Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Anime coraz słabsze czy już po prostu priorytety sie zmieniaja?


Gość horzel

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z tym że novelka jest zazwyczaj lepsza i mniej sztywna, a zaczynanie mang od środka po anime strasznie c*****o wolę zacząć mangę od początku a później tylko anime lukać jak wyszło

Wiadomo, że wiele anime jest niedokończonych fabularnie (co irytuje i jest dużą wadą). Więc jeśli chcesz poznać dalsze losy postaci, to sięgasz do oryginalnego źródła lub (co szybsze) czytasz spoilery na wikia.

Ale ja zawsze najpierw oglądam anime (czyli wtedy gdy nic lub prawie nic nie wiem o danej produkcji).

 

Jednak ty robisz odwrotnie, więc zapewne swoich zwyczajów nie zmienisz.

Wszystko zależy jaki sposób przekazu preferujesz.

  • Odpowiedzi 53
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

 

Z tym że novelka jest zazwyczaj lepsza i mniej sztywna, a zaczynanie mang od środka po anime strasznie c*****o wolę zacząć mangę od początku a później tylko anime lukać jak wyszło

Wiadomo, że wiele anime jest niedokończonych fabularnie (co irytuje i jest dużą wadą). Więc jeśli chcesz poznać dalsze losy postaci, to sięgasz do oryginalnego źródła lub (co szybsze) czytasz spoilery na wikia.

Ale ja zawsze najpierw oglądam anime (czyli wtedy gdy nic lub prawie nic nie wiem o danej produkcji).

 

Jednak ty robisz odwrotnie, więc zapewne swoich zwyczajów nie zmienisz.

Wszystko zależy jaki sposób przekazu preferujesz.

 

Dawniej robiłem jak i ty ale zrozumiałem, że z moim tempem pochłaniania, czyn w taki sposób jest bezsensowny. Przełamałem się w końcu wtedy na novelki i od tej pory było miło:)

Teraz nie narzekam już na to że anime niedokończone albo c*****e i nie ma zakończenia tylko na to że jest c*****e tło na stronie, słabej jakości tekst albo przede wszystkim że wolno tłumaczone :D

Opublikowano

 

Albo jakąś perełkę raz do roku jak Boku dake ga Inai Machi. Szkoda, że tak jest. Ale to nie wina anime, tylko studia, w których fanserwis sprzedaje się wyśmienicie. Do tego wybierają coraz częściej do ekranizacji średnie novelki (musaigen no phantom world), niż dobre mangi jak na przykład reLIFE (nie mylić z czymś zajebistym, manga jest dobra).

 

reLIFE faktycznie jest dobre, ale ciekawiej zaczyna się przy ~70 chaptarze :P. I powstanie również anime :P - tylko zastanawiam się, jak oni chcą to zrobić? 1 chapter to ~20 stron. Czyli załóżmy 2-3 chaptery (jak nie więcej) na odcinek? Zwłaszcza, że manga cały czas wychodzi.

gfgdf

 

Opublikowano

Gdy zaczalem czytac novelki to przestalem ogladac anime, no moze sobie obejrze czasem tego ajina/reikenzan (styl xianxii a to mi sie podoba) no ale co to jest 1 ep na 1/2tyg.

Opublikowano

Wydaje mi się, że obecne anime nie mają za bardzo czym widza zaskoczyć, bo w kółko są te same motywy, którymi się już po prostu rzyga. Jedynie kreska może zachwycić czy udźwiękowienie (w szczególności niezły dobór muzyki). Sama ostatnio zbytnio nie oglądam, bo nie ma nic ciekawego. Obejrzę 2-3 odcinki i mam dość :p 

Opublikowano

Jedynie kreska może zachwycić czy udźwiękowienie (w szczególności niezły dobór muzyki). Sama ostatnio zbytnio nie oglądam, bo nie ma nic ciekawego. Obejrzę 2-3 odcinki i mam dość :p 

To duży plus (świetna muzyka i grafika chwilami działa cuda), ale najważniejsze są postacie. Prawda jest taka, że oglądasz anime głównie dla nich, bo śledzisz ich losy.

