Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Czy szliście do bierzmowania?


Andrzejevski

Czy poszliście do bierzmowania  

84 użytkowników zagłosowało

  1. 1. ??????


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Może mi jakiś katolik (taki co wie w co wierzy a nie "katol") wytłumaczyć po co jest "obowiązek" chodzenia do kościoła? Rozumiem, rozmowa z Bogiem ale zwykły szary człowiek idzie sobie, siada i cała formuła, a z każdej mszy wyciąga to samo (nic). "

3.Pamiętaj abyś dzień święty święcił.

Niedziela jest dniem obowiązkowym dla każdego chrześcijanina, ja ich nie zmuszam czy coś ale cała niedziela wolna a przejść się nie chce na 1 godz. poświęcić Bogu no to co o nich sądzić? Takich już raczej nie można nazwać wyznawcami Boga a oni się tak nazywają.

  • Odpowiedzi 98
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Ja idę ze względu na to, żeby nie mieć później problemów ze ślubem, pogrzebem itp (tak, tak, zostałem zmuszony). Tak, jestem ateistą, ale byłem nim zanim gimbusy zaczęły uważać to za fajne i oznaczające wyższy intelekt od wierzących. Katolików, wyznawców latającego potwora Spaghetti i innych wierzących szanuję (poza tymi wszystkim bombo-psycholami, którzy wieżą, że jakieś wyimaginowane bóstwo będzie szczęśliwe, jak wysadzą siebie i kilka osób...). Jedynie u nas w kraju przeszkadzają mi Ci wszyscy katole, którzy dla kościoła i Rydzusia zrobią wszystko i do tego na siłę będą chcieli zaciągnąć do tego innych (przykład z akcją "Gdzie jest krzyż").

7m9a.png


Opublikowano

@up

Po co ateiście ślub kościelny?

Co do "katoli" tak jest wszędzie. W każdym kraju, w każdej religii.

Jeżeli moja dziewczyna będzie chciała ślub kościelny ze względu na to, że jest wierząca i dużo to dla niej znaczy ^_^.

7m9a.png


Opublikowano

omg, kocha chłopaka i dowiaduje się że jest ateistą. Myślisz że z nim zerwie z tego powodu ?

antywarn: Też byłem u bierzmowania z dokładnie takich samych powodów, które podał Lacki

mg7k04q.jpg

Opublikowano

Nie chce tutaj obrażać katolików itd. ale dla mnie bierzmowanie czy te inne "uroczystości" są bezsensu. Chodzisz na marne coś żeby potem mieć ślub. Jak będę chciał wziąć ślub to idę do urzędu stanu cywilnego i załatwiam se papierki, wesele też się zrobi. Sam oczywiście jestem po chrzcie i komunii św. bo wtedy jeszcze byłem "za mały" żeby podejmować decyzję i moim życiem sterowali rodzice.

Opublikowano

Looool, co tu się pisze.

Ale jakie jest znaczenie, czy chodzi się do tego... budynku, czy nie chodzi?

Ostatni raz w kościele byłem 7 lat temu, właśnie na bierzmowaniu, co mi to dało? Nic, oprócz proszenia dziewczyn o podpisy, bo bazgrałem jak kura pazurem -.-

Ludzie, którzy uważają, że 'Bóg istnieje!' 'Zbawi Nas!' 'Będę w niebie!' przyprawiają mnie o ból brzucha... Tak, ze śmiechu, bo to tylko dyrdymały.

 

Osobiście, jak już napisałem, byłem na bierzmowaniu, ale na pierwszym i ostatnim spotkaniu, wszedłem i wyszedłem.

Pamiętam, że moja koordynatorka była zdrowo rąbnięta, a teraz jeszcze uczy w szkole, w której pracuję... Nie ma to jak kazać zrobić stajenkę i jezusa z modeliny wielkości 1,5m -.-

 

@Rybeusz

http://www.katolik.pl/

Mamy gdzieś twoje nawracanie ludzi do wiary w gościa, który pewnie nawet nie istniał...

Opublikowano

Czy ja kogoś nawracam? Ludzie po prostu błędnie tłumaczą w tym temacie rzeczy związane z moją wiarą więc ich poprawiam, w żadnym swoim poście nikogo nie nawracałem ani tez nie namawiałem więc przymknij jadaczkę skoro nawet nie wiesz o czym piszę. Jeśli chodzi Ci o Jezusa "gościa który nie istniał" to muszę też Cię pouczyć bo w niejednych historycznych zapisach jest wspomniane o gościu "Jezus", widzę że nawet historii nie znasz. I dlaczego tak się denerwujesz? "Bądź tolerancyjny" i uszanuj moją wiarę.

