Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Wyniki z egzaminu gimbazjalnego


Harriott

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

 

 

Jeżeli dostałeś 25% na egzaminie z matematyki, to w średniej szkole rozglądaj się za korepetycjami. Graty za polski.

Ja po 3 latach rozszerzenia zajebałem matmę na 45%. Teraz w techbazie znowu na rozszerzeniu z matmy nie mam z niczym problemu. Może typ miał po prostu niefarta. xD

Ja polski, historie i przyrodnicze miałem ok. ~70%, angielski podst. ~90% i rozszerzenie też koło 90%. 

Btw. bez obrazy, ale k***a nie rozumiem, jak można tak banalny język jak angielski napisać tak słabo na rozszerzeniu. :D

 

Angielski nie jest prostym językiem, ale tego doświadczasz jak wchodzisz gdzieś na C1. pewnie w gimbazie wy macie poziom B1 na "rozszerzeniu", więc c***a umiecie angielski, jak matura rozszerzona to B2.

 

ale po prostu języki łatwo mi przychodzą. tak jak niektórym szybko wchodzi matma, tak mi słówka itd. 

 

nie wiem skąd mam wiedzieć jakie są "poziomy". wiem, że to jest ta książka> link

 

pewnie roszerzenie b1.

 

http://testyourvocab.com/

no i ile znasz, 4000, czy 5000, a może 6000? to poziom dziecka w podstawówce w kraju anglojęzycznym

 

 

No a co w tym takiego dziwnego, że osoba z podstawówki z językiem angielskim jako pierwszym nauczonym językiem zna lepiej ten język od typa z Polski w 3 gimnazjum?

  • Odpowiedzi 66
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

 

 

 

 

 

Jeżeli dostałeś 25% na egzaminie z matematyki, to w średniej szkole rozglądaj się za korepetycjami. Graty za polski.

Ja po 3 latach rozszerzenia zajebałem matmę na 45%. Teraz w techbazie znowu na rozszerzeniu z matmy nie mam z niczym problemu. Może typ miał po prostu niefarta. xD

Ja polski, historie i przyrodnicze miałem ok. ~70%, angielski podst. ~90% i rozszerzenie też koło 90%. 

Btw. bez obrazy, ale k***a nie rozumiem, jak można tak banalny język jak angielski napisać tak słabo na rozszerzeniu. :D

 

Angielski nie jest prostym językiem, ale tego doświadczasz jak wchodzisz gdzieś na C1. pewnie w gimbazie wy macie poziom B1 na "rozszerzeniu", więc c***a umiecie angielski, jak matura rozszerzona to B2.

 

ale po prostu języki łatwo mi przychodzą. tak jak niektórym szybko wchodzi matma, tak mi słówka itd. 

 

nie wiem skąd mam wiedzieć jakie są "poziomy". wiem, że to jest ta książka> link

 

pewnie roszerzenie b1.

 

http://testyourvocab.com/

no i ile znasz, 4000, czy 5000, a może 6000? to poziom dziecka w podstawówce w kraju anglojęzycznym

 

 

No a co w tym takiego dziwnego, że osoba z podstawówki z językiem angielskim jako pierwszym nauczonym językiem zna lepiej ten język od typa z Polski w 3 gimnazjum?

 

to że nie znasz nawet przeciętnie angielskiego

Pomogę z matematyki, PW.

Opublikowano

 

 

 

 

 

 

Jeżeli dostałeś 25% na egzaminie z matematyki, to w średniej szkole rozglądaj się za korepetycjami. Graty za polski.

Ja po 3 latach rozszerzenia zajebałem matmę na 45%. Teraz w techbazie znowu na rozszerzeniu z matmy nie mam z niczym problemu. Może typ miał po prostu niefarta. xD

Ja polski, historie i przyrodnicze miałem ok. ~70%, angielski podst. ~90% i rozszerzenie też koło 90%. 

Btw. bez obrazy, ale k***a nie rozumiem, jak można tak banalny język jak angielski napisać tak słabo na rozszerzeniu. :D

 

Angielski nie jest prostym językiem, ale tego doświadczasz jak wchodzisz gdzieś na C1. pewnie w gimbazie wy macie poziom B1 na "rozszerzeniu", więc c***a umiecie angielski, jak matura rozszerzona to B2.

 

ale po prostu języki łatwo mi przychodzą. tak jak niektórym szybko wchodzi matma, tak mi słówka itd. 

 

nie wiem skąd mam wiedzieć jakie są "poziomy". wiem, że to jest ta książka> link

 

pewnie roszerzenie b1.

