Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Shigatsu wa Kimi no Uso - dyskusja


armoro

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ale właśnie oto chodzi w tym, takie smutne anime też może być spoko, nie wypada hejtować smutnego tytułu za to ze jest smutny, albo za to że nie było happy endu, właściwie to nawet za to cenie tą produkcje, ze autor odważył się ostatecznie na końcu dobić bohatera.

Przeczytaj mój pierwszy post w tym temacie. Wymieniłem wiele rzeczy, które mi się nie podobały w tej serii.

 

Zresztą co mi po takiej odwadze autora? Żadnych plusów to nie ma. Jedynie mi zepsuł jakiekolwiek miłe wspomnienia po obejrzeniu. Mam go za to doceniać?

To co robił można nawet nazwać torturowaniem psychicznym głównej bohaterki, a zarazem widza.

 

 

Widać naszą różnice w priorytetach, Ciebie bardziej kupiła sama Kaori a mnie muzyka i główny bohater i właśnie dlatego rożnie to odbieramy.

Powiem tak. Oglądałem to anime dla muzyki, ale prawie wyłącznie z powodu Kaori i Arimy występujących razem. Pamiętasz ich jedyny występ? Wtedy to było naprawdę przyjemne do oglądania.

Jednak skoro przed ich drugim występem Kaori się nie pojawiła, to już anime oglądało się coraz gorzej, a to dlatego, że jedyna fajna bohaterka była coraz bardziej marginalizowana.

Pamiętasz, że wtedy Arima zagrał sam?

 

Autor ubzdurał sobie powolne jej uśmiercanie, zamiast wspólnego grania Kaori z Arimą.

  • 6 miesięcy temu...
  • Odpowiedzi 55
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

A p******e to k***a anime, j**** wszystko k***a, dlaczego ja to wgl oglądałem?

Powiedziałem sobie rok temu, gdy widziałem je na mal'u: "Muzyka? Nieee to nie dla mnie"

I K***A COŚ MNIE STRZELIŁO (pewnie ten brak mpc) I JEBANE GÓWNO OBEJRZAŁEM I TERAZ K***A MAM TAKIEGO DOŁA, ŻE TO PO PROSTU MASAKRA, PO C**J TWORZYĆ COŚ CO TYLKO LUDZI ZASMUCA? PRODUKCJE POWINNY CIESZYĆ, A NIE K***A KOPAĆ!!!!!

 

J**** tego autora i tą jego nieuleczalną chorobę i tą j***** dziewczyne, bo k***a musiała kłamać i j**** ten list i j**** wgl ten jego ostatni koncert

 

kiedy grał z jej duchem na scenie i odeszła

 

WGL J**** TO GÓWNO

 

 

9bb.gif

 

 

 

Po raz pierwszy się zgodzę z @armoro to anime mnie torturowało mniej więcej od połowy, nie mówiąc już o biednej bohaterce... JESZCZE TEN KUREWSKI 21 I 22 ODCINEK I TEN KUREWSKI WYSTĘP I TA KUREWSKA OPERACJA I TO KUREWSKIE KŁAMSTWO I TE KURWSKIE MOCNE SŁOWA W TYM JEBANYM W DUPE LIŚCIE I TYM JEBANYM KOCIE KTÓRY MÓWIŁ TAKIE TYPOWE ŻEGNAJ I ZNIKAŁ K***AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

 

 

K***AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

 

 

Jeszcze k***a dostałem raka, bo myślałem, że ta cała rehabilitacja, potem operacja wszystko będzie OKEJ ALE K***A JEBANE GÓWNO PIERDOLONE SKURWYSYNY MUSIAŁY JĄ DOBIĆ BO K***A NIE MOGŁA ZGINĄĆ TAMTA DRUGA SZMATA KTÓRA K***A BYŁA KOMPLETNIE NIEPOTRZEBNA RAZEM Z TYM K***A PRZYJACIELEM OD C**JA WGL PRZYJACIEL WIE ŻE JEST KOLEŚ W NIEJ ZABUJANY W C**J, A SAM JEST PSEM NA LASKI TO K***A JA P******E J**** TO SZKODA WGL SZCZĘPIĆ RYJA BO DOSTAŁEM RAKA TAK SAMO JAK ROK TEMU KIEDY K***A OGLĄDAŁEM TE TOPOWE DRAMATY

 

 

 

 

A teraz na spokojnie... Wypiłem meliskę.

Ogólnie anime wybiło się dzięki genialnemu openingowi i pierwszym odcinkom (do drugiego koncertu, który miał zagrać z Kaori), potem to k***a była tortura CZŁOWIEK LUBI DRAMATY ALE K***A BEZ PRZESADY.. Wróć, miało być na spokojnie... Dziwiłem się dlaczego drugi opening już nie jest taki żywy, no tak musiał być adekwatny do zakończenia anime. Wgl co ten motyw z kotem, niby ten kot z początku przypominał mu matkę, a w ostatnim odcinku też był kot, który odszedł, zaraz po tym jak skończył czytać list, to w końcu kot ma nawiązanie do matki czy Kaori?

--------------

Tutaj skończyłem pisać na spokojnie...

 

 

 

BO K***A BĘDĘ TO ANIME ZNÓW PAMIĘTAŁ PRZEZ CAŁE WAKACJE, BO JUŻ WSZYSTKIE TAKIE ROZWESELAJĄCE SERIE OBEJRZAŁEM NO JA P******E MNIE KURWICA TRAFIA JAK TYLKO SOBIE POMYŚLĘ O CZYMKOLWIEK, TO PRZYPOMINA MI SIĘ TO JEBANE W DUPE ANIME I OD RAZU MAM TAKIEGO DOŁA JAKBYM WIDZIAŁ AKTUALNIE ŚMIERĆ SWOJEJ MATKI NO WTF? WIEM, ŻE ANIME ZJEBAŁO MI PSYCHIKĘ I ZA BARDZO SIĘ EMOCJONUJE NO ALE K***A TAKI DRAMAT JEBNĄĆ? W PIZDU WGL DLACZEGO TEN BOHATER BYŁ TAK C**JOWY, K***A WIEDZIAŁEM, ŻE JAK BUJASZ SIĘ W LASCE, KTÓRA MA CHŁOPAKA I WIDAĆ, ŻE NA CIEBIE LECI TO SIĘ Z TYM KRYJESZ. Z DRUGIEJ STRONY NA C**J TA KRETYNKA UTRZYMYWAŁA TO SWOJE KŁAMSTWO?? BO SKORO I TAK NIE CHCIAŁA BYĆ Z TYM JEGO FAŁSZYWYM PRZYJACIELEM TO NA C**J DALEJ UDAWAŁA? ZBLIŻYŁA SIĘ DO TEGO OKULARNIKA NA MAKSA!Q!!W@@ J**** IDE SKOCZYĆ Z KRAWĘŻNIKA.

