Jest sens, ewidentnie niedopełnienie obowiązków ze strony lekarza. Ale wydaje mi się, że musisz zwrócić się do jakiejś organizacji, która zajmuje się odszkodowaniami bo sam tego nie załatwisz, lekarza stać na adwokata, wykręci się sianem. To jest robota dla profesjonalistów. Z kolei gdybyś ty miał sam wynająć adwokata to będzie taka przepychanka, która może potrwać latami, aż się zniechęcisz albo zabraknie kasy na koszty. Jest dużo organizacji które mogą pomóc, zacząłbym od Rzecznika Praw Pacjenta, żeby wstępnie rozeznać się w sytuacji w jakiej jesteś i ustalić które fakty będą miały znaczenie przy formułowaniu pozwu. Po prostu zadzwoń, na pewno mają radców prawnych, którzy będą wiedzieli co i jak da się zrobić w tej sprawie. Zdjęć możesz nie mieć, są świadkowie, jest dokumentacja medyczna, jest ten drugi lekarz, itd.
Współczuję ci szczerze tego całego cierpienia.