Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Patologiczny system polskiej oświaty


cola!

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

matematyka niczego nie uczy, albo ktos ją rozumie i zdaje na 5tkach albo nie i przeciska sie na dwójach

>matematyka w liceum jako prosta

aha

równie dobrze moge powiedziec ze wykrywanie kationów jest proste albo anatomia, ale oczywiscie z tym sie nie zgodzisz

Chemia, biologia, matematyka i inne przedmioty na poziomie liceum są bez problemu możliwe do zrozumienia, nie zapamiętania.

No chyba, że jest się amebą, wtedy można mieć problemy z ogarnięciem tak prostych zagadnień.

742611478555387739101.jpeg

  • Odpowiedzi 101
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Dobra, na razie przyciszę tę wojnę nerdów czy matma kurwom jest czy nie bo powoli nuży to. Wkurzające w polskiej edukacji jest też podejście do zajęć wychowania fizycznego. Odnoszę wrażenie że w większości jest to raczej łowca talentów, dowiaduje się nauczyciel że Kowalski, Nowak i Jakubiak są dobrzy w piłkę nożną = przez 3-4 lata 90% zajęć to piłka nożna coby się hehehe chłopaki nie roztrenowali, bo za zawody profity dla nauczyciela i szkoły będą. Przy tym też gdzieś mamy zainteresowania reszty klasy, nic nas nie obchodzi ze ten dobrze gra w ping-ponga, tamten w hokeja, a ten uprawia kulturystykę. I wielkie zdziwienie w mediach ze mała absencja na wf-ach, jak się nie zarazi uczniów pasją do sportu, jak nie rozwija się talentów które mają w sobie to nie dziwmy się.

Opublikowano

Prawda jest taka, że faktycznie Polskie szkoły nie są dobrze przystosowane pod dobrą naukę, jednak z drugiej strony prawdą jest to iż jeśli chcesz się nauczyć możesz siąść na godzinę lub dwie przy książkach, a nie przy cs go

Opublikowano

Dobra, na razie przyciszę tę wojnę nerdów czy matma kurwom jest czy nie bo powoli nuży to. Wkurzające w polskiej edukacji jest też podejście do zajęć wychowania fizycznego. Odnoszę wrażenie że w większości jest to raczej łowca talentów, dowiaduje się nauczyciel że Kowalski, Nowak i Jakubiak są dobrzy w piłkę nożną = przez 3-4 lata 90% zajęć to piłka nożna coby się hehehe chłopaki nie roztrenowali, bo za zawody profity dla nauczyciela i szkoły będą. Przy tym też gdzieś mamy zainteresowania reszty klasy, nic nas nie obchodzi ze ten dobrze gra w ping-ponga, tamten w hokeja, a ten uprawia kulturystykę. I wielkie zdziwienie w mediach ze mała absencja na wf-ach, jak się nie zarazi uczniów pasją do sportu, jak nie rozwija się talentów które mają w sobie to nie dziwmy się.

Zgadzam się z Tobą w 100%!

 

W gim miałem zajebistego nauczyciela od wf, bo robił wszystko. Miał plan pracy i się go trzymał. Czasem sie czegoś nie lubiło, ale było wiadomo, że za miesiąc będzie coś innego. Ja np nienawidze grać w piłkę nożną, ale jakos te 3tyg tego sportu się przeżyło. Lubiłem WF bo lubiłem grać w ręczną/siatkę.

 

 

Za to w tech zraziłem się kompletnie do wf. Lekcja wyglądała tak. "Noga panowie" i tak całe jebane cztery lata, zima w halówke gralismy.

