Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Prawko w czechach


noIP

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Robił ktoś prawko w czechach ? W swoim czasie był to popularny proceder a że obecnie przepisy jeszcze zostały zaostrzone to nie chce mi sie pierdolic z polskimi przepisami.

Zna ktoś może jakąś sprawdzoną firmę pośredniczącą w tego typu działaniach?

Opublikowano

Nie sądzę, żeby ktoś był na tyle tępy, żeby specjalnie do Czech jechać, aby zrobić prawko. 

Nie wiem czego Ty się naczytałeś w internecie, ale wbrew pozorom zdanie egzaminu na prawo jazdy w Polsce nie jest takie trudne.

Opublikowano

Nie sądzę, żeby ktoś był na tyle tępy, żeby specjalnie do Czech jechać, aby zrobić prawko. 

Nie wiem czego Ty się naczytałeś w internecie, ale wbrew pozorom zdanie egzaminu na prawo jazdy w Polsce nie jest takie trudne.

Być może ale zdawalność na poziomie 35% mnie jakoś nie jara a z roku na rok jest tylko gorzej. Teraz dowalili jeszcze to: http://www.motocaina.pl/artykul/szkolenie-na-plycie-poslizgowej-obowiazkowe-od-2016-roku-6560.html

 

Wolę zapłacić te 2-2,5K i mieć prawko bez problemu niż piepszyć się ze zrytymi kursami.

Opublikowano

no a potem rozpierdolić się na drodze, k***a jak jesteś na tyle przejebany że nie możesz zdać, nawet ci nie nie chce "pieprzyć" to wez wyjeb jakieś spektakularne salto z 4 piętra żebyś przypadkiem kiedyś dodakowo ze sobą nie pociągnął jak przypierdolisz/wymusisz. Bo to że stary ci dał dwa razy po osiedlu pośmigać to nie znaczy że znasz przepisy

23d5997a573e9.jpg

Opublikowano

no a potem rozpierdolić się na drodze, k***a jak jesteś na tyle przejebany że nie możesz zdać, nawet ci nie nie chce "pieprzyć" to wez wyjeb jakieś spektakularne salto z 4 piętra żebyś przypadkiem kiedyś dodakowo ze sobą nie pociągnął jak przypierdolisz/wymusisz. Bo to że stary ci dał dwa razy po osiedlu pośmigać to nie znaczy że znasz przepisy

A czy ten temat jest k***a o moich umiejętnościach? Nie. Zadałem proste pytanie. Jeśli nie jesteś w stanie odpowiedzieć na pytanie to nie udzielaj się w temacie a nie pierdolisz mi o jakimś salcie z 4 piętra,

Opublikowano

Robił ktoś prawko w czechach ? W swoim czasie był to popularny proceder a że obecnie przepisy jeszcze zostały zaostrzone to nie chce mi sie pierdolic z polskimi przepisami.

Zna ktoś może jakąś sprawdzoną firmę pośredniczącą w tego typu działaniach?

 

 

 

Trzeba szukać na stronach z ogłoszeniami.

http://www.oglaszamy24.pl/szukaj/ogloszenia/prawo-jazdy-czechy

 

Wez pod uwagę że nie jest to legalny proceder.

 

"

Zdobycie dokumentu opiera się na sfałszowanym meldunku. A to oznacza poważne problemy!
Przepisy wymagają, by być zameldowanym w Czechach co najmniej 185 dni przed egzaminem na prawo jazdy. "
 
 
 
Moja rada:
 
Poszukaj w swoim regionie dobrego ośrodka, oraz instruktora w nim. Dobry instruktor to połowa sukcesu :). Po opiniach znajdziesz na pewno :).
Nie jest ciężko u nas zdać prawo jazdy. Tylko trzeba chcieć. Zdasz, tylko podczas jazdy myśleć trzeba bo czasem przez pierdołe oblejesz.

 

 

Opublikowano

­

a że obecnie przepisy jeszcze zostały zaostrzone to nie chce mi sie pierdolic z polskimi przepisami.

Zna ktoś może jakąś sprawdzoną firmę pośredniczącą w tego typu działaniach?

A ja bym ci radziła iść właśnie na to polskie nawet jak będziesz zmuszony do wszelkich szkoleń z poślizgu. Może i kosztuje to sporo ale za to Ty nabędziesz przydatne umiejętności. Przy okazji może ci się z poślizgu wyjść uda leniu i się nie zabijesz kiedy będziesz tak p***** polskie przepisy.

