Dzień w którym Fli rozdziewiczył się zawodowo
Hej, słowem wstępu, od dawna korciło mnie stworzenie bloga, na którym miałbym publikować pewne epizody z mojego życia bo czasem jest ono parodią i wydaje mi się, że ktoś tam na górze/w jądrze Ziemi czerpie wiele przyjemności z uprzykrzania mi żywotu
Nazywam się Fli mówcie mi Fli (nie cierpie swojego imienia), mam prawie 20 lat i kilka miesięcy temu wydostałem się spod klosza mamusi i tatusia aby żyć na własny rachunek. Zajmuję się projektowaniem i programowaniem stron WWW, jednak traktuję to bardziej jako pracę dorywczą... Studiuję Inżynierię Oprogramowania na Uniwerytecie Jagiellońskim (a raczej studiowałem bo w ciągu pierwszego miesiąca na uczelni pojawiłem się magiczne 4 razy
Zaczęło się kilka dni temu kiedy znów desperacko szukając dyszki na papierosy stwierdziłem - nosz kurdele bele tak być nie może, Fli, drogi delikwencie jak tak dalej pójdzie to na święta do domu nie będziesz w stanie wrócić... trzeba znaleźć pracę! - no i zacząłem szukać, na ta*ica dot pl znalazłęm kilka ofert dla karierowych żółtodziobów, głównie Call Center, kasjerka, sprzątaczka (no niestety z dwóch ostatnich nikt nie odpowiedział
Wczoraj zadzwoniła do mnie miła pani - nazwijmy ją dalej pani A - która słodkim głosem oznajmiła że jest zainteresowana moją ofertą i chciałaby się ze mną spotkać następnego dnia o godzinie 11:30 w biurze. Uhahany miło podziękowałem, potwierdziłem przybycie o rozłączyłem się. - emmm dobra, ale z jakiej firmy dzwoniła, rozesłałem 20 zgłoszeń, ku*wa gdzie w ogóle znajduje się to biuro? - Próbując przypomnieć sobie moment w którym pani A przedstawiała siebie jak i firmę w przedstawicielstwie której dzwoni sprawdziłem maila. Tak! napisała mi również e-mail. Wszystko pięknie ładnie, odpisałem z zapytaniem czy muszę posiadać na razmowie jakieś dokumenty/przedmioty ale niestety nie odpisała.
W dniu sądu obudziłem się o 9 rano, poranna higiena, śniadanie złożone z herbaty i wzdychania do krokietów współlokatora i można się zbierać. Wyciągam garniak, w miarę OK, niestety z koszulą już nie było OK. Cała pomięta a żelazka brak, na prasowanie książką... czy jest tu jakaś książka? Ehh no trudno, zakładam wymiętoloną koszulę, garniak i wychodzę do przedpokoju założyć krawat przed lustrem. Ubieram buty po czym oznajmiam koledze - idę na rozmowę kwalifikacyjną - yyyyyyyy tak ubrany? - myślę, no co mam w majtkach lecieć? Krótki ogólnowład postury i uświadamiam sobie że założone spodnie nie są częścią garnituru... tylko spodniami moro
Po wjechaniu na piętro numer 5 i wejściu do recepcji przeżyłem pierwszy mindfuck - pani recepcjonistka - dwudziesto góra cztero letnia piękna brunetka z intrygującym dekoltem przywitała mnie uśmiechem i zapytała czy przyszedłem na rozmowę kwalifikacyjną - tak, oto i jestem - rzekłem z bananem na mordzie, a panienka schyliła się lekko po formularz. Może zabrzmi to mało elegancko ale wierzcie mi lub nie - niemal wypadły mi gały
Po wypełnieniu formularzu z jeszcze większym bananem na mordzie wróciłem i usłyszałem że zaraz zostanę poproszony na rozmowę.
Czekam Czekam Czekam jakieś 15 minut, po czym z drzwi obok wychodzi dziewczyna w moim wieku ze skwaszoną miną - oho, pewnie jej się nie udało... Nie może być aż tak źle ... - zaraz po niej wychodzi IDEAŁ - idealne wymiary, ~184 cm wzrostu, blond włosy po ramiona, niebieskie oczy i ta szlachetność na końcu pleców - w leginsach...
Nawiązał się dialog:
pA - Cieszę się, że pan przyszedł, odpisałam na pana e-mail, aby zabrał pan ze sobą dobre nastwaienie i widzę że posłuchał pan rady
ja - ależ oczywiście
Rozmowa wyglądała całkiem luźnie, miła i piękna pani A pytała mnie o moje zainsteresowania, aspiracje, cechy dominujące - czułem się bardziej jak na randce w ciemno niż na rozmowie kwalifikacyjnej - i jestem chyba pierwszym człowiekiem na świecie, który odniósł przyjemność z przeprowadzenia jednej z najbardziej stresujących rozmów w życiu
Jeśli przeczytałeś cały post - szczerze gratuluję

14 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się