Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Anime


BajecznyV69

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 139
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Pozwolę się wtrącić : Ja też żadnej nie dałem jeszcze 10/10. Jedynie kilka anime dostało ode mnie 9/10 :)

­

Opublikowano

Pozwolę się wtrącić : Ja też żadnej nie dałem jeszcze 10/10. Jedynie kilka anime dostało ode mnie 9/10 :)

­

a jakie są Twoje powody? Jakie masz kryteria oceniania jesli chodzi o anime 10/10?

Opublikowano

Nie chce mi się pisać ściany tekstu, ale że troll? Żadne z tych anime nie byłą arcydziełem. Parę wybijało się mocno ponad przeciętną. Jeżeli ktoś uważa code geassa za arcydzieło, to jednak można rozważać za bardzo słabego trolla. Ta sama kwestia tyczy się choćby alchemist, może i dobrze przy tym się bawiłem, oglądało mi się przyjemnie, to jednak mam świadomość wad. Ciężko utrzymać poziom arcydzieła przez ponad 60 odcinków.

Po prostu się nie znasz, ale oczywiście masz prawo do swojego zdania. :)

Alchemista nie oglądałem.

 

Ocena anime to średnia. Powiedzmy, jeśli seria ma 26 odcinków i podobało się co najmniej 90 procent to anime jest bardzo dobre lub nawet świetne.

 

Również anime ocenia się za wszystkie elementy, czyli grafikę, kreskę, animację, muzykę, fabułę i postacie.

Mushishi, Monster, Code Geass, Madoka, Steins;Gate to prawie, że arcydzieła, a na pewno Mushishi. Wszystkie te anime są z najwyższej półki.

Opublikowano

Czyli rozumiem nie daleś żadnej bajce 10/10?

 

Teraz sobie przypomniałem, kino no tabi. Czy uznaje tą bajkę za arcydzieło? Cięzko mi odpowiedzieć, jednak z pewnością najbliżej jej do tego miana.

 

Ocena anime to średnia. Powiedzmy, jeśli seria ma 26 odcinków i podobało się co najmniej 90 procent to anime jest bardzo dobre lub nawet świetne.

Hmm, a ktoś gdzieś opisał te normy jakimi ludzie mają się kierować przy ocenianiu, co? Nie istnieje nic takiego jak ocena subiektywna lub obiektywna, ocena sama w sobie jest zawsze subiektywna. Nie oceniam niczego poprzez jakiegoś chore elementy, jeżeli MC mnie w*****a, kreska sprawia krwawienie z oczu, czy też fabuła jest nudna to zwyczajnie porzucam. Bajka perfekcyjnie zrobiona nigdy nie będzie arcydziełem, to za mało, nie używaj pojęć których nie znasz. Widzisz, na malu pierwsze miejsce w rankingu ma chyba nadal gintama, tak się składa że oglądałem WSZYSTKIE odcinki, każdej serii i całościowo nigdy bym nawet tego nie porównał do arcydzieła. Dlaczego? Gintama to komedia, przez ponad 300 odcinków było mnóstwo gagów, czy też całych odcinkó w ogóle nie śmiesznych. Nie tylko ja to dostrzegam, a jakoś w rankingu jest wyżej niż ten twój mushishi. Dziwne, nieprawdaż?

//

W sumie to pierwsza dziesiątka, ale to idealnie ukazuje "ocenianie".

Pomogę z matematyki, PW.

Opublikowano

Po prostu się nie znasz, ale oczywiście masz prawo do swojego zdania. :)

Alchemista nie oglądałem.

 

Ocena anime to średnia. Powiedzmy, jeśli seria ma 26 odcinków i podobało się co najmniej 90 procent to anime jest bardzo dobre lub nawet świetne.

 

Również anime ocenia się za wszystkie elementy, czyli grafikę, kreskę, animację, muzykę, fabułę i postacie.

Mushishi, Monster, Code Geass, Madoka, Steins;Gate to prawie, że arcydzieła, a na pewno Mushishi. Wszystkie te anime są z najwyższej półki.

