Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Największe odpały na dworze :D


Titanjium

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 56
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Ja pamiętam jak miałem 9/10 lat to z kumplami poszliśmy na pole a to były wtedy wakacje więc trawka była sucha no i jeden z kumpli miał zapałkę wpadliśmy na pomysł zrobienia sobie ogniska :D i z ogniska było wielki pożar i 3-4 wozy strażackie gasiły ten ogień a później było takie wieeelkie czarne koło :D to było dobre :D.

Heheh miałem to samo, jeszcze tacy mali byliśmy to się baliśmy, że nas do więzienia zamknął ^.^

Opublikowano

Ja pamiętam jak z kolegami rzucałem jajkami w ludzi.

 

Miałem podobną akcję, ale rzucałem jajkami z balkonu (2 piętro) w dzieci, które bawiły się na placu zabaw ;D

ov9t.png

Opublikowano

Ja mieszkam na 2 piętrze w mini bloku

 

chciałem wywalic wrzątek (wylac do ogrodu) a pózniej sąsiadka została oblana wrzątkiem 80 stopni

1367750039-U864681.jpg

 

 

card.png

 

Opublikowano

Za małolata, w lany poniedziałek, razem z koleżanką wpadłyśmy na złowieszczy (i bardzo durny) pomysł. Napełniłyśmy balony wodą i zrzucałyśmy je z balkonu na piątym piętrze. To było idiotyczne. Co więcej zauważyła nas moja mama, bo okna z naszej kuchni było widać balkon koleżanki. Niezły ochrzan dostałyśmy. ;f

Opublikowano

Za małolata, w lany poniedziałek, razem z koleżanką wpadłyśmy na złowieszczy (i bardzo durny) pomysł. Napełniłyśmy balony wodą i zrzucałyśmy je z balkonu na piątym piętrze. To było idiotyczne. Co więcej zauważyła nas moja mama, bo okna z naszej kuchni było widać balkon koleżanki. Niezły ochrzan dostałyśmy. ;f

 

Miałem coś podobnego tylko zamiast balonów to ja nalewałem w mały przezroczysty worek wody i zawiązywałem .

Potem zrzucałem z 3 piętra na ludzi xD

Chociaż i tak nikogo nie trafiłem ;)

Tylko jak zrzucałem to szybko zamykałem okno wtedy żeby nikt nie zauważył xD

1364047611-U477327.png

 

STOP komentarzom typu: "AMD to gówno"! Zanim coś napiszesz, to pomyśl jak odbiorą to inni !

 

 

 

Nie pisać mi na PW w sprawach pomocy od tego macie dział komputery!!!

I nie pomagam na PW!

 

 

 

 

gardenscapes cheats

 

bakery story 2 cheat

Opublikowano

hahahha przypomnialo mi sie jak moj kolega wysypal proch z 2 petard i potem to podpalil na poczatku nie chcialo sie odpalic i potem przyblizyl sie do tego i jeb mu prosto w ryj taki rozblysk ze ja pierdole na chwile widzialem tylko bialo-zolty obraz przed oczami po tym popatrzylem na kolege a on nie ma brwi h4hh4hh4 jak sobie to przypomne to kurwa taka beka ze szkoda gadac i jeszcze ten sam kolega chodzil w zimie po rzece i potem do niej wpadl (lod sie zalamal) Aaa jeszcze pamietam jak szla ladna dziewczyna to jej dalem klapsa a ona taka mega wkurwiona plula sie niesamowicie dostalem 3 lepy ^^

Opublikowano

popatrzylem na kolege a on nie ma brwi

 

Czy Twój kolega to mc kula?

 

 

A przypał to miałem podobny do Lord Darkusa tylko, że ja poszedłem z dwójką kolegów niedaleko szpitalu (pole) i bawiliśmy się zapałkami i nagle podpaliło się siano bo sucho wszędzie było :P Spanikowaliśmy i uciekliśmy. Potem pomyśleliśmy, że coś może się stać tym co są w szpitalu i wróciliśmy ugasić pożar, a tam 4 samochody strażackie XDDD. Było to jakieś 6 lat temu :>

photo261314.png


Opublikowano

huopaki jest mały problem, nie wyhodze na dwur, hyba ze liczy sie wyjscie poza obszar m1, to wziolem caly spot dzikuw i ucieklem przes teleport do m2, ale zmylka, co nie? hehe.