Jeśli ciebie irytują to nie ma cierpliwości do oglądania.

 

Poza tym wadą nie są powtarzalne motywy, ale ewentualnie irytujące motywy i sceny.

Są po prostu pewne, które lubię i pewne, które mnie wnerwiają.

Anime nie musi mieć super fabuły, a nawet fabuła może być marginalna. Ważne, żeby podobało ci się to co robią i jak zachowują się postacie w danej produkcji.

Opublikowano

Moim zdaniem obecne produkcje są po prostu gorsze. Mam już trochę tytułów za sobą ( na MAL coś koło 180 pozycji) i jak przymierzam się żeby coś obejrzeć , to są to głównie stare tytuły. Kiedy zaczyna się nowy sezon to spośród 30-40 tytułów znajdę ze 2-3, które jakoś mnie zainteresują.

Opublikowano

 Jedynie kreska może zachwycić czy udźwiękowienie (w szczególności niezły dobór muzyki). 

 

 

original.jpg?w=600&h

 

 

tumblr_inline_o180y2SX3Q1t767yc_500.jpg

 

 

Nie powiedziałbym, że obecne anime zachwycają kreską.

s2c77Oa.png

Opublikowano

Owszem, coraz częściej wychodzą gorsze tytuły, ale z to nie całkiem dlatego, że jest skok na kase, mega biznes. Prawda jest taka, że interes ten upada i jeżeli wcześniej studio dyktowało warunki to teraz widz mówi czego chce i jest to wydawane. To, że jest okres na ecchi, haremówki, magie i inne duperele to wynika z tego, że w Japonii po prostu jest na to fejm i nic na to nie poradzimy. Studia to tworzą głównie dla mieszkańców Japonii i ich nie obchodzi to czy komuś się to spodoba czy nie poza granicami ich kraju. Ważne, że u nich sprzedaje się to bardzo dobrze i tym samym studia jakoś się dalej trzymają. To też jest odpowiedź dlaczego dobre anime nie mają swoich kontynuacji, albo mają ale trzeba czekać dużo dłużej niż zwykle.

 

Przykładem może być God Eater, które według mnie jest bardzo dobrym anime z interesującą fabułą. Pierwszy raz miałem do czynienia z taką kreską jaka została tam przedstawiona, ale do czego zmierzam. Dzisiaj wyszedł nowy odcinek GE po długiej przerwie a w między czasie wyszła ogromna ilość ecchi i innego szitu, które interesuje tylko na kilka minut a potem chce się wyłączyć (okej, może są jakieś perełki wśród ecchi :v). To, że wyszedł dzisiaj kolejny odcinek może świadczyć o tym, że albo studio znalazło fundusze, ogarnęło się, albo po prostu okres haremówek i magicznych romansów powoli zanika. Więc to co otrzymujemy z nowych tytułów zależy głównie od skośnookich otaku w Japonii xD

 

Co do dojrzewania to totalna bzdura. Po prostu lekko Ci się przejadło i wystarczy, że na jakiś czas odstąpisz od oglądania anime, ja na przykład jak nie mam co oglądać to włączę sobie serial lub film i głód znika.

Opublikowano

 

 Jedynie kreska może zachwycić czy udźwiękowienie (w szczególności niezły dobór muzyki). 

 

 

original.jpg?w=600&h

 

 

tumblr_inline_o180y2SX3Q1t767yc_500.jpg

 

 

Nie powiedziałbym, że obecne anime zachwycają kreską.

 

Haha, nie o taką kreskę mi chodziło :p  DB 1995, ta kreska akurat jest świetna. 

 

Amororo, dla mnie ważna jest fabuła, bo co mi z fajnych postaci, jeżeli nic ciekawego nie dzieje się.

