Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Rozmowa z bogiem - Co o tym myslicie?


Rozmowa z Bogiem  

40 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy jest to Mozliwe?

    • Tak
      13
    • Nie
      22
    • Politechnika
      5

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 74
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Szczerze? To wg. mnie jest częściowo prawda, a częściowo nie. Słyszałem, że niektórzy posiadają jakiś inny układ nerwowy (wtf?) i potrafią np. widzieć różne niby dziwne rzeczy. Ale co Ci ludzie nie wymyślą ;P

Opublikowano

Up to się nazywa paraonoja...

 

łykacie jak młode rekiny, jakiś ziomek sobie zrobił taki obrazek z fajnym tekstem który nie trzyma się kupy...

 

Jak wierzycie sobie w boga to sobie wierzcie, ale nie musicie przekonywać innych do swoich racji bo one nikogo nie obchodzą, równie jak mogę napisać że bóg nie istnieje i jest dla mnie nikim ważnym i mi wisi. I co z tego ktoś poczuł się lepiej że to napisałem? Więc pisać na temat albo leci report za spam gimbony...

Opublikowano

A białe myszki też widział?

Zakład psychiatryczny polecam.

 

Ja tam nie wierze w żadnego Boga a tym bardziej w rozmowe z nim.

Nie mam nic do chrześcijan i ich wiary ale takie coś to jest czysty debilizm.

Nie bywam już na forum, jeżeli masz sprawę wal na FB...


Opublikowano

Rozmowa z bogiem/duchami itp jest możliwa na Sigma plateau (pozdro dla ćpunów).

 

Kwejk? xD

O kurwa. Nawet nie skomentuję.

white pride world wide

Opublikowano

to jest tak prawdziwe, jak to

http://demotywatory.pl/1362483/Gabriel-Ravashi-stracil-obie-stopy

tyle że to autor wyciągnął z filmu "jabłka adama" ;)

fs_overall.png

Opublikowano

Jak by bóg istniał to jakim cudem było by tyle nieszczęść naświeci gineło by tyle ludzi, dzieci które nic nie są winne. Ostatnio co autobus w tunelu o ścianę uderzył i tyle małych dzieci poszło do piachu.... Jak by było to by to umiał udowodnić tzn pokazał by sie publicznie aby wszyscy uwierzyli...

 

Większość jest jak nie wierny Tomasz nie uwierzę do puki nie zobaczę, i zemna też tak jest.

 

 

Nie ma opcji pogadania z bogiem.

O co chodzi z tym programowaniem? Gdy programujesz, uczysz najprawdopodobniej najgłupszą rzecz na świecie, czyli komputer, jak ma coś zrobić.

Opublikowano
Jak by bóg istniał to jakim cudem było by tyle nieszczęść naświeci gineło by tyle ludzi, dzieci które nic nie są winne. Ostatnio co autobus w tunelu o ścianę uderzył i tyle małych dzieci poszło do piachu.... Jak by było to by to umiał udowodnić tzn pokazał by sie publicznie aby wszyscy uwierzyli...
Bóg może istnieć i mieć niezły fun z tego.Tak jak ja:D
Opublikowano

Ludzie piszący "Bóg nie istnieje" mogą sie nie wypowiadać... To obraża ludzi wierzących. Potem macie pretensje że podpierdalamy się do takich jak wy. Powinniście pisać "Nie wierze w Boga" i było by ok. Ludzie dawno przestali chodzić do kościoła i modlić się. Dlaczego? Bo nie spotyka ich nic złego... w czasach okupacji naszą POLSKOŚĆ nie utrzymywała bron i karabiny tylko wiara. Nawet jeżeli nie wierzycie miejcie chociaż szacunek.

Co do tematu... Obawiam się że Bóg mógł stracić wiare w nas... Patrzcie co teraz się dzieje: Cieńka linia dzieli nas od wojny... coraz częstrze zabójstwa, odbieranie praw człowieka.... Polecam poczytać przepowiednie Nostradamusa to co napisał dzieje sie właśnie teraz. JESTEM wierzący ale nie chodze do kościoła. I uważam że większość z was taka powinna być... Bo to kościół rujnuje nam wiare. Czytałem biblie,przepowiednie itp. wywnioskowałem że Bóg naprawde przestał w nas wierzyć... A w te badania nie wierze.

Opublikowano

Tą wypowiedź kieruję do tych co tylko myślą że nie wierzą w Boga,

ale w głębi serca go napewno czują.

 

Bóg istnieje, ale trzeba w niego uwierzyć i pójść do kościoła.

Boga trzeba odnaleźć w swoim sercu, trzeba poświęcić mu całe swoje życie.

Wtedy i on poświęci pewne rzeczy dla nas, po naszej śmierci, a także za naszego życia.

 

Modlitwa do Boga jest rozmową z nim, i nie trzeba mieć odciętych zmysłów żeby to poczuć.

Trzeba zwyczajnie wierzyć, mocno wierzyć że każdą modlitwę którą wymawiamy, Bóg wysłuchuje i spełnia,

może nie od razu ale w odstępach czasowych, albo w późniejszych etapach życia.

