Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Zakończenia w anime + Toradora


Gość Sil√eR

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przed momentem skończyłem anime pt. Toradora i jakoś mnie tak wzięło na stworzenie tego tematu. Mam do Was kilka pytań. 

Z góry dziękuje Wszystkim za poświęcony czas ;)

 

1. Jakie lubicie zakończenia najbardziej? Co takie zakończenie musi zawierać? Jak ważne one są dla widza?  

2. Tytuły anime w których według Was było najgorsze / najlepsze zakończenie

3. Co sądzicie o Toradorze ? Jak się podobało zakończenie ? 

 

PROSIŁBYM O UKRYWANIE SPOILERÓW :D

 

 

Na niektóre pytania trochę trudno odpowiedzieć ale mimo to chciałbym poznać Wasze zdanie. Spróbujcie odpowiedzieć ;)

 
  • Odpowiedzi 92
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

1. Musi być sensowne i wynikać z tego, co się działo. Jakieś power upy, siła przyjaźni/miłości, to nie moje klimaty.

Zakończenia typu Angel Beats i Code Geass są najlepsze. Każdy może sam sobie zinterpretować zakończenie, a gównoburze podczas których jedna grupa próbuje powiedzieć drugiej, że jej interpretacja jest słuszna i najlepsza zawsze są bekowe.

2. Najgorsze

Gówno Sword Art Online - Tego chyba nie muszę nikomu tłumaczyć.

Yosuga no Sora

Ziomek olewa wszystkie laski i zaczyna posuwać siostrę xD

 

Najlepsze

Za mało tego oglądałem, ale wstawiłbym tam Angel Beats, Code Geass, może Steins;Gate

3. Nie oglądałem.

 

s2c77Oa.png

Opublikowano

1. Zakończenie musi być sensowne, to jest najważniejsze. Poza tym nie przepadam, gdy nagle ni z pizdy ni z gwizdy główny bohater dostaje super mega hiper power upa, że może jednym strzałem rozpierdolić pół galaktyki - jest to po prostu c*****e słabe(żeby się któryś mod o kulturę nie czepiał ^.-).

 

2. Najgorsze zakończenie? Zdecydowanie SAO/GGO. Już w samym S(S)AO polegli z zakończeniem ocalając Kirito i Asune, to to co potem się działo to chuju złoty było słabe/żałosne/okropne/złe/niepoprawne/denne/marne/nieciekawe/nietrafione/nieprzemyślane/niewyszukane/szablonowe/ - ogólnie całe to anime wraz z zakończeniem o kant dupy r******* rozwalić.

 

Najlepsze zakończenie według mnie było w Angel Beats i Fullmetal Alchemist: Brotherhood. Biorąc jeszcze to, które najbardziej mnie zaskoczyło to trafiłoby tu School Days.

 

3. Nie wiem, nie dokończyłem bo poległem na 5 odcinku - to anime jest skurwysyńsko, gigantycznie nudne. Nie jestem w stanie iść z nim dalej, jest po prostu za słabe i zbyt wkurwiające.

Opublikowano

To z Angel Beats też mi się podoba ^^ ogólnie całe anime mi się bardzo podobało :D Ja nie mam jakiegoś ustalonego co powinno być w zakończeniu. Jak chodzi o mnie to nie każde zakończenie pasuje do danej serii + oglądając anime i wiedząc na czym stoję nie mogę wymagać Bóg wie czego od danej serii ale jakieś zwroty akcji itp. mile widziane :) Muszę to czuć jak mnie zakończenie wgniata w fotel xD Nieważne o czym ono jest....

Staram się nie porzucać anime i nie być zbyt krytyczny. Motyw przyjaźni nie jest nawet taki zły. Lubię akcje ale też nie lubię jak z piz** robi się koks w przeciągu 2-3 odcinków i rozpieprza all wychodząc bez szwanku no to... School Days nie widziałem.. nie no dobra zaspoilerowali mi, później sam zobaczyłem kilka scen i WTF?!

 

Zdaje sobie sprawę z tego że każdy ma inny gust, i to szanuję ale jak np. gdzieś wyczytam że anime jest genialnym romansem a tam przez 12 odcinków dajmy na to chłopak z dziewczyną w ogóle nie gadają, strasznie nudne, nic się fajnego nie dzieje, (no rozumiem. Mogą się wstydzić, jakoś to się musi zacząć jakby nie było. Wiele jest takich powodów) ale bez przesady xD

 

Jakbym miał pisać o Toradorze to chyba sobie odpuszczę bo musiałbym się bardzo rozpisać. Anime mi się podobało. Przypadło do gustu. Miało wiele plusów ale też wiele minusów (zresztą jak każde anime - miało zalety i wady) Jak obejrzałeś do 5 odcinka to już pewnie wiesz jak się skończy xD (możesz napisać niżej) To co było zaletą to i wadą jednocześnie, dużo rzeczy także zostało wyjaśnionych w jakiś dobry sposób.. momentami okrutny lub samemu się trzeba było domyśleć dlaczego tak a nie inaczej, ale to zbyt trudne racze nie było :P + zakończenie było zdecydowanie za krótkie ale i dobre nawet :3 

 

Możesz przeczytać - spoiler dla osób które są na 5 odc. :D

Taiga Cię tak wkurzyła? lub Ami - o ile już była w 5 odc... Taiga to później jedna z moich ulubionych postaci..

Rozkręca się powoli. Jakiś wielkich zwrotów akcji nie ma ale można się momentami zdziwić. 

Opublikowano

To z Angel Beats też mi się podoba ^^ ogólnie całe anime mi się bardzo podobało :D Ja nie mam jakiegoś ustalonego co powinno być w zakończeniu. Jak chodzi o mnie to nie każde zakończenie pasuje do danej serii + oglądając anime i wiedząc na czym stoję nie mogę wymagać Bóg wie czego od danej serii ale jakieś zwroty akcji itp. mile widziane :) Muszę to czuć jak mnie zakończenie wgniata w fotel xD Nieważne o czym ono jest....

Staram się nie porzucać anime i nie być zbyt krytyczny. Motyw przyjaźni nie jest nawet taki zły. Lubię akcje ale też nie lubię jak z piz** robi się koks w przeciągu 2-3 odcinków i rozpieprza all wychodząc bez szwanku no to... School Days nie widziałem.. nie no dobra zaspoilerowali mi, później sam zobaczyłem kilka scen i WTF?!

 

Zdaje sobie sprawę z tego że każdy ma inny gust, i to szanuję ale jak np. gdzieś wyczytam że anime jest genialnym romansem a tam przez 12 odcinków dajmy na to chłopak z dziewczyną w ogóle nie gadają, strasznie nudne, nic się fajnego nie dzieje, (no rozumiem. Mogą się wstydzić, jakoś to się musi zacząć jakby nie było. Wiele jest takich powodów) ale bez przesady xD

 

Jakbym miał pisać o Toradorze to chyba sobie odpuszczę bo musiałbym się bardzo rozpisać. Anime mi się podobało. Przypadło do gustu. Miało wiele plusów ale też wiele minusów (zresztą jak każde anime - miało zalety i wady) Jak obejrzałeś do 5 odcinka to już pewnie wiesz jak się skończy xD (możesz napisać niżej) To co było zaletą to i wadą jednocześnie, dużo rzeczy także zostało wyjaśnionych w jakiś dobry sposób.. momentami okrutny lub samemu się trzeba było domyśleć dlaczego tak a nie inaczej, ale to zbyt trudne racze nie było :P + zakończenie było zdecydowanie za krótkie ale i dobre nawet :3 

 

Możesz przeczytać - spoiler dla osób które są na 5 odc. :D

Taiga Cię tak wkurzyła? lub Ami - o ile już była w 5 odc... Taiga to później jedna z moich ulubionych postaci..