Doprawadziło to do mojego lewego zwolnienia z wf bo juz  miałem dosyć tego czegos

Opublikowano

Dobra, na razie przyciszę tę wojnę nerdów czy matma kurwom jest czy nie bo powoli nuży to. Wkurzające w polskiej edukacji jest też podejście do zajęć wychowania fizycznego. Odnoszę wrażenie że w większości jest to raczej łowca talentów, dowiaduje się nauczyciel że Kowalski, Nowak i Jakubiak są dobrzy w piłkę nożną = przez 3-4 lata 90% zajęć to piłka nożna coby się hehehe chłopaki nie roztrenowali, bo za zawody profity dla nauczyciela i szkoły będą. Przy tym też gdzieś mamy zainteresowania reszty klasy, nic nas nie obchodzi ze ten dobrze gra w ping-ponga, tamten w hokeja, a ten uprawia kulturystykę. I wielkie zdziwienie w mediach ze mała absencja na wf-ach, jak się nie zarazi uczniów pasją do sportu, jak nie rozwija się talentów które mają w sobie to nie dziwmy się.

O tak też widzę w tym problem.U mnie w licbazie kilku gości z klasy jeździ na zawody w siatkę, więc cały czas jest siatka, nauczyciela nie obchodzi że inni chcieli by też pograć w coś innego, dlatego najczęściej to wygląda tak że gra jakieś 12 osób a pozostałych 20 siedzi na ławce całą lekcje. Porażka. Nauczyciele zamiast zachęcać do rozwijania swoich zainteresowań sprawiają że większość uczniów jest zniesmaczona i zwyczajnie olewa wf.

Opublikowano

 

Dobra, na razie przyciszę tę wojnę nerdów czy matma kurwom jest czy nie bo powoli nuży to. Wkurzające w polskiej edukacji jest też podejście do zajęć wychowania fizycznego. Odnoszę wrażenie że w większości jest to raczej łowca talentów, dowiaduje się nauczyciel że Kowalski, Nowak i Jakubiak są dobrzy w piłkę nożną = przez 3-4 lata 90% zajęć to piłka nożna coby się hehehe chłopaki nie roztrenowali, bo za zawody profity dla nauczyciela i szkoły będą. Przy tym też gdzieś mamy zainteresowania reszty klasy, nic nas nie obchodzi ze ten dobrze gra w ping-ponga, tamten w hokeja, a ten uprawia kulturystykę. I wielkie zdziwienie w mediach ze mała absencja na wf-ach, jak się nie zarazi uczniów pasją do sportu, jak nie rozwija się talentów które mają w sobie to nie dziwmy się.

Zgadzam się z Tobą w 100%!

 

W gim miałem zajebistego nauczyciela od wf, bo robił wszystko. Miał plan pracy i się go trzymał. Czasem sie czegoś nie lubiło, ale było wiadomo, że za miesiąc będzie coś innego. Ja np nienawidze grać w piłkę nożną, ale jakos te 3tyg tego sportu się przeżyło. Lubiłem WF bo lubiłem grać w ręczną/siatkę.

 

 

Za to w tech zraziłem się kompletnie do wf. Lekcja wyglądała tak. "Noga panowie" i tak całe jebane cztery lata, zima w halówke gralismy.

Doprawadziło to do mojego lewego zwolnienia z wf bo juz  miałem dosyć tego czegos

 

O to samo mi chodzi, często grzechem lekcji w-f jest brak różnorodności. Powinno być tak jak wyżej piszesz, miesiąc np gramy w siatkę i za miesiąc siatki ocena, kolejny miesiąc biegi i za bieg też ocena, następny jakieś wyciskanie na ławeczce ze sztangą albo na atlasie i też ocena. Wprowadza się różnorodność a jednocześnie można odkryć w kimś talent a nie skupiać się na kilku osobach które są dobre. Wtedy i uczniowie mają satysfakcję z uprawiania sportu i szkoła bo oprócz wystawiania uczniów tylko na tą nogę/siatkę, może wystawić zawodników w biegach, podnoszeniu ciężarów czy innym sporcie.