 

Mi się Pan Bóg w pewien sposób objawił, był to czas kiedy zwątpiłem.

Tak się złożyło że robiłem prasówkę, i on sam chciał żebym zobaczył pewien artykuł,

mówiący o tym jak cudownie ozdrowiał pewien człowiek chorujący od lat,

który powiedział "Jezus, mnie dotknął i ozdrowiałem".

 

Po tym artykule moje życie się zmieniło, moja wiara się umocniła.

Postanowiłem zostać ministrantem w parafii, w miarę zadośćuczynienia Bogu.

Czy to naprawdę musi się coś stać, żeby Człowiek wziął różaniec i rozważył, którąś z tajemnic?

Większość z was pisze że Boga nie ma, otóż człowiek na co dzień spotyka Boga w różnych postaciach,

może to być mucha, którą zaraz zgnieciesz, może to być kolega którego poniżasz, albo nauczycielka której dajesz w kość.

Raniąc inne osoby pomyśl o tym że ranisz też Boga.

Pomyśl o tym że Bóg cię kocha i widzi wszystko, ale jest strasznie miłosierny i chce ci wszystko wybaczyć.

Pod warunkiem że pójdziesz do kościoła, wyspowiadasz się i przyjmiesz komunię świętą.

Pan Bóg chce spotkania z Tobą w najświętszej eucharystii.

 

Jesteś zbłąkaną owcą, nie daj się więcej swemu pasterzowi szukać.

Uwierz w Boga, a Bóg w ciebie tez uwierzy.

Opublikowano

Kościół? HAHAHAHH Ta instytucja już od dawna ma mało wspólnego z wiarą. To jest po prostu maszynka do trzepania hajsu. Widziałeś kiedyś księdza, który pracuje więcej niż 3 lata i jeździ 20-letnim samochodem? Ja nie.

Czyli jesteś ministrantem i kościół się oświecił, hmmm. Seems legit.

 

Wiara chrześcijańska jest bardzo nielogiczna, np. jakim cudem punkt materialny musi mieć swój początek, a jakaś istota nie? Proszę o racjonalne wytłumaczenie, a nie posiłkowanie się biblią przepisywaną(i zmienianą podczas tego przepisywania) przez tysiące osób

Opublikowano

10 lat temu jak bylem w kosciele to ksiadz nakurwial mi taca przed twarza 5 min potem zawiedziony odszedl poniewaz nie dostal pieniedzy od 8 latka

pojde do kosciola i tylko sie wkurwie jak mi taki podstawi tace pod nos

 

Pamiętajcie że nie chodzicie do kościoła dla księdza, tylko dla Boga.

Ksiądz jest tylko "dodatkiem", natomiast "tam gdzie 2 lub 3 ludzi zbiera się w imię moje tam i ja jestem" to słowa Jezusa Chrystusa.

 

dowod na to ze taki ktos istnial,a jezeli istnial to dowod ze wypowiedzial takie slowa

Opublikowano

Pamiętajcie że nie chodzicie do kościoła dla księdza, tylko dla Boga.

Ksiądz jest tylko "dodatkiem", natomiast "tam gdzie 2 lub 3 ludzi zbiera się w imię moje tam i ja jestem" to słowa Jezusa Chrystusa.

Opublikowano

Wiara chrześcijańska jest bardzo nielogiczna, np. jakim cudem punkt materialny musi mieć swój początek, a jakaś istota nie? Proszę o racjonalne wytłumaczenie, a nie posiłkowanie się biblią przepisywaną(i zmienianą podczas tego przepisywania) przez tysiące osób

Ponawiam swoje pytanie :)

Opublikowano

Nie każdy Ksiądz jest wredną szują, u nas w parafii jest spoko Ksiądz,

wiem na co przeznacza pieniądze, i wiem też że nie przeznacza ich na pierdoły.

Przeważnie wszystko idzie na remont kościołów, które mają unas ponad 200 lat.

 

W miastach macie wielki wybór, nie lubicie tego księdza to idziecie do innego.

Bo macie wiele kościołów, u nas na wsi jest inaczej.

Opublikowano

Ludzie piszący "Bóg nie istnieje" mogą sie nie wypowiadać... To obraża ludzi wierzących. Potem macie pretensje że podpierdalamy się do takich jak wy. Powinniście pisać "Nie wierze w Boga" i było by ok. Ludzie dawno przestali chodzić do kościoła i modlić się. Dlaczego? Bo nie spotyka ich nic złego... w czasach okupacji naszą POLSKOŚĆ nie utrzymywała bron i karabiny tylko wiara. Nawet jeżeli nie wierzycie miejcie chociaż szacunek.