Opublikowano

Czy ja kogoś nawracam? Ludzie po prostu błędnie tłumaczą w tym temacie rzeczy związane z moją wiarą więc ich poprawiam, w żadnym swoim poście nikogo nie nawracałem ani tez nie namawiałem więc przymknij jadaczkę skoro nawet nie wiesz o czym piszę. Jeśli chodzi Ci o Jezusa "gościa który nie istniał" to muszę też Cię pouczyć bo w niejednych historycznych zapisach jest wspomniane o gościu "Jezus", widzę że nawet historii nie znasz. I dlaczego tak się denerwujesz? "Bądź tolerancyjny" i uszanuj moją wiarę.

 

Te twoje cytaty rozjechały mnie do łez.

 

You make my day.

Opublikowano

Nie wiem co za dziewczyna wierząca będzie chciała się związać z ateistą, no chyba że jest idiotką, ale w takie sprawy nie wnikam.

Tym postem pokazałeś że jesteś upartym i bezrozumnym katolikiem

 

co do bierzmowania jeszcze nie i wydaje mi się że nie przyjmę

1330007971-U359964.png

 

Opublikowano

I tak ułomne pachołki które poszły tylko poto, żeby nie było problemów ze ślubem kościelnym będą odpowiadały przed Bogiem.

 

Sam byłem rok temu bierzmowany.

Opublikowano

Ludzie, którzy uważają, że 'Bóg istnieje!' 'Zbawi Nas!' 'Będę w niebie!' przyprawiają mnie o ból brzucha... Tak, ze śmiechu, bo to tylko dyrdymały.

 

Łał. Co ja właśnie przeczytałem. Serio uważasz, że wiara jest zła? Gdy chłopak boi się zagadać do dziewczyny, pomodli się wieczorem i następnego dnia zagada, bo wierzy że Bóg doda mu odwagi to jest w tym coś złego?

Gdy po śmierci matki dziecko ma trochę lżej, bo wierzy że matka poszła do nieba i ciągle na to dziecko patrzy to jest w tym coś złego?

 

Nawet jeśli nie wierzysz, do daj wierzyć innym i miej do nich szacunek.

Bóg to twoje sumienie

Opublikowano

Te twoje cytaty rozjechały mnie do łez.

 

You make my day.

 

Nie ma sprawy, chcesz więcej? "ten się śmieje kto się śmieje ostatni"

 

Tym postem pokazałeś że jesteś upartym i bezrozumnym katolikiem

 

co do bierzmowania jeszcze nie i wydaje mi się że nie przyjmę

 

Proszę Cię dzieciaku, chodzi pewnie do 1 gim i myślisz że coś o świecie wiesz? Głupi jesteś i nierozumny, takie związki niewierzących-wierzących, muzułmanów-chrześcijan, itp itd najczęściej się rozpadają i są największe z nimi problemy, bo zawsze pojawiają się problemy, urodzi się dziecko, ochrzcić? ojciec niewierzący raczej nie będzie chciał bo zapewne chce dziecko przekonać do swoich wartości, matka jednak wierząca chciałaby ochrzcić według swojej wiary, już nie będę mówił o związkach rodziców o innych poglądach religijnych. Zastanów się zanim coś powiesz bo teraz to za-grzmociłeś głupotą.

Opublikowano

Proszę Cię dzieciaku, chodzi pewnie do 1 gim i myślisz że coś o świecie wiesz?

  • Wiek: 17 lat
  • Urodziny: Marzec 30, 1995

A co ty wiesz o świecie dorosły człowieku ?

xDD

Opublikowano

Za przeproszeniem, ale piepszycie tu głupoty chyba z braku wiedzy...

Osoba wierząca może wziąć z ślub z ateista... Tylko, że dla wierzącego będzie do sakrament, a dla ateisty będzie przysięgą. Przecież chyba żaden ateista nie będzie czuł się urażony, siłą nawracany jeśli przysięgnie miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Wiary nikt mu nie wpiera na siłę;)

Opublikowano

Nawet nie wiem dokladnie co to jest. Wiem, ze cos zwiazane z kosciolem, a to mnie interesuje tyle, co to co jadlem 3lata temu na śniadanie...