Opublikowano

Przeczytałem wszystkie komentarze i jestem zadziwiony. Spora ilość osób neguje fakt że przestać oglądać anime można z powodu dojrzewania czy jakkolwiek to nazwać, wiadomo robimy się starsi i bajeczki z kolorowymi dziewczynkami które są po prostu idealne już nas tak nie rajcują. Dlaczego się z tym nie zgadzacie? Uważam ze to jest naturalna kolej rzeczy i prędzej czy później do tego dojdzie. Wiadomo że sama istota dojrzewania nie jest tutaj głównym czynnikiem ale ma też swój wpływ, bo wraz z dojrzewaniem przychodzi większa odpowiedzialność, więcej rzeczy musimy robić i ogólnie życie już zaczyna się dobijać żeby się nim zając. Rozwińcie swoje opinie bo jestem w cholerę ciekaw o co wam dokładnie chodzi.

 

Wracając do meritum, sporo racji jest w tym że mi się przejadło i potrzebuje przerwy żeby ten zapał wrócił, ale jakoś jestem do tego sceptycznie nastawiony. Jak już trochę odsapnąłem, zdjąłem klapki z oczy to widzę o wiele więcej interesujących rzeczy niż anime jak chociażby czwarty sezon House of Cards czy gry w które mogę sobie teraz pograć. Myślę ze mam trochę jak arko, zmiana priorytetów, rzeczy które wcześniej były dla mnie niedostępne tak teraz stoją otworem, co automatycznie przysłania chinskie bajki.

 

Dzieki za wszystkie komentarze, jest fajnie.

Opublikowano

Szczerze to uważam że nie ma tu nic wspólnego z dojrzewaniem. Anime to nie bajka, prędzej kreskówka. Bajka od zawsze się kojarzy z czymś dla małych dzieci, podczas gdy mamy też dużo kreskówek czy anime, które są przeznaczone dla dorosłych. Akurat sprawa ma się tak a nie inaczej że japończycy produkują głównie anime i jest to praktycznie to samo co nasze filmy i seriale. Są anime z kategorii dramatu, komedii, horroru itp. Jednakże niektórzy uznają że wszystko co animowane i związane z komiksami to bajki dla dzieci. Cóż, nie chcę się tu kłócić na ten temat.

Odnośnie tego że obecne produkcje są gorsze zgodzi się wielu fanów anime, którzy obcują z tym od kilku lat. Kiedyś było znacznie więcej produkcji z wciągającą fabułą, interesującymi postaciami. Miały to coś. Obecne produkcje w większości przypadków to głupie haremówki z dużą dawką ecchi bo niestety to się po prostu sprzedaje. Pamiętajcie że mówimy o Japonii, kraju który bardzo różni się od naszego. Kraju, w którym nawet można na dworcu kupić używaną bieliznę... Mniejsza z tym. Tam się po prostu animowane cycki sprzedają i dlatego powstają gorsze produkcje. Ich to rajcuje, nas już niekoniecznie. Anime to biznes jak wszystko inne więc produkują to co przyniesie zysk. Dlatego też nie oglądam już tych nowych tytułów. Jak mam ochotę coś zobaczyć to szukam czegoś starszego bo z obecnych tytułów znajdzie się ich z 5 na 100, które na początku w jakikolwiek sposób mnie zainteresują.

 

Poza tym, to akurat Ci trzeba przyznać Basille, że mogło Ci się to przejeść. Wiadomo że wszystko w nadmiarze się nudzi. Nie rozumiem tylko tego, o co ci chodzi z priorytetami i klapkami na oczach. Seriale i gry nie zawsze są lepsze od anime i odwrotnie. Nikt nikomu nie mówi, żeby z czegoś rezygnować. Jeżeli ktoś lubi seriale, gry i anime to nie widzę problemu, by to wszystko ze sobą pogodzić.

