No cześć, powiem krótko i na temat. Dzisiaj jechałem pociągiem do Wrocławia rano chwilę po 7 na studia przez półtorej godziny. Ubrany w kurtkę siedzę w tym złomie i jest mi cholernie zimno, kiedy podchodzi do mnie kontroler biletów poprosiłem go grzecznie żeby włączył ogrzewanie, bo się nie da wytrzymać, a ten łoś mi odpowiada "może jeszcze masaż?". Nie znoszę takiego chamstwa, nie dość, że płacę, MPK i PKP robi z ludzi zawsze debila, to przemiły pan z wąsem nie chce włączyć ogrzewania składu chociaż ludziom zamarzają rączki. Odpowiedziałem mu również uprzejmie, że poproszę masaż i za niego nawet mogę zapłacić, ale PKP tak czy siak nie daje mi takiej możliwości, dlatego z czym do ludzi. Oczywiście ludzie siedzący obok zaczęli się śmiać, a kontroler spierdolił dalej. Druga sprawa jest taka, że kiedy dwa tygodnie temu wracałem najpierw MPK z uczelni,a później PKP do domu - słońce waliło po oczach, siedziałem w krótkim rękawku, to ogrzewanie chodziło wszędzie, aż się ze mnie lało. FUCK LOGIC!!!!
POZDRO NARA