 

 

I K***A ZNÓW SOBIE PRZYPOMNIAŁEM I K***A MAĆ J**** TEN OSTATNI KONCERT PO RAZ KOLEJNY

 


d2a838defbf97e75f192d56b75ce79e9c11d0b7a

6c98fdbb97d7f27faf48a43fe5f38f38305a27e5

 

 

J**** TO WSZYSTKO K***A

 

I KOLEJNY GIF JEBNE

 

tumblr_nliknfRmGR1u9g5b0o1_500.gif

 

 

 

 

I JESZCZE JEDEEN :-(

 

1eecf7c917beb607a495ad9ec4656e319e0ef131

 

Opublikowano

A p******e to k***a anime, j**** wszystko k***a, dlaczego ja to wgl oglądałem?

Powiedziałem sobie rok temu, gdy widziałem je na mal'u: "Muzyka? Nieee to nie dla mnie"

I K***A COŚ MNIE STRZELIŁO (pewnie ten brak mpc) I JEBANE G****O OBEJRZAŁEM I TERAZ K***A MAM TAKIEGO DOŁA, ŻE TO PO PROSTU MASAKRA, PO C**J TWORZYĆ COŚ CO TYLKO LUDZI ZASMUCA? PRODUKCJE POWINNY CIESZYĆ, A NIE K***A KOPAĆ!!!!!

 

J**** tego autora i tą jego nieuleczalną chorobę i tą j***** dziewczyne, bo k***a musiała kłamać i j**** ten list i j**** wgl ten jego ostatni koncert

 

kiedy grał z jej duchem na scenie i odeszła

 

WGL J**** TO G****O

 

 

9bb.gif

 

 

 

Po raz pierwszy się zgodzę z @armoro to anime mnie torturowało mniej więcej od połowy, nie mówiąc już o biednej bohaterce... JESZCZE TEN KUREWSKI 21 I 22 ODCINEK I TEN KUREWSKI WYSTĘP I TA KUREWSKA OPERACJA I TO KUREWSKIE KŁAMSTWO I TE KURWSKIE MOCNE SŁOWA W TYM JEBANYM W DUPE LIŚCIE I TYM JEBANYM KOCIE KTÓRY MÓWIŁ TAKIE TYPOWE ŻEGNAJ I ZNIKAŁ K***AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

 

 

K***AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

 

 

Jeszcze k***a dostałem raka, bo myślałem, że ta cała rehabilitacja, potem operacja wszystko będzie OKEJ ALE K***A JEBANE G****O PIERDOLONE SKURWYSYNY MUSIAŁY JĄ DOBIĆ BO K***A NIE MOGŁA ZGINĄĆ TAMTA DRUGA SZMATA KTÓRA K***A BYŁA KOMPLETNIE NIEPOTRZEBNA RAZEM Z TYM K***A PRZYJACIELEM OD C**JA WGL PRZYJACIEL WIE ŻE JEST KOLEŚ W NIEJ ZABUJANY W C**J, A SAM JEST PSEM NA LASKI TO K***A JA P******E J**** TO SZKODA WGL SZCZĘPIĆ RYJA BO DOSTAŁEM RAKA TAK SAMO JAK ROK TEMU KIEDY K***A OGLĄDAŁEM TE TOPOWE DRAMATY

 

 

 

 

A teraz na spokojnie... Wypiłem meliskę.

Ogólnie anime wybiło się dzięki genialnemu openingowi i pierwszym odcinkom (do drugiego koncertu, który miał zagrać z Kaori), potem to k***a była tortura CZŁOWIEK LUBI DRAMATY ALE K***A BEZ PRZESADY.. Wróć, miało być na spokojnie... Dziwiłem się dlaczego drugi opening już nie jest taki żywy, no tak musiał być adekwatny do zakończenia anime. Wgl co ten motyw z kotem, niby ten kot z początku przypominał mu matkę, a w ostatnim odcinku też był kot, który odszedł, zaraz po tym jak skończył czytać list, to w końcu kot ma nawiązanie do matki czy Kaori?

--------------

Tutaj skończyłem pisać na spokojnie...

 

 

 

BO K***A BĘDĘ TO ANIME ZNÓW PAMIĘTAŁ PRZEZ CAŁE WAKACJE, BO JUŻ WSZYSTKIE TAKIE ROZWESELAJĄCE SERIE OBEJRZAŁEM NO JA P******E MNIE KURWICA TRAFIA JAK TYLKO SOBIE POMYŚLĘ O CZYMKOLWIEK, TO PRZYPOMINA MI SIĘ TO JEBANE W DUPE ANIME I OD RAZU MAM TAKIEGO DOŁA JAKBYM WIDZIAŁ AKTUALNIE ŚMIERĆ SWOJEJ MATKI NO WTF? WIEM, ŻE ANIME ZJEBAŁO MI PSYCHIKĘ I ZA BARDZO SIĘ EMOCJONUJE NO ALE K***A TAKI DRAMAT JEBNĄĆ? W PIZDU WGL DLACZEGO TEN BOHATER BYŁ TAK C**JOWY, K***A WIEDZIAŁEM, ŻE JAK BUJASZ SIĘ W LASCE, KTÓRA MA CHŁOPAKA I WIDAĆ, ŻE NA CIEBIE LECI TO SIĘ Z TYM KRYJESZ. Z DRUGIEJ STRONY NA C**J TA KRETYNKA UTRZYMYWAŁA TO SWOJE KŁAMSTWO?? BO SKORO I TAK NIE CHCIAŁA BYĆ Z TYM JEGO FAŁSZYWYM PRZYJACIELEM TO NA C**J DALEJ UDAWAŁA? ZBLIŻYŁA SIĘ DO TEGO OKULARNIKA NA MAKSA!Q!!W@@ J**** IDE SKOCZYĆ Z KRAWĘŻNIKA.