Co do tematu... Obawiam się że Bóg mógł stracić wiare w nas... Patrzcie co teraz się dzieje: Cieńka linia dzieli nas od wojny... coraz częstrze zabójstwa, odbieranie praw człowieka.... Polecam poczytać przepowiednie Nostradamusa to co napisał dzieje sie właśnie teraz. JESTEM wierzący ale nie chodze do kościoła. I uważam że większość z was taka powinna być... Bo to kościół rujnuje nam wiare. Czytałem biblie,przepowiednie itp. wywnioskowałem że Bóg naprawde przestał w nas wierzyć... A w te badania nie wierze.

 

1czesc wypowiedzi sie zgadza, ale 2-ga nie. Bóg nigdy nie straci wiary w nas

RaVneS - najgorszy mod ever. Tylko życzyć szybkiego odejscia na emeryture :).

 

Trolling/hejting moim Graalem. Feed the troll!

Opublikowano

Ludzie piszący "Bóg nie istnieje" mogą sie nie wypowiadać... To obraża ludzi wierzących. Potem macie pretensje że podpierdalamy się do takich jak wy. Powinniście pisać "Nie wierze w Boga" i było by ok. Ludzie dawno przestali chodzić do kościoła i modlić się. Dlaczego? Bo nie spotyka ich nic złego... w czasach okupacji naszą POLSKOŚĆ nie utrzymywała bron i karabiny tylko wiara. Nawet jeżeli nie wierzycie miejcie chociaż szacunek.

Co do tematu... Obawiam się że Bóg mógł stracić wiare w nas... Patrzcie co teraz się dzieje: Cieńka linia dzieli nas od wojny... coraz częstrze zabójstwa, odbieranie praw człowieka.... Polecam poczytać przepowiednie Nostradamusa to co napisał dzieje sie właśnie teraz. JESTEM wierzący ale nie chodze do kościoła. I uważam że większość z was taka powinna być... Bo to kościół rujnuje nam wiare. Czytałem biblie,przepowiednie itp. wywnioskowałem że Bóg naprawde przestał w nas wierzyć... A w te badania nie wierze.

 

 

 

 

 

To ty mnie obrażasz pisząc że bóg istnieje!!! Irytuje mnie twoja arogancja w sprawie wypowiadania się odnośnie tego sporu, my ateiści wynocha z tematu bo wierne owieczki pana mają prawo do głosu odnośnie boga... Nauka już dawno potwierdziła że bóg nie istnieje i jest wymysłem. Nie ma żadnych logicznych ani naukowych dowód na istnienie boga, są tylko jakieś stare zapiski które na dobrą sprawę nie mają żadnego potwierdzania w tym co piszą, a każdy z****y cud tam opisany już został dawno wyjaśniony przez naukowców.

 

Ps: dla wierzących po **** chodzić do kościoła jak bóg podobno jest wszędzie? Kościół to jeden j***ny instytut do zarabiania kasy i nikt tego nie zmieni...

Opublikowano

WY UMIECIE CZYTAĆ?

Napisałem że pisząc iż Bóg nie istnieje obrażacie ludzi wierzących. Gdzie tu masz odpowiedz z mojej strony iż wmawiam wam że on istnieje?

Zrozumcie słowa "Wierze w Boga" i Nie wierze w boga" to wszystko wyjaśnia i nikogo nie rani.

Wy ateiści szukacie zaczepek i łapiecie za słowa. Nie mam nic do was i szanuje wasze poglady. (taka jest prawda).

Prosiłem aby ludzie którzy rzucają się i piszą ze Boga nie ma mogą sie nie wypowiadać dlaczego? Bo właśnie z nimi nie da sie pogadać. Będą pisać jak pare osób @Up która nie czyta ze zrozumieniem.

Ksiądz = Człowiek (grzeszny. Pamiętaj ze to jest człowiek a nie jakiś SUPER ŚWIĘTY NAMASZCZONY PRZEZ SAMEGO JEZUSA. Ogarnijcie to że kosciół został stworzony przez człowieka dla zysku<oczywiście nie z początku>)

Kosciół = frima zarabiająca pieniądze

Zrozumcie że to nie głupota chrześcijanstwa lecz koscioła sprawia iż wszystko nie łapie się logiki. Jezus nie tak nauczał... po prostu ludzi pociągła pycha.

Opublikowano

Skąd wzięła się wiara w Boga?

 

