Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Anime coraz słabsze czy już po prostu priorytety sie zmieniaja?


Gość horzel

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Siema.

 

Od ponad miesiąca nie szukałem żadnej serii która bym z przyjemnością zobaczył, ani też nie mam ochoty w ogóle oglądać tych najnowszych odcinków i zastanawiam się co jest tego powodem. Wiadomo, wcześniej też miewałem tego typu znużenie anime, zwłaszcza gdy się oglądało po parę godzin dziennie, co jest naturalne bo co za dużo to nie zdrowo ale teraz jest inaczej. Na samą myśl o oglądaniu czegokolwiek związanego z anime mi się odechciewa i tylko wzdycham i wywracam oczami. Nie jestem jakoś negatywnie do tego nastawiony ale po prostu już mnie to tak bardzo nie interesuje jak kiedyś, efekt dojrzewania czy może po prostu kierunek w którym branża anime podażą niezbyt mi się podoba i już mnie to w żaden sposób nie kupuje? Chciałbym również poruszyć inną kwestie mianowicie, czy waszym zdaniem każdego kto w tym siedzi  czeka moment w którym ostatecznie zerwie z chinskimi bajami, przestanie to oglądać, nie wnikając zbytnio w to z jakiego powodu miało by się to stać? Zapraszam do jakiejś sensownej dyskusji, wiadomo bez armoro.

  • Odpowiedzi 53
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Możliwe, że anime są coraz gorsze, tak się dzieje z wieloma branżami, kogo nie zapytasz o rap "to już nie to samo co kiedyś". Raczej nie chodzi o dojrzałość bo animacja też jest filmem tylko zrobionym w inny sposób, po prostu przyjęło się, że to jest dla dzieci, lecz bardziej wśród osób, które się na tym nie znają. Mi się wydaje, że dopóki będę miał czas i będzie co oglądać to będę oglądał i najwyżej mogę zrobić sobie przerwę podczas której mój gust na pewno się zmieni. Proponuję Ci z miesiąc, dwa przerwy a po tym zacznij jakieś na prawdę dobre anime, jeśli Ci nie podejdzie to może zmienił się twój gust i albo będziesz oglądał inne niż teraz albo z tym skończysz bo lepsza tematyka będzie w serialach.

Opublikowano

Sprawa prosta - przejadło Ci się... zalecam jakieś długie i konkretne "wakacje" bez jakichkolwiek anime. Może ci pomoże, a może nie lub chęci wrócą tylko na jakiś krótki czas. 

106071453484304291456.jpeg

Opublikowano

Dobre pytanie - sam się nad tym zastanawiałem, czy w przyszłości będę dalej oglądał animce :P. 

Jeśli chodzi o Twój "problem" - Myślę, że po prostu w tej chwili przejadło ci się. Warto przeczekać ten moment, zająć się czym innym, a ochota sama (prawdopodobnie) wróci. Nie sądzę, że to kwestia dorastania.

Branża na pewno się zmienia - wystarczy popatrzeć, co aktualnie wychodzi oraz ilość tego. Średnia ilość oglądanych anime wychodzących w danym sezonie (u mnie), to nie więcej niż 5. Bo co dostajemy? Tak na prawdę to samo, czyli: magia, harem, szkoła, ecchi, postacie wszędzie takie same, a schemat na schemacie. Jak nie to, to jakieś muzyczne typu Haruchika, które również jest schematyczne do bólu. 

gfgdf

 

Opublikowano

Dobre pytanie - sam się nad tym zastanawiałem, czy w przyszłości będę dalej oglądał animce :P. 

Jeśli chodzi o Twój "problem" - Myślę, że po prostu w tej chwili przejadło ci się. Warto przeczekać ten moment, zająć się czym innym, a ochota sama (prawdopodobnie) wróci. Nie sądzę, że to kwestia dorastania.

Branża na pewno się zmienia - wystarczy popatrzeć, co aktualnie wychodzi oraz ilość tego. Średnia ilość oglądanych anime wychodzących w danym sezonie (u mnie), to nie więcej niż 5. Bo co dostajemy? Tak na prawdę to samo, czyli: magia, harem, szkoła, ecchi, postacie wszędzie takie same, a schemat na schemacie. Jak nie to, to jakieś muzyczne typu Haruchika, które również jest schematyczne do bólu. 