 

 

I K***A ZNÓW SOBIE PRZYPOMNIAŁEM I K***A MAĆ J**** TEN OSTATNI KONCERT PO RAZ KOLEJNY

 

 

d2a838defbf97e75f192d56b75ce79e9c11d0b7a

6c98fdbb97d7f27faf48a43fe5f38f38305a27e5

 

 

J**** TO WSZYSTKO K***A

 

I KOLEJNY GIF JEBNE

 

tumblr_nliknfRmGR1u9g5b0o1_500.gif

 

 

 

 

I JESZCZE JEDEEN :-(

 

1eecf7c917beb607a495ad9ec4656e319e0ef131

 

Hahahahahahhahh, o k***a XDD you made my day xD

 

 

A tak na poważnie. Mógłbyś mi przypomnieć o co chodziło z tym listem oraz z tym fałszywym chodzeniem? Bo nic z tego nie pamiętam :/

 

A ts

gfgdf

 

Opublikowano
Hahahahahahhahh, o k***a XDD you made my day xD

 

 

A tak na poważnie. Mógłbyś mi przypomnieć o co chodziło z tym listem oraz z tym fałszywym chodzeniem? Bo nic z tego nie pamiętam :/

 

A ts

 

Z tego co pamiętam to Kaori umawiała się z przyjacielem MC tylko dlatego by mieć okazję go poznać i z nim zagrać.

 

@LordLoginus ikr, miałem jeszcze fajniejszego rejdża po skończeniu Nany.

internet to nie jest jakis oddzielny swiat gdzie ludzie zapomnieli o swoich emocjach

Opublikowano

 

A p******e to k***a anime, j**** wszystko k***a, dlaczego ja to wgl oglądałem?

Powiedziałem sobie rok temu, gdy widziałem je na mal'u: "Muzyka? Nieee to nie dla mnie"

I K***A COŚ MNIE STRZELIŁO (pewnie ten brak mpc) I JEBANE G****O OBEJRZAŁEM I TERAZ K***A MAM TAKIEGO DOŁA, ŻE TO PO PROSTU MASAKRA, PO C**J TWORZYĆ COŚ CO TYLKO LUDZI ZASMUCA? PRODUKCJE POWINNY CIESZYĆ, A NIE K***A KOPAĆ!!!!!

 

J**** tego autora i tą jego nieuleczalną chorobę i tą j***** dziewczyne, bo k***a musiała kłamać i j**** ten list i j**** wgl ten jego ostatni koncert

 

kiedy grał z jej duchem na scenie i odeszła

 

WGL J**** TO G****O

 

 

9bb.gif

 

 

 

Po raz pierwszy się zgodzę z @armoro to anime mnie torturowało mniej więcej od połowy, nie mówiąc już o biednej bohaterce... JESZCZE TEN KUREWSKI 21 I 22 ODCINEK I TEN KUREWSKI WYSTĘP I TA KUREWSKA OPERACJA I TO KUREWSKIE KŁAMSTWO I TE KURWSKIE MOCNE SŁOWA W TYM JEBANYM W DUPE LIŚCIE I TYM JEBANYM KOCIE KTÓRY MÓWIŁ TAKIE TYPOWE ŻEGNAJ I ZNIKAŁ K***AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

 

 

K***AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

 

 

Jeszcze k***a dostałem raka, bo myślałem, że ta cała rehabilitacja, potem operacja wszystko będzie OKEJ ALE K***A JEBANE G****O PIERDOLONE SKURWYSYNY MUSIAŁY JĄ DOBIĆ BO K***A NIE MOGŁA ZGINĄĆ TAMTA DRUGA SZMATA KTÓRA K***A BYŁA KOMPLETNIE NIEPOTRZEBNA RAZEM Z TYM K***A PRZYJACIELEM OD C**JA WGL PRZYJACIEL WIE ŻE JEST KOLEŚ W NIEJ ZABUJANY W C**J, A SAM JEST PSEM NA LASKI TO K***A JA P******E J**** TO SZKODA WGL SZCZĘPIĆ RYJA BO DOSTAŁEM RAKA TAK SAMO JAK ROK TEMU KIEDY K***A OGLĄDAŁEM TE TOPOWE DRAMATY

 

 

 

 

A teraz na spokojnie... Wypiłem meliskę.

Ogólnie anime wybiło się dzięki genialnemu openingowi i pierwszym odcinkom (do drugiego koncertu, który miał zagrać z Kaori), potem to k***a była tortura CZŁOWIEK LUBI DRAMATY ALE K***A BEZ PRZESADY.. Wróć, miało być na spokojnie... Dziwiłem się dlaczego drugi opening już nie jest taki żywy, no tak musiał być adekwatny do zakończenia anime. Wgl co ten motyw z kotem, niby ten kot z początku przypominał mu matkę, a w ostatnim odcinku też był kot, który odszedł, zaraz po tym jak skończył czytać list, to w końcu kot ma nawiązanie do matki czy Kaori?

--------------

Tutaj skończyłem pisać na spokojnie...

 

 

 

BO K***A BĘDĘ TO ANIME ZNÓW PAMIĘTAŁ PRZEZ CAŁE WAKACJE, BO JUŻ WSZYSTKIE TAKIE ROZWESELAJĄCE SERIE OBEJRZAŁEM NO JA P******E MNIE KURWICA TRAFIA JAK TYLKO SOBIE POMYŚLĘ O CZYMKOLWIEK, TO PRZYPOMINA MI SIĘ TO JEBANE W DUPE ANIME I OD RAZU MAM TAKIEGO DOŁA JAKBYM WIDZIAŁ AKTUALNIE ŚMIERĆ SWOJEJ MATKI NO WTF? WIEM, ŻE ANIME ZJEBAŁO MI PSYCHIKĘ I ZA BARDZO SIĘ EMOCJONUJE NO ALE K***A TAKI DRAMAT JEBNĄĆ? W PIZDU WGL DLACZEGO TEN BOHATER BYŁ TAK C**JOWY, K***A WIEDZIAŁEM, ŻE JAK BUJASZ SIĘ W LASCE, KTÓRA MA CHŁOPAKA I WIDAĆ, ŻE NA CIEBIE LECI TO SIĘ Z TYM KRYJESZ. Z DRUGIEJ STRONY NA C**J TA KRETYNKA UTRZYMYWAŁA TO SWOJE KŁAMSTWO?? BO SKORO I TAK NIE CHCIAŁA BYĆ Z TYM JEGO FAŁSZYWYM PRZYJACIELEM TO NA C**J DALEJ UDAWAŁA? ZBLIŻYŁA SIĘ DO TEGO OKULARNIKA NA MAKSA!Q!!W@@ J**** IDE SKOCZYĆ Z KRAWĘŻNIKA.

