Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Wakacje z Takasuka na summoners rift czyli podróż za jeden uśmiech | Braz5 do Challengera


Takasuka

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 60
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

wlasnie wybila godzina 0;00 a to znaczy, ze zaczal sie kolejny dzien zmagan na summoners rift, pogoda sprzyja, kibicow tez nie brakuje wiec przechodzimy do konkretow.

 

OSQZ31E.jpg

 

aA0b2mr.jpg

 

GZkrzer.png

 

 

jestem na polmetku mojej przygody wiec moge napisac kilka slow odnosnie tego jak to wszystko sie uklada. Duza role odgrywa tu duoq, glownie dlatego, ze masakrujac 1 linie to troche za malo, zeby pociagnac cala gre, szczegolnie jesli gra sie na pozycji ADC, wystarczy miec supporta, ktory niekoniecznie lubi wspolpracowac i zaczynaja sie schody, glownie dlatego od samego poczatku grywalem duety. Oczywiscie do diamentu5 mozna grac solo i kierowac przebiegiem gry ale to trwa znacznie dluzej i czasami powoduje frustracje,,ktorych ze wzgledu na pore roku i okazje(wakacje) wole unikac.. Najwiecej klopotow sprawiala mi dywizja Diament5, poleglem tam 4 razy w seriach do diamentu4, mnostwo roznego rodzaju afkerow/DC majac na mysli mnostwo pisze o 1-2 przypadkach w co 2 grze. Chwile po tym jak przebrnalem przez d5 bylo juz duzo latwiej, ludzie starali sie wygrywac, a nawet jak im sie to nie udawalo to i tak z lekka pomoca i podaniem reki byli w stanie stawic czola przeciwnikom a to co zostalo na polu bitwy bylo skutecznie przeze mnie czyszczone. Wyorbilem sobie pewien nawyk, grajac solo zawsze bralem mida z uwagi na to, ze jest to linia ktora ma najwiekszy wplyw na przebieg rozgrywki, natomiast grajac duo z main supportem/jung/miderem bralem ADC. 

Tak wiec diament3 za mna, moge powiedziec, ze dla mnie to fraszka. Polecam dzieciom.

 

a tu kilka fotek od moich fanow z calego swiata

 

 

GQU1Hpr.jpg

 

O6KeqEF.jpg

 

dzieki za wsparcie koledzy i kolezanki

^_^

Opublikowano

fp7iScX.png

 

 

zycie toczy sie dalej zarowno to realne (kobiety, imprezy, drinki) jak i te virtualne a to znaczy, ze musze dzialac szybko i uderzac w najczulszy punkt wroga, a niewatpliwie takim punktem sa wakacje i ogolne rozluznienie community league of legends, zapominajac o szkolnych zmartwieniach i rozluzniajac sie w temperaturze 30 stopni moi przeciwnicy i ich lekcewazacy stosunek daje sie we znaki juz po kilku minutach odslaniajac moje statystyki, ktore zazwyczaj maja dwucyfrowa liczbe z przodu, jednocyfrowa w srodku i znowu dwucyfrowa z tylu. Nie zalezy mi na KDA ale jak daja to biore, a podarowanemu koniowi sie w zeby nie patrzy, to powoduje, ze znowu awansuje. 
Jesli uznam za stosowne to zaczne wrzucac kolejne materialy, narazie czuje, ze naleza mi sie chwilowe wakacje, mam mieszanie uczucia co do kontynuacji tego challenga, nic nie staje mi na przeszkodzie a kolejne wygrane gry tylko utwierdzaja mnie w przekonaniu, ze moge wszystko. Moze czas abym zmienil dyscypline i przeniosl sie na powazna konkurencje? Poker? Golf? a moze wyrobie sobie licencje na helikopter i bede szukal dalszej konkurencji w przestrzeni powietrznej? Tak czy owak zamykam na dzis audycje i gasze ostatnie zarzace sie iskry wypalajacego sie powoli tematu kroplami taniej whiskey. Adios.

 

 

^_^

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Pięknie powodzonka ;), ładnie dobiłeś się już tak wysoko a kiedy bez wspomagaczy kappa ?

