Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Guilty Crown


KlauS.

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

171819.jpg?itok=Qi0SIlxf

 

Guilty Crown

 

Rodzaj: TV

Typ widowni: Shounen 
Gatunek: Akcja, Fantasy, Sci-Fi
Tematyka: Mecha, Przemoc, Super moce, Wojsko
Rok produkcji: 2011
Ograniczenia wiekowe: 16+
Status: Zakończone
Odcinki: 22

 

Historia ta ma miejsce w Tokio w roku 2039. Po wybuchu epidemii nieznanego wirusa zwanego „Stracone Święta” w 2029, Japonia znalazła się pod kontrolą międzynarodowej organizacji zwanej GHQ. Shu Ohma, to 17-latek posiadający moce psychiczne w swej prawej dłoni – może użyć tzw. „Zdolności Króla”, by wydobyć przeróżne narzędzia czy broń z ciała swoich przyjaciół. Zawsze unikał przysparzania innym problemów, jednak jego życie się zmienia, kiedy spotyka Inori Yuzurihe, dziewczynę należącą do partyzanckiej grupy oporu o nazwie „Undertaker”. Jej członkowie pilotują roboty, które służą im za broń w walce z rządem.

 

źródło:

http://anime-odcinki.pl/anime/guilty-crown

Anime jest super.

Przekładałem je sobie przez parę miesięcy, jednak w końcu zebrałem się i obejrzałem całą serię. Gdy widzę tematykę "Mecha" to już nie chcę oglądać, jednak tutaj było to znośne.

 

Polecam każdemu. Dobra fabuła, postacie, piersi, openingi, muzyka - wszystko.

QtiV6xY.gif

Opublikowano

Całkiem fajne, ale jakim cudem

główni bohaterowie przeżyli.. W ostatnim odcinku, to chyba było nawet po endingu. Bardzo mi się to nie spodobało. Było widać jak umierają, a mimo to wszyscy się razem spotkali..

 

 

 

Dałem 8/10, te anime było podobne do code geassa, ale jednak gorsze, dlatego nie mogłem mu dać oceny wyższej, bo samemu Code Geassowi dałem 9

finalrender.png

Opublikowano

Całkiem fajne, ale jakim cudem

główni bohaterowie przeżyli.. W ostatnim odcinku, to chyba było nawet po endingu. Bardzo mi się to nie spodobało. Było widać jak umierają, a mimo to wszyscy się razem spotkali..

 

 

 

Dałem 8/10, te anime było podobne do code geassa, ale jednak gorsze, dlatego nie mogłem mu dać oceny wyższej, bo samemu Code Geassowi dałem 9

Coś źle chyba patrzyłeś.

 

 

Inori jakoś tam "magicznie" pogadała z Shu i ona umarła, a on przeżył.

 

Po tym, gdy z tego wirusa się uwalniał, wtedy cały świat był ratowany, dlatego większość osób przeżyła.

 

QtiV6xY.gif

Opublikowano

Coś źle chyba patrzyłeś.

 

 

Inori jakoś tam "magicznie" pogadała z Shu i ona umarła, a on przeżył.

 

Po tym, gdy z tego wirusa się uwalniał, wtedy cały świat był ratowany, dlatego większość osób przeżyła.

 

 

 

ja nie widzialem magicznej rozmowy z shu, i kim ona jest, żeby potrafiła ratować człowieka przed pewną śmiercią? Niby pozbył się wirusa, ale jedna została postrzelona, a mimo to żyła

 

finalrender.png

Opublikowano

 

 

ja nie widzialem magicznej rozmowy z shu, i kim ona jest, żeby potrafiła ratować człowieka przed pewną śmiercią? Niby pozbył się wirusa, ale jedna została postrzelona, a mimo to żyła

 

 

 

Kto został postrzelony? xDD

Jakoś mi się nie przypomina, aby Inori (panienka z różowymi włosami, w której Mana siedziała) była postrzelona.