 

 

I K***A ZNÓW SOBIE PRZYPOMNIAŁEM I K***A MAĆ J**** TEN OSTATNI KONCERT PO RAZ KOLEJNY

 

 

d2a838defbf97e75f192d56b75ce79e9c11d0b7a

6c98fdbb97d7f27faf48a43fe5f38f38305a27e5

 

 

J**** TO WSZYSTKO K***A

 

I KOLEJNY GIF JEBNE

 

tumblr_nliknfRmGR1u9g5b0o1_500.gif

 

 

 

 

I JESZCZE JEDEEN :-(

 

1eecf7c917beb607a495ad9ec4656e319e0ef131

 

Hahahahahahhahh, o k***a XDD you made my day xD

 

 

A tak na poważnie. Mógłbyś mi przypomnieć o co chodziło z tym listem oraz z tym fałszywym chodzeniem? Bo nic z tego nie pamiętam :/

 

A ts

 

Jak inglisz nie boli, to proszę: 

https://www.youtube.com/watch?v=_O0FqweeiEU

Ogółem moja reakcja była podobna do @LordLoginus - dlatego ma 10/10... ale nadal smuteg, gdy przypomina mi się Shigatsu. xD

Opublikowano

 

 

A p******e to k***a anime, j**** wszystko k***a, dlaczego ja to wgl oglądałem?

Powiedziałem sobie rok temu, gdy widziałem je na mal'u: "Muzyka? Nieee to nie dla mnie"

I K***A COŚ MNIE STRZELIŁO (pewnie ten brak mpc) I JEBANE G****O OBEJRZAŁEM I TERAZ K***A MAM TAKIEGO DOŁA, ŻE TO PO PROSTU MASAKRA, PO C**J TWORZYĆ COŚ CO TYLKO LUDZI ZASMUCA? PRODUKCJE POWINNY CIESZYĆ, A NIE K***A KOPAĆ!!!!!

 

J**** tego autora i tą jego nieuleczalną chorobę i tą j***** dziewczyne, bo k***a musiała kłamać i j**** ten list i j**** wgl ten jego ostatni koncert

 

kiedy grał z jej duchem na scenie i odeszła

 

WGL J**** TO G****O

 

 

9bb.gif

 

 

 

Po raz pierwszy się zgodzę z @armoro to anime mnie torturowało mniej więcej od połowy, nie mówiąc już o biednej bohaterce... JESZCZE TEN KUREWSKI 21 I 22 ODCINEK I TEN KUREWSKI WYSTĘP I TA KUREWSKA OPERACJA I TO KUREWSKIE KŁAMSTWO I TE KURWSKIE MOCNE SŁOWA W TYM JEBANYM W DUPE LIŚCIE I TYM JEBANYM KOCIE KTÓRY MÓWIŁ TAKIE TYPOWE ŻEGNAJ I ZNIKAŁ K***AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

 

 

K***AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

 

 

Jeszcze k***a dostałem raka, bo myślałem, że ta cała rehabilitacja, potem operacja wszystko będzie OKEJ ALE K***A JEBANE G****O PIERDOLONE SKURWYSYNY MUSIAŁY JĄ DOBIĆ BO K***A NIE MOGŁA ZGINĄĆ TAMTA DRUGA SZMATA KTÓRA K***A BYŁA KOMPLETNIE NIEPOTRZEBNA RAZEM Z TYM K***A PRZYJACIELEM OD C**JA WGL PRZYJACIEL WIE ŻE JEST KOLEŚ W NIEJ ZABUJANY W C**J, A SAM JEST PSEM NA LASKI TO K***A JA P******E J**** TO SZKODA WGL SZCZĘPIĆ RYJA BO DOSTAŁEM RAKA TAK SAMO JAK ROK TEMU KIEDY K***A OGLĄDAŁEM TE TOPOWE DRAMATY

 

 

 

 

A teraz na spokojnie... Wypiłem meliskę.

Ogólnie anime wybiło się dzięki genialnemu openingowi i pierwszym odcinkom (do drugiego koncertu, który miał zagrać z Kaori), potem to k***a była tortura CZŁOWIEK LUBI DRAMATY ALE K***A BEZ PRZESADY.. Wróć, miało być na spokojnie... Dziwiłem się dlaczego drugi opening już nie jest taki żywy, no tak musiał być adekwatny do zakończenia anime. Wgl co ten motyw z kotem, niby ten kot z początku przypominał mu matkę, a w ostatnim odcinku też był kot, który odszedł, zaraz po tym jak skończył czytać list, to w końcu kot ma nawiązanie do matki czy Kaori?

--------------

Tutaj skończyłem pisać na spokojnie...

 

 

 

BO K***A BĘDĘ TO ANIME ZNÓW PAMIĘTAŁ PRZEZ CAŁE WAKACJE, BO JUŻ WSZYSTKIE TAKIE ROZWESELAJĄCE SERIE OBEJRZAŁEM NO JA P******E MNIE KURWICA TRAFIA JAK TYLKO SOBIE POMYŚLĘ O CZYMKOLWIEK, TO PRZYPOMINA MI SIĘ TO JEBANE W DUPE ANIME I OD RAZU MAM TAKIEGO DOŁA JAKBYM WIDZIAŁ AKTUALNIE ŚMIERĆ SWOJEJ MATKI NO WTF? WIEM, ŻE ANIME ZJEBAŁO MI PSYCHIKĘ I ZA BARDZO SIĘ EMOCJONUJE NO ALE K***A TAKI DRAMAT JEBNĄĆ? W PIZDU WGL DLACZEGO TEN BOHATER BYŁ TAK C**JOWY, K***A WIEDZIAŁEM, ŻE JAK BUJASZ SIĘ W LASCE, KTÓRA MA CHŁOPAKA I WIDAĆ, ŻE NA CIEBIE LECI TO SIĘ Z TYM KRYJESZ. Z DRUGIEJ STRONY NA C**J TA KRETYNKA UTRZYMYWAŁA TO SWOJE KŁAMSTWO?? BO SKORO I TAK NIE CHCIAŁA BYĆ Z TYM JEGO FAŁSZYWYM PRZYJACIELEM TO NA C**J DALEJ UDAWAŁA? ZBLIŻYŁA SIĘ DO TEGO OKULARNIKA NA MAKSA!Q!!W@@ J**** IDE SKOCZYĆ Z KRAWĘŻNIKA.

