Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Sword Art Online - dyskusja


viper1924

Rekomendowane odpowiedzi

  • 1 miesiąc temu...
  • Odpowiedzi 859
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano
Obejrzałem II sezon Sword Art Online. Anime w sensie ogólnym okazało się podobnie świetne jak I sezon, ale uważam, że lepiej byłoby jakby ten ostatni wątek (Mother`s Rosario) nie został zekranizowany. Bardzo mi zepsuł nastrój, a nie tego oczekiwałem po takiej przyjemnej serii. Wszystkie inne wątki kończyły się ostatecznie szczęśliwie, a tutaj coś takiego zrobili.

Skoro oglądam anime o grach, to nie po to żeby pod koniec zamieniło się w jakiś wyciskacz łez.

 

Powolne ukazywanie jak dziewczynka umiera na AIDS, to już zbyt wiele. Cała rodzina została uśmiercona (matka i dwie siostrzyczki) bo w szpitalu dokonano transfuzji krwi zakażonej wirusem HIV. Czy to w ogóle możliwe w XXI wieku, w takim kraju jak Japonia? Mimo, że wcześniej w SAO były również smutne sceny, to jednak nie umywały się do tych ostatnich kilku odcinków.



Chcieli wzruszyć widza maksymalnie jak się dało. Jednak wciskać taki wątek do SAO, nie jest czymś dobrym, bo jedynie zepsuł mi klimat tak fajnego anime.

 

Największą zaletą obu sezonów SAO było rewelacyjne przedstawienie gier w formie anime. Wszystko pokazali bardzo ciekawie, a walki połączone ze świetną oprawą dźwiękową Yuki Kajiury, były wyjątkowo emocjonujące.

 

Poszczególnie odcinki, jak i całe anime były bardzo dobrze skonstruowane i nie nudziły. To samo można było ukazać dużo gorzej. Jednak w tym przypadku ten element stoi na bardzo wysokim poziomie.

 

Podobał mi się zarówno świat GGO jak i ALO. 

 

Gun Gale Online to świat strzelanin  (co ciekawe za prawdziwe pieniądze), a takie gry również lubię i sporo z nich ukończyłem. Wbrew temu co wiele osób pisało, to wcale nie było nudne. 

 

Wiadomo, że najpierw musi być wprowadzenie do danego świata i jego zasad, a nie od razu walki.

Ogólnie GGO okazało się lepsze niż oczekiwałem. Miało pewne wady (obwinianie się za zabicie potworów o ludzkim wyglądzie, czy jakiś klucz uniwersalny do otwierania prywatnych mieszkań), ale to tyle co nic.

 

Wszystko zostało bardzo pomysłowo przedstawione i to zarówno pod względem fabuły jak i wykonania poszczególnych scen akcji. Jak zaczął się turniej to obejrzałem wszystkie odcinki do końca (14 odcinek), gdyż były aż tak bardzo wciągające i emocjonujące.

Prawdę mówiąc sądziłem, że GGO to będą 24 odcinki, gdyż tego oczywiście przed oglądaniem nie wiedziałem.

 

Ten szarawy świat GGO to jakby przeciwieństwo kolorowego świata fantasy (SAO i ALO), ale mimo to bardzo ciekawy. Jakby autor miał pomysł na dłuższy wątek, to z chęcią bym go dalej oglądał.

 

Fajnie, że główna bohaterka GGO wyglądała, o wiele ładniej w grze niż w rzeczywistości. :) Bardzo fajna z charakteru, ale  to ogólna cecha postaci w SAO. Dzięki temu wyjątkowo przyjemnie oglądało się anime.

 

Jeśli chodzi o Death Gun to był całkiem niezłym przeciwnikiem. Dobrze, że nie wiedziałem do końca kto nim jest bo bym tylko sobie zepsuł nastrój. Wiadomo, że czym mniej się wie o oglądanym anime, tym lepiej.

 

ALO to typowy świat fantasy, więc również z wielką przyjemnością oglądałem te wszystkie ich przygody i walki.

Uwielbiam takie gry jak Final Fantasy, więc miałem sporo skojarzeń. Poniżej kadr z takiego świata.

 

5o5xk0.jpg


 

Szczególnie II wątek (Excaliber) był najprzyjemniejszy do oglądania.

Wyprawa po złoty miecz to jedne z najlepszych odcinków. Był to niestety krótki wątek, ale wprost doskonały.