 

http://testyourvocab.com/

no i ile znasz, 4000, czy 5000, a może 6000? to poziom dziecka w podstawówce w kraju anglojęzycznym

 

 

No a co w tym takiego dziwnego, że osoba z podstawówki z językiem angielskim jako pierwszym nauczonym językiem zna lepiej ten język od typa z Polski w 3 gimnazjum?

 

to że nie znasz nawet przeciętnie angielskiego

 

 

Najlepszy wniosek. W 100% prawda. A to wszystko dlatego, że osoba mówiąca w ojczystym języku w angielskim odpowiedniku podstawówki zna na podobnym poziomie dany język co osoba, która jest od niego tylko kilka lat starsza, ale jest dla niego drugim językiem i najczęściej uczy się go razem z jeszcze innym językiem, prawdopodobnie niemieckim, ale zdarza się też, że jest to francuski lub ruski. Gratulacje. PS OP natomiast prawdopodobnie jest lepszy gramatycznie od tej osoby, a przy okazji robi mniej błędów ortograficznych.

Opublikowano

 

 

 

 

 

 

Jeżeli dostałeś 25% na egzaminie z matematyki, to w średniej szkole rozglądaj się za korepetycjami. Graty za polski.

Ja po 3 latach rozszerzenia zajebałem matmę na 45%. Teraz w techbazie znowu na rozszerzeniu z matmy nie mam z niczym problemu. Może typ miał po prostu niefarta. xD

Ja polski, historie i przyrodnicze miałem ok. ~70%, angielski podst. ~90% i rozszerzenie też koło 90%. 

Btw. bez obrazy, ale k***a nie rozumiem, jak można tak banalny język jak angielski napisać tak słabo na rozszerzeniu. :D

 

Angielski nie jest prostym językiem, ale tego doświadczasz jak wchodzisz gdzieś na C1. pewnie w gimbazie wy macie poziom B1 na "rozszerzeniu", więc c***a umiecie angielski, jak matura rozszerzona to B2.

 

ale po prostu języki łatwo mi przychodzą. tak jak niektórym szybko wchodzi matma, tak mi słówka itd. 

 

nie wiem skąd mam wiedzieć jakie są "poziomy". wiem, że to jest ta książka> link

 

pewnie roszerzenie b1.

 

http://testyourvocab.com/

no i ile znasz, 4000, czy 5000, a może 6000? to poziom dziecka w podstawówce w kraju anglojęzycznym

 

 

No a co w tym takiego dziwnego, że osoba z podstawówki z językiem angielskim jako pierwszym nauczonym językiem zna lepiej ten język od typa z Polski w 3 gimnazjum?

 

to że nie znasz nawet przeciętnie angielskiego

Większość chciałaby mieć tak płynny angielski jak 7 latek urodzony w UK lub U.S.A, jedyna różnica to zasób słów. Angielski u 7 latka czy 30 latka, którzy od urodzenia mieszkają w kraju angielsko języcznym różni się jedynie zasobem słownictwa. 

Opublikowano

Najlepszy wniosek. W 100% prawda. A to wszystko dlatego, że osoba mówiąca w ojczystym języku w angielskim odpowiedniku podstawówki zna na podobnym poziomie dany język co osoba, która jest od niego tylko kilka lat starsza, ale jest dla niego drugim językiem i najczęściej uczy się go razem z jeszcze innym językiem, prawdopodobnie niemieckim, ale zdarza się też, że jest to francuski lub ruski. Gratulacje. PS OP natomiast prawdopodobnie jest lepszy gramatycznie od tej osoby, a przy okazji robi mniej błędów ortograficznych.

w czym widzisz problem? to stwierdzenie zwykłego faktu, nie znasz angielskiego na poziomie dziecka które zaczyna mówić w ogóle w tym języku. nie znasz angielskiego nawet na poziomie przeciętnym, więc warto sobie uświadomić że jednak ten język może być trudniejszy niż ci się wydaje. jak zdawałem certyfikat językowy na C1, miałem znajomość około 20 tysięcy słówek, aktualnie znam pewnie z 15 tysięcy bo sporo się nie używa. na certyfikacie miałem powyżej odpowiedniego progu i wystawili mi C2, wiesz że w języku angielski chociażby słowo bogaty występuje z tego co ja znam w 10 synonimach, a każde z tych słów używa się w innych okolicznościach? na tym polega trudność tego języka, jest bardzo bogaty i gramatyka na wysokim poziomie jest złożona.

 

Większość chciałaby mieć tak płynny angielski jak 7 latek urodzony w UK lub U.S.A, jedyna różnica to zasób słów. Angielski u 7 latka czy 30 latka, którzy od urodzenia mieszkają w kraju angielsko języcznym różni się jedynie zasobem słownictwa.