Ludzie nie pojawili się z bogatym słownictwem od razu. Byli kiedyś jak wszystkie zwierzęta dookoła nas. Mineło wiele, wiele czasu, zanim mogli tak naprawdę sobie pogadać i przekazać swoje słowa, swojemu potomstwu. No, ale jak już to się stało, to zaczeli zastanawiać, skąd to wszystko się wzięło. Było dla nich oczywiste, że skądś się to musiało wziąść i mieć swój początek i będzie miało swój koniec, tak jak początek i koniec ma życie istot żywych. W sumie to tak jakby nie rozróżniali materii ożywionej i nie ożywionej. Ktoś to musiał stworzyć, tak jak np. oni tworzą prymitywne narzędzia. Ale ten ktoś ma dużo większe możliwości tworzenia skoro stworzył np. coś tak potężnego jak słońce (nazwijimy go bóg słońca). Skoro stworzył słońce to potrafi nim kierować tak i go używać, tak jak np. my potrafimy używać dzidy którą stworzyliśmy do polowań. No ale przecież słońce ma kaprysy, które w ich wyobrażeniach wywoływał jakiś bóg. Jak sprawić by była ładna pogoda i nie było suszy? Poprosić, a wręcz błagać tego kogoś, żeby pokierował tak słońcem. No dobrze, ale gdzie ten bóg/postać jest, przecież nigdy go nie widzieliśmy. No i to przychodzi próba interpretacji snów. Jak w ogóle można widzieć coś w głowie??? To przecież musi być inny świat, a nie jakieś tam odczucia ludzi. No i to stało się oczywiste, że to jest ten świat tych potężnych istot. A czym są te potężne istoty? Ludźmi, zwierzętami i roślinami tak jak my tak jak my. A jak się do nich dostać? Skoro są po tamtej stronie to muszą wiedzieć jak się tam dostać. Trzeba ich tylko poprosić żeby ci pokazali. I to już od nich tylko zależy czy cie wysłuchają tak jak ty sam decydujesz czy wysłuchasz czyjejś prośby. Ważne jest aby pomiętać o tym, że nie od razu stwierdzili, że ci po tamtej stronie są nieśmiertelni, ale jak mają oni taką potężną moc to napewno, żyją też dłużej. Drugą ważną rzeczą wynikającą z tego, że dlaczego ludzie mieliby wierzyć, że coś jest nie możliwe? Wystarczy, żeby ci co potrafią tak zrobić pokazali ci i to i ty się nauczysz. Dalsze życie po śmierci było dla ludzi oczwiste, bo przecież dlaczego nie? Przecież jest jakaś druga strona bo widzimy to w naszych głowach. Trzecią ważną rzeczą o której należy pamiętać to, to że ludzie traktowali siebie, zwierzerzęta, rośliny skały na równi. Nie czuli się wyźsi, że potrafią nabrać zwierzęta na chodowle. Mogli po prostu czuć się trochę sprytniejsi. Czwartą ważną rzeczą jest to, że oczywistym było, że nie ma takiej istoty która by potrafiła zrobić wszystko, tak jak np. nie każdy człowiek potrafić biegać tak szybko jak sarna, czy gryźć tak mocno jak niedźwiedź, czy też robić tak sprawnie narzędzi jak inny człowiek. Wiara ewoluwała tak jak wszystko ewoluje. Nie ważne czy ożywione czy nie. Cały Wszechświat ewoluuje. Dopiero z czasem pojawili się ludzie którzy zaczyli wierzyć, że a może to jest jeden bóg, który stworzył wszystko i nigdy nie będziemy tacy jak on. Byli to arabowie i stąd wziął się judaizm, katolicyzm i islam. W innej części świata ludzie doszli do konkluzji, że to jakaś siła wszystkim steruje i może wszystko np. przekazać jakąś wiedzę człowiekowi czy zwierzęciu.

 

Nie czujcie się wyżsi, przez to że jesteśmy ludźmi, bo np. z takim psem, czy nietoperzem osiągneliśmy podobny stopień rozwoju. No i co z tego że rozumujemy? Przecież to tylko dzięki bardzo złożonej komunikacji między poszczególnymi osobnikami. Logicznie myśleć pies też potrafi, tyle że nie zastanawia się tyle nad światem, bo myślenie w oczach ludzi to przecież rozmowa z samym sobą w głowie. My mamy złożoną komunikację, a pies ma dużo, dużo lepszy węch i słuch. Nie mówiąc że słyszy w większym zakresie częstotliwości. A nietoperz widzi ultradźwiękami. Inne zwierzęta widzą podczerwień, czyli np. tak jak przez termowizor. Inne widzą dużo lepiej w nocy tak jak np. my przez noktowizor. Węże bardzo dobrze wyczuwają drgania powietrza, przez co mogą "czuć" że ktoś jest w pobliżu. Muchy widzą ultrafiolet. Co próbuje przekazać? A no to że wcale nie jesteśmy lepsi od zwierząt, bo niby dlaczego?

 

 

 

 

 

 

Miłość musi pochodzić od Boga

 

Rozważmy teraz przykład kościoła katolickiego. Katolik powie, że przecież kościół katolicki robi tyle dobrego. Ta miłość dla bliźnich musi pochodzić od boga. Nie prawda. Ta miłość pochodzi od ludzi. Każdy wolontariat jest dobry. Nie ważne, czy stworzony przez kościół czy przez ateistów. Pomaganie biednym ludzią, resocjalizacja przestempców czy pomaganie ofiarą katastrof lub wojny są bardzo potrzebne. Inna sprawa że skądś musimy się uczyć jak żyć etycznie. NIE MOŻNA Z GÓRY ZAKŁADAĆ, ŻE COŚ MUSI BYĆ. STĄD WZIĘŁO SIĘ PRZYSŁOWIE: "NIGDY NIE MÓW NIGDY". WIARA I ROZUMIENIE TO DWA DIAMETRALNIE RÓŻNE POJĘCIA.