Rozkręca się powoli. Jakiś wielkich zwrotów akcji nie ma ale można się momentami zdziwić.

W Toradorze to mnie każda postać wkurwiała i to nieziemsko, ale chyba jednak ten mały gremlin/karzeł/liliput, czy jak to tam ktoś nazwie wnerwia najbardziej. Wyparłem wszystko co widziałem, wolę sobie tego nie przypominać. Ogólnie przez cały czas jak anime oglądam(9 lat około)to porzuciłem tyle serii, żebyś je na palcach u dwóch rąk wyliczył - nie lubię zostawiać niedokończonych serii. W sumie z racji tego, że jestem masochistą level over 9000 to jebnę sobie tę Toradorę do końca. Może mnie jednak coś w tym przekona, żebym pociągnął do końca. Później walnę opis w którym będę wyżalał swoje smutki i żale + to, że bezpowrotnie pewnie(może jednak nie)stracę ileś tam godzin życia.

 

Btw.

Wyjaśni mi ktoś, czemu ta "Kushieda" ma tak okropny ryj? Naprawdę jak ją widzę, to aż mnie w oczy kole...

Opublikowano

c**j ja padłem po pierwszym odcinku toradory, nie wiem może pózniej jest ciekawe.

Najlepsze zakonczenie dla mnie to Code geass,

jednak myśle ze Leleouch nie umarł tylko kogoś podstawił xD

 

Sakurasou no pet na kanojo też spoko zakonczenie.

Kijowych zakonczeń jest dużo ale jedno z nich to np tasogare no otome x amnesia, Hagure Yuusha no Estetica

 

 

 Lubię akcje ale też nie lubię jak z piz** robi się koks w przeciągu 2-3 odcinków i rozpieprza all wychodząc bez szwanku no to... 

 

 

 

 

Zgadzam sie z tym juz lepiej jak gosciu jest koks odrazu xD.

albo przynajmniej żeby cos dostał na klate a nieee.

 

 

Opublikowano

 

Zakończenia typu Angel Beats i Code Geass są najlepsze. Każdy może sam sobie zinterpretować zakończenie,

 

Jednak nie lubię zakończeń, w których jest dramat lub śmierć lubianych bohaterów.

 

 

Yosuga no Sora

Ziomek olewa wszystkie laski i zaczyna posuwać siostrę xD

 

 

W ogóle nie zrozumiałeś tego anime. Wszystkie wątki w Yosuga no Sora były alternatywne. Wątek z jego siostrą był ostatni. Więc na kilka dziewczyn tylko jeden wątek to incest.

 

Poza tym nie przepadam, gdy nagle ni z pizdy ni z gwizdy główny bohater dostaje super mega hiper power upa

 

Fakt, ale zazwyczaj jest jakieś wyjaśnienie. Z tym, że nie takie coś jak w DxD. To już przegięcie.

 

 

2. Najgorsze zakończenie? Zdecydowanie SAO/GGO. Już w samym S(S)AO polegli z zakończeniem ocalając Kirito i Asune, to to co potem się działo to chuju złoty było słabe/żałosne/okropne/złe/niepoprawne/denne/marne/nieciekawe/nietrafione/nieprzemyślane/niewyszukane/szablonowe/ - ogólnie całe to anime wraz z zakończeniem o kant dupy r******* rozwalić.

 

SAO to było świetne anime, a zakończenie równie dobre. Nie należy uśmiercać fajnych i ładnych dziewczyn w anime. To podstawowa zasada. No chyba, że chcesz wyciskacz łez.

 

Co prawda ALO trochę słabsze, ale bez przesady.

 

II sezon dopiero obejrzę i ocenię, więc proszę bez spoilerów na ten temat.

 

 

3. Nie wiem, nie dokończyłem bo poległem na 5 odcinku - to anime jest skurwysyńsko, gigantycznie nudne. Nie jestem w stanie iść z nim dalej, jest po prostu za słabe i zbyt wkurwiające.

Toradora to arcydzieło wśród komedii szkolnych. Po prostu perełka w swoim gatunku. Taiga wnerwiała jedynie na samym początku. Potem dostarczała tyle świetnego humoru, że dało się ją łatwo polubić.

Anime nie było nudne nawet przez jeden odcinek. Wciągające od początku do końca.

 

 

Miało wiele plusów ale też wiele minusów (zresztą jak każde anime - miało zalety i wady) Jak obejrzałeś do 5 odcinka to już pewnie wiesz jak się skończy 

 

 

Właśnie minusów prawie w ogóle nie miało. Jak anime ma wiele minusów to już jest słabe.

 

W Toradorze to mnie każda postać wkurwiała i to nieziemsko, ale chyba jednak ten mały gremlin/karzeł/liliput, czy jak to tam ktoś nazwie wnerwia najbardziej. Wyparłem wszystko co widziałem, wolę sobie tego nie przypominać. Ogólnie przez cały czas jak anime oglądam(9 lat około)to porzuciłem tyle serii, żebyś je na palcach u dwóch rąk wyliczył - nie lubię zostawiać niedokończonych serii. W sumie z racji tego, że jestem masochistą level over 9000 to jebnę sobie tę Toradorę do końca. Może mnie jednak coś w tym przekona, żebym pociągnął do końca. Później walnę opis w którym będę wyżalał swoje smutki i żale + to, że bezpowrotnie pewnie(może jednak nie)stracę ileś tam godzin życia.

 

 

Fajne i sympatyczne postacie, więc nie wiem co tak mogło cię wnerwiać. Taiga to mogę zrozumieć (chociaż ja ją polubiłem).

 

c**j ja padłem po pierwszym odcinku toradory, nie wiem może pózniej jest ciekawe.

 

 

Pierwszy był najgorszy. To jedno z tych anime, w których czym dalej tym lepiej.

 

 

Kijowych zakonczeń jest dużo ale jedno z nich to np tasogare no otome x amnesia

 

I tak dobrze, że nie było bad endu (do takiego anime by nie pasował). Jednak anime Tasogare Otome to gniot w porównaniu z mangą.  Po prostu przepaść dzieli obie produkcje. Szczególnie ta wyjątkowo dramatyczna przeszłość głównej bohaterki jest świetnie w mandze pokazana.

 

 

 

 

Zgadzam sie z tym juz lepiej jak gosciu jest koks odrazu xD.

albo przynajmniej żeby cos dostał na klate a nieee.

Dokładnie. Dlatego to co zrobili w Hagure Yuusha no Estetica to jakaś żenada. Najlepsze są anime, w których zło ma wyraźną przewagę nad dobrem.

