Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Zakończenia w anime + Toradora


Gość Sil√eR

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@armoro bardziej chodziło mi o to że główny bohater poprostu zginął, a nie po kilku minutach wstaje nawet jak mu np w łeb strzelili. Rozumiem motyw z Naruto gdy Gaara zginął a Chiyo go ninjutsu uleczyła tylko że to anime w którym są nadprzyrodzone moce, ale kuźwa w*****a mnie to w niektórych anime że w świecie gdzie nikt niema "mocy" gościu wstaje i żyje dalej.

  • Odpowiedzi 92
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Nie, nie zgadłem k***a. Psychologicznie przeanalizowałem zachowanie postaci tej z czarnymi włosami + skojarzyłem to ze sceną na początku pierwszego odcinka i tak wydedukowalem, ze ona się cofnęła w czasie i dlatego wlasnie chciala uniknąć zostania magiczną dziewczyną przez madokę.

 

 

Oczywiście, że zgadłeś. To samo jakbyś napisał, że wygrałeś w lotka posługując się logiką.

 

Odnośnie Madoki to można było się domyślić, że będzie inne, ale to raczej w tym sensie, że poważne i mroczne, a nie lekkie.

 

 

 

 

Piszesz, że sao jest bardzo dobre, a alo dobre. Jeśli tobie się oglądało bardzo dobre, a alo dobrze to dla ciebie te produkcje takimi są, ale nie mozesz innym wmawiac, ze dla wszystkich takie są, bo analizując wszelkie wady i zalety dla wiekszosci sao to po prostu średniak i się z tym pogódź. 

 

 

Poważnie się mylisz, gdyż dla większości SAO to bardzo dobre anime. Średniak jest dla niewielkiej ilości fanów, a słabe to już w ogóle dla garstki fanów.

 

 

 

 

A co do usmiercania glownych postaci to TY nie widzisz takeij potrzeby. Ja natomiast lubię jak postać, którą polubilem umiera na końcu, bo wtedy jestem smutny, a tego m.in szukam w anime, zeby gralo na moich uczuciach, lubie byc smutny ogladajac anime, rozumiesz?

Po obejrzeniu takiego Shin Sekai Yori przez wiele dni byłem bardzo smutny. Mimo, że anime doskonałe to jednak taki nastrój nie uznaję za zaletę.

 

Na szczęście wyciskacze łez są wyjątkami.

 

 

@armoro bardziej chodziło mi o to że główny bohater poprostu zginął, a nie po kilku minutach wstaje nawet jak mu np w łeb strzelili. Rozumiem motyw z Naruto gdy Gaara zginął a Chiyo go ninjutsu uleczyła tylko że to anime w którym są nadprzyrodzone moce, ale kuźwa w*****a mnie to w niektórych anime że w świecie gdzie nikt niema "mocy" gościu wstaje i żyje dalej.

 

Jakieś logicznie wyjaśnienie musi być zawsze w takich przypadkach.  Są jeszcze anime, w których istnieje ożywianie, ale to rzadko.

 

Z drugiej strony jak oglądam komedię ecchi to na pewne rzeczy można spojrzeć z przymrużeniem oka.

Opublikowano

Oczywiście, że zgadłeś. To samo jakbyś napisał, że wygrałeś w lotka posługując się logiką.

 

Odnośnie Madoki to można było się domyślić, że będzie inne, ale to raczej w tym sensie, że poważne i mroczne, a nie lekkie.

 

 

 

Poważnie się mylisz, gdyż dla większości SAO to bardzo dobre anime. Średniak jest dla niewielkiej ilości fanów, a słabe to już w ogóle dla garstki fanów.

 

 

Po obejrzeniu takiego Shin Sekai Yori wiele dni byłem bardzo smutny. Mimo, że anime doskonałe to jednak taki nastrój nie uznaję za zaletę.

 

Na szczęście takie anime są wyjątkami.

 

 

 

Jakieś logicznie wyjaśnienie musi być zawsze w takich przypadkach.  Są jeszcze anime, w których istnieje ożywianie, ale to rzadko.

 

Z drugiej strony jak oglądam komedię ecchi to na pewne rzeczy można spojrzeć z przymrużeniem oka.

Co masz na mysli po przez zgadnięcie? Moim zdaniem nie mozna mowic o zgadnieciu jesli ktoś obserwująć zachowanie postaci i dodając do tego scene z 1. odcinka przewidzi co jak sie stanie, wtedy powinno sie mowic o przewidzeniu. Masz prawo tego nie rozumieć, bowiem zwyklemu smiertelnikowi nei wystarczy tyle wskazowek do przewidzenia, aczkolwiek ja jestem niezwykly, moje umiejetnosci dedukcyjne i psychologiczne są ponad przeciętne :P

 

Co do sao, mowisz, ze jest postrzegane jako bardzo dobry tytul. Owszem, ale szkoad, zer nei zauwazyles przez kogo jst za takich postrzegany. Przez dzieci, przez poczatkujacych w swiecie anime w wiekszosci. Nikt normalny nie da sao tak wysokiej oceny jesli dla niego liczy się story i character, bo tu wypada beznadziejnie. 

 

Ty nie lubisz byc bardzo smutny, ja natomiast lubie. Dlatego nie mozesz uwazac, ze usmiercanie glownych bohaterow, czy po prostu boahterow za wadę obiektywną, bowiem to jak takowe zostanie postrzegane, w sensie w jakim świetle jest zależne tylko i wylacznie od subiektu.

XrgAYyk.png

Opublikowano

Co masz na mysli po przez zgadnięcie? Moim zdaniem nie mozna mowic o zgadnieciu jesli ktoś obserwująć zachowanie postaci i dodając do tego scene z 1. odcinka przewidzi co jak sie stanie, wtedy powinno sie mowic o przewidzeniu. Masz prawo tego nie rozumieć, bowiem zwyklemu smiertelnikowi nei wystarczy tyle wskazowek do przewidzenia, aczkolwiek ja jestem niezwykly, moje umiejetnosci dedukcyjne i psychologiczne są ponad przeciętne :P

 

Nie było żadnej wskazówki i właśnie dlatego to co piszesz nazywam zgadywaniem.

Pojawienie się  tajemniczej czarodziejki można było interpretować na wiele różnych sposobów.

 

 

 

 

Co do sao, mowisz, ze jest postrzegane jako bardzo dobry tytul. Owszem, ale szkoad, zer nei zauwazyles przez kogo jst za takich postrzegany. Przez dzieci, przez poczatkujacych w swiecie anime w wiekszosci. Nikt normalny nie da sao tak wysokiej oceny jesli dla niego liczy się story i character, bo tu wypada beznadziejnie. 

 

 

Jak ktoś ocenia to nie pisze ile ma lat. Zresztą właśnie nienormalne są niskie oceny dla SAO i narzekanie na nieistotne wady, które prawie w ogóle nie psuły przyjemności z oglądania. SAO oceniłem wysoko za oryginalny pomysł i świetne wykonanie, emocje i walki jak również za wątek romantyczny z Asuną. Poza tym grafika i muzyka podwyższyła ocenę.

Anime oceniam ogólnie za wszystkie elementy razem.

 

 

Najlepsze zakończenie było w Code Geass lepszego nie ma 

A ja pamiętam, że z obu sezonów to właśnie zakończenie uznałem za największą wadę Code Geass.

 

 

Opublikowano

Co do Madoki - mnie akurat to anime urzekło. Podobało się mimo tej kreski (...ale koniec końców nie była wcale taka zła. Wiem że nie każdemu musi/musiała się podobać. To że coś jest pod jakimś względem specyficznie, nie znaczy że jest gorsze. Dla przykładu Kill la Kill - znacie? oglądaliście? co sądzicie? 

 

Ending w Madoce był genialny >>  https://www.youtube.com/watch?v=ZwqpYZ_LEqA << 

fabuła ciekawa (nigdy bym chyba nie zgadł że to się tak potoczy. Przypomniało mi się Mirai Nikki które też było całkiem, całkiem mimo kilku denerwujących postaci ale i wzruszyć się dało, i kreska też była ładna itp.)

