...
Natura poskąpiła mi urody. Nie dostałem pięknej twarzy boysbandowca, nie dostałem promiennego uśmiechu, nie dostałem nawet normalnego głosu. Ale w naturze musi być przecież równowaga. Dostałem za to kochające serce. Dar tak potrzebny, jak kulawemu jedna noga dłuższa, jako zadośćuczynienie za tę drugą, krótszą. Kochać jednak potrafiło. I to jeszcze jak kochać..
I choć teraz zastanawiałem się, ile jeszcze czasu pozostało do chwili, gdy zaczną się krzyki. Ile jeszcze czasu zanim zaczną się łzy, oskarżenia i ból?
Ten osobliwy kamień w żołądku, "..kiedy tracisz coś, czego nie nauczyłeś się cenić".
Nie mogę z ciebie zrezygnować. Chce mieć coś z życia dla siebie. Rozumiesz? To moje wielkie egoistyczne pragnienie. Przez chwilę być szczęśliwym.. z Tobą. Mogę uznać i uszanować Twój wybór, ale nie mogę Ci pomóc. Przeciwnie. Zrobię wszystko by Cię przy mnie zatrzymać.
Pamiętam jednak, by nie patrzeć jedynie czego pragnę, lecz co mam. Może i człowiek nie jest doskonały, ale potrafi uszczęśliwiać.
_________________
Życie - Część I.