Opublikowano

1. Musi być sensowne. Nienawidzę kiedy usilnie próbują zrobić szczęśliwe zakończenie .
2. Nie wiem, nic mi nie przychodzi teraz do głowy

3. Oglądałem, całkiem fajne

Opublikowano

@armoro (oznaczyłem, a nie cytowałem bo inaczej ten post by się przez pół strony ciągnął)

O ile się nie mylę to założeniem twórców SAO było zrobienie dramatu, a nie jakiejś jebanej haremówki. Jeśli S(S)AO nazywasz świetnym anime, z dobrym zakończeniem + uważasz, że twórcy dobrze postąpili ocalając Asunę i Kirito to proszę, ale wyjdź. Ocalając tę dwójkę wyjebali całą logikę tego anime w pizdu i jeszcze dalej. Ktoś umiera w grze -> umiera w rzeczywistości, a nie... Główny bohater i główna bohaterka umierają, ale co tam, niech przeżyją to się większej ilości gimbowników spodoba. Ssało to najbardziej przehypowane anime jakie powstało, a zaraz za nim jest SNK, które w porównaniu do innych serii też nic zbytnio szałowego nie prezentowało. SAO jest przeciętnym anime, a GGO totalnym dnem. GGO jest najgorszym anime/kontynuacją jakie widziałem. Już większy fun miałem oglądając Boku no Pico, niż patrząc na anime, które miało tak wielki potencjał, a zostało tak tragicznie spierdolone. Dlatego to g****o, bo niczym innym tego się nazwać nie da dostało piękne 1/10 u mnie na liście i oceny tej nigdy nie zmienię. Nic spojlerować Ci nie zamierzam, ale Kirito zapierdalający z mieczem świetlnym... No k***a, co to Star Wars jest?...

 

Jak dla mnie Toradora! jest słaba. Tyle. Nie widzę w tym anime nic ciekawego, jest strasznie nudne, a w postaciach nie widzę nic ciekawego. Arcydziełem, a tym bardziej "perełką w swoim gatunku" to to anime nie jest(według mnie), jest średnie, nieszałowe tak na 5/10-6/10 max, ale każdy ma swój gust. Sorry, ale nie lubię postaci, które zachowują się tak absurdalnie i bezsensownie(w pewien sposób ).

 

@Btw.

Po kiego grzyba ocenzurowane zostało "gów.no"? Boże. To jest wylęgarnia jakichś dzieci, czy normalne forum?

Opublikowano

Ja lubię czasami śmierć głównych bohaterów ^^ Więcej dramatu, ale też jak napisałem zależy jakie anime i jakie zakończenie :D Nie ważne czy to mega komedia, czy mega dramat ma mnie wgnieść w fotel - dosłownie xD Raczej wszystko obejrzę oczywiście oprócz yaoi i mecha

 

W Tasogare Otome x Amnesia - anime się podobało, mega się wzruszyłem pod koniec ale...

po 1 min. wróciła znowu Yuuko czy jak ona tam miała. Bez sensu według mnie. Z jednej strony nawet fajnie ale wolałbym żeby nie wracała chyba

 

 

W SAO podobał mi się 1 sezon do połowy, a w 2 sezonie podobał mi się od drugiej połowy do końca :D W 2 sezonie Kirito i Asuna się

zachowywali jakby się nie znali, a przecież niby para

Już o wiele bardziej wolałem Shino lub Yuuki. 

 

Co do minusów w Toradora - może trochę przesadziłem. Te wkur. postacie potem były całkiem znośne, lepsze niż inne. Taiga tak pod koniec nadal mało kobieca xD ale urocza.... no nie spoileruje. I ta śmieszna papuga, haha. Inko-chan.

 

Co do wcześniejszej wypowiedzi - Kushieda ma wstrętny ryj? xD chyba przesadzasz. Nie najgorszy bym powiedział. Tylko trochę dziwna jest, kosmitka xD Za dużo energii ma w sobie...Poczekaj aż dojdziesz do festiwalu wtedy ją zobaczysz, jej nowy image, ale na krótko :D (odcinek 11-13 coś koło tego) nie pamiętam dokładnie 

Opublikowano

1. Najlepsze zakończenie to brak zakończenia.. zakończenie zazwyczaj pozostawia po sobie niedosyt lub obrzydzenie. Najlepiej jak zawsze zostawiają jakąś furtkę żeby można chociaż było marzyć o kontynuacji fabularnej :)

 

2. Musiałbym przelecieć całego mojego MALa co mi się nie bardzo chce, ah, rzucę tylko okiem i coś wybiorę.

Najlepsze (zadziwiające/ciekawe/interesujące/dynamiczne) zakończenie to chyba w 11eyes, Level E, Wasurenagumo.

Najgorsze (z dupy/totalnie zjechane/niespodziewane) to pewno Shiki, Densetsu no Yuusha, Jyu Oh Sei, Gosick, Hidan no Aria, Natsuyuki Rendezvous, First Squad: The Moment of Truth..

 

3. Co sądzę? U mnie ostatecznie zostało top1 na liście anime (jako iż już od dobrych 1-2 lat nie prowadzę topki), z sentymentu.. anime było jedyne w swoim rodzaju, aczkolwiek zakończenie takie sobie :) Dodam jeszcze, że co roku, gdy tylko spadnie pierwszy śnieg od razu przypominam sobie tę piosenkę/kolędę

co jest dziwne =D

 

@armoro najlepsze to takie gdzie dobro i zło się zlewa, mc ma na to wyjebane bo czyni oba, a świat jest otwarty bez jakiegoś konkretnego głównego antagonisty, a pojawiają się co najwyżej wątkowi :)

Opublikowano

Czemu dziwne? raczej nic w tym dziwnego nie ma :) Sam momentami bardzo lubię sobie przypomnieć stare dobre momenty z anime, utwory, walki itp.. no bo dlaczego nie? :D Przykładem może być utwór "My Song" śpiewany przez Iwasawe Angel Beats

 

Np. anime które zostały przerwane prawie że w połowie, nic nie wyjaśnione to BTOOOM!, Deadman Wonderland (podobno wprowadzenie do mangi) Gokukoku no Brynhildr trochę więcej ale i tak mało wytłumaczone. Fajnie jest czasami się domyślić co by mogło tam być no ale bez przesady znowu.. ważne też jest aby oglądać anime i się nim jarać :D 

 

Jak oglądałem Toradore to przypomniało mi się Sakurasou no Pet na Kanojo (pod 1 względem było podobne z jednej strony lepsze a z drugiej gorsze ) W Sakurasou podobało mi się zakończenie.

Opublikowano

 

 

W Tasogare Otome x Amnesia - anime się podobało, mega się wzruszyłem pod koniec ale...

po 1 min. wróciła znowu Yuuko czy jak ona tam miała. Bez sensu według mnie. Z jednej strony nawet fajnie ale wolałbym żeby nie wracała chyba

 

 

 

 

 

 

 

Taa tak jak bym widział Shiona z no.6

dostał kule w serce, jakaś dziewczyna zaśpiewała i wstał jakby nigdy nic

 

 

Wole już zakończenie typu Akame ga Kill

gdzie główny bohater ginie i tyle.

 

 

Może cos dodam do góry o czym pisał Sorata.

Podobało mi się w Tokyo Ghoulu ze Kaneki to była taka pizdeczka, która nie stała się koksem po 2-3 odcinkach tylko po 12.

A teraz jak oglądam drugi sezon to wrócił do swojego poprzedniego "wcielenia",i to jest wkurwiające.

