Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 27.03.2012 uwzględniając wszystkie działy

  1. Zkumeku

    Któtko i źwięźle o obecnym stanie życia.

    ZANIM TO PRZECZYTASZ SPRAWDŹ CZY NIE MA OBOK OSÓB KTÓRE NIE ŻYCZĄ SOBIE WULGARYZMÓW, ORAZ CZY TY SAM TEŻ, NIE MÓWIĄC CZY OTOCZENIE LUB COŚ, JEST WRAŻLIWE NA DZIAŁANIE POWYŻSZEGO PROBLEMU. Jak zapewne widzicie... człowiek lubi wracać do przeszłości, lecz jednocześnie tworzyć przyszłość. A kij tam, że inni mówią to czy tamto. Srać trzeba na to, bo nigdy nie dojdziemy do tego czego oczekujemy od życia, nie mówiąc o sukcesach które możemy osiągnąć. Wystarczy tylko kurwa chcieć! Mówiąc jaśniej: Jak żyć - Pierdolona magia. Jak widzę kiboli walających się po mieście ze słowami: "Klub albo grób!", to myślę, że chyba jedynym rozwiązaniem na wbicie takiemu człowiekowi rozumu do mózgu, byłoby go wbicie w ścianę 60 Tonowym czołgiem... bo jak by inaczej? Nosz cholera... po coś jego matka się starała go urodzić (nie mówiąc o ojcu), wychowywali i wydawali na bękarta grubą kasę... po to by umarł za kogoś niefart, przegraną, słaby dzień, przypadek losowy? Weźmy inną sytuację. Takie pokolenie JP. Biegające 8 - 15 latki ubrane w dresy z JP na plecach, sercu czy gdzieś. Policja im nic nie zrobiła, ale oni są JP! Rozumiem... czasami są błędy, ale to też ludzie. Lecz ktoś