Skończ bo szczerze powiedziawszy twoje wywody zaczynaja byc meczace. Ciagle narzucasz swoje zdanie innym, a krytyke definiujesz, jako brak wiedzy i obycia. Nie każdy fan anime ma takie samo wyobrazenie na temat poszczegolnych serii, co ty.

Ja osobiscie np nigdy bym CG nie uznała za arcydzieło, co najwyżej dobrą seryjke, wpadającą w pamieć. niech dotrze do ciebie, że twoje zdanie nie jest jedyne i ostateczne. Każdy ma swoj rozum, jak i każdy ma swoj gust. Patrzenie na toplisty również nie upowaznia cie do pisania, co jest białe, a co czarne. Ja np mam swoją wlasną liste ''arcydzieł'', serii, które powstały kilkadziesiąt lat temu. Aktualnie nie widze żadnego tytułu, który z mojej oceny móglby zasługiwać na coś więcej niż ''bardzo dobre''.

igNMhIy.png


 

Opublikowano

 

Teraz sobie przypomniałem, kino no tabi. Czy uznaje to anime za arcydzieło? Cięzko mi odpowiedzieć, jednak z pewnością najbliżej mu do tego miana.

 

 

 

 

 

Hmm, a ktoś gdzieś opisał te normy jakimi ludzie mają się kierować przy ocenianiu, co? Nie istnieje nic takiego jak ocena subiektywna lub obiektywna, ocena sama w sobie jest zawsze subiektywna. Nie oceniam niczego poprzez jakiegoś chore elementy, jeżeli MC mnie w*****a, kreska sprawia krwawienie z oczu, czy też fabuła jest nudna to zwyczajnie porzucam. Anime perfekcyjnie zrobione nigdy nie będzie arcydziełem, to za mało, nie używaj pojęć których nie znasz. Widzisz, na malu pierwsze miejsce w rankingu ma chyba nadal gintama, tak się składa że oglądałem WSZYSTKIE odcinki, każdej serii i całościowo nigdy bym nawet tego nie porównał do arcydzieła. Dlaczego? Gintama to komedia, przez ponad 300 odcinków było mnóstwo gagów, czy też całych odcinkó w ogóle nie śmiesznych. Nie tylko ja to dostrzegam, a jakoś w rankingu jest wyżej niż ten twój mushishi. Dziwne, nieprawdaż?

//

 

Gintama to parodia, a ludzie widocznie kochają takie shity. Zresztą Clannad After czy Ano Hana są też strasznie wysoko oceniane, a wcale świetne nie były. Ano Hana to bardzo irytujący prawie, że gniot, a Clannad After to po prostu dobre anime, a bardzo dobra była jedynie druga połowa, czyli jak skończyła się ta wnerwiająca szkoła.

 

Ja nie mam w zwyczaju porzucania anime bo wtedy twoja ocena jest nic nie warta (nie jesteś w stanie sensownie uargumentować).

 

Co prawda były takie anime, ale to wyjątki. Przez ponad 10 lat jak oglądam regularnie anime to wiele ich nie było.

 

Arcydzieło to anime praktycznie bez wad, czyli odcinki bardzo dobrze skonstruowane i ciekawe, a zarazem przekonujące postaci.

a krytyke definiujesz, jako brak wiedzy i obycia.

Co innego krytyka, a  co innego pisanie kompletnych bzdur. Podczas krytyki argumentacja jest bardziej istotna niż podczas chwalenia anime, a tego właśnie brakuje.

Opublikowano

Staram się nie być zbyt krytyczny co do anime. Na końcową ocenę anime składa się wszystko - fabuła, OST, kreska ( ważna, ale nie najważniejsza. Jak czasami mocno razi w oczy to nawet nie chce się tego oglądać dalej. Po co sobie oczy psuć? :P ... No chyba że inne rzeczy mocno nadrabiają ) itp. 