Właśnie tego oczekiwałem po SAO. Czułem się jakbym grał (a raczej oglądał) rewelacyjne fantasy. Skojarzeń z takimi grami było mnóstwo.

 

Wszystkie postacie były fajne i sympatyczne (nawet te nieliczne co w I sezonie chwilami mnie irytowały, w drugim okazały się przyjemniejsze).

Silica, Lisbeth, Lefa, Sinon, Yui. Oglądanie anime z takimi bohaterkami to sama przyjemność. A do tego jedna rewelacyjna para czyli Asuna i Kirito.

 

Przed oglądaniem II sezonu miałem pewne obawy odnośnie związku Asuny i Kirito, ale ukazali go najlepiej jak tylko się dało. Wszystkie dziewczyny wiedziały jak się mają zachowywać i to samo główny bohater. Nie było żadnych scen, które mogłyby to zepsuć.

Ta wspaniała miłość, która pięknie zaczęła się w I sezonie SAO, okazała się prawdziwa i ostateczna.

 

Pozostałe bohaterki chwilami zabawnie reagowały na związek Asuny i Kirito. :) Jak widziały ich ciągle razem.

 

Nie pamiętam innego anime, w którym główny bohater jest w oficjalnym związku, a mimo to jego otoczenie składa się z prawie z samych dziewczyn i żadna o niego nie konkuruje (bo wie, że jego wybór jest oczywisty). Zazwyczaj jeśli jakąś dziewczynę bohater wybiera to anime się kończy.

Z tym, że tym przypadku, to bardziej Asuna wybrała Kirito niż odwrotnie. :)

 

Zapewne nie istnieje lepsze anime niż SAO, jeśli chodzi o przedstawienie świata gier. Mam tu na myśli zarówno postacie, grafikę, walki jak i muzykę.

 

Gun Gale Online - 8/10

Excaliber - 9/10 (najlepsze odzwierciedlenie gry fantasy rpg)

Mother`s Rosario - 7/10

Opublikowano

Obejrzałem II sezon Sword Art Online. Anime w sensie ogólnym okazało się podobnie świetne jak I sezon, ale uważam, że lepiej byłoby jakby ten ostatni wątek (Mother`s Rosario) nie został zekranizowany. Bardzo mi zepsuł nastrój, a nie tego oczekiwałem po takiej przyjemnej serii. Wszystkie inne wątki kończyły się ostatecznie szczęśliwie, a tutaj coś takiego zrobili.

Skoro oglądam anime o grach, to nie po to żeby pod koniec zamieniło się w jakiś wyciskacz łez.

 

 

Powolne ukazywanie jak dziewczynka umiera na AIDS, to już zbyt wiele. Cała rodzina została uśmiercona (matka i dwie siostrzyczki) bo w szpitalu dokonano transfuzji krwi zakażonej wirusem HIV. Czy to w ogóle możliwe w XXI wieku, w takim kraju jak Japonia? Mimo, że wcześniej w SAO były również smutne sceny, to jednak nie umywały się do tych ostatnich kilku odcinków.

 

 

Chcieli wzruszyć widza maksymalnie jak się dało. Jednak wciskać taki wątek do SAO, nie jest czymś dobrym, bo jedynie zepsuł mi klimat tak fajnego anime.

 

Największą zaletą obu sezonów SAO było rewelacyjne przedstawienie gier w formie anime. Wszystko pokazali bardzo ciekawie, a walki połączone ze świetną oprawą dźwiękową Yuki Kajiury, były wyjątkowo emocjonujące.

 

Poszczególnie odcinki, jak i całe anime były bardzo dobrze skonstruowane i nie nudziły. To samo można było ukazać dużo gorzej. Jednak w tym przypadku ten element stoi na bardzo wysokim poziomie.

 

Podobał mi się zarówno świat GGO jak i ALO. 

 

Gun Gale Online to świat strzelanin  (co ciekawe za prawdziwe pieniądze), a takie gry również lubię i sporo z nich ukończyłem. Wbrew temu co wiele osób pisało, to wcale nie było nudne. 

 

Wiadomo, że najpierw musi być wprowadzenie do danego świata i jego zasad, a nie od razu walki.

Ogólnie GGO okazało się lepsze niż oczekiwałem. Miało pewne wady (obwinianie się za zabicie potworów o ludzkim wyglądzie, czy jakiś klucz uniwersalny do otwierania prywatnych mieszkań), ale to tyle co nic.

