Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

eSport vs Sport


cola!

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Niedawno na Twitterze pojawiła się ostra gówno burza, ponieważ jeden pan czyli Zbigniew Bońiek stwierdził że esport to patologia.

Osobiście uważam że jest on typem człowieka "nie wiem ale się wypowiem".

A wasze zdanie?

Opublikowano

Nie można porównywać sportu związanego z aktywnością fizyczną do takiego grania, NATOMIAST jeżeli już uznajemy, że szachy i brydż są dyscyplinami sportowymi to esport również powinien być za nią uważany.

Opublikowano
2 godziny temu, Marchwj napisał:

Ludziom sport kojarzy się z wysiłkiem fizycznym, zwłaszcza starszym, może dlatego tak powiedział xD

Nie jestem pewien ale definicja sportu nie mówi że to musi być związane z wysiłkiem fizycznym

Opublikowano

Żeby nie było wątpliwości, oficjalna zapisana w ustawie definicja sportu brzmi tak:

Art. 2. ustawy o sporcie z dnia 25 czerwca 2010 r.

1. Sportem są wszelkie formy aktywności fizycznej, które przez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej i psychicznej, rozwój stosunków społecznych lub osiągnięcie wyników sportowych na wszelkich poziomach.

1a. Za sport uważa się również współzawodnictwo oparte na aktywności intelektualnej, którego celem jest osiągnięcie wyniku sportowego.

Opublikowano
42 minuty temu, cola! napisał:

Nie jestem pewien ale definicja sportu nie mówi że to musi być związane z wysiłkiem fizycznym

Ale kolega miał na myśli to że Boniek kojarzy sport z wysiłkiem fizycznym. 

Gościu się kompletnie na tym nie zna, interesuje sie jedynie piłką nożną, a pisząc tego tweeta wykazał się arogancją. Na szczęście Team Kinguin już go zaprosiło na spotkanie z całą branżą i samymi zawodnikami. 

mój znak rozpoznawczy to jego brak

Opublikowano

Mówcie co chcecie, dla mnie granie na kompie to nie jest sport. I nawet nie powinno się tego nazywać sportem. Sport to wysiłek fizyczny, lata treningów by odnosić sukcesy, wyrzeczenia, kontuzje, pracowanie nad kondycją. Granie to tylko współzawodnictwo. Szachów też nie uznaje jako sportu. Bardzo je cenię, lubię w nie grać, ale nie można szachów postawić obok np. futbolu amerykańskiego. Gdyby czynności intelektualne (chociaż tutaj też nie wiem co ma wspólnego rozbrajanie bomby w cs z wysiłkiem intelektualnym) były sportem, to sportowcem można by nazwać nawet kogoś, kto się stara o stołek w jakiejś korporacji np. 

Zauważyłem, że głównie wśród bardzo młodych, w zasadzie głównie wśród dzieci pojawiła się na to moda. Jakieś turnieje z overwatcha, cs, lola, mistrzostwa, sponsoringi... Pracuję głównie w terenie, to i sporo widzę. Dzieciaki zamiast wyjść na dwór pograć w piłkę przy ładnej pogodzie potrafią siedzieć i oglądać jakichś pseudo zabawnych streamerów na twitchu. Nawet zamiast samemu pograć wolą oglądać jak ktoś gra.

Nie rozumiem tej mody i chyba nie chcę jej zrozumieć. Gry to zabawa, można pograć samemu, można się czasami umówić i pocisnąć jakiegoś lana, sport to sport - boisko, kort, bieżnia, cokolwiek.

Uprzedzając - przez dłuższy czas trenowałem futbol amerykański, często gram z kumplami w piłkę - w lecie na boisku, w zimie w hali sportowej i regularnie gram na kompie - BF - wszystkie począwszy od BC2, Forza Horizon 3, Stronghold Crusader. Nie uważam gry z kolegami w BF za sport. LAN w Crusadera też nie jest imprezą sportową. To tylko formy spędzenia wolnego czasu. Nigdy nie oglądałem "jutuberów" z tych gier, nigdy nie oglądałem streamingów, bo wg. mnie są nudne. Sport jest tam, gdzie po rozegranym meczu nie masz siły dojść z boiska do szatni, sport jest tam, gdzie brak treningu i głupie decyzje kończą się kontuzjami, nie tam, gdzie dzieci wysyłają pieniądze, by ich ulubieni twórcy mogli dalej marnować swoje życie przed komputerem.