 

 

QtiV6xY.gif

Opublikowano

Cóż, ja to anime zawsze chwalę za OST'y bo są naprawdę nieziemskie :)

Ono samo złe nie było, chociaż w moim przypadku to gdzieś w połowie urwałem i później dopiero dokończyłem (początki były ciężkie a oglądałem podczas emisji) ;9

Opublikowano

Sama nie wiem... Niby fajne, bardzo ładna ścieżka dźwiękowa, kreska, ale... W połowie zaczęło mnie nudzić i ociągałam się z oglądaniem, jednak dotrwałam do końca :p Bardziej spodobał mi się CG.

Opublikowano

 

 

Kto został postrzelony? xDD

Jakoś mi się nie przypomina, aby Inori (panienka z różowymi włosami, w której Mana siedziała) była postrzelona.

 

 

 

 

a gdzie ja napisałem, że inori została postrzelona? No zacytuj, mądralo. Chodziło mi o tą przewodniczącą, blondynke.

 

finalrender.png

Opublikowano

 

Inori jakoś tam "magicznie" pogadała z Shu i ona umarła, a on przeżył.

Po tym, gdy z tego wirusa się uwalniał, wtedy cały świat był ratowany, dlatego większość osób przeżyła.

 

 

 

 

 

ja nie widzialem magicznej rozmowy z shu, i kim ona jest, żeby potrafiła ratować człowieka przed pewną śmiercią? Niby pozbył się wirusa, ale jedna została postrzelona, a mimo to żyła

 

QtiV6xY.gif

Opublikowano

Moja przygoda z tym anime wygląda tak, że jakoś pół roku temu wrzuciłem je do "plan to watch" i od tego czasu ani razu nie pomyślałem by to pobrać i obejrzeć ( tak samo jak z 10 innymi tytułami, które dodałem w tamtym czasie xD )

s2c77Oa.png

Opublikowano

 

 

no kurwa nadal nie widzę, żebym napisał, że to ona została postrzelona.. Napisałem JEDNA, a nie, że konkretnie Inori.. I po podkreśliłeś ten fragment?

finalrender.png

Opublikowano

Anime jedno z najlepszych jakie oglądałem , bardzo mi się podobało 10/10.

 

A co do waszej rozmowy :

 

 

Czerwony sznurek ktory Shu otrzymuje od Inori to jej linia życia, w ten sposób absorbuje jej cząstkę w tym jej ślepote.

 

Opublikowano

Guilty Crown to bez wątpienia świetne anime. Szczególnie jeśli chodzi o stronę wizualną i dźwiękową. Pod względem kreski jest to jedno z najładniejszych jakie kiedykolwiek powstały, a do tego dochodzi wysokiej jakości grafika i doskonała animacja. Dziewczyny w tym anime są przepiękne i bardzo fajne z charakteru. Szczególnie spodobała mi się Arisa. Nawet to, że

zgodziła się na seks w zamian za coś

w niczym mi nie popsuło o niej opinii bo po prostu była bardzo zdesperowana (szczególnie po tym jak prawie

zginęła zabita przez Manę/Inori.

 

 

Natomiast OP to istne arcydzieła, które idealnie pokazują jak wysokiej jakości jest to anime.

 

Odnośnie postaci to również nie mam im prawie nic do zarzucenia. Jedynie sporadycznie główny bohater zachowywał się irytująco. Poza tym okazał się całkiem fajną postacią (szczególnie później).

 

Fabuła była również bardzo ciekawa i wciągająca, ale niestety brakowało wyjaśnień kilku istotnych wątków.

 

Mimo to anime jest bardziej logiczne niż wielu fanów pisało. Nie jest proste fabularnie, ale jak ktoś myśli oglądając to nie będzie miał zbytnio powodów do narzekań.

 

Anime jest w pewnym stopniu również wyciskaczem łez. Przez większość serii klimat jest dosyć smutny, a niektóre sceny jak na przykład

śmierć Menjou Hare, a na końcu również Inori

były wyjątkowo dramatyczne i wzruszające.

 

Ogólnie pisząc anime było bardzo dobre, a jeśli chodzi o stronę wizualną to doskonałe.

