Jaka fajna kasa? Po pierwsze nie będziesz pracował 40h tygodniowo. Może być tak, że będziesz w pracy 3 dni w tygodniu, ale do dyspozycji firmy cały tydzień. Po drugie dojdą jeszcze różne koszty, nie licz na darmowe mieszkanie, najczęściej pobierany jest jakiś ryczałt. Po trzecie mieszkanie na kupie z różnymi dziwnymi ludźmi to tragedia. W efekcie wyjdziesz na czysto mniej niż pracując w Biedronce.
Podnieś kwalifikacje, a przede wszystkim zacznij się uczyć języka na litość boską. I wypad do normalnego kraju na kilka lat bo na takich wyjazdach do Niemiec stracisz zdrowie co najwyżej, tych parę zarobionych groszy się rozejdzie i ani się obejrzysz, a będziesz wrakiem człowieka bez perspektyw. Może trochę radykalnie piszę, ale potraktuj to jako przestrogę od kogoś kto trochę wie o takich sprawach i z różnych opowieści i z własnych doświadczeń (8 lat w UK).
Najlepiej pogadaj z kimś kto też chce jechać i razem coś wykombinujecie. Ja naprawdę zachęcam do UK, mają na potęgę braków w ludziach teraz, w każdej branży kryzys praktycznie. Każdy kto coś potrafi (np. piekarz, kierowca, operator wózka w magazynie) może liczyć na 14-15 funtów na godzinę. Podatku nie płacisz bo w UK jest bardzo wysoka kwota wolna. A do tego leci ci brytyjski staż emerytalny. Poza tym życie na Wyspach jest inne niż w kontynentalnej Europie, inni ludzie, inna kultura, inne sklepy, inne urzędy, inna policja, inne wszystko. Jest co zwiedzać też. Ciekawe, rozwijające doświadczenie życiowe.
Ja wiem, że i tak pojedziesz do Niemiec, ale musiałem swoje napisać. Grunt, że masz chęć do pracy, to też ważne.