Wszyscy się chwalą, to i ja się pochwalę:

 

PC:
  CPU: 
Intel Core i7 6700K @ 4.5GHz
  COOLER: SilentiumPC Fortis 3 v2
  MOBO: MSI Z170A-G43 Plus
  RAM: 2x8GB HyperX Fury Black 2400MHz CL15
  GPU: Palit nVidia GeForce GTX1070 JetStream @ 2012MHz/4004MHz
  AUDIO: AIM SC808
  SSD: Goodram Iridium Pro 240GB
  HDD: Western Digital Caviar Blue 1TB 
  PSU: SilentiumPC Enduro FM1 550W
  CASE: SilentiumPC Pax M70 Pure Black v2
  OS: Windows 10 Pro 64bit

PERYFERIA:
  Monitor: 
Eizo EV2450
  Audio: Technics SA-AX540 + Altus 110 (modyfikowane) + Superlux HD681EVO + Brainwavz M1
  Klawiatura: SPC Gear GK530 RGB Kalih Brown
  Mysz: A4Tech Bloody Blazing A90
  Podkładka: A4Tech Bloody B-081 
  Gamepad: Microsoft Xbox One Wireless Controller + Asus BT400
  Drukarka: Brother MFC-7460DN
  Kamerka: Logitech C270

LAPTOP:
  Model: 
Lenovo ThinkPad X230
  CPU: Intel Core i5 3210M @ 2,5GHz
  GPU: Intel HD4000
  RAM: 2x4GB Samsung 1600MHz
  SSD: Samsung PM830 128GB
  SCREEN: 1366x768 IPS, matowy
  3G: Ericsson H5321 gw
  BATTERY: Lenovo 9 Cell Extended Life Battery 44++

 
Opublikowano
22 godziny temu, rafix151 napisał:

Mówcie co chcecie, dla mnie granie na kompie to nie jest sport. I nawet nie powinno się tego nazywać sportem. Sport to wysiłek fizyczny, lata treningów by odnosić sukcesy, wyrzeczenia, kontuzje, pracowanie nad kondycją. Granie to tylko współzawodnictwo. Szachów też nie uznaje jako sportu. Bardzo je cenię, lubię w nie grać, ale nie można szachów postawić obok np. futbolu amerykańskiego. Gdyby czynności intelektualne (chociaż tutaj też nie wiem co ma wspólnego rozbrajanie bomby w cs z wysiłkiem intelektualnym) były sportem, to sportowcem można by nazwać nawet kogoś, kto się stara o stołek w jakiejś korporacji np. 

Zauważyłem, że głównie wśród bardzo młodych, w zasadzie głównie wśród dzieci pojawiła się na to moda. Jakieś turnieje z overwatcha, cs, lola, mistrzostwa, sponsoringi... Pracuję głównie w terenie, to i sporo widzę. Dzieciaki zamiast wyjść na dwór pograć w piłkę przy ładnej pogodzie potrafią siedzieć i oglądać jakichś pseudo zabawnych streamerów na twitchu. Nawet zamiast samemu pograć wolą oglądać jak ktoś gra.

Nie rozumiem tej mody i chyba nie chcę jej zrozumieć. Gry to zabawa, można pograć samemu, można się czasami umówić i pocisnąć jakiegoś lana, sport to sport - boisko, kort, bieżnia, cokolwiek.

Uprzedzając - przez dłuższy czas trenowałem futbol amerykański, często gram z kumplami w piłkę - w lecie na boisku, w zimie w hali sportowej i regularnie gram na kompie - BF - wszystkie począwszy od BC2, Forza Horizon 3, Stronghold Crusader. Nie uważam gry z kolegami w BF za sport. LAN w Crusadera też nie jest imprezą sportową. To tylko formy spędzenia wolnego czasu. Nigdy nie oglądałem "jutuberów" z tych gier, nigdy nie oglądałem streamingów, bo wg. mnie są nudne. Sport jest tam, gdzie po rozegranym meczu nie masz siły dojść z boiska do szatni, sport jest tam, gdzie brak treningu i głupie decyzje kończą się kontuzjami, nie tam, gdzie dzieci wysyłają pieniądze, by ich ulubieni twórcy mogli dalej marnować swoje życie przed komputerem.