Opublikowano

1. Nienawidzę takich zakończeń, w których widz może sobie zinterpretować po prostu każdy możliwy sposób (dla jednego ta osoba umarła, dla drugiego wyjechała, dla trzeciego została itp).

Nie lubię też takich, gdzie umiera "dobra" postać. Z poprzedniego sezonu zacząłem oglądać

Shigatsu wa Kimi no Uso.......................................................................................................................................................i wiem niestety przez spojlery co się stanie z kaorcią :( - nie najlepszy przykład, ale co tam

 

No i w nie przepadam też za takimi, które zakończyły się "w połowie".

Zakończenia które lubię, to takie, gdzie mniej więcej można sobie jasno zinterpretować co stało się np. z głównym bohaterem - powiedzmy nie wiadomo jak się zakończyła walka, a tu nagle pokazana jakaś postać posturą przypomniająca gł. bohatera która idzie w stronę czegoś. Więc można wywnioskować, że przeżył i wyruszył w podróż :D

dobra trochę chaotycznie napisane ale wiecie o co chodzi

 

2. Głupie  zakończenie było w White Album 2nd Season (nie White Album 2)

ogólnie anime jest c*****e, no ale zakończenie jeszcze bardziej. C**j tyle tych dziewczyn było, że z zakończenia nie dało się wywnioskować z KTÓRĄ AKTUALNIE JEST, CZY MU TA PIERWSZA WYBACZYŁA, DO KOGO ON K***A NA KOŃCU BIEGŁ

 

nie wiem jeszcze gdzie ale dużo było chujowych zakończeń, nie przypomnę sobie teraz tytułow.

Dobre chyba w toradorze było, ale już nie pamiętam, z 5 lat temu to oglądałem xD

 

3. anime mam ocenione na 10/10, ale oglądałem to parę lat temu, więc wtedy mi się strasznie podobało i do tego był to mój pierwszy szkolny romans i jakiś tam sentyment do tego jednak jest

52126142219396245817.jpeg

Opublikowano

O ile się nie mylę to założeniem twórców SAO było zrobienie dramatu, a nie jakiejś jebanej haremówki.

 

 

Nie. SAO to nie jest typowa haremówka bo główny bohater ma swoją dziewczynę. Chociaż te inne też go lubiły.

 

Jeśli S(S)AO nazywasz świetnym anime, z dobrym zakończeniem + uważasz, że twórcy dobrze postąpili ocalając Asunę i Kirito to proszę, ale wyjdź.

Bardzo dobrze zrobili.

 

Ocalając tę dwójkę wyjebali całą logikę tego anime w pizdu i jeszcze dalej. 

Nie wiesz co piszesz. Co ma wspólnego uśmiercenie postaci z logiką? Wiele osób ocalało. Nikt kto zginął nie został ożywiony.

 

Główny bohater i główna bohaterka umierają, ale co tam, niech przeżyją to się większej ilości gimbowników spodoba. 

 

Oni nie umarli. Tak się początkowo mogło wydawać, ale tak wyglądało zakończenie gry.

 

SAO to najbardziej przehypowane anime jakie powstało, a zaraz za nim jest SNK, które w porównaniu do innych serii też nic zbytnio szałowego nie prezentowało. 

SAO to nie jest żadne arcydzieło, ale zdecydowanie jedno z lepszych anime. Nie wiem po co jesteś takim hejterem. Najlepsze było SAO bo ALO mnie trochę zawiodło.

 

SnK było serią z wyższej półki (o bardzo wysokiej jakości wizualnej) z tym, że dla starszych widzów niż SAO.

 

 

SAO jest przeciętnym anime, a GGO totalnym dnem. GGO jest najgorszym anime/kontynuacją jakie widziałem. 

SAO = bardzo dobre

ALO = dobre +

GGO = nie oglądałem, więc nie ocenię

 

Już większy fun miałem oglądając Boku no Pico

Nie lubię gejowskich anime.

 

 

Jak dla mnie Toradora! jest słaba. Tyle. Nie widzę w tym anime nic ciekawego, jest strasznie nudne, a w postaciach nie widzę nic ciekawego. Arcydziełem, a tym bardziej "perełką w swoim gatunku" to to anime nie jest(według mnie), jest średnie, nieszałowe tak na 5/10-6/10 max, ale każdy ma swój gust. Sorry, ale nie lubię postaci, które zachowują się tak absurdalnie i bezsensownie(w pewien sposób ).

 

 

Lubić nie musisz, ale Toradora to jednak perełka w swojej kategorii czyli romantycznych komedii.

 

Można się zgodzić, że część zachowań była mocno nierealna, ale na tym poniekąd polegał humor. To jedno z najśmieszniejszych anime jakie powstało.

 

 

Ja lubię czasami śmierć głównych bohaterów ^^ Więcej dramatu, ale też jak napisałem zależy jakie anime i jakie zakończenie 

Zależy, ale coś takiego to jednak prawie się nie zdarza. Nie po to oglądasz anime i polubisz postacie, żeby potem chcieć oglądać ich śmierć. No chyba, że nie polubisz, ale to inna kwestia.

 

 

 

W Tasogare Otome x Amnesia - anime się podobało, mega się wzruszyłem pod koniec ale...

po 1 min. wróciła znowu Yuuko czy jak ona tam miała. Bez sensu według mnie. Z jednej strony nawet fajnie ale wolałbym żeby nie wracała chyba

 

 

 

Faktycznie końcówka była niesamowicie smutna, ale w mandze główny bohater podjął konkretne kroki żeby to zmienić. W anime wszystko spłycono, a szczególnie doszczętnie rozwalono tą wyjątkowo dramatyczną przeszłość Yuuko.

 

 

 

 

W SAO podobał mi się 1 sezon do połowy, a w 2 sezonie podobał mi się od drugiej połowy do końca 

 

Czyli oceniasz tak samo jak ja.

 

1. Najlepsze zakończenie to brak zakończenia.. zakończenie zazwyczaj pozostawia po sobie niedosyt lub obrzydzenie. Najlepiej jak zawsze zostawiają jakąś furtkę żeby można chociaż było marzyć o kontynuacji fabularnej :)

 

Czyli preferujesz reklamówki gier i mang? :) Właśnie najlepsze są anime dokończone fabularnie jak np Mirai Nikki. Niestety tych reklamówek jest stanowczo zbyt dużo.

 

Najgorsze (z dupy/totalnie zjechane/niespodziewane) to pewno Shiki, Gosick, Hidan no Aria,

 

 

Shiki i Gosick miały bardzo dobre zakończenia. Nie wiem na co można narzekać. Co innego Hidan no Aria. Seria skończyła się na pokonaniu bosa, ale to nie było całkowite zakończenie.

 

 

@armoro najlepsze to takie gdzie dobro i zło się zlewa, mc ma na to wyjebane bo czyni oba, a świat jest otwarty bez jakiegoś konkretnego głównego antagonisty, a pojawiają się co najwyżej wątkowi :)

"Madoka"? W tym anime nie było żadnego antagonisty. Jednak nie można powiedzieć najlepsze są takie, a nie takie bo wszystko zależy od wykonania w przypadku konkretnej  produkcji (poza tym od wielu innych istotnych elementów).

