Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Zakończenia w anime + Toradora


Gość Sil√eR

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Fajnie że ktoś wrócił do tematu ale jak chodzi o mnie to nie mam nic przeciwko temu jak trochę odbiegnie. Mimo jakiś tam kłótni, dobrze się piszę. Ponadto jak już wspomniałem cieszy mnie fakt, że tyle osób się udziela ^^

 

@KlauS. 

 

Myślę podobnie. BTOOOM! Świetnie się zapowiadało, i takie też było aż do samego końca.  DW  też nie złe ale nic nie wyjaśnione :( Chciałbym obejrzeć ciąg dalszy wydarzeń. Chociaż w obu tych produkcjach bardzo OP/ED przypadły mi do gustu ( min. 2 Ending w BTOOOM! oraz Opening w DW)

 

Co do zakończenia podobnie było z Gokukoku no Brynhildr - Praktycznie do samego końca było naprawdę niezłe, jednak trochę zaczęło się psuć przy końcówce no i samo zakończenie słabe. Nic praktycznie się nie dowiedziałem.Uznajmy że jednym z założeń autora było to aby sam widz stworzył własne zakończenie (czasami się to sprawdza w anime :D) Zakończenie zależy od tego co się wydarzyło do tej pory. Zawsze tam jakieś plusy, minusy się znajdą, rzecz normalna ale grunt to żeby po skończeniu dobrze anime wspominać i żeby na długo zapadło w pamięć. 

 

Czasami nawet całkiem banalna fabuła z początku może się później okazać genialna. 

Ja nawet lubię romanse ale trafić na jakiś w moim przypadku chyba graniczy z cudem xD Widziałem kilka i większość była tylko co najwyżej dobra. Nic więcej. Ostatnio z romansów to ta Toradora  mi przypadła do gustu

Wychodzi manga deadman wonderland, polecam jak chcesz poznać dalszą historię, sam planuje zakup.

 

@top

 

Każde anime może się komuś spodobać. Ludziom może się podobać sao. O ile do samego tego faktu nic nie mam, tak mam już coś do czepiania się innych o słabą ocene sao tylko dlatego, że osobie, któa się czepia sao akurat trafiło.. Dla każdego normalnego, wymagającego widza sao nie będzie dobrym anime, osoby oceniająco wysoko sao powinny się z tym pogodzić i nie próbować zamykać się na prawdę i na siłe przekonywać innych jakie to ich ukochane sao jst wspaniale. Owszem, sao moze sie podobać, ale rzadko kiedy dojrzałemu, wymagającemu widzowi z wyrafinowanym gustem. 

 

Podobnie jst z haremówkami. Są ludzie, którzy oglądają tylko haremówki, ale przynajmiej są cichymi widzami i nie przekonują innych do swoich racji. Haremówki mają 2 podstawowe wady - schematyczność, słaba fabula. Dużo osób oglądających haremówki jest w stanie to zaakceptować, ale fani sao są ślepi i nawet chyba nie czytają wad na temat sao, bo nie chcą sobie psuć opinii o ich cudzie ukochanym. 

 

W dzisiejszych czasach jest bardzo mało anime typu steins gate, fma:b, czyli bez wad/prawie bez wad, tak więc widzowie powinni być przygotowani na wytknięcie wad ich wspaniałych tworów i nie powinni zachowywać się jak egocentrycy. Tyle.

XrgAYyk.png

  • Odpowiedzi 92
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

lubisz SAO? musisz mieć 15 lat, mieć mało serii obejrzanych, nie jesteś wymagający, nie jesteś normalny itp. WTF?! Podoba się? spoko. Nie podoba się? też spoko. Kwestia gustu, co zrobić xD^^. Ja nie zamierzam bronić SAO, dla mnie genialne nie było, ale było niezłe. Szanuje odpowiedź innych, opinie. Nie zamierzam też nikogo do niczego przekonywać bo co mi to da? i co mnie to obchodzi szczerze mówiąc, co lubi? :3 ... 1 osoba będzie stała na swoim do końca i walka będzie trwać, inna osoba zacznie myśleć jak ta druga strona a jeszcze inna będzie całkowicie neutralna, będzie stała z boku i będzie patrzeć. Z jeden strony może się to wydać trochę denerwujące ( Ten koleś lubi SAO? tak, to pewnie musi być jakaś gimbaza) 

 

No chyba że jest taka haremówka jak Akame ga Kill (lepiej zrobili to w mandze) czy może Toradora  Co tam jest czego nie znalazłem w innych haremówkach?

Bohater ma dziewczynę itp.

 

 

Czy jestem wymagający? no cóż. Bardzo krytyczny nie jestem co do anime, jednak nie wszystkie obejrzane anime mi się spodobały. Widziałem, zobaczę pewnie jeszcze o wiele lepsze oraz o wiele gorsze anime od SAO :D Jak anime ma dajmy na to 13 lub 25 odc. i dojdę do połowy a widzę że daje radę to oglądam. Jak już w pierwszych mi nie podejdzie w ogóle to sobie odpuszczam i może do niego kiedyś wrócę, lecz do tej pory wstrzymanych mam około 3-4. 

Opublikowano

lubisz SAO? musisz mieć 15 lat, mieć mało serii obejrzanych, nie jesteś wymagający, nie jesteś normalny itp. WTF?! Podoba się? spoko. Nie podoba się? też spoko. Kwestia gustu, co zrobić xD^^. Ja nie zamierzam bronić SAO, dla mnie genialne nie było, ale było niezłe. Szanuje odpowiedź innych, opinie. Nie zamierzam też nikogo do niczego przekonywać bo co mi to da? i co mnie to obchodzi szczerze mówiąc, co lubi? :3 ... 1 osoba będzie stała na swoim do końca i walka będzie trwać, inna osoba zacznie myśleć jak ta druga strona a jeszcze inna będzie całkowicie neutralna, będzie stała z boku i będzie patrzeć. Z jeden strony może się to wydać trochę denerwujące ( Ten koleś lubi SAO? tak, to pewnie musi być jakaś gimbaza) 

 

No chyba że jest taka haremówka jak Akame ga Kill (lepiej zrobili to w mandze) czy może Toradora  Co tam jest czego nie znalazłem w innych haremówkach?