 

 

 

 

 

 

Życie Jezusa Chrystusa

 

Pójdźmy dalej przykładem katolicyzmu. Jaka była geneza jego powstania? Problem leży w tym, że arabowie, jak zresztą we wszystkich wiarach, tłumaczyli sny, jako przekazy od boga lub jako przeniesienie się do świata umarłych. Bo przecież jak wytłumaczyć widzenie czegoś w głowie. To było dla nich nie pojęte. Nie mieli przecież wtedy żadnej wiedzy fizycznej, czy biologicznej. Drugą, bardzo ważną rzeczą o której trzeba pamiętać, że karą za zdradę w małużeństwie była śmierć. Nie ważne czy kobieta zrobiła to z własnej woli, czy została zgwałcona. No i właśnie sądzę, że Maryja, która była poprostu zwykłą kobietą została zgwałcona i bojąc się śmierci powiedziała mężowi że miała przekaz od boga, że da jej swojego syna. Nawet nie wiedziała wtedy jakie ogromne będą tego konsekwencje. Wszyscy w tamtych czasach byli niesamowicie wierzący i mąż po błaganiu go żeby jej uwierzył, że mówi prawdę i nie zabijał jej, w końcu jej uwierzył. Młodemu Jezusowi i wszystkim do okoła wmawiano, że jest synem bożym. A że ludzie jak już wcześniej wspomniałem byli głęboko wierzący to i znaleźli się tacy co uwierzyli. Potem to już była reakcja łańcuchowa. Arabowie w tamtych czasach uważali, że przekonanie innych do swojej wiary to jest coś najważniejszego. Coś co pozwalało im dzięki temu wykupić sobie drogę do raju i życia wiecznego. Byli to biedni ludzie i nadzieja na lepsze życie po śmierci była jedyną pociechą. Jakby zmarnowali tą szansę to byłby dla nich koniec. WIARA W COŚ I MYŚLENIE O CZYMŚ TO DWIE CAŁKOWICIE RÓŻNE RZECZY. MYŚLENIE TO ROZUMIENIE, A PRZECIEŻ PRZY WIERZE NIE MOŻNA MÓWIĆ O CZYMŚ, ŻE SIĘ ROZUMIE.

 

 

 

 

 

Strach przed śmiercią

 

Ludzie boją się śmierci, ale naprawdę i nie ma do tego powodu. I wierzcie mi dochodzi się do tego przy starości. A dlaczego właśnie przy niej, a nie w młodości? Bo poprostu potrzeba na to czasu. Ludzie starzy właśnie dlatego się nawracają bo godzą się ze śmiercią. Wiedzą, że nie ma sposóbu na to żeby ona nie nadeszła. No ale skoro już się z tym pogodziliśmy i wierzymy w życie po śmierci to przecież jakoś trzeba nadrobić te wszystkie grzechy żeby po śmierci nie mieć wiecznego cierpienia, tak jak nas straszą. I w tedy właśnie przychodzi skrucha, wyrzuty sumienia. "Co ja najlepszego narobiłem??? icon_sad.gif Zmarnowałem sobie życie wieczne, a przecież wystarczyło tylko nie grzeszyć. Czy to było tak wiele? icon_sad.gif Ale może nie jest za późno, przecież bóg jest miłosierny. Może jak zobaczy, że naprawdę żałuje, to mi wybaczy.

ŚMIERĆ TO NIC STRASZNE, BO I TAK ZE ŚMIERCIĄ NIE DA SIĘ WYGRAĆ, A PO ŚMIERCI I TAK SIĘ TYM NIE BĘDZIĘSZ SIĘ TYM PRZEJMOWAŁ BO CIEBIE NIE BĘDZIE. TY TO TWOJE CIAŁO, TWÓJ MÓZG, TWOJE MYŚLENIE KTÓRE ZACHODZI TYLKO W MÓZGU, A MÓZG PO ŚMIERCI SIĘ ROZKŁADA I NIE MA GO JUŻ. NIE TRAKTUJCIE ISTOT ŻYWYCH JAKO CAŁOŚCI BO ŻYCIE TO UKŁADA, A BIOLOGICZNA KOMÓRKA TO PUZZEL.

 

 

 

 

 

 

Wiara na słowo

 