 

 

Opublikowano

1. Lubie jak zakonczenie jest smutne, wzruszające. Najlepiej, żebym płakał, aczkolwiek o to ciężko. Fajnie np. jak główny bohater (protagonista) umiera, ale tak, zeby bylo to logiczne, a nie tak z dupy. Zakonczenie jest dla mnie bardzo wazne. Musi byc tym punktem, ktory wyjasnia wszystko, konczy wszystkie wątki i zamyka całe anime.

2. Najgorsze zakończenia:  UWAGA SPOILERY BEDĄ Black bullet (zakonczenia mozna powiedzieć, ze nie ma. Nie polecam tak btw. black bullet, bo to jest anime o wszystkim i niczym, masa wątkow nie wyjasnionych, denerwujace postacie), Btooom (samo anime mi sie podobalo, lubie takie klimaty, ale ten brak zakonczenia jednak boli..) Deadman wonderland (to samo co przy btoom),  Sao. Najlepsze zakonczenia: Steins Gate (Bylo po prostu z*******e, same anime od a do z zaplanowane, 1. odcinek ma ogromne znaczenie, wyjasnia sie dopiero w ostatnim, Generalnie polecam anime, jest genialne), Full Metal Alchemist Brotherhood (tu zakonczenie po prostu bylo sensownie zrobione, logiczne. Podobalo mi się), School Days (Zakonczenie to bylo świetne. Lubie smutne zakonczenia. Było też w miare sensowne, pokazywalo jak pożądanie jednej osoby może zranić inne osoby, co moze doprowadzić nawet do zabójstwa takowej osoby, przez zazdrość itp.) Mahou Shoujo Madoka Magica (Tu Zakonczenie bylo też w miarę dobre, aczkolwiek nie zaskoczylo mnie jakos bardzo, bo juz w 2. odcinku przewidzialem ostatnie odcinki) Code Geass (To zakonczenie bylo po prostu z*******e. Sam fakt, ze mozna myslec, ze glowny bohater przezyl lub nie przezyl jest czymś pięknym. Ja osobiscie uważam, że przeżył), Angel Beats, White Album 2 (nie White Album 2 sezon)

3. Toradora obejrzalem tego samego dnia co zacząłem. 8 godzin z malymi przerwami na jedzenie, czy sranie ogladalem to anime. Wciągnęło mnie. Dobrze wykreowane postacie chyba byly najwiekszą zaletątego anime

 

@armoro Moja opinia o sao jest inna niż twoja. " w moim mieniamniu sao jst po prostu ok. Owszem, czuc bylo ten klimat na początku, ten klimat survivalu, ciezkiego zycia, dramatu, ale pozniej zostalo to zastąpione romansem, ktory nie przypadl mi do gustu oraz slabym finalem 1. czesci. 2. czesc juz totalnie byla dla mnie slaba, bo od początku nie bylo klimatu, mogli sie wylogować kiedy chcieli, nowo wprowadzone postacie nie przypadly mi do gustu, rozwoj wydarzen tez mi sie nie spodobal, bo na początku niby przedstawili nową gre, bla bla, jakieś konflikty pomiędzy gildiami, system magii itp. no generalnie wprowadzili coś nowego, a potem i tak to wszystko olali, zeby pokazać, ze kirito moze wszystko jesli sie postara i uwierzy w siebie i pokona kazdego przeciwnika http://scr.hu/1wdk/597a4

 

Podsumowując uwązam, że sao mozna uważać tylko jeśli wady sao będą dla widza neutralne lub będą zaletami, a żeby tak było widz albo musi miec malo anime na liscie, albo musi byc super mega niewymagajacy, albo jak po prostu ma np. 13 lat. Pewnie z jakichś jeszcze powodow wady sao mogą byc dla widza neutralne lub byc zaletami, ale nie mam pomysłu.

XrgAYyk.png

Opublikowano

 

 

 

Wole już zakończenie typu Akame ga Kill

gdzie główny bohater ginie i tyle.

 

 

A główna bohaterka przeżyła?

 

 

 

Podobało mi się w Tokyo Ghoulu 

Sądzę, że to jedno z tych anime, które na pewno mi się spodoba. Tylko czekać na wersję bez cenzury (oba sezony).

 

 

1. Nienawidzę takich zakończeń, w których widz może sobie zinterpretować po prostu każdy możliwy sposób (dla jednego ta osoba umarła, dla drugiego wyjechała, dla trzeciego została itp).

 

Też tego nie lubię, ale w Shin Sekai Yori zrobili coś jeszcze innego, czyli wiadomo co się stało z dziewczyną, ale nie było ani słowa o tym jak to się stało. Autor wszystko pozostawił w domysłach widza, a coś takiego psuje oglądanie.

 

 

 

 

2. Głupie  zakończenie było w White Album 2nd Season 

 

 

 

Oglądałeś I sezon? Tam zakończenie jest idealnie takie na jakie zasłużył główny bohater?

Opublikowano

1. Najlepsze zakończenie to brak zakończenia.. zakończenie zazwyczaj pozostawia po sobie niedosyt lub obrzydzenie. Najlepiej jak zawsze zostawiają jakąś furtkę żeby można chociaż było marzyć o kontynuacji fabularnej :)

 

2. Musiałbym przelecieć całego mojego MALa co mi się nie bardzo chce, ah, rzucę tylko okiem i coś wybiorę.

Najlepsze (zadziwiające/ciekawe/interesujące/dynamiczne) zakończenie to chyba w 11eyes, Level E, Wasurenagumo.

Najgorsze (z dupy/totalnie zjechane/niespodziewane) to pewno Shiki, Densetsu no Yuusha, Jyu Oh Sei, Gosick, Hidan no Aria, Natsuyuki Rendezvous, First Squad: The Moment of Truth..

 

3. Co sądzę? U mnie ostatecznie zostało top1 na liście anime (jako iż już od dobrych 1-2 lat nie prowadzę topki), z sentymentu.. anime było jedyne w swoim rodzaju, aczkolwiek zakończenie takie sobie :) Dodam jeszcze, że co roku, gdy tylko spadnie pierwszy śnieg od razu przypominam sobie tę piosenkę/kolędę

co jest dziwne =D

 

@armoro najlepsze to takie gdzie dobro i zło się zlewa, mc ma na to wyjebane bo czyni oba, a świat jest otwarty bez jakiegoś konkretnego głównego antagonisty, a pojawiają się co najwyżej wątkowi :)

Ja się akurat nei zgadzam, ze najlepsze zakonczenie to jego brak. Ogladam anime glownie dla tego momentu finalnego, dla zakonczenia, a nei tylko po to, zeby zajac czas i cos robić. Lubie zakonczenia i nie ogladam otwartych anime, bo zakonczenia sensownego nie mają.

XrgAYyk.png

Opublikowano

1. Lubie jak zakonczenie jest smutne, wzruszające. Najlepiej, żebym płakał, aczkolwiek o to ciężko. Fajnie np. jak główny bohater (protagonista) umiera, ale tak, zeby bylo to logiczne, a nie tak z dupy. 

Zakończenie powinno być radosne lub takie optymalne. Po co uśmiercać postacie?

 

Nawet poboczne postacie nie powinny umierać.

 

 

 Mahou Shoujo Madoka Magica (Tu Zakonczenie bylo też w miarę dobre, aczkolwiek nie zaskoczylo mnie jakos bardzo, bo juz w 2. odcinku przewidzialem ostatnie odcinki)

Nic nie mogłeś przewidzieć bo niby jak. Nawet nie było wiadomo kim jest naprawdę Kyubei i jaki ma cel.