Bohater ma dziewczynę itp.

 

 

Czy jestem wymagający? no cóż. Bardzo krytyczny nie jestem co do anime, jednak nie wszystkie obejrzane anime mi się spodobały. Widziałem, zobaczę pewnie jeszcze o wiele lepsze oraz o wiele gorsze anime od SAO :D Jak anime ma dajmy na to 13 lub 25 odc. i dojdę do połowy a widzę że daje radę to oglądam. Jak już w pierwszych mi nie podejdzie w ogóle to sobie odpuszczam i może do niego kiedyś wrócę, lecz do tej pory wstrzymanych mam około 3-4. 

Tu nie chodzi o samo lubienie SAO, tylko o ocenianie go jako genialne anime. :)

Ja sam z @armoro prowadziłem dyskusję na temat SAO tylko i wyłącznie dla tego, że próbował mi udowodnić, że moja ocena jest niewłaściwa, bo przecież SAO to genialne anime i nie można mu wystawić 5/10. xD

Jedyne do czego chciałem go przekonać to do mojej oceny(żeby ją "uznał" - c*****o to brzmi) i tego, że SAO nie jest genialne/bardzo dobre bo też ma swoje wady. Jest dobrym/bardziej średnim anime, ale nie tak niesamowitym jak on sam pisał. 

Opublikowano
 Dla każdego normalnego, wymagającego widza sao nie będzie dobrym anime, osoby oceniająco wysoko sao powinny się z tym pogodzić i nie próbować zamykać się na prawdę i na siłe przekonywać innych jakie to ich ukochane sao jst wspaniale. Owszem, sao moze sie podobać, ale rzadko kiedy dojrzałemu, wymagającemu widzowi z wyrafinowanym gustem. 

 

Wiesz jak to się nazywa @Kaanashi ? HIPOKRYZJA. Dopierdzielasz się do @armoro , że on twierdzi, iż SAO jest "majstersztykiem" i wg. niego wszyscy, którzy tak nie myślą są "ułomni". Ty zaś twierdzisz, że on jest kolokwialnie mówiąc głupi, bo tak twierdzi, ale zaś ty uważasz, że wszyscy, którym SAO się bardzo podoba, do niedojrzałe bachory ze słabym gustem. Wyczuwam podwójne standardy...

Co do mnie to ja obu sezonom SAO dałem 7/10 i każdy kto się ma zamiar do mojej oceny dopierniczać (czy to za dużo dałem, czy też za mało) życzę dużego, czarnego, tłustego narządza rozrodczego o falistym kształcie pomiędzy pośladki.

 

Btw. ze mnie też niezły hipokryta, bo was wyzywałem, a sam się dałem w tą gównoburze wciągnąć...

106071453484304291456.jpeg

Opublikowano

Dla każdego normalnego, wymagającego widza sao nie będzie dobrym anime, osoby oceniająco wysoko sao powinny się z tym pogodzić i nie próbować zamykać się na prawdę i na siłe przekonywać innych jakie to ich ukochane sao jst wspaniale. Owszem, sao moze sie podobać, ale rzadko kiedy dojrzałemu, wymagającemu widzowi z wyrafinowanym gustem. 

 

 

Bądź tak miły i nie pisz aż takich głupot. Zresztą SAO to nie jest dobre lecz bardzo dobre anime ( zgadza się ze mną stanowcza większość fanów, a nie wiesz kim są i ile mają lat).  Zapewne mało co widziałeś, że tak oceniasz SAO (nie wiesz co to przeciętne/słabe anime), ale oczywiście masz prawo do swojej opinii, a głupoty piszesz dopiero wtedy jak próbujesz wmówić jakoby jakąś prawdą było to, że SAO to nie jest bardzo dobre anime.

 

Jak pisałem każdy może je uważać za jakie chce i to samo tyczy się ciebie i innych.

 

 

 

 

Podobnie jst z haremówkami. Są ludzie, którzy oglądają tylko haremówki, ale przynajmiej są cichymi widzami i nie przekonują innych do swoich racji. Haremówki mają 2 podstawowe wady - schematyczność, słaba fabula. Dużo osób oglądających haremówki jest w stanie to zaakceptować, ale fani sao są ślepi i nawet chyba nie czytają wad na temat sao, bo nie chcą sobie psuć opinii o ich cudzie ukochanym. 

 

 

Haremówki są różne bo sam fakt istnienia haremu (kilka dziewczyn kocha jednego chłopaka) nie świadczy o tym czy anime będzie dobre czy nie. Wszystko zależy od pomysłu na fabułę i wykonania konkretnej produkcji.

 

Jak anime ma dajmy na to 13 lub 25 odc. i dojdę do połowy a widzę że daje radę to oglądam. Jak już w pierwszych mi nie podejdzie w ogóle to sobie odpuszczam i może do niego kiedyś wrócę, lecz do tej pory wstrzymanych mam około 3-4. 

 

Jak ja zaczynam oglądać anime to dopiero jak jest całość i wersja bez cenzury. Wtedy oglądam od początku do końca.

Anime musi być wyjątkowo irytujące lub nudne, żebym nie obejrzał do końca.

 

jest dobrym/bardziej średnim anime, ale nie tak niesamowitym jak on sam pisał. 

Jak pisałem. Jedynie 14 odcinków I sezonu uważam za bardzo dobre. Potem już tak mocno tego SAO nie chwaliłem.

Mimo to nadal prezentuje wyraźnie wyższy poziom niż przeciętne anime.

