Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Patologiczny system polskiej oświaty


cola!

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie jeden raz słyszałem że w Polsce system oświaty to bagno. Dzisiaj poczytałem o tym i o patologi tego systemu i rzeczywiście jak wspominam całą naukę wstecz to muszę przyznać że tak to prawda. Niby spoko fajnie uczysz się zdobywasz oceny zdawasz klasę za klasą i każdy jest zadowolony. Potem kończysz edukację i idziesz do jakiejś pracy, wkracasz w prawdziwe życie i nagle ZONG bo połowa rzeczy których się uczyłeś nie przyda ci się do końca twoich dni a rzeczy typu myślenie, panowanie nad stresem itp są ci obce bo od lat byłeś "programowany" w sposób zapamiętaj co ci nauczyciel lub książka powie potem to powtórz uznając to za prawdę i najczystszą prawdę pomimo tego że tego nie rozumiesz i przydałoby się żebyś zapytał nauczyciela ale w sumie po co się wychylać jeszcze coś źle zapytam czy co. A po powrocie ze szkoły telewizja i wyłączone myślenie bo tvn przecież nie kłamie, mówi tylko prawdę to po co myśleć wyrobić swoje zdanie. System robi z nas owieczki co idą bezmyślnie za przewodnikiem bo jesteśmy przecież zwykłą siłą roboczą która została nauczona wdg. standardów nakreślonych tak dawno że pamiętają epokę kamienia łupanego. Szkoła nie uczy myśleć. Szkoła nauczy cię tego co nakazali a resztę ma w dupie bo po co. Niech sam sobie poradzi, no ale jak ma sobie poradzić skoro nie został tego nauczony. Po co rozwijać kreatywność myślenie skoro lepiej dojebać 2 matematyki pod rząd na których będziesz siedział i tylko czekał na dzwonek bo pani która powinna być już na emeryturze tłumaczy gorzej niż dziadek z alzhaimerem gdy chce żebyś mu coś przyniósł. Zamiast tej matematyki lepiej by było dać chyba zajęcia z samoobrony lub inny przedmiot który nauczyłby cię czegoś pozytywnego. Rząd gdy mówi o reformach szkolnictwa to ma na myśli wprowadzenie nowego podręcznika bez sprawdzania czy wogóle warto dawać podręcznik za 50 zł który i tak trafi do szafy za rok a zrobicie w nim tyle co kot napłakał.

 

Zapraszam do dyskusji

  • Odpowiedzi 101
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Po to ma sie rodzicow i wlasna ciekawosc, by byc ponad tępe owieczki podazajace za tlumem. Jesli ktos jest leserem to nim zostanie i tyle, nawet jesli szkola by go "uczyla" kreatywnosci, jakby to bylo cos do wyuczenia xD

graphic.png

Opublikowano

jesteś w gimnazjum? w szkole średniej uczą już myślenia, nie zdasz matury na samej wiedzy. Trzeba być sprytnym i kreatywnym. Telewizja? wololo czy to 2000 rok? na jakim świecie ty żyjesz

szkoly policealne to już w ogóle czysta wiedza a nie nauka pod egzaminy. Tak jak zawodowki

piszesz jak zbuntowany gimbus

nie żebym popierał szkolna indoktrynacje ale do pewnych rzeczy trzeba samemu dojść i rozwijac się poza szkola, a nie obwiniac ją o swoje niepowodzenia w życiu

Opublikowano

Jeżeli jedynym miejscem w którym "rozwijasz" swój umysł jest szkoła to nie dziw się że stajesz się taką "bezmyślną siłą roboczą". Moim zdaniem jeżeli ktoś ma szczere chęci to poradzi sobie w życiu i nie podda się temu jak to określiłeś "programowaniu".

Ps. To że ktoś jest tępy z matmy albo nie chce mu się ruszyć tyłka do nauki nie oznacza że to wina systemu oświaty.

Opublikowano

 Zamiast tej matematyki lepiej by było dać chyba zajęcia z samoobrony lub inny przedmiot który nauczyłby cię czegoś pozytywnego.

