Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
  • wpisy
    3
  • komentarzy
    54
  • wyświetleń
    3420

Wpisy w tym blogu

Vertmarr

Siemka

 

Dziś zwięźle i na temat.

Poszukuję jednej, ew. dwóch osób grających w LoL'a oraz chcących występować na YT / zakładce filmy na mpc forum

O co kaman?

Zakładamy nowe konta, gramy na EuNe. Nagrywamy wszystkie mecze, wraz z tymi do 3lvl na botach. Seria będzie nosić nazwę ,,Od zera do Challangera''

 

chętni?? piszcie na pw ;>

Vertmarr

Gimbaza vs. Liceum

Siemka

Dziś porównam tzw. Gimbazę, którą mam już za sobą, z Liceum do którego obecnie uczęszczam.

No więc zacznijmy od oceny szkół

Gimnazjum - Niski poziom, małe wymagania u nauczycieli itp itd.

Liceum - Zespół szkół (Gimnazjum, nie to do którego uczęszczałem + Liceum) z bardzo wysokim poziomem. Samo gimnazjum jest już dla orłów, o Liceum nie wspomnę

No więc czas opowiedzieć troszkę o dawnej Gimbazie.

Jak to już bywa w naszych czasach, młodzież jest fatalnie wychowana. Są wyjątki, aczkolwiek większość to naprawdę jakieś żarty. Gimnazjum do którego uczęszczałem można nazwać śmietnikiem. Do niego szedł każdy, który nie dostał się do Zespołu szkół, z powodu zbyt wysokich progów. Takim właśnie przypadkiem byłem ja. Podstawówka, jak to podstawówka. Oceny to sprawa drugorzędna. Nie dostałem się, no cóż, Śmietnik dla każdego.

Zachowanie w tej szkole było karygodne. Od kompletnego lekceważenia nauczycieli na zajęciach, aż po wygłupy na przerwach. Przez pierwsze dni byłem zszokowany. Wychowany dość dobrze, przechodząc z bardzo poważnej podstawówki zawitałem do kompletnego burdelu.

Najgorsze w polskiej młodzieży jest naśladowanie swoich rówieśników.

Podobnie było w moim przypadku. Szybko dostosowałem się do kolegów, co dało mi, w zasadzie same kłopoty. Od licznych ucieczek, aż po fajeczki na przerwach.

Życie było zajebiste.

Średnia 3.0 w pierwszej i drugiej klasie, extra patrząc na to że w podstawówce poniżej 4,5 nie zchodziłem.

Wszystko zmieniła jedna, jedyna dziewczyna.

Poznałem naprawdę cudowną osobę. Zaprzyjaźniłem się z nią w zasadzie po upływie 24h.

Spotkania każdego dnia, po 8 godzin. Były to wakacje więc szaleć można było.

Sierpień, poważna rozmowa między nami.

Powiedziała mi że jestem cudownym chłopakiem, ale jej rodzice mają nawet do mnie zastrzeżenia, ona z resztą też. Niestety nie chciała się przyjaźnić z osobą tak podpożądkowanej rówieśnikom.

Od tego momentu wszystko się zmieniło. W 3 gim zacząłem się uczyć, przestałem popalać z kolegami itd. Początki były ciężkie, głównie dlatego że koledzy nie akceptowali nowego Vert'a.

No cóż - ich strata.

Uczyłem się na samych 4, ew. 5. Na świadectwie kończącym miałem jedną 3, tylko dlatego że w pierwszej klasie moją najlepszą oceną była 4 z wf'u

Średnia 4'6, zadowolenie z siebie.

Dostałem się do liceum, po którym wiem, że droga na studia będzie bardzo szeroka.

Teraz czas wejść na temat samego Zespołu szkół do którego uczęszczam.

No więc mimo iż połączone jest gimnazjum, jak i liceum, atmosfera i zachowanie różni się niesamowicie. W szkole nr. 1(tak będę nazywał dawną gimbaze) istny burdel, w nowej same ogarnięte osoby. Przekleństwa, fajka itd zdarza się - wkońcu to już jest część polskiej kultury.

Nauczyciele z prawdziwym podejściem do ucznia. Mam naprawdę fajnych teacherów, są dość wyrozumiali i starają się pomagać, nie robić wszystko aby pokrzyżować plany uczniom, tak jak było w nr.1.

Uczniowie? Niebo a Ziemia. Są niesamowicie mili, bardzo ale to bardzo otwarci na nowe znajomości.