Albo jakąś perełkę raz do roku jak Boku dake ga Inai Machi. Szkoda, że tak jest. Ale to nie wina anime, tylko studia, w których fanserwis sprzedaje się wyśmienicie. Do tego wybierają coraz częściej do ekranizacji średnie novelki (musaigen no phantom world), niż dobre mangi jak na przykład reLIFE (nie mylić z czymś zajebistym, manga jest dobra).

internet to nie jest jakis oddzielny swiat gdzie ludzie zapomnieli o swoich emocjach

Opublikowano

Oczywiste jest, że anime nie są gorsze. Na pewno się trochę zmieniły (to znaczy podążają z duchem czasu) w porównaniu do tego co było kilkanaście lat temu.
Ale zawsze powtarzam, że najwięcej jest produkcji średnich i średnio dobrych.
Jeśli poszukujecie perełek, to dużo ich nie znajdziecie, ale to samo tyczy się gniotów. Ich też dużo nie ma. Z filmami i serialami aktorskimi nie jest inaczej.

Powiedzmy, że dopóki dane anime przyjemnie się ogląda (to znaczy ciekawi, śmieszy, emocjonuje lub podoba się z jeszcze innego powodu) to jest co najmniej dobre.
 
I co ważne.
Fanserwis nie jest wadą anime i nie musi psuć fabuły. Mam tu na myśli dobry, ładny i fajny fanserwis, bo jak irytujący to wtedy można go już uznać za wadę.
Dlatego nienawidzę uogólniania.
Toleruję krytykę, ale konkretną i sensowną krytykę.
 
Poza tym czy coś jest dobre, to można sensownie ocenić dopiero po obejrzeniu (a przynajmniej przejrzeniu) całości.

Sprawa prosta - przejadło Ci się... zalecam jakieś długie i konkretne "wakacje" bez jakichkolwiek anime.

Bardzo mądre, ale nie na każdego to działa.
Jednak faktycznie oglądanie jednego anime za drugim powoduje, że dana osoba może mieć tego dosyć, ale to dotyczy nie tylko anime.

Najlepiej sobie rozrywkę urozmaicać. Raz anime, kiedy indziej zachodnie gry lub filmy (mój przykład). Nie można ciągle drążyć produkcje japońskie i to samo odnośnie zachodnich (chyba, że ktoś nie lubi japońskich, bo nic o nich nie wie i nie chce się dowiedzieć).

Poza tym ja mam dobry sposób i uważam, że to się sprawdza.
Zamiast bezmyślnie oglądać kilka nowych anime naraz (to znaczy śledzić nowe odcinki wychodzących produkcji), lepiej poczekać, aż dana seria wyjdzie w całości i dopiero wtedy ją obejrzeć od początku do końca.
Najlepiej nic o niej wiedząc. Czym więcej wiesz o danym anime (nie liczę gatunku czy chociażby wyglądu głównych postaci) tym masz mniej przyjemności z oglądania, bo nie będziesz zaskoczony przyszłymi wydarzeniami.

Dlatego między innymi interesuję się prawie wyłącznie anime, bo jakbym czytał mangi, nowelki czy grał w VN to nie miałoby dla mnie większego sensu oglądać anime jako ekranizację, skoro i tak znałbym fabułę i postacie.

Dlatego zawsze najpierw anime.


Chciałbym również poruszyć inną kwestie mianowicie, czy waszym zdaniem każdego kto w tym siedzi  czeka moment w którym ostatecznie zerwie z anime, przestanie to oglądać, nie wnikając zbytnio w to z jakiego powodu miało by się to stać?
To jest tak samo, jakbyś sobie postanowił, że przestaniesz oglądać zachodnie lub polskie seriale, albo przestaniesz grać w gry. Jaki w tym sens?
Zastanów się nad tym.
Wszystko zależy od czasu jaki dana osoba posiada i co lubi.
Opublikowano

Siema.