 

Code Geass nie widziałem, ale się do tego przymierzałem. Może kiedyś zacznę :)

 

Swoją drogą bardzo mnie cieszy fakt że tyle osób się udziela pod tematem ^^ 

Opublikowano

 

Nie było żadnej wskazówki i właśnie dlatego to co piszesz nazywam zgadywaniem.

Pojawienie się  tajemniczej czarodziejki można było interpretować na wiele różnych sposobów.

 

 

Jak ktoś ocenia to nie pisze ile ma lat. Zresztą właśnie nienormalne są niskie oceny dla SAO i narzekanie na nieistotne wady, które prawie w ogóle nie psuły przyjemności z oglądania. SAO oceniłem wysoko za oryginalny pomysł i świetne wykonanie, emocje i walki jak również za wątek romantyczny z Asuną. Poza tym grafika i muzyka podwyższyła ocenę.

Anime oceniam ogólnie za wszystkie elementy razem.

 

 

A ja pamiętam, że z obu sezonów to właśnie zakończenie uznałem za największą wadę Code Geass.

 

 

 

Była wskazówka. Zachowanie czarodziejki z czarnymi wlosami i scena w 1. odcinku na poczatku. Bronisz sie k***a, ze zgadywalem, a nie, ze sie domyslilem, bo k***a nie mozesz uwierzyc, ze ktos ma lepsze umiejetnosci niz ty. Śmierdzi mi tu egocentryzmem, nie dopuszczasz innych pogladow, zdan niz swoje wlasne. 

 

A o wadach sao nie mozna zapominać. Słaby romans jest jedna z nich. Przeciez nie bede sie z tobą kłocil o to jak ci sie podobalo sao, w sensie feelingu, enjoymentu, bo to bez sensu, jak się dyskutuje na temat anime to dyskutuje się o jego wadach i zaletach. Sao mialo duzo wad, wady sao mogly nie byc dla ciebie wadami, ale wiedz, że dla duuuuuuuuuuużej czesci widzów są, i stąd te oceny. Zaakceptuj to.

 

Nie odpisuj mi juz k***a bo nie chce mi sie z tobą dystkuwoać, moja cierpliwość się skonczyla. 

XrgAYyk.png

Opublikowano

Nie mam zamiaru pouczać nikogo ale tam gdzie 1 osoba widzi wadę, druga osoba zaletę :) co za tym nie idzie? nie ma się co kłócić bo byśmy musieli się all pozabijać za jakiś czas ze względu na swoje, odmienne opinie :P

Co do SAO - niech sobie mówi kto co chce. Dla mnie jedynie 1 sezon do połowy no i może uratowanie.... mi się podobało, a w 2 sezonie od drugiej połowy. Mógłby być z tego taki dobry romans. Nie koniecznie Kirito musiał przele* Asune no ale...

Nie pamiętam dokładnie 1 sezonu ale przypominam sobie że udało mi się wzruszyć właśnie tam :D W 2 sezonie jak napisałem wcześniej wolałem Shino - od połowy coś za mało jej było + Yuuki też trochę za krótko była.

Opublikowano

@armoro

Niestety, ale sam piszesz głupoty. Jak nie rozumiesz tego, że oni nie umarli to poczytaj wyjaśnienia na forach. Tam ci wyjaśnią.
Też na początku wydawało mi się inaczej, ale tak nie było.

 Pfff... Po co mam szukać na jakichś forach wyjaśnienia, że oni nie umarli? Zresztą już olać Kirito, bo koniec końców jakimś cudem on tam mógł przeżyć, ale wyjaśnij mi czemu Asuna nie została uśmiercona? Idąc zasadą, która została przedstawiona w pierwszym odcinku, czyli http://scr.hu/2yn3/jmvyr nie miała ona prawa przeżyć. Tyle w tym temacie, nie mam zamiaru się dalej kłócić. Jeśli nie potrafisz tego zrozumieć to Twój problem.

 

 

 

 

SAO to było lepsze anime niż średnie. Nie było jakieś wyjątkowo świetne, ale bardzo dobre już tak. Natomiast ALO było dobre.

Jeśli oceniasz tak SAO to jesteś:

  • osobą, która ma niezbyt wygórowany gust
  • jesteś osobą młodą w wieku max 15 lat
  • masz mało obejrzanych serii(nie znam Twojego mala)
  • jesteś kobietą(I don't think so)

 

Poważnie się mylisz, gdyż dla większości SAO to bardzo dobre anime. Średniak jest dla niewielkiej ilości fanów, a słabe to już w ogóle dla garstki fanów.

W tym momencie jebłem po raz kolejny. 

Pozwolę sobie zacytować tylko jedno zdanie z jednej z recenzji:

First of all I hate this anime and I regret ever watching it. I admit when I was like 12 years old I loved this in the bottom of my heart then I realized how bad this anime was when I started watching more and more anime.

Tak dla potwierdzenia tego co wyżej napisałem.
Przypominam Ci, że bardzo dużo osób wystawiało oceny przykładowo na MAL'u biorąc pod uwagę tylko pierwszą serię co jest dla mnie kolosalnym błędem. Jeśli się wystawia ocenę końcową, to się powinno brać pod uwagę wszystko, czyli w tym wypadku ALO I SAO. 

Kolejny przykład, dlaczego SAO ma tak wysoką ocenę to to, że bardzo dużo osób płci żeńskiej wystawia dużo zawyżone oceny tej serii, dlatego, że jest w niej mnóstwo romansu co sporej ilości osób właśnie płci przeciwnej się podoba. 

To co już wyżej napisałem, czyli osoby w młodym wieku, które oglądają to anime. Takie 11-13 letnie osoby bardzo łatwo idzie zadowolić i dla chłopców wystarczy walnąć trochę akcji, a dla dziewczynek romansu(którego jest tu aż za dużo). Efektem tego, że tak młode osoby oglądają takie serie jest to, że seria ta ma ocenę 8+ na jednej z największych stron(czyt. MAL).

Przeglądnij sobie recenzję to zobaczysz, że tyle co masz 8-9(10 to rzadkość dla SAO), to tyle masz 2/3/4/5... To anime niczym się nie wyróżnia na tle innych. Nie rozumiem czemu ludzie tak to anime zachwalają kiedy nie ma ono niczego ciekawego do zaprezentowania. Sam pomysł na anime był ok, ale spierdolili to wszystko tym gównianie wepchanym romansem/haremem i tą małą Yui + omijając dużo "poziomów" też dowalili -> mogli trochę więcej dać właśnie tego jb. expienia/pokonywania bossów.

 

Naucz się w końcu przyjmować na klatę zdanie innych. To anime było, jest i będzie średniakiem, a nie jakimś bardzo dobrym. Nie sugeruj się oceną ogólną np. na MALu, tylko przejrzyj recenzję, to zobaczysz, że tak naprawdę średniakiem/słabym anime SAO jest dla dużej rzeszy ludzi. Za każdym razem kiedy ktoś nie zgadza się z Twoją opinią/zdaniem starasz się udowodnić, że Ty jesteś waćpan nieomylny, który posiada jedyne właściwe zdanie. Nienawidzę osób takich jak Ty. W kwestii oceniania anime jestem bardzo "elastyczny", potrafię przyjmować zdanie innych, ale w niektórych przypadkach jestem osobą bardzo "nietolerancyjną", czyli np. w wypadku SAO/SNK/TG. 

 

Odnośnie Yui to była ich jakby wirtualnym dzieckiem. Fajny pomysł.

Jak dla mnie bardzo beznadziejny. To był tylko kolejny gwóźdź do trumny.

 

 

 

Faktycznie bardzo mi się nie spodobało to nagłe przerwanie tamtego świata. Jednak gra z wróżkami też miała sporo zalet. Jednak lepsze były dopiero dalsze odcinki. Idiotyczny natomiast był ten wątek z jego siostrą.