To żart? Dzieciak w podstawówce dobrze pisać po angielsku nie potrafi i ogranicza się do 3 czasów, bo innych nie zna. Wszystko na czuja używa, ale i tak nie ma odpowiedniej znajomości powiedzmy inwersji stylistycznej, czy czasów zaprzeszłych, znajomości nieregularnych czasowników, obycia z różnymi akcentami. Śmieszny fakt, wiele brytyjczyków ogląda filmy po angielsku z napisami, bo często przez akcent nie wyłapują co zostało powiedziane.

Pomogę z matematyki, PW.

Opublikowano

wystarczy mi to, że dogadam się z angolem. 

FX 6300 | R9 380 4GB | VS 550W | Seagate 1TB | Crucial M4 120GB | 970a-ud3 rev 1.2 | Brutus 410 | 8GB RAM | 

Opublikowano

 

Najlepszy wniosek. W 100% prawda. A to wszystko dlatego, że osoba mówiąca w ojczystym języku w angielskim odpowiedniku podstawówki zna na podobnym poziomie dany język co osoba, która jest od niego tylko kilka lat starsza, ale jest dla niego drugim językiem i najczęściej uczy się go razem z jeszcze innym językiem, prawdopodobnie niemieckim, ale zdarza się też, że jest to francuski lub ruski. Gratulacje. PS OP natomiast prawdopodobnie jest lepszy gramatycznie od tej osoby, a przy okazji robi mniej błędów ortograficznych.

w czym widzisz problem? to stwierdzenie zwykłego faktu, nie znasz angielskiego na poziomie dziecka które zaczyna mówić w ogóle w tym języku. nie znasz angielskiego nawet na poziomie przeciętnym, więc warto sobie uświadomić że jednak ten język może być trudniejszy niż ci się wydaje. jak zdawałem certyfikat językowy na C1, miałem znajomość około 20 tysięcy słówek, aktualnie znam pewnie z 15 tysięcy bo sporo się nie używa. na certyfikacie miałem powyżej odpowiedniego progu i wystawili mi C2, wiesz że w języku angielski chociażby słowo bogaty występuje z tego co ja znam w 10 synonimach, a każde z tych słów używa się w innych okolicznościach? na tym polega trudność tego języka, jest bardzo bogaty i gramatyka na wysokim poziomie jest złożona.

 

Większość chciałaby mieć tak płynny angielski jak 7 latek urodzony w UK lub U.S.A, jedyna różnica to zasób słów. Angielski u 7 latka czy 30 latka, którzy od urodzenia mieszkają w kraju angielsko języcznym różni się jedynie zasobem słownictwa.

To żart? Dzieciak w podstawówce dobrze pisać po angielsku nie potrafi i ogranicza się do 3 czasów, bo innych nie zna. Wszystko na czuja używa, ale i tak nie ma odpowiedniej znajomości powiedzmy inwersji stylistycznej, czy czasów zaprzeszłych, znajomości nieregularnych czasowników, obycia z różnymi akcentami. Śmieszny fakt, wiele brytyjczyków ogląda filmy po angielsku z napisami, bo często przez akcent nie wyłapują co zostało powiedziane.

Po chcesz dobrze pisać? Po co chcesz używać wielu czasów? TO WSZYSKTO SPROWADZA SIĘ DO JEDNEGO - zasób słów, oczywiście, że 7 latek w UK będzie mówił bardzo płynnie, ale będzie ograniczał się do ubogiego zasobu słów, od cała tajemnica, no ale przecież... co ja tam wiem... przecież to ty jesteś brytyjczykiem z krwi i kości także wiesz lepiej...

Opublikowano

 

 

Najlepszy wniosek. W 100% prawda. A to wszystko dlatego, że osoba mówiąca w ojczystym języku w angielskim odpowiedniku podstawówki zna na podobnym poziomie dany język co osoba, która jest od niego tylko kilka lat starsza, ale jest dla niego drugim językiem i najczęściej uczy się go razem z jeszcze innym językiem, prawdopodobnie niemieckim, ale zdarza się też, że jest to francuski lub ruski. Gratulacje. PS OP natomiast prawdopodobnie jest lepszy gramatycznie od tej osoby, a przy okazji robi mniej błędów ortograficznych.

w czym widzisz problem? to stwierdzenie zwykłego faktu, nie znasz angielskiego na poziomie dziecka które zaczyna mówić w ogóle w tym języku. nie znasz angielskiego nawet na poziomie przeciętnym, więc warto sobie uświadomić że jednak ten język może być trudniejszy niż ci się wydaje. jak zdawałem certyfikat językowy na C1, miałem znajomość około 20 tysięcy słówek, aktualnie znam pewnie z 15 tysięcy bo sporo się nie używa. na certyfikacie miałem powyżej odpowiedniego progu i wystawili mi C2, wiesz że w języku angielski chociażby słowo bogaty występuje z tego co ja znam w 10 synonimach, a każde z tych słów używa się w innych okolicznościach? na tym polega trudność tego języka, jest bardzo bogaty i gramatyka na wysokim poziomie jest złożona.