Opublikowano

Jak anime ma dajmy na to 13 lub 25 odc. i dojdę do połowy a widzę że daje radę to oglądam. Jak już w pierwszych mi nie podejdzie w ogóle to sobie odpuszczam i może do niego kiedyś wrócę, lecz do tej pory wstrzymanych mam około 3-4. 

Anime musi być wyjątkowo irytujące lub nudne, żebym nie obejrzał do końca.

U mnie jest tak samo. Bardzo rzadko porzucam jakiekolwiek anime. Jeśli widzę dla niego "nadzieję", to, że może mi się jeszcze coś w nim spodobać, to oglądam do końca. Przez te wszystkie serie, które obejrzałem porzuciłem chyba 7, lub 8 anime, w tym zastanawiam się, czy Toradora! nie będzie kolejna. :/

 

Opublikowano

Bądź tak miły i nie pisz aż takich głupot. Zresztą SAO to nie jest dobre lecz bardzo dobre anime ( zgadza się ze mną stanowcza większość fanów, a nie wiesz kim są i ile mają lat).  Zapewne mało co widziałeś, że tak oceniasz SAO (nie wiesz co to przeciętne/słabe anime), ale oczywiście masz prawo do swojej opinii, a głupoty piszesz dopiero wtedy jak próbujesz wmówić jakoby jakąś prawdą było to, że SAO to nie jest bardzo dobre anime.

 

Jak pisałem każdy może je uważać za jakie chce i to samo tyczy się ciebie i innych.

 

 

Haremówki są różne bo sam fakt istnienia haremu (kilka dziewczyn kocha jednego chłopaka) nie świadczy o tym czy anime będzie dobre czy nie. Wszystko zależy od pomysłu na fabułę i wykonania konkretnej produkcji.

 

 

Jak ja zaczynam oglądać anime to dopiero jak jest całość i wersja bez cenzury. Wtedy oglądam od początku do końca.

Anime musi być wyjątkowo irytujące lub nudne, żebym nie obejrzał do końca.

 

Jak pisałem. Jedynie 14 odcinków I sezonu uważam za bardzo dobre. Potem już tak mocno tego SAO nie chwaliłem.

Mimo to nadal prezentuje wyraźnie wyższy poziom niż przeciętne anime.

Póki nie zapytasz się każdej osoby w polsce, która oglądała sao co o nim sądzi - nie masz prawa uważać jak wiekszosc postrzega ten tytul. Ja swoje wady juz wymienilem, moim zdaniem wiekszosc uważa podobnie.

 

Nie mozesz stwierdzic, ze sao jest bardzo dobrym anime, bo ocena jest subiektywna, a stwierdzenie obiektywne.

XrgAYyk.png

Opublikowano

 

 

 Przez te wszystkie serie, które obejrzałem porzuciłem chyba 7, lub 8 anime, w tym zastanawiam się, czy Toradora! nie będzie kolejna. :/

 

 

Zależy jak bardzo nie lubisz romansów i komedii.

Opublikowano

Fajnie że myślimy podobnie. Nie jestem sam xD

 

Toradora ma do to tego że nawet jak to gdzieś usłyszałem po openingu można się dowiedzieć jak się anime skończy i coś w tym jest xD ale mimo tego potrafi zachwycić. Romans z początku praktycznie do samego końca MEGA! poplątany, można się pogubić, to można by uznać za minus, zresztą jak kto woli. Chociaż dużo rzeczy czemu tak jest a nie inaczej i czemu zrobione w taki a nie inny sposób w jakiś tam sposób zostało wyjaśnione + trzeba się samemu domyślić o co biega itp. ale to raczej takie trudne nie jest, także prędzej bym powiedział wada stała się tym samym zaletą xD Pod koniec SUPER ale to zakończenie przydałoby się nieco bardziej rozbudowane, dłuższe. Romans z tego wyszedł całkiem fajny ale zależy też co kto lubi. W porównaniu do tych co już kiedyś skończyłem Toradore  mogę spokojnie zaliczyć to mojej TOP listy.

SPOILER! dlaczego się można pogubić, dlaczego jest poplątany jak to wcześniej już napisałem

Jedna osoba kocha kogoś, ta druga  osoba która kocha,  kocha też tą pierwszą lecz ta pierwsza o tym nie wie że ją ktoś kocha, zaś ta druga tak. Trzecia osoba kocha czwartą, gdzie czwarta kocha piątą. Piąta odrzuca czwartą i tak dalej, tak dalej... Ale Ci bohaterowie niezdecydowani. Momentami się zastanawiałem czy "Kocham Cię" ma w ogóle jakiekolwiek znaczenie? xD.. Pod koniec wszystko się wyjaśnia.  

 Komedia fajna.  Momentami też jakiś dramacik się pojawił, można było się wzruszyć. 

 

Tytuł anime - Toradora. Jakby to rozłożyć to "Tora" - tygrys zaś "Dora" hmm, sam nie wiem....czyżby smok?  xD Kto ogląda anime ten wie o co biega. 

 
 
Anime obejrzałem w jakieś 3 dni. Też tak macie że czym prędzej skończycie, tym mniej pamiętacie z tego? :D
Opublikowano

 

 

Toradora ma do to tego że nawet jak to gdzieś usłyszałem po openingu można się dowiedzieć jak się anime skończy 

 

Taiga jest główną bohaterką i jeśli kogoś wybierze główny bohater to właśnie ją.

Prawie się nie zdarza, żeby wybrana została inna dziewczyna niż ta, która najbardziej się wyróżnia.

Minori i Ami stały lekko z boku.

 

 

 

 

Anime obejrzałem w jakieś 3 dni. Też tak macie że czym prędzej skończycie, tym mniej pamiętacie z tego? :D

 

 

A ja tak oglądam praktycznie wszystkie anime, które mają około 20 odcinków.

 

To znaczy średnio po 8 odcinków dziennie. Dlatego jak zaczynam oglądać to do końca w krótkim czasie.

Opublikowano

Zależy jak bardzo nie lubisz romansów i komedii.