Opublikowano

Kiedyś anime to były produkcje do OGLĄDANIA. Teraz niestety są to produkcje do PROMOCJI MANG (czy też innych produktów, np. gier). Wiele mang wybiła się dopiero, kiedy w telewizji zostało wyemitowane anime. Chociażby podam tutaj przykład Noragami, które tworzone jest od 2011 roku, a wielki bum powstał na ten tytuł w 2014, kiedy to powstało na podstawie tego anime. Po prostu rynek się trochę zmienił. Sa anime do promocji (i tutaj jest ich przeważająca ilośćI, mnóstwo gniotów) i sa anime do podtrzymania "fejmu" mangi (te niestety są bardzo, bardzo rzadkie i przeważnie dotyczą typowych tasiemców, chociaż nie jest to reguła).

igNMhIy.png


 

Opublikowano

Priorytety się zmieniają :)

Teraz anime nie jest już widziane tak jak kiedyś, teraz studia starają się wgl utrzymać na powierzchni, ponieważ wiele upada. Dlatego tworzą Anime dla... małolatów... z milionem cycków większych od arbuzów i ubrań pękających w miejscach różnych :)

Dla mnie też anime się "zepsuło" i wolę oglądać stare serie :)

No i jeszcze cenzura :)

Doje**ł jak sosna w dzika...

Opublikowano

Odnośnie cenzury sprawa jest prosta - nie ma dużo golizny / krwi to można wbić się na lepszy czas antenowy. 

 

Anime to nie bajka, prędzej kreskówka. Bajka od zawsze się kojarzy z czymś dla małych dzieci, podczas gdy mamy też dużo kreskówek czy anime, które są przeznaczone dla dorosłych. 

Armoro detected

 

Taki żarcik - nie bierz tego do siebie

 

 

 

Nie rozumiem tylko tego, o co ci chodzi z priorytetami i klapkami na oczach. Seriale i gry nie zawsze są lepsze od anime i odwrotnie. Nikt nikomu nie mówi, żeby z czegoś rezygnować. Jeżeli ktoś lubi seriale, gry i anime to nie widzę problemu, by to wszystko ze sobą pogodzić.

 

Tutaj zbytnio nie ma za wiele do tłumaczenia. Raz, że ilość pochłanianych tytułów przysłaniała mu inne rzeczy takie jak gry czy seriale (aktorskie), a dwa, iż ograniczenia sprzętowe nie pozwalały zagrywać się w produkcje AAA jak i inne tytuły, które jak wiemy małych wymagań nie mają. Ja też bym pewnie rzucił w kąt anime, gdybym miał sprzęt umożliwiający mi nadrobić growe zaległości, a tak to Wiedźmin 3 kurzy się na półeczce i czeka, aż zarobię na nowy sprzęt...

106071453484304291456.jpeg

Opublikowano

Armoro, dla mnie ważna jest fabuła, bo co mi z fajnych postaci, jeżeli nic ciekawego nie dzieje się.

Wszystko ważne, ale co po dobrej fabule, skoro postacie tak wnerwiają, że masz chęć to wyłączyć?

A jeśli fabuła słaba, lecz oglądanie przygód (nawet miłosnych/szkolnych) bohaterów sprawia ci przyjemność, to i tak jest co najmniej dobrze.

Opublikowano

 

Armoro, dla mnie ważna jest fabuła, bo co mi z fajnych postaci, jeżeli nic ciekawego nie dzieje się.

Wszystko ważne, ale co po dobrej fabule, skoro postacie tak wnerwiają, że masz chęć to wyłączyć?

A jeśli fabuła słaba, lecz oglądanie przygód (nawet miłosnych/szkolnych) bohaterów sprawia ci przyjemność, to i tak jest co najmniej dobrze.

 

Wybacz za wcześniejsze przekręcenie nicku. Rozumiem o co Ci chodzi, owszem, występują w anime postacie, które najchętniej bym wyrzuciła/usunęła, bo pewne zachowania mnie nie bawią, wręcz przeciwnie, ale ze względu na fabułę oglądam lub inną postać, która mi się spodobała. Hmm, jedyne anime, w którym mnie żadna postać nie denerwowała too chyba Code Geass, poza mechami, które dzięki temu anime polubiłam .__. 

Opublikowano

Szczerze to uważam że nie ma tu nic wspólnego z dojrzewaniem. Anime to nie bajka, prędzej kreskówka. Bajka od zawsze się kojarzy z czymś dla małych dzieci, podczas gdy mamy też dużo kreskówek czy anime, które są przeznaczone dla dorosłych. Akurat sprawa ma się tak a nie inaczej że japończycy produkują głównie anime i jest to praktycznie to samo co nasze filmy i seriale. Są anime z kategorii dramatu, komedii, horroru itp.