Zresztą nawet w 10 odcinku nie było wiadomo jak to się skończy (nikt się takiego życzenia by nie spodziewał).

 

 

 

w moim mieniamniu sao jst po prostu ok. 

Jest OK, ale poziom nie jest jednakowy. II sezonu nie oglądałem, ale wątpię że będzie jakoś wyraźnie gorszy od I.

Opublikowano

Zakończenie powinno być radosne lub takie optymalne. Po co uśmiercać postacie?

 

Nawet poboczne postacie nie powinny umierać.

 

 

Nic nie mogłeś przewidzieć bo niby jak. Nawet nie było wiadomo kim jest naprawdę Kyubei i jaki ma cel.

Zresztą nawet w 10 odcinku nie było wiadomo jak to się skończy (nikt się takiego życzenia by nie spodziewał).

 

Jest OK, ale poziom nie jest jednakowy. II sezonu nie oglądałem, ale wątpię że będzie jakoś wyraźnie gorszy od I.

Po co usmiercac postacie? Po to, zeby bylo mi smutno. Lubie jak postacie, ktore lubie umierają na koncu, oczywiscie jakos sensownie i logicznie. Nie mozesz decydowac jakie zakonczenie powinno byc dla mnie, bo ja tych radosnych wcale jakos bardzo nie lubie, są po prostu ok.

Zakończenie powinno być radosne lub takie optymalne. Po co uśmiercać postacie?

 

Nawet poboczne postacie nie powinny umierać.

 

 

Nic nie mogłeś przewidzieć bo niby jak. Nawet nie było wiadomo kim jest naprawdę Kyubei i jaki ma cel.

Zresztą nawet w 10 odcinku nie było wiadomo jak to się skończy (nikt się takiego życzenia by nie spodziewał).

 

Jest OK, ale poziom nie jest jednakowy. II sezonu nie oglądałem, ale wątpię że będzie jakoś wyraźnie gorszy od I.

Ja jednak w 2. odcinku przewidzialem, ze ta z czarnymi wlosami cofnęła sie w czasie i chce uniknac katastrofy, ocalić przyjaciółkę. Mam po prostu dobre umiejętności psycholigczne no i to nie byl tez jakis super oryginalny motyw.

@armoro (oznaczyłem, a nie cytowałem bo inaczej ten post by się przez pół strony ciągnął)

O ile się nie mylę to założeniem twórców SAO było zrobienie dramatu, a nie jakiejś jebanej haremówki. Jeśli S(S)AO nazywasz świetnym anime, z dobrym zakończeniem + uważasz, że twórcy dobrze postąpili ocalając Asunę i Kirito to proszę, ale wyjdź. Ocalając tę dwójkę wyjebali całą logikę tego anime w pizdu i jeszcze dalej. Ktoś umiera w grze -> umiera w rzeczywistości, a nie... Główny bohater i główna bohaterka umierają, ale co tam, niech przeżyją to się większej ilości gimbowników spodoba. Ssało to najbardziej przehypowane anime jakie powstało, a zaraz za nim jest SNK, które w porównaniu do innych serii też nic zbytnio szałowego nie prezentowało. SAO jest przeciętnym anime, a GGO totalnym dnem. GGO jest najgorszym anime/kontynuacją jakie widziałem. Już większy fun miałem oglądając Boku no Pico, niż patrząc na anime, które miało tak wielki potencjał, a zostało tak tragicznie spierdolone. Dlatego to g****o, bo niczym innym tego się nazwać nie da dostało piękne 1/10 u mnie na liście i oceny tej nigdy nie zmienię. Nic spojlerować Ci nie zamierzam, ale Kirito zapierdalający z mieczem świetlnym... No k***a, co to Star Wars jest?...

 

Jak dla mnie Toradora! jest słaba. Tyle. Nie widzę w tym anime nic ciekawego, jest strasznie nudne, a w postaciach nie widzę nic ciekawego. Arcydziełem, a tym bardziej "perełką w swoim gatunku" to to anime nie jest(według mnie), jest średnie, nieszałowe tak na 5/10-6/10 max, ale każdy ma swój gust. Sorry, ale nie lubię postaci, które zachowują się tak absurdalnie i bezsensownie(w pewien sposób ).

 

@Btw.

Po kiego grzyba ocenzurowane zostało "gów.no"? Boże. To jest wylęgarnia jakichś dzieci, czy normalne forum?

Co do Toradora to masz prawo uważać, ze to nudne anime, tego typu anime nie przypadają każdemu do gustu. Ja sam nie lubię takich szkolnych komedyjek, ale mam tak, ze jak jst dobrze zrobione to po męczeniu się przy nim w koncu sie przyzwyczaje, a pozniej nawet mi sie podoba. Aczkolwiek przy Toradora tak nie mialem, tylko przy Sakurasou, jak ogladalem Toradora to wowczas kazde anime mi sie podobalo ;) NIe mialem uksztaltowanego gustu.

 

A co do sao to ja dalbym tak 5/10, Bo:

 

Kreska i animacja ładne, muzyka dobra no i były momenty, kiedy nie mialem ochoty wyłączać odcinka tylko ogladać dalej.

XrgAYyk.png

Opublikowano

Nie. SAO to nie jest typowa haremówka bo główny bohater ma swoją dziewczynę. Chociaż te inne też go lubiły.

No k***a lubiły, really? Chyba wszystkie się do niego łasiły, które tylko spotkał. -_-

 

Bardzo dobrze zrobili.

W tym momencie jebłem śmiechem, o mało się nie zakrztusiłem obiadem. xD

 

Nie wiesz co piszesz. Co ma wspólnego uśmiercenie postaci z logiką? Wiele osób ocalało. Nikt kto zginął nie został ożywiony.

Nie zarzucaj innej osobie, że nie wie co pisze, kiedy Ty sam gadasz głupoty. Ja nie wiem co pisze? To, że każda postać, która umierała w grze, umierała w rzeczywistości, a dla głównych bohaterów zrobili wyjątek? Ta dwójka w pewien sposób została ożywiona. ;)

 

Przypominam: http://scr.hu/2yn3/jmvyr

 

Oni nie umarli. Tak się początkowo mogło wydawać, ale tak wyglądało zakończenie gry.

Przypominam: http://scr.hu/2yn3/jmvyr

 

 

Nie, ona na pewno nie umarła:

http://scr.hu/2yn3/43fhg<- Mój ulubiony moment <3
 
A tutaj nasz j****y nieśmiertelny Kirito:
 
Jak ocalenie Kirito to jeszcze jakimś kijem da się wytłumaczyć, że zdążył pokonać Heathcliffa i system się wyłączył blablabla. No, ale k***a, ocalenie Asuny to już jest przesada. Co ona podczas śmierci przeniosła się do krainy jednorożców, czy co? Śmierć w grze -> śmierć w realu.

 

SAO to nie jest żadne arcydzieło, ale zdecydowanie jedno z lepszych anime. Nie wiem po co jesteś takim hejterem. Najlepsze było SAO bo ALO mnie trochę zawiodło.