"Because I'm a full grown lonely cat in the world."

Opublikowano

Te szkolenia z poślizgu, to bardzo dobra rzecz. Zawsze mi tego brakowało na nauce jazdy. Nie wiem jak będzie to wyglądało, ale zawsze to jakaś praktyka. Lepiej zapoznać się z tym na kursie, niż na autostradzie.

Opublikowano

Te szkolenia z poślizgu, to bardzo dobra rzecz. Zawsze mi tego brakowało na nauce jazdy. Nie wiem jak będzie to wyglądało, ale zawsze to jakaś praktyka. Lepiej zapoznać się z tym na kursie, niż na autostradzie.

A słyszałeś żeby gdzieś po za polska wymagali czegoś takiego ? Bo ja nie. To chyba o czymś świadczy.

Opublikowano

 

Te szkolenia z poślizgu, to bardzo dobra rzecz. Zawsze mi tego brakowało na nauce jazdy. Nie wiem jak będzie to wyglądało, ale zawsze to jakaś praktyka. Lepiej zapoznać się z tym na kursie, niż na autostradzie.

A słyszałeś żeby gdzieś po za polska wymagali czegoś takiego ? Bo ja nie. To chyba o czymś świadczy.

 

Bo Polskie ośrodki egzaminacyjne, są łapczywe na pieniądze kursantów to oczywiste, dlatego cały czas zaostrzają egzamin.

 

Jednak zdawanie prawka w innym kraju to czysty akt desperacji i głupoty szczerze mówiąc, ponieważ jak ogarniasz jazdę w takim stopniu, że nie będzie strachu Cię wypuścić na drogę to i w Polsce to sprawnie zdasz.

 

 

Ja w ogóle nie ogarniałem jazdy i na kurs z egzaminami w sumie wydałem 2k a Ty chcesz jechać za granicę i wydać jeszcze więcej pieniędzy :D

 

Jak Ci się nie chce zdać prawa jazdy jak normalny człowiek w swoim kraju to nie bierz się za prawo jazdy, proste.

681731482015096381754.png


Czytaj uważnie, masz Boga na linii.


 

Opublikowano

­

 

 

Te szkolenia z poślizgu, to bardzo dobra rzecz. Zawsze mi tego brakowało na nauce jazdy. Nie wiem jak będzie to wyglądało, ale zawsze to jakaś praktyka. Lepiej zapoznać się z tym na kursie, niż na autostradzie.

A słyszałeś żeby gdzieś po za polska wymagali czegoś takiego ? Bo ja nie. To chyba o czymś świadczy.

 

Faktycznie, nie wymagają tego. Zamiast tego kiedy na drogę spadnie za niektórymi granicami śnieg to odwołują wszelki ruch drogowy bo aut prowadzić nie potrafią w te "okropne" warunki pogodowe.

Mi tak samo jak i @Sinlay mówił, zawsze takich nauk brakowało na prawku.

"Because I'm a full grown lonely cat in the world."

Opublikowano

­

 

 

Te szkolenia z poślizgu, to bardzo dobra rzecz. Zawsze mi tego brakowało na nauce jazdy. Nie wiem jak będzie to wyglądało, ale zawsze to jakaś praktyka. Lepiej zapoznać się z tym na kursie, niż na autostradzie.

A słyszałeś żeby gdzieś po za polska wymagali czegoś takiego ? Bo ja nie. To chyba o czymś świadczy.

 

Faktycznie, nie wymagają tego. Zamiast tego kiedy na drogę spadnie za niektórymi granicami śnieg to odwołują wszelki ruch drogowy bo aut prowadzić nie potrafią w te "okropne" warunki pogodowe.

Mi tak samo jak i @Sinlay mówił, zawsze takich nauk brakowało na prawku.

Nie mów mi że w Kanadzie, Rosji, Norwegii, Szwecji itd. odwołują ruch z powodu śniegu. A tam przecież pada znacznie częściej niż u nas i nikt żadnych idiotycznych kursów nie wymaga.

 

 

Te szkolenia z poślizgu, to bardzo dobra rzecz. Zawsze mi tego brakowało na nauce jazdy. Nie wiem jak będzie to wyglądało, ale zawsze to jakaś praktyka. Lepiej zapoznać się z tym na kursie, niż na autostradzie.

A słyszałeś żeby gdzieś po za polska wymagali czegoś takiego ? Bo ja nie. To chyba o czymś świadczy.