 

Wyczuwam nienawiść do matematyki z względów osobistych. Ja nie lubię historii, usuńcie mi ją z programu nauczania, ponieważ ja tak twierdzę. Matma przydaje się przynajmniej do matury, nawet oporny humanista poradzi sobie z tym minimalnym zakresem. Dodatkowo, teraz mamy dostęp do tak ogromnych ilości informacji, że człowiek jest w stanie nauczyć się wszystkiego samemu

Opublikowano

nie żebym popierał szkolna indoktrynacje ale do pewnych rzeczy trzeba samemu dojść i rozwijac się poza szkola, a nie obwiniac ją o swoje niepowodzenia w życiu

no ta faktycznie, ten system to gowno, ludzie po skonczeniu sa wypuszczani na wielki swiat jak jakies jebane kaleki zyciowe nie majace pojecia o praktycznie niczym co by im pomoglo w doroslym juz zyciu, ale taa, wszystkiego sie sam nauczysz, gowno prawda, zrobisz to dopiero po czasie i ostrych przypalach.

Opublikowano

 

Zamiast tej matematyki lepiej by było dać chyba zajęcia z samoobrony lub inny przedmiot który nauczyłby cię czegoś pozytywnego.

Wyczuwam nienawiść do matematyki z względów osobistych. Ja nie lubię historii, usuńcie mi ją z programu nauczania, ponieważ ja tak twierdzę. Matma przydaje się przynajmniej do matury, nawet oporny humanista poradzi sobie z tym minimalnym zakresem. Dodatkowo, teraz mamy dostęp do tak ogromnych ilości informacji, że człowiek jest w stanie nauczyć się wszystkiego samemu

Informacje informacjami a wiedza praktyczna ktora naprawde przetestowales to lezy. Matmy nie lubie mam srednie oceny ale podalem ja randomowo. Jestem w 3 tech i nauczyciele inf to jakis zart. Tlumaczyc nie potrafia albo robia to w sposob chaotyczny

Opublikowano

 

no ta faktycznie, ten system to gowno, ludzie po skonczeniu sa wypuszczani na wielki swiat jak jakies jebane kaleki zyciowe nie majace pojecia o praktycznie niczym co by im pomoglo w doroslym juz zyciu, ale taa, wszystkiego sie sam nauczysz, gowno prawda, zrobisz to dopiero po czasie i ostrych przypalach.

ale prosze konkrety. Na EDB uczysz sie jakiej gaśnicy użyć i jak into pierwsza pomoc, na Przedsiębiorczosci uczysz sie wypełniać PITy i inne takie, ale i tak każdy ma w dupie te przedmioty bo uwaza ze są niepotrzebne

>jebane kaleki zyciowe nie majace pojecia o praktycznie niczym co by im pomoglo w doroslym juz zyciu

a czego mają uczyć? jak gotować? czy tej "samoobrony" gdy tak naprawde wystarczy mieć przy sobie jakiś gaz pieprzowy i moze palke teleskopową, albo paralizator. Niektorzy mieliby bol dupy o taki głupi przedmiot ktorego mozna sie uczyc po szkole w jakimś kółku tak jak ty teraz masz ból dupy o majze bo ci facetka postawila pałe

ja np. nie mam w mojej szkole majzy ani innych przedmiotów. Teraz ucze sie tylko tego czego będę potrzebowal w zawodzie. Resztę ucze sie w domu.

>wypuszczani na wielki świat

teraz to dojebales. Masz mnóstwo czasu po szkole zeby uczyc sie tego czego chcesz i od czegoś masz też rodziców którzy również przekazują ci wiedzę. Niepodoba mi sie jedynie szkolna indoktrynacja i zatajanie wiedzy o naszych korzeniach, przodkach. Mówi się tylko o Polsce po 966r. a wczesniej to co? czemu nie zaznaczają wyraźnie że te chrzescijanstwo to tylko problemy, podział i to nie jest nasza kultura? czemu nie mówią nam o genezie stawiania choinki w domu?

Opublikowano

Ale ty jesteś największym argumentem na to, że system edukacji w Polsce jest do dupy. A dyskusja nie ma żadnego sensu, bo chciałeś zastąpić matematykę samoobroną. Z takim myśleniem to nie dziw się, że będziesz w życiu publicznym nikim.

 

ps humanista here, więc matmy też nie nawidzę, ale k***a, bądźmy poważni.

Opublikowano

ps humanista here, więc matmy też nie nawidzę, ale k***a, bądźmy poważni.

