Skocz do zawartości

Fli_PeeLa przygody

  • wpisy
    2
  • komentarzy
    19
  • wyświetleń
    2 160

Wtajemniczenie..

431 wyświetleń

Cześć, to już drugi - a niech mnie lasso świśnie - wpis na moim blogu

:)

Dzisiaj opowiem o tym jak wygląda moja pierwsza praca w życiu i co mnie w niej spotkało.

W pierwszej części zachwycałem się, że dostałem posadę w Call Center. No niestety nikt nas nie lubi, zresztą ja sam trolluję tych spamerów, którzy za chiny nie chcą się rozłączyć

i bez przerwy pytają a dlaczego, a po co, no ale przecież... Najgorsze, że jak trafisz na upartego delikwenta to nawet jak rzucisz słuchawką to skurczybyk zaraz oddzwoni!

No ale dzisiaj przekonałem się, że ci wszyscy upierdliwi dojadacze to też ludzie, ba! Jacy ludzie

:D Ale od początku.

Pamiętacie może, jak opisywałem oczekiwanie na rozmowę rekrutacyjną? Napisałem, że z pokoju wyszła dziewczyna w moim wieku i dałbym sobie głowę uciąć, że

jej się nie udało. To jest Pati - udało jej się, i pracujemy obok siebie :P (Imię zmienione)

Wczoraj byłem na szkoleniu teoretycznym, i o zgrozo byłem tylko ja i Pati - tam też poznaliśmy się (na rozmowie nie zagadałem do niej ani słowem bo ona wyszła a ja zostałem poproszony)

oraz poznaliśmy naszą liderkę - Trafkę (ksywka też zmieniona). Wytłumaczyła nam o co chodzi z produktem, który będziemy reklamować, po czym kazała odpowiadać

na pytania typu: Dlaczego obniżenie rachunku o 20% nadal jest dla nas opłacalne? - Z udawanym lekkim zastanowieniem rzucałem tekst - A no bo nas firma

wynajęła, żebyśmy do jej klientów dzwonili to możemy nawet o 100% im obniżyć rachunek i tak kase dostaniemy a problem będzie miał nasz zleceniodawca

:D

Chwilka śmiechu i jakoś to zleciało.

Dzisiaj natomiast odsłuch, czyli przysłuchiwanie się rozmowom już wdrożonych cc'erów z klientami. Wchodzimy razem z Pati na salę, z której wcześniej słyszeliśmy tylko

krzyki typu "Pani Krystyno, ale PANI KRYSTYNO, pani przyniesie umowę a ja tu poczekam, no ale proszę pani, pani Krystyno na miłość Boską, ja się

nie rozłączę, proszę spokojnie iść po tę umowę pani Krystyno!" - i tak bite 10 minut

:) Wchodzimy, ogromne pomieszczenie, masa boksów i masa ludzi,

niektózy rozmawiają dłubiąc w nosie, inni coś smarują na kartkach, jeszcze inni tłumaczą na czym polega promocja stojąc 2 metry swojego

boksu, w ogóle odwróceni plecami, nie zwracając uwagi na to co się dzieje na ekranie a jeszcze inni w uwadze lustrują tablicę wyników. Nasza liderka, Trafka prowadzi nas na sam koniec,

do najdalszego kąta sali, gdzie na przemian krzyczy albo dziewczyna albo jakiś chłopak. Tak, okazuje się że to ich będziemy słuchać. Modląc się o moje bębenki

uszne przywitałem się grzecznie z Justyną, która okazała się bardzo fajną ale nerwową dziewczyną

:) Pati z kolei trafiła do krzykacza Marka.

Lekko zdezorientowany patrząc na to całe oprogramowanie zastanawiam się, co do czego służy.. Jest jakiś kalkulator, jest konsola do połączeń, są jakieś formularze

strach się bać. Pewnie zastanawiałbym się dalej ale nagle usłyszałem w słuchawce "Halo".

