Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

[Konkurs] Opisz historie swojej postaci!


KlauS.

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Historia postaci NavendoPL z serwera trzeciego :


Dawno temu, czyli rok temu na początku wakacji postanowiłem wrócić do Nostale, w które grałem już kiedyś.


Założyłem konto, Na szczęście byłem już wtajemniczony i nabicie 36 lvla wraz z moją siostrą nie było problemem. Coraz bardziej poziomowałem swoją postać, chociaż miałem problemy i upadki. Jestem trudnym człowiekiem, więc cięzko było z zaufaniem. Chodzi tu o to, że jak coś obiecywałem, to rzadko się wywiązywałem z obietnicy. łatwo również zapadałem w kłótnie, w pierwszej fam - Nie istniejącej już .:NeoNix:. nabiłem 60 lvl, po czym pokłóciłem się z famowiczami i odszedłem. Potem poszedłem do QuoVadis, które niedawno powróciło z umarłych , ale od razu wróciłem do legendarnego NeoNix, z którym znowu się pokłóciłem ! Potem kręciłem się po różnych małych famkach, z którymi się pokolei kłóciłem, ale co dziwne, nie traciłem reputacji i respektu u graczy. Byłem nadal neutralny,a ludzie uwazali mnie za normalnego gracza. W końcu doszedłem do fam insanite. Ludzie w fam byli świetni , polubiłem kilku, z którymi koleguję się do teraz.


Pozdrawiam głównie Cris i Swaya, gdyż to oni zbudowali tą fam. Potem skończyłem grę, nie powiem z jakich przyczyn(ale bez rozdawania eq) . Gdy wróciłem dołączyłem ponownie do fam SkyRiders, która teraz stała się większa.posiedziałem trochę, lecz uświadomiłem sobie ,że moje miejsce jest w insanite. Mimo,ze od początku doszedłem do teraźniejszości, to nadal się kłócę z famowiczami, szczególnie z Vampikiem i Azukim(Jezeli to czytacie, pozdrawiam), i nie wywiązuję się z obietnic. Posiadam 80 poziom, i cieszę się z mojej postaci, na którą wydałem tylko 20 zł. Dziękuję za przeczytanie, pozdrawiam.


1385975953-U914647.png

Opublikowano

2 lata temu siedzę sobie w szkole, kolega napisał mi karteczkę czy gram w NosTale. Na początku się zdziwiłam, nie wiedziałam o co mu chodzi, on napisał mi, że to gra, i żebym zagrała. Miał mi ją pokazać tak więc zrobił. Byłam mile zaskoczona, strona nostale.pl co prawda nie wyróżniała się niczym szczególnym, ale była po prostu miła atmosfera.. nie wiem jak to określić. Rejestracja, (może ktoś kojarzy Dzeny1127 z enigmy) przebiegła pomyślnie, zainstalowałam grę, odpaliłam, na początku to wszystko było dziwne.. inna grafika niż w pozostałych grach, tak zaczęłam grać, rozwijać swoją postać. Pewnego dnia, wchodzę na konto, miałam wtedy 40 a raczej próbowałam wejść, złe ID lub hasło.. Kiedy odzyskałam konto, patrze, postacie puste.. nie wiedziałam co zrobić, w końcu mnie olśniło, założe nowe konto, z nową postacią. Tak więc zrobiłam. Po 3 tygodniach kiedy wbiłam 45 lvl znowu straciłam to konto. Dopiero po formacie nikt mi nie ukradł teraźniejszego. Nie wiem, może miałam jakiegoś wirusa?.. kto wie. I gram do dzisiaj.

c7onn.png

Opublikowano

HISTORY

Mój początek ?? Ehh Pamiętam ten dzień lało jak ... nie wiadomo jak. Ja z bratem ciotecznym gadając razem na skype strasznie się nudziliśmy , wchodziliśmy na różne strony , jakieś tam top15 gier itp. Nagle zobaczył w jakimś tam banerze tą przepiękną grę , tak to NosTale. Gra pobierała nam się strasznie długa około 4h ponieważ wtedy mieliśmy do d*py internet. Wybraliśmy pierwszy lepszy server czyli Enigme , potem długo się zastanawialiśmy jaki moglibyśmy dać nick dla naszych postaci. Po 15 minutach ja zdecydowałem się na nick ,,press1,, a mój towarzysz ,,Pichol,, .