 

nienawidzę*, jaki z ciebie humanista xdd

 

edukacja w polsce jest c*****a i za szybko nic się nie zmieni, trzeba się z tym pogodzić bo prawdopodobnie żaden z nas tutaj nie będzie miał takiej władzy by coś z tym zrobić

 

@Cheatek

Humaniści to często ludzie, którzy nie mieli możliwości nauczyć się matematyki. I tutaj zaskoczenie - ten brak możliwości nie musi się ograniczać do lenistwa i/lub głupoty. Mogą to być chujowi nauczyciele w szkole zniechęcający ucznia oraz brak pomocy w domu. Matematyka to przedmiot (a raczej nauka), której sam się nie nauczysz, no chyba że twoja inteligencja jest sporo powyżej średniej (chociaż nie jestem taką osobą i nie znam takich osób, więc tylko zakładam, że ta wysoka inteligencja by w czymś pomogła). Powodzenia w próbowaniu zrozumienia tego samodzielnie, bo nauczycielka ma cię w dupie, a rodzice są po zawodówkach i sami tego nie rozumieją (oczywiście bez urazy tutaj dla osób z zawodówek, wiadomo że nie uczycie się tego bo nie jest wam to potrzebne w zawodzie).

 

@GGALIN1488 Matematyka uczy myślenia, ale potrzeba do tego odpowiedniego nauczyciela. I jak już to gdzieś w statusie napisałem, który odnosił się do tego tematu - nie tylko matematyka uczy myślenia. Są do tego lepsze i łatwiejsze (dla ucznia) sposoby. 

Opublikowano

Humaniści nie rozumieją że bez matematyki nie mieliby nawet jak czytać tych swoich pierdół bo nie miałoby co i jak je wydrukować :D

 

Matematyka akurat uczy myślenia, bez matematyki nie byloby praktycznie niczego.

Zaczynając od budynków, przez maszyny do głupiego widelca, wszystko jest zrobione obecnie dzięki maszynom.

 

No ale po co matematyka, większość nie potrafi nawet zdać matmy na poziomie podstawowym(matura), bo przecież podstawienie do wzoru i zrobienie 50 zadań w ciągu 3 lat liceum jest trudne xD

Opublikowano

Matematyka akurat uczy myślenia, bez matematyki nie byloby praktycznie niczego.

c***a uczy. Albo ktoś ją rozumie od początku i leci na 5tkach, albo ktos nie rozumie i ledwie przeciska sie na dwójach. Nie znam osoby ktora w 1 klasie by sobie nie radzila a w trzeciej była asem z majzy

przedmiot generalnie niepotrzebny i szkodliwy dla osób które nie wiążą z nią przyszłości

Opublikowano

 

Matematyka akurat uczy myślenia, bez matematyki nie byloby praktycznie niczego.

c***a uczy. Albo ktoś ją rozumie od początku i leci na 5tkach, albo ktos nie rozumie i ledwie przeciska sie na dwójach. Nie znam osoby ktora w 1 klasie by sobie nie radzila a w trzeciej była asem z majzy

przedmiot generalnie niepotrzebny i szkodliwy dla osób które nie wiążą z nią przyszłości

 

Niepotrzebny i szkodliwy o k***a. XDD

 

Całe liceum robiłem matematyke z palcem w dupie, mature zdałem dobrze, a na studiach taki c**j, czarna magia także twoja teoria z rozumieniem matematyki jest gówno warta.

Matematyka jest trudna, trzeba ją zrozumieć, jednemu zrozumienie jakiegoś zagadnienia zajmie godzine drugiemu dwanaście godzin, ale wszystko się da.

 

A mówiąc ze cos jest nieprzydatne albo nawet szkodliwe (ja p******e)  to zwykła ignorancja, po co wgl. wychodziliśmy z jaskiń?Z*********e bylo.

Po co komu szkoła, przeciez to i tak nie potrzebne, kopiac rów przeciez nie będziesz liczyl pierwiastków, recytował Mickiewicza ani myślał nad tym czym jest tlenek sodu xD.

 

Zrozum czlowieku że gdyby nie twoja szkodliwa i niepotrzebna matematyka NIE BYŁOBY NIC.

Twojego komputerka, samochodu, domu, telefonu.Niczego.Żyłbyś w jaskini, ludzie od zarania dziejów rozkminiają zasade działania świata, wszystko jest oparte na matematyce, wszystko ma jakas zasade

Opublikowano

Zrozum czlowieku że gdyby nie twoja szkodliwa i niepotrzebna matematyka NIE BYŁOBY NIC.