 

Od ponad miesiąca nie szukałem żadnej serii która bym z przyjemnością zobaczył, ani też nie mam ochoty w ogóle oglądać tych najnowszych odcinków i zastanawiam się co jest tego powodem. Wiadomo, wcześniej też miewałem tego typu znużenie anime, zwłaszcza gdy się oglądało po parę godzin dziennie, co jest naturalne bo co za dużo to nie zdrowo ale teraz jest inaczej. Na samą myśl o oglądaniu czegokolwiek związanego z anime mi się odechciewa i tylko wzdycham i wywracam oczami. Nie jestem jakoś negatywnie do tego nastawiony ale po prostu już mnie to tak bardzo nie interesuje jak kiedyś, efekt dojrzewania czy może po prostu kierunek w którym branża anime podażą niezbyt mi się podoba i już mnie to w żaden sposób nie kupuje? Chciałbym również poruszyć inną kwestie mianowicie, czy waszym zdaniem każdego kto w tym siedzi  czeka moment w którym ostatecznie zerwie z chinskimi bajami, przestanie to oglądać, nie wnikając zbytnio w to z jakiego powodu miało by się to stać? Zapraszam do jakiejś sensownej dyskusji, wiadomo bez armoro.

Mam tak samo... Nie czuję funu z anime od ostatnich ~3-4 miesięcy, jedyne co mi pasi to Haikyuu, resztę, czyli np. Fairy Tail oglądam z przyzwyczajenia, bo robię to od początku tej serii. :v Dla mnie to są obie rzeczy co powiedziałeś, czyli trochę się przejadło/znudziło, a anime też są coraz chujowsze. Ostatnie ~20 anime jakie zacząłem, to nie dotrwałem nawet do połowy, w tym było z 8 serii z tego sezonu.

Opublikowano

Mi też się juz to w sumie znudziło. Nie jara mnie samo anime jako takie. Jak będę miał jakiś dobry tytuł na oku to go obejrzę, tylę, ale nie mam jakichś wielkich chęci poszukiwania kolejnego anime, zobaczenia czegoś nowego.

Opublikowano

Na samą myśl,że np: to co wychodzi z obecnego sezonu [nie wszystko],już sama ta wiedza odechciewa,a jak się samemu jeszcze znajdzie po boku jakiś powód że z tym jest coś nie tak,to tym bardziej się nie chce.

Odechciewać się też może cały czas,bo będzie się szukało jak najlepszego tytułu przy czym znajdą się jakieś s**t`y,i pomimo wiedzy że ,,te,,anime jest złe z ciekawości przejrzy się,nie podoba się,nie chce się już szukać i chęci,wena odchodzą.

Tutaj jest preferowany odpoczynek od Anime,jak i może samego komputera.

Miesiąc po prostu jakoś unikałem Anime,teraz ponownie czuje, jak się zbiera chęć,no i oglądać..

nh766_44609_black_rock_shooter_czarne_wl

Those nostalgic memories,the times where we are simply had fun !

 

 

​     ​

 

Opublikowano

@1373230489-U611928.pngBasille

 

Teraz to już nie to samo co kiedyś. Za dużo anime wychodzi z faPułą (skok na kasę, zdarzają się jednak też dobre/bardzo dobre anime. Ja do tej pory zawsze znajdywałem coś dla siebie) mniej czasu oczywiście, ale odkąd zacząłem uważnie obserwować livechart itp. oglądać sezonówki w momencie ich nadawania, to poniżej 5 serii przeze mnie obejrzanych na te 3 miesiące nie schodziło. Maksymalnie gdzieś na sezon zacząłem około 10-15 oraz zawsze udało mi się znaleźć w tym samym momencie jakąś perełkę na ocenę 9-10/10 lub ktoś mi coś dobrego polecił, przynajmniej jedną dobrą bajkę. Warto dodać, że im więcej zaczynam, tym więcej mogę porzucić. Aktualnie przez ostatni rok porzuciłem więcej niż odkąd dowiedziałem się co to te "anime" 

 

Teraz oglądam kilka bajek z zimowego, @indywidualistaA @armoro @PowietrzeKanada mi zapodali kolejne stare, lecz świetne w odbiorze serie. Czuję w kościach, że na wiosnę z 3-4, może więcej anime dostanie ode mnie przynajmniej 8+

 

Były takie momenty, kiedy czułem, że już wyrastam z tego, zaprzestałem oglądać i nie śpieszyło mi się wracać. Po 2,3 miesiącach wróciłem i nawet totalne shity mnie zadowalały xD Wciąż oglądam i fajnie się ogląda, przeróżne produkcje, ale nie cieszę tak japę jak miałem 14 lat oglądając battleshouneny.

Opublikowano

@1373230489-U611928.pngBasille

A było kiedyś inaczej?

