.

  17. WWEblog

    • 3
      wpisy
    • 29
      komentarzy
    • 4037
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    WWEblog
    Ostatni wpis

    Zapraszam was do pogrania w ciekawego MMORPG!

    Strona:

    http://www.dragonnest.eu/

     

    SS:Dragon-Nest-screenshot-4.jpeg

  18. Tematy tabu

    • 1
      wpis
    • 21
      komentarzy
    • 4102
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    Witajcie,

    hejterzy, hejterki oraz normalni użytkownicy MPCforum, dzisiejszym efektem moich nudów będzie nowy wpis do tego bezużytecznego bloga.

     

    No więc chciałbym się pożalić ( bo nie mam komu ), że kierowcy ZTM ( mowa o Warszawie ) są czasami nie ludzcy.... Nie dość, że zapieprzają łamiąc miliony przepisów drogowych to za przeproszeniem mają w czterech literach innych pasażerów. Co raz częściej się przekonuje, że kierowcy włączają DOPIERO klimę kiedy jest około ~20*C, a my w 40 stopniowe upały musimy się kisić jak ogórki w słoiku podczas 30-50 minutowej jazdy affftobusem.

    To jeszcze ujdzie, bo na siłę można otworzyć/uchylić okno ( o tyle dobrze ) lecz już spotkałam się z sytuacją kiedy jakaś stara babka nawrzeszczała na "ziomeczka", który chciał delikatnie przesunąć szybkę "...nie otwieraj Pan tego okna bo będę chora". ( i chyba jest na głowę )

     

    Najbardziej od typowych Warszawskich moherów to nie znoszę ludzi, którzy nie wiedzą do czego służy mydło. Bez klimy można wytrzymać, w nagrzanym do 40*C autobusie no ale jak wejdzie jakiś "facet" lub "babka" od której capi gorzej niż z moich dwudniowych skarpetek w no to pies pogrzebany.

     

    Moim zdaniem, co roku powinna wystartować akcja z mydelniczką, kiedy/gdzie osoby będę wręczały takie "podarunki" Warszawskim śmierdzielom.

     

    A Was co najbardziej drażni? Co Waszym zdaniem powinni zmienić? I czy to w ogóle coś da?

     

    Czekam na Wasze Hejty :*

  19. GND-wide_with_release_and_site.jpg?1395262761

     

    Witajcie!

     

    Dziś w ramach „rekolekcji” byłem wraz z moją szkołą na tytułowym filmie.Przed pójściem pozowoliłem przeczytać sobie recenzję filmu autorstwa dziennikarza pracującego dla pewnego szanowanego portalu.Recenzja ta jednym słowem bardzo po tym filmie straasznie „pojechała”.

    Na samym wstępie chciałbym zaznaczyć, że jestem katolikiem.Nie jakimś tam gorliwym - nie mam pokoju obklejonego obrazkami Jezusa, nie leżę krzyżem na podzłodze po 3 godziny dziennie, ponad to czasami moje poglądy kłócą się z tymi „kościelnymi”.Niemniej jednak nim jestem dlatego recenzja, którą czytasz może nie być w 100% obiektywna ;p

     

    ff893d0e8f4cfa2844167422d8d23982.jpg

     

    O czym tak w ogóle jest ten film?W wielkim skrócie,żeby nie spoilerować: główny bohater – student, zapisuje się na wykłady z filozofi.Trafia mu się profesor ateista,który karze ucznią napisać na kartcę „God is dead” (dzieci w Polsce znają angielski, więc niech sobie przetłumaczą ;p) i się pod tym podpisać.Nasz bohater z racji tego, że jest katolikiem odmawia tej czynności.Zakłada się z profesorem, że udowodni mu iż Bóg istnieje, a jeżeli mu się nie uda to profesor go obleje…

     

    kevin-sorbo.jpg

     

    Przechodząc jednak do filmu.Gdy skończyły się reklamy a moje oczy ujrzały pierwszą scenę byłem jak najbardziej negatywnie nastawiony do tego filmu.Spowodowane to było chociażby przeczytaną recenzją, trochę też życiem prywatnym.Odrazu w oczy mi się rzucił fakt,że główni bohaterowie (jednak nie wszyscy) mają (mniejsze lub większe) krzyżyki.No i właśnie na sam początek trzeba się tych krzyżyków przyczepić ;d Często było tak, że „znikały” one z sceny na scenę.Widac było wyraźnie, że scenarzysta (jeżeli się nie mylę to on jest odpowiedzialny za takie rzeczy, czyż nie?) skopał sprawę.Co chwilę te krzyżyki znikały, żeby w następnym ujęciu się pojawić.Ponad to broda pana „profesora ateisty”, raz była krótsza raz dłuzsza.No ale nawet profesjonalistą zdarzają się błędy co widac na przykładzie „Piratów z Karaibów”.