Masz w pełni rację. Zawsze powtarzam, że anime to właśnie odpowiedniki filmów i seriali aktorskich (na pewno nie zachodnich animacji, które są shitem).

Z tym, że najlepiej napisać, że anime to po prostu filmy i seriale animowane przeznaczone dla różnych widzów i o różnych gatunkach.

Jednakże niektórzy uznają że wszystko co animowane i związane z komiksami to bajki dla dzieci. Cóż, nie chcę się tu kłócić na ten temat.

Jeśli ktoś nie ogląda, a zarazem ma klapki na oczach, to może tak niestety nazywać.

Obecne produkcje w większości przypadków to głupie haremówki z dużą dawką ecchi bo niestety to się po prostu sprzedaje.

Po pierwsze nie w większości przypadków. Takich anime było zawsze maks kilkanaście procent.

Odnośnie haremówki, to zależy czy polubisz postacie. Zresztą istnienie haremówki nie musi oznaczać komedii czy ecchi.

 

Kiedyś anime to były produkcje do OGLĄDANIA. Teraz niestety są to produkcje do PROMOCJI MANG (czy też innych produktów, np. gier). Wiele mang wybiła się dopiero, kiedy w telewizji zostało wyemitowane anime. Chociażby podam tutaj przykład Noragami, które tworzone jest od 2011 roku, a wielki bum powstał na ten tytuł w 2014, kiedy to powstało na podstawie tego anime. Po prostu rynek się trochę zmienił. Sa anime do promocji (i tutaj jest ich przeważająca ilośćI, mnóstwo gniotów) i sa anime do podtrzymania "fejmu" mangi (te niestety są bardzo, bardzo rzadkie i przeważnie dotyczą typowych tasiemców, chociaż nie jest to reguła).

Ja w ogóle nienawidzę niedokończonych fabularnie anime. Dlatego jak wiem, że ma wyjść II sezon, to nawet I nie oglądam, a po prostu czekam aż będzie całość (nawet 2-3 lata, bo anime przecież nie ucieknie).

Jednak jeśli postacie są fajne, a sama seria przyjemna do oglądania, to na brak dokończenia jakoś bardzo nie będę narzekać.

Dlatego należy zrozumieć, że anime niedokończone (do promocji gry/mangi/nowelki) nie oznacza, że będzie słabe.

Priorytety się zmieniają :)

Teraz anime nie jest już widziane tak jak kiedyś, teraz studia starają się wgl utrzymać na powierzchni, ponieważ wiele upada. Dlatego tworzą Anime dla... małolatów... z milionem cycków większych od arbuzów i ubrań pękających w miejscach różnych

Nie masz racji, gdyż są jeszcze milej widziane niż kiedyś. Nie ma żadnego spadku, jeśli chodzi o ogólne zainteresowanie anime na świecie.

Anime mają już od dawna ugruntowaną i wysoką pozycję i prawie wszyscy (którzy nie odrzucają całkiem animacji) cenią je bardziej niż animacje zachodnie.

Poza tym zgadzam się z tobą. Też wolę loli, a nie cycki większe od arbuzów.

No i jeszcze cenzura :)

To oglądaj tylko wersje BD, a nie TV.

Ja też bym pewnie rzucił w kąt anime, gdybym miał sprzęt umożliwiający mi nadrobić growe zaległości, a tak to Wiedźmin 3 kurzy się na półeczce i czeka, aż zarobię na nowy sprzęt...

Najlepiej sobie urozmaicać rozrywkę. Ja mam komputer dobry do najnowszych gier na najwyższych ustawieniach jakości, więc od pewnego czasu gram w najlepsze gry.

Ale jak kilka przejdę to znowu obejrzę jakieś fajne anime.

