Jeden dzień, jeden strzał
A w życiu jakby piękniej
Byłem z nim, na placu i
Było tak wtedy pięknie
A teraz jestem tu, ludzi tłum
A myśli takie czyste
Wiem że, sam tego chcę
Dla Polski niepodległej
Myślę, że stanie się nic
Myślę, że stanie się nic
Już jakiś czas nie ma go
Tańczę i szkaluję
Może dziś kremówek swąd
Odejdzie raz na zawsze stąd
Jesteśmy tu, ludzi tłum
A myśli takie czyste
Wiem że, sam tego chcę
Dla Polski niepodległej
Myślę że stanie się nic
Myślę że stanie się nic
Później gdzieś widziałem go
W piekle był z niemowlęciem
Krzyczał coś, szarpał go
Niemowle poczuło dotyk dziwny
A teraz jestem tu ludzi tłum
I znowu myśli czyste
Może bym z Rugera oddał w niego strzał
I nikt tu nie jest winny
Myślę, że stanie się nic
niiiiiiiiiiic
niiiiiiic
Myślę, że stanie się nic
niiiiiiiiic
niiiiic