Dziwi mnie ta krytyka Guilty Crown przez pewną część fanów (a raczej antyfanów), ale tak to jest jeśli ktoś ogląda i nie zastanawia się nad tym. Zresztą uważam, że oglądanie w tempie odcinek na tydzień nie jest niczym dobrym bo psuje klimat. Ja wolę poczekać na całość (najlepiej wersję BD), gdyż oglądanie kompletnej serii pozwala o wiele lepiej zrozumieć anime i wczuć się w klimat.

 

9/10

 

Zalety:
- ciekawy pomysł na anime
- wciągająca i emocjonująca fabuła
- fajnie ukazane zostały zmiany zachowania głównego bohatera (i nie tylko)
- prawie wszystkich bohaterów dało się łatwo polubić (a na początku wydawało się, że będzie odwrotnie)
- świetne oba OP
- doskonała grafika/animacja i przepiękny styl kreski
Wady:
- niektóre zachowania postaci wydawały mi się dosyć dziwne
- chwilami anime było zbyt okrutne i wzruszające
- brakowało mi kilku wyjaśnień odnośnie niektórych postaci i fabuły
  • 1 rok później...
Opublikowano

Ok, robię odkop, bo jestem debilem, który nienawidzi świata przez jego monotonie, po obejrzeniu tego anime.

 

 

 

 

 

Zaczynam od postaci głównej, czyli Inori.

Naprawdę piękna, sympatyczna dziewczyna, jej poglądy na świat (w większości nie przedstawione) były dość ciekawe, sama jej natura była ekstra. To samo tyczy się jej zachowania do Shu, z początku miała dystans, bo nie wiedziała co to za uczucie, po czasie jednak nabrało sensu (bywa tak w prawdziwym życiu).

Shu, ahhh, Shu... Co by tu mówić, pomijając, że większość męskich postaci w anime to, że się tak wyrażę cipki, jeśli chodzi o kobiety. Co do reszty, to był bardzo inteligentny, umiał podejmować decyzje, wiedział kiedy przestać się pierdzielić i być miłym, lecz miał problem z zakończeniem tego, lecz udało mu się. Za odwagę ma również u mnie wielkiego plusa, mało kto zdecydowałby się dołączyć do grupy, która proponuje Ci śmierć. Byłem również pod wrażeniem:

 

 

gdy krzyknął "Inori jest moja", wtedy już wiedziałem, jak ta postać ją kocha, dlatego z ekscytacją mu kibicowałem.

 

 

Gai, cholernie go nienawidzę, przez niego ostatni odcinek wyglądał jak wyglądał (nie chce spoilerować). Osoba dość charyzmatyczna (tak również mówili), gdybym miał wybrać, to on byłby moim liderem (tj. gdybym nie wiedział jaki z niego skurwiel, sorka za spoiler). Ogółem nie podobało mi się jak traktował Inori, była dla niego taka dobra, a on ją miał w prawdzie za narzędzie, które nic nie czuje. Nie cierpię go.

 

Reszty postaci nie będę rozpisywał, lecz są tu też perełki. ;-)

 

 

Fabuła, myślę, że jak na mecha, to genialna, jedna z najlepszych, bardziej mi się podobała niż te wszystkie Naruto, Bleche, itp. Ogółem główni bohaterowie byli dość skryci, dzięki temu powstała fajna atmosfera, dzięki której, bardziej można było się wczuć w anime. Wszelkie przygody, które przeżywał Shu z Inori były epickie, godne podziwu, mało kto dałby rade patrzeć, jak jego ukochana naraża życie, czy też jak pozwalasz aby ją zabrali, bili. Gdzieś w połowie było nudne (@Renissance), lecz szybko wrócił sens, gdy przestali siedzieć w tym samym miejscu. Zakończenie mnie zdołowało, lecz teraz leci spoiler. Dal tych co nie oglądali - NIE CZYTAĆ, BO ZEPSUJE WAM TO ANIME.

 

 

Nie ma co ukrywać, ryczałem na koniec jak dziecko, tak już mam gdy za bardzo spodoba mi się dziewczyna z anime lub ich cały "związek", dlatego płakałem jak dziecko.

Według mnie Shu powinien odejść razem z Inori, zbyt dużo się nacierpiał, przeszedł długą drogę, aby ją mieć, dlatego zawiodłem się, że nie mógł spoczywać razem z nią.