 

Większość chciałaby mieć tak płynny angielski jak 7 latek urodzony w UK lub U.S.A, jedyna różnica to zasób słów. Angielski u 7 latka czy 30 latka, którzy od urodzenia mieszkają w kraju angielsko języcznym różni się jedynie zasobem słownictwa.

To żart? Dzieciak w podstawówce dobrze pisać po angielsku nie potrafi i ogranicza się do 3 czasów, bo innych nie zna. Wszystko na czuja używa, ale i tak nie ma odpowiedniej znajomości powiedzmy inwersji stylistycznej, czy czasów zaprzeszłych, znajomości nieregularnych czasowników, obycia z różnymi akcentami. Śmieszny fakt, wiele brytyjczyków ogląda filmy po angielsku z napisami, bo często przez akcent nie wyłapują co zostało powiedziane.

Po chcesz dobrze pisać? Po co chcesz używać wielu czasów? TO WSZYSKTO SPROWADZA SIĘ DO JEDNEGO - zasób słów, oczywiście, że 7 latek w UK będzie mówił bardzo płynnie, ale będzie ograniczał się do ubogiego zasobu słów, od cała tajemnica, no ale przecież... co ja tam wiem... przecież to ty jesteś brytyjczykiem z krwi i kości także wiesz lepiej...

 

 

Zakładając że jestem na C2, co jest poziomem native speakera, to jednak chyba coś wiem. Ty myślisz że przeczytasz książkę w języku angielskim znając tylko wiele słówek, albo obejrzysz komfortowo film? xD Po drugie w angielskim bardzo często używa się idiomów, z pewnością wtedy twoja znajomość słownictwa wystarczy. Dobrze trzeba pisać żeby wypełnić jakikolwiek dokument w języku angielskim. Czasy trzeba używać żeby zostać zrozumiałbym, ponieważ może tego jeszcze nie wiesz, ale nieodpowiednie użycie czasu w angielskim i nawet brytyjczyk nie domyśli się co chciałeś powiedziec, bo znaczenie zostanie całkowicie zmienione. w sumie na co ja się produkuje xD  żyj nadal w przekonaniu że b1 ci wystarczy, nie zrozumiałbyś praktycznie w ogóle rodowego brytyjczyka tak swoją drogą

Pomogę z matematyki, PW.

Opublikowano

 

 

 

Najlepszy wniosek. W 100% prawda. A to wszystko dlatego, że osoba mówiąca w ojczystym języku w angielskim odpowiedniku podstawówki zna na podobnym poziomie dany język co osoba, która jest od niego tylko kilka lat starsza, ale jest dla niego drugim językiem i najczęściej uczy się go razem z jeszcze innym językiem, prawdopodobnie niemieckim, ale zdarza się też, że jest to francuski lub ruski. Gratulacje. PS OP natomiast prawdopodobnie jest lepszy gramatycznie od tej osoby, a przy okazji robi mniej błędów ortograficznych.

w czym widzisz problem? to stwierdzenie zwykłego faktu, nie znasz angielskiego na poziomie dziecka które zaczyna mówić w ogóle w tym języku. nie znasz angielskiego nawet na poziomie przeciętnym, więc warto sobie uświadomić że jednak ten język może być trudniejszy niż ci się wydaje. jak zdawałem certyfikat językowy na C1, miałem znajomość około 20 tysięcy słówek, aktualnie znam pewnie z 15 tysięcy bo sporo się nie używa. na certyfikacie miałem powyżej odpowiedniego progu i wystawili mi C2, wiesz że w języku angielski chociażby słowo bogaty występuje z tego co ja znam w 10 synonimach, a każde z tych słów używa się w innych okolicznościach? na tym polega trudność tego języka, jest bardzo bogaty i gramatyka na wysokim poziomie jest złożona.

 

Większość chciałaby mieć tak płynny angielski jak 7 latek urodzony w UK lub U.S.A, jedyna różnica to zasób słów. Angielski u 7 latka czy 30 latka, którzy od urodzenia mieszkają w kraju angielsko języcznym różni się jedynie zasobem słownictwa.

To żart? Dzieciak w podstawówce dobrze pisać po angielsku nie potrafi i ogranicza się do 3 czasów, bo innych nie zna. Wszystko na czuja używa, ale i tak nie ma odpowiedniej znajomości powiedzmy inwersji stylistycznej, czy czasów zaprzeszłych, znajomości nieregularnych czasowników, obycia z różnymi akcentami. Śmieszny fakt, wiele brytyjczyków ogląda filmy po angielsku z napisami, bo często przez akcent nie wyłapują co zostało powiedziane.