Do romansów i komedii nic nie mam - raz na jakiś czas z chęcią oglądam, ale jakoś Toradora mi nie podchodzi, zresztą... Zobaczy się, jak do 10 epka nic mnie nie ruszy to porzucę.

 

Też tak macie że czym prędzej skończycie, tym mniej pamiętacie z tego? :D

Nie zawsze, zależy też od tego, czy anime miało skomplikowaną/poplątaną fabułę, czy też nie. Przykładowo FMA:B pochłonąłem w 2,5 dnia, a pamiętałem je bardzo dokładnie przez dłuższy czas. Teraz też w sumie dość dobrze je kojarzę, chociaż minęło dość sporo czasu od ostatniego rewatcha(było to z pół roku temu, może troszkę więcej - jestem słaby w określaniu, kiedy oglądałem dane anime :P). Zresztą jestem przyzwyczajony do pochłaniania nawet całych 24/25 odcinkowych serii w jeden dzień. :ninja:  Dawniej robiłem tak dość często, teraz nie mam na to zbytnio czasu - aktualnie mój max to taka 12-13 odcinkowa seria.

Opublikowano

zresztą jestem przyzwyczajony do pochłaniania nawet całych 24/25 odcinkowych serii w jeden dzień. :ninja:  Dawniej robiłem tak dość często, teraz nie mam na to zbytnio czasu - aktualnie mój max to taka 12-13 odcinkowa seria.

To praktycznie niemożliwe. Kiedyś (wiele lat temu) obejrzałem w ciągu doby 17 odcinków, ale to już było przegięcie.

Nawet 8 odcinków dziennie to dużo.

 

Jak odcinek trwa 25 minut to i tak często go oglądam 40 minut bo lubię sobie przewijać lepsze sceny (do tego celu kupiłem pilot komputerowy). 

 

Zresztą prawie nigdy nie omijam OP i ED. Jak są naprawdę ładne to ich wielokrotne oglądanie jest przyjemnością i dobrze wpływa na klimat anime.

Opublikowano

To praktycznie niemożliwe. Kiedyś (wiele lat temu) obejrzałem w ciągu doby 17 odcinków, ale to już było przegięcie.

Nawet 8 odcinków dziennie to dużo.

 

Jak odcinek trwa 25 minut to i tak często go oglądam 40 minut bo lubię sobie przewijać lepsze sceny (do tego celu kupiłem pilot komputerowy). 

 

Zresztą prawie nigdy nie omijam OP i ED. Jak są naprawdę ładne to ich wielokrotne oglądanie jest przyjemnością i dobrze wpływa na klimat anime.

Ja natomiast bardzo często mijam op. Oglądam tylko np. 3 razy, a potem juz chce normalne odcinki. Piszesz, że to praktycznie niemozliwe, znowu wyskakujesz ze swoim egocentryzmem. To co jst dla ciebie dobre niekoniecznie musi byc dobre dla innego. Ja obejrzalem calą toradora w 1 dzien i nie masz prawa mi mówić, że to niemożliwe. Nie masz prawa też mowic, ze to duzo, bo to moze byc duzo tylko dla osob dla ktorych jest to dużo.

XrgAYyk.png

Opublikowano

To praktycznie niemożliwe. Kiedyś (wiele lat temu) obejrzałem w ciągu doby 17 odcinków, ale to już było przegięcie.

Nawet 8 odcinków dziennie to dużo.

Jest to możliwe, jednak te 24-25 to jest totalne, nieprzekraczalne maksimum - w moim wypadku. Kiedy mnie dana seria naprawdę wciągnie to potrafię to zrobić, nie jest dla mnie to jakoś bardzo wymagające, lub też męczące. Jednak tak jak pisałem wcześniej, teraz nie mam czasu na takie "maratony". Aktualnie najczęściej oglądam z 7-8 odcinków dziennie, ewt. w weekendy/wolne walnę sobie całą 12-13 odcinkową serię na raz.

 

Jak odcinek trwa 25 minut to i tak często go oglądam 40 minut bo lubię sobie przewijać lepsze sceny (do tego celu kupiłem pilot komputerowy). 

Ja często wracam już po całym skończeniu anime, np. parę dni/tygodni/miesięcy później.

 

Zresztą prawie nigdy nie omijam OP i ED. Jak są naprawdę ładne to ich wielokrotne oglądanie jest przyjemnością i dobrze wpływa na klimat anime.

Ja najczęściej oglądnę raz/dwa, a potem przewijam za każdym kolejnym odcinkiem. Jak mi się podobał to szukam na youtube i dodaję do zakładek, lub też playlisty na YT. 

Ja nie odczuwam większej potrzeby, żeby oglądać kilkukrotnie za każdym kolejnym odcinkiem tego samego op i ed. :P
Opublikowano

@armoro

 

13 odc. seria (jakby liczyć 25 min) to trochę ponad 5 godzin. 24/25 seria w 1 dzień to jest możliwe :D Tylko już przy tych 7-8 odc. się nie chce dalej oglądać. Lubię sobie też czasami zostawić na później a nie wszystko na raz, no chyba że anime naprawdę mocno wciągnie.

 

Mój max w 1 dzień? nie pamiętam ale coś koło 5-7, ostatecznie 8. 

 

Ja czasami przewijam, czasami nie. Dla przykładu 2 OP w Toradorze nie przewijałem. Podobał mi się, ale w większości przypadków omijam OP/ED bo tracę czas. OP/ED jak już znam, lubię to mogę sobie później w każdej chwili włączyć :) No chyba że mi się w ogóle nie podoba to od razu przewijam, bez zastanowienia xD

Lubię też czasami przypomnieć sobie te najlepsze sceny/momenty z anime. Pamiętam jak 1 soundtrack z Angel Beats słuchałem z 3-4h a teraz? ..  max 2 razy. Później przerwa i znowu. Wszystko się z czasem nudzi. Wiadomo że za 1 razem najlepiej jest. Najwięcej emocji :3

Opublikowano

Najlepsze zakończenia to te, które nie podają wszystkiego na tacy, musisz sobie dopowiedzieć historię dalej.