 

 

I K***A ZNÓW SOBIE PRZYPOMNIAŁEM I K***A MAĆ J**** TEN OSTATNI KONCERT PO RAZ KOLEJNY

 

 

d2a838defbf97e75f192d56b75ce79e9c11d0b7a

6c98fdbb97d7f27faf48a43fe5f38f38305a27e5

 

 

J**** TO WSZYSTKO K***A

 

I KOLEJNY GIF JEBNE

 

tumblr_nliknfRmGR1u9g5b0o1_500.gif

 

 

 

 

I JESZCZE JEDEEN :-(

 

1eecf7c917beb607a495ad9ec4656e319e0ef131

 

Hahahahahahhahh, o k***a XDD you made my day xD

 

 

A tak na poważnie. Mógłbyś mi przypomnieć o co chodziło z tym listem oraz z tym fałszywym chodzeniem? Bo nic z tego nie pamiętam :/

 

A ts

 

Jak inglisz nie boli, to proszę: 

https://www.youtube.com/watch?v=_O0FqweeiEU

Ogółem moja reakcja była podobna do @LordLoginus - dlatego ma 10/10... ale nadal smuteg, gdy przypomina mi się Shigatsu. xD

 

Dlaczego mi to zrobiłeś????????? ;-(

Ogólnie wersja listu po angielsku jest dużo piękniejsza niż przetłumaczona na polski... Wgl. miałem dość normalny dzień (co się nie zdarzyło odkąd obejrzałem to animu), a teraz znów mam wkurwa lvl 9000 (nie mówiąc o szlochaniu podczas oglądania) ARRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR

ZNÓW TO SAMO CO ROK TEMU......

 

 

@Zeciarz z tego co się orientuje Nana też sad, dlatego boje się za to wziąć, a o tym nic takiego nie wiedziałem, bo nie interesował mnie ten tytuł.. :C

 

 

 

@sebasku√6 tak jak na tym filmiku co wysłałeś, Kaori była z nim na jednej randce (gdzie dostał w pysk) i tyle, potem tylko tak jakby udawali.. W sumie ani jedno, ani drugie nie powiedziało w sumie, że są razem (chyba)

Opublikowano

A p******e to k***a anime, j**** wszystko k***a, dlaczego ja to wgl oglądałem?

Dokładnie to samo sobie mówiłem po skończeniu. Po co ja obejrzałem ten największy wyciskacz łez w historii anime. Już chyba nic smutniejszego nie można zrobić.

Oczywiście nie zmienia to faktu, że to anime jest tylko tanim, sztucznym i głupiutkim melodramatem dla gimbusów.

I TA KUREWSKA OPERACJA I TO KUREWSKIE KŁAMSTWO

Jeszcze k***a dostałem raka, bo myślałem, że ta cała rehabilitacja, potem operacja wszystko będzie OKEJ ALE K***A JEBANE G****O PIERDOLONE SKURWYSYNY MUSIAŁY JĄ DOBIĆ BO K***

No dokładnie. To oszukiwanie widza było najgorsze i irytujące. Dawali nadzieję, że jednak będzie lepiej i może tak tragicznie się nie skończy, a to było nic innego jak celowe mylenie widza.

Nie sposób być pewnym zakończenia, więc ten kto pisał, że wiedział jak się skończy to po prostu kłamie.

A NIE MOGŁA ZGINĄĆ TAMTA DRUGA SZMATA KTÓRA K***A BYŁA KOMPLETNIE NIEPOTRZEBNA

No właśnie ta gnida była naprawdę irytująca i skrajnie durna. Nie lubiłem ją od pierwszego odcinka za tą jej agresję. Żeby tak durną postać uczynić szczęśliwą, a najfajniejszą bohaterkę anime w tak straszny i smutny sposób powoli uśmiercać.

 

a w ostatnim odcinku też był kot, który odszedł, zaraz po tym jak skończył czytać list

Ja pamiętam kota, który został przejechany przez samochód, ale nie był to ostatni odcinek.

BO K***A BĘDĘ TO ANIME ZNÓW PAMIĘTAŁ PRZEZ CAŁE WAKACJE

Trudno zapomnieć takie wyciskacze łez. O wiele łatwiej wesołe anime.

 

Ogólnie wersja listu po angielsku jest dużo piękniejsza niż przetłumaczona na polski...

Nie jest w ogóle piękniejsza. Polskie tłumaczenie mimo kilku wad, było raczej dobre.

z tego co się orientuje Nana też sad, dlatego boje się za to wziąć

NIE. Smutna to jest dopiero śmierć i cierpienie fizyczne. Cierpienie psychiczne w Nanie, to coś całkiem innego.

 

Mógłbyś mi przypomnieć o co chodziło z tym listem oraz z tym fałszywym chodzeniem? Bo nic z tego nie pamiętam :/

Ja pamiętam wszystko, bo tego się nie da zapomnieć. Kaori umawiała się z nim na serio, ale bardzo krótko, gdyż szybko zauważyła że ją zdradza.

Jednak cały czas udawała, że jest jego dziewczyną, mimo że lubiła Arimę, gdyż wiedziała że Arima jest bardzo wrażliwy i będzie cierpiał gdy dowie się prawdy, a ona nie chciała by się załamywał, lecz pozostał takim jakim go znała. Po prostu chciała przebywać blisko niego, ale nie być z nim związana jako jego dziewczyna.

Poza tym udawała nawet, że go nie lubi i robiła mu na złość, bo sądziła, że wtedy nie będzie tak cierpiał po jej śmierci.

Opublikowano

 

 

A p******e to k***a anime, j**** wszystko k***a, dlaczego ja to wgl oglądałem?

Dokładnie to samo sobie mówiłem po skończeniu. Po co ja obejrzałem ten największy wyciskacz łez w historii anime. Już chyba nic smutniejszego nie można zrobić.

Oczywiście nie zmienia to faktu, że to anime jest tylko tanim, sztucznym i głupiutkim melodramatem dla gimbusów.

I TA KUREWSKA OPERACJA I TO KUREWSKIE KŁAMSTWO

Jeszcze k***a dostałem raka, bo myślałem, że ta cała rehabilitacja, potem operacja wszystko będzie OKEJ ALE K***A JEBANE G****O PIERDOLONE SKURWYSYNY MUSIAŁY JĄ DOBIĆ BO K***

No dokładnie. To oszukiwanie widza było najgorsze i irytujące. Dawali nadzieję, że jednak będzie lepiej i może tak tragicznie się nie skończy, a to było nic innego jak celowe mylenie widza.