Po chcesz dobrze pisać? Po co chcesz używać wielu czasów? TO WSZYSKTO SPROWADZA SIĘ DO JEDNEGO - zasób słów, oczywiście, że 7 latek w UK będzie mówił bardzo płynnie, ale będzie ograniczał się do ubogiego zasobu słów, od cała tajemnica, no ale przecież... co ja tam wiem... przecież to ty jesteś brytyjczykiem z krwi i kości także wiesz lepiej...

 

Zakładając że jestem na C2, co jest poziomem native speakera, to jednak chyba coś wiem. Ty myślisz że przeczytasz książkę w języku angielskim znając tylko wiele słówek, albo obejrzysz komfortowo film? xD Po drugie w angielskim bardzo często używa się idiomów, z pewnością wtedy twoja znajomość słownictwa wystarczy. Dobrze trzeba pisać żeby wypełnić jakikolwiek dokument w języku angielskim. Czasy trzeba używać żeby zostać zrozumiałbym, ponieważ może tego jeszcze nie wiesz, ale nieodpowiednie użycie czasu w angielskim i nawet brytyjczyk nie domyśli się co chciałeś powiedziec, bo znaczenie zostanie całkowicie zmienione. w sumie na co ja się produkuje xD  żyj nadal w przekonaniu że b1 ci wystarczy, nie zrozumiałbyś praktycznie w ogóle rodowego brytyjczyka tak swoją drogą

Na szczęście nie muszę się bawić w żadne literki i cyferki, bo większość rodziny mam w Stanach, a to że przyjechaliśmy do Polski gdy miałem 5 lat po 60 latach emigracji to tylko głupi przypadek, który zakończy się natychmiast gdy skończę Technikum. 

Opublikowano

 

Większość chciałaby mieć tak płynny angielski jak 7 latek urodzony w UK lub U.S.A, jedyna różnica to zasób słów. Angielski u 7 latka czy 30 latka, którzy od urodzenia mieszkają w kraju angielsko języcznym różni się jedynie zasobem słownictwa. 

 

 

Tak, angielski jest jedynym na świecie językiem, w którym 7 latek bez błędów gramatycznych i ortograficznych pisze jak 30 latek. Czy ty czytasz co ty piszesz? Człowiek nie rodzi się ze znajomością wszystkich zasad językowych, sorry

 

 

Najlepszy wniosek. W 100% prawda. A to wszystko dlatego, że osoba mówiąca w ojczystym języku w angielskim odpowiedniku podstawówki zna na podobnym poziomie dany język co osoba, która jest od niego tylko kilka lat starsza, ale jest dla niego drugim językiem i najczęściej uczy się go razem z jeszcze innym językiem, prawdopodobnie niemieckim, ale zdarza się też, że jest to francuski lub ruski. Gratulacje. PS OP natomiast prawdopodobnie jest lepszy gramatycznie od tej osoby, a przy okazji robi mniej błędów ortograficznych.

w czym widzisz problem? to stwierdzenie zwykłego faktu, nie znasz angielskiego na poziomie dziecka które zaczyna mówić w ogóle w tym języku. nie znasz angielskiego nawet na poziomie przeciętnym, więc warto sobie uświadomić że jednak ten język może być trudniejszy niż ci się wydaje. jak zdawałem certyfikat językowy na C1, miałem znajomość około 20 tysięcy słówek, aktualnie znam pewnie z 15 tysięcy bo sporo się nie używa. na certyfikacie miałem powyżej odpowiedniego progu i wystawili mi C2, wiesz że w języku angielski chociażby słowo bogaty występuje z tego co ja znam w 10 synonimach, a każde z tych słów używa się w innych okolicznościach? na tym polega trudność tego języka, jest bardzo bogaty i gramatyka na wysokim poziomie jest złożona.

 

Widzę w tym problem, ponieważ sugerujesz, że sam fakt urodzenia się w danym kraju sprawia, że lepiej się danym językiem posługuje. Oczywiście, to prawda w przypadku dzieci w tym samym wieku z różnych krajów, ale potem to już zależy tylko od chęci danej osoby i środowiska w którym się otacza. 7 letnie dziecko prawdopodobnie nie zna języka angielskiego lepiej ode mnie, ponieważ uczy się go krócej. Znam podobną ilość słów do takiego dziecka, to prawda, ale za to znam od niego o wiele lepiej gramatykę i zasady ortografii. Znam od niego także więcej słów, które rzadko są używane w życiu codziennym. Inaczej ma się sprawa w wymowie, robiłbym o wiele więcej błędów od 7 letniego dziecka, to jest akurat fakt. Osobiście nie potrafiłbym płynnie z rodowitym brytyjczykiem rozmawiać, ale zrozumiałbym go bez większych problemów.

