Skocz do zawartości

A survivor is born

  • wpisy
    2
  • komentarzy
    33
  • wyświetleń
    1 126

1. To przygoda znalazła mnie

536 wyświetleń

1374450071-U477327.png

 

 

- Jak myślicie, co znajdziemy u wybrzeży Japonii? - spytał młody chłopak, biorąc zachłanny łyk zimnej lemoniady.

- Nie wiem, Alex. - odpowiedziała mu Sam, opierając się łokciami o burtę. - Mam nadzieję, że chociaż namiastkę tego, po co płyniemy. To z pewnością uszczęśliwiłoby Larę. Ostatnimi czasy nie żyje niczym innym tylko tą wyprawą.

 

Tafla wody lśniła w ostatnich promieniach słońca. Ogromny statek sunął po jej powierzchni, a niewielkie fale z donośnym dźwiękiem rozbijały się o jego dolne partie. Został jeszcze jeden, maksymalnie dwa dni podróży nim Endurance dobije do wyznaczonej przystani. Wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, każdy szczegół podróży był dokładnie opracowany. Nie mogło być mowy o pomyłce, która skutkowałaby opóźnionym dotarciem do celu.

 

 

1374449993-U477327.png

 

 

Lara leżała na łóżku, opierając się o ścianę i po raz kolejny przeglądała mapy, plany i sterty innych papierów, aby mieć pewność, że nie pominęła żadnego detalu. Z transu wybiło ją donośne pukanie. Zaraz po nim jej uszu dobiegł dźwięk skrzypiących zawiasów.

 

- Nigdy nie zaczekasz na 'proszę wejść', prawda? - kąciki jej ust uformowały się w prawie niedostrzegalny uśmiech.

- Chyba nie. - odrzekł Roth z udawanym grymasem. Po czym dodał: - Od paru dni stałaś się kompletnie niedostępna. Sam, Alex i Reyes martwią się o ciebie.

- Nie mają powodów. Próbuję po prostu przygotować plan idealny, aby później nie było niechcianych niespodzianek.

- Na pewno zrobiłaś to perfekcyjnie i naprawdę nie widzę sensu w kolejnych godzinach spędzonych samotnie w kajucie. Izolujesz się od przyjaciół.

 

Dziewczyna zerknęła na Rotha i usiadła na skraju łóżka. Schowała twarz w dłoniach, opierając łokcie o kolana. Dopiero teraz poczuła ogromne zmęczenie, które w jednej chwili ogarnęło całe jej ciało i umysł.

 

- Pewnie masz rację. - rzekła, podnosząc głowę. - Mam nadzieję, że nie mają mi tego za złe, ale sam rozumiesz, jak bardzo jest to dla mnie ważne.

- Nie wątpię, Laro. Ale to tylko kolejna podróż z wielu, które cię czekają. - mężczyzna położył dłoń na ramieniu brunetki. - Chodź na górę. Napijemy się i porozmawiamy. Relaks każdemu się przyda. Nawet tobie.

 

Po wymianie porozumiewawczego spojrzenia Roth opuścił pokój. On jest niemożliwy - pomyślała Lara, zerkając na celowo nie zamknięte drzwi. Następnie wstała i podeszła do małej umywalki. Odkręciła kran i ochlapała twarz zimną wodą. Chłód, który temu towarzyszył szybko przywrócił jej trzeźwość myślenia i nieco odpędził zmęczenie narastające z każdą chwilą. Opierając dłonie o brzegi porcelanowej bryły, dziewczyna wpatrywała się w swoje oblicze widniejące w lusterku na ścianie, gdy nagle usłyszała ogromny huk. Zaraz po nim coś mocno szarpnęło, a ona straciła równowagę i z całym impetem poleciała na stojący obok stolik, lądując razem z nim na ścianie. Co się, do cholery jasnej, dzieje! - zaklęła w duchu i z trudem stanęła na nogi, lewą ręką trzymając się za kark. Opuściła pomieszczenie i znalazła się w wąskim, charakterystycznym dla statków, korytarzu. Nim zdążyła cokolwiek zrobić poczuła, że traci grunt pod nogami, a do ust i nosa napływa jej woda. Pełno wody. Prąd był niebywale silny i rzucał nią na wszystkie strony. Dziewczyna usilnie próbowała wynurzyć głowę, aby złapać chociaż odrobinę powietrza, bo czuła, że traci przytomność. Wykorzystała moment, kiedy znalazła się na chwilę na powierzchni i chwyciła się wystającej ze ściany drabinki, prowadzącej do jednego z wyjść na pokład. Niestety właz okazał się być zamknięty, a wody wciąż przybywało. Resztkami sił Lara biła w szklaną szybę, a po chwili bez życia zaczęła opadać na dno. Nagle, jakby przez mgłę, poczuła uścisk na swoim nadgarstku, a chwilę później leżała na mokrych deskach dławiąc się i kaszląc. Powoli otworzyła zaczerwienione oczy i rozejrzała się dookoła. Nie dostrzegła nic poza ogromnym chaosem i spustoszeniem. Endurance zaczęło rozpadać się na dwie części.