Tak, dla mnie ten wątek z siostrą też był niepotrzebny.

 

 

W ogóle bycie hejterem jakiejkolwiek produkcji to dziecinada. 

Zacznijmy od tego, że to Ty nazwałeś mnie hejterem. Pisząc, że jestem hejterem miałem na myśli, że jestem bardzo negatywnie nastawiony do tej produkcji, osób, które uważają tę serię za genialną, dają jej bardzo wysokie noty. Nie potrafię często przejść obok, kiedy ktoś piszę, że SAO/SNK/TG jest produkcją bardzo dobrą/genialną bo tak nie jest. Są to średniaki, którymi się jarają nowi/"gimby"/osoby z niezbyt wygórowanym gustem. Jednocześnie staram się nie "hejtować" drugiej osoby, tylko staram się jej pokazać, że jej ocena jest w pewnym stopniu niewłaściwa. Tyle.

 

Tylko, że jak oglądasz komedię, harem czy ecchi to raczej nie oczekujesz zbytniej logiki. Pewne rzeczy są śmieszne wbrew logice, a nawet zwłaszcza dlatego.

Tak, nie oczekuję, co nie znaczy, że ma mnie śmieszyć to, że postacie zachowują się totalnie nienormalnie. 

 

Zresztą różne nielogiczne zachowania są w większości anime. Najważniejsze, żeby postacie nie irytowały.

Zgadzam się.

Tylko, jeśli anime ogólnie ci się podobało to nie widzę potrzeby żeby kogoś uśmiercać. W niczym to nie pomoże, a może zaszkodzić. Chociaż jeśli chodzi o mnie to nie lubię głównie uśmiercania bohaterek.

Jak już @Kaanashi napisał... To Ty nie widzisz potrzeby uśmiercania postaci. Może zaszkodzić, ale może też przynieść odwrotny skutek. Dobrym tego przykładem jest Akame ga Kill. Szczerze nie chciałem, żeby "Brachu" zginął, ale uważam, że biorąc pod uwagę całość, to uśmiercanie takich postaci jak np "Brachu" właśnie w takich anime może przynieść dobry skutek <- za upierdalanie głównych bohaterów ma u mnie Akame ga Kill wyższą ocenę, gdyż jest to rzadko spotykane. 

 

Opublikowano

Akame ga Kill - Jak nic moje jedno z TOP ^^ Też mi się podobało uśmiercanie. Niektóre trochę słabo zrobione momenty ale i tak wyszło to na +...

Bohaterowie - Ci dobrze jak i źli (a racze podział bohaterów na grupy, gdzie każda grupa działała w imię swoich racji, przekonań) po prostu nie da się ich nie lubić tych "dobrych" jak i "złych" .. chociaż zdarzyło się też kilka wyjątków. Szkoda że takie krótkie no i że z czasem zaczęło być przewidywalne. Mimo to polecam je każdemu. Takie coś co postanowili autorzy wykorzystać w tym anime naprawdę jest rzadko spotykane (no przynajmniej Ja nigdy się z czymś takim jeszcze nie spotkałem) dużo się dzieje ( chociaż w porównaniu do MANGI to jest WIELKIE NIC) idzie się momentami wzruszyć. Według mnie mogli tak zrobić że do tego gdzieś 55 Chaptera mogło być wszystko pokazane w anime a nie omijać / zmieniać itp..Przykład?  Szykował się jeden z może nie najlepszych ale naprawdę DOBRYCH ROMANSÓW .. no przynajmniej w porównaniu do tych co Ja widziałem do tej pory (którego nie pokazali w anime, tylko z 1/4 tego  romansu + Od 19 odc. mogli zrobić tak jak zrobili, czyli filery które nie były złe.

 

Co sądzicie o walce

Mine x Budo

? Dla mnie to była perełka. Ten OST (a tak w ogóle - Wiecie kiedy soundtracki mają wyjść nowe z Akame? Jak traficie na nie : na youtube czy gdzieś to dajcie znać :3)

Opublikowano

 

Ending w Madoce był genialny >>  https://www.youtube.com/watch?v=ZwqpYZ_LEqA << 

 

Powiedziałbym, że wszystko w Madoce było genialne lub prawie genialne. Jednak najlepsze są filmy kinowe "Madoka". Ulepszone na tyle na ile można było je ulepszyć.

Co ciekawe III film ma już inny klimat  i stanowi kontynuację. OP i ED w Madoce to jedne z najlepszych jakie można zobaczyć w anime.

 

 

Była wskazówka. Zachowanie czarodziejki z czarnymi wlosami i scena w 1. odcinku na poczatku. Bronisz sie k***a, ze zgadywalem, a nie, ze sie domyslilem, bo k***a nie mozesz uwierzyc, ze ktos ma lepsze umiejetnosci niz ty. Śmierdzi mi tu egocentryzmem, nie dopuszczasz innych pogladow, zdan niz swoje wlasne. 

 

Skoro już piszesz o jakichś "wskazówkach" to wyjaśniaj dokładnie, a nie tak ogólnikowo.

Odnośnie początku I odcinka to równie dobrze można było uważać ją za jakieś późniejsze wydarzenia. Tak ogóle w filmach kinowych usunęli tą scenę.

 

 

 

 

A o wadach sao nie mozna zapominać. Słaby romans jest jedna z nich. 

 

 

 

A jaki byłby dobry romans? :) Akurat sam wątek z Asuną wyszedł bardzo dobrze.

 

 

 

Sao mialo duzo wad, wady sao mogly nie byc dla ciebie wadami, ale wiedz, że dla duuuuuuuuuuużej czesci widzów są, i stąd te oceny. Zaakceptuj to.

 

Nie duuuuużej, ale dla maaaaałej części widzów to anime jet słabe lub przeciętne. Oceny mówią same za siebie.

 

 

 

Nie pamiętam dokładnie 1 sezonu ale przypominam sobie że udało mi się wzruszyć właśnie tam :D

Pamiętam, że anime stało się smutne i emocjonujące w momencie jak

po dramatycznej walce postanowili zostać razem, a później zamieszkać we wspólnym domku.

To było takie inne pod względem klimatu. Dla mnie zdecydowanie na plus bo nie ma nic lepszego niż taka zmiana po ciągłych walkach. 

 

 

ale wyjaśnij mi czemu Asuna nie została uśmiercona? 

 

 

 

 

Z tego co czytałem to chodziło o czas, czyli nie upłynęła wystarczająca ilość czasu. Mimo, że zniknęła to jeszcze nie umarła. Jednak nie pamiętam już tego dokładnie bo SAO interesowałem się ponad rok temu.

 

 

 

 

 

Jeśli oceniasz tak SAO to jesteś:

  • osobą, która ma niezbyt wygórowany gust
  • jesteś osobą młodą w wieku max 15 lat
  • masz mało obejrzanych serii(nie znam Twojego mala)
  • jesteś kobietą(I don't think so)

 

 

Nic z tego się nie zgadza. Oglądam anime od kilkunastu lat i widziałem setki różnych serii i filmów. Po prostu są gatunki i klimaty, które lubię jak i takie, które mnie bardziej zniechęcają.

Znasz takie gry jak Final Fantasy? Uwielbiam coś takiego, a SAO nasuwało mi sporo skojarzeń z tamtymi światami (konstrukcja świata, zasady).

 

 

 

Jeśli się wystawia ocenę końcową, to się powinno brać pod uwagę wszystko, czyli w tym wypadku ALO I SAO. 

 

Masz rację. Ja nawet przy recenzji podałem osobne oceny dla SAO i ALO.

 

SAO - 9/10

ALO - 7/10

 

 

 

Kolejny przykład, dlaczego SAO ma tak wysoką ocenę to to, że bardzo dużo osób płci żeńskiej wystawia dużo zawyżone oceny tej serii, dlatego, że jest w niej mnóstwo romansu co sporej ilości osób właśnie płci przeciwnej się podoba. 