 

Wszystko zostało bardzo pomysłowo przedstawione i to zarówno pod względem fabuły jak i wykonania poszczególnych scen akcji. Jak zaczął się turniej to obejrzałem wszystkie odcinki do końca (14 odcinek), gdyż były aż tak bardzo wciągające i emocjonujące.

Prawdę mówiąc sądziłem, że GGO to będą 24 odcinki, gdyż tego oczywiście przed oglądaniem nie wiedziałem.

 

Ten szarawy świat GGO to jakby przeciwieństwo kolorowego świata fantasy (SAO i ALO), ale mimo to bardzo ciekawy. Jakby autor miał pomysł na dłuższy wątek, to z chęcią bym go dalej oglądał.

 

Fajnie, że główna bohaterka GGO wyglądała, o wiele ładniej w grze niż w rzeczywistości. :) Bardzo fajna z charakteru, ale  to ogólna cecha postaci w SAO. Dzięki temu wyjątkowo przyjemnie oglądało się anime.

 

Jeśli chodzi o Death Gun to był całkiem niezłym przeciwnikiem. Dobrze, że nie wiedziałem do końca kto nim jest bo bym tylko sobie zepsuł nastrój. Wiadomo, że czym mniej się wie o oglądanym anime, tym lepiej.

 

ALO to typowy świat fantasy, więc również z wielką przyjemnością oglądałem te wszystkie ich przygody i walki.

Uwielbiam takie gry jak Final Fantasy, więc miałem sporo skojarzeń. Poniżej kadr z takiego świata.

 

 

5o5xk0.jpg

 

 

Szczególnie II wątek (Excaliber) był najprzyjemniejszy do oglądania.

Wyprawa po złoty miecz to jedne z najlepszych odcinków. Był to niestety krótki wątek, ale wprost doskonały.

Właśnie tego oczekiwałem po SAO. Czułem się jakbym grał (a raczej oglądał) rewelacyjne fantasy. Skojarzeń z takimi grami było mnóstwo.

 

Wszystkie postacie były fajne i sympatyczne (nawet te nieliczne co w I sezonie chwilami mnie irytowały, w drugim okazały się przyjemniejsze).

Silica, Lisbeth, Lefa, Sinon, Yui. Oglądanie anime z takimi bohaterkami to sama przyjemność. A do tego jedna rewelacyjna para czyli Asuna i Kirito.

 

Przed oglądaniem II sezonu miałem pewne obawy odnośnie związku Asuny i Kirito, ale ukazali go najlepiej jak tylko się dało. Wszystkie dziewczyny wiedziały jak się mają zachowywać i to samo główny bohater. Nie było żadnych scen, które mogłyby to zepsuć.

Ta wspaniała miłość, która pięknie zaczęła się w I sezonie SAO, okazała się prawdziwa i ostateczna.

 

Pozostałe bohaterki chwilami zabawnie reagowały na związek Asuny i Kirito. :) Jak widziały ich ciągle razem.

 

Nie pamiętam innego anime, w którym główny bohater jest w oficjalnym związku, a mimo to jego otoczenie składa się z prawie z samych dziewczyn i żadna o niego nie konkuruje (bo wie, że jego wybór jest oczywisty). Zazwyczaj jeśli jakąś dziewczynę bohater wybiera to anime się kończy.

Z tym, że tym przypadku, to bardziej Asuna wybrała Kirito niż odwrotnie. :)

 

Zapewne nie istnieje lepsze anime niż SAO, jeśli chodzi o przedstawienie świata gier. Mam tu na myśli zarówno postacie, grafikę, walki jak i muzykę.

 

Gun Gale Online - 8/10

Excaliber - 9/10 (najlepsze odzwierciedlenie gry fantasy rpg)

Mother`s Rosario - 7/10

Chińska bajka "Sao" ssie a asuna i kirito to ciota i c**j
Opublikowano
Odnośnie ostatniego wątku w II sezonie SAO, czyli tego wyciskacza łez.

 

Wydaje mi się, że jeśli kiedyś będzie możliwe przenoszenie całej swojej świadomości do gier (wirtualne światy), to różne (obecnie śmiertelne) choroby też będą wyleczalne.

Natomiast w SAO była jedna fantazja, ale już leczenie choroby na tym samym etapie rozwoju co w naszym świecie.

 

Zresztą pokazywali ten wątek w taki sposób, żeby jak najmocniej wzruszyć widza. Przykładowo sceny z tą dziewczynką (ostatni odcinek) w prawdziwym świecie, ledwo dało się oglądać bo były tak smutne. I gdzie tu przyjemność z oglądania anime? Jej umieranie ukazywali najsmutniej jak się tylko dało. W bardzo nielicznych anime, aż w taki sposób próbują rozczulać widza.