 

Owszem było, ale nie w tak przerażającym stopniu. Teraz cała branża anime to dla mnie skoncz wasc wstydu oszczędz, a kiedyś to przy tym mogłem nawet miło czas spędzic, bo albo bawiło albo relaksowało czy nawet czasem uczyło chociaż bajki rzadko kiedy uczą tak teraz, meh.

Opublikowano

Jak dla mnie wychodzą anime których się po prostu nie da oglądać, przez co nawet nie sięgam po kolejne. Oczywiście jak moi poprzednicy wspomnieli zdarzają się dobre perełki, które aż chce się oglądać ale zdarza się to coraz to rzadziej. Ja przeważnie robię sobie 2-3 miesiące odpoczynku a potem wracam na jakiś miesiąc do anime i tak w kółko.

Dojrzewanie raczej tu nic do tego nie ma.

.

Opublikowano

czyli co anime jako zabijacz czasu?

Anime jako pozytywny urozmaicacz życia.

Po prostu nie należy traktować anime jak czegoś innego niż filmy i seriale (co prawda najlepsze z animowanych, ale jednak filmy i seriale).

Gdyby ktoś masowo oglądał filmy i seriale amerykańskie, to mógłby stwierdzić prawie to samo, co odnośnie anime.

Opublikowano

 

@1373230489-U611928.pngBasille

A było kiedyś inaczej?

 

Owszem było, ale nie w tak przerażającym stopniu. Teraz cała branża anime to dla mnie skoncz wasc wstydu oszczędz, a kiedyś to przy tym mogłem nawet miło czas spędzic, bo albo bawiło albo relaksowało czy nawet czasem uczyło chociaż bajki rzadko kiedy uczą tak teraz, meh.

 

Bo kiedyś widziałeś mniej serii, więc więcej miałeś tytułów (perełek) do obejrzenia. Jakbyś teraz się uśpił na 5 lat, to po obudzeniu się znalazłbyś dobre anime, które zostało wydane w tym czasie - gdy oglądasz sezon na bieżąco, to niestety jest z tym gorzej. Nieszczęśliwie ostatnie lata to głównie niedokończone serie, ecchi i haremy. Robią to, bo w końcu anime to biznes. 

Masz trzy wyjścia - albo rozszerzasz zainteresowania i oglądasz anime z gatunku, do którego nigdy się nie przekonałeś, albo zdajesz się na użytkowników tematu z poszukiwaniami i ciągle siedzisz w tej samej tematyce, albo dajesz sobie z tym spokój. Zapewne są serie, które mogłyby Cię ruszyć, ale ich nie oglądałeś z takich czy innych powodów i przez to straciłeś dobry tytuł. Oczywiście oglądanie czegokolwiek na siłę nie jest dobrym pomysłem, jednak wystarczy zmienić nastawienie.

QtiV6xY.gif

Opublikowano

Odnośnie tego jak anime są dobre, to w każdym sezonie wychodzą bardzo dobre serie i filmy.

Nie ma ich dużo, ale na pewno nie można powiedzieć o danym sezonie, że nie ma w nim nic dobrego do oglądania.

I jak pisałem wcześniej.

Nie możesz stwierdzić, czy coś jest dobre, jeśli nie obejrzałeś (negatywne nastawienie z góry to nic mądrego).

 

Nie ma znaczenia czy w danym anime jest fanserwis czy harem.

Wszystko zależy od tego jak to jest wszystko rozegrane/skonstruowane, jakie są postacie i jaki jest główny wątek danej serii.

Nie ma również znaczenia czy anime jest na podstawie eroge, bo to w żadnym razie nie przekreśla jego możliwej jakości (Kimi ga Nozomu Eien czy Ef tale of Memories to jedne z przykładów).
Jeśli chodzi o typowy romans to nie ma co wiele oczekiwać, ale romans może być tylko dodatkiem do czegoś ciekawszego i bardziej ambitnego.

Najbardziej nie lubię tych anime z rodzaju bajkowo-życiowych (to znaczy zwykli ludzie i wydarzenia, ale pokazane całkiem bajkowo i irytująco), bo są bardziej głupie (np Ano Hana czy Hanasaku Iroha) niż inne gatunki.