Pierwsze sekundy ... grafika jakaś cukierkowa trochę się nam to nie spodobało ale nadal mieliśmy chęci w to grać. Zrobiliśmy od razu to co nam kazała Mimi , poszliśmy na złośniki. Robiliśmy zdania i expiliśmy razem w drużynie.Z łatwością zrobiliśmy sp1. Głownie do 50lv nic takiego ciekawego się nie działa. Nagle zobaczyliśmy że jest event ! Trochę zobaczyliśmy w różnych TuTach o co w nim chodzi i od razy zaczeliśmy robić rajdy. Na samym początku bezmyślnie otwieraliśmy boxy i nic nam z niego wartościowego nie wypadało. To też zaczeliśmy sprzedawać boxy , braliśmy za 1 bosa około 100k i dość szybko zarobiliśmy dużo kasy , ok. 2kk ( dla nas wtedy to był majątek :D ). Tak pod koniec eventu otwierałem co tam tylko miałem... Nagle patrzę !!! a tutaj dyniowy krzakogon ! Moja radość nie miała końca :D Gdzieś na 53lv zostałem okradziony w dość dziecinny sposób ... no ale kij chociaż krzakogon mi został ;/ Grałem i grałem aż w końcu nadrobiłem tą kase i w między czasie mój brat cioteczny przestał grać w NosTale. Było mi smutno że odchodzi. Przestałem grać na jakieś 6 miesięcy potem wróciłem. Wbiłem 55lv i postanowiłem szukać fam aby chodzić na LoD. No i w końcu znalazłem nazwy fam niestety nie pamiętam. Na pierwszym Lod wbiłem już 4lv :D Zrobiłem sp 3. Zarabiałem kase , wbijałem poziomy głównie na LoD , zmieniałem często fam. Wbiłem do tej pory 64lv. I niedługo będę już robić sp4. I to tyle na dziś , moja przygoda jeszcze się toczy. Ciekawi mnie co będzie potem... :>

Pozdrawiam Press...

giphy.gif

Opublikowano

Dawno, dawno temu. W małej wiosce NsVille urodził się mały chłopiec o imieniu Talento. Postanowił zostać poszukiwaczem przygód. Po wielu ciężkich walkach z kurczakami i rozmowach z obcymi stwierdził, że pragnie zostać potężnym magiem. Po pewnym czasie znalazł swojego przyjaciela o imieniu Tom, który mu pomagał zawsze i wszędzie. Pewnego dnia Talento ze swoim przyjacielem spotkali małego wodnego krzakogona, którego wytrenowali na waleczne zwierzę. Po wielu ciężkich walkach postanowił uczyć się ognistych czarów. Po wielu treningach swoich umiejętności pojawiły się wielkie skrzydła. Miał także specyficzny charakter, ponieważ lubiał biegać w piżamie po mieście. Często ludzie się z niego śmiali, lecz on i jego towarzysze mieli to gdzieś. Wraz ze znajomymi z miasta NosVille lubili grać w MiniLandzie w różne gry. Organizowali piżama party i inne zabawy aby umilić graczom grę na serwerze. W styczniu Talento zaginął. Nastąpiły liczne poszukiwania, które zakończyły się niepowodzeniem. Legenda głosi, że Talento wróci jako Mag wody, który uratuje świat przed zagładą.

Opublikowano

Pewnego dnia kowal w metinie spalił mi stalke +9.. Dostałem strasznej kurwicy , więc postanowiłem znaleźć inną grę w którą mógłbym sobie pograć. Szukałem długo ,a w tym czasie nie było wiele polskich gier ,a w angielskie nie chciałem grać. Jednakże jedna z gier przykuła moją uwagę szczególnie . A zaczęło się to tak ....

 

 

Dałem sobie siana w poszukiwaniu odpowiedniej dla mnie gry.. Najzwyczajniej w świecie miałem to w dupie. Wszedłem na jakieś forum ,a po prawo ukazał mi się zaj*bisty baner z napisem ''NosTale''. Postanowiłem wejść, zarejestrować się i pobrać tą ''dziwną'' gierkę , ponieważ nigdy o owej nie słyszałem. Okazało się że gra jest świeżo upieczona. Co prawda wiele rzeczy na początku mnie zniechęcało ,ale postanowiłem spróbować z tego względu że miałem jakąś szanse na Topke. Grało mi się dobrze ,ale gra szybko mi się znudziła. Grałem magiem i nie wpakowałem żadnych pieniędzy ,a także kompletnie nikt mi nie pomagał .. Mag to postać bardzo trudna ,ale wtedy jeszcze mało wiedziałem o grze i gra nią mnie przerosła =) Skończyłem grać na 43 levelu. Wracałem do gry co pare tygodni , na siłę chciałem grać. Chęć LoLa przerastała chęć gry w NT =) Jeszcze ta nowa mapka... Nie dawałem sobie ŻADNYCH szans ,ale był to dopiero początek nowego etapu w mojej NosTale'owej przygodzie. Koniec części pierwszej i początek drugiej - trwającej do dzisiaj.