 

Zwykle jak anime do połowy było nawet w miarę dobre to oglądam do końca. Niewiele mam porzuconych bądź wstrzymanych anime. Jak mnie anime w jakiś sposób nudzi, jest takie nijakie po tych 4-5 odc. to wstrzymuję. Może kiedyś zmienię zdanie i obejrzę. Chociaż tutaj też się można zastanowić : obejrzeć jeszcze te 2-3 bo może coś się zmieni, spodoba się nam czy wstrzymać / porzucić - nie tracić więcej czasu.... 

 

Aktualnie na mojej playliście najwyżej ocenione są : Angel Beats, FMA - Brotherhood, Death Parade, Hunter x Hunter 9/10 itd.  Każdy ma swój unikatowy gust. Można się wypowiadać na ten temat, ale nie widzę też powodu aby go jakoś mocno krytykować - zawsze tak powtarzam. Razi mnie w oczy trochę jak ktoś daje SAO 10/10 czy DxD 10/10 = ale zważywszy na to, że kiedyś Ja jarałem się SAO, może ten ktoś nie ma doświadczenia? może kiedyś zmieni zdanie? może faktycznie tak bardzo mu się to podoba. Staram się to zachować dla siebie :) ... albo znam takie osoby, które obejrzą anime do końca a potem wystawiają ocenę 1/10 czy 2/10 o.O - chyba nieźle się muszą katować. To już raczej w ogóle zrozumiałe nie jest. 

 

@Dragon33

 

Oblukam może za chwilę to anime, które podałeś - Kino no Tabi :)

Opublikowano

Co innego krytyka, a  co innego pisanie kompletnych bzdur. Podczas krytyki argumentacja jest bardziej istotna niż podczas chwalenia anime, a tego właśnie minimalny

Jego zdanie było konstruktywne. Nie podobało mu sie i tyle. Nikt, a tym bardziej ty nie ma prawa tego podważyć, co najwyżej przytoczyć argumenty, dlaczego się z tym nie zgadzasz. Zauważ, że od początku tej dyskusji ciągle kogoś lub czyjeś zdanie krytykujesz i strarasz się narzucić swoją opinie. Ok, możemy się nimi wymieniać, ale nie na siłe próbować przeciągnąć na swoją strone, a odmienne zdanie oczerniać, jako brak wiedzy.

 

Jak już pisałam-gusta są różne i tego powinniśmy się trzymać.

Nie da się w 100% zdefiniować, czy anime było arcydziełem, czy też bardzo dobre. Fakt istnieją róznego rodzaju top listy i sondy, ale ocena społeczeństwa nie góruje w żaden sposób nad oceną jednostki.

Może i przekłada się na ocene anime, ale nie stanowi ostatecznej decyzji.

Dla ''otaku'' starszych, jak np ja, gdzie interesuje się tym od 20 lat co innego będzie dobre, niż dla ''otaku'', który np siedzi w tym od 10, czy 5 lat. Istnieje w tym wypadku porównanie starych, jak i nowszych produkcji i całkowicie inne spojrzenie i ocena.

igNMhIy.png


 

Opublikowano

 albo znam takie osoby, które obejrzą anime do końca a potem wystawiają ocenę 1/10 czy 2/10 o.O - chyba nieźle się muszą katować. To już raczej w ogóle zrozumiałe nie jest. 

 

 

Sam tak chwilami oceniałem, ale zazwyczaj w przypadku bardzo słabych anime to 3-4/10. :)

 

Te 1-2/10 to już musi być dno dna.

Jego zdanie było konstruktywne. Nie podobało mu sie i tyle. Nikt, a tym bardziej ty nie ma prawa tego podważyć, co najwyżej przytoczyć argumenty, dlaczego się z tym nie zgadzasz. 

Według ciebie ktoś może krytykować ot tak całkiem bez sensu nie podając argumentów?

 

Jakby druga strona podała sensowne argumenty to ja bym napisał swoje.