Opublikowano

 

 

Dobra, na razie przyciszę tę wojnę nerdów czy matma kurwom jest czy nie bo powoli nuży to. Wkurzające w polskiej edukacji jest też podejście do zajęć wychowania fizycznego. Odnoszę wrażenie że w większości jest to raczej łowca talentów, dowiaduje się nauczyciel że Kowalski, Nowak i Jakubiak są dobrzy w piłkę nożną = przez 3-4 lata 90% zajęć to piłka nożna coby się hehehe chłopaki nie roztrenowali, bo za zawody profity dla nauczyciela i szkoły będą. Przy tym też gdzieś mamy zainteresowania reszty klasy, nic nas nie obchodzi ze ten dobrze gra w ping-ponga, tamten w hokeja, a ten uprawia kulturystykę. I wielkie zdziwienie w mediach ze mała absencja na wf-ach, jak się nie zarazi uczniów pasją do sportu, jak nie rozwija się talentów które mają w sobie to nie dziwmy się.

Zgadzam się z Tobą w 100%!

 

W gim miałem zajebistego nauczyciela od wf, bo robił wszystko. Miał plan pracy i się go trzymał. Czasem sie czegoś nie lubiło, ale było wiadomo, że za miesiąc będzie coś innego. Ja np nienawidze grać w piłkę nożną, ale jakos te 3tyg tego sportu się przeżyło. Lubiłem WF bo lubiłem grać w ręczną/siatkę.

 

 

Za to w tech zraziłem się kompletnie do wf. Lekcja wyglądała tak. "Noga panowie" i tak całe jebane cztery lata, zima w halówke gralismy.

Doprawadziło to do mojego lewego zwolnienia z wf bo juz  miałem dosyć tego czegos

 

O to samo mi chodzi, często grzechem lekcji w-f jest brak różnorodności. Powinno być tak jak wyżej piszesz, miesiąc np gramy w siatkę i za miesiąc siatki ocena, kolejny miesiąc biegi i za bieg też ocena, następny jakieś wyciskanie na ławeczce ze sztangą albo na atlasie i też ocena. Wprowadza się różnorodność a jednocześnie można odkryć w kimś talent a nie skupiać się na kilku osobach które są dobre. Wtedy i uczniowie mają satysfakcję z uprawiania sportu i szkoła bo oprócz wystawiania uczniów tylko na tą nogę/siatkę, może wystawić zawodników w biegach, podnoszeniu ciężarów czy innym sporcie.

 

Chyba nie wszyscy to rozumieją. Gdy poszliśmy do niego ze chcielibyśmy robić coś innego, że nie podaba nam się jak robi zajęcia itp no to w "nagrodę" mieliśmy gimnastyke...

 

I to jest zachęcanie młodych ludzi do sportu? Tym bardziej, że nie byliśmy jakąś klasą dzieciaków z podstawówki tylko męską klasą z technikum i chcieliśmy po prostu zagrać w coś innego. Nie mam nic przeciwko gimnastyce gdyby była jako wątek w programie, tutaj ewidentnie był to akt odwetu od nauczyciela

Opublikowano

Jak Ci się nie podobało w liceum to było zapieprzać do zawodówki tam byś się nauczył jak machać kluczem czy piec chlebek. Same przydatne rzeczy.

gdyby nie piekarze to możliwe ale to bardzo możliwe ze twoja cala rodzina by zdechła z głodu a co za tym idzie ty byś sie nie urodził  :D.Ten ich system nauk moga sobie daleko w dupe wsadzić tracenie czasu na jakas spierdolona historie po co mi w zyciu te smieszne daty typu 11 listopada czy 2 wojna swiatowa do czego mi to w zyciu sie przyda :D?.No okej ktos sie ich nauczy itp ale w wieku 70/90 lat i nie bedzie pamietał tych dat. 2 sprawa nauczycieli z wiekiem 50/60 lat powinni wyjebac ze wszystkich szkol na emeryture 5 lat temu w szkole byla nauczycielka w wieku 60 cos lat to cala szkola chciala ja spalic : - ).3 sprawa to nauczyciele od informatyki totalna porażka nie znaja sie na niczym przynajmniej u mnie w szkole przez kilka lekcji robiliśmy "najdroższy komputer na swiecie","najtańszy komputer na swiecie"+ cena za windowsa gdzie kazdy w tym wieku pobiera go z torentow XDD.