     

     

    Trzeba uczciwie przyznać, że film był z lekka propagandowy.Chrześcijanie zostali przedstawieni w nim jako ci kochający i prawi, z kolei ateiści i wyznawcy innych wyznań w raczej negatywnym świetle.Przyznam uczciwie, że o to mam do filmu największą pretensję.Mam wrażenie, że twórcy zapomnieli, że ateista/wyznawca innej religii też może być dobrym człowiekiem, zaś noszący krzyż katolik może być naprawdę strasznym draniem.Niby w filmie pojawia się taki fragment, w którym lewacka dziennikarka zarzuca katolikowi, że morduje zwierzęta.Ta scena jednak raczej ją ośmiesza a nie sprawia, że widz uznaje tego człowieka za winnego.

     

    maxresdefault.jpg

     

    Z rzeczy, które mi się nie podobały to tyle czas przejść do pozytywów.Przede wszystkim na pochwałe zasługuje wartośc merytoryczna sporu „czy Bóg istnieje?”.Bohaterowie przywołują opinie znanych ludzi na ten temat, które można łatwo sprawdzić.Posługują się oni ponad to niebanalnymi argumentami.To zaś skłania nas do prywatnych rozmyślań nad tym pytaniem.

     

    Film ma też dość ciekawą fabułę, chwilami jest zabawny, występujący w nim młodzi i nieznani aktorzy co według mnie jest jego atutem.Pokazuje on też „psychologię bohaterów” przez co uważam, że możemy łatwo spróbować postawić się na ich miejscu.

     

    Myślę, że ten film naprawdę potrafi przemówić do człowieka.Polecam oglądnąć go nawet osobą nie wierzącym bo pokazuje również argumenty drugiej strony.Fakt , że nie jest on w 100% obiektywny.Jednak czy należy wymagać obiektywności od filmu, którego tytuł brzmi: „Bóg NIE umarł?”

     

    Moja ocena: 7,5/10*

     

    *Dałbym 9 gdyby film na równych prawach przedstawiał argumenty za i przeciw oraz pozostawił kwestię odpowiedzi na pytanie dotyczące Boga widzowi, nie zaś odpowiadał za niego.

     

    Wszystkich, którzy na nim byli zachęcam do podzielenia się opinią :)

  20. Od jakiegoś czasu zauważyłem, że sprawa z privami WoWa ma się kiepsko z wielu przyczyn, o których jednak nie warto wspominać. Gdyż można o tym napisać artykuł do gazety, a miejsca by zabrakło. :P

     

    Są obecnie trzy serwery na Warlords Of Draenor.

     

    Karabor.

    Ashran.

    Hellscream.

     

    Przyjrzyjmy się Karaborowi wpierw.

    http://karabor.com/

    Co się rzuca w oczy? Przede wszystkim niski online graczy, co nie ukazuje serwera w najlepszym świetle + jak na WoD, mamy max LVL narazie do 90tki czyli calutki content Mists Of Pandaria. Jednak biorąc pod uwagę newsy, szykują się od ponad miesiąca na otwarcie Draenoru. Co może okazać się sukcesem, ale na ile? Kij wie. Osobiście grałem chwilę i serwer ma dość spore zainteresowanie polaków, lecz czekają oni, aż ekipa udostępni Draenor.

     

    Teraz nieco o Ashranie.

    http://www.ashran.com/

    Ashran reklamuje się, jako pierwszy prywatny serwer na WoD, a jak sprawdza się w praktyce? Nie mam zbyt wysokiego LVL'a jeszcze by to osądzić, ale podczas expa pandarenem nie napotkałem większych problemów, co dobrze świadczy o serwerze. Jak jest dalej? Opowiem jak dobije odpowiednie poziomy. Serwer jest dość popularny, bo na samym angielskim realmie gra prawie 1500 ludzi, czyli praktycznie limit, ale kolejek nie ma. Podobno garnizony zaczęły działać. Jedyny dowód na to, to ten filmik jaki znalazłem.

     

    A teraz kilka słów o Hellscreamie.

    http://www.hellscream-wow.com/

    Nie wiem za dużo o serwerze, poza tym że jest on buglandem absolutnym. Ale prawdopodobnie są to złośliwości rozpowiadane między konkurentami, a jest już na tym polu dwóch konkurentów póki co patrząc na Ashran i Karabor.

     

    Ciekawostką jest fakt, że privy WoD działają o wiele lepiej, niż te na poprzednich dodatkach. W sumie co się dziwić, skoro większość devów pracujących przy emulatorach, porzuciła poprzednie dodatki, i całe siły rzucili na Warlords Of Draenor, by iść równo z Blizzardem. Nowa era privów WoWa nastaje? Nie nastawiałbym się narazie optymistycznie, gdyż WoD ma też swoje bugi, które mam zamiar odkryć. :)

  21. Chciałem przestawić moją teorię na temat The Lost.

     

     

    Moim zdaniem Isaac jest po prostu lostem. Ale jak to?

     

     

    Wszystkie informacje są zawarte w:

     

     

    - Ending 13 -

    https://www.youtube....h?v=ra-55hmEaBc- Isaac dręczony wyrzutami sumienia zamyka się w skrzyni. (Czyżby dlatego że zabił matkę?)

     

     

    - Ending 15 -

    https://www.youtube....h?v=aNNWXH784XA- Matka wystawia plakaty informujące o zaginięciu Isaaca ( Czyżby jego matka nie była taka zła? Czyżby wszystkie wydarzenia z podziemi działy się w głowie chłopca?)