 

 

 

Dla ''otaku'' starszych, jak np ja, gdzie interesuje się tym od 20 lat co innego będzie dobre, niż dla ''otaku'', który np siedzi w tym od 10, czy 5 lat. Istnieje w tym wypadku porównanie starych, jak i nowszych produkcji i całkowicie inne spojrzenie i ocena.

Ile ty masz lat?

 

Ja interesuję się anime od bardzo dawna. Pamiętam dobrze czasy Sailor Moon na Polsacie, ale otaku nie byłem i nie jestem.

Opublikowano
Dla ''otaku'' starszych, jak np ja, gdzie interesuje się tym od 20 lat co innego będzie dobre, niż dla ''otaku'', który np siedzi w tym od 10, czy 5 lat. Istnieje w tym wypadku porównanie starych, jak i nowszych produkcji i całkowicie inne spojrzenie i ocena. 

 

Moim skromnym zdaniem nie czas jaki się tym ktoś interesuje definiuje gust, tylko ilość serii, które się obejrzało, a jedno z drugim nie zawsze idzie w parze, ale to tam aby nawiasem mówiąc :)

106071453484304291456.jpeg

Opublikowano

­@Kagura Serio? od 20 lat?

 

Co prawda mając 5-7 lat oglądałem Dragon Ball'a, Pokemony - ale wtedy jeszcze nie wiedziałem co to jest :P  

Jak już zacząłem się interesować anime ( około 7 lat temu ) - Na pierwszy ogień poszedł : Shaman King, Naruto.  Moje zdanie co o tym myślę masz wyżej napisane. Do tej pory udało mi się obejrzeć 142 pozycji ( z czego - 92 TV ) 

 

Z wiekiem + ilością obejrzanych anime zmienia się nasze nastawienie do danych produkcji. 

Opublikowano

­@Kagura Serio? od 20 lat?

 

Co prawda mając 5-7 lat oglądałem Dragon Ball'a, Pokemony - ale wtedy jeszcze nie wiedziałem co to jest :P  

Jak już zacząłem się interesować anime ( około 7 lat temu ) - Na pierwszy ogień poszedł : Shaman King, Naruto.  Moje zdanie co o tym myślę masz wyżej napisane. Do tej pory udało mi się obejrzeć 142 pozycji ( z czego - 92 TV ) 

 

Z wiekiem + ilością obejrzanych anime zmienia się nasze nastawienie do danych produkcji.

Mnie udało się obejrzeć 433 - w tym 312 TV.

Również uważam że lata siedzenia mają niewiele do "doświadczenia", bo ktoś równie dobrze mógł 10 lat oglądać samo naruto. Ja tu mam u siebie stary notatniczek którego nie prowadzę już chwilę, i np. dnia 04.11.11 miałem "skończone" (do końca odcinków/całe) 5 serii TV (tasiemców). Podczas gdy już 31.12.11 miałem 30 serii TV zjechanych (25 serii TV w niecałe 2 miesiące). 13.04.12 było ich już 81 (51 TV w kolejne 4 miesiące).

No ale z tym siedzeniem bywa tak, że jest dość... nieregularne. Bo w te tutaj 5 miesięcy obejrzałem te 81 serii TV. Dlaczego po 4 latach mam ich tylko 312? Otóż proste, ponad 2 lata to jak nic przerwy albo samo oglądanie emitowanych.. na obecnym etapie to już ledwo te emitowane ciągne, słabe w ch** :)

 

@1361622928-U485574.pngArdina

No jak było tego sporo jeszcze to się leciało codziennie po co najmniej tę jedną 12 epową seryjkę :D Z tym że nie zawsze się coś znalazło na dany dzień, albo 26 epowca na dwa dni rozkładało :P

Opublikowano

Mnie udało się obejrzeć 433 - w tym 312 TV.