Jak Ci się nie podobało w liceum to było zapieprzać do zawodówki tam byś się nauczył jak machać kluczem czy piec chlebek. Same przydatne rzeczy.

 
Opublikowano

@Dragon33 co rozumiesz przez myślenie w matematyce? Analiza zadania? Zrozumienie o co w tym chodzi? Zakuj Zdaj i coś tam zapomnij bo i tak zostanie ci w głowie ale po kilku latach bedziesz wiedział tyle że się tego uczyłeś.

 

Jak mam rozumieć zadanie jak zostało ciężko wytłumaczone lub nikt nie nauczył mnie myślenia chociaż matematycznego no bo po co. Może albo nie może da sobie rade. Jedyne myślenie jakie znam to myślenie w csie i w codziennych problemach bo gra i typowe problemy wymusza na każdym aspekt myślenia analizy sytuacji jak to zrobić, zagrania pod przeciwnika jak on sie zachowa itp. A tego myślenia nauczyłem się sam bo nie jest tak toporne jak matematyka od 40 letniej babki

Opublikowano

+ cena za windowsa gdzie kazdy w tym wieku pobiera go z torentow XDD. 

 

Nie mierz wszystkich swoją miarą.

Opublikowano

@Dragon33 co rozumiesz przez myślenie w matematyce? Analiza zadania? Zrozumienie o co w tym chodzi? Zakuj Zdaj i coś tam zapomnij bo i tak zostanie ci w głowie ale po kilku latach bedziesz wiedział tyle że się tego uczyłeś.

 

Jak mam rozumieć zadanie jak zostało ciężko wytłumaczone lub nikt nie nauczył mnie myślenia chociaż matematycznego no bo po co. Może albo nie może da sobie rade. Jedyne myślenie jakie znam to myślenie w csie i w codziennych problemach bo gra i typowe problemy wymusza na każdym aspekt myślenia analizy sytuacji jak to zrobić, zagrania pod przeciwnika jak on sie zachowa itp. A tego myślenia nauczyłem się sam bo nie jest tak toporne jak matematyka od 40 letniej babki

Wnioskuję że uczęszczasz do gimnazjum. Cóż prawdziwa matematyka zaczyna się w LO, to co jest w gimnazjum można rzeczywiście "zakuć" natomiast w liceum na poziomie rozszerzonym trzeba po prostu rozumieć. Zdaje sobie doskonale sprawę jak ważny jest w tym nauczyciel, ponieważ ja w gimnazjum nie rozumiałem wielu zadań, które teraz potrafię zrobić w pamięci w minutę, a jest to spowodowane tym że mam bardzo dobrego nauczyciela w przeciwieństwie do tego z gimnazjum. Także tutaj mamy czystą loterię, jedni trafią na prawdziwego nauczyciela (których jest coraz mniej) a inni na zagubionego idiotę który został nauczycielem bo nie wiedział co robić w życiu.

 

 

@Wojciech..

 

 

@Dragon33 co rozumiesz przez myślenie w matematyce? Analiza zadania? Zrozumienie o co w tym chodzi? Zakuj Zdaj i coś tam zapomnij bo i tak zostanie ci w głowie ale po kilku latach bedziesz wiedział tyle że się tego uczyłeś.

 

Jak mam rozumieć zadanie jak zostało ciężko wytłumaczone lub nikt nie nauczył mnie myślenia chociaż matematycznego no bo po co. Może albo nie może da sobie rade. Jedyne myślenie jakie znam to myślenie w csie i w codziennych problemach bo gra i typowe problemy wymusza na każdym aspekt myślenia analizy sytuacji jak to zrobić, zagrania pod przeciwnika jak on sie zachowa itp. A tego myślenia nauczyłem się sam bo nie jest tak toporne jak matematyka od 40 letniej babki

Jak można wykuć matematyke???