 

Bo Polskie ośrodki egzaminacyjne, są łapczywe na pieniądze kursantów to oczywiste, dlatego cały czas zaostrzają egzamin.

 

Jednak zdawanie prawka w innym kraju to czysty akt desperacji i głupoty szczerze mówiąc, ponieważ jak ogarniasz jazdę w takim stopniu, że nie będzie strachu Cię wypuścić na drogę to i w Polsce to sprawnie zdasz.

 

 

Ja w ogóle nie ogarniałem jazdy i na kurs z egzaminami w sumie wydałem 2k a Ty chcesz jechać za granicę i wydać jeszcze więcej pieniędzy :D

 

Jak Ci się nie chce zdać prawa jazdy jak normalny człowiek w swoim kraju to nie bierz się za prawo jazdy, proste.

 

Dlaczego desperacji? Jestem człowiekiem leniwym i stosunkowo zamożnym więc wolę wydać trochę więcej i mieć prawo jazdy bez stresowo i szybciej.

Opublikowano

 

­

 

 

Te szkolenia z poślizgu, to bardzo dobra rzecz. Zawsze mi tego brakowało na nauce jazdy. Nie wiem jak będzie to wyglądało, ale zawsze to jakaś praktyka. Lepiej zapoznać się z tym na kursie, niż na autostradzie.

A słyszałeś żeby gdzieś po za polska wymagali czegoś takiego ? Bo ja nie. To chyba o czymś świadczy.

 

Faktycznie, nie wymagają tego. Zamiast tego kiedy na drogę spadnie za niektórymi granicami śnieg to odwołują wszelki ruch drogowy bo aut prowadzić nie potrafią w te "okropne" warunki pogodowe.

Mi tak samo jak i @Sinlay mówił, zawsze takich nauk brakowało na prawku.

Nie mów mi że w Kanadzie, Rosji, Norwegii, Szwecji itd. odwołują ruch z powodu śniegu. A tam przecież pada znacznie częściej niż u nas i nikt żadnych idiotycznych kursów nie wymaga.

 

W większości tych krajów, śnieg i lód na drodze jest normą i każdy jeździ tam na oponach z kolcami.

Opublikowano

 

no a potem rozpierdolić się na drodze, k***a jak jesteś na tyle przejebany że nie możesz zdać, nawet ci nie nie chce "pieprzyć" to wez wyjeb jakieś spektakularne salto z 4 piętra żebyś przypadkiem kiedyś dodakowo ze sobą nie pociągnął jak przypierdolisz/wymusisz. Bo to że stary ci dał dwa razy po osiedlu pośmigać to nie znaczy że znasz przepisy

A czy ten temat jest k***a o moich umiejętnościach? Nie. Zadałem proste pytanie. Jeśli nie jesteś w stanie odpowiedzieć na pytanie to nie udzielaj się w temacie a nie pierdolisz mi o jakimś salcie z 4 piętra,

Masz umiejętności - zdajesz w Polsce, nie masz umiejętności - zdajesz na "lewo". Trzymam kciuki żebyś walnął w drzewo, a nie potrącił rodzinę na spacerze, bo tak to się przeważnie kończy, poza tym ja tu żadnej k***y nie widzę.

 

Zadałeś debilne pytanie - otrzymałeś mądrą odpowiedź, nie dziękuj. ;)

­

 

 

Te szkolenia z poślizgu, to bardzo dobra rzecz. Zawsze mi tego brakowało na nauce jazdy. Nie wiem jak będzie to wyglądało, ale zawsze to jakaś praktyka. Lepiej zapoznać się z tym na kursie, niż na autostradzie.

A słyszałeś żeby gdzieś po za polska wymagali czegoś takiego ? Bo ja nie. To chyba o czymś świadczy.

 

Faktycznie, nie wymagają tego. Zamiast tego kiedy na drogę spadnie za niektórymi granicami śnieg to odwołują wszelki ruch drogowy bo aut prowadzić nie potrafią w te "okropne" warunki pogodowe.

Mi tak samo jak i @Sinlay mówił, zawsze takich nauk brakowało na prawku.

To akurat nie prawda, rosja nie jest tak upośledzona jak Europa. Tam Pan Sasza bierze łopatę i odgarnia albo niektóre Szaszę montują pługi na samochodach. Kowalski takich praktyk nie zna, bo u nas jest globalne ocieplenie no i UE. :v

Opublikowano

 

 

­

 

 

Te szkolenia z poślizgu, to bardzo dobra rzecz. Zawsze mi tego brakowało na nauce jazdy. Nie wiem jak będzie to wyglądało, ale zawsze to jakaś praktyka. Lepiej zapoznać się z tym na kursie, niż na autostradzie.