Nie było, nie jest i nie będzie jednym z lepszych anime, właśnie przez wciskanie tego bezsensownego romansu wszędzie. Rozumiem, romans może być, ale nie gdy jest on wszędzie + robią jakiś j****y harem w okół Kirito. Tak jestem hejterem tego przehypowanego gówna i nigdy się nie zmienię w tym wypadku. Nienawidzę, kiedy ludzie wyciągają jakieś średnie anime i robią z nich nie wiadomo jak z*******e serie, kiedy są co najwyżej przeciętne. Z tym, że najlepsze było SAO to się zgodzę, ale dopóki nie wzięli tej Yui, czy jak temu czemuś było. ALO było porażką. Jak już chcieli robić 24 odcinki, to mogli zrobić albo 24 odcinki z SAO, albo pół z SAO, a pół z realnego świata. Wyszłoby to 10 razy lepiej niż z jakimiś wróżkami, gdzie przy co drugiej postaci się zastanawiasz, czy to laska, czy chłop. 

Proszę jak na MALu oceniają Twoję "jedno z lepszych anime":

Żeby nie było nie idę tłumem. Mam na tyle mózgu w porównaniu do niektórych, żeby myśleć samemu, więc nie jestem bezmózgim hejterem SAO jak połowa z nich. Po prostu nie rozumiem jak można się jarać tak średnim anime, które nie jest niesamowite pod żadnym innym względem, niż animacją, która stoi w tej serii jednak na bardzo wysokim poziomie. Dlatego to anime "hejtuję" i staram się wytłumaczyć niektórym ludziom, że to anime nie jest takie niesamowite jakie im się wydaję. Jest tona serii, które stoją na wyższym poziomie niż SAO, ale aktualnie nie mam chęci szukać, żeby ci to udowodnić. Zresztą popatrz na opinię. Tyle co masz osób co mówi, że SAO jest z*******e, to tyle masz osób co mówi, że jest c*****e(W tym ja i @arko chyba). 

 

SAO = bardzo dobre

ALO = dobre +

GGO = nie oglądałem, więc nie ocenię

SAO = przeciętne takie 6/10 max

ALO = słabe 3/10 max

GGO = totalna porażka, słabizna, nic ciekawego 1/10

 

 

armoro, w 21 Lut 2015 - 12:47, powiedział:

Nie lubię gejowskich anime.

Zapewniam Cię, że ja też nie, ale i tak wole Boku no Pico, niż SAO.

 

armoro, w 21 Lut 2015 - 12:47, powiedział:

Lubić nie musisz, ale Toradora to jednak perełka w swojej kategorii czyli romantycznych komedii.

Można się zgodzić, że część zachowań była mocno nierealna, ale na tym poniekąd polegał humor. To jedno z najśmieszniejszych anime jakie powstało.

Nie muszę i nie zamierzam lubić czegoś, co jest średnie. Perełką jak dla mnie w kategorii romantycznych komedii jest Chuunibyou demo Koi ga Shitai!. Świetne anime, polecam każdemu. Drugiego sezonu jeszcze nie oglądałem, ale to dlatego, że teraz mam ochotę głównie na jakieś napierdalanki, niż romanse. 

No właśnie i to jest rzecz, która mnie od tego anime odrzuca najbardziej. Nierealne zachowania postaci. Czy najśmieszniejsze to ja bardzo wątpię, ale to Twoje zdanie.

 

 

Zależy, ale coś takiego to jednak prawie się nie zdarza. Nie po to oglądasz anime i polubisz postacie, żeby potem chcieć oglądać ich śmierć. No chyba, że nie polubisz, ale to inna kwestia.

To, że nie chcesz, żeby dana postać umarła to nie znaczy, że nie może. Czasem taki zabieg naprawdę "polepsza" anime, kiedy postać, którą bardzo lubisz nagle umiera. Lecz tak jak napisał @Sorata zależy to jakie to jest anime.

Opublikowano

 

Ja jednak w 2. odcinku przewidzialem, ze ta z czarnymi wlosami cofnęła sie w czasie i chce uniknac katastrofy, ocalić przyjaciółkę. Mam po prostu dobre umiejętności psycholigczne no i to nie byl tez jakis super oryginalny motyw.

 

Jasne. :)

 

Takie samo zgadywanie jak w przypadku gry w lotka.

 

Chyba dopiero w 9 odcinku było wiadomo kim ona jest.

 

 

 

Ja sam nie lubię takich szkolnych komedyjek, ale mam tak, ze jak jst dobrze zrobione to po męczeniu się przy nim w koncu sie przyzwyczaje, a pozniej nawet mi sie podoba.

 

Tylko, że Toradora to nie jest jedna z wielu komedii szkolnych lecz wybitna komedia romantyczna.

 

 

 

A co do sao to ja dalbym tak 5/10, Bo:

 

Kreska i animacja ładne, muzyka dobra no i były momenty, kiedy nie mialem ochoty wyłączać odcinka tylko ogladać dalej.

9/10, gdyż strona wizualna wysokiej jakości (szczególnie tła i animacja). Muzyka to arcydzieło, gdyż to jedna z najlepszych opraw dźwiękowych. Poza tym najbardziej wciągające były te walki z bosami. Jednak wątek romantyczny mnie zaskoczył i bardzo mi się spodobał.

Opublikowano

Jasne. :)

 

Takie samo zgadywanie jak w przypadku gry w lotka.

 

Chyba dopiero w 9 odcinku było wiadomo kim ona jest.

 

 

Tylko, że Toradora to nie jest jedna z wielu komedii szkolnych lecz wybitna komedia romantyczna.

 

9/10, gdyż strona wizualna wysokiej jakości (szczególnie tła i animacja). Muzyka to arcydzieło, gdyż to jedna z najlepszych opraw dźwiękowych. Poza tym najbardziej wciągające były te walki z bosami. Jednak wątek romantyczny mnie zaskoczył i bardzo mi się spodobał.

w 9  oni to pokazali, ale ja to przewidzialem juz w 2. i bylo to dla mnie oczywiste.

 

Po tobie bym sie spodziewal normalnych  ocen, ale dajesz sao 9/10..

 

Oceniajac sao, ocenilbym tak: Enjoyment: 6-7, Story: 4-5, Sound: 8, Art: 9, Character: 4

Jasne. :)

 

Takie samo zgadywanie jak w przypadku gry w lotka.

 

Chyba dopiero w 9 odcinku było wiadomo kim ona jest.

 

 

Tylko, że Toradora to nie jest jedna z wielu komedii szkolnych lecz wybitna komedia romantyczna.

 

9/10, gdyż strona wizualna wysokiej jakości (szczególnie tła i animacja). Muzyka to arcydzieło, gdyż to jedna z najlepszych opraw dźwiękowych. Poza tym najbardziej wciągające były te walki z bosami. Jednak wątek romantyczny mnie zaskoczył i bardzo mi się spodobał.

Toradora jesli chodzi o komedie nie wyroznia sie jakos specjalnie, wyrozniajace w tym anime jest tylko ukazanie relacji, rozwoj postaci, sama ich kreacja. Takie moje zdanie

XrgAYyk.png

Opublikowano

 

 

Nie zarzucaj innej osobie, że nie wie co pisze, kiedy Ty sam gadasz głupoty. Ja nie wiem co pisze? To, że każda postać, która umierała w grze, umierała w rzeczywistości, a dla głównych bohaterów zrobili wyjątek? Ta dwójka w pewien sposób została ożywiona. ;)

 

Niestety, ale sam piszesz głupoty. Jak nie rozumiesz tego, że oni nie umarli to poczytaj wyjaśnienia na forach. Tam ci wyjaśnią.