 

- Laro! Biegnij! Szybko! - krzyczał Roth - Laro! No dalej!

 

Dziewczyna zmusiła się do wstania i zaczęła biec w stronę mężczyzny, który wyciągał do niej rękę z drugiej połowy statku. Co chwilę leciały jakieś przedmioty skutkiem czego Lara straciła równowagę, rozpaczliwie podpierając się rękoma, aby tylko się nie zatrzymać. Skoczyła. W jej głowie była kompletna pustka, chciała tylko, aby ten koszmar się skończył.

 

 

1374449993-U477327.png

 

 

 

Jakiś czas temu zabrałam się za pisanie tego opowiadania, ale nie miałam gdzie go wrzucić. Dzięki twórczości Artem'a zobaczyłam, że na MPC są ludzie, którzy lubią czytać. Może moje wypociny także przypadną Wam do gustu, chociaż wiem, że początek historii zapewne wielu z Was będzie kojarzyć. Mam nadzieję, że się tym nie zniechęcicie, bo dalsze części są znacznie odbiegające od pierwowzoru.

 

 



19 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Ta, w między czasie podbiega syn Mathiasa, zabiera z ludźmi Sam i znów się bawią w bogini burz xD

Nie, no coś Ty.xD To byłoby nudne. Postanowiłam zachować jedynie prolog. :) Ale nie będę zdradzać swoich pomysłów na resztę. :D

Link do komentarza

Mam wrażenie, że masz niezdrowe zafascynowanie Lara Croft xD

Niee! Ja to opowiadanie zaczęłam pisać dużo, dużo wcześniej. Praktycznie koło premiery TR:Reborn. Po prostu nie wpadłam na to, aby publikować je na MPC. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo lubię tę postać. ^^ A sama historia... jakoś mnie naszło, aby stworzyć coś własnego z panną Croft, bo lubię pisać, a ona i cała koncepcja wyspy wydała mi się idealna. :)

Link do komentarza

No to mogę się pozegnać z Gold member za blog xD Super odpowiadanie :) wręcz myślę że moje przewyższa :) Lara Croft :)

Przesadzasz. ;) Twoje jest zupełnie inne i to jest fajne. Każdy znajdzie coś dla siebie. ^^

Link do komentarza

Napisano

"Co robią GM'i podczas kiedy się nudzą"

 

A tak, to fajne opowiadanie ;)

 

PS. Wredna ma rację, serio coś z TR masz :C

Link do komentarza

"Co robią GM'i podczas kiedy się nudzą"

 

A tak, to fajne opowiadanie ;)

 

PS. Wredna ma rację, serio coś z TR masz :C

Ja tworzę zazwyczaj po nocach. 2 do 4, wtedy jest napływ weny twórczej.

Nie mam nic z TR. :c Dopiero teraz wróciłam do 'życia' z TR wraz z opowiadaniem. Wcześniej nawet nie odpalałam gry. ;f

Link do komentarza

Ja tworzę zazwyczaj po nocach. 2 do 4, wtedy jest napływ weny twórczej.

Nie mam nic z TR. :c Dopiero teraz wróciłam do 'życia' z TR wraz z opowiadaniem. Wcześniej nawet nie odpalałam gry. ;f

 

Tak samo jak ja :D po nocach piszę się najlepiej ;)

Link do komentarza
Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×
Okienko zamknie się za 5 sekund...