Nie sposób być pewnym zakończenia, więc ten kto pisał, że wiedział jak się skończy to po prostu kłamie.

A NIE MOGŁA ZGINĄĆ TAMTA DRUGA SZMATA KTÓRA K***A BYŁA KOMPLETNIE NIEPOTRZEBNA

No właśnie ta gnida była naprawdę irytująca i skrajnie durna. Nie lubiłem ją od pierwszego odcinka za tą jej agresję. Żeby tak durną postać uczynić szczęśliwą, a najfajniejszą bohaterkę anime w tak straszny i smutny sposób powoli uśmiercać.

 

a w ostatnim odcinku też był kot, który odszedł, zaraz po tym jak skończył czytać list

Ja pamiętam kota, który został przejechany przez samochód, ale nie był to ostatni odcinek.

BO K***A BĘDĘ TO ANIME ZNÓW PAMIĘTAŁ PRZEZ CAŁE WAKACJE

Trudno zapomnieć takie wyciskacze łez. O wiele łatwiej wesołe anime.

 

Ogólnie wersja listu po angielsku jest dużo piękniejsza niż przetłumaczona na polski...

Nie jest w ogóle piękniejsza. Polskie tłumaczenie mimo kilku wad, było raczej dobre.

z tego co się orientuje Nana też sad, dlatego boje się za to wziąć

NIE. Smutna to jest dopiero śmierć i cierpienie fizyczne. Cierpienie psychiczne w Nanie, to coś całkiem innego.

 

Mógłbyś mi przypomnieć o co chodziło z tym listem oraz z tym fałszywym chodzeniem? Bo nic z tego nie pamiętam :/

Ja pamiętam wszystko, bo tego się nie da zapomnieć. Kaori umawiała się z nim na serio, ale bardzo krótko, gdyż szybko zauważyła że ją zdradza.

Jednak cały czas udawała, że jest jego dziewczyną, mimo że lubiła Arimę, gdyż wiedziała że Arima jest bardzo wrażliwy i będzie cierpiał gdy dowie się prawdy, a ona nie chciała by się załamywał, lecz pozostał takim jakim go znała. Po prostu chciała przebywać blisko niego, ale nie być z nim związana jako jego dziewczyna.

Poza tym udawała nawet, że go nie lubi i robiła mu na złość, bo sądziła, że wtedy nie będzie tak cierpiał po jej śmierci.

 

Nie ma to jak obejrzeć dramat i mieć pretensje, że jest największym wyciskaczem łez

Opublikowano

Ja jebix, nie będę cytował fragmentu, bo k***a tu idą cytaty pokroju poematów(bez kapi), ale rzecz która już mówiłem i sam Royal wytknął - czepianie się dramatu, gdzie macie jebnięte tak wykurwiście na każdej stronce w gatunkach DRAMAT, jest po prostu głupie.

Następna rzecz, to można było się domyślić jej śmierci. Tak, można powiedzieć, że nigdy nie da się przewidzieć itd. itd. bo a nuż. Tylko właśnie, wracając do rzeczy wyżej napisanej - to jest dramat. W dodatku to anime nie było z jakimiś niesamowitymi plot-twistami, fabułę miało prostą, oparte było na znanych schematach. Właśnie, ta ostatnia rzecz. Schematy. Każda osoba, która jest w temacie anime zainteresowana, byłaby w stanie przewidzieć zakończenie. Szczególnie sądziłem, że taka osoba jak Ty @armoro, która stara się prezentować jako jakiegoś znawcę, z wyszukanym gustem, itd., a co ważniejsze - widziała sporo serii. Czy można się domyślić, że pójdą schematem, w chwili kiedy macie jebnięte dramat jak byk? Tak. I tak właśnie było w tym wypadku. Można było, mniej więcej w chwili kiedy zaczęły się "odpały" z szpitalem, wywnioskować prawdopodobne zakończenie. To było proste i tyle. Jak jest dramat to nie oczekujcie happy endu, nosz k***a plz. To tak jakbyśmy w poważnej komedii romantycznej, oczekiwali, że na koniec wleci afro cygański alfons, który swoimi mackami zgwałci główną bohaterkę. xD

Mi samemu było żal Arimy, Kaori, chodziło mi to anime parę dobrych dni po głowie, ale cóż. To jest dramat. Trzeba być przygotowanym na coś takiego. O ile Twój post @LordLoginus mnie rozśmieszył, to jednak już idąc w to dalej, nie rozumiem, aż tak krytycznego podejścia do jej śmierci, kiedy to właśnie jest dramat. Tu takie sytuacje, można powiedzieć, że są na porządku dziennym. W komedii romantycznej, z elementami dramatu, pewnie miałbyś takie właśnie zakończenie. Happy End, ruchanko, stado dzieci, itd. itd. W dramatach takich 100%, prawidłowym zakończeniem jest to, jakie było. Chcieli zrobić dramat, tragedię i zrobili. O ile nie mam nic do mówienia, że ta postać była spoko, szkoda, że umarła itd. to, aż takiego podejścia jak Twoje, czy @armoro nie jestem w stanie ogarnąć. Jeśli coś takiego Was tak strasznie rusza, to zalecam nie oglądanie dramatów. Takich jak ten, Shinsekai Yori, czy też Higurashi no Naku Koro Nii(tortury z odrywaniem paznokci to żesz k***a mać, do teraz mam dziwne uczucie na palcach jak o tym pomyślę) szczególnie.

Możliwe, że lekki miszmasz, masło maślane itd. to sorry, ale to nie ja spierdoliłem pisanie postów, że czuję się, jakbym pisał w notatniku. xD

 

@armoro Ujmę to tak. Jedynej rzeczy jakiej się nauczyłem siedząc w tym dziale, to nie prowadzenie z Tobą dyskusji, gdyż jest ona zawsze bezsensowna, bezowocna i bezcelowa i tak też postąpię. :D

Opublikowano

czepianie się dramatu, gdzie macie jebnięte tak wykurwiście na każdej stronce w gatunkach DRAMAT, jest po prostu głupie

Jak pamiętam to ja się czepiałem w swojej recenzji różnych niedopowiedzeń (na co konkretnie była chora i na czym polegała operacja), a poza tym irytujące było to dawanie nadziei, a potem jej odbieranie (takie mylenie).

Na pewno nie czepiałem się tego, że dramat był bardzo smutny.