 

 

Nie żartuj. Od kiedy dziewczyny lubię anime na pograniczu haremówki dla chłopców i romansu również wyraźnie skierowanego w stronę chłopców.  W tej serii były prawie same dziewczyny, a męskie postacie (poza głównym bohaterem) o wiele mniej istotne. Zdecydowanie dziewczyny nie zawyżają ocen dla tej serii.

 

Anime miało idealnie wymieszaną akcję z wątkiem miłosnym i to jest jego zaleta.

 

 

 

To co już wyżej napisałem, czyli osoby w młodym wieku, które oglądają to anime. Takie 11-13 letnie osoby bardzo łatwo idzie zadowolić i dla chłopców wystarczy walnąć trochę akcji, a dla dziewczynek romansu(którego jest tu aż za dużo). Efektem tego, że tak młode osoby oglądają takie serie jest to, że seria ta ma ocenę 8+ na jednej z największych stron(czyt. MAL).

 

Większość osób oceniających SAO to na pewno nie były osoby w wieku 11-13 lat, ale zdecydowanie starsze.

 

Trudno ci przyjąć do wiadomości, że anime jest po prostu dobrze wykonane i udane pod prawie każdym względem.

 

To anime niczym się nie wyróżnia na tle innych. Nie rozumiem czemu ludzie tak to anime zachwalają kiedy nie ma ono niczego ciekawego do zaprezentowania. Sam pomysł na anime był ok, ale spierdolili to wszystko tym gównianie wepchanym romansem/haremem i tą małą Yui + omijając dużo "poziomów" też dowalili -> mogli trochę więcej dać właśnie tego jb. expienia/pokonywania bossów.

 

 

Wyróżnia się i to bardzo. Jak pisałem chodzi o cały ten świat, a to przecież podstawa. Wykonanie może jakieś bardzo dobre nie było (szczególnie irytujące to nagłe przerwanie SAO), ale słabe również nie.

Natomiast romans/miłość (nie licząc haremu) to jedna z największych zalet. Lepsze takie anime niż walki od początku do końca.

 

Nie sugeruj się oceną ogólną np. na MALu, tylko przejrzyj recenzję, to zobaczysz, że tak naprawdę średniakiem/słabym anime SAO jest dla dużej rzeszy ludzi. 

J

 

Tyle recenzji ilu fanów. Rozumiesz to? Dla każdego może podobać się co innego. Nie ma znaczenia czy ktoś oceni sao 1/10, 5/10 czy 10/10. Liczą się argumenty, a nie jakieś dziecinne hejtowanie lub wychwalanie pod niebiosa.

 

 

 

 

 

Jak dla mnie bardzo beznadziejny. To był tylko kolejny gwóźdź do trumny.

 

 
 

 

Miała swoją ciekawą rolę i ocaliła ich przed śmiercią. Ogólnie fajna była ta Yui.

 

 

 Nie potrafię często przejść obok, kiedy ktoś piszę, że SAO/SNK/TG jest produkcją bardzo dobrą/genialną bo tak nie jest. Są to średniaki, którymi się jarają nowi/"gimby"/osoby z niezbyt wygórowanym gustem. 

Jeśli pisząc SNK masz na myśli Shingeki no Kyojin to jest to anime bardzo dobre lecz znowu nie takie cudo za jakie część fanów je uważa.

O anime pisałem tutaj.

 

http://www.mpcforum.pl/topic/1175139-shingeki-no-kyojinattack-no-titan/page-15

Opublikowano

Ja SNK za cudo nie uważam ale fakt, przyjemnie się oglądało. Trzeba czekać na 2 sezon :)

 

Było wiele zacnych momentów

Pamiętasz moment w którym był ten utwór? https://www.youtube.com/watch?v=FmFngGhY--Q. Muzyczka pasowała do sytuacji. Zdarzyło mi się wzruszyć nawet na tym xD

Fajne też było jak

Levi walczył z Annie i ją powalił

 

 

Szkoda mi było

Petry ;(

 

Opublikowano

Dobra... Pisanie z Tobą mija się jakiejkolwiek z celem.  Ten post zacznę zakończeniem innego mojego postu wcześniej napisanego. Nie potrafisz przyjąć na klatę zdania innej osoby + nie potrafisz pogodzić się z niektórymi rzeczami. Szczególnie z tym co zacytowałem niżej. Poza tym zacznijmy od tego, że to Ty zacząłeś tę konwersację próbując wcisnąć mi, że SAO to genialne anime(czy jak tam pisałeś). Tak dla czystego przypomnienia.

 

Opinia jaką teraz mam o SAO powstała po 4 krotnym całkowitym obejrzeniu SAO i ALO, czyli 25 odcinków(wcześniej się gdzieś jebłem i napisałem 24, whatever). Nie możesz mi nie przyznać racji, w kwestii tego, że anime to zostało czysto stworzone dla osób młodszych, w wieku oscylującym w okolicach 13 lat.

 

Za pierwszym razem miałem opinię o tym anime podobną do Ciebie, jednak nie byłem w stanie nadać odpowiedniej oceny tej serii - przez pewien czas nawet zastanawiałem się, czy nie dać jej 10/10, więc obejrzałem ją po raz drugi, żeby być pewnym. Gdy byłem jeszcze tak bardzo zajarany, pierwsze odcinki wciągnęły mnie tak bardzo jak na początku, za pierwszym razem, to wtedy zauważyłem pierwsze wady jak to, że te romans został wepchany na główny tor, tak, że przysłaniał on w pewien sposób resztę(moje zdanie) - mogli to inaczej rozwiązać. Tak na prawdę w pewnym momencie całkowicie tak jakby odeszli od tego, że zostali oni uwięzieni w tej grze, a skupili się właśnie na związku Asuny i Kirito. Zakończenie -> ocalenie Asuny było gwoździem do trumny + immortal Kirito mode: on. Nie uznaję tego, że ocalała przez to, że nie upłynęła wystarczająca ilość czasu - bardzo, ale to bardzo słabe wytłumaczenie. Te wróżki w ALO totalnie mi nie przypadły + pojawiający się w niektórych moment fanserwis, typu powiększonych cycków - szczególnie było widać takie rzeczy, kiedy ktoś czytał nowelkę, chociaż jej większy fragment. Zakończenie tej drugiej serii też było słabe, chociaż końcówka koło szpitalu mi się spodobała. Z każdym kolejnym razem kiedy to anime oglądałem widziałem coraz więcej wad i coraz mniej rzeczy mi się w tym anime podobało. Pomysł mieli dobry, ale po prostu zjebali tym romansem. Gdyby nie było go tak dużo i nie skupiali się tak bardzo na nim, to ocena u mnie skoczyłaby nawet o te 2 oczka w górę.

 

Nie duuuuużej, ale dla maaaaałej części widzów to anime jet słabe lub przeciętne. Oceny mówią same za siebie.

Pisałem Ci wcześniej. Popatrz na jakieś strony z recenzjami, to jak Ci najczęściej wyświetla 10 recenzji na stronę, to mniej więcej połowa to oceny powyżej (wraz z) 7, a reszta to oceny poniżej (wraz z) 6. Naprawdę nie potrafisz przyjąć tego, że jest tyle samo fanów tej produkcji, co osób, które tego nie trawią?

 

 

Z tego co czytałem to chodziło o czas, czyli nie upłynęła wystarczająca ilość czasu. Mimo, że zniknęła to jeszcze nie umarła. Jednak nie pamiętam już tego dokładnie bo SAO interesowałem się ponad rok temu.

Wyjaśnienie takie mocno z dupy? Nie przekonuję mnie ono totalnie. Zresztą domyślałem się, że Ci o to chodziło.

 

 

Nic z tego się nie zgadza. Oglądam anime od kilkunastu lat i widziałem setki różnych serii i filmów. Po prostu są gatunki i klimaty, które lubię jak i takie, które mnie bardziej zniechęcają.

Znasz takie gry jak Final Fantasy? Uwielbiam coś takiego, a SAO nasuwało mi sporo skojarzeń z tamtymi światami (konstrukcja świata, zasady).