 

@@Facecheck

 

Dobrej muzyki słcuhasz, Two Steps from Hell terrmos.gif

 

@OT

 

Mój rekord do około 35 odcinków w jeden dzień, ale to rok temu. Teraz może z 5 na dzień, a w weekend z dwa, cztery odcinki.

Opublikowano

Ja obejrzalem calą toradora w 1 dzien i nie masz prawa mi mówić, że to niemożliwe. Nie masz prawa też mowic, ze to duzo, bo to moze byc duzo tylko dla osob dla ktorych jest to dużo.

To po prostu dziwaczne. Po co tak się męczyć.

Chociaż jak odcinek oglądasz 20 minut....

Jednak takie coś to żadna przyjemność z oglądania.

 

 

 

Jest to możliwe, jednak te 24-25 to jest totalne, nieprzekraczalne maksimum - w moim wypadku. Kiedy mnie dana seria naprawdę wciągnie to potrafię to zrobić, nie jest dla mnie to jakoś bardzo wymagające, lub też męczące. Jednak tak jak pisałem wcześniej, teraz nie mam czasu na takie "maratony". Aktualnie najczęściej oglądam z 7-8 odcinków dziennie, ewt. w weekendy/wolne walnę sobie całą 12-13 odcinkową serię na raz.

 

Jak mnie anime wciągają to serie 26 odcinkowe oglądam w ciągu 3 dni (zakładając że mam całe wolne). Na przykład tak było w przypadku Shin Sekai Yori.

Ale takie oglądanie anime ma więcej wad niż zalet i nie mówię tylko o zmęczeniu (psuciu sobie zdrowia) lecz również o niepełnym zrozumieniu fabuły. Oglądając w takim tempie nie masz czasu na przeanalizowanie odcinka, który oglądałeś bo już oglądasz następny.

 

 

 

Ja często wracam już po całym skończeniu anime, np. parę dni/tygodni/miesięcy później.

 

 

Kiedyś nawet tak chwilami robiłem, ale jednak obecnie wolę ponownie przejrzeć dany odcinek niż po obejrzeniu całości oglądać.

 

 

 

 

Ja najczęściej oglądnę raz/dwa, a potem przewijam za każdym kolejnym odcinkiem. Jak mi się podobał to szukam na youtube i dodaję do zakładek, lub też playlisty na YT. 

Ja nie odczuwam większej potrzeby, żeby oglądać kilkukrotnie za każdym kolejnym odcinkiem tego samego op i ed. :P

 

Na takim syfie jak youtube czy w ogóle online to anime nie oglądam i to samo tyczy się OP/ED. Dla mnie musi być wysoka jakość, czyli żadnych wad obrazu (kompresja) i dźwięku. Dlatego właśnie jak ładny OP (piosenka musi mi się spodobać bo jest najważniejsza) to oglądanie go wiele razy w wysokiej jakości jest nadal przyjemne. Są anime, w których OP jest największą ich zaletą. Oglądałeś Tears to Tiara? Anime jest praktycznie gniotem, a OP jest bliski arcydzieła.

Najlepszy element tamtego anime.

 

Przykładowo genialny OP jest w Nisemonogatari. Są aż 3 OP w tym anime, ale wszystkie świetne.

 

 

@armoro

 

13 odc. seria (jakby liczyć 25 min) to trochę ponad 5 godzin. 24/25 seria w 1 dzień to jest możliwe 

 

 

Cały czas siedząc i oglądając? To i tak minimum te 7 godzin.

 

Kiedyś zdarzało mi się obejrzeć takie serie w jeden dzień, ale lepiej się nie wygłupiać bo po pewnym czasie stwierdziłem, że takie oglądanie zbyt męczy, a zarazem psuje klimat. Po prostu jesteś zbyt zmęczony żeby mieć odpowiednią przyjemność z oglądania anime.

 

 

Dla przykładu 2 OP w Toradorze nie przewijałem. Podobał mi się, ale w większości przypadków omijam OP/ED bo tracę czas. OP/ED jak już znam, lubię to mogę sobie później w każdej chwili włączyć 

 

 

 

OP w Toradorze był również rewelacyjny, więc go nie przewijałem. Zresztą pierwszy OP także bardzo dobry.

Jak pisałem wcześniej. Dopóki anime mi się podoba, a OP ma ładną piosenkę to raczej go nie przewijam.

Nie ma żadnego sensu w taki sposób przyśpieszać oglądania anime.

 

Shrapner44, w 23 Lut 2015 - 22:34, powiedział:

 

 

Najlepsze zakończenia to te, które nie podają wszystkiego na tacy, musisz sobie dopowiedzieć historię dalej.

 

 

Z tym się w żadnym razie nie zgodzę. Celowy brak wyjaśnień to jedna z większych wad anime.

Opublikowano

To po prostu dziwaczne. Po co tak się męczyć.

Chociaż jak odcinek oglądasz 20 minut....

Jednak takie coś to żadna przyjemność z oglądania.

Jak pisałem, ja się tak nie męczę, jeśli anime mnie naprawdę interesuje, ciekawi.

Dla mnie jest to przyjemne. :)

 

Jak mnie anime wciągają to serie 26 odcinkowe oglądam w ciągu 3 dni (zakładając że mam całe wolne). Na przykład tak było w przypadku Shin Sekai Yori.

Ale takie oglądanie anime ma więcej wad niż zalet i nie mówię tylko o zmęczeniu (psuciu sobie zdrowia) lecz również o niepełnym zrozumieniu fabuły. Oglądając w takim tempie nie masz czasu na przeanalizowanie odcinka, który oglądałeś bo już oglądasz następny.

