Minął tydzień od zapowiedzi na Blizzconie, nowego dodatku do WoWa Warlords Of Draenor. I jak zwykle, jedni nerdgasmują, a drudzy hejtują. Podsumujmy.
Plusy.
1: Historia kontynuuje tak jakby, wątek z patcha 5.4.
2: Przed patchem 6.1. Nie będzie można używać fly mountów. Przyczyna taka sama jak w Pandarii, Blizzard chce by gracze, odkrywali nowy kontynent.
3: Statystyki typu hit ratting zostaną usunięte i zastąpione czymś innym.
4: Pomimo pogłosek, że dodatek w którym będziemy mogli wbić 100 poziom ma być ostatnim. Blizzard temu zaprzecza, sugerując że jest jeszcze wiele rzeczy do odkrycia. N'Zoth? Nazjatar? Zobaczymy.
5: Propsy dla Blizzarda za pomysł z garnizonami! Ludzie tak narzekali na brak guild housów lub coś, to teraz dostaną. No po części, bo garnizon jest przeznaczony dla jednego gracza ogólnie, ale będzie możliwe robić raidy 40 osobowe i zapraszać do naszego garnizonu.
6: Końcu historia Draenei zostanie rozszerzona. No fakt faktem, w Cataclysmie było już coś.
7: Nowe modele postaci, wyglądają znakomicie! Jednak nie wiadomo, czy Blood Elfy i Draenei doczekają się nowych modeli w tym dodatku. Blizzard też zaznaczył, że nie wiedzą czy nowe modele wejdą wraz z startem WoD, czy w którymś patchu.
Minusy.
1: Kontrowersje wokół Trial Of The Gladiator. Ludzie grający areny będą teraz zmuszeni, grindować ratting by utrzymać się w czołówce.
2: Kontrowersje wokół raidów. Gildie raidujące w 10 manach zaczynają się rozpadać, a inne zaczynają rekrutacje na mythic. To nie jest rozważne według mnie, gdyż właśnie Paragon po Cataclysmie. Zdecydował się raidować 10 many HC, a teraz 10 many mają być tylko normalami.
3: Reforging system odchodzi w zapomnienie. Wynika to z tego, że statsy typu hit ratting itp będą usunięte. Grand Yak doczeka się aktualizacji vendora, zamiast reforgingu, będzie coś innego.
4: Kontrowersje są też wokół historii WoD. Gracze się wciąż zastanawiają, czy my się cofamy w czasie podczas WoD? Bo jakby nie było, stara horda wraca do życia a wraz z nimi liderzy. A obecne Azeroth pozostaje nienaruszone?