Chwila ciszy

"Halo??"

Zastanawiam się, czy przez przypadek do kogoś zadzwoniłem, czy może to automatycznie mnie przydzieloło do czyjejś rozmowy,

czy już zacząć rozmawiać, no ale ku*wa, dziś miały być tylko odsłuchy, miałem się przysłuchiwać, ja nie wiem jak się do tego zabrać!

Nerwowo szukam skryptu rozmowy za monitorem, trzęsącą się ręką otwieram, czytam, biorę głęboki wdech... jeszcze chwila, kocha to poczeka

mi się nie spieszy do rozmowy... "o Bohże das pomagi mni!!" i z mojego gardła wydobywa się chrypiący głos:

"Dz-dzień dobry, nazywam się..."

W tym momencie dostaję mocny, ale na prawdę mocny strzał w lewe ramię, wystraszony patrzę w bok a tam Justyna spode łba na mnie łypie, jakby czychała na moje życie...

A następnie zaczyna swoją fornułkę nieco inną niż ta na skrypcie. Okazało się że zapomniała włączyć mikrofon i pani w słuchawce nic nie słyszała, dlatego pytała ciągle "Halo"

a ja, kretyn skończony zabierałem się do targowania z nią

:D

Kolejny telefon, tym razem już pewny siebie postanawiam milczeć.

"Dzień dobry z tej strony Justyna Mućka z firmy Kokodżambo i do przodu, czy mam przyjemność rozmawiać z osobą odpowiedzialną za opłaty prądu?"

"Tak"

"W takim razie ile ma pan zegarów w domu?" (chodzi o liczniki poboruyu energii)

"Ale persze pani, to jest magiczny dom - on jest ale go nie ma, dowidzenia!"

Patrzę na Justynę, a ona patrzy na mnie. Bałem się że ona zaraz wybuchnie (bo jak już wspominałem to jest nieco nerwowa) ale

widocznie magiczny dom ją rozłożył na łopatki. Poszła zapalić

:D

I tak oto poznałem tę niewdzięczną pracę z drugiej strony - łatwo jest oceniać negatywnie tych sku*wysynów z call center, sam do niedawna rzucałem wulgami

do słuchawki, kiedy 5 dzień z rzędu ta sama panienka dzwoniła do mnie proponując mi smartfona za 2 grosze i gwiazdę śmierci w garażu. Jednak teraz

kiedy już wiem, jak wygląda miejsce, z którego telefonują ci ludzie, jaka jest tam atmosfera (mamy kinecta, codziennie dzielimy się na grupy, i jeśli ktoś

podpisze umowę to idzie i gra na kinekcie, drużyna która zdobędzie najwięcej punktów w ów grze, dostaje krate piwa/2 flachy wódki/150-300zł do podziału

:D)

Tam też są ludzie, zdziwiłem się :P, ale są no i jestem ciekaw ile kur* i ch*jów się nasłucham :P Może kiedyś do was zadzwonię i zaoferuję

gruszki na wierzbie

:)

Swoją drogą, kiedy znam jedną z tych ofert które są spamowane z CC - to może wydawać się jakimś przekrętem ale w rzeczywistości na niczym się nie traci

o.O

A zawsze byłem przekonany że to ściemy jak stąd do Sarajewa.

No nic, na zakończenie dodam, że jeśli pamiętacie ów dwa cuda natury - panią recepcjonistkę oraz panią A - jesteśmy już na ty i wypiliśmy dziś razem kawkę

:D



5 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Dzięki :) Myślę, że znajdę czas i temat na kolejne wpisy z "pamiętnika", a szczególnie, że np. jutro czas zacząć praktykę i czuję że będzie beka :D

 

Ale i tak najbardziej cieszy mnie, że komuś się moje wypocinki podobają :)

Link do komentarza
Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×
Okienko zamknie się za 5 sekund...