Również uważam że lata siedzenia mają niewiele do "doświadczenia", bo ktoś równie dobrze mógł 10 lat oglądać samo naruto. Ja tu mam u siebie stary notatniczek którego nie prowadzę już chwilę, i np. dnia 04.11.11 miałem "skończone" (do końca odcinków/całe) 5 serii TV (tasiemców). Podczas gdy już 31.12.11 miałem 30 serii TV zjechanych (25 serii TV w niecałe 2 miesiące). 13.04.12 było ich już 81 (51 TV w kolejne 4 miesiące).

No ale z tym siedzeniem bywa tak, że jest dość... nieregularne. Bo w te tutaj 5 miesięcy obejrzałem te 81 serii TV. Dlaczego po 4 latach mam ich tylko 312? Otóż proste, ponad 2 lata to jak nic przerwy albo samo oglądanie emitowanych.. na obecnym etapie to już ledwo te emitowane ciągne, słabe w ch** :)

W 5 miesięcy 81 serii? Nieźle przy no-life'owałeś  :P

Opublikowano

Btw. Czy w tym dziale w każdym prawie temacie musi być k***a spina/g****o burza, najczęściej zapoczątkowana przez armoro? -___-

Hmm... Co jest fajnego w anime? W sumie chyba nic - mówię to po 9-10 latach oglądania - na pewno ponad 600 TV/OVA/Movie obejrzane... Anime jest hobby jak każde inne, gdy oglądasz je przez dłuższy czas może mieć ono znaczący wpływ na twoje życie, może zmienić twoje upodobania np. odnośnie płci przeciwnej, czy też zmienić nasze postrzeganie na świat. Aktualnie jak dla mnie "chińskie bajki" które wychodzą nie są w ogóle warte uwagi, poziom spada coraz bardziej z każdym kolejnym sezonem, wychodzi tona chłamu, na który nie da się nawet patrzeć, sam jestem już bardzo bliski zaprzestania jakiegokolwiek oglądania anime. Zaletami anime według mnie nad innymi produkcjami tego typu(kreskówkami, czy rzeczami w tym stylu)jest na pewno większa frajda w oglądaniu(przynajmniej mi się dużo lepiej oglądało anime niż kreskówki), oprawa graficzna, muzyka, czy też bardziej skomplikowana fabuła(niech mi ktoś poda kreskówkę gdzie jest skomplikowana fabuła), można z nich też czasem wynieść jakieś wartości... Ogólnie przewaga anime nad kreskówkami jak dla mnie jest spora, ale i tak nie jest one warte oglądania. Jest w sumie sporo zjebów w tym fandomie(z każdym rokiem, albo mi się wydaję, albo ich przybywa), którzy uważają anime za c**j wi jakie z*******e hobby, że nie ma nic lepszego, są też 10-13 letnie dzieci "Tokjo Gul jest de best", czasem też ludzie w tym hobby zbytnio się zatracają, zaczynają się tj. odcinać od świata realnego, zapierdalają z fioletowymi kłakami po mieście 8S , z soczewkami np. sharingana(oj k***a, ile takich matołów widziałem w swoim mieście to ja p******e) itp. Ogólnie sam gdybym teraz miał zacząć oglądać anime to bym tego nie zrobił. :)

Opublikowano

Dlaczego po 4 latach mam ich tylko 312? Otóż proste, ponad 2 lata to jak nic przerwy albo samo oglądanie emitowanych.. na obecnym etapie to już ledwo te emitowane ciągne, słabe w ch** :)

 

 

Obecnie anime nie są gorsze niż kiedyś, a nawet często lepsze. Takie ogólnikowe narzekanie nie jest zbyt sensowne.

 

Aktualnie jak dla mnie anime, które wychodzą nie są w ogóle warte uwagi, poziom spada coraz bardziej z każdym kolejnym sezonem, wychodzi tona chłamu, na który nie da się nawet patrzeć, sam jestem już bardzo bliski zaprzestania jakiegokolwiek oglądania anime. 

To nie oglądaj i będzie o jednego narzekacza mniej. W każdym sezonie wychodzą różne anime, czyli zarówno słabe, przeciętne, dobre jak i bardzo dobre. A jak ktoś ogląda bezmyślnie, na bieżąco czyli wszystko jak leci (a nie wybiera konkretne produkcje) to potem są właśnie takie  teksty.

