poczatek...
Cześć. Zaczynam pisac bloga, a robię to przez telefon. Ale przejdźmy do rzeczy. Dzisiaj w szkole z denggym tak se siedzimy a z nudów zacząłem wbijać szpilkę w drzewo na korytarzu. Wyjmuję szpilke a tam pełno soku drzewa. Mieliśmy niezły zaciesz... i to z drzewa.
Albo tak siedzimy a nad nami przelatuje kawałek kiełbasy królewskiej. Myślelismy że zaraz poleci reszta kanapki i czekalismy dlugo, a jednak nic.
Pytanie na noc.... z kąd w bajkach biorą się kowadla i fortepiany

3 komentarze
Rekomendowane komentarze
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się