 

 

Ano tak, że w gimnazjum są na tyle nieskomplikowane zadania, że wystarczy nauczyć się schematu i podstawiać do niego liczby, w średniej nie jest to już takie proste.

Opublikowano

@Dragon33 co rozumiesz przez myślenie w matematyce? Analiza zadania? Zrozumienie o co w tym chodzi? Zakuj Zdaj i coś tam zapomnij bo i tak zostanie ci w głowie ale po kilku latach bedziesz wiedział tyle że się tego uczyłeś.

 

Jak mam rozumieć zadanie jak zostało ciężko wytłumaczone lub nikt nie nauczył mnie myślenia chociaż matematycznego no bo po co. Może albo nie może da sobie rade. Jedyne myślenie jakie znam to myślenie w csie i w codziennych problemach bo gra i typowe problemy wymusza na każdym aspekt myślenia analizy sytuacji jak to zrobić, zagrania pod przeciwnika jak on sie zachowa itp. A tego myślenia nauczyłem się sam bo nie jest tak toporne jak matematyka od 40 letniej babki

Jak można wykuć matematyke???

Deus vult

Opublikowano

 

Ano tak, że w gimnazjum są na tyle nieskomplikowane zadania, że wystarczy nauczyć się schematu i podstawiać do niego liczby, w średniej nie jest to już takie proste.

w liceum też się da wykuc na pamięć tylko trzeba znacznie więcej zadan poznać. 5 z tego nie będzie ale 2 jak najbardziej

wiem to z autopsji. rozwiązywalem zadania na sprawdzianach tylko te zbliżone do zapamiętanych w domu. nic nowego nie wymyslilem

także jebac wasza naukę logicznego myślenia, ja potraktowalem matmę jak pamięciowke

ps. zaraz jakiś burzliwy kuc nazwie mnie debilem. chciałbym odpowiedzieć to samo w aptece gdy nie będzie wiedział jaki lek wziąć na swój przypadek kaszlu czy czegoś xD

 

Trzeba miec kisiel w mozgu, zeby na poczatku stwierdzic ze sie kuje na pamiec zadania z matematyki a potem mowic, ze nie uczy logicznego myslenia :D

 

Ty robalu mozesz jedynie sprzedac ten lek, od wyboru jest lekarz. 

 

 

A teraz niech sobie odpowiedza ludzie co uczy logiczne myslenia

 

a) matematyka

b)chemia

Deus vult

Opublikowano

trzeba być idiota żeby nie zrozumieć że logiczne myślenie można obejść i wielu ludzi tak robi. c***a uczy jeśli ktoś nie chce zrozumieć to nie zrozumie tylko wykuje

pochwal się gdzie ty pracujesz lub gdzie będziesz pracował

tak, dalej łudź się że twoja matma się w czymś przyda. papierek ukończenia studiów i elo żegnaj matematyko

żałosny arogancki człowieczek uważający się za lepszego bo umie liczyć coś czego nikt na codzień nie liczy i nie liczy nawet w pracy po tym gównie co studiujesz

Opublikowano

trzeba być idiota żeby nie zrozumieć że logiczne myślenie można obejść i wielu ludzi tak robi. c***a uczy jeśli ktoś nie chce zrozumieć to nie zrozumie tylko wykuje

Koleś pisze

 

ps. zaraz jakiś burzliwy kuc nazwie mnie debilem. chciałbym odpowiedzieć to samo w aptece gdy nie będzie wiedział jaki lek wziąć na swój przypadek kaszlu czy czegoś xD

 

A następnie

żałosny arogancki człowieczek uważający się za lepszego bo umie liczyć coś czego nikt na codzień nie liczy i nie liczy nawet w pracy po tym gównie co studiujesz

 

he he he he he he he he he :D

Oj kolego logika to u Cb nie istnieje. 