A słyszałeś żeby gdzieś po za polska wymagali czegoś takiego ? Bo ja nie. To chyba o czymś świadczy.

 

Faktycznie, nie wymagają tego. Zamiast tego kiedy na drogę spadnie za niektórymi granicami śnieg to odwołują wszelki ruch drogowy bo aut prowadzić nie potrafią w te "okropne" warunki pogodowe.

Mi tak samo jak i @Sinlay mówił, zawsze takich nauk brakowało na prawku.

Nie mów mi że w Kanadzie, Rosji, Norwegii, Szwecji itd. odwołują ruch z powodu śniegu. A tam przecież pada znacznie częściej niż u nas i nikt żadnych idiotycznych kursów nie wymaga.

 

W większości tych krajów, śnieg i lód na drodze jest normą i każdy jeździ tam na oponach z kolcami.

 

Niemcy mają zbliżony klimat do naszego. Też czasem sypnie śniegiem a mimo braku idiotycznych kursów nie odwołują tam ruchu. Podobnie w czechach gdzie jest tylko troszkę cieplej.

Opublikowano

Ale taka jazda w poślizgu kontrolowanym to super sprawa!

Byłem, jeździłem i polecam. Co prawda ciągnikiem siodłowym Man w automacie ze słabym silnikiem bo aby 300 coś kucyków ale sam koń dawał rade :) a i 40 km/h to lipa dopiero przy 60 km/h zaczynała się frajda :)

Dla ciekawskich jest to część kursu kwalifikacji wstępnej potocznie zwanej kursem na przewóz rzeczy. Kategorie B i C zdałem bez problemu za pierwszym razem, w wakacje będę robił E do C i wiem że też będę je robił w kraju mimo iż mogę zrobić na ukrainie za połowę ceny itp ( mam swoje dojścia).

Co do kupowania prawka to jeszcze rozumiem jak ktoś stracił np. za punkty, ale jakim debilem trzeba być żeby bez doświadczenia kupować prawo jazdy?

Kupisz prawo jazdy, pojedziesz do miasta i co zrobisz? Będziesz na yt szukał poradnika jak przez rondo przejechać? Kurs na prawo jazdy to nie tylko nauka jazdy praktycznej ale też teoria: znaki, przepisy, pierwsza pomoc itp.

Opublikowano

Ale taka jazda w poślizgu kontrolowanym to super sprawa!

Byłem, jeździłem i polecam. Co prawda ciągnikiem siodłowym Man w automacie ze słabym silnikiem bo aby 300 coś kucyków ale sam koń dawał rade :) a i 40 km/h to lipa dopiero przy 60 km/h zaczynała się frajda :)

Dla ciekawskich jest to część kursu kwalifikacji wstępnej potocznie zwanej kursem na przewóz rzeczy. Kategorie B i C zdałem bez problemu za pierwszym razem, w wakacje będę robił E do C i wiem że też będę je robił w kraju mimo iż mogę zrobić na ukrainie za połowę ceny itp ( mam swoje dojścia).

Co do kupowania prawka to jeszcze rozumiem jak ktoś stracił np. za punkty, ale jakim debilem trzeba być żeby bez doświadczenia kupować prawo jazdy?

Kupisz prawo jazdy, pojedziesz do miasta i co zrobisz? Będziesz na yt szukał poradnika jak przez rondo przejechać? Kurs na prawo jazdy to nie tylko nauka jazdy praktycznej ale też teoria: znaki, przepisy, pierwsza pomoc itp.

Chyba nie rozumiesz. W czechach również zdajesz test teoretyczny i praktyczny. Po prostu tam egzaminatorzy nie oblewaja cię za byle gówno a na teście teoretycznym nie pytają cię kto komu ma ustąpić w styuacji kiedy ufo wyląduje na skrzyżowaniu równorzędnym.

Opublikowano

Za byle g****o ? Czyli według Ciebie za co ?

Ostatnio moja znajoma zdawała prawko i 2 razy oblała za to że przekroczyła prędkość raz o 3km a drugi o 2. To jest śmieszne żeby za coś takiego uwalić.

IDcncno.png

Opublikowano

 

 

Ale taka jazda w poślizgu kontrolowanym to super sprawa!