Nie jest to dla mnie jakoś strasznie męczące, oczywiście jeśli robisz sobie jakieś przerwy, chociażby na 10min., żeby odpocząć choć odrobinę. Dlatego oglądałem tak w większości "proste" serie, shouneny, a nie jakieś psychologiczne. W przypadku shounena, które w 90% mają bardzo prostą fabułę to jest to wystarczająco.

 

 

Kiedyś nawet tak chwilami robiłem, ale jednak obecnie wolę ponownie przejrzeć dany odcinek niż po obejrzeniu całości oglądać.

Ja czasem po prostu sobie wracam w danym anime do sytuacji, które mi się podobały, ale robię to dość rzadko.

 

 

Na takim syfie jak youtube czy w ogóle online to anime nie oglądam i to samo tyczy się OP/ED. Dla mnie musi być wysoka jakość, czyli żadnych wad obrazu (kompresja) i dźwięku. Dlatego właśnie jak ładny OP (piosenka musi mi się spodobać bo jest najważniejsza) to oglądanie go wiele razy w wysokiej jakości jest nadal przyjemne.

Tak, wiem, słyszałem o tym 10 razy na PW.

 

Są anime, w których OP jest największą ich zaletą. Oglądałeś Tears to Tiara? Anime jest praktycznie gniotem, a OP jest bliski arcydzieła.

Najlepszy element tamtego anime.

Wiem, o tym.

 

Oglądałeś Tears to Tiara? Anime jest praktycznie gniotem, a OP jest bliski arcydzieła.

Najlepszy element tamtego anime.

Tytuł kojarzę, zastanawiałem się kiedyś, czy go nie oglądnąć, ale kumpel powiedział, że gówno, więc zrezygnowałem. :p

 

Przykładowo genialny OP jest w Nisemonogatari. Są aż 3 OP w tym anime, ale wszystkie świetne.

Zgadzam się, wszystkie są bardzo dobre.

 

Cały czas siedząc i oglądając? To i tak minimum te 7 godzin.

To nie jest jakaś strasznie dużo(dla mnie).

 

Kiedyś zdarzało mi się obejrzeć takie serie w jeden dzień, ale lepiej się nie wygłupiać bo po pewnym czasie stwierdziłem, że takie oglądanie zbyt męczy, a zarazem psuje klimat. Po prostu jesteś zbyt zmęczony żeby mieć odpowiednią przyjemność z oglądania anime.

To, że Ty jesteś zmęczony to nie znaczy, że wszyscy są. :)

Opublikowano

To po prostu dziwaczne. Po co tak się męczyć.

Chociaż jak odcinek oglądasz 20 minut....

Jednak takie coś to żadna przyjemność z oglądania.

 

 

Jak mnie anime wciągają to serie 26 odcinkowe oglądam w ciągu 3 dni (zakładając że mam całe wolne). Na przykład tak było w przypadku Shin Sekai Yori.

Ale takie oglądanie anime ma więcej wad niż zalet i nie mówię tylko o zmęczeniu (psuciu sobie zdrowia) lecz również o niepełnym zrozumieniu fabuły. Oglądając w takim tempie nie masz czasu na przeanalizowanie odcinka, który oglądałeś bo już oglądasz następny.

 

 

Kiedyś nawet tak chwilami robiłem, ale jednak obecnie wolę ponownie przejrzeć dany odcinek niż po obejrzeniu całości oglądać.

 

 

Na takim syfie jak youtube czy w ogóle online to anime nie oglądam i to samo tyczy się OP/ED. Dla mnie musi być wysoka jakość, czyli żadnych wad obrazu (kompresja) i dźwięku. Dlatego właśnie jak ładny OP (piosenka musi mi się spodobać bo jest najważniejsza) to oglądanie go wiele razy w wysokiej jakości jest nadal przyjemne. Są anime, w których OP jest największą ich zaletą. Oglądałeś Tears to Tiara? Anime jest praktycznie gniotem, a OP jest bliski arcydzieła.

Najlepszy element tamtego anime.

 

Przykładowo genialny OP jest w Nisemonogatari. Są aż 3 OP w tym anime, ale wszystkie świetne.

 

 

 

 

Cały czas siedząc i oglądając? To i tak minimum te 7 godzin.

 

Kiedyś zdarzało mi się obejrzeć takie serie w jeden dzień, ale lepiej się nie wygłupiać bo po pewnym czasie stwierdziłem, że takie oglądanie zbyt męczy, a zarazem psuje klimat. Po prostu jesteś zbyt zmęczony żeby mieć odpowiednią przyjemność z oglądania anime.

 

 

 

 

OP w Toradorze był również rewelacyjny, więc go nie przewijałem. Zresztą pierwszy OP także bardzo dobry.

Jak pisałem wcześniej. Dopóki anime mi się podoba, a OP ma ładną piosenkę to raczej go nie przewijam.

Nie ma żadnego sensu w taki sposób przyśpieszać oglądania anime.

 

 

Z tym się w żadnym razie nie zgodzę. Celowy brak wyjaśnień to jedna z większych wad anime.

Kiedy ty  zrozumiesz, że świat nie wyglada tylko tak jak ty go k***a widzisz. To, ze tobie sie cos nie podoba nie znaczy, ze innym sie nie podoba.. Jestes Egocentrykiem. Ja sie nie meczylem przy siedzeniu 8 godzin przy telefonie/komputerze. Zrozum to. Nie potrzebuje też czasu na analize odcinka, robie to na bieżąco. Jak czuje, że czegos nie rozumiem lub chce o czyms pomyslec to zatrzymuje anime i czekam aż sobie to w glowie ułożę.

To po prostu dziwaczne. Po co tak się męczyć.

Chociaż jak odcinek oglądasz 20 minut....

Jednak takie coś to żadna przyjemność z oglądania.

 

 

Jak mnie anime wciągają to serie 26 odcinkowe oglądam w ciągu 3 dni (zakładając że mam całe wolne). Na przykład tak było w przypadku Shin Sekai Yori.