Twojego komputerka, samochodu, domu, telefonu.Niczego.Żyłbyś w jaskini, ludzie od zarania dziejów rozkminiają zasade działania świata, wszystko jest oparte na matematyce, wszystko ma jakas zasade

 

Niepotrzebna i szkodliwa jako przedmiot (w szkole) w aktualnym stanie. Matematyka nie nauczyła cię, że nie wszystko bierze się w 100% na poważnie i czasami trzeba coś zinterpretować, bo ktoś inny użył skrótu myślowego?

 

@edit: dosłownie, nie poważnie.

Opublikowano

 

Zrozum czlowieku że gdyby nie twoja szkodliwa i niepotrzebna matematyka NIE BYŁOBY NIC.

Twojego komputerka, samochodu, domu, telefonu.Niczego.Żyłbyś w jaskini, ludzie od zarania dziejów rozkminiają zasade działania świata, wszystko jest oparte na matematyce, wszystko ma jakas zasade

 

Niepotrzebna i szkodliwa jako przedmiot (w szkole) w aktualnym stanie. Matematyka nie nauczyła cię, że nie wszystko bierze się w 100% na poważnie i czasami trzeba coś zinterpretować, bo ktoś inny użył skrótu myślowego?

 

Wtf co to za argument wgl. 

Nauczyli cie w szkole zeby rozróżniać skróty myślowe i nie brac wszystkiego powaznie? Zdaje mi się że ja się nauczyłem czegoś takiego PO PROSTU MYŚLĄC i wnioskując z codziennego życia, w szkole szczególnie na języku polskim masz się wstrzelić w klucz, nawet jak coś potrafisz uzasadnić swoim tokiem MYŚLENIA to jeśli tego nie ma w kluczu to masz 0pkt i dostajesz 1.

To jest dopiero zabijanie myślenia.

Opublikowano

 

Zrozum czlowieku że gdyby nie twoja szkodliwa i niepotrzebna matematyka NIE BYŁOBY NIC.

Twojego komputerka, samochodu, domu, telefonu.Niczego.Żyłbyś w jaskini, ludzie od zarania dziejów rozkminiają zasade działania świata, wszystko jest oparte na matematyce, wszystko ma jakas zasade

przeciez nie mowilem ze matma jest niepotrzebna i szkodliwa tylko niepotrzebna i szkodliwa DLA OSÓB KTORE NIE WIĄŻĄ Z NIĄ PRZYSZLOSCI

a dlaczego tak twierdze?

1) niepotrzebny stres przed różnymi egzaminami

2) tracenie czasu na rozumienie czegos czego sie zapomina już po roku nieobcowania z nią

3) tracenie pieniędzy na korepetycje

tym uczniom nie zalezy nauczyc sie "myslenia" tylko żeby jakoś zaliczyc ten przedmiot i często uczą się na pamięć niektorych zadan

nie powiedziałbym tego samego o polskim, chemii czy biologi. Sam poszedłem w kierunki biologii i chemii i mam wyjebane w matme bo nie jest mi do niczego potrzebna :3 różne stężenia molowe itp. to nie to samo co bylo w licbazie, to nie ten poziom obliczeń. Liczenie czegoś co nie istnieje vs liczenie czegoś co istnieje i mozna bez problemu rozwiązać metodą na krzyż (jak w chemii). Wybierz przydatniejszą umiejętność

 

 

 masz się wstrzelić w klucz, nawet jak coś potrafisz uzasadnić swoim tokiem MYŚLENIA to jeśli tego nie ma w kluczu to masz 0pkt i dostajesz 1.

To jest dopiero zabijanie myślenia.

 

ale ty pierdolisz. Myslisz ze na matmie nie trzeba sie wstrzelać w klucz? nie raz kolega dostał pałe bo rozwiązał swoim sposobem

Opublikowano

Ja mam problemy z matmą since gimnazjum bo jestem leniwym śmieciem. 

 

Co do interpretacji na polskim - to zależy od nauczyciela, ja nigdy nie miałem problemów ze swobodną interpretacją utworów literackich. A w szkole wyższej jest to wręcz wymagane.

Opublikowano

 

 

Zrozum czlowieku że gdyby nie twoja szkodliwa i niepotrzebna matematyka NIE BYŁOBY NIC.