 

 

 

 

Podkłady muzyczne, zaczynając od początku.

Opening 1 - Ok, ładna piosenka, obrazki. 9/10 (jej głos jest czasami taki gruby, co mi się nie podoba).

SoundTracki - Mogłyby być lepsze, zbytnio nie zwracałem na nie uwagi, lecz gdy soundtrack jest dobry, to sam z siebie go czuję. 7/10

Opening 2 - Obrazki dobre, piosenka nie zapadła mi w pamięci, dlatego daje 6/10.

Endingi - Słucham tylko początki, gdy włączam kolejny odcinek, lecz zaczyna się wyśmienicie.

Inori jako piosenkarka - Oceniam to oddzielnie z SoundTrackami. Jej śpiew zapierał dech w piersiach, według mnie to bardzo dużo zmieniło. Jej piosenka, która ehem, bardzo mnie wzruszała, na końcu, gdy słyszał ją tylko Szu byłem wręcz bliski płaczu.

 

 

Anime oceniam na 10/10, pomimo średniej muzyki i głupoty autora na koniec (było wyżej w spoileru).

Nie wiem co zrobić aby je zapomnieć, tym razem chyba inne anime tego nie wyleczy, zacząłem wczoraj wieczorem, tak wciągnęło, że skończyłem dziś ok. 9 rano, a miałem na 10:35 do szkoły.

 

 

Co do samej treści tematu, to streszczenie ma sporo dziur, mogłeś skopiować lub napisać lepsze, dodać zdjęcia, bardziej opisać postacie.

Opublikowano

Anime przyjemnie się oglądało. Bywali bohaterowie których nie lubiłem lecz znieść się ich dało. Końcówka ahhh zaskakująca :< Myślałem że będzie happy end a tu taka tragedia. Szkoda że im się nie udało. U mnie animie dostało 9/10. -1pkt za zakończenie. Jakoś podobnej postaci do Inori znaleźć nie mogę i raczej nie zapowiada się by taka była ^^

 

 

Stracić wzrok mógł ale zginąć wraz z ukochaną to nie :(
Jaki ten świat anime jest pokręcony.

 

IDcncno.png

Opublikowano

Zaczynam od postaci głównej, czyli Inori.

Naprawdę piękna, sympatyczna dziewczyna, jej poglądy na świat (w większości nie przedstawione) były dość ciekawe, sama jej natura była ekstra. To samo tyczy się jej zachowania do Shu, z początku miała dystans, bo nie wiedziała co to za uczucie, po czasie jednak nabrało sensu (bywa tak w prawdziwym życiu).

Mnie najbardziej zaskoczyło to kim się faktycznie okazała Inori. A te sceny jak

zabijała innych w momencie ujawniania się jej drugiej osobowości (Many) były jednymi z najlepszych. Prawie zabiłaby Arisę.

 

Jednak zakończenie było bardzo smutne.

Shu, ahhh, Shu... Co by tu mówić, pomijając, że większość męskich postaci w anime to, że się tak wyrażę cipki, jeśli chodzi o kobiety.

Tak nie jest, a poza tym nie oceniaj zachowań postaci przez pryzmat wyłącznie głównego bohatera (Gai taki nie był) jak również anime tworzonych dla męskiej publiczności.

 

Shu był chwilami irytujący, ale właśnie później go polubiłem, więc nie zgadzam się z całą krytyką tej postaci.

Gai, cholernie go nienawidzę, przez niego ostatni odcinek wyglądał jak wyglądał (nie chce spoilerować). Osoba dość charyzmatyczna (tak również mówili), gdybym miał wybrać, to on byłby moim liderem (tj. gdybym nie wiedział jaki z niego skurwiel, sorka za spoiler). Ogółem nie podobało mi się jak traktował Inori, była dla niego taka dobra, a on ją miał w prawdzie za narzędzie, które nic nie czuje. Nie cierpię go.

Dla niego liczyła się tylko Mana i ją faktycznie kochał. Tylko, że to nie mogło się dobrze skończyć.