Nie można wierzyć na słowo w istnienie boga. Pokaże wam dlaczego. Każdy może sobie to poprostu udowodnić, bo przecież każdy potrafi dedukować. Jest to tylko kwestia czasu. Jedni będą go potrzebowali mniej, a drudzy więcej. Kwestia jest tylko tego czy chcemy zrozumieć, czy wierzyć na słowo i przeżyć swoje życie w niepotrzebnym złudzeniu. Modlitwy to tak naprawdę strata czasu. No ale powiecie mi co w takim razie z wizjami w dzisiejszych czasach. Powiem wam, że schizofrenia paranoidalna, to wcale śmieszna choroba. Naprawdę nie jest wesoło kiedy mózg dokleja ci coś do obrazu którego widzisz. I dlaczego miałbyś sądzić, że to są halucynacje, przecież ty to widzisz. I wcale nie jest to jakieś rozmazane, czy coś. Po prostu widzisz np. swojego kolegę. Mało tego twój mózg potrafi słyszeć że coś on do ciebie mówi. I nie wygląda to wcale tak jak na filmach, że słychać i widać to niewyraźne. Po prostu widzimy i słyszymy to jak wszystko inne do okoła. I jeżeli taka chora osoba jest głęboko wierząca i przebyłwa w gronie osób głęboko wierzących, które są zdrowe, to wkońcu ktoś się zapyta: "Do kogo mówisz, przecież tam nikogo nie ma.". No ale osoba chora nie wie o swojej chorobie i dlaczego niby nie miała by ufać swoim zmysłą? Są to ludzie wierzący i wiera narzuca im wiarę w rozmowy z bogiem i w końcu wnioskują, że może bóg chciał ci coś przekazać i przyszedł w ciele twojego przyjaciela. I ty próbujesz wnioskować co chciał przekazać.

Zastanówcie się sami, czy bóg wam tak naprawdę kiedyś odpowiedział na modlitwę, czy to wy próbowaliście się domyślić co chciał wam powiedzieć. A jak tłumaczą to nam na religii: "Po prostu za słabo wierzycie, cała siła tkwi w głębokiej wierze - wtedy usłyszycie głos Pana". Czy to aby, takie coś nie nazywamy "naiwnością"??? Jeżeli czegoś nie możemy sobie udowodnić, to powinniśmy zakładać, każdą możliwość na równi i to dosłownie. Jesteśmy w pewne rzeczy bardziej skłonni uwierzyć, a w inne mniej, ale to nie znaczy, że tak jest i to w co wierzymy najbardziej jest najbardziej prawdopodbne. Trzeba pamiętać, że przy chorobie psychicznej wcale nie musisz czuć się jak przy zwykłej chorobie. Wcale nie musisz mieć objawów takich jak zmęczenie, inny tok myślenia, osłabienie, powiem więcej - wcale nie musisz czuć się osłabiony. CHOROBA PSYCHICZNA TO NIE ZWYKŁA CHOROBA, TO WMAWIANIE SOBIE CZEGOŚ. NAŁÓG TO TEŻ CHOROBA PSYCHICZNA. WYLECZYĆ Z CHOROBY PSYCHICZNEJ MOŻNA SIĘ WYLECZYĆ JAK NAM KTOŚ WYTŁUMACZY, ŻE NIE MAMY RACJI.

 

 

 

 

 

Siła bibli i jej ponadczasowa aktualność

 

No dobrze, ale co z ponadczasowością bibli, koranu czy jakiej kolwiek innej księgi religijnej? Czy to trochę nie niesamowite? Wcale nie! Księgi religijne poruszają problemy etyczne, czyli problemy w kontaktach między ludzkich, a takie był od kąd ludzie zaczeli mówić. Nie sądzicie? KSIĘGI, KSIĄŻKI, FILMY WIDEO, KASETY MAGNTEFONOWE, PŁYTY CD, A NAWET GRY KOMPUTEROWY PORUSZAJĄCE TEMATYKĘ PROBLEMÓW MIĘDZY LUDZKICH, CZYLI ETYKĘ SĄ MIĘDZYCZASOWE.

 

 

 

 

 

Dowody na zdjęciach i filmach wideo

 

Ale przecież są materiały na zdjęciach i filmach wideo. A co dokładniej na nich widzimy? Są to jakieś błyski, chmury, obłoki. Mogą one przypominać postać ludzką, zwierzęcą, czy rośline, ale nigdy nie są idealne. Dlaczego nie są idealne? A kładliście się kiedyś na ziemi i obserwowaliście chmury próbując wymyśleć co przypominają np. jakieś przedmioty, czy właśnie rośliny i zwierzęta. No dobrze ale dlaczego na zdjęciach to widać a gołym okiem tego nie widać? Zapominamy o tym, że ludzkie oko jest zbudowane inaczej niż aparat fotograficzny. Przypomnijcie sobie przykład z noktowizorem, termowizorem nietoperzem i ultradźwiękami. To że coś jest to nie znaczy że musimy coś widzieć lub nawet czuć. Widziałem kiedyś jak gościu, zawodowy fotograf, pokazywał jak w warunkach laboratyryjnych robił takie zdjęcia i filmy. TO, ŻE LUDZIE POSTRZEGAJĄ ZA POMOCĄ SWOICH NIE UNIWERSALNYCH ZMYSŁÓW ŚWIAT, TO JESZCZE NIE ZNACZY ŻE ON TAKI JEST. ZWIERZĘTA WIDZĄ GO INACZEJ I TEŻ MAJĄ RACJĘ!