Twojego komputerka, samochodu, domu, telefonu.Niczego.Żyłbyś w jaskini, ludzie od zarania dziejów rozkminiają zasade działania świata, wszystko jest oparte na matematyce, wszystko ma jakas zasade

przeciez nie mowilem ze matma jest niepotrzebna i szkodliwa tylko niepotrzebna i szkodliwa DLA OSÓB KTORE NIE WIĄŻĄ Z NIĄ PRZYSZLOSCI

a dlaczego tak twierdze?

1) niepotrzebny stres przed różnymi egzaminami

2) tracenie czasu na rozumienie czegos czego sie zapomina już po roku nieobcowania z nią

3) tracenie pieniędzy na korepetycje

tym uczniom nie zalezy nauczyc sie "myslenia" tylko żeby jakoś zaliczyc ten przedmiot i często uczą się na pamięć niektorych zadan

nie powiedziałbym tego samego o polskim, chemii czy biologi. Sam poszedłem w kierunki biologii i chemii i mam wyjebane w matme bo nie jest mi do niczego potrzebna :3 różne stężenia molowe itp. to nie to samo co bylo w licbazie, to nie ten poziom obliczeń. Liczenie czegoś co nie istnieje vs liczenie czegoś co istnieje i mozna bez problemu rozwiązać metodą na krzyż (jak w chemii). Wybierz przydatniejszą umiejętność

 

Z tego co ja rozumiem rozmawiamy o poziomie maturalnym podstawowym, bo jeśli ktoś chce iść dalej w kierunek techniczny to raczej na matematyke nie psioczy.

Umówmy się - żeby zdac mature z matmy wystarczy zrobić 50-60 zadań przed maturą, które spokojnie znajdziemy na internecie z odpowiedziami i wytłumaczeniem krok po kroku jak krowie na granicy co i jak.Większość nawet tego nie chce robić, wiem po swojej klasie z liceum, zajrzał im do dupy strach przed nie zdaniem matury, siedli przy stronie matemaks.pl i nie zdała jedna osoba na prawie 30, z czego zdecydowana większość miała takie zdanie jak ty.

Nikt nie chce myśleć bo to męczy, po co sie męczyć?

Ludziom nie zależy żeby sie uczyć myślenia, i rozwijac mózg, bo po co? Dlatego nie lubią matematyki, bo nie da się w niej nic zrobić bez myślenia.

 

A bez matematyki to nawet w chemii byś nic nie policzył :)

 

 

 

ale ty pierdolisz. Myslisz ze na matmie nie trzeba sie wstrzelać w klucz? nie raz kolega dostał pałe bo rozwiązał swoim sposobem

No to juz nie moja wina ze macie jebniętego nauczyciela.

 

Na maturze jeśli rozwiązałeś zadanie sposobem którego nie ma w kluczu a wynik jest dobry  to zbiera się komisja która sprawdza ten sposób i jesli faktycznie jest poprawny dodają go do oficjalnego klucza.

A na uczelniach wyższych to sobie możesz nawet sposoby z choinki wziąć, najwyżej dostaniesz propsa od wykładowcy że ci sie chcialo.

Opublikowano

 

 

A bez matematyki to nawet w chemii byś nic nie policzył :)

ty podstawienie do dwóch prostych wzorów i liczenie na krzyż nazywasz matematyką? i tak nie korzystamy z niej na co dzień, tylko raz na pół roku xD tak jak mowilem. Liczenie czegoś co nie istnieje (iksy dupiksy delty) vs liczenie czegoś co istnieje. To drugie każdy głupi zrobi, to pierwsze to szkodliwe zawracanie sobie glowy

 

 

Umówmy się - żeby zdac mature z matmy wystarczy zrobić 50-60 zadań przed maturą, które spokojnie znajdziemy na internecie z odpowiedziami

no może ty tak mozesz. Wiekszosc osob z naszej klasy chodziło na korki na podstawie a i tak kończyli z dwóją

 

 

Ludziom nie zależy żeby sie uczyć myślenia, i rozwijac mózg, bo po co? Dlatego nie lubią matematyki, bo nie da się w niej nic zrobić bez myślenia.