 

Reszty postaci nie będę rozpisywał, lecz są tu też perełki. ;-)

Najsmutniejsza scena z całego anime dotyczyła 16 letniej

Menjou Hare.

Po prostu odcinek niesamowicie wyciskający łzy i szokujący. Nie sądziłem, że coś takiego zrobią. Smutniejsze niż końcówka anime.

Poza tym polubiłem Arisę. Piękna i miała fajny charakter. Tsugumi i Ayase też były fajne i oczywiście niesamowicie piękne z powodu tej ślicznej kreski i wysokiej jakości grafiki.

 

 

Fabuła, myślę, że jak na mecha, to genialna, jedna z najlepszych, bardziej mi się podobała niż te wszystkie Naruto, Bleche, itp.

No bez żartów. :D To nie jest mecha bo mecha to nic więcej jak jeden ze sposobów walki w anime, a nie jego gatunek. Tak samo Code Geass, Evangelion czy Bokurano to też nie był gatunek mecha.

Fabuła była przemyślana od początku do końca. Obecnie mnóstwo anime jest niedokończonych, więc Guilty Crown również pod tym względem wypada pozytywnie.

 

Gdzieś w połowie było nudne, lecz szybko wrócił sens, gdy przestali siedzieć w tym samym miejscu.

Jak pamiętam to właśnie około połowy były najciekawsze sceny, gdyż wtedy nastąpiła pewnego rodzaju kulminacja i zwrot akcji. Jakby skończyło się jedno anime (zresztą to częste zjawisko w przypadku dobrych serii).

 

Zakończenie mnie zdołowało, lecz teraz leci spoiler. Dal tych co nie oglądali - NIE CZYTAĆ, BO ZEPSUJE WAM TO ANIME.

 

 

Nie ma co ukrywać, ryczałem na koniec jak dziecko, tak już mam gdy za bardzo spodoba mi się dziewczyna z anime lub ich cały "związek", dlatego płakałem jak dziecko.

Według mnie Shu powinien odejść razem z Inori, zbyt dużo się nacierpiał, przeszedł długą drogę, aby ją mieć, dlatego zawiodłem się, że nie mógł spoczywać razem z nią.

 

 

Zakończenie potrafiło wycisnąć łzy. Do takiego dramatu pełen happy end by nie pasował.  

Poświęcenie Inori to był smutny lecz dobry pomysł.

 

  

Podkłady muzyczne, zaczynając od początku.

Opening 1 - Ok, ładna piosenka, obrazki. 9/10 (jej głos jest czasami taki gruby, co mi się nie podoba).

SoundTracki - Mogłyby być lepsze, zbytnio nie zwracałem na nie uwagi, lecz gdy soundtrack jest dobry, to sam z siebie go czuję. 7/10

Opening 2 - Obrazki dobre, piosenka nie zapadła mi w pamięci, dlatego daje 6/10.

Endingi - Słucham tylko początki, gdy włączam kolejny odcinek, lecz zaczyna się wyśmienicie.

Pod względem muzycznym to anime wypada świetnie. Najlepszy był I i II OP (szczególnie ta druga piosenka genialna), ale nie tylko pod względem muzycznym, gdyż również wizualnym. Po prostu perełka. Piękne to niesamowicie. Zresztą całe anime jest czołówką, jeśli chodzi o najlepsze graficznie serie. Piękna kreska, wysokiej jakości grafika i animacja.

  

Anime oceniam na 10/10, pomimo średniej muzyki i głupoty autora na koniec (było wyżej w spoileru).

Ja to anime oceniam 9/10. Głównie za świetny pomysł (wirus powodujący pustki i krystalizujący ciała), wciągającą fabułę, świetną muzykę i oczywiście oprawę wizualną.

Zakończenie też było dobre (ta ostatnia piosenka przepiękna), ale trochę dramatyczne.

 

Jednak fabularnie to anime proste nie było o czym świadczą opinie wielu fanów, którzy go nie zrozumieli i krytykują. Co jak co, ale fabuła jest bardzo przemyślana i sensowna (wirus i to jak działa).