Też na początku wydawało mi się inaczej, ale tak nie było.

 

 

 

 

 
 Nienawidzę, kiedy ludzie wyciągają jakieś średnie anime i robią z nich nie wiadomo jak z*******e serie, kiedy są co najwyżej przeciętne. Z tym, że najlepsze było SAO to się zgodzę, ale dopóki nie wzięli tej Yui, czy jak temu czemuś było. 

SAO to było lepsze anime niż średnie. Nie było jakieś wyjątkowo świetne, ale bardzo dobre już tak. Natomiast ALO było dobre.

 

Odnośnie Yui to była ich jakby wirtualnym dzieckiem. Fajny pomysł.

 

 

 ALO było porażką. Jak już chcieli robić 24 odcinki, to mogli zrobić albo 24 odcinki z SAO, albo pół z SAO, a pół z realnego świata. Wyszłoby to 10 razy lepiej niż z jakimiś wróżkami, gdzie przy co drugiej postaci się zastanawiasz, czy to laska, czy chłop. 

 

Faktycznie bardzo mi się nie spodobało to nagłe przerwanie tamtego świata. Jednak gra z wróżkami też miała sporo zalet. Jednak lepsze były dopiero dalsze odcinki. Idiotyczny natomiast był ten wątek z jego siostrą.

 

 

 

 

więc nie jestem bezmózgim hejterem SAO jak połowa z nich. Po prostu nie rozumiem jak można się jarać tak średnim anime, które nie jest niesamowite pod żadnym innym względem, niż animacją, która stoi w tej serii jednak na bardzo wysokim poziomie. 

W ogóle bycie hejterem jakiejkolwiek produkcji to dziecinada. 

 

 

 

 

 

No właśnie i to jest rzecz, która mnie od tego anime odrzuca najbardziej. Nierealne zachowania postaci. Czy najśmieszniejsze to ja bardzo wątpię, ale to Twoje zdanie.

 

 

Tylko, że jak oglądasz komedię, harem czy ecchi to raczej nie oczekujesz zbytniej logiki. Pewne rzeczy są śmieszne wbrew logice, a nawet zwłaszcza dlatego.

 

Zresztą różne nielogiczne zachowania są w większości anime. Najważniejsze, żeby postacie nie irytowały.

 

 

 

 

 

To, że nie chcesz, żeby dana postać umarła to nie znaczy, że nie może. Czasem taki zabieg naprawdę "polepsza" anime, kiedy postać, którą bardzo lubisz nagle umiera. Lecz tak jak napisał @Sorata zależy to jakie to jest anime.

Tylko, jeśli anime ogólnie ci się podobało to nie widzę potrzeby żeby kogoś uśmiercać. W niczym to nie pomoże, a może zaszkodzić. Chociaż jeśli chodzi o mnie to nie lubię głównie uśmiercania bohaterek.

 

 

w 9  oni to pokazali, ale ja to przewidzialem juz w 2. i bylo to dla mnie oczywiste.

 

 

Ewentualnie zgadłeś, ale nie było w tym nic oczywistego.

 

 

 

 

Po tobie bym sie spodziewal normalnych  ocen, ale dajesz sao 9/10..

 

Ale tylko za połowę I sezonu.

 

Grafika - 9/10

Muzyka 10/10

Postacie 8/10

Fabuła 8/10

 

 

 

Toradora jesli chodzi o komedie nie wyroznia sie jakos specjalnie, wyrozniajace w tym anime jest tylko ukazanie relacji, rozwoj postaci, sama ich kreacja. Takie moje zdanie

Wyróżnia się tym co najważniejsze, czyli właśnie specyficznym ukazaniem relacji postaci. I to również postaci drugorzędnych. Poza tym właśnie ten humor. Jeden z najbardziej zabawnych w anime.

Anime ma także fabułę, która krok po kroku jest rozwijana (właśnie mowa o tych relacjach).

Opublikowano

Niestety, ale sam piszesz głupoty. Jak nie rozumiesz tego, że oni nie umarli to poczytaj wyjaśnienia na forach. Tam ci wyjaśnią.

Też na początku wydawało mi się inaczej, ale tak nie było.

 

 

 

SAO to było lepsze anime niż średnie. Nie było jakieś wyjątkowo świetne, ale bardzo dobre już tak. Natomiast ALO było dobre.

 

Odnośnie Yui to była ich jakby wirtualnym dzieckiem. Fajny pomysł.

 

 

Faktycznie bardzo mi się nie spodobało to nagłe przerwanie tamtego świata. Jednak gra z wróżkami też miała sporo zalet. Jednak lepsze były dopiero dalsze odcinki. Idiotyczny natomiast był ten wątek z jego siostrą.

 

 

W ogóle bycie hejterem jakiejkolwiek produkcji to dziecinada. 

 

 

Tylko, że jak oglądasz komedię, harem czy ecchi to raczej nie oczekujesz zbytniej logiki. Pewne rzeczy są śmieszne wbrew logice, a nawet zwłaszcza dlatego.

 

Zresztą różne nielogiczne zachowania są w większości anime. Najważniejsze, żeby postacie nie irytowały.

 

 

Tylko, jeśli anime ogólnie ci się podobało to nie widzę potrzeby żeby kogoś uśmiercać. W niczym to nie pomoże, a może zaszkodzić. Chociaż jeśli chodzi o mnie to nie lubię głównie uśmiercania bohaterek.

 

 

Ewentualnie zgadłeś, ale nie było w tym nic oczywistego.

 

 

Ale tylko za połowę I sezonu.

 

Grafika - 9/10

Muzyka 10/10

Postacie 8/10

Fabuła 8/10

 

 

Wyróżnia się tym co najważniejsze, czyli właśnie specyficznym ukazaniem relacji postaci. I to również postaci drugorzędnych. Poza tym właśnie ten humor. Jeden z najbardziej zabawnych w anime.

Anime ma także fabułę, która krok po kroku jest rozwijana (właśnie mowa o tych relacjach).

Nie, nie zgadłem k***a. Psychologicznie przeanalizowałem zachowanie postaci tej z czarnymi włosami + skojarzyłem to ze sceną na początku pierwszego odcinka i tak wydedukowalem, ze ona się cofnęła w czasie i dlatego wlasnie chciala uniknąć zostania magiczną dziewczyną przez madokę.

 

Piszesz, że sao jest bardzo dobre, a alo dobre. Jeśli tobie się oglądało bardzo dobre, a alo dobrze to dla ciebie te produkcje takimi są, ale nie mozesz innym wmawiac, ze dla wszystkich takie są, bo analizując wszelkie wady i zalety dla wiekszosci sao to po prostu średniak i się z tym pogódź. 

 

A co do usmiercania glownych postaci to TY nie widzisz takeij potrzeby. Ja natomiast lubię jak postać, którą polubilem umiera na końcu, bo wtedy jestem smutny, a tego m.in szukam w anime, zeby gralo na moich uczuciach, lubie byc smutny ogladajac anime, rozumiesz?

XrgAYyk.png

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...