Wiecie co mnie bardzo denerwuje w MPC? Pewnie Was to za bardzo nie obchodzi, ale i tak napiszę. Hejty, wyzwiska, poniżanie osób, których w ogóle się nie zna. Sama nie jestem lubiana przez dość duże grono użytkowników (wyprzedzę Wasze domysły - nie będę się użalać ;p), a tak naprawdę nie wiem dlaczego. Jednakże nie chodzi mi o moją osobę, a o ogół. Ludzie się wzajemnie wyniszczają, mieszają z błotem. Po co? Dlaczego? Ktoś dochodzi do jakiejś rangi - nie no! Tak być nie może. Znienawidźmy go! A najlepszy w tym wszystkim jest owczy pęd; jakaś osoba ma problem do drugiej, a z kolei jej koledzy, którzy bynajmniej nie mają nic wspólnego ze sprawą, ślepo wchodzą w tą bezsensowną wojnę.
Nienawiść jest normalnym uczuciem, złym, ale normalnym. Tylko wytłumaczcie mi jak można nie znosić kogoś, kogo zna się tylko z MPC? Wiadomo, że nie z każdym się dogadamy. Nie z każdym złapiemy kontakt, ale co kieruje tymi, którzy tak bardzo angażują się w piętnowanie innego człowieka? Nikt nie jest idealny. Nie oceniajmy zbyt pochopnie ludzi, bo pozory często są bardzo mylne. Każdy z nas popełnia błędy.
Bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać,
każdy robi błędy, ważne jak będziesz wstawać.
~ Młody M. feat. Słoń
Nie chciałabym Was moralizować, to nie moje zadanie. Po prostu nie potrafię znieść takiej bezpodstawnej, internetowej bitwy, która niczego nie przynosi. O wiele lepiej żyje się w środowisku nieskażonym, chamstwem i obelgami. Ja także mam pewne uwagi do paru osób, czy zwyczajnie mi się nie podoba ich zachowanie, ale wtedy po prostu piszę na PW/GG i załatwiam sprawę tak, aby się dogadać, a nie nawzajem wyniszczać.
Wylałam swoje żale, nie liczę na zbyt wiele pochlebnych opinii w tej sprawie, ale lubię głośno myśleć... czasami.
Na koniec dodam jeszcze jedno. Wiem, że flame zawsze będzie i tego się nie da zahamować.