bo mozna sie uczyc na wiele innych sposób np. poprzez gre w szachy czy rozwijac sie w innych dziedzinach np. w muzyce albo zapamiętywaniu - jest mnóstwo kierunków polegających jedynie na zapamiętywaniu i to równiez mozna wykorzystać w życiu

 

 

No to juz nie moja wina ze macie jebniętego nauczyciela.

nauczyciel uznal że odgadl wynik. No ale za kazdym razem odgadnąć wynik? xD trudno troche co nie

Opublikowano

Jeżeli już temat zszedł głównie na matematykę, to może rozróżnijmy taką, gdzie ludzie ją stosują po to, żeby ludzie korzystali z cudów jej źródła, a taką, którą przerabia się w szkole i nie ma się żadnego pojęcia na temat jej PRAKTYCZNEGO zastosowania (powątpiewam, żeby nauczyciel przytoczył faktycznie praktyczny przykład na zadane pytanie).

Opublikowano

 

A bez matematyki to nawet w chemii byś nic nie policzył :)

ty podstawienie do dwóch prostych wzorów i liczenie na krzyż nazywasz matematyką? i tak nie korzystamy z niej na co dzień, tylko raz na pół roku xD tak jak mowilem. Liczenie czegoś co nie istnieje (iksy dupiksy delty) vs liczenie czegoś co istnieje. To drugie każdy głupi zrobi, to pierwsze to szkodliwe zawracanie sobie glowy

 

 

Umówmy się - żeby zdac mature z matmy wystarczy zrobić 50-60 zadań przed maturą, które spokojnie znajdziemy na internecie z odpowiedziami

no może ty tak mozesz. Wiekszosc osob z naszej klasy chodziło na korki na podstawie a i tak kończyli z dwóją

 

 

Ludziom nie zależy żeby sie uczyć myślenia, i rozwijac mózg, bo po co? Dlatego nie lubią matematyki, bo nie da się w niej nic zrobić bez myślenia.

bo mozna sie uczyc na wiele innych sposób np. poprzez gre w szachy czy rozwijac sie w innych dziedzinach np. w muzyce albo zapamiętywaniu - jest mnóstwo kierunków polegających jedynie na zapamiętywaniu i to równiez mozna wykorzystać w życiu

 

 

No to juz nie moja wina ze macie jebniętego nauczyciela.

nauczyciel uznal że odgadl wynik. No ale za kazdym razem odgadnąć wynik? xD trudno troche co nie

 

też kwestia nauczyciela, matematyka na poziomie maturalnym na prawde jest prosta, jesli nauczyciel dobrze to wyłoży.

Schody zaczynają się na dowodach i teorii matematycznej, to jest pojebane dopiero.

Zwykłe liczenie i 5 schematów rozwiązań zadań na krzyż to na prawde nic i nie biore sobie tego z choinki tylko tez chodzilem do liceum i tez miałem znajomych którzy matmy nie umieli i nienawidzili ale każdy jak się przyłożył to zdał, da się i wcale to nie jest trudne, mniej jęczenia więcej myślenia.

 

A w szkole jest tyle przedmiotów dlatego że to jest szkola ogólnokształcąca, jak sama nazwa wskazuje masz wyjść po niej z jakąś ogólna podstawową wiedzą z kilku dziedzin, tak samo nie wypada żeby Polak nie znal Mickiewicza tak samo nie wypada żeby nie umiał prostego zadania z matmy zrobić albo sinusa z tablic odczytać.

 

Tak samo mnie teraz denerwuje na studiach technicznych że mam wykłady z etyki albo historii - po co mi to? krew mi z uszu leci jak siedze 1,5h na takim wykładzie, ale musze, bo do tego zobowiązuje wykształcenie wyższe.

Swoją drogą ciekawe co by było gdyby była matematyka na kierunkach humanistycznych.. tak samo im to potrzebne jak mi ta historia, socjologia czy inna filozofia.

 

 

p.s to że dla ciebie iksy dupiksy i delty nie istnieja tylko pokazuje jak bardzo tego nie rozumiesz.Bez iksów dupiksów i delt to bys teraz w jaskini siedział.

Zresztą sam fakt że nie ma bezużytecznego kierunku technicznego na studiach mowi samo za siebie, sa gorsze sa lepsze ale kazdy jest przydatny, za to po socjologii czy innym kulturoznastwie możesz podawać inżynierowi hamburgera w macdonaldzie - tak patrząc na to zdroworozsądkowo.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...