 

Ja wolę obejrzeć daną serię od początku do końca jak już wyjdzie na BD.

 

 

Ogólnie przewaga anime nad kreskówkami jak dla mnie jest spora, ale i tak nie jest one warte oglądania. Jest w sumie sporo zjebów w tym fandomie(z każdym rokiem, albo mi się wydaję, albo ich przybywa), którzy uważają anime za c**j wi jakie z*******e hobby, że nie ma nic lepszego, są też 10-13 letnie dzieci "Tokjo Gul jest de best", czasem też ludzie w tym hobby zbytnio się zatracają, zaczynają się tj. odcinać od świata realnego, zapierdalają z fioletowymi kłakami po mieście 8S , z soczewkami np. sharingana(oj k***a, ile takich matołów widziałem w swoim mieście to ja p******e) itp. Ogólnie sam gdybym teraz miał zacząć oglądać anime to bym tego nie zrobił. :)

Bo jak pisałem anime nie ma tak naprawdę z czym konkurować. Animacje zachodnie to chłam i prawie ciągle o tym samym i dla tych samych widzów. Jedynie anime są różnorodne gatunkowo, wizualnie i przeznaczone dla różnych grup wiekowych. Już nie mówiąc o muzyce, która w anime jest po prostu najlepsza. A Tokyo Ghul zdecydowanie nie jest dla dzieci. To, że dzieciaki oglądają anime dla nich nie przeznaczone to całkiem inna sprawa.

Opublikowano

­

 

­@Kagura Serio? od 20 lat?

 

Co prawda mając 5-7 lat oglądałem Dragon Ball'a, Pokemony - ale wtedy jeszcze nie wiedziałem co to jest :P  

Jak już zacząłem się interesować anime ( około 7 lat temu ) - Na pierwszy ogień poszedł : Shaman King, Naruto.  Moje zdanie co o tym myślę masz wyżej napisane. Do tej pory udało mi się obejrzeć 142 pozycji ( z czego - 92 TV ) 

 

Z wiekiem + ilością obejrzanych anime zmienia się nasze nastawienie do danych produkcji. 

No ja zaczęłam oglądać anime, zanim jeszcze wiedzieliście, że coś takiego,  jak Dragon Ball istnieje :P Moim pierwszym anime był Akira, który dostałam od wujka na VHS po angielsku :P Później dostałam od niego jeszcze kilka tytułów, a od koleżanki mamy z pracy dostałam oryginalną japońską mangę- Amusement Anthology  (jej córka wyjeżdżała do Japonii). Sorry za jakość zdjęć, mam do "D" tablet :P

 

 

3Tk3Zma.jpgAMNHag2.jpg

 

 

Mam ją do tej pory. :P Oczywiście nie wiedziałam, że to anime, jak pewnie większość. Były to dla mnie bajki i komiksy. Dopiero po jakimś czasie, obejrzeniu Yattamana, Generała Daimosa, itp dowiedziałam się co to jest. Jednak nie było to takie popularne w Polsce, nie było internetu, gdzie można było oglądać odcinki, czy czytać mangę, mało było "produktów" tego dotyczących. Czasami jakieś VHS, które po prostu było, jako "bajka dla dzieci". Na maksa rozkręciłam się po pojawieniu się magazynu Kawaii :P

 

Edit. Patrząc na to z perspektywy czasu, to wydaje mi się, że dawniejsze produkcje miały "dusze", prawie każda seria była interesująca i z ciekawością się ją oglądało. Nie było to tak robione, jak teraz masowo w celach głównie komercyjnych.

igNMhIy.png


 