 

Nie sądziłem, że można do tego anime dodać coś takiego, a zarazem zepsuć cały wcześniejszy, przyjemny klimat.

 

Te 3 wcześniejsze odcinki dotycząca Excalibera, były idealnie takie jak oczekiwałem. Wtedy właśnie najlepiej ukazali grę w formie anime.

 

Szkoda, że nie można zobaczyć alternatywy, czyli bad endu związanego z tamtym questem.

 

Przecież Yui mówiła, że jak nie wykonają tego zadania, to cały świat ALO może przestać istnieć (jak w I sezonie świat SAO).

Poniekąd można powiedzieć, że uratował ich Klein.

Opublikowano

Przecież Yui mówiła, że jak nie wykonają tego zadania, to cały świat ALO może przestać istnieć (jak w I sezonie świat SAO).

https://www.fanfiction.net/s/8903072/1/Halkegenia-Online

Całe drzewo z alo pierdolnęło do świata zero no tsukaima

xD niezły crossover nawet

 

A ta okrutność z tymi dzieciakami no to ten, taki wstęp do underworld czyli następnego arcu którego chyba się nie doczekamy w najbliższych miesiącach

tam to dopiero okrutnie jest :)

Opublikowano

Całe drzewo z alo pierdolnęło do świata zero no tsukaima

Wiadomo, że bad endu nie mogli zrobić. Po prostu Yui o tym powiedziała, żeby zwiększyć rangę powagi tego questu.

A ta okrutność z tymi dzieciakami no to ten, taki wstęp do underworld czyli następnego arcu którego chyba się nie doczekamy w najbliższych miesiącach

tam to dopiero okrutnie jest :)

Jaki wstęp? Zapewne już nic tak smutnego nie będzie. To co zrobili z Yuuki było wprost niesamowicie przygnębiające. Najsmutniejszy wątek z obu sezonów SAO, a w dodatku jeden z najsmutniejszych jakie kiedykolwiek widziałem w anime. Jak oni ją pokazali w świecie rzeczywistym to było tak przeraźliwie smutne, że ledwo dało się to oglądać.
Opublikowano

Wiadomo, że bad endu nie mogli zrobić. Po prostu Yui o tym powiedziała, żeby zwiększyć rangę powagi tego questu.

Jaki wstęp? Zapewne już nic tak smutnego nie będzie. To co zrobili z Yuuki było wprost niesamowicie przygnębiające. Najsmutniejszy wątek z obu sezonów SAO, a w dodatku jeden z najsmutniejszych jakie kiedykolwiek widziałem w anime. Jak oni ją pokazali w świecie rzeczywistym to było tak przeraźliwie smutne, że ledwo dało się to oglądać.

 

jak selweron mowi ze bedzie to raczej bedzie bo on siedzi w novelkach na ktorych jest oparte cale ssało

 

 

ja sam pare dni temu ogladalem pare losowych odcinków i gdyby nie to że te anime zostało w taki a nie inny sposób przedstawione to bym powiedzial ze ma potencjal ale nie zapominajmy ze kirito i asuna to ciota i c**j

Opublikowano

że te anime zostało w taki a nie inny sposób przedstawione to bym powiedzial ze ma potencjal

To anime było po prostu świetne, więc o czym tu pisać.

Wszystkie postacie sympatyczne, a misje ciekawe i wciągające.

W dodatku bardzo ładna oprawa wizualna i świetna muzyka. Jedna z najlepszych w anime.

 

Świat GGO był też ciekawy, gdyż strzelanki również lubię, a nie tylko gry fantasy.

Cała konstrukcja anime była świetna.

 

Natomiast Asuna wspaniała i nie pamiętam innego anime, w którym główny bohater miałby swoją dziewczynę przez całą serię.

To bardzo oryginalne. Jeszcze przed połową I sezonu została jego dziewczyną i tak do końca.

Po prostu piękne.

Pozostałe dziewczyny to rozumiały, co również świetnie pokazano.

 

Zazwyczaj w anime jak jest kilka dziewczyn, to każda ma swoją szansę. Jednak nie w SAO. Tutaj to Ausna była jego oficjalną dziewczyną i dobrze, że autor nowelki nic pod tym względem nie zmieniał.

Opublikowano

To anime było po prostu świetne, więc o czym tu pisać.