Byłem, jeździłem i polecam. Co prawda ciągnikiem siodłowym Man w automacie ze słabym silnikiem bo aby 300 coś kucyków ale sam koń dawał rade :) a i 40 km/h to lipa dopiero przy 60 km/h zaczynała się frajda :)

Dla ciekawskich jest to część kursu kwalifikacji wstępnej potocznie zwanej kursem na przewóz rzeczy. Kategorie B i C zdałem bez problemu za pierwszym razem, w wakacje będę robił E do C i wiem że też będę je robił w kraju mimo iż mogę zrobić na ukrainie za połowę ceny itp ( mam swoje dojścia).

Co do kupowania prawka to jeszcze rozumiem jak ktoś stracił np. za punkty, ale jakim debilem trzeba być żeby bez doświadczenia kupować prawo jazdy?

Kupisz prawo jazdy, pojedziesz do miasta i co zrobisz? Będziesz na yt szukał poradnika jak przez rondo przejechać? Kurs na prawo jazdy to nie tylko nauka jazdy praktycznej ale też teoria: znaki, przepisy, pierwsza pomoc itp.

Chyba nie rozumiesz. W czechach również zdajesz test teoretyczny i praktyczny. Po prostu tam egzaminatorzy nie oblewaja cię za byle gówno a na teście teoretycznym nie pytają cię kto komu ma ustąpić w styuacji kiedy ufo wyląduje na skrzyżowaniu równorzędnym.

 

Myślałem że chcesz kupić bez udawania się za granicę :)

Nie wiem co wy widzicie w teorii złego? To że nie można już jej na pamięć wykuć jak to robiono przez zmianami (2-3 lata temu jakoś)? Jak ktoś nawet nie otworzył książki a na wykładach albo spał albo się telefonem bawił to nie ma co się dziwić że potem pytania dla niego to kosmos. Myślisz że na drodze będzie inaczej? Na szybie wyskoczy Ci komunikat "ustąp temu z prawej" ?

 

 

A co do oblewania o 3km/h to jest ściema bo jest coś takiego jak tolerancja i błąd pomiarowy, wcisnąć komuś kit jest łatwo a i dużo jest takich co to łyka :)  Ciekawi mnie skąd ten egzaminator wiedział że przekroczyła o 3km/h skoro oni nie mają po swojej stronie licznika?

 

Za byle g****o ? Czyli według Ciebie za co ?

Ostatnio moja znajoma zdawała prawko i 2 razy oblała za to że przekroczyła prędkość raz o 3km a drugi o 2. To jest śmieszne żeby za coś takiego uwalić.

 

Opublikowano

 

 

Ale taka jazda w poślizgu kontrolowanym to super sprawa!

Byłem, jeździłem i polecam. Co prawda ciągnikiem siodłowym Man w automacie ze słabym silnikiem bo aby 300 coś kucyków ale sam koń dawał rade :) a i 40 km/h to lipa dopiero przy 60 km/h zaczynała się frajda :)

Dla ciekawskich jest to część kursu kwalifikacji wstępnej potocznie zwanej kursem na przewóz rzeczy. Kategorie B i C zdałem bez problemu za pierwszym razem, w wakacje będę robił E do C i wiem że też będę je robił w kraju mimo iż mogę zrobić na ukrainie za połowę ceny itp ( mam swoje dojścia).

Co do kupowania prawka to jeszcze rozumiem jak ktoś stracił np. za punkty, ale jakim debilem trzeba być żeby bez doświadczenia kupować prawo jazdy?

Kupisz prawo jazdy, pojedziesz do miasta i co zrobisz? Będziesz na yt szukał poradnika jak przez rondo przejechać? Kurs na prawo jazdy to nie tylko nauka jazdy praktycznej ale też teoria: znaki, przepisy, pierwsza pomoc itp.

Chyba nie rozumiesz. W czechach również zdajesz test teoretyczny i praktyczny. Po prostu tam egzaminatorzy nie oblewaja cię za byle gówno a na teście teoretycznym nie pytają cię kto komu ma ustąpić w styuacji kiedy ufo wyląduje na skrzyżowaniu równorzędnym.

 

Myślałem że chcesz kupić bez udawania się za granicę :)

Nie wiem co wy widzicie w teorii złego? To że nie można już jej na pamięć wykuć jak to robiono przez zmianami (2-3 lata temu jakoś)? Jak ktoś nawet nie otworzył książki a na wykładach albo spał albo się telefonem bawił to nie ma co się dziwić że potem pytania dla niego to kosmos. Myślisz że na drodze będzie inaczej? Na szybie wyskoczy Ci komunikat "ustąp temu z prawej" ?