 

Jakoś podobnej postaci do Inori znaleźć nie mogę i raczej nie zapowiada się by taka była

Faktycznie takiego charakteru nie pamiętam. Już nie mówiąc o tej niesamowitej urodzie (ale to akurat zasługa stylu kreski i grafiki).

Opublikowano

Anime przyjemnie się oglądało. Bywali bohaterowie których nie lubiłem lecz znieść się ich dało. Końcówka ahhh zaskakująca :< Myślałem że będzie happy end a tu taka tragedia. Szkoda że im się nie udało. U mnie animie dostało 9/10. -1pkt za zakończenie. Jakoś podobnej postaci do Inori znaleźć nie mogę i raczej nie zapowiada się by taka była ^^

 

 

Stracić wzrok mógł ale zginąć wraz z ukochaną to nie :(

Jaki ten świat anime jest pokręcony.

 

 

 

Lepiej by to wypadło jakby Shuu umarł  :lenny:

 

 

Co do soundtracku to jest obry, bo dobra osoba się do tego zabrała. Drugi opening to był miodzo, chyba go nigdy nie pominąłem :D Zakończenie było dobre, można było się poryczeć, a Inori to była wspaniała postać jak i seiyuu.

6e5qaevk5b3a_t.jpg

Opublikowano

 

No bez żartów. :D To nie jest mecha bo mecha to nic więcej jak jeden ze sposobów walki w anime, a nie jego gatunek. Tak samo Code Geass, Evangelion czy Bokurano to też nie był gatunek mecha.

Może nie jest to mecha, lecz wiele osób to jednak tak postrzega.

Opublikowano

Zawsze jak patrzę na ten OP i widzę tą jakość i płynność animacji to robi to niesamowite wrażenie.

 

https://www.youtube.com/watch?v=DjUtmbZt8zc (jakość animacji świetnie widać w 1:00)

 

Oczywiście najlepiej to oglądać w jakości BD 1920x1080, a nie jakimś online. Właśnie całe Guilty Crown obejrzałem w BD full hd.

 

Poniżej II OP (jeszcze lepsza piosenka - już same słowa są piękne), a zarazem arcydzieło animacji (po prostu niesamowicie piękne), ale niestety już w całkiem gównianej youtubowskiej jakości.

 

https://www.youtube.com/watch?v=va7sImTz0QI

 

Najlepiej to oglądać w BD full hd i z polskimi napisami. Dopiero wtedy widać tą jakość.

Opublikowano

Anime godne polecenia. Jeszcze pamiętam podczas emisji jak było bardzo niedoceniane i hejtowane na początkach =] Ten czas tak szybko zleciał :(

 

Tak armoro my to wiemy, i wcale nie trzeba BD f hd by to dostrzec ;d

Opublikowano

@armoro oglądałem wszystko na 240p (wyższe powody) i widziałem tą płynność nawet w takiej jakości.

 

Myślę, że jednak w mojej recenzji za nisko oceniłem muzykę, chyba postacie za bardzo mnie odurzyły i nie zwracałem szczególnej uwagi na większość utworów, tylko na poszczególne (Wszystko co śpiewała Inori mam na komputerze i odsłuchuje to z łzami, głównie gdy przypomina mi się końcówka, gdy tylko Shu słyszy śpiew, co oznacza, że Inori go woła T_T).

Opublikowano

@armoro oglądałem wszystko na 240p (wyższe powody) i widziałem tą płynność nawet w takiej jakości.

Jak na początku obejrzałem kilka odcinków w wersji TV 720p to wszystko wywaliłem do kosza bo tego się nie dało oglądać. Blade kolory i widoczna kompresja, a w dodatku słaba ostrość obrazu. Postanowiłem poczekać pół roku na Blu-Ray.

 

Guilty Crown to anime wyłącznie do oglądania w BD 1920x1080 lub BD 720p (oczywiście jak ktoś ceni jakość). Polecam wersję BD grupy coalgirls.

głównie gdy przypomina mi się końcówka, gdy tylko Shu słyszy śpiew, co oznacza, że Inori go woła T_T).

Piosenka w tej końcówce jak Inori

poświęca siebie

była przepiękna. To było tak wspaniałe, a zarazem tak smutne.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...