 

 

 

 

 

Bóg dał nam wybór

 

Można sądzić, że bóg dał nam tylko wolę wyboru i przez to jesteśmy wyjątkowi. No ale przecież zwierze też ma wybór czy pójść w prawo czy w lewo, tylko ono nie suguruje się tak bardzo jak ludzie opinią innych osobników. Nie zastanawia się tyle co człowiek. I nawet nie trzeba przy tym brać uwagę na to że my mamy bardziej rozwinięty mózg, a zwierzę nie. ZWIERZĘTA TEŻ MAJĄ WYBÓR! BO DLACZEGO MIAŁYBY NIBY NIE MIEĆ WYBORU? ZWIERZĘTA SĄ SZCZĘŚLIWSZE BO SIĘ NIE POTRAFIĄ OBRAŻAĆ, ZARAZ ZAPOMINAJĄ O TYM CO ZŁEGO JE SIĘ STAŁO. NIE BOJĄ SIĘ ŚMIERCI BO NIE SĄ ŚWIADOMI ŻE KIEDYŚ UMRĄ. I KTO POWIEDZIAŁ, ŻE GŁĘBOKIEM ZASTANAWIANIE SIĘ NAD SWOIMI WYBORAMI MUSI BYĆ CZYMŚ DOBRYM? ZWIERZĘTA SĄ TYLKO SZCZĘŚLIWE BO INNYCH UCZUĆ NIE ZNAJĄ. BO UCZUCIA TO WYRAŻANIA SWOICH MYŚLI, A SKORO ZWIERZĘTA PRZYŚLAJĄ SWÓJ WYBÓR TYLKO W CHWILI JEGO WYBORU TO NIE MOŻEMY MÓWIĆ LUDZKICH UCZUCIACH. WSZYSTKO JEST SUBIEKTYWNE CZY TEGO CHCEMY CZY NIE. TYLKO KONTAKTY MIĘDZY LUDŹMI MOGĄ BYĆ OBIEKTYWNE ALBO NIE, ZWIERZĘTA CZEGOŚ TAKIEGO NIE ZNAJĄ I PRZEZ TO SĄ SZCZĘŚLIWSZE!

 

 

 

 

 

Wszechświat jest tak niesamowity, że ktoś musiał go stworzyć

 

Ludzie zachwycają się niesamowitością wszechświata dochodzą do wniosku, że tak piękne, idealnego i bytującego w doskonałej harmonij po prostu musiała stworzyć jakaś siła. Ale jeżeli się kogoś zapyta, co w tym jest nie samowitego nie nie będzie potrafił wytłumaczyć logicznie co. Bo tak naprawdę nie ma w nim nic takiego. To ludzie to tak widzą, bo ludzie to badają. Wierzcie mi ale zwierzęta nie zaprzątają sobie tym głowy i dla nich nie ma w tym nic niesamowitego. WSZECHŚWIAT NIE JEST SAM W SOBIE NICZYM NIESAMOWITYM, BO NIBY DLACZEGO? TO DLA LUDZIE JEST NIE SAMOWITY (DLA MNIE Z RESZTĄ TEŻ).

 

 

 

 

 

Wniosek

 

Bóg nie istnieje i jeżeli będziecie chcieli to zrozumieć, to zrozumiecie to. Nie bójcie się śmierci, bo i tak nie ma sposobu żeby z nią wygrać. Co z tego czy nadejdzie wcześniej czy później. Myślenie o tym tylko nie pozwala cieszyć się życiem. Zwierzęta naprawdę nie zaprzątają sobie tym głowy i o ile są przez to szczęśliwsze. Wykorzystują każdą chwilę.

Nie utorzsamiajcie też etyki z bycie dobrym katolikiem. Bycie dobrym człowiekiem nie równa się byciu dobrym katolikiem. W pierwszym przypadku odrzucamy tylko (albo aż) wiarę w boga.

Zweryfikowałem wszystkie najczęstsze dowody podawane na istnienie boga, i jeżeli was to nie przekonuje to jeteście naiwni. I wcale nie mówię tego żeby kogoś obrazić, po prostu takie ma znaczenie słowo "naiwność". Co więcej podążając powyższym tokiem rozumowania możecie sobie wyjaśnić, to, że duchy czy ufo nie istnieją.