 

 

 

League of Legends mi się po prostu przeżarło.. Niby każda rozgrywka jest inna i tak dalej ,ale co ja poradzę. Do NosTale postanowiłem powrócić po 2h patchach. Jednakże to nie było proste i usiłowałem coś robić magiem. Przypomniałem sobie wówczas że mam zrobionego także łucznika z 24 levelem. Jak mi się dzisiaj wydaje powróciłem w najodpowiedniejszym momencie - podczas EVENTU wielkanocnego. Łucznikiem grało mi się znacznie lepiej niż magiem. Bez problemu zrobiłem SP1 w które zainwestowałem i ulepszyłem do +5. Zrobiłem także SP2 ,które nie przypadło mi do gustu. Z wbiciem 55 levela także nie miałem problemu. Miałem szczęście do pieniędzy których wówczas miałem dużo. Jednakże potrzebowałem zainwestować znacznie więcej i wpakowałem trochę ND. Pieniądze zdobyte poprzez NosDolary obróciłem w resell i kupiłem wk+13. Ułatwiło mi to znacznie życie ,ale niestety mogłem go założyć z powodu braku jobki. Postanowiłem dojść do jakiejś fam i szczęście się do mnie uśmiechnęło - AnimaLibera przyjęła mnie w swoje szeregi. Mimo że dużo razy odchodziłem i wracałem to znacząco się w niej rozwinąłem.Zainwestowałem w EQ i kupiłem prowizoryczne reski ,a także EQ - Łuk Obłężniczy , arma i biżuterie złożoną z Oriharconów. Mimo tego jestem obecnie w innej fam. Mam 67 level i szczerze jestem dumny z tego co osiągnąłem. Podczas tego okresu miałem dużo przerw ,a mimo tego potrafiłem sporo zarobić i utrzymać stabilność.

http://www.lolking.net/summoner/eune/29743227#history

 

 

 

 

Profil sławnego Kaszy - Adolfa Hipstera. Zmienił nick bo był jednym z najsławniejszych BoLowców. Jak widać wszystkie gry to praktycznie APC. Pare dni nie ma BoLa i kaszce się troszku spadło ale dszelendszer będzie.