Zgadywałem, czasem trudno trafić. :)  SAO pod względem gatunków jakie "posiadało" trafiało idealnie w mój gust, można nawet powiedzieć, że byłem na początku tym anime bardzo "zajarany". Jednak po każdym kolejnym rewatchu widziałem, że to anime zasługuję na co najwyżej średnią ocenę. To co oni zaczęli wyprawiać z tym anime po pierwszych paru odcinkach, to jest powód, dlaczego tak bardzo (według niektórych) masakruję to anime. Mieli oryginalny pomysł, a zjebali to totalnie.

Znam, ogrywałem niektóre z części kilkukrotnie. Większość genialna, a system walki mi przypadł szczególnie. Mi też, ale jak wcześniej pisałem zjebali z tym romansem. Ja rozumiem, mi samemu też z początku podobał się romans, ale było go po prostu za dużo. Gdyby go odpowiednio wpletli w resztę nie miałbym nic do tego. Sam lubię kiedy w anime tego typu pojawia się romans.

 

 

Nie żartuj. Od kiedy dziewczyny lubię anime na pograniczu haremówki dla chłopców i romansu również wyraźnie skierowanego w stronę chłopców.  W tej serii były prawie same dziewczyny, a męskie postacie (poza głównym bohaterem) o wiele mniej istotne. Zdecydowanie dziewczyny nie zawyżają ocen dla tej serii.

Zaskoczę Cię, lubią. Mam siostrę, też ogląda ona anime -> jej koleżanki oglądają, więc wiem. Naprawdę dużo czasu mi zeszło, żeby wytłumaczyć jej koleżankom, że SAO nie jest tak genialną produkcją, jak się im wydawało(moja siostra sama ogarnęła, że nie ma czym się jarać). Btw. Moja siostra miała wtedy koło 16 lat -> jej koleżanki też, tak na wszelki wypadek Ci mówię. Romans skierowany w stronę chłopców? Wtf? Gdzie? Bardziej fanserwis.

Zdecydowanie zawyżają. Mam pytanko... Interesowałeś się jakoś bardziej SAO, kiedy wychodziło? Jeśli nie, to nie dziwię się, że nie wiesz, ale dziewczyny w młodym wieku szczególnie były podjarane tą serią i wystawiały jej bardzo wysokie noty. Zresztą długi czas po skończeniu wydawania SAO było dość dużo o nim gadane, właśnie ze względu na to jak młode osoby zawyżają tej serii ocenę.

 

Anime miało idealnie wymieszaną akcję z wątkiem miłosnym i to jest jego zaleta.

Nie miało idealnie wymieszanej akcji z wątkiem miłosnym i to jest jego wadą. Przez ten gównianie wepchany romans obciąłem ocenę o 2 "stopnie".

 

Większość osób oceniających SAO to na pewno nie były osoby w wieku 11-13 lat, ale zdecydowanie starsze.

xD

Naprawdę chyba nie masz pojęcia odnośnie fanów tego anime. Przynajmniej połowa to były właśnie takie młodsze osoby.

 

Trudno ci przyjąć do wiadomości, że anime jest po prostu dobrze wykonane i udane pod prawie każdym względem.

Byłbym w stanie to przyjąć, gdyby tak było, a tak nie jest. To Ty nie potrafisz przyjąć mojego zdania. Przypominam Ci, że to Ty zacząłeś tę konwersację, nie ja. To Ty na mnie zacząłeś naskakiwać, że jest tak, a nie inaczej, nie ja. Jeśli jest udane pod każdym względem dla Ciebie to spoko, dla mnie nie.

 

 

Wyróżnia się i to bardzo. Jak pisałem chodzi o cały ten świat, a to przecież podstawa. Wykonanie może jakieś bardzo dobre nie było (szczególnie irytujące to nagłe przerwanie SAO), ale słabe również nie.

Natomiast romans/miłość (nie licząc haremu) to jedna z największych zalet. Lepsze takie anime niż walki od początku do końca.

Jeśli chodzi o samo to, że zostali uwięzieni w mmo itp. to tak, pod tym względem się wyróżniało, ale spadki poziomu fabuły w tym anime były ogromne. Raz było z*******e, a raz denne tak, że lepsze było Boku no Pico (biorę to za przykład, bo to jedne z najgorszych anime jakie powstało). Dla mnie było słabe, swojego zdania nie zmienię.

Byłoby to jedną z największych zalet, gdyby nie zasłoniłoby to głównego wątku. Jak oni zaczęli się bawić w rodziców to o mało co nie jebłem płaczem, że można tak dojebać.

Tak, zgodziłbym się z tym, gdyby został zachowany odpowiedni umiar, którego w tej serii wyraźnie brakowało. W pewnym momencie romans wsunął się na główny tor i zrobiła się jakaś j****a sielanka, a cały dramat jaki był poleciał w pizdu.

 

 

 

Tyle recenzji ilu fanów. Rozumiesz to? Dla każdego może podobać się co innego. Nie ma znaczenia czy ktoś oceni sao 1/10, 5/10 czy 10/10. Liczą się argumenty, a nie jakieś dziecinne hejtowanie lub wychwalanie pod niebiosa.

Ziomek, Ty chyba zapominasz co piszesz. :D To Ty mi cały czas próbujesz udowodnić, że przeciwników SAO jest tylko garstka, kiedy tak nie jest i jest to bardzo widoczne. Właśnie, liczą się argumenty. Ja nie "hejtuję" dziecinnie, tylko podaję odpowiednie argumenty i staram się Ci pokazać, co mi się nie podobało, jednak Ty nie potrafisz tego przyjąć. Akurat Ty jesteś osobą która wychwala tę serię pod niebiosa. ;)

 

 

 

Miała swoją ciekawą rolę i ocaliła ich przed śmiercią. Ogólnie fajna była ta Yui.

Tak, ale jak oni zaczęli się bawić w tych rodziców to było to totalną porażką. Jakby nagle nieznajome dziecko zaczęłoby mówić do mnie tato, to nie rzucał bym się na nie z ramionami, tylko powiedział bym mu spierdalaj. -_- Byłaby fajna, gdyby tak bardzo z nią nie przesadzali. Zresztą to co się z nią działo w 3cim sezonie to bajka...

 

 

 

Jeśli pisząc SNK masz na myśli Shingeki no Kyojin to jest to anime bardzo dobre lecz znowu nie takie cudo za jakie część fanów je uważa.

O anime pisałem tutaj.

 

http://www.mpcforum.pl/topic/1175139-shingeki-no-kyojinattack-no-titan/page-15

Tak, mam na myśli Shingeki no Kyojin(Attack on Titan). Dla mnie nie jest dobre, co najwyżej średnie. 

Opublikowano

Przed momentem skończyłem anime pt. Toradora i jakoś mnie tak wzięło na stworzenie tego tematu. Mam do Was kilka pytań. 

Z góry dziękuje Wszystkim za poświęcony czas ;)

 

1. Jakie lubicie zakończenia najbardziej? Co takie zakończenie musi zawierać? Jak ważne one są dla widza?  

2. Tytuły anime w których według Was było najgorsze / najlepsze zakończenie

3. Co sądzicie o Toradorze ? Jak się podobało zakończenie ? 

 

1. Jak wszystko ma sens.

Najbardziej lubię, jak koniec jest smutny ;p 

Jeśli mam niedosyt po ostatnim odcinku anime to też jest git ;d

2. Najgorsze? BTOOOM & Deadman Wonderland, które tylko mangę miały wypromować, a same anime były genialne. Oczywiście można dodać do tego inne tytuły, ale to takie serie, które najbardziej zapamiętałem.

Z najlepszych to ciężko, ale może CG, ciekawe było ;p

3. Nie widziałem.

QtiV6xY.gif

Opublikowano

2. Najgorsze? BTOOOM & Deadman Wonderland, które tylko mangę miały wypromować, a same anime były genialne. Oczywiście można dodać do tego inne tytuły, ale to takie serie, które najbardziej zapamiętałem.