 

No i śmieszne jest to, że według ciebie użycie nieodpowiedniego czasu sprawia, że nie da się kogoś zrozumieć. To tak jakbyśmy my, polacy, także nie robili w tym błędów. Może to być dla ciebie szok, ale człowiek potrafi wiele rzeczy domyślić się z kontekstu zdania, m.in. tak dzieci uczą się swojego pierwszego języka.

Opublikowano

 

 

Większość chciałaby mieć tak płynny angielski jak 7 latek urodzony w UK lub U.S.A, jedyna różnica to zasób słów. Angielski u 7 latka czy 30 latka, którzy od urodzenia mieszkają w kraju angielsko języcznym różni się jedynie zasobem słownictwa. 

 

 

Tak, angielski jest jedynym na świecie językiem, w którym 7 latek bez błędów gramatycznych i ortograficznych pisze jak 30 latek. Czy ty czytasz co ty piszesz? Człowiek nie rodzi się ze znajomością wszystkich zasad językowych, sorry

 

 

Najlepszy wniosek. W 100% prawda. A to wszystko dlatego, że osoba mówiąca w ojczystym języku w angielskim odpowiedniku podstawówki zna na podobnym poziomie dany język co osoba, która jest od niego tylko kilka lat starsza, ale jest dla niego drugim językiem i najczęściej uczy się go razem z jeszcze innym językiem, prawdopodobnie niemieckim, ale zdarza się też, że jest to francuski lub ruski. Gratulacje. PS OP natomiast prawdopodobnie jest lepszy gramatycznie od tej osoby, a przy okazji robi mniej błędów ortograficznych.

w czym widzisz problem? to stwierdzenie zwykłego faktu, nie znasz angielskiego na poziomie dziecka które zaczyna mówić w ogóle w tym języku. nie znasz angielskiego nawet na poziomie przeciętnym, więc warto sobie uświadomić że jednak ten język może być trudniejszy niż ci się wydaje. jak zdawałem certyfikat językowy na C1, miałem znajomość około 20 tysięcy słówek, aktualnie znam pewnie z 15 tysięcy bo sporo się nie używa. na certyfikacie miałem powyżej odpowiedniego progu i wystawili mi C2, wiesz że w języku angielski chociażby słowo bogaty występuje z tego co ja znam w 10 synonimach, a każde z tych słów używa się w innych okolicznościach? na tym polega trudność tego języka, jest bardzo bogaty i gramatyka na wysokim poziomie jest złożona.

7 letnie dziecko prawdopodobnie nie zna języka angielskiego lepiej ode mnie, ponieważ uczy się go krócej.

Prawdopodobnie zna lepiej, bo posługuję się nim od urodzenia non-stop. ;) Czy ty mówiłeś po angielsku łącznie 7 lat z rzędu? Bo ja wątpię.

Opublikowano

 

 

 

Większość chciałaby mieć tak płynny angielski jak 7 latek urodzony w UK lub U.S.A, jedyna różnica to zasób słów. Angielski u 7 latka czy 30 latka, którzy od urodzenia mieszkają w kraju angielsko języcznym różni się jedynie zasobem słownictwa. 

 

 

Tak, angielski jest jedynym na świecie językiem, w którym 7 latek bez błędów gramatycznych i ortograficznych pisze jak 30 latek. Czy ty czytasz co ty piszesz? Człowiek nie rodzi się ze znajomością wszystkich zasad językowych, sorry

 

 

Najlepszy wniosek. W 100% prawda. A to wszystko dlatego, że osoba mówiąca w ojczystym języku w angielskim odpowiedniku podstawówki zna na podobnym poziomie dany język co osoba, która jest od niego tylko kilka lat starsza, ale jest dla niego drugim językiem i najczęściej uczy się go razem z jeszcze innym językiem, prawdopodobnie niemieckim, ale zdarza się też, że jest to francuski lub ruski. Gratulacje. PS OP natomiast prawdopodobnie jest lepszy gramatycznie od tej osoby, a przy okazji robi mniej błędów ortograficznych.

w czym widzisz problem? to stwierdzenie zwykłego faktu, nie znasz angielskiego na poziomie dziecka które zaczyna mówić w ogóle w tym języku. nie znasz angielskiego nawet na poziomie przeciętnym, więc warto sobie uświadomić że jednak ten język może być trudniejszy niż ci się wydaje. jak zdawałem certyfikat językowy na C1, miałem znajomość około 20 tysięcy słówek, aktualnie znam pewnie z 15 tysięcy bo sporo się nie używa. na certyfikacie miałem powyżej odpowiedniego progu i wystawili mi C2, wiesz że w języku angielski chociażby słowo bogaty występuje z tego co ja znam w 10 synonimach, a każde z tych słów używa się w innych okolicznościach? na tym polega trudność tego języka, jest bardzo bogaty i gramatyka na wysokim poziomie jest złożona.