Deus vult

Opublikowano

co ma jedno wspolnego z drugim dzbanie? przeciez napisalem

 

 

ps. zaraz jakiś burzliwy kuc nazwie mnie debilem.

lrn2 czytanie ze zrozumieniem

Dobrze, że dałeś tam kropke, strzelając sobie w stope. Nie pogrążaj się z każdym postem. 

 

Deus vult

Opublikowano

modzie urwa rob cos z nimi

jakie to jest smieszne ze juz tyle czasu kloca sie chemia vs matematyka, boze, idzcie wy sie zabijcie

Opublikowano

 

ty chyba jestes popierdolony skoro myslisz ze kropka coś zmienia. to byla kontynuacja ale ty nawet znając matme jestes debilem i nie umiesz sie tego domyślić. nie pogrążaj sie bo przegrales

 

 

po prostu mam wlasny styl pisania

 

Kolego ty jesteś impotentem intelektualnym w tym momencie. Nie dość, że nie umiesz logicznie myśleć, to jeszcze nie umiesz budować zdań. 

 

 

 

Napisałeś wyraźnie

 

ps. zaraz jakiś burzliwy kuc nazwie mnie debilem. chciałbym odpowiedzieć to samo w aptece gdy nie będzie wiedział jaki lek wziąć na swój przypadek kaszlu czy czegoś xD

Podkreślone wyrazy. Czy uwzglednimy kropke czy nie niczego to nie zmienia. 

 

 

 

 

A następnie

 

żałosny arogancki człowieczek uważający się za lepszego bo umie liczyć coś czego nikt na codzień nie liczy i nie liczy nawet w pracy po tym gównie co studiujesz

 

Jest to inaczej stek bzdur, hipokryzja, chamstwo i stuleja intelektualna. Podajesz sprzeczne informacje które ośmieszają Cię. 

 

Deus vult

Opublikowano

 

 

 

nigdy wczesniej nie widzialem takiego dzbana jak ty. Daj większe litery, bo nie widze

najprostsze zdania stwarzają ci problem nic tylko odeslac do podrecznika dla gimnazjalistów

czytanie-ze-zrozumieniem.jpg

Czego nie rozumiesz w "chciałbym odpowiedzieć to samo"? CHCIAŁBYM ale tak nie mowie. I jest warunek - musi kuc nazwać mnie debilem, wczesniej nie mowie tego co chcialbym powiedziec

ps. nawet gdybym tak powiedział to gdzie tu jest uwazanie sie za lepszego? ja jestem debilem w jednej dziedzinie a ty w drugiej i co

j****a ameba

 

Proszę kolego, nie rozbawiaj mnie. Mnie na prawdę nie interesuje czy ty chciałbyś czy nie. Wazne jest co później napisales i to wlasnie Cię skreslilo. Po prostu nie masz świadomośći z tego co piszes, jesteś zwykłym szarakiem ktory nie jest wstanie logicznie i konsekwentnie myśleć.

 

Wracając do słowa debil. Nie można być debilem nie znając chemii, biologii czy geografii debilem się jest wtedy, kiedy nie potrafi się logicznie i analitycznie myśleć. Ty niestety kategoryzujesz się do tej grupy i nie jesteś wstanie tego zaakceptować. Kujac zadania na pamięć po prostu w całej społeczności rozsądnych i inteligentnych ludzi to potwierdzasz.

 

Nie znając założeń ewolucjonizmu czy siły coriolisa nie można być debilem ale nie wykształconym ponieważ dla inteligentnych takie hasła nie stawiaja żadnego problemu poznawczego, gdyby się tym zajęli.

 

Po prostu nie jesteś wstanie tego odróżnić bo twoje przykładowe iq sięga wspomnianej przez Cb ameby. Walczyć to sobie możesz nie zmieni to jednak twojej kiepskiej sytuacji intelektualnej.

Deus vult

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...