Opublikowano

Ja oglądam już od paru lat więc może też się wypowiem. Ogólnie, jeśli chodzi o walkę Anime vs zachodnie animacje to jest ogromna przewaga na rzecz tego pierwszego. Zachodnie animacje ni to dobrej ani skomplikowanej fabuły nie mają, są często bez ładu i składu i to po prostu nudzi. Gdy oglądam anime to mam coś więcej dzięki tej ogromnej różnorodności gatunkowej. Przede wszystkim dużym plusem jest rozbudowana fabuła, kreska znacznie lepsza, a przy pewnych tytułach ta epicka klimatyczna muzyka...piękne. Oczywiście nie tyczy się to wszystkich tytułów, nie będę bronił anime jako ogółu. Wiadomo że wszędzie znajdą się perełki i gnioty. Ja to oglądam głównie dlatego że po prostu mi się podoba i mam się czym zająć, pozwala mi się to rozerwać. Dla mnie to znacznie lepsze od zachodnich animacji ( choć są wyjątki). A co do oceniania, każdy ocenia w zupełnie inny sposób. Jedni oceniają oddzielnie fabułę, muzykę itp i liczą średnią, inni dają tak na czuja ile to powinno mieć, jeszcze inni rozpisują wszystkie plusy i minusy. Ja uważam że to strata czasu i mam prostą metodę. Na starcie anime dostaje 5, jeszcze w trakcie oglądania. Im bardziej seria mi się podoba i wciąga na tyle by już zaraz oglądać dalej, to ocena rośnie, a jak to coraz bardziej nudzi i odpycha to ocena spada i tyle.

Opublikowano

To nie oglądaj i będzie o jednego narzekacza mniej. W każdym sezonie wychodzą różne anime, czyli zarówno słabe, przeciętne, dobre jak i bardzo dobre. A jak ktoś ogląda bezmyślnie, na bieżąco czyli wszystko jak leci (a nie wybiera konkretne produkcje) to potem są właśnie takie  teksty.

Wypierdalaj, nie chce mi się tracić czasu na bezsensowną rozmowę z tobą. ;)

Opublikowano

Obecnie anime nie są gorsze niż kiedyś, a nawet często lepsze. Takie ogólnikowe narzekanie nie jest zbyt sensowne.

 

To nie oglądaj i będzie o jednego narzekacza mniej. W każdym sezonie wychodzą różne anime, czyli zarówno słabe, przeciętne, dobre jak i bardzo dobre. A jak ktoś ogląda bezmyślnie, na bieżąco czyli wszystko jak leci (a nie wybiera konkretne produkcje) to potem są właśnie takie  teksty.

 

Ja wolę obejrzeć daną serię od początku do końca jak już wyjdzie na BD.

 

 

Bo jak pisałem anime nie ma tak naprawdę z czym konkurować. Animacje zachodnie to chłam i prawie ciągle o tym samym i dla tych samych widzów. Jedynie anime są różnorodne gatunkowo, wizualnie i przeznaczone dla różnych grup wiekowych. Już nie mówiąc o muzyce, która w anime jest po prostu najlepsza. A Tokyo Ghul zdecydowanie nie jest dla dzieci. To, że dzieciaki oglądają anime dla nich nie przeznaczone to całkiem inna sprawa.

Większość wychodzących serii jest przeciętnych, a jako, ze mało kto ma czas na ot kolejną seryjke, dla zabicia czasu, czyli tzw. przeciętniaka to ich się nie oglada toteż średniaki (5,6/10) uznawane są za słabe serie. Generalnie dla mnie oglądanie odcinka na tydzien to glupota, no chyba, ze jest to po prostu dobra seria, spoko seria,  jak seria, ktora jest emitowana zapowiada sie na cos lepszego to wolę poczekać aż wyjdą wszystkie odcinki i ją obejrzeć ;) Wtedy emocje nie zdążą się, ze tak powiem zmyć, opinia o serii będzie mniej przemyslana toteż mniej wad będziemy dostrzegać (jak ogladamy odcinek na tydzien to jakieś tam oczekiwania i przewidywania mamy) no i feeling, wczucie w anime jest na zupełnie innym poziomie. Cóż, kazdy i tak będzie robil jak woli, ja się tylko podzieliłam swoją opinią :)

Opublikowano

Obecnie anime nie są gorsze niż kiedyś, a nawet często lepsze. Takie ogólnikowe narzekanie nie jest zbyt sensowne.