Jesteś kolejną osobą która choruje na "nie przeczytam chociaż kawałka o tym ale obrzuce to błotem". Granie jest pojęciem ogólnym bo praktycznie w każdym sporcie jest współzawodnictwo, chyba że to są sporty solo. Tutaj wykazałes się ignorancją która nazwałem w pierwszym zdaniu. Rozbrajanie bomby - i już wiem że nawet to cię nie obchodzi. Gdyby te rozbrajanie bomby byłoby takie proste to czemu wszyscy nie są esportowcami? Czemu wszyscy nie są tacy jak neo, pasha i nie zarabiają po kilka tysięcy euro? Bo to jest poprostu trudne. Nie jako samo bieganie tylko jako odpowiednie myślenie, rozłożenie wszystkiego na czynniki pierwsze i opanowania tego do perfekcji. Tak samo w sporcie, piłce nożnej na przyklad. Młodzi chodzą do szkółek, wałkują teorię, taktykę i nwm co jeszcze po 8 godzin i potem jest dopiero trening fizyczny. Tak jest bo mam znajomych którzy grali w nogę w profesjonalnych klubach. Czasami ludzie lubią oglądać innych bo mogą się czegoś nauczyć trików sztuczek w tej grze, jest tam śmieszniej bo takie a nie inne sytuacje wychodzą albo poprostu ta gra im nie zadziała na ich kompie albo chcą sprawdzić jak to wygląda jak w to się gra zanim kupi się lub pobierze. A po co ty oglądasz mecze piłki, seriale i filmy? Bo są fajne lubisz spędzać tak czas co nie? Tak samo to działa u nas. Skoro trenowałeś futbol amerykański to pewnie dobrze wiesz że w każdym sporcie trzeba dużo myśleć. Tak samo jest w esporcie. Przeanalizowanie gry przeciwnika, zaplanowanie następnej akcji podania, wprowadzenie kontry na bieżąco żeby przeciwnik miał jak najmniej szans na swój moment. Granie w gry nigdy nie będzie ani sportem ani esportem bo robi się to tylko dla przyjemność i nic pozs tym. W esporcie chce się stać jednym z najlepszych, mieć z tego pieniądze, poświęcić swój czas, wyrzeknąć się wielu rzeczy. Tak samo jak w sporcie. Chyba nigdy nie byłeś zmęczony PSYCHICZNIE a nie fizycznie. Po długim i wyczerpującym meczu w cs lol czy co też jesteś zmęczony bez ochoty na nic. Uważaj jak chcesz ale kolega podał definicję: 

1a. Za sport uważa się również współzawodnictwo oparte na aktywności intelektualnej, którego celem jest osiągnięcie wyniku sportowego.

Opublikowano

to i ja się dołączę jako osoba, która traktuje sport wyłącznie jako wysiłek fizyczny. uważam również, że gry są do grania, a nie do oglądania. od oglądania mamy filmy.

nie zamierzam na ten temat dyskutować.

Opublikowano

@cola! Nie cytuje się całej wypowiedzi, to po pierwsze. Robisz tylko burdel w wątku. Przeczytałem dokładnie co kolega wyżej napisał. 

1a. Za sport uważa się również współzawodnictwo oparte na aktywności intelektualnej, którego celem jest osiągnięcie wyniku sportowego.

Co jest wynikiem sportowym grania na komputerze? 

Wiem, część z Was takiego pashe, neo czy kto tam jeszcze gra (nie interesuję się tym, o tym pierwszym tylko słyszałem, o tym drugim pierwszy raz czytam) traktuje jako sportowców. Ja nie. Gdybyś przeczytał co napisałem wcześniej, chociażby o szachach, to byś widział co mam na myśli. Taktyki? Okej, w szachach też są. Lata treningów by doprowadzić to do perfekcji? Okej, w szachach też są. Ale szachy to nie sport, tak samo jak granie to nie sport. Można być dobrym w liczeniu w pamięci, pół życia poświęcić na trening pamięci i liczenia - ale to nie jest sport. Tak jak szachy nie są sportem, tak granie nie jest sportem. Można być w tym dobrym, można organizować turnieje, ale to nie są imprezy sportowe, a czysto rozrywkowe. 

11 godzin temu, cola! napisał:

Skoro trenowałeś futbol amerykański to pewnie dobrze wiesz że w każdym sporcie trzeba dużo myśleć.