Jeśli chodzi jeszcze o takie, które miały wypromować mangę to można dorzucić Ao no Exorcist. Co prawda genialne nie było, ale przyjemnie się je oglądało.

Opublikowano

@armoro

 

Dam ci wskazówki.

 

Początek był charakterystyczny. Był taki z dupy. przedstawiał jakąś katastrofę. Już wtedy się zastanawiałem (a może podobne bedzie zakończenie??) 
 

Potem, poznając postacie, czarnowłosa przykuła moją uwagę. Zachowywała się dziwnie. Była enigmatyczna. Widać było, że ma jakiś konkretny cel. Jej zanteresowanie madoką też było nietypowe. Ostrzegła ją, żeby nie korzystała z oferty wzięcia mocy. Tu już sobie też cos myslalem.. Potem, w 2 odcinku gonila tego kota, chciala go zabić. Następnie dowiedzialem się w 2. odcinku, ze ten kot może dać moc, spowodować, że dziewczyna stanie się magiczną dziewczyną. No to juz mam tyle faktów: enigmatyczna postać, zmartwiona czymś, wyrażająca ewidentnie zainteresowanie madoką, wyprana z uczuć, prawdopodobnie ma jakiś cel. Po ostrzeżeniu madoki i próbie zabicie kyubeia było już jasne, że chcę uniknać zrobienia z madoki magicznej dziewczyny. W dodatku na początku była przedstawiona jakaś katastrofa. Łącząc wszystkie te fakty domysliłem się, że cofnęła się w czasie, albo jakoś wspomnienia wysłała w przeszłośc, czy cos, zeby uniknąć katastrofy, ktora mialaby się pojawić po staniu się magiczną dziewczyną przez madokę. Tyle. Co do sao nie chce mi się już z tobą kłócić, przeczytaj sobie negatywne opinie, to samo ci przekażą co ja chcialbym Ci przekazać.

 

@armoro

 

dobra, napisze Ci coś o sao, bo widze, ze chce Ci się ciągle odpisywać i dyskutować.

 

Sao na początku przedstawiało się świetnie. Ludzie utknęli w grze mmorpg, dobra kreska, fajna muzyka. Było czuć ten dramat. Z czasem jednak coraz więcej postaci płci żeńskiej skupiało swoją uwagę na kirito. Tu już pierwszy fakt, który mi się nie spodobal. Nastęnie były ciągłe skoki po piętrach, np. raz 20. piętro, drugi 50. Też mi się to nie spodobało, że akcja była taka szybka. Wolałbym widzieć przy anime survival (sao takim na poczatku bylo) wszystkie dni głównej postaci, jego trudy, problemy. Takowych nie było, bowiem pod pretekstem tego, że kirito byl rzekomo beta testerem zrobili z niego postać, która była niesamowicie silna. Samo to nie byloby złe, ale jednak ciągłe patrzenie jak wygrywa, zero podkreślenia ciężkiej sytuacji (takowe jest mile widziane przy gatunkach: dramat, survival) spowodowalo, że się nudziłem, wiedziałem i tak jak skończy się pojedynek, który na niego miałby czekać. Po prostu mi się ten motyw nie podobał. Do tego momentu sao było jeszcze fajne, mozna było się wczuć, ale co potem? Nagle zmienia kurs drastycznie, zeby przez kilka odcinkow pokazać jak to nasza postać jest zakochana... Te odcinki, kiedy kirito z asuną bawili się w rodziców i spędzali ze sobą czas, powodowaly, ze chcialem k***a rzygać tęczą. Nieprzyjemnie mi sie to ogladalo. Na poczatku anime - pelno akcji, lekki dramat, klimat survivalu, potem - sielanka, romansik.. Ogólnie jeśli chodzi o romans w wszelkich anime to jestem czepialski, kładę sczególny nacisk na to jak relacje ewoluowały, że ów romans zaistniał i przerodził się w np. związek. W sword art online spieprzyli sprawę, w mojej ocenie. Przez 1/3 serii nie bylo asuny, zeby nagle w jakims odcinku, z dupy się pojawila i 2. odcinki później była wielce zakochana w kirito.. Potem pojawił się wątek z tą gildią, a raczej z jego przywódcą. Okazał się być twórcą gry. O ile samo to byloby zrozumiale tak, to, że finał był taki z dupy, już nie po prostu nagle w walce sobie postanowił "Ej, kirito, po co ciągnąć tą serie i pokazywać twoje dalsze losy, uwięzionego w grze, skoro juz pokazales widzom jakim jesteś kozakiem i to, że liczba pięter to tylko pusta liczba, bo sobie skakaleś po nich jak kangur, to moze chodź się teraz bić? Jak wygrasz to wygrasz sao, brzmi pięknie, nie?) To było żałosne. No to kirito stoczył z nim pojedynek, oczywiste było to, że wygra, po co tworzyć sytuacje i rozwijać wydarzenia, postaci w ten sposób, żeby nic nie bylo przewidywalne, przeciez to zwyykly shounenik.. W walce umarł zabijając go.  Móglbyś  się przyczepić, że mimo tego, ze wygrał, sam też zginął w tej grze. NO, ale co z tego? Nie ma to żadnego znaczenia przez fakt, że mimo tego, że umarł w grze, w realu nie umarł. Asuna tak samo. Napisałeś wyżej, że nie umarli, bo za mało czasu uplyneło.. Proszę cię.. jesli faktycznie dlatego, to jest to strasznie naciągane, stworzone na potrzebę tego, żeby pokazać, ze główni bohaterowie są nieśmiertelni.. NIe lubie tego typu rozwiązań, jak mamy k***a powiedziane, że śmierć w grze oznacza natychmiastowe wysłanie sygnałów przez helm do mózgu, powodujące śmierć, to niech tak k***a będzie, a nie nagle się dowiadujemy, ze musi minąć czas, oczywiscie dowiadujemy się tego przy main characterach, bo oni nie mogą przecież  umrzeć.. 

 

No i tu sao się skończyło. Oceniłbym na tak na 6-7, bo była to jednak pewnego rodzaju świeżość dla mnie, no i byly momenty, w ktorych  byłem wręcz wciągnięty do monitora. Wyzszej oceny jednak nie moglem dać, bo wady nie były mi obojętne, irytowały mnie.

 

Przejdźmy teraz do alo. 

 

Otóż nagle pojawia się nowa gra. Prezentuje się tak, żeby byla charakterystyczna, przedstawiane są różne klasy, system magii, spory gildii, kilka nowych postacii itp. Ale po co to? Tylko po to, żeby sztucznie przedlużyć serie, bo ostatycznie i tak chodizlo o to, zeby kirito kolejny raz pokazał, jak to k***a jego wieloletnia milość do asuny jest silna i potrafi sprawić, że może wszystko, wystarczy, że uwierzy w siebie i będzie miał ochotę polecieć do przeciwnika, pokonać przeszkody, a nastęnie co? Pokonać przeciwnika.. To anime jest strasznie schematyczne i dziecinne. Weź pod uwagę, ze i tak pominałem wiele wad, takich jak nudne postacie, rozwijane tylko pozornie, bo potem byly olane. C*****y wątek z siostrą, itp. 

XrgAYyk.png

Opublikowano

Jeśli chodzi jeszcze o takie, które miały wypromować mangę to można dorzucić Ao no Exorcist. Co prawda genialne nie było, ale przyjemnie się je oglądało.

Dorzuciłbym jeszcze high school of the dead

XrgAYyk.png

Opublikowano

Opinia jaką teraz mam o SAO powstała po 4 krotnym całkowitym obejrzeniu SAO i ALO, czyli 25 odcinków(wcześniej się gdzieś jebłem i napisałem 24, whatever). Nie możesz mi nie przyznać racji, w kwestii tego, że anime to zostało czysto stworzone dla osób młodszych, w wieku oscylującym w okolicach 13 lat.