Miałem raczej na myśli całość, stąd to moje "oglądam tylko emitowane" -.-

Animu raczej nie ma się co równać novelkom i wszyscy o tym wiemy.

 

@1361622928-U485574.pngArdina dokładnie, takie tygodnikowe czy miesięczne oglądanie/czytanie gasi po pewnym momencie wszystkie emocje. A to źle :(

Opublikowano

­

 

 

Edit. Patrząc na to z perspektywy czasu, to wydaje mi się, że dawniejsze produkcje miały "dusze", prawie każda seria była interesująca i z ciekawością się ją oglądało. Nie było to tak robione, jak teraz masowo w celach głównie komercyjnych.

Były inne, ale nie powiedziałbym, że lepsze. Wszystko zależy kto jaki gatunek i elementy lubi.

 

Większość wychodzących serii jest przeciętnych, a jako, ze mało kto ma czas na ot kolejną seryjke, dla zabicia czasu, czyli tzw. przeciętniaka to ich się nie oglada toteż średniaki (5,6/10) uznawane są za słabe serie. 

Przeciętne to jednak nie słabe. Chodzi o to, że przeciętna seria zbytnio ciebie nie wciągnie i nie uznasz ją za mega fajną, ale słabe anime to takie, które ledwo da się oglądać. To znaczy albo bardzo się nudzisz, albo postacie irytują lub jest odpychające z innego powodu.

 

 Generalnie dla mnie oglądanie odcinka na tydzien to glupota,

To faktycznie głupota. Ja anime dopiero zaczynam oglądać jak są wszystkie odcinki i to w wersji płytowej, a nie telewizyjnej.

 

Wtedy można obejrzeć od początku do końca (26 odcinków to 3-4 dni) i najlepiej ocenić.

 

 dokładnie, takie tygodnikowe czy miesięczne oglądanie/czytanie gasi po pewnym momencie wszystkie emocje. A to źle :(

To właśnie jeden z głównych powodów (ale nie jedyny) dla którego oglądam anime w całości od początku do końca. Są dużo większe emocje oglądając fajne anime na przykład po 8-10 odcinków dziennie.

Opublikowano

Były inne, ale nie powiedziałbym, że lepsze. Wszystko zależy kto jaki gatunek i elementy lubi.

 

Przeciętne to jednak nie słabe. Chodzi o to, że przeciętna seria zbytnio ciebie nie wciągnie i nie uznasz ją za mega fajną, ale słabe anime to takie, które ledwo da się oglądać. To znaczy albo bardzo się nudzisz, albo postacie irytują lub jest odpychające z innego powodu.

 

To faktycznie głupota. Ja anime dopiero zaczynam oglądać jak są wszystkie odcinki i to w wersji płytowej, a nie telewizyjnej.

 

Wtedy można obejrzeć od początku do końca (26 odcinków to 3-4 dni) i najlepiej ocenić.

 

To właśnie jeden z głównych powodów (ale nie jedyny) dla którego oglądam anime w całości od początku do końca. Są dużo większe emocje oglądając fajne anime na przykład po 8-10 odcinków dziennie.

Przeciętne są słabe. Nie jako anime, ale jako odbiór. Raczej oglądamy coś dla przyjemności, a nie coś co nam zabija czas i robimy to tylko dlatego faktu.

Opublikowano

Przeciętne są słabe. Nie jako anime, ale jako odbiór. Raczej oglądamy coś dla przyjemności, a nie coś co nam zabija czas i robimy to tylko dlatego faktu.

Jak nie ma przyjemności podczas oglądania to jest ocena 1/10, czyli gniot.

Opublikowano

Jak nie ma przyjemności podczas oglądania to jest ocena 1/10, czyli gniot.

A dla mnie anime, których nie warto zaczynać zaczynają się od 5/10 w dół. Kwestia osoby. 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...