Opublikowano

ROZDZIAŁ 1
Kraina wydawała się jak każda inna - spokojna.. Byłem młodym knypkiem który szukał przygód. Pochodziłem ze wspólnoty świata Bogini Ancelloan, a poczęty zostałem w dość małej wiosce przy mieście NosVille. Był to jeden z najlepszych czasów epoki tej krainy, nawet można pokusić się o miano złotej ery. Wszystko żyło z harmonią, zwierzęta i ludzie się wspierali i nawzajem pomagali. Niestety wykształcili się różne plemiona które paliły się do walki, a były to plemiona Kenkos, Koaren i Catsy. Zapanowała niezgoda oraz wojna domowa i niestety mieszkańcy NosVille tak samo przedmieścia tego miasta musiały wziąć czynny udział w tej krwawej wojnie wypełnioną nienawiścią do innych osadników i zwierząt tejże planety.
Gdy uzyskałem 26 poziom wyruszyłem w podróż walcząc ze złymi istotami. Byłem wykształconym magiem który miał zbawić ten świat który był pogrążony w nienawiści dążący za pieniądzem oraz władaniem całym krajem. Mając już pewne umiejętności zacząłem dążyć do zwalczenia władców podlegającym jednym z plemion - Kerenosie. Tak... Zabiłem go i się z tego cieszyłem... ZABIŁEM TEGO PARSZYWEGO GNOJA KTÓRY ROZPĘTAŁ WOJNĘ W NASZYM KRAJU KTÓRY NIEGDYŚ ŻYŁ W HARMONII !!. Zostało mi tylko dwóch władców: Konona oraz Catora. Zyskałem jeszcze większe doświadczenie co sprawiało, że władałem lepiej moim orężem mych umiejętności. Zacząłem ćwiczyć, a w każdej wolnej chwili medytowałem by zyskać spokój ducha. Zacząłem ćwiczyć różnorakie style władaniem profesją jaką osiągnąłem czyli perfekcyjnym magiem. Tak, tak miałem dopiero już 34 poziom i zrobiłem wielkie kroki we władaniu żywiołami od zaczęcia przygody ale to jeszcze nie było to. Chciałem coś innego, czułem wielki niedosyt ponieważ nie spełniłem mojej misji czyli zabić jeszcze dwóch cesarzy który nie wiedzieli co to jest harmonia i spokój królestwa.
; Udało mi się osiągnąć 50 poziom po 2 latach ciężkiej pracy, dyktatorskie rządy zaczęły wymykać się spod kontroli. Władcy niegdyś znienawidzeni zostali uchwaleni i wszyscy moi bracia w NosVille zaczęli ich czcić. Musiałem to zakończyć ! Byłem już perfekcyjnym magiem, osiągnąłem mój największy pułap umiejętności i byłem gotowy, by zabić dyktatorów, cesarzy, królów jak to inni ich nazywali. Moja wędrówka trwała przez 4 dni do miasta jeszcze większego od NosVille czyli do NosTown. Tam urzędowali dwaj władcy których miałem pozbawić korony i pomścić moich braci którzy zginęli w obronie krainy NosTale. Po cichu wtargnąłem się do lokacji gdzie uczęszczał jeden z króli - Konon. Była to stara opuszczona biblioteka która aż prosiła się o dokładny remont. Wszędzie kurz i różne robactwa, aż się zacząłem zastanawiać co może tutaj robić Konon. Gdy podsłuchałem jego plany dotyczące jego współ-władcy osiwiałem. Zaczął uprawiać czarną magię i chciał zabić Catora ale to było mi na rękę, bo chciałem pozbyć się obydwu i poczekałem aż jego plan się uda.
Tak ! Cator nie żyję, teraz tylko musiałem załatwić sprawę z Konon'em, a to było dziecinnie łatwe. Dalej uczęszczał do tej starej biblioteki odprawiając rytuały związane z czarną magią. Tak, zabiłem go... Jego krew spływała mi po policzkach.. Rozszarpałem go... Teraz ja odnowię tą krainę - NosTale. Po chwili poczułem ogromny ból w klatce.. Konon wbił mój własny sztylet w moje serce i po chwili zamknął oczy. Dopiero wtedy umarł, a ja? Moje serce nie wytrzymało i przestało bić. Dzięki mnie w krainie NosTale znów zapanowała harmonia i spokój ducha. Dzięki mnie - Zaqowi.
Pamiętajcie ! Syn Zaqa kiedyś przyjdzie, by ten świat znów bił pełnią swojej światłości kiedy panowała "złota era". Poczęty syn gdy Zaq miał 34 poziom przyjdzie na ten świat by ostatecznie zniszczyć te całe robactwo czyli podzielone plemienia i złączyć rozłamy kultury i religii w jedno. Rest in peace - Zaq

ROZDZIAŁ 2

-Mamo ! Mamo ! - odpowiedział młody Keyot. - to mój tata?!? - spoglądał na posąg łapiąc mamę za ręcę.
-Tak synku. - lecz zginął jako wojownik i walczy teraz gdzieś wysoko - odpowiedziała ocierając łzy.
Keyot był oddany matce i cały czas jej pomagał, kiedy miał osiągnąć 35 poziom miał zasiąść na tronie prowadząc krainę NosTale do odbudowy i do harmonii, bo nadal królestwo źle wyglądało i było w rozsypce. Keyot jako mały i dzielny wojownik od małego zaczął poznawać tajniki magii. Miał zostać magiem jak jego ojciec Zaq który zginął w obronie kraju. Keyot mając 16 poziom wyruszył w podróż razem z wujaszkiem o imieniu Sefir. Mieli trenować, a Sefir miał odkryć pułap umiejętności brzdąca Keyota który sam już miał aż 16 poziom. Zaczął uczyć się magii żywiołów oraz poznawać spokój ducha poprzez medytowanie. Wypełniał misję oraz pomagał osobom w opałach. Sefir pomrukiwał - będzie to wspaniały król. Po 19 latach Keyot zasiadł na tronie, a kraina NosTale odzyskała swój dawny blask.

PMK3yt4.png

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...