 

Właśnie, ta ostatnia rzecz. Schematy. Każda osoba, która jest w temacie anime zainteresowana, byłaby w stanie przewidzieć zakończenie. Szczególnie sądziłem, że taka osoba jak Ty @armoro, która stara się prezentować jako jakiegoś znawcę, z wyszukanym gustem, itd., a co ważniejsze - widziała sporo serii

Przewidzieć czyli zgadnąć, co nie? Tak to można napisać o prawie wszystkich anime czy filmach.

Owszem to był dramat, ale dramat dotyczył także matki głównego bohatera i jego samego. Rozumiesz? Już samo to wystarczyło żeby nazwać tą serię dramatem.

Dramat nie oznacza, że główna bohaterka umrze.

Tu takie sytuacje, można powiedzieć, że są na porządku dziennym.

W żadnym razie. Są skrajne dramaty i umiarkowane. Shigatsu to skrajny dramat, w którym największe cierpienie dotyka głównej bohaterki, a zarazem najfajniejszej bohaterki.

To bardzo sporadyczne zjawisko w dramatach anime.

Takich jak ten, Shinsekai Yori, czy też Higurashi no Naku Koro Nii(tortury z odrywaniem paznokci to żesz k***a mać, do teraz mam dziwne uczucie na palcach jak o tym pomyślę)

Shin Sekai Yori to również wyjątkowo wzruszające anime, ale tym razem okrutne i dramatyczne z całkiem innych powodów niż Shigatsu.

Jednak mimo wszystko ma takie małe szczęśliwe zakończenie, w Shigatsu tego nie było, czyli dramat maksymalny.

 

Natomiast Higurashi było w niewielkim stopniu smutne. Najbardziej było mi żal Satoko w niektórych scenach.

Ale do Shin Sekai Yori czy Shigatsu w żadnym razie się nie umywa.

 

Po prostu takich anime jest niewiele.

Serii zawierających w sobie dramat jest sporo, ale skrajnych wyciskaczy łez już [/b]bardzo mało[/b].

 

Tak btw, słyszałem, że ma być film Live-Action, oczywiście nie mam ZA C**J ZAMIARU GO OGLĄDAĆ, ale czy ktoś może to potwierdzić?

Ma być. Ja tylko z ciekawości zobaczę zakończenie i nic więcej. Czy będzie dokładnie tak samo.

 

http://asianwiki.com/Your_Lie_in_April

Opublikowano

Było powiedziane i przedstawione to na co autorka bodajże chciała dać największy nacisk, to co uznala za istotne.  Moglo Ci sie to nie spodobać, ale coz to nie znaczy ze seria jest gównem, po prostu Tobie ukazanie roznych elementów nie podpasowalo, zrobilbys to inaczej. 

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Po lekkim wyleczeniu się z dołka (nie znaczy, że jak słyszę opening, czy nawet "Kaori" nie mam rage) stwierdzam, że chciałbym zobaczyć taką wersje gdzie Kaori nie umiera, co się dzieje dalej..

 

Mogę teraz spokojnie powiedzieć, że dla mnie był to najtragiczniejszy dramat jaki widziałem.

Opublikowano

stwierdzam, że chciałbym zobaczyć taką wersje gdzie Kaori nie umiera, co się dzieje dalej..

Tak samo pisałem. Nawet jeśli jej choroby faktycznie nie można wyleczyć, to nie znaczy, że musiała umrzeć podczas operacji, która miała jej pomóc. Autor robił wszystko żeby jak najbardziej wzruszyć widza.

Mogę teraz spokojnie powiedzieć, że dla mnie był to najtragiczniejszy dramat jaki widziałem.

A jeśli chcesz zobaczyć bardzo wzruszający film aktorski to zobacz Labirynt Fauna 2006.
Opublikowano

Po lekkim wyleczeniu się z dołka (nie znaczy, że jak słyszę opening, czy nawet "Kaori" nie mam rage) stwierdzam, że chciałbym zobaczyć taką wersje gdzie Kaori nie umiera, co się dzieje dalej..

 

Mogę teraz spokojnie powiedzieć, że dla mnie był to najtragiczniejszy dramat jaki widziałem.

 

No to prawda też chciałbym zobaczyć nieco inne zakończenie z Happy Endem ponieważ mnie tak samo ono dobiło jak i Ciebie. 

Tak jak teraz się zastanowić to jakby zmienić zakończenie nawet na takie żeby nie przesadzić. np.

 

 

Zamiast uśmiercać postać autor mógł to tak pociągnąć aby jej uniemożliwić karierę muzyczną....

 

 

I wtedy mógłbym śmiało napisać, że byłaby to najlepsza produkcja z tego gatunku i oceniłbym je na 11/10 no ale autor wiedział lepiej jak to zakończyć dlatego moje ocena wynosi 9/10 (heheszki musiałem temu je**** odjąć punkt za wiadomo co)


True love survives all

Opublikowano

Mocne tutaj reakcje widzę, co mnie trochę dziwi.

 

Przez połowę serii anime nas przygotowuję do tego, że główna bohaterka umrze. Nic nie przyszło nagle, każdy powinien się spodziewać końca.

 

TuByłaSygnatura.png

Opublikowano

Mocne tutaj reakcje widzę, co mnie trochę dziwi.

 

Przez połowę serii anime nas przygotowuję do tego, że główna bohaterka umrze. Nic nie przyszło nagle, każdy powinien się spodziewać końca.

 

Zakończenia, których nie przewidzisz są dosyć częste. Nawet jeśli są jakieś podejrzenia, to i tak wszystko się może zmienić. Poza tym człowiek oglądając daną produkcję, ma jednak nadzieję na coś pozytywnego (bo ta choroba to ciągle była tajemnica). Mało osób chce takiego zakończenia.

 

Tak w ogóle to przed oglądaniem anime sądziłem, że będzie to muzyczna seria, której głównymi bohaterami będą Arima i Kaori. To znaczy najpierw się w jakiś sposób poznają, a potem po pewnym czasie będą razem występować. Czyli anime będzie przedstawiać ich wspólną karierę połączoną z wątkiem miłosnym.

Nie spodziewałem się, że to będzie połączenie muzyki klasycznej z jej powolnym umieraniem.

 

Anime przedstawia ostatni rok życia Kaori. Od wiosny, przez lato i jesień, a na zimie kończąc.

Opublikowano

Mocne tutaj reakcje widzę, co mnie trochę dziwi.