Ale takie oglądanie anime ma więcej wad niż zalet i nie mówię tylko o zmęczeniu (psuciu sobie zdrowia) lecz również o niepełnym zrozumieniu fabuły. Oglądając w takim tempie nie masz czasu na przeanalizowanie odcinka, który oglądałeś bo już oglądasz następny.

 

 

Kiedyś nawet tak chwilami robiłem, ale jednak obecnie wolę ponownie przejrzeć dany odcinek niż po obejrzeniu całości oglądać.

 

 

Na takim syfie jak youtube czy w ogóle online to anime nie oglądam i to samo tyczy się OP/ED. Dla mnie musi być wysoka jakość, czyli żadnych wad obrazu (kompresja) i dźwięku. Dlatego właśnie jak ładny OP (piosenka musi mi się spodobać bo jest najważniejsza) to oglądanie go wiele razy w wysokiej jakości jest nadal przyjemne. Są anime, w których OP jest największą ich zaletą. Oglądałeś Tears to Tiara? Anime jest praktycznie gniotem, a OP jest bliski arcydzieła.

Najlepszy element tamtego anime.

 

Przykładowo genialny OP jest w Nisemonogatari. Są aż 3 OP w tym anime, ale wszystkie świetne.

 

 

 

 

Cały czas siedząc i oglądając? To i tak minimum te 7 godzin.

 

Kiedyś zdarzało mi się obejrzeć takie serie w jeden dzień, ale lepiej się nie wygłupiać bo po pewnym czasie stwierdziłem, że takie oglądanie zbyt męczy, a zarazem psuje klimat. Po prostu jesteś zbyt zmęczony żeby mieć odpowiednią przyjemność z oglądania anime.

 

 

 

 

OP w Toradorze był również rewelacyjny, więc go nie przewijałem. Zresztą pierwszy OP także bardzo dobry.

Jak pisałem wcześniej. Dopóki anime mi się podoba, a OP ma ładną piosenkę to raczej go nie przewijam.

Nie ma żadnego sensu w taki sposób przyśpieszać oglądania anime.

 

 

Z tym się w żadnym razie nie zgodzę. Celowy brak wyjaśnień to jedna z większych wad anime.

Zacząłem sobie pobierac odcinki anime. Powiem tak, jakość jest lepsza, ale bardzo małe są różnice. Rozumiem ludzi, którzy oglądają online.

XrgAYyk.png

Opublikowano

Zacząłem sobie pobierac odcinki anime. Powiem tak, jakość jest lepsza, ale bardzo małe są różnice. Rozumiem ludzi, którzy oglądają online.

@Kaanashi

Zależy jak dostępna seria jest w wersji online, te mniej znane zawsze są w 480p albo niżej. Rozdzielczość, kompresja i kodeki, wszystko ma znaczenie podczas pobierania odcinków. Nie ma to różnicy jeśli oglądamy takie SnK albo Fate no chyba że w grę wchodzi wyższa rozdziałka to wtedy zostają tylko torrenty.

 

Swoją drogą to ładnie się tu przekrzykujecie xD

417711489342956987022.png

Opublikowano

@Kaanashi

Zależy jak dostępna seria jest w wersji online, te mniej znane zawsze są w 480p albo niżej. Rozdzielczość, kompresja i kodeki, wszystko ma znaczenie podczas pobierania odcinków. Nie ma to różnicy jeśli oglądamy takie SnK albo Fate no chyba że w grę wchodzi wyższa rozdziałka to wtedy zostają tylko torrenty.

 

Swoją drogą to ładnie się tu przekrzykujecie xD

Powiem tak. Aldnoah Zero na googlowym playerze w HD (mam monitor 14:9, wiec nie widze roznicy i tak miedzy HD, a Full HD) jest MINIMLNIE gorszy od tego pobranego pod względem jakosci. Ale i tak jstem za pobieraniem, bo player lepszy, bo neta nie trzeba, bo nic nei zacina, bo odcinek zawsze znajde do pobrania itp.

 

a tak btw., jest jakis sposób, szybszy na wgrywanie napisow do odcinka aniżeli zmiana nazwy odcinka na nazwe pliku z napisami? O ile wgranie tym sposobem napisów do jednego odcinka jest szybkie, tak przy np. 24 odcinkowej serii 24 razy musialbym skopiować i wkleić, co zajeloby juz trochę czasu.

XrgAYyk.png

Opublikowano

Dla mnie anime to reklama pierwowzoru czyli gry,mangi,nowelki czy innego dzieła literackiego,artystycznego . W większości anime mamy jakieś zakończenie złożone na szybko lecz historia trwa dalej w mandze ( nie będę cały czas wspominał o innych dziełach ) .Bywa także , że historia urywa się i nie mamy zakończenia ( brak funduszy bądź inne przyczyny )  Czasami nie zadowalają mnie zakończenia w anime , więc szukam danego tytułu pod inną postacią. Za przykład można podać anime Berserk gdzie kończyło się one pozostawiając wiele pytań , są one wyjaśnione w mandze ( oczywiście nie wszystkie bo manga nie jest zakończona ) . Lubię klimat w starych seriach poniżej 2000 roku . Kreska jest konkretna i nie przesłodzona , a niektóre sceny mimo kulejącej animacji są lepsze od nowoczesnej animacji ( przynajmniej dla mnie ) . Dobra odbiegam trochę od tematu ;) .


 


rmoiyq.png

 

 

Opublikowano

Powiem tak. Aldnoah Zero na googlowym playerze w HD (mam monitor 14:9, wiec nie widze roznicy i tak miedzy HD, a Full HD) jest MINIMLNIE gorszy od tego pobranego pod względem jakosci. Ale i tak jstem za pobieraniem, bo player lepszy, bo neta nie trzeba, bo nic nei zacina, bo odcinek zawsze znajde do pobrania itp.