7 letnie dziecko prawdopodobnie nie zna języka angielskiego lepiej ode mnie, ponieważ uczy się go krócej.

Prawdopodobnie zna lepiej, bo posługuję się nim od urodzenia non-stop. ;) Czy ty mówiłeś po angielsku łącznie 7 lat z rzędu? Bo ja wątpię.

 

 

xDDDD Tak dziecko może mówić po angielsku przez 5-6 lat, a nie 7 jak już.

 

 

A co angielskiego to nie trzeba się za bardzo uczyć odmian i zasad, wystarczy po prostu go słuchać i czytać - przez to osoby, które nawet w ogóle się nie uczą niczego znają dobrze angielski.

 

­

pyhvh7E.png


 


Opublikowano

 

 

Jeżeli dostałeś 25% na egzaminie z matematyki, to w średniej szkole rozglądaj się za korepetycjami. Graty za polski.

Ja po 3 latach rozszerzenia zajebałem matmę na 45%. Teraz w techbazie znowu na rozszerzeniu z matmy nie mam z niczym problemu. Może typ miał po prostu niefarta. xD

Ja polski, historie i przyrodnicze miałem ok. ~70%, angielski podst. ~90% i rozszerzenie też koło 90%. 

Btw. bez obrazy, ale k***a nie rozumiem, jak można tak banalny język jak angielski napisać tak słabo na rozszerzeniu. :D

 

Angielski nie jest prostym językiem, ale tego doświadczasz jak wchodzisz gdzieś na C1. pewnie w gimbazie wy macie poziom B1 na "rozszerzeniu", więc c***a umiecie angielski, jak matura rozszerzona to B2.

 

Podstawa to chyba A2, rozszerzenie może zahacza o B1

 

 

 

Angielski nie jest prostym językiem, ale tego doświadczasz jak wchodzisz gdzieś na C1. pewnie w gimbazie wy macie poziom B1 na "rozszerzeniu", więc c***a umiecie angielski, jak matura rozszerzona to B2.

Banalny miałem na myśli na tym poziomie, na którym są egzaminy gimnazjalne. Nie mówię, że jestem Bogiem z języka angielskiego, ale biorąc pod uwagę to, że większość uczy się tego języka przez podstawówkę + gimnazjum, to napisać to na mniej niż 75%+ to trzeba mieć talent. To są podstawy podstaw. Szczególnie, że ciągle wałkowane jest to samo(jestem w techbazie, a miałem przez cały rok present simple/continuous past simple/continuous i conditional 0 xD

 

Jak pisalem gimbazjalny z anglika uczylem sie 3 lata, mialem jakies dodatkowe w podstawowce (moze z rok) i nie sadze by wiele mi to dalo i napisalem na 90% 2 lata temu. Z tego co kojarze podstawa polegala na znajomosci podstawowych slowek i podstawowych czasow, tyle. 

 

 

Nie zeby cos, ale pisanie matmy na ponizej 50% trzeba byc debilem. Z samych zamknietych pewnie jest powyżej 50%. Przeciez tam jedynie co trzeba znac to podstawowe wzroy na pole, a reszta to logiczne myslenie. 

­

Opublikowano

Nie zeby cos, ale pisanie matmy na ponizej 50% trzeba byc debilem. Z samych zamknietych pewnie jest powyżej 50%. Przeciez tam jedynie co trzeba znac to podstawowe wzroy na pole, a reszta to logiczne myslenie. 

No to jestem debilem, bo ja rok temu miałem chyba 30-40%, z reszty blisko stówa, a średnia 4.5 xdd

Opublikowano

 

 

 

Jeżeli dostałeś 25% na egzaminie z matematyki, to w średniej szkole rozglądaj się za korepetycjami. Graty za polski.

Ja po 3 latach rozszerzenia zajebałem matmę na 45%. Teraz w techbazie znowu na rozszerzeniu z matmy nie mam z niczym problemu. Może typ miał po prostu niefarta. xD

Ja polski, historie i przyrodnicze miałem ok. ~70%, angielski podst. ~90% i rozszerzenie też koło 90%. 

Btw. bez obrazy, ale k***a nie rozumiem, jak można tak banalny język jak angielski napisać tak słabo na rozszerzeniu. :D

 

Angielski nie jest prostym językiem, ale tego doświadczasz jak wchodzisz gdzieś na C1. pewnie w gimbazie wy macie poziom B1 na "rozszerzeniu", więc c***a umiecie angielski, jak matura rozszerzona to B2.