 

Zawsze jak oceniam anime (to samo gry i filmy), to cząstkowo, czyli szczegółowo i konkretnie. Ale żeby to zrobić, to muszę obejrzeć w całości.

Opublikowano

Zmęczenie materiału. Ciągle dostajemy to samo, ale w innej oprawie. Taki trend będzie nadal podtrzymywał się przez to, że coś takiego się sprzedaje. Aktualnie masz podobny trend w kinie zachodnim. Rimejk rimejkiem poganiany. Będziesz musiał coś wybrać, ale nadzieją jest to, że odgrzewany kotlet może mieć w sobie jakąś nową przyprawę.

Opublikowano

Jak zostało wcześniej powiedziane, anime to biznes.
Dobre i ciekawe produkcje zazwyczaj mają bardzo wąską grupę widzów, a więc kompletnie nie opłaca się ich robić.
Z resztą, nic nie sprzedaje się lepiej od rysowanych balonów poganianych kiepskimi, erotycznymi żartami i wpadkami.
Sam odstawiłem bajeczki na jakiś czas i mimo, że mam chęć coś obejrzeć to tego nie zrobię. Może i jestem wybredny, ale nie będę specjalnie wracał do rysowanek z lat 80 czy 90 tylko po to żeby trafić w końcu na jakaś porządną fabułę.
 
~~~ osobny wątek ~~~
Czynników jest wiele i na pewno jednym z nich jest serwowany w tv kicz.
Warto mieć na uwadze, że tak naprawdę anime są kierowane dla nastolatków i dzieci, rzadko kiedy pod dorosłego widza, a to wiele wyjaśnia w tej kwestii.
~~~~~~~~~~~~~

417711489342956987022.png

Opublikowano

Z resztą, nic nie sprzedaje się lepiej od rysowanych balonów poganianych kiepskimi, erotycznymi żartami i wpadkami.

Zapewne jakby były kiepskie, to by się nie sprzedawały.

Skoro kupują, to widocznie uznają te sceny i teksty za dobre.

Ale co dużych cycków, to zgadzam się z tobą. Nie lubię takich przegięć.

Warto mieć na uwadze, że tak naprawdę anime są kierowane dla nastolatków i dzieci, rzadko kiedy pod dorosłego widza, a to wiele wyjaśnia w tej kwestii.

To akurat nieprawda. Większość anime to produkcje kierowane do młodzieży (głównie tej starszej czyli licealnej), a wiele z nich również do dorosłych widzów ( na przykład studentów).

Przykładowo takie Elfen Lied to było seinen.

Opublikowano

Z resztą, nic nie sprzedaje się lepiej od rysowanych balonów poganianych kiepskimi, erotycznymi żartami i wpadkami.

Zapewne jakby były kiepskie, to by się nie sprzedawały. /ironia

Skoro kupują, to widocznie uznają te sceny i teksty za dobre. /niestety

Ale co dużych cycków, to zgadzam się z tobą. Nie lubię takich przegięć. /nigdzie nie pisałem o dużych cyckach, ale uznajmy że balony nie mogą być małe:)

 

Warto mieć na uwadze, że tak naprawdę anime są kierowane dla nastolatków i dzieci, rzadko kiedy pod dorosłego widza, a to wiele wyjaśnia w tej kwestii.

To akurat nieprawda. Większość anime to produkcje kierowane do młodzieży (głównie tej starszej czyli licealnej), a wiele z nich również do dorosłych widzów ( na przykład studentów). /mentalnie japońce są nadal na poziomie naszej gimbazy, więc bym się za bardzo nie rozdrabniał na licealistów i studenciaków

Przykładowo takie Elfen Lied to było seinen. /takie anime to akurat rzadkość wśród obecnego natłoku ecchi

417711489342956987022.png

Opublikowano

U mnie to była zmiana priorytetów. 

Jak dostałem komputer zdolny odpalać gry w detalach innych niż najniższe, to zacząłem nadrabiać zaległości.

Jak już skończyłem, to ani trochę mnie nie ciągnęło do anime. 

 

Od dłuższego czasu sporadycznie coś oglądam. Najczęściej jakieś komedyjki. 

s2c77Oa.png

Opublikowano

Zmęczenie materiału. Ciągle dostajemy to samo, ale w innej oprawie. Taki trend będzie nadal podtrzymywał się przez to, że coś takiego się sprzedaje. Aktualnie masz podobny trend w kinie zachodnim. Rimejk rimejkiem poganiany. Będziesz musiał coś wybrać, ale nadzieją jest to, że odgrzewany kotlet może mieć w sobie jakąś nową przyprawę.