     

     

    - Ending 16 -

    https://www.youtube....h?v=z6lYmyeO1t8- Isaac wraz ze swym kotem zamknięci w skrzyni. Isaac ciężko oddycha, czyżby się dusił? Możemy zobaczyć też złe wcielenie Isaaca, co jest dowodem na to że zrobił coś strasznego (Guppy prawdopodobnie nie żyje, a Isaac umiera)

     

     

    Ale co to ma do rzeczy?

     

     

    Moim zdaniem Isaac miał nudne życie i dlatego podpisał pakt z diabłem, żeby przeżyć przygodę. Jednakże Szatan go oszukał i przedstawił mu złe wizje, tego jak morduje dziwne bestie czy też własną matkę. Isaac dręczony poczuciem sumienia zamyka się szczelnie w skrzyni gdzie umiera z braku powietrza. Jego matka o niczym nie wiedziała i zaczęła go szukać. Isaaca nie odnaleziono, Szatan odebrał jego działo, które zgniło i zmieniło się w "???", to tłumaczy dlaczego widzimy go w skrzyni. A dusza nadal wędruje po labiryncie wyobraźni Isaaca.

     

     

    A masz jakiś powód, który potwierdzi tą teorię?

     

     

    Sam sposób odkrycia sposobu odblokowania "The Lost" łączy się z zaginięciem isaaca.

     

    Trzymając Missing Poster trzeba umrzeć w Sacrifice Roomie, wtedy pojawi się fragment notatki śmierci jednego z bohaterów. Missing Poster przedstawia nikogo innego niż Isaaca.

     

     

    Sam Lost jest identyczny jak Isaaca.

     

     

    "Ale przecież wszystkie postaci są podobne!"

     

    Prawda, ale można zauważyć, że każdą z nich wyróżnia element który pozwala nam łatwo ich odróżnić, jak Włosy Maggie czy Fez Judasa.

     

     

    Jeżeli to nie wystarcza mogę dać jeszcze jeden dowód:

     

    Isaac po zebraniu Ducha Świętego zmienia się właśnie w The Lost (chodzi o tego duszka :C)

     

     

    Do teorii można jeszcze podłączyć przedmioty odblokowane jako The Lost:

     

     

    D100 - lepsza wersja D6 isaaca

     

    The Mind - Umysł, który mógł zostać odebrany Isaacowi

     

    The Body - Ciało, które szatan odebrał Isaacowi

     

    Isaac's Heart - serce Isaaca (przypadek? Nie sądzę)

     

    The Soul - Dusza, która jest trzymana mimo wszystko w wizji utworzonej przez Szatana

     

    -0- Baby - Aniołek, który jest symbolem wniebowstąpienia duszy Isaaca odkupionej dzięki pokonaniu Szatana, dowód? Po śmierci w COOP jako ten maluch, zostaniemy natychmiast ożywieni jako inny maluch

     

     

    Co sądzicie o teorii?

     

    Ta sama teoria jest tu:

  22. Rozmowa o wszystkim

    • 3
      wpisy
    • 61
      komentarzy
    • 4552
      wyświetleń

    Najnowsze wpisy

    Brudny Jeleń
    Ostatni wpis

    Witam ! chciałbym pogadać na temat myślenia większości ludzi, ale spokojnie nie będę tutaj się bardzo rozpisywał i napiszę wszystko dosyć krótko, bo tak.

     

    Ogólnie chodzi mi o to, że dla większości ludzi najważniejsza jest szkoła,praca lub nauka takie normalne sprawy. Większość ludzi boi się ryzyka i konsekwencji swoich czynów więc po prostu żyją tak jak inni, bo tak jest łatwo i prosto, lecz żyjąc jak inni będziemy mieli to samo co inni, a mianowicie małe zarobki,problemy słabe życie po prostu (NIE MÓWIĘ O KAŻDYM CZŁOWIEKU O WIĘKSZOŚCI)

     

    Są też wyjątki, a są nimi ludzie którzy myślą inaczej niż inni. Taką osobą jestem ja :) nie chcę robić tego co inni szkoła jest mi obojętna praca też. Szukam czegoś innego, bo robiąc to samo co inni niczego nowego nie odkryjemy. Myślę, że jestem mądrym człowiekiem i inne osoby które mnie znają też tak uważają z tego co wiem, lecz nie rozumiem wielu rzeczy np. z matematyki czy chemii, ponieważ jest to zbędne dla mnie. Czuję w głowię, że jestem ponad wszystkimi i wiem, że osiągnę więcej niż inni, ponieważ mam to coś.

     

    Widziałem kiedyś w internecie obrazek na którym były dwie drogi, a na nich ludzie na tej po lewej był jeden człowiek, a po prawej więcej osób około 10. Ten jeden odkryje to czego inni nie odkryli, ponieważ idzie inną drogą, a posługując się ogólnymi schematami nigdzie nie dojdziemy.

     

    Zapraszam do dyskusji


×
Okienko zamknie się za 5 sekund...