 

Przez połowę serii anime nas przygotowuję do tego, że główna bohaterka umrze. Nic nie przyszło nagle, każdy powinien się spodziewać końca.

 

No tak bardzo, przewidziałem, że jednak nie umrze...

Opublikowano

 

 

Mocne tutaj reakcje widzę, co mnie trochę dziwi.

 

Przez połowę serii anime nas przygotowuję do tego, że główna bohaterka umrze. Nic nie przyszło nagle, każdy powinien się spodziewać końca.

 

No tak bardzo, przewidziałem, że jednak nie umrze...

 

 

Mocne tutaj reakcje widzę, co mnie trochę dziwi.

 

Przez połowę serii anime nas przygotowuję do tego, że główna bohaterka umrze. Nic nie przyszło nagle, każdy powinien się spodziewać końca.

 

Zakończenia, których nie przewidzisz są dosyć częste. Nawet jeśli są jakieś podejrzenia, to i tak wszystko się może zmienić. Poza tym człowiek oglądając daną produkcję, ma jednak nadzieję na coś pozytywnego (bo ta choroba to ciągle była tajemnica). Mało osób chce takiego zakończenia.

 

Tak w ogóle to przed oglądaniem anime sądziłem, że będzie to muzyczna seria, której głównymi bohaterami będą Arima i Kaori. To znaczy najpierw się w jakiś sposób poznają, a potem po pewnym czasie będą razem występować. Czyli anime będzie przedstawiać ich wspólną karierę połączoną z wątkiem miłosnym.

Nie spodziewałem się, że to będzie połączenie muzyki klasycznej z jej powolnym umieraniem.

 

Anime przedstawia ostatni rok życia Kaori. Od wiosny, przez lato i jesień, a na zimie kończąc.

No dobra, no ale nawet jeśli czegoś nie przewidzisz to już anime nastawia cię na daną możliwość. Tak samo było z Boku dake ga Inai Machi, wszyscy tak zachwycali się serią, świetny motyw, ale gdy już po paru odcinkach mieliśmy już 2 osoby, które były potencjalnymi mordercami to nikt nie był zdziwiony zakończeniem. Nawet jeśli nie mogli w 100% powiedzieć kto to, to mieli już swoje typy, na które się już przygotowali i nie było to dla nich zaskoczeniem już.

TuByłaSygnatura.png

Opublikowano

No dobra, no ale nawet jeśli czegoś nie przewidzisz to już anime nastawia cię na daną możliwość. Tak samo było z Boku dake ga Inai Machi

Jeszcze tego nie oglądałem, ale mam w planach.

W Shin Sekai Yori było też coś takiego, że główna bohaterka (jako narratorka) zapowiedziała już w pierwszych odcinkach anime (wspomnienia) co się stanie z jej koleżanką (żałowała tego, że tamta się urodziła).

Jednak nie było pewności aż takiego dramatu z tamtą dziewczyną.

 

Nawet jeśli nie mogli w 100% powiedzieć kto to, to mieli już swoje typy, na które się już przygotowali i nie było to dla nich zaskoczeniem już.

Takie gdybanie fanów jak dla mnie jest bardzo głupie. Między innymi po to oglądam anime w ciągu 2-3 dni (pomijam to że czekam na wersje BD bez cenzury i w najwyższej jakości), żeby nie zgadywać bezmyślnie co będzie w kolejnych odcinkach.

Osoby oglądające odcinek co tydzień, to często bawią się w jakieś niepotrzebne domysły. Co będzie to będzie.

Opublikowano

 

No dobra, no ale nawet jeśli czegoś nie przewidzisz to już anime nastawia cię na daną możliwość. Tak samo było z Boku dake ga Inai Machi

Jeszcze tego nie oglądałem, ale mam w planach.

W Shin Sekai Yori było też coś takiego, że główna bohaterka (jako narratorka) zapowiedziała już w pierwszych odcinkach anime (wspomnienia) co się stanie z jej koleżanką (żałowała tego, że tamta się urodziła).

Jednak nie było pewności aż takiego dramatu z tamtą dziewczyną.

 

Nawet jeśli nie mogli w 100% powiedzieć kto to, to mieli już swoje typy, na które się już przygotowali i nie było to dla nich zaskoczeniem już.

Takie gdybanie fanów jak dla mnie jest bardzo głupie. Między innymi po to oglądam anime w ciągu 2-3 dni (pomijam to że czekam na wersje BD bez cenzury i w najwyższej jakości), żeby nie zgadywać bezmyślnie co będzie w kolejnych odcinkach.

Osoby oglądające odcinek co tydzień, to często bawią się w jakieś niepotrzebne domysły. Co będzie to będzie.

Jednak takie gdybania przynoszą wiele frajdy, a jeszcze większą, gdy te domysły się sprawdzają.

gfgdf

 

Opublikowano

Jednak takie gdybania przynoszą wiele frajdy, a jeszcze większą, gdy te domysły się sprawdzają.

Ja wolę być zaskakiwany przez anime, ale oczywiście pozytywnie.
Opublikowano

 

Jednak takie gdybania przynoszą wiele frajdy, a jeszcze większą, gdy te domysły się sprawdzają.

Ja wolę być zaskakiwany przez anime, ale oczywiście pozytywnie.

 

Jak każdy... w końcu jak się ogląda film czy też anime... czy też inne ustrojstwo to człowiek z natury jest taki, że przy lepszych produkcjach się "utożsamia" z głównym bohaterem (dlatego stwierdzam, że odwalili kawał dobrej roboty przy tym anime skoro tylko zakończenie nie pasowało większości internetu) dlatego większość odbiorców jest mega niezadowolona z takiego zakończenia..

 

Co zrobisz? nic nie zrobisz :) 


True love survives all

Opublikowano

Akurat większość osób zakończenia nie krytykuje. Krytykują ci bardziej wrażliwsi i uważający, że to taki dramat na siłę.

Bo to faktyczne był melodramat.

 

Tak w ogóle to ja się z bohaterami nie utożsamiam. Mało który zachowuje się tak jak bym chciał.

Opublikowano

Podobało mi się anime ze względu na skrzypce, do tego fortepian. Przez to anime często nuciłam sobie:

"Twinkle, twinkle, little star,
How I wonder what you are!
Up above the world so high,
Like a diamond in the sky."

Ogólnie były wstawki humorystyczne, które mnie nie bawiły, wręcz denerwowały. Poza tym z przyjemnością obejrzałam.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...