Wszystkie postacie sympatyczne, a misje ciekawe i wciągające.

W dodatku bardzo ładna oprawa wizualna i świetna muzyka. Jedna z najlepszych w anime.

 

Świat GGO był też ciekawy, gdyż strzelanki również lubię, a nie tylko gry fantasy.

Cała konstrukcja anime była świetna.

 

Natomiast Asuna wspaniała i nie pamiętam innego anime, w którym główny bohater miałby swoją dziewczynę przez całą serię.

To bardzo oryginalne. Jeszcze przed połową I sezonu została jego dziewczyną i tak do końca.

Po prostu piękne.

Pozostałe dziewczyny to rozumiały, co również świetnie pokazano.

 

Zazwyczaj w anime jak jest kilka dziewczyn, to każda ma swoją szansę. Jednak nie w SAO. Tutaj to Ausna była jego oficjalną dziewczyną i dobrze, że autor nowelki nic pod tym względem nie zmieniał.

 

Jak to o czym tu pisać? Powiem teraz coś kontrowersyjnego dla Ciebie jako osoby która w całym ssao widzi tylko relacje pomiędzy chu.jem i ciotą czy tez chu.jem ciotą i resztą haremu.To właśnie to zniszczyło tą produkcje. Zabierałem się za oglądanie SAO gdy jeszcze nawet nie wiedziałem ze to wyszło z novelki, gdy jeszcze nie widziałem żadnej produkcji opartej na schemacie uwięzienia w grach wideo czy inne hujemuje. Oczekiwałem dobrej fabuły wbijania poziomów niebezpieczeństw super rajdów i to faktycznie dostałem. Ale na syna sławnego jutubera, po co to wszystko niszczyć jakąś idiotyczną farsą?? Druga cześć pierwszej serii to jest absolutne marnotrawienie potencjału  bo zamiast dalej skupiać się na grze, to przyszła miłość, przyszły rozkosze piekielne i ch.uj bombki strzelił. Nie mam absolutnie nic przeciwko relacjom głównego bohatera z pannami w tym wypadku z panną. co to to nie. Momentami było nawet śmiesznie dopóki nie rzygałem kolorową tenczą na widok ich upojnej  miłości w gniazdku na dwudziestym którymś pietrze. SAO stało się SSAO w momencie w którym tej słodyczy było aż za dużo. To mogło być spokojnie pominięte, przedstawione w sposób który aż tak nie zmieniałby dramatyzmu który dało się czuc od samego początku tej serii. A dopełnieniem  tej serii jest Yui. Ja pier.dole, w momencie w którym tylko o niej pomyśle chce mi się płakać ze wzruszenia, tak cudowna była ta ich rodzinka, cytuję "Mamusiu, mamusiu" "Tatusiu, tatusiu". Jako dorosły dojrzały człowiek odpowiadam: 

Dodając do tego jeszcze GWAŁTowną relacja pomiędzy rodzeństwem, psychiczne podejście typka co miał się hajtać z Asuną, dostajemy pełen zestaw gotów w każdej chwili sprezentować nam  raka który w cudowny sposób uwolni nas od przeżywania tych tortur.

 

Nie, ssao z całą pewnością nie było po prostu świetną serią. To "po prostu" zdecydowanie mi nie pasuje.

 

pzdr

Opublikowano

to przyszła miłość,

Człowieku, przecież to jedna z największych zalet SAO. Ta piękna miłość pomiędzy Asuną, a Kirito to istne cudo. Chyba w żadnym innym anime tak ślicznie nie pokazano związku dwojga ludzi. Zazwyczaj jak jest jakiś wybór to przy końcu serii. Natomiast w SAO oni są ze sobą cały czas, więc konkurencja ze strony innych dziewczyn już nie istnieje.

 

w gniazdku na dwudziestym którymś pietrze.

To spotęgowanie ich miłości było cudowne. Autor to zrobił, żeby pokazać ich związek na serio, a nie na zasadzie jakiegoś chwilowego zauroczenia.

Przecież ten cały dramatyzm i porwanie Asuny był też w tym celu.

tak cudowna była ta ich rodzinka

Bo była cudowna. Jak oglądałeś anime to nie wiedziałeś jak to się zakończy.

To było słodkie, piękne i fajne.

relacja pomiędzy rodzeństwem

To w I sezonie mnie trochę irytowało, ale w II już nie było z tym problemu. Również wiedziała jakie jest jej miejsce, podobnie jak inne dziewczyny.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...