 

ale ze względu na fabułę oglądam lub inną postać, która mi się spodobała. Hmm, jedyne anime, w którym mnie żadna postać nie denerwowała too chyba Code Geass, poza mechami, które dzięki temu anime polubiłam .__.

Mnie w większości anime postacie nie denerwują, bo inaczej bym w ogóle nie oglądał. To byłoby prawie masochizmem. :)

Najbardziej mnie denerwują postacie, które dają się źle traktować innym (mimo, że na to nie zasłużyły), albo płaczą z byle powodu (to chwilami strasznie wnerwia).

A Code Geass jak pamiętam ogólnie było bardzo wciągające fabularnie i miało świetne walki. Same postacie też bardzo fajne (szczególnie C.C.).

Opublikowano

Studio, studiowi nie równe. Produkcja, produkcji nie równa. Aktualnie największą sympatią darzę Madhouse (szkoda, że robią shitowe, urwane w połowie zakończenia bez kontynuacji. Są w tym chyba mistrzami ;-; ) White Fox, A-1 Pictures czy nawet KyoAnimation. O wiele bardziej niż Toei Animation czy Pierrot. Te dwa ostatnie przeszłość mają jedynie dobrą. 

 

Fabuła i postacie najważniejsze. Następnie kreska nie rażąca zbyt widza w oczy i muzyka :)

 

Japonia, co wy chcecie https://theglorioblog.files.wordpress.com/2015/07/shot0134.jpg xD ale muszę przyznać, uśmiałem się. Bardziej niż na Prison School, niemniej to są kur** chore serie, naprawdę xD

 

Niby do dyskusji można się włączyć, popisać o tym Ile to magi, ecchi wychodzi, bo faktycznie za dużo! Kasa, kasa, kasa, ale mocno narzekać też nie powinienem. Kilka dobrych bajek i tych średnich/dobrych przeciętniaków na sezon się pojawi, mam wiele starych dobrych do oglądania. Niebawem do nas zawita Nanatsu no Taizai 2, SnK 2, Steins;Gate 0. Fani dostaną Berserkera, D-Gray Man i Shogukeki no Souma 2 itp.

Opublikowano

Aktualnie największą sympatią darzę Madhouse (szkoda, że robią shitowe, urwane w połowie zakończenia bez kontynuacji. Są w tym chyba mistrzami

Przecież to zależy co jest ekranizowane. Co ma do tego madhouse?

 

Fabuła i postacie najważniejsze. Następnie kreska nie rażąca zbyt widza w oczy i muzyka :)

Ja w ogóle lubię jak dziewczyny wyglądają zarazem w miarę realistycznie i ładnie.

Poza tym lubię piękne tła. Nie ma znaczenia, że CG.

  

Niby do dyskusji można się włączyć, popisać o tym Ile to magi, ecchi wychodzi, bo faktycznie za dużo!

Bo magia to jedna z najlepszych rzeczy, ale pod warunkiem, że dana seria ma coś w sobie i nie jest bardzo płytka. Ecchi też bywają różne.

 

Kilka dobrych anime i tych średnich/dobrych przeciętniaków na sezon się pojawi, mam wiele starych dobrych do oglądania.

Na sezon pojawia się jak zawsze kilka bardzo dobrych anime, poza tym dominują średnio dobre/przeciętne.
Opublikowano

Jak się zabieram za czytanie Twoich postów  to aż Jan Paweł 2 we mnie krzyczy, mógłbyś cytować całe posty a nie się odwołujesz do wybranych fragmentów tworząc w ten sposób gównopost?   wołam Cie pierwszy i ostatni raz @armoro

 

Ja tam dalej pozostaje przy twierdzeniu że bez znaczenia czy anime jest bardziej poważne, z elementami dla osób dorosłych czy też nie ludzie z tego wyrastają, a raczej powinni. Prędzej czy później oczywiście nikomu nie ubliżając. Ogólnie to już chyba wszystko zostało powiedziane w tym temacie, możemy narzekać na to jakie kiedyś anime było dobre, a jakie teraz jest słabe ale tak patrząc z szerszej perspektywy, czy dzisiaj we wszystkim nie rozchodzi się o pieniądze? Blogi, jutubery strimery, wszyscy chcą się dobrze sprzedać, więc anime też, bo oto chodzi. O hajs. A to że od dłuższego czasu społeczeństwo japonskie leci na ehhi, haremówkii tego typu ścierwa, których inne społeczeństwa oglądać nie chcą no co my na to poradzim. Nic nie poradzim.