 

@jakiś potwór o nicku geoing dał mi %, moge je wymienic gdzies na zmianki?

Opublikowano

Ja trzymałem na lekcji, a strasznie mi się pierdzieć chciało. Jak się skończyły lekcje to chyba przez 50 m szedłem i pierdziałem non stop, a obok mnie koledzy szli, ale beka była xD.

Opublikowano

Jakiś rok temu wracaliśmy z imprezy kazdy był wstawiony.

No i za kółko wsiadła koleżanka która też piła.

Gdy wracaliśmy uderzyliśmy w radiowóz który stał przy drodze.

Straciła prawko tylko na 2 lata dlatego ze jej stary robi w policji.

Opublikowano

Kiedyś jak byłem trochę młodszy to się włączało alarmy w autach <heh>

1391961391-U712132.jpg

ExMod | Best Member | Gold Member |Black Member

Opublikowano

Pamiętam jak jeszcze w podbazie z kumplami "odwiedziliśmy" kolegę, oczywiście odwiedziny polegały na tym, że wpierw wysadziliśmy jakąś rurę petardą, a potem rzuty odłamkami kafelek we wszystko co popadnie xDD

Opublikowano

Tak jak miałyśmy W-F i pani kazała biegać, to sobie poszłam do budki obok i siedziałam cały W-F. Potem się pytała co ja robię a jak jej powiedziałam, że się relaksuje to mi chciała wpisać -50 punktów. Jak skakałam na trampolinie i psikałam się bitą śmietanom z kuzynką. Tak ale najlepszy ubaw to był jak mnie kolega popchnął i wpadłam do rzeki, super było. :rolleyes:

Kocham kino akcji na forum. 


Opublikowano

Jak byłam mała to z kuzynem staliśmy na chodniku i pokazywaliśmy faki przejeżdżającym samochodom, pech chciał że jakiś facet ostro zahamował i zaczął nas gonić i wyzywać.

Potem jak odjechał, tak dla bezpieczeństwa pokazywaliśmy paluchy do ludzi w pociągach ^_^

58815786.jpg

Opublikowano

Kupiłem platonkę jajek i ze znajomymi wrzucaliśmy do mieszkań, przez otwarte okno. Raz wrzuciliśmy do jednego 5... Okazało się, że u sąsiadki siedziała moja babcia i dostała jajkami w głowę -.-

" Najważniejsze w życiu, to być szczęśliwym "


Opublikowano

Był dzień 7 sierpnia 2010 roku...

Poszedłem z kolegami na rowery,pojechaliśmy na drogę która remontowali (staly maszyny,robotnicy itd.).

Gdy jechaliśmy spowrotem,to kolega podjechał rowerem pod moje przednie koło i się wyjebałem i ...

obudziłem się w domu xD Mama mówiła,że przyprowadzili mnie koledzy i ,że byłem niby cały we krwi i piasku.

Potem kumple siedzieli przed domem i nwm modlili się aby nic mi się nie stało.

Narzekałem,że mnie boli cały czas ręka i pojechaliśmy do szpitala,tam prześwietlenie i zakładanie gipsu na ręke..

przeżyłbym,że praktycznie 3 tygodnie wakacji chodziłem w gipsie (i tak grałem w piłkę itd.) ale 1 września jak jechałem do szkoły to beka...

wszyscy z kolegów beka :P (szedłem wtedy do 1gim)

Potem 15 sierpnia złamałem bark przechodząc przez płot .. z ręka w gipsie lol:D

2 złamane ręce w tydzień.. szacun.

W pażdzierniku znowu byłem w szpitalu.. miałem złamany mały palec w lewej ręce.. dostalem od piłki i "wyskoczył" ze stawu .. kolejny miesiąc w gipsie.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...