 

Nie robilem tego i nie mam zamiaru.

Opublikowano

Tutaj poprę eMode'a. Wiara pomaga. Nie tylko wiara w Boga, ale też zwykła wiara w siebie. Ile to już było przypadków cudownego uzdrowienia? Chyba logiczne, że jeśli chory człowiek mówi sobie "Umrę. Nie mam szans z chorobą, poddaje się" to trudniej będzie mu ją pokonać niż komuś, kto myśli "E tam. Dam radę pokonać to g*wno. Nie ma szans, że takie coś mnie pokona". Dużo rzeczy ma podłoże psychologiczne i nie zapominajmy, że nawet dzisiaj do końca nie rozumiemy wielu rzeczy związanych z naszym organizmem. Jeśli ludzie sobie w coś wierzą, to niech wierzą. Byle nie próbują do tego kogoś na siłę przekonać.

 

 

Więcej niż nie jeden dorosły.

Nie. Tym mnie totalnie roz*ebałeś. xD Sam mam 15 lat, ale śmieszą mnie ludzie twojego pokroju. Na fejsiku też sobie piszesz, jakie to życie jest, bo już tyle go przeżyłeś? Przecież masz AŻ 17 lat, a to już prawie całe życie... ;). (Jeśli w dzieciństwie miałeś jakąś ciężką chorobę, to zwracam honor, ale przyznaj, że jest to wkurzające, jak ktoś nie przeżył nawet połowy życia i uważa, że już wszystko wie).

7m9a.png


Opublikowano

Tutaj poprę eMode'a. Wiara pomaga. Nie tylko wiara w Boga, ale też zwykła wiara w siebie. Ile to już było przypadków cudownego uzdrowienia? Chyba logiczne, że jeśli chory człowiek mówi sobie "Umrę. Nie mam szans z chorobą, poddaje się" to trudniej będzie mu ją pokonać niż komuś, kto myśli "E tam. Dam radę pokonać to g*wno. Nie ma szans, że takie coś mnie pokona". Dużo rzeczy ma podłoże psychologiczne i nie zapominajmy, że nawet dzisiaj do końca nie rozumiemy wielu rzeczy związanych z naszym organizmem. Jeśli ludzie sobie w coś wierzą, to niech wierzą. Byle nie próbują do tego kogoś na siłę przekonać.

 

 

 

Nie. Tym mnie totalnie roz*ebałeś. xD Sam mam 15 lat, ale śmieszą mnie ludzie twojego pokroju. Na fejsiku też sobie piszesz, jakie to życie jest, bo już tyle go przeżyłeś? Przecież masz AŻ 17 lat, a to już prawie całe życie... ;). (Jeśli w dzieciństwie miałeś jakąś ciężką chorobę, to zwracam honor, ale przyznaj, że jest to wkurzające, jak ktoś nie przeżył nawet połowy życia i uważa, że już wszystko wie).

 

Nie mam konta na fejsiku, i zapewniam Cię że to co mówię ma swoje podłoże, przeżyłem 2 operacje, w tym jedna kręgosłupa, od dzieciństwa w szkole byłem poniżany i wyśmiewany, ale to nie temat do wyżaleń, nie mówię też że wszystko wiem, wiem po prostu więcej niż nie jeden dorosły, więcej nie znaczy wszystko.

Opublikowano

Ja do bierzmowania dopiero pójdę (drugi rok podpisów ;)). Jakoś nie płaczę, chociaż trochę za dużo tego.. A ślub kościelny podobno i bez bierzmowania można mieć

nowasygnanikolcja.jpg
Opublikowano

Ja osobiście do bierzmowania nie poszłam. Większość z was pisze że idzie bo później są problemy ze ślubem ale do bierzmowania można iść w każdym wieku. Niekoniecznie właśnie w gimnazjum. W tym czasie wolałabym zwisać z sufitu owinięta własnymi skrzydłami niż chodzić do kościoła po głupie podpisy. Moja przygoda z kościołem zaczeła się od chrzcin kończąc na komunii. To mi wystarczy bo preferuje ślub cywilny bo napewno taki całkowicie mi wystarczy. Może kiedyś gdy mąż będzie chciał kościelny przyjmę bierzmowanie. A co do osób unoszących się swoją wiarą to każdy ma inne podejście do wiary jak i Boga a to że nie chodzi systematycznie do kościoła czy nie był u komunii to was gówno powinno obchodzić.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...