 

Za pierwszym razem miałem opinię o tym anime podobną do Ciebie, jednak nie byłem w stanie nadać odpowiedniej oceny tej serii - przez pewien czas nawet zastanawiałem się, czy nie dać jej 10/10, więc obejrzałem ją po raz drugi, żeby być pewnym. Gdy byłem jeszcze tak bardzo zajarany, pierwsze odcinki wciągnęły mnie tak bardzo jak na początku, za pierwszym razem, to wtedy zauważyłem pierwsze wady jak to, że te romans został wepchany na główny tor, tak, że przysłaniał on w pewien sposób resztę(moje zdanie) - mogli to inaczej rozwiązać. Tak na prawdę w pewnym momencie całkowicie tak jakby odeszli od tego, że zostali oni uwięzieni w tej grze, a skupili się właśnie na związku Asuny i Kirito. Zakończenie -> ocalenie Asuny było gwoździem do trumny + immortal Kirito mode: on. Nie uznaję tego, że ocalała przez to, że nie upłynęła wystarczająca ilość czasu - bardzo, ale to bardzo słabe wytłumaczenie. Te wróżki w ALO totalnie mi nie przypadły + pojawiający się w niektórych moment fanserwis, typu powiększonych cycków - szczególnie było widać takie rzeczy, kiedy ktoś czytał nowelkę, chociaż jej większy fragment. Zakończenie tej drugiej serii też było słabe, chociaż końcówka koło szpitalu mi się spodobała. Z każdym kolejnym razem kiedy to anime oglądałem widziałem coraz więcej wad i coraz mniej rzeczy mi się w tym anime podobało. Pomysł mieli dobry, ale po prostu zjebali tym romansem. Gdyby nie było go tak dużo i nie skupiali się tak bardzo na nim, to ocena u mnie skoczyłaby nawet o te 2 oczka w górę.

Hę? Sory ale jak Ty to oglądnąłeś 4 razy to musisz naprawdę "lubić" SAO... za tyle razy to przecie 10/10 powinno być haha

A szczerze powiedziawszy jakbym ja tak oglądał po 4 razy każdą serię to by 90% z nich skończyło na 1-3/10, więc takie oglądanie to po ch***.

SAO póki co jest chyba nr.1 z VRMMO dostępnych jako anime, a patrząc na teksty japońskich novelek o pojawianiu się vrmmo (typu Overlord) to nie ma na co zbyt wiele liczyć w kwestii ekranizacji - bo nawet jak zekranizują, te wszystkie novelki się nie nadają pod ekranizację bo mc praktycznie w każdej z nich cały czas pozostaje incognito..

Opublikowano

Hę? Sory ale jak Ty to oglądnąłeś 4 razy to musisz naprawdę "lubić" SAO... za tyle razy to przecie 10/10 powinno być haha

A szczerze powiedziawszy jakbym ja tak oglądał po 4 razy każdą serię to by 90% z nich skończyło na 1-3/10, więc takie oglądanie to po ch***.

SAO póki co jest chyba nr.1 z VRMMO dostępnych jako anime, a patrząc na teksty japońskich novelek o pojawianiu się vrmmo (typu Overlord) to nie ma na co zbyt wiele liczyć w kwestii ekranizacji - bo nawet jak zekranizują, te wszystkie novelki się nie nadają pod ekranizację bo mc praktycznie w każdej z nich cały czas pozostaje incognito..

2 razy oglądałem(pierwszy i drugi raz), żeby mieć odpowiednią ocenę. Po tych 2 razach o ile się nie mylę to wystawiłem 8, albo 7. Po czym, gdy wyraziłem na jakimś tam forum swoją opinię to zaczęli się zlatywać wielcy obrońcy tegoż anime, bo nie wystawiłem 10, czy 9 jak oni, więc obejrzałem je kolejny raz, żeby "udowodnić", że jednak ta produkcja nie jest taka genialna i według mnie zasługuję na taką, a nie inną ocenę. Wtedy po tym rewatchu ocena spadła bodajże do 6. Następnie, nie wiem tak z pół roku, może trochę więcej po tamtym 3 rewatchu znowu udało się komuś mnie wciągnąć w dyskusję na ten temat, więc oglądnąłem to anime po raz kolejny, żeby sobie je przypomnieć i żebym mógł odpowiednio uargumentować swoją opinię. Dodatkowo po tym pół roku miałem sporo innych serii dodatkowo oglądniętych, więc miałem jeszcze większe pole do manewru, gdyż mogłem poszczególne rzeczy porównać z innymi anime, które miały podobne gatunki. Po tym ostatnim wystawiłem ocenę 5/10 i myślę, że taka jest odpowiednia dla tej serii.

 

Myślę, że już Ci wszystko wyjaśniłem. :)

 

SAO jest jedną z nielicznych serii, którą oglądnąłem więcej niż raz. Inne, które obejrzałem więcej niż ten jeden raz to FMA:B + FMA, Naruto, Bleach, Higurashi no Naku Koro Ni(pierwszy sezon, nie jestem pewien, czy miał dokładnie taką nazwę), Kuroko no Basuke(tylko pierwszy sezon), Chunnibyou Demo Koi ga Shitai!, Death Note. To chyba wszystko. ;)

 

W niektórych przypadkach oglądnięcie parę razy danej serii jest przydatne. Wyżej to mniej więcej opisałem.

 

Jak dla mnie nr.1 z VRMMO jest Log Horizon, ale biorąc pod uwagę pierwszy sezon. Drugi jak dla mnie jednak dość sporo odstaje od pierwszego, więc pewnie będzie miał dość sporo niższą ocenę w porównaniu do poprzednika.

Opublikowano

Hę? Sory ale jak Ty to oglądnąłeś 4 razy to musisz naprawdę "lubić" SAO... za tyle razy to przecie 10/10 powinno być haha

A szczerze powiedziawszy jakbym ja tak oglądał po 4 razy każdą serię to by 90% z nich skończyło na 1-3/10, więc takie oglądanie to po ch***.

SAO póki co jest chyba nr.1 z VRMMO dostępnych jako anime, a patrząc na teksty japońskich novelek o pojawianiu się vrmmo (typu Overlord) to nie ma na co zbyt wiele liczyć w kwestii ekranizacji - bo nawet jak zekranizują, te wszystkie novelki się nie nadają pod ekranizację bo mc praktycznie w każdej z nich cały czas pozostaje incognito..

Nikogo nie obchodzi jak wypada sao na tle innych anime z gatunku gier mmo. Liczy się fakt, że samo sao jst anime średnim, co juz wytlumaczylem. 

XrgAYyk.png

Opublikowano

 Liczy się fakt, że samo sao jst anime średnim, co juz wytlumaczylem. 

To nie jest żaden fakt, a zwykła mało znacząca opinia. Średnich to jest większość anime, a SAO mimo wszystko należy do tych wyraźnie lepszych, jeśli wziąć pod uwagę wszystkie elementy.

 

Średnie to było na przykład Hagure Yuusha no Estetica. Więc w porównaniu z takimi anime to nie można nazwać SAO średnim, gdyż to o wiele wyższa jakość pod każdym względem.

 

Trzeba mieć porównanie do wielu serii, żeby móc choć trochę sensownie oceniać.

Facecheck, w 22 Lut 2015 - 11:01, powiedział:

 

Tak, mam na myśli Shingeki no Kyojin(Attack on Titan). Dla mnie nie jest dobre, co najwyżej średnie.

 

Ja akurat miałem zbyt duże oczekiwania, ale średnie to są przeciętne haremówki, a nie tak dobre i ambitne anime, a w dodatku o wysokiej jakości wizualnej.

Opublikowano

To nie jest żaden fakt, a zwykła mało znacząca opinia. Średnich to jest większość anime, a SAO mimo wszystko należy do tych wyraźnie lepszych, jeśli wziąć pod uwagę wszystkie elementy.