Nie mówię że jak ktoś usłyszy czy zobaczy coś czego inni nie widzą to od razu ma chorobę psychiczną. Nie rozumiecie po prostu czym jest choroba psychiczna i czym różni się od choroby normalnej. Choroba psychiczna jest kiedy wmawia sobie coś i wierzy się w coś absurdalnego. Do wyjścia z choroby psychicznej nie ma szczepionek. Nie ma tak, że na chorobę psychiczną jest się skazanym bądź nie. Jeżeli zrozumiemy, że nie mamy racji to nie można już mówić że się jest wyleczonym. Taka sama sprawa jest z uzależnieniami. Dlaczego ludzią jest tak ciężko zerwać z nałogiem? Bo ludzie boją się bólu związanego z odstawieniem i myślą że od niego umrą. To strach przed śmiercią nie pozwala im zerwać z nałogiem. Ale jak zrozumie się że ból to tylko informacja, impuls nerwowy taki sam jak np. w przypadku czucia dotyku. To zrozumie się że ból w sam sobie nie jest niczym strasznym, a to że jeżeli nas coś strasznie boli to tylko dla tego boimy się tego, że utożsamiamy to z raną. A to że ból jest tak silnym bodźcem jak np. mocne naciskaniem na ręke, to nie pozwala nam się skupić na niczym innym. A wierzcie mi że ból da się zignorować i da się skupić np. na czytaniu książki. Tylko wiadomo im silniejszy bodziec tym trudniej go zignorować bo zagłusza wszystkie inne bodzce. Ale to na którym bodźcu się skupiamy zależy tylko od nas. Nie ważne czy to jest słuch, ból, wzrok, dotyk, czy odczuwanie temeratury. Ważne jest tylko żeby wrzucić wszystkie zmysły do jednego worka i potraktować je jako całość. To że ludzie postrzegają tak wszechświat to nie znaczy jeszcze że on taki jest. Logiczne postrzeganie wszechświata ułatwia nam tylko robienie narzędzi. Dlaczego zwierzęta nie rozkminiają natury wszechświata? Bo nie mają rąk w składających się z palcy którymi mogłyby tworzyć narzędzia i poprostu jest im to nie potrzebne, bo niby do czego? Sposób myślenia zwierząt wyokorozwiniętych takich jak np. ssaki wcale nie różni się od ludzi. Dokładnie tak samo kojażą sobie fakty. Wyobraźcie sobie np., że nie odzywamy się do noworodka w ogóle przez całe jego życie. Czym w myśleniu będzie się różniło od np. sarny? Po prostu sarny nie potrafią przekazywać sobie informacji które zebrały, bo przypadek sprawił, że nie mają tak umięśnionej krtani. No dobrze, ale np. papuga ma dobrze umięśnioną krtań i potrafi dobrze naśladowć dźwięki. No ale przypadek sprawił (a właściwie to jakie bodźce trafiały do nas przez miliony lat), że mamy większy mózg od niej i nie ma ona tyle pamięci, tak jak np. jak np. między dwoma komputerami może mieć jeden więcej pamięci a drugi mniej.

 

Jak zrozumiecie czym jest ewolucja i czym jest indywidualne postrzeganie świata przez różne gatunki to zrozumiecie dlaczego nie ma boga. Zresztą dlaczego mielibyśmy uważać, że życie jest czymś wyjątkowym a np. wybuchający wulkan nie. Przecież w nim też zachodzą miliony reakcji chemicznych, tworzą się niesamowite związki takie jak minerały i on też jest w ruchu. I co z tego że nie ma świadomości swego istnienia? Po co mu to??? Wszechświat nie ma początku i końca. Wszechświat po prostu jest. Pewne procesy mogą mieć początek i koniec, odległegłość może je mieć, życie może je mieć, ruch może je mieć, ale cała materia we wszechświecie po prostu jest.

 

Mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi. A jak nie zrozumieliście to przeczytajcie jeszcz parę razy od początku ten tekst, a zrozumiecie o co chodzi. I nie traktujecie tego jako tekstu filozoficznego tylko tak jakby mówił by to wam wasz kolega.

 

 

 

MOŻNA NIE WIERZYĆ W NIC I BYĆ DOBRYM KATOLIKIEM. CHODZI MI ETYKĘ. ŻEBY BYĆ DOBRYM CZŁOWIEKIEM NIE TRZEBA W COŚ WIERZYĆ. TO TYLKO KWESTIA DOBREGO WYCHOWANIA. JEŻELI DZIECKU W OGÓLE NIE MOWIŁO BY SIĘ O BOGU TO NIE ZAPRZĄTAŁBY SOBIE TAKIMI BUBLAMI GŁOWY. NA SERIO TO TYLKO STRATA CENNEGO CZASU. CHODZENIE DO KOŚCIOŁA I TYM PODOBNE!

 

 

JESZCZE DODAM OD SIEBIE:

Naprawdę nie zależy mi na tym aby kogoś nawracać, bo niby czemu miałoby mi zależeć?

Ale nie sądzicie, że chociaż po części mam rację?

 

 

Pierwszy teamt z google

Opublikowano

Tematy dotyczy "Rozmowy z Bogiem", a nie o księdzu, który wkłada tace pod nos (tak jak u mnie :P ).

 

@top:

Szczerze mówiąc za bardzo w to nie wierzę, ale coś w tym może być. Tak wgl. to jak mógł wiedzieć czy gryzie mięso, czy coś innego, skoro nie widział, nie słyszał, nie czuł itd. ?

Opublikowano

Tematy dotyczy "Rozmowy z Bogiem", a nie o księdzu, który wkłada tace pod nos (tak jak u mnie :P ).

 

@top:

Szczerze mówiąc za bardzo w to nie wierzę, ale coś w tym może być. Tak wgl. to jak mógł wiedzieć czy gryzie mięso, czy coś innego, skoro nie widział, nie słyszał, nie czuł itd. ?

Znajome jest ci słowo instynkt?

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...