Opublikowano

@armoro

 

Trochę się zagalopowałem. Racja, zależy co jest ekranizowane. Zmienię trochę moją poprzednią wypowiedź. Szkoda, że kilka dobrych tytułów, które wyszły od nich mają shitowe zakończenia. ­To bardziej pasuje. 

 

Też lubię ładne tła. Takie były bodajże np. w Shinsekai Yori? Tutaj też były według mnie bardzo ładne http://imgur.com/a/qmGX2 Ja za bardzo CG nie lubię. 

 

Jeśli chodzi o zachowanie postaci bo coś wspomniałeś. Mnie takie wkurzają, niekiedy meega wkurzają:

 

 

 

Główny bohater ma dziewczynę, jego kolega podchodzi i szarpie, że nie może mieć, krzyczy po nim etc.

Bohaterki, które biją co minutę głównego bohatera. 

Bohater wejdzie do pokoju i dostaje w japę od bohaterki bo się przebiera.

Postacie dają się źle traktować, mimo że nie zrobiły nic złego.

 

 

 

i kilka innych przykładów.

 

 

@1373230489-U611928.pngBasille

 

Powinni, nie powinni. Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Zaraz tutaj ktoś wyskoczy "Ludzie mają 20-30 lat i grają w gry, tworzą gry ...." itp. Zostańmy może przy tym, że różni ludzie, różne zainteresowania. Nie ważne ile ma się lat, ale nie bądźmy też od wirtualnego świata uzależnieni. 

Opublikowano

mógłbyś cytować całe posty a nie się odwołujesz do wybranych fragmentów

Nie należy cytować całych postów, gdyż tylko ten fragment, na który się odpowiada. Dziwne, że tego nie wiesz.

 

Ja tam dalej pozostaje przy twierdzeniu że bez znaczenia czy anime jest bardziej poważne, z elementami dla osób dorosłych czy też nie ludzie z tego wyrastają, a raczej powinni.

Całkowicie źle rozumujesz. Jak pisałem wcześniej, to tak samo jak z filmami czy serialami aktorskimi. Czy ludzie z nich wyrastają? Zastanów się nad tym.

 

A to że od dłuższego czasu społeczeństwo japonskie leci na ehhi, haremówkii tego typu ścierwa, których inne społeczeństwa oglądać nie chcą no co my na to poradzim.

Tłumaczyłem ci, że nie ma znaczenia czy to ecchi czy harem, bo każde anime może być dobre, jeśli ma fajne postacie i/lub fabułę.

Dane anime oznacza jakiś pomysł, więc jeśli on się spodoba i konstrukcja będzie dobra, to może wyjść świetna seria i to nieważne czy zawiera w sobie elementy haremowe czy fanserwis.

 Zresztą erotyka i konteksty seksualne w anime, to jedna z największych zalet i w zachodnich animacjach tego nie ma.

Co to za filmy i seriale animowane z nastolatkami bez zachowań seksualnych? Japończycy dobrze wiedzą, że to normalne i nie unikają tematu.

Gorzej jedynie jak wychodzi to sztucznie czy irytująco. Jednak to można ocenić dopiero po obejrzeniu konkretnej produkcji.

Ogólnie anime są bardzo urozmaicone.

Też lubię ładne tła. Takie były bodajże np. w Shinsekai Yori?

Oglądałeś Mushishi? Tam były prześliczne tła, jeśli nie lubisz CG.

 

Jeśli chodzi o zachowanie postaci bo coś wspomniałeś. Mnie takie wkurzają, niekiedy meega wkurzają:

 

 

 

Główny bohater ma dziewczynę, jego kolega podchodzi i szarpie, że nie może mieć, krzyczy po nim etc.