 

Średnie to było na przykład Hagure Yuusha no Estetica. Więc w porównaniu z takimi anime to nie można nazwać SAO średnim, gdyż to o wiele wyższa jakość pod każdym względem.

 

Trzeba mieć porównanie do wielu serii, żeby móc choć trochę sensownie oceniać.

To co ja mowie to jest opinia, a nie fakt, ale juz twoje chwalenie sao to czyste fakty? Nie rozmieszaj mnie.

XrgAYyk.png

Opublikowano

To co ja mowie to jest opinia, a nie fakt, ale juz twoje chwalenie sao to czyste fakty? Nie rozmieszaj mnie.

Nie ma co prowadzić z tą osobą jakiejkolwiek rozmowy. Skończy się na tym, że strzeli focha i da Ci ignora, jak mi po "rozmowie" na PW. xD

 

To nie jest żaden fakt, a zwykła mało znacząca opinia. Średnich to jest większość anime, a SAO mimo wszystko należy do tych wyraźnie lepszych, jeśli wziąć pod uwagę wszystkie elementy.

No k***a, Ty jesteś moim mistrzem. Ucz mnie proszę.

Opinię innych osób -> nic nie znaczące.

Twoja opinia -> najlepsza, inne są niewłaściwe.

Skończ proszę, ośmieszasz się.

 

Średnie to było na przykład Hagure Yuusha no Estetica. Więc w porównaniu z takimi anime to nie można nazwać SAO średnim, gdyż to o wiele wyższa jakość pod każdym względem.

Dla Ciebie było średnie(w tym wypadku akurat się z Tobą zgadzam), dla kogoś innego niekoniecznie. Kiedy k***a przyjmiesz do wiadomości to, że nie każdy musi podzielać Twojej opinii? Równie dobrze to dla kogoś Hagure Yuusha no Estetica może prezentować dużo wyższy poziom niż SAO. Ty uważasz, że jesteś nieomylny, Twoje zdanie jest najważniejsze i powinno być jedynym. To jest Twoja największa wada, która praktycznie uniemożliwia prowadzenie z Tobą jakiejkolwiek poważniejszej konwersacji. 

 

 

Trzeba mieć porównanie do wielu serii, żeby móc choć trochę sensownie oceniać.

@Kaanashi o ile się nie mylę to ma ponad 50 serii TV obejrzane, chociaż nie jestem pewien, czy to był akurat jego MAL(tak na 90% jego). Ja mam na samym MALu coś ponad 120, ale ogólnie myślę, że spokojnie obejrzałem już ponad 350-400. MALa nie aktualizuję za często, zresztą założyłem go dość późno, co się wiąże z tym, że jest tutaj może 1/3 serii, które widziałem. Myślę, że ja i @Kaanashi mamy te "parę" serii obejrzanych, więc myślę, że nasze oceny są sensowne. :)

 

 

Ja akurat miałem zbyt duże oczekiwania, ale średnie to są przeciętne haremówki, a nie tak dobre i ambitne anime, a w dodatku o wysokiej jakości wizualnej.

Po pierwszych odcinkach miałem bardzo duże oczekiwania wobec tego anime, jednak z czasem poziom serii (jak dla mnie) widocznie spadł.

Aha, czyli idąc tym co teraz napisałeś to nie mogę wystawić przykładowo takiemu SAO oceny 5/10, czy SNK 7/10(które według mnie jest dość wysoką notą) odpowiednio to uargumentowując, gdyż te średnie oceny są przeznaczone dla "przeciętnych haremówek". Dobrze zrozumiałem?

To, że dla Ciebie te serie są dobre, to nie znaczy, że dla innych też.

Opublikowano

Pepsi vs Coca Cola; Pc vs Konsole ; Automat vs Manual ; Świetne SAO vs Słabe SAO... ludziska przypominam, że temat zgoła inny charakter miał mieć, ale jak już dobito do tematu SAO, to można się było takiego obrotu spraw spodziewać.

 

Tak więc powracając do tematu.

 

1. Oj tutaj ciężko stwierdzić, bo człowiek by chciał, aby dobre anime się wcale nie kończyło :) A tak poważnie to wszystko zależy od tego co weźmiemy pod uwagę, bo jeżeli anime skończy się w ewidentnym momencie, który zapowiada dalsze przygody, to nie można nazwać tego zakończeniem, a jedynie przerwą (tak wiem, dziwne to trochę, ale ja tak uważam), a gdy mówimy o zakończeniu, zakończeniu (specjalnie 2 razy) to na pewno nie takie, gdzie postacie główne giną, ogólnie jestem zwolennikiem (o ile pozycja, którą oglądam to nie dramat, bo wtedy to nie miałoby sensu) zasady "żyli długo i szczęśliwe". Banalne? No niestety :)

Odnośnie wcześniejszych wypowiedzi dot. "Power up'ów" na sam koniec, to ja raczej myślę podobnie. Jaki jest sens stawiania w cholerę potężnego przeciwnika na sam koniec anime/sezonu, którego protagonista bez jakiejś irracjonalnie zdobytej mocy nie pokona? To tak jakby One Piece miało mieć 100 odcinków (i taki stan umiejętności załogi jak w odcinku 100), a ostatnim przeciwnikiem miałby być Akainu. Bezsens, prawda?

 

2. Najlepsze zakończenie. Szczerze? Nie mam czegoś takiego, praktycznie w każdej produkcji, którą oglądałem wiele wątków zostało nierozwiązanych (tutaj niestety najgorszy z możliwych jak dla mnie grzechów dot. ekranizacji mangi... otóż tworzenie anime, gdy manga się jeszcze nie skończyła, ludzie chcą zarobić na czymś pieniądze póki można, dlatego firmy decydują się wykupić prawa wtedy kiedy mogą najwięcej zarobić, a nie najwięcej pokazać i później mamy 1 sezonowe Anime, gdzie akcja to nawet nie połowa mangi)

Najgorsze zakończenie? Odcinając się od tego co napisałem wyżej, to myślę, że najbardziej mnie dobiło zakończenie "Soul Eater", "Tengen Toppa Gurren Lagann" (no tego to ja studio Gainax nie wybaczę, mimo że ta pozycja jedna z moich ulubionych)

 

3. Nie lubię romansów szkolnych, a więc nie oglądałem, to też się nie wypowiem.

106071453484304291456.jpeg

Opublikowano

Fajnie że ktoś wrócił do tematu ale jak chodzi o mnie to nie mam nic przeciwko temu jak trochę odbiegnie. Mimo jakiś tam kłótni, dobrze się piszę. Ponadto jak już wspomniałem cieszy mnie fakt, że tyle osób się udziela ^^

 

@KlauS. 

 

Myślę podobnie. BTOOOM! Świetnie się zapowiadało, i takie też było aż do samego końca.  DW  też nie złe ale nic nie wyjaśnione :( Chciałbym obejrzeć ciąg dalszy wydarzeń. Chociaż w obu tych produkcjach bardzo OP/ED przypadły mi do gustu ( min. 2 Ending w BTOOOM! oraz Opening w DW)

 

Co do zakończenia podobnie było z Gokukoku no Brynhildr - Praktycznie do samego końca było naprawdę niezłe, jednak trochę zaczęło się psuć przy końcówce no i samo zakończenie słabe. Nic praktycznie się nie dowiedziałem.Uznajmy że jednym z założeń autora było to aby sam widz stworzył własne zakończenie (czasami się to sprawdza w anime :D) Zakończenie zależy od tego co się wydarzyło do tej pory. Zawsze tam jakieś plusy, minusy się znajdą, rzecz normalna ale grunt to żeby po skończeniu dobrze anime wspominać i żeby na długo zapadło w pamięć. 

 

Czasami nawet całkiem banalna fabuła z początku może się później okazać genialna. 

Ja nawet lubię romanse ale trafić na jakiś w moim przypadku chyba graniczy z cudem xD Widziałem kilka i większość była tylko co najwyżej dobra. Nic więcej. Ostatnio z romansów to ta Toradora  mi przypadła do gustu

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...