Otóż to. Chociaż nie do końca bo czasem takiego typu coś nigdzie się nie nudzi. Problemem jest tylko to że tutaj, w anime, w takie oprawy wsadzają właśnie dość słabe scenariusze, przez to się nikomu nie chce tego oglądać bo już ma na konie trilion podobnych, równie słabych, anime.

 

Pereł żadnych wg. mnie nie ma, ale jednak jest różnica w tym co można dostać a w tym co dostajemy. Taki przykładowo code geass mogliby robić co sezon jakby chcieli, i by się wam pewnie nie znudziło jakbyście mieszali z czymś innym. Takich serii brakuje na porządku dziennym, aż strach myśleć o tym że jest jakichś konkretnych fabuł lub gatunków tak mało.

 

W tym sezonie nie oglądam nic. U mnie się przyjęło już tak że jak zaczynają się anime, to odpalam po 1szych epach wszystkich i później już tylko garstke co się w miarę podoba, ale i tak dociągnę max do 4 epa. Dlaczego? Bo albo już to znam, a jak nie znam, to od razu mam takie źródła jak manga czy novelka i tam sobie przeczytam od razu, szczególnie że często lepiej się to czyta niż ogląda ich ekranizacje.

Boku Dake jest dość ciekawą produkcją wartą zachodu, i takich powinno być kilka co sezon. No ale mnie ona animowo nie interesuje bo czytałem mangę zanim jeszcze się pojawiło w zapowiedziach, stąd moje niskie zainteresowanie anime. W ostatnie 12 miesięcy zupdatowałem na malu może 5 anime xD

Opublikowano

Jak dostałem komputer zdolny odpalać gry w detalach innych niż najniższe, to zacząłem nadrabiać zaległości.

Jak już skończyłem, to ani trochę mnie nie ciągnęło do anime.

Ja kupiłem ostatnio komputer (znaczy złożyłem samemu z wybranych części), który wszystkie gry odpala na maksymalnych detalach, więc zacząłem grać w najlepsze gry.

Ale właśnie z tego powodu jak przejdę kilka dobrych gier, to będę miał jeszcze większą ochotę na oglądanie anime.

Oczywiście jak się czegoś nie lubi (chociażby danych postaci i zachowań) to i tak się nie polubi.

W tym sezonie nie oglądam nic. U mnie się przyjęło już tak że jak zaczynają się anime, to odpalam po 1szych epach wszystkich i później już tylko garstke co się w miarę podoba, ale i tak dociągnę max do 4 epa. Dlaczego? Bo albo już to znam, a jak nie znam, to od razu mam takie źródła jak manga czy novelka i tam sobie przeczytam od razu, szczególnie że często lepiej się to czyta niż ogląda ich ekranizacje.

No i to właśnie błąd. Najlepiej porzucić czytanie mang, VN czy nowelek na rzecz anime. Wtedy oglądanie anime sprawi o wiele więcej przyjemności.

Jak pisałem wcześniej. Najlepiej oglądać dane anime i prawie nic o nim nie wiedzieć, a oceniać jedynie po obejrzeniu całości.

Dopiero potem można sprawdzić oryginalne źródło lub poczytać spoilery na wikia (jak tak robię po obejrzeniu).

Boku Dake jest dość ciekawą produkcją wartą zachodu, i takich powinno być kilka co sezon.

Na pewno w każdym sezonie są bardzo dobre anime.
Opublikowano

No i to właśnie błąd. Najlepiej porzucić czytanie mang, VN czy nowelek na rzecz anime. Wtedy oglądanie anime sprawi o wiele więcej przyjemności.

Jak pisałem wcześniej. Najlepiej oglądać dane anime i prawie nic o nim nie wiedzieć, a oceniać jedynie po obejrzeniu całości.

Dopiero potem można sprawdzić oryginalne źródło lub poczytać spoilery na wikia (jak tak robię po obejrzeniu).

Z tym że novelka jest zazwyczaj lepsza i mniej sztywna, a zaczynanie mang od środka po anime strasznie c*****o wolę zacząć mangę od początku a później tylko anime lukać jak wyszło

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...