 

a tak btw., jest jakis sposób, szybszy na wgrywanie napisow do odcinka aniżeli zmiana nazwy odcinka na nazwe pliku z napisami? O ile wgranie tym sposobem napisów do jednego odcinka jest szybkie, tak przy np. 24 odcinkowej serii 24 razy musialbym skopiować i wkleić, co zajeloby juz trochę czasu.

Co do napisów to możesz mieć je posortowane gdzieś żeby były pod ręką, włączasz odcinek i przenosisz odpowiednie napisy na playera.

Jeśli używasz MPC-HC to na dole pod linią czasu, w miejscu gdzie jest napisane "Playing" powinna ci wyskoczyć informacja czy pomyślnie wczytano napisy.

GuLh5Av.png

417711489342956987022.png

Opublikowano

Ja zawsze oglądałem i oglądam nadal online. Do tej pory pobrałem z 3-4 serie. Wcześniej jak miałem słabszy internet to obejrzenie anime / ściągnięcie o godzinie +20 było koszmarem. Najlepiej się oglądało z rana do południa. 

 

Jak oglądam anime online jakoś mi bardzo nie zależy na tym czy anime ma rozdzielczość 480p czy full HD. Przyzwyczaiłem się już do tego - do tych słabszych xD

 

Napisy jak pobieram to tylko z animesub a później odpalam w Media Player Classic :)

Opublikowano

Ja sie nie meczylem przy siedzeniu 8 godzin przy telefonie/komputerze. Zrozum to. Nie potrzebuje też czasu na analize odcinka, robie to na bieżąco. Jak czuje, że czegos nie rozumiem lub chce o czyms pomyslec to zatrzymuje anime i czekam aż sobie to w glowie ułożę.

 

Jeśli oglądasz same lekkie i proste serie to faktycznie nie ma tam wiele co analizować, a zarazem ich oglądanie jest inne.

Przykładowo takie D-Gray Man ma ponad 100 odcinków, ale ogląda się je bardzo szybko (w ogóle tasiemce ogląda się najszybciej i najłatwiej).

 

Zresztą 8 godzin to błyskawiczne oglądanie serii około 14-15 odcinkowej.

 

 

 

Zacząłem sobie pobierac odcinki anime. Powiem tak, jakość jest lepsza, ale bardzo małe są różnice. Rozumiem ludzi, którzy oglądają online.

Różnice są bardzo duże. Zamieść kilka kadrów (oryginalna i ta sama rozdzielczość) żeby udowodnić to co piszesz.

 

Poza tym wiesz co to są wersje Blu-Ray (BD)? Wtedy jest dopiero najwyższa jakość obrazu, dźwięku i brak cenzury.

 

Ja osobiście nie po to mam głośniki za 1k i duży telewizor full hd, żeby oglądać anime w byle jakiej jakości.

 

 

 

Zależy jak dostępna seria jest w wersji online, te mniej znane zawsze są w 480p albo niżej. Rozdzielczość, kompresja i kodeki, wszystko ma znaczenie podczas pobierania odcinków. Nie ma to różnicy jeśli oglądamy takie SnK albo Fate no chyba że w grę wchodzi wyższa rozdziałka to wtedy zostają tylko torrenty.

 

 

 

Nawet online 720p to byle co w porównaniu z porządnymi wersjami (nie tylko obraz się liczy, ale również dźwięk). Proponuję zapisać na dysk taki odcinek online i sprawdzić jego pojemność.

 

 

 

a tak btw., jest jakis sposób, szybszy na wgrywanie napisow do odcinka aniżeli zmiana nazwy odcinka na nazwe pliku z napisami? O ile wgranie tym sposobem napisów do jednego odcinka jest szybkie, tak przy np. 24 odcinkowej serii 24 razy musialbym skopiować i wkleić, co zajeloby juz trochę czasu.

 

10-15 minut to dużo?

Wystarczy, że napisy mają tą samą nazwę co dany odcinek, a jak nie pasują pod względem czasówki to wystarczy wykonać synchro za pomocą aegisub.

Ja oglądając zawsze wersje BD muszę często wykonywać synchro (bo na ansi zazwyczaj nie ma) co zajmuje najczęściej kilka/kilkanaście sekund, jeśli chodzi o dany odcinek.

 

Do napisów używaj Direct Vob Sub (razem z kodekami k-lite).

 

 

 

Dla mnie anime to reklama pierwowzoru czyli gry,mangi,nowelki czy innego dzieła literackiego,artystycznego . 

 

 

 

Niestety reklamówek jest zbyt wiele. Jednak są również produkcje oryginalne (nie adaptacje) i dokończone fabularnie.

 

 

 

W większości anime mamy jakieś zakończenie złożone na szybko lecz historia trwa dalej w mandze ( nie będę cały czas wspominał o innych dziełach ) .Bywa także , że historia urywa się i nie mamy zakończenia ( brak funduszy bądź inne przyczyny )  Czasami nie zadowalają mnie zakończenia w anime , więc szukam danego tytułu pod inną postacią.  .

 

 

Nie wiem czy w większości, ale lepsze jakieś zakończenie niż całkowity jego brak (nie licząc sytuacji, gdy zapowiedziany jest kolejny sezon).

 

 

przykład można podać anime Berserk gdzie kończyło się one pozostawiając wiele pytań , są one wyjaśnione w mandze ( oczywiście nie wszystkie bo manga nie jest zakończona ) . Lubię klimat w starych seriach poniżej 2000 roku . Kreska jest konkretna i nie przesłodzona , a niektóre sceny mimo kulejącej animacji są lepsze od nowoczesnej animacji ( przynajmniej dla mnie ) . 

 

 

Oglądałeś filmy kinowe Berserk? Wyraźnie lepsze niż seria TV (chociaż przegięli z tą słabą animacją 3D) i pociągnięte fabularnie trochę dalej.

 

 

 Przyzwyczaiłem się już do tego - do tych słabszych xD

 

Tylko, że czym wyższej jakości anime tym większa strata, jeśli jakość źródła jest przeciętna.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...