 

QiHpfB6.png

 

 

 

GwABeyc.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

niestety jestem zmuszony wrocic do mojego miejsca zamieszkania

 

DRkyUbD.jpg

(maly drewniany domek w Norwegii otoczony fiordami)

 

 

 

 

 

i prawdopodobnie na tym zakoncze swoja przygode z tym challengem, nie mam tam dostepu do internetu, a pobyt w PL byl tylko chwilowa przyjemnoscia,  imprezy nad polskim morzem, polki, wspaniali ludzie, bedzie mi tego brakowac a przede wszystkim stycznosci z liga, ktora dawala mi tyle przyjemnosci (gralem praktycznie samymi nocami, zeby nie tracic czasu w dzien). Tak czy siak uwazam, ze poszlo mi calkiem sprawnie, zycze powodzenia kazdemu kto rowniez bedzie podejmowal takie wyzwanie. z fartem  ^_^

^_^

Opublikowano

No nieźle, pozazdrościć tego wszystkiego co osiągnąłeś. Ja sam ciągle siedzę w diament 5 i nie mogę z niego wyjść, nie wiem czy to przeze mnie, czy dobiera mi takich słabych ludzi. 
Ile grałeś dziennie że w tak szybki sposób wbiłeś mastera? 

Opublikowano

No nieźle, pozazdrościć tego wszystkiego co osiągnąłeś. Ja sam ciągle siedzę w diament 5 i nie mogę z niego wyjść, nie wiem czy to przeze mnie, czy dobiera mi takich słabych ludzi. 

Ile grałeś dziennie że w tak szybki sposób wbiłeś mastera? 

 

 

bywaly dni, ze gralem po 10-15 gier dziennie (pogoda za oknem mnie do tego zmuszala) ale bywaly tez dni upalne gdzie nie dalo rady wysiedziec przy PC i odpuszczalem sobie rozgrywke, gralem przez rowny miesiac, mysle, ze srednia to okolo 6 gier dziennie z czego wiekszosc to 20 minutowki, najwiecej problemow mialem w Diamencie 5 i tuz po wbiciu mastera (okolice 50-100pkt), gdy zdobylem 300+ pkt kolejki trwaly 10-15 minut, gralem z top10-top20 ludzmi dzieki czemu latwiej bylo mi zdominowac rozgrywke - paradoksalnie gra na wyzszym poziomie byla dla mnie latwiejsza niz ogarniecie chaosu, ktory znajdowal sie w niskich dywizjach np. D5-D1. 

 

Gralem ekskluzywnie adc - trafialy sie czesto supporty, ktore zamiast pomagac tylko utrudnialy cala sprawe aczkolwiek jestem zadowolony z ogolnego poziomu, szczegolnie osoby grajace threshem nawet na niskich dywizjach potrafily nim zrobic magiczne playsy. 

 

przez ciagle granie dolnej alejki wyrobilem sobie nawyk, ktory wlasciwie ogranicza sie do kilku prostych zasad:

 

- wibcie 2 lvla jak najszybciej, zeby zdobyc przewage nad druga strona (czesto taka przewaga decydowala o tym kto wygra)

- Gromp/Golemy byly robione rzadko bo praktycznie kazdy jungler od tego zaczyna aczkolwiek jesli byl/y wolne to zawsze z nich korzystalem

- Pushowanie bota od poczatku gry, ludzie nawet na masterze nie maja pojecia jak CSowac pod turetem, tracac przez to CS'y po 5-10 minutach przewaga z reguly wynosila 30-40 csow co dawalo wyzszosc 1 itemu nad enemy ADC.

- granie pasywnie jesli moj support roamowal, siedzenie pod turretem i cierpliwe czekanie az powroci

- pushowanie lini za kazdym razem kiedy enemy wracal do bazy, zeby stracil CSy

- po udanym ganku na bocie i zabiciu przeciwnikow prawie zawsze zabijalismy dragona

- trzeba mniej wiecej znac matchupy na BOTA ale wystarczy wiedziec ze w tym patchu najsilniejsze adc to : KALISTA, JINX, SIVIR a support: ALISTAR, THRESH, NAUTILIUS

 

 

pewnie jest jeszcze duzo zaleznosci ale i tak granie bota to chybil trafil na niskich dywizjach zdecydowanie latwiej grac mida, jungle, im wyzsza dywizja tym wieksza rola ADC, dlatego moje gry byly coraz latwiejsze mimo coraz wyzszego poziomu.

^_^

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...