Oczywiście, dziesiątki kartek z taktykami do nauki na pamięć, setki godzin na treningach zarówno taktycznych, jak i wydolnościowych. Różnica jest taka, że ludzie trenujący prawdziwe sporty po treningach są padnięci, ale pozytywnie. Nogi są lekkie jak piórka, jesteś zmęczony, ale czujesz się dobrze. Zmęczenie psychiczne po treningu? Pewnie, jak z kilku wykrzyczanych liczb przed rozegraniem musisz skleić w głowie manewr i nie możesz się pomylić, bo cała akcja pójdzie w... no. Ale to jest zdrowe, sport ma służyć zdrowiu. 2 godziny wysiłku, spalania kalorii, wdychania świeżego powietrza (chociaż w niektórych miejscach to kwestia sporna), kontaktu bezpośredniego z żywymi ludźmi. To nie to samo co 2h siedzenia przed monitorem, w ciemnym pokoju, ze słuchawkami na głowie, drąc się do mikrofonu. 

 

11 godzin temu, cola! napisał:

Chyba nigdy nie byłeś zmęczony PSYCHICZNIE a nie fizycznie.

Oj gościu, w swoim życiu próbowałem już bardzo wielu rzeczy, nawet pomimo młodego wieku. Zmęczenie psychiczne praktycznie zawsze przekłada się na fizyczne. Pracowałem przez chwilę w IT przy komputerze. Pomimo tego, że nie miałem czym zmęczyć się fizycznie, byłem padnięty i psychicznie i fizycznie. Na szczęście to już dawno za mną, zmieniłem robotę. Dalej w IT, ale nie jestem przykuty do biurka. Na szczęście spróbowałem przykucia do biurka zanim zająłem się programowaniem na poważnie, zmarnowałbym sobie życie :) Wolę się czasami trochę pobrudzić.

 

Wszyscy się chwalą, to i ja się pochwalę:

 

PC:
  CPU: 
Intel Core i7 6700K @ 4.5GHz
  COOLER: SilentiumPC Fortis 3 v2
  MOBO: MSI Z170A-G43 Plus
  RAM: 2x8GB HyperX Fury Black 2400MHz CL15
  GPU: Palit nVidia GeForce GTX1070 JetStream @ 2012MHz/4004MHz
  AUDIO: AIM SC808
  SSD: Goodram Iridium Pro 240GB
  HDD: Western Digital Caviar Blue 1TB 
  PSU: SilentiumPC Enduro FM1 550W
  CASE: SilentiumPC Pax M70 Pure Black v2
  OS: Windows 10 Pro 64bit

PERYFERIA:
  Monitor: 
Eizo EV2450
  Audio: Technics SA-AX540 + Altus 110 (modyfikowane) + Superlux HD681EVO + Brainwavz M1
  Klawiatura: SPC Gear GK530 RGB Kalih Brown
  Mysz: A4Tech Bloody Blazing A90
  Podkładka: A4Tech Bloody B-081 
  Gamepad: Microsoft Xbox One Wireless Controller + Asus BT400
  Drukarka: Brother MFC-7460DN
  Kamerka: Logitech C270

LAPTOP:
  Model: 
Lenovo ThinkPad X230
  CPU: Intel Core i5 3210M @ 2,5GHz
  GPU: Intel HD4000
  RAM: 2x4GB Samsung 1600MHz
  SSD: Samsung PM830 128GB
  SCREEN: 1366x768 IPS, matowy
  3G: Ericsson H5321 gw
  BATTERY: Lenovo 9 Cell Extended Life Battery 44++

 
Opublikowano

W ciemnym pokoju, drąc się do mikrofonu. Tak robi nerd. Esportowcy chociaż ci którzy próbują siedzą w dobrze oświetlonym pokoju, mówią najwyżej lekko podwyższonym głosem podczas głośnych akcji, a po wszystkim wypieprzają pobiegać poćwiczyć na siłowni, zachowując też odpowiednią dietę bo jak to mówią w zdrowym ciele zdrowy duch chociaż tu powinien zamiast duch powinien być zdrowy mózg bo bez niego nic nie wymyślisz co by zaskoczyło. Siedząc w ciemnym pokoju jedząc fastfoody, drąc ryja możesz tylko zajechać sam siebie. Dlatego trzeba zachować zdrowy rozsądek bo bez tego przetrenujesz się i chuj. Przytoczę tu moją wypowiedź z innego miejsca.

Owszem zwykłe granie w gry nie ma nic wspólnego z esportem ani sportem bo robią to dla przyjemności i zabicia czasu i rzadko jest z tego jakiś pożytek. Esport nie jest sportem fizycznym ale umysłowym już tak. Jeśli się nie zgadzacie to chuj mnie to boli ale macie cos nie tak z głową. Swoje godziny przegrałem w csgo i mogę śmiało powiedzieć że jest to sport umysłowy bo każda drużyna musi naprawdę mocno analizować, domyślać się, czerpać z każdego tupniecia przeciwnika informacje i przewidzieć jego kolejny ruch i ustawienie a następnie podjąć decyzję co teraz mogą zrobić najlepszego aby wygrać i jeszcze więcej aspektów myślowych co jest cholernie trudne. Tak samo jest na boisku, musi pomyslec szybko kilka razy jak podać piłkę aby przeciwnik miał jak najmniejszą szansę na odebranie jej i  zdobycie kilku metrów wgłąb jego pola boiska. Kolejnymym twierdzeniem jest to że nic to nie daje w życiu. Może refleks nie jest ci jakoś super potrzebny ale za to umiejętność dobrej pracy w grupie, działania w stresie, strategicznego planowania i podejmowania decyzji napewno już się przyda. Nawet jeśli w wieku 40-50 lat będą ślepi ( bo gdzieś w tym wieku odchodzi się na emeryturę czyli komentatorka lub coaching innych drużyn) mogą sobie zrobić operację oczu i potem już do końca swoich dni cieszyć się pokaźną sumką na koncie, sławą i praktycznie brakiem uszczerbku na zdrowiu bo hajsu na leczenie będą mieli jak lodu na biegunie północnym. Piłkarz może już do końca życia mieć problemy z nogami bo jakiś faul noga czy co innego i żadna operacja ci tego w 100% nie zwróci. Albo zwykły pracownik fizyczny który to będzie mógł pomarzyć o powrocie do zadowalającego stanu zdrowia bo go poprostu raczej na to nie będzie stać w 90% przypadków. Jak chce się coś osiągnąć w esporcie to musisz zachować zdrowy rozsądek bo uzależnienie nic ci tu nie da, przetrenowanie też jest możliwe w esporcie co niesie ze sobą zsstopowanie rozwoju itp. ale co ja tam będę pisał przecież wy wiecie lepiej więcej graliście odemnie, dłużej w tym siedzicie j więcej czytaliście i interesowali się przecież prawda co nie

Opublikowano

To ja powiem w ten sposób:

W świetle prawa e-sport (czyli po prostu graniem) jest pełnoprawnym sportem (pomimo, że ministerstwo sportu i turystyki również próbuje temu zaprzeczać) - i teraz dlaczego? Ponieważ spełnia przytoczoną definicję sportu z wyżej wspomnianej przeze mnie ustawy - w trakcie tego grania dąży się do uzyskania wyniku, a w konsekwencji wygranej jednej z drużyn. 

Dobra czyli to mamy już mam nadzieję ustalone.

 

Teraz kwestia podejścia, NIE można porównać np. biegania z rozgrywkami CS:GO to jest chyba oczywiste, natomiast rodzi się pytanie - czy e-sportu (tak jak i szachów, brydża etc.) nie należałoby po prostu traktować jako podkategorie sportu? I teraz dlaczego? Jak już ustaliliśmy nie ma w nim wysiłku fizycznego, więc nie można go porównywać z innymi dyscyplinami, w których ten wysiłek ma miejsce.

Dlatego moim zdaniem trzeba sobie jasno powiedzieć - ustawodawca zadecydował jak zadecydował - i nie mamy tu nic do gadania, e-sport podobnie jak szachy, brydż i gry tego pokroju jest uważany za sport. Trzeba sobie jednak jasno powiedzieć, że w chwili obecnej sporty dzielimy na: fizyczne i intelektualne. Chyba nie trzeba wyjaśniać co gdzie trafia. 

Dodatkowo ktoś wyżej wspomniał o organizacji imprez - właśnie dzięki temu, że e-sport jest uznawany w coraz większej ilości krajów za sport, łatwiej jest np. z organizacją takich wydarzeń, jak i np. otrzymaniem wizy przez zawodników e-sportowych. 

Ponadto ktoś wspomniał o zdrowiu - nikt chyba nie zaprzeczy, że e-sport nie jest najzdrowszą dyscypliną, natomiast wiele innych "prawdziwych" sportów również nie ma pozytywnego wpływu na zdrowie, ba! powiedziałbym nawet, że ma dużo gorszy niż takie siedzenie przed komputerem. 

Opublikowano

Wydaje mi się, że najbardziej przeciwni nazywaniu grania w gry komputerowe e-sportem są osoby w jakiś sposób związane ze sportem fizycznym. 

Przykładowo Zbigniew Boniek, a teraz kolega wyżej, który grał w futbol amerykański. Sportowiec to dość prestiżowe zajęcie, trzeba dużo ćwiczyć by zapracować na taki tytuł - a jednak jakiś czas temu pojawiły się osoby siedzące na fotelach przed komputerem, które określają się takim samym tytułem "sportowiec". Osoby grające wiele lat w piłkę nie mogą znieść faktu, że sami pracowali na swój tytuł przez lata, a teraz są stawiani na równi z 16-latkiem grającym w CS'a. To uczucie jest nie do zniesienia. Oczywiście trzeba je jakoś zmniejszyć, a najlepszym na to sposobem jest stwierdzenie, że e-sport to nie sport.

Oczywiście podobieństwa do czegoś takiego można zauważyć wszędzie. Przykładowo ludzie biedni nie mogą znieść, że ktoś ma więcej od nich, więc żeby zmniejszyć swoje negatywne odczucia - krytykują ludzi bogatych np. twierdząc że są złodziejami i że uczciwie nie da się zarobić dużych pieniędzy.

1398258449-U383457.png

Opublikowano

Fajna dyskusja, na poziomie, bez wyzywania... Pierwszy raz mam zdanie inne od pozostałych i nie leje się na mnie z tego powodu fala hejtu, fajnie.

Trenowałem, ale nie uważam się za sportowca, ani za emerytowanego sportowca. Nie hejtuję też osób które grają i nazywają się sportowcami. Wyrażam swoją skromną opinię, że dla mnie sportowcami nie są. To co ustawodawca podał jest tym co ustawodawca podał. Podał też, że ślimaki to ryby... Mam styczność z ludźmi, którzy zarabiają pieniądze na graniu. Niech zarabiają, tu nie chodzi o to, czy to dobre, czy nie. Cały wątek dotyczy tylko tego, czy można to nazywać sportem. To słowo towarzyszy ludzkości od wieków, zawsze oznaczało to samo. Nie jestem zwolennikiem dopisywania pod to hasło zabaw w formie elektronicznej czy ogólnie intelektualnej. To, że staje się to coraz bardziej modne i powszechne... Gdy spopularyzowały się ciągi szybko przewijanych zdjęć tworzących ułude ruchu nazwane zostały filmem, nie e-teatrem. Więc ile by ich to wysiłku intelektualnego nie kosztowało, ile by nie spędzili na analizie ruchów przeciwnika - dla mnie sportowcami nie są i nie będą. 

Ale z opinią jak z... miejscem, gdzie plecy zmieniają nazwę ;). Każdy ma swoją.

Wszyscy się chwalą, to i ja się pochwalę:

 

PC:
  CPU: 
Intel Core i7 6700K @ 4.5GHz
  COOLER: SilentiumPC Fortis 3 v2
  MOBO: MSI Z170A-G43 Plus
  RAM: 2x8GB HyperX Fury Black 2400MHz CL15
  GPU: Palit nVidia GeForce GTX1070 JetStream @ 2012MHz/4004MHz
  AUDIO: AIM SC808
  SSD: Goodram Iridium Pro 240GB
  HDD: Western Digital Caviar Blue 1TB 
  PSU: SilentiumPC Enduro FM1 550W
  CASE: SilentiumPC Pax M70 Pure Black v2
  OS: Windows 10 Pro 64bit

PERYFERIA:
  Monitor: 
Eizo EV2450
  Audio: Technics SA-AX540 + Altus 110 (modyfikowane) + Superlux HD681EVO + Brainwavz M1
  Klawiatura: SPC Gear GK530 RGB Kalih Brown
  Mysz: A4Tech Bloody Blazing A90
  Podkładka: A4Tech Bloody B-081 
  Gamepad: Microsoft Xbox One Wireless Controller + Asus BT400
  Drukarka: Brother MFC-7460DN
  Kamerka: Logitech C270

LAPTOP:
  Model: 
Lenovo ThinkPad X230
  CPU: Intel Core i5 3210M @ 2,5GHz
  GPU: Intel HD4000
  RAM: 2x4GB Samsung 1600MHz
  SSD: Samsung PM830 128GB
  SCREEN: 1366x768 IPS, matowy
  3G: Ericsson H5321 gw
  BATTERY: Lenovo 9 Cell Extended Life Battery 44++

 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...