 

 

A co do oblewania o 3km/h to jest ściema bo jest coś takiego jak tolerancja i błąd pomiarowy, wcisnąć komuś kit jest łatwo a i dużo jest takich co to łyka :)  Ciekawi mnie skąd ten egzaminator wiedział że przekroczyła o 3km/h skoro oni nie mają po swojej stronie licznika?

 

Za byle g****o ? Czyli według Ciebie za co ?

Ostatnio moja znajoma zdawała prawko i 2 razy oblała za to że przekroczyła prędkość raz o 3km a drugi o 2. To jest śmieszne żeby za coś takiego uwalić.

 

 

No tak zegary ma zakryte egzaminator żeby nie mógł zobaczyć. Przecież na egzamina patrzy się też na zegary czy za wolne/szybko się nie jedzie.

IDcncno.png

Opublikowano

 

 

 

Ale taka jazda w poślizgu kontrolowanym to super sprawa!

Byłem, jeździłem i polecam. Co prawda ciągnikiem siodłowym Man w automacie ze słabym silnikiem bo aby 300 coś kucyków ale sam koń dawał rade :) a i 40 km/h to lipa dopiero przy 60 km/h zaczynała się frajda :)

Dla ciekawskich jest to część kursu kwalifikacji wstępnej potocznie zwanej kursem na przewóz rzeczy. Kategorie B i C zdałem bez problemu za pierwszym razem, w wakacje będę robił E do C i wiem że też będę je robił w kraju mimo iż mogę zrobić na ukrainie za połowę ceny itp ( mam swoje dojścia).

Co do kupowania prawka to jeszcze rozumiem jak ktoś stracił np. za punkty, ale jakim debilem trzeba być żeby bez doświadczenia kupować prawo jazdy?

Kupisz prawo jazdy, pojedziesz do miasta i co zrobisz? Będziesz na yt szukał poradnika jak przez rondo przejechać? Kurs na prawo jazdy to nie tylko nauka jazdy praktycznej ale też teoria: znaki, przepisy, pierwsza pomoc itp.

Chyba nie rozumiesz. W czechach również zdajesz test teoretyczny i praktyczny. Po prostu tam egzaminatorzy nie oblewaja cię za byle gówno a na teście teoretycznym nie pytają cię kto komu ma ustąpić w styuacji kiedy ufo wyląduje na skrzyżowaniu równorzędnym.

 

Myślałem że chcesz kupić bez udawania się za granicę :)

Nie wiem co wy widzicie w teorii złego? To że nie można już jej na pamięć wykuć jak to robiono przez zmianami (2-3 lata temu jakoś)? Jak ktoś nawet nie otworzył książki a na wykładach albo spał albo się telefonem bawił to nie ma co się dziwić że potem pytania dla niego to kosmos. Myślisz że na drodze będzie inaczej? Na szybie wyskoczy Ci komunikat "ustąp temu z prawej" ?

 

 

A co do oblewania o 3km/h to jest ściema bo jest coś takiego jak tolerancja i błąd pomiarowy, wcisnąć komuś kit jest łatwo a i dużo jest takich co to łyka :)  Ciekawi mnie skąd ten egzaminator wiedział że przekroczyła o 3km/h skoro oni nie mają po swojej stronie licznika?

 

Za byle g****o ? Czyli według Ciebie za co ?

Ostatnio moja znajoma zdawała prawko i 2 razy oblała za to że przekroczyła prędkość raz o 3km a drugi o 2. To jest śmieszne żeby za coś takiego uwalić.

 

 

No tak zegary ma zakryte egzaminator żeby nie mógł zobaczyć. Przecież na egzamina patrzy się też na zegary czy za wolne/szybko się nie jedzie.

 

Ale bez przesady że o 2km/h rozumiem o 10 km/h tym bardziej że egzaminator musiałby mieć super wzrok żeby widzieć przekroczenie o 2km/h na liczniku analogowym.

Tak wygląda wnętrze renault clio III którym się zdaje w WORD Kalisz:

 

deskaB.jpg

 

A jeżeli trzyma się ręce na kierownicy tak jak się powinno to w tym aucie zasłania się prędkościomierz. 

Tak więc czekam na kolejne super historie wyssane z dupy o tym jak ktoś został o pierdoły oblany :)

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...