Bohaterki, które biją co minutę głównego bohatera. 

Bohater wejdzie do pokoju i dostaje w japę od bohaterki bo się przebiera.

Postacie dają się źle traktować, mimo że nie zrobiły nic złego.

 

 

 

i kilka innych przykładów.

Czyli uważasz tak samo jak ja.
Opublikowano

@armoro

 

 

Pisałem to kiedyś i się powtórzę. Code Ge-ASS, magia jest? ecchi jest? szkoła jest? a nawet przeciwnicy (niektórzy) anime wystawią 8-10/10. ­Dupa tam co chwile przykleja się do ekranu monitora, dosłownie LINK lub LINK-2 Na to jak się będziemy bawić oglądając, zalicza się wszystko. Anime z fanserwisem czy ecchi też może być dobre, chociaż tutaj raczej powinno pasować "Anime z fanserwisem czy ecchi były dobre/robione lepiej, ileś lat temu"  Po tym co teraz dostajemy, jak widzimy w kategorii "ecchi" "harem" z góry możemy wywnioskować, że będzie gówniane i nie warto zaczynać (chyba, że ktoś w ogóle nienawidzi takich gatunków, nigdy ich nie lubił) Ponadto mnie też już takie serie mocno nie rajcują, ale zdarzy się, że obejrzę i będę się nawet dobrze bawił.

 

Na Mushishi może się kiedyś skuszę. 

 

Erotyka, konteksty seksualne, brutalność = seineny, powinno być tego dużo (szczególnie w dramatach, ale nie tylko) Wtedy wiem, że dana produkcja jak najbardziej odbiega od tych amerykańskich. 

Opublikowano

Pisałem to kiedyś i się powtórzę. Code Geass, magia jest? ecchi jest? szkoła jest? a nawet przeciwnicy (niektórzy) anime wystawią 8-10/10.

Code Geass to było świetne anime pod prawie każdym względem. I to oba sezony (jednak II jeszcze lepszy).

­Dupa tam co chwile przykleja się do ekranu monitora, dosłownie LINK lub LINK-2

O co chodzi z linkiem II? To z innego anime.

Wielokrotnie pisałem, że fanserwis nie jest wadą.

W Cross Ange było dużo więcej fanserwisu, a samo anime wyjątkowo dobre. Bardzo wciągające, doskonałe muzycznie i emocjonujące.

Anime z fanserwisem czy ecchi też może być dobre, chociaż tutaj raczej powinno pasować "Anime z fanserwisem czy ecchi były dobre/robione lepiej, ileś lat temu"

Zależy od konkretnej produkcji. Erotyka czy nagość w anime to nie musi być fanserwis. Zresztą czy były lepiej robione?

Na pewno nie. Chyba, że lepiej jeśli nie było takiej cenzury.

Po tym co teraz dostajemy, jak widzimy w kategorii "ecchi" "harem" z góry możemy wywnioskować, że będzie gówniane i nie warto zaczynać (chyba, że ktoś w ogóle nienawidzi takich gatunków, nigdy ich nie lubił)

Nic nie możemy wywnioskować, bo nie wiadomo jakie będzie anime przed jego obejrzeniem.

Nikt nie jest w stanie tego ocenić (no chyba, że zna oryginalne źródło jak mangę lub nowelkę).

Ponadto mnie też już takie serie mocno nie rajcują, ale zdarzy się, że obejrzę i będę się nawet dobrze bawił.[/font]

A co tam ma rajcować? Albo dany humor, postacie i scenki się podobają, albo nie.

Wszystko zależy od konkretnej produkcji i postaci.

Nie można tego ogólnie ocenić, bo anime są bardzo różnorodne i najważniejsze o czym jest dana produkcja.

 

Erotyka, konteksty seksualne, brutalność = seineny, powinno być tego dużo (szczególnie w dramatach, ale nie tylko) Wtedy wiem, że dana produkcja jak najbardziej odbiega od tych amerykańskich.

Seinen nie świadczy o brutalności, a raczej o tym w jakim wieku jest bohater.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...