 

Podstawa to chyba A2, rozszerzenie może zahacza o B1

 

 

 

Angielski nie jest prostym językiem, ale tego doświadczasz jak wchodzisz gdzieś na C1. pewnie w gimbazie wy macie poziom B1 na "rozszerzeniu", więc c***a umiecie angielski, jak matura rozszerzona to B2.

Banalny miałem na myśli na tym poziomie, na którym są egzaminy gimnazjalne. Nie mówię, że jestem Bogiem z języka angielskiego, ale biorąc pod uwagę to, że większość uczy się tego języka przez podstawówkę + gimnazjum, to napisać to na mniej niż 75%+ to trzeba mieć talent. To są podstawy podstaw. Szczególnie, że ciągle wałkowane jest to samo(jestem w techbazie, a miałem przez cały rok present simple/continuous past simple/continuous i conditional 0 xD

 

Jak pisalem gimbazjalny z anglika uczylem sie 3 lata, mialem jakies dodatkowe w podstawowce (moze z rok) i nie sadze by wiele mi to dalo i napisalem na 90% 2 lata temu. Z tego co kojarze podstawa polegala na znajomosci podstawowych slowek i podstawowych czasow, tyle. 

 

 

Nie zeby cos, ale pisanie matmy na ponizej 50% trzeba byc debilem. Z samych zamknietych pewnie jest powyżej 50%. Przeciez tam jedynie co trzeba znac to podstawowe wzroy na pole, a reszta to logiczne myslenie. 

nie zostałem odpowiednio przygotowany przez nauczycieli. będę na nich składał, bo w moim przypadku to prawda. 

FX 6300 | R9 380 4GB | VS 550W | Seagate 1TB | Crucial M4 120GB | 970a-ud3 rev 1.2 | Brutus 410 | 8GB RAM | 

Opublikowano

 

 

 

 

Jeżeli dostałeś 25% na egzaminie z matematyki, to w średniej szkole rozglądaj się za korepetycjami. Graty za polski.

Ja po 3 latach rozszerzenia zajebałem matmę na 45%. Teraz w techbazie znowu na rozszerzeniu z matmy nie mam z niczym problemu. Może typ miał po prostu niefarta. xD

Ja polski, historie i przyrodnicze miałem ok. ~70%, angielski podst. ~90% i rozszerzenie też koło 90%. 

Btw. bez obrazy, ale k***a nie rozumiem, jak można tak banalny język jak angielski napisać tak słabo na rozszerzeniu. :D

 

Angielski nie jest prostym językiem, ale tego doświadczasz jak wchodzisz gdzieś na C1. pewnie w gimbazie wy macie poziom B1 na "rozszerzeniu", więc c***a umiecie angielski, jak matura rozszerzona to B2.

 

Podstawa to chyba A2, rozszerzenie może zahacza o B1

 

 

 

Angielski nie jest prostym językiem, ale tego doświadczasz jak wchodzisz gdzieś na C1. pewnie w gimbazie wy macie poziom B1 na "rozszerzeniu", więc c***a umiecie angielski, jak matura rozszerzona to B2.

Banalny miałem na myśli na tym poziomie, na którym są egzaminy gimnazjalne. Nie mówię, że jestem Bogiem z języka angielskiego, ale biorąc pod uwagę to, że większość uczy się tego języka przez podstawówkę + gimnazjum, to napisać to na mniej niż 75%+ to trzeba mieć talent. To są podstawy podstaw. Szczególnie, że ciągle wałkowane jest to samo(jestem w techbazie, a miałem przez cały rok present simple/continuous past simple/continuous i conditional 0 xD

 

Jak pisalem gimbazjalny z anglika uczylem sie 3 lata, mialem jakies dodatkowe w podstawowce (moze z rok) i nie sadze by wiele mi to dalo i napisalem na 90% 2 lata temu. Z tego co kojarze podstawa polegala na znajomosci podstawowych slowek i podstawowych czasow, tyle. 

 

 

Nie zeby cos, ale pisanie matmy na ponizej 50% trzeba byc debilem. Z samych zamknietych pewnie jest powyżej 50%. Przeciez tam jedynie co trzeba znac to podstawowe wzroy na pole, a reszta to logiczne myslenie. 

nie zostałem odpowiednio przygotowany przez nauczycieli. będę na nich składał, bo w moim przypadku to prawda. 

 

W liceum jest jeszcze gorzej. Nie wiem jak to jest w technikach, ale chyba jest podobnie. Mało tłumaczą i każą się uczyć samemu w domu.

8902314106109971000808.jpeg

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...