Mimo że w nowej szkole jestem dopiero miesiąc, z poza swojej klasy poznałem wiele zajebistych osobowości. Chociażby chłopak, z pozoru kompletnie nienadający się na mojego kumpla (ja lubię kogoś otwartego, on z wyglądu przypomina worek zamurowany w ściane), a okazał się naprawdę zajebisty.

Laseczki dojrzałe, nie dzieciaki z marzeniami o sexie bez zobowiązań.

Ponadto bardzo fajny wystrój szkoły, zajebista hala i pani od Anglika

xD

LICEUM > GIMBAZA

^

II

Dojrzałość, to wyrażenie wszystko opisuje

Dzięki za przeczytanie bloga. Jak go teraz czytam, to bardziej wyszła ,,Kartka z pamiętnika'' aniżeli ^^vs^^. no cóż, human to ja nie jestem, i raczej nie będę

Pod wpisem piszcie tematy na kolejne posty, a jeśli ten wam się podobał, nagrodzie go LIKE

Vertmarr

Siemanko

W swoim pierwszym wpisie postanowiłem napisać swoje przemyślenia, głownie na temat naszej Narodowej Reprezentacji Piłkarskiej.

u9jf.jpg

Jak widzicie na zdjęciu wyżej, nasza ekipa pod względem wizualnym prezentuje się znakomicie.

Od pięknych stroi piłkarskich, przez maskę Komorowskiego, aż po dość efektowne fryzury (joke, są do bani).

Skoro nasza reprezentacja jest taka ,,idealna'' pod tym względem, czemu nie pokonuje każdego rywala na swojej drodze?

Moim zdaniem, jest to wina nie zawodników i trenera, a PZPN'u oraz nas, kibiców.

PZPN przegina stawiając na trenerze tak dużą presję.

Wejdzie w rolę Fornalika i pomyślcie sobie co by było gdybyście usłyszeli :

,,Mistrzostwa albo Ty, twoja sprawa''

Ja usłyszawszy wyżej wymienione słowa, byłbym zestresowany, bardzo ale to naprawdę bardzo.

Wraz z kolegami już jakiś czas temu, umówiłem się, że jeśli Waldek Fornalik zostanie zwolniony przed końcem umowy, my reprezentacji w swoim życiu już nie obejrzymy.

Możecie sobie myśleć różnie, ale ja wiem swoje. Moim zdaniem reprezentacje, którą zbudował i nadal buduję Fornalik, stać na same mistrzostwa, ale nawet na krążek na nich.

Smuda był dość słaby. Stawiał tylko na doświadczenie. Przez to zabrakło nam charyzmy, wyobraźni w zagraniach itd.

Fornalik łączy doświadczenie (Błaszczykowski, Lewandowscy, Wawrzyniak itd) z niezwykłą wyobraźnią w zagraniach (Zieliński (mój ulubiony piłkarz. W nim widzę starego Lato czy nawet Dejnę), Sobota, Krychowiak czy nawet Teodorczyk). Zauważmy że gdy karierę zakończy np. Błaszczykowski, to według szkolenia Smudy, poprostu nie mamy pomocnika.

Fornalik z nikogo, takiego gracza jak np. Krychowiak, zrobił godnego następce naszego kapitana.

Jeszcze raz powiem to, i przejdę do kolejnego wątku - ,,Ekipę Fornalika stać na wszystko, doświadczenie i charyzma tworzy niezwykłe połączenie na boisku''

Ok, przejdźmy do kwestii kibiców

Polacy są okropni pod względem zaciekłości kibicowania. Jak to powiedział Zibi Bartman - ,,Pompujecie ten balonik, pompujecie''.

Dokładnie.

Przytoczę może IO w Londynie, oraz Siatkarską Ligę Światową tuż przed tą najważniejszą imprezą.

Polacy w WL zniszczyli wszystkich. Zagrali fenomenalne mecze, pokonując Brazylię czy Kube.

Wszyscy mówili - ,,Na Igrzyskach walka będzie się toczyć o 2 i 3 miejsce, gdyż pewne jest że Polska jedzie tylko odebrać złoto''.

No i udało im się. Porażki w grupie i PAPA

Tak samo było na Euro.

Mecz z Grekami, LEWANDOWSKI !!!!!!. Mistrzostwa były nasze, szkoda że w sensie turystycznym a nie sportowym

OK, na dziś ten temat styknie. Chciałbym jeszcze prosić, abyście w komentarzach pisali propozycje na kolejne wpisy. Tymczasem zapraszam do komentowania oraz jeśli wam się podoba ten wpis, nagradzania Lubię TO

 

Zaloguj się, aby obserwować  

×
Okienko zamknie się za 5 sekund...