Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Wady anime


RoyalvFULL

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Dnia 16.07.2018 o 21:49, MKMethosPL napisał:

zgadzam się z tym stwierdzeniem, dobrym tego przykładem jest "Urara Meirochou", przesłodzone, i często jak nagle robiło się ciekawie to przerywał to jakiś głupi żart.

XDDDD Czego ty się spodziewałeś po slice of life z cute girls, kolejnej mahou shoujo?

TuByłaSygnatura.png

  • Odpowiedzi 76
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano
Dnia 19.07.2018 o 00:07, VereX. napisał:

XDDDD Czego ty się spodziewałeś po slice of life z cute girls, kolejnej mahou shoujo?

Totalnie nie wiem o jakim anime mówicie, ale kolego, przecież on mógł zacząć oglądać to anime, bo usłyszał, że jest powazne i dobre mimo otoczki graficznej. Więc wkurwiło go, gdy okazało się, że to prawda, ale tylko częściowo, bo japonczycy jak to japonczycy musza wtrącić swoje udziwnienia w anime w postaci dziwnego humoru na przyklad, totalnie psujacego klimat serii, który nie jest nawet śmieszny. 

 

To znaczy wiadomo, komus to moze nie przeszkadzać a wręcz bawić (zakladam ze czesciej mlodsze osoby), no ale skoro mozna to lubic to tez mozna tego nie lubić. Dobra seria potrafi też utrzymać jakiś balans, są sceny powazne a są te komediowe, w anime często jest taki zabieg ze zaczyna sie robic ciekawie i powaznie po czym jest to splycane i nie ma wlasciwie zadnego sensu - bo wytrąca się to z równowagi poprzez wprowadzanie glupiej niesmiesznej sceny

Dnia 18.10.2015 o 00:38, Zavetti napisał:

Dobra, daliśmy sobie po razie

 

Do konsensusu nie dojdziemy, wy dalej będziecie oglądać chińskie bajeczki a my będziemy was wyzywać. Nie przetłumaczę wam, że to dewiacja i nie ma się czym chwalić, a wy nie udowodnicie mi, że to normalna sprawa i fajna pasja.

 

Chyba kończe swój byt w tym dziale, wyjście na powietrze póki nie ma jeszcze śniegu i nie pizga niemiłosiernie to fajniejsze zajęcie.

 

ps. gorsi od was są rowerzyści (ale nie ci normalni, co jadą do pracy albo po parku), więc nie jesteście najgorszym gównem w moim światopoglądzie. szanuje.

 

@Edit

A, jeszcze pedały i feministki, więc wypadacie poza podium :(. A ja się spinałem jak nie wiem o co :/

Tutaj mamy przykład totalnego debila. Ja rownież często krytykuje anime i to całe japońskie zjebanie, ale nikomu sie nie wpierdalam w to co ma oglądać, w sensie moze mnie cos smieszyć, ale wyrazac sie taką nienawiścią, bo kogoś bawi coś czego nie rozumiesz albo uwazasz za zjebane? Gdybys chociaz mial jakies podstawy by tak uwazac poza uprzedzeniami i powierzchownością. Anime to dewiacja? nie wiem jak rozumiesz to słowo, może niektore tak, ale co powiesz na takie anime jak Monster, które się ogląda jak dobry serial krymoinalny? Masz prawo mieć negatywne stanowisko wobec anime jak i ludzi ich oglądających, jednak sposób w jaki je wyrażasz i fakt,ze nie masz podstaw ku temu - to jest śmieszne

Dnia 8.10.2015 o 22:40, selweron napisał:

Tak po ludzku, żeby zrozumieli:

Schematy w anime, czy też ogólnie japońskich produkcjach są SŁABE. A są słabe dlatego, że nie dają satysfakcji. Przykładowo typowy harem: chciałbyś zobaczyć inny od poprzedniego, a jedyne co się różni to kolor włosów i chatka puchatka. Ciągle tępe laski, ciotowaty bohater, obozy, kempingi, plaża, basen, festiwal, klub szkolny, wycieczki, samorząd szkolny. Innym schematem są odzywki. W tym przypadku, naprawdę wkurwiające, gdy ciągle słyszysz oni-ciaaaaaan/podobne lub jakieś pedałkowate ksywki albo fanserwis i zbliżenia na części ciała, nieśmieszne erotyczno-komediowe wstawki. Często też dostajemy, jak ja to nazywam, "crap" - scenki które można by było kompletnie wypierdolić a pojawiają się co jakiś czas. Schematy zawsze będą zauważalne, problem w tym że zauważyć można takie, które są pozytywne i możesz zjeść takich miliony, zaś w japońskich termin "odgrzewany kotlet" zazwyczaj nie smakuje i ciągle narzekamy na niego, szukając banana którego też nie znajdziemy. I tak pewno będzie zawsze, z drobnymi wyjątkami. Taka to już ich kultura i tego nie zmienią.

 

Innym problemem może być samo to że trzeba odpalić player, żeby oglądać anime. Na kompie spoko, ale na.. dlatego tekst > obrazki > animacja nawet tutaj wygrywa. Poza tym odcinek anime narzuca nam czas, który to równa się w przybliżeniu 24min. Podczas gdy mangi czy novelki czytasz własnym tempem, co jest o wiele lepsze. Podczas oglądania czuję się jak niedorozwój czekając 10 sekund na linijkę tekstu. Czasem wymaga to pchnięcia myszką do przodu, a czasami trzeba zatrzymywać bądź się wracać :(

 

Taki misz masz, no, ale wady masz xD

Tak sobie przegladam ten stary temat i zupelnie zapomnialem, ze potrafileś tak mądrze pisać. W 100% sie podpisuje pod tym postem

Dnia 16.10.2015 o 22:02, armoro napisał:

Brzydko określasz dziewczyny skoro dla ciebie to tylko dupa i cycki. Fanserwis jest różnorodny, ale mało kto by nie chciał oglądać takich scen (nagość i lekka erotyka) z udziałem pięknych dziewczyn.

 

Anime mają niewiele wad, ale najgorsze są irytujące postacie. Ogólnie postacie to 70 procent jakości anime, gdyż jeśli one bardzo irytują to nic nie pomoże.

 

Ja założyłem odwrotny temat, czyli ZALETY ANIME, których jest więcej niż wad.

 

http://www.mpcforum.pl/topic/1472390-zalety-anime/

Głuptasie, Fanserwis z reguły jest tanim zagraniem pod to by ucieszyć oko płytkich widzów, zeby utrzymac ich uwage przy produkcji, to są prymitywne zagrywki.  

Sceny erotyczne w anime czy te pokazujące nagość kobiety są dobre tylko, gdy są przynajmniej troche sensownie pokazane i nie są wpychane na siłe. A gdy mają cały background fabularny, czyli np. postacie się ruchają, bo do tego prowadzil caly romans w anime - to jeszcze lepiej.

Co do tego, ze najwieksze wady anime to postacie - raczej bym się zgodził

Dnia 17.10.2015 o 16:01, Zavetti napisał:

Dobra, poniżej będzie merytoryczny tekst. Ma on wam ładnie opisać, że mam was za debili i pojebów, ale napisze to w taki sposób, żebyście jeszcze chcieli mi zrobić laskę. Tak zwana dyplomacja.

 

Może jakoś w punktach, bo się często gubię w tym co pisze.

 

1. W dzieciństwie można było robić pewne rzeczy - srać w pieluchę, ssać cycka (to dalej można, tylko mamie już trochę głupio), czy oglądac kreskówki. Z tego co pamiętam, a z 10 lat już ich nie oglądam, to chodziło mi poprostu o to, że ładnie wyglądały - nie było brudu i syfu jak w filmach po 20 na Polsacie tylko było ładnie super ślicznie, czyli to co najważniejsze dla małolata - przyjazny odbiór obrazu. 

 

dobra, jebac te punkty

 

Mówicie, że anime można porownac do seriali czy filmów. To dlaczego ja i 99 % zdrowe społeczeństwa woli oglądać jak Bruce Willis napierdala się po mordzie albo woli strzeli sobie "Dwunastu Gniewnych ludzi" niż oglądać bajki? Bo z tego się wyrasta. Nie ma bajek dla dorosłych. Władcy much czy inne tego typu twory - nie oszukujmy sie, były dla gimbazy albo serialem na impreze, niż dla 50 letniego Janusza, górnika zwiąkow

 

DOBRA, w tym momencie się wkurwilem i nie będe pisał dalej. I tak całkiem dużo. Miało coś być o dojrzałości i atakowaniu wszystkich na około, paradowaniu ze swoją odmiennością (anime to parada równości w internecie?) i innych dziwnych rzeczach, ale poprostu wami gardze, cieszę się,że nie oglądałem i nie chcę oglądać.

 

ps Czekam na post "nie oglądałeś to się nie wypowiadaj" xD. Ostatnio jak biegacze zablokowali obwodnicę Wrocławską i nie mogłem dojechać do dziadków, to babka mi powiedziała "jak jesteś taki mądry to sam przebiegnij 40 km". Nie wiem skąd w ludziach takie przekonanie, że nie można czegoś nazwać chujowym dopóki się nie wciągniesz. Nikt ci nie mówi zjedz gówno, albo nie mów ze jest niedobre jak nie jadłeś.

 

pzdr

Słuchaj, ale twoje zarzuty co do anime są konkretnie przedstawione. Muszą mieć jakieś podstawy by uznać je za sensowne. Jesli nei ogladales w ogóle anime to twoimi podstawami prawie na pewno są po prostu uprzedzenia. Dlatego można wyśmiać twoje zarzuty powiedzeniem "nie ogladales, nie oceniaj".  Wybacz, ale powiedzenie "z anime się wyrasta, bo to bajki, a jak ja ogladalem bajki to jak bylem mlody, wlatcy much to też bajka, niby dla doroslych, ale nie, wiec anime jak sa dla dorosłych to tez tylko na zasadzie wlatcy much czyli tak naprawde dla dzieci!" jest głupie, bo stawia na równi WSZYSTKIE BAJKI z racji tego, ze są animowane komputerowo, jakby to miało być ograniczenie dla nich. Mozesz myslec na zasadzie, ze dzieci czesciej sie zachwycają animacjami, dlatego bajki są robione pod dzieci. No tak, brawo, z tymże nie wszystkie. Komiksy też są formą łatwo przyswajalną dla dzieci, a jednak wątpie, ze idąc na film ktory jest ekranizacją np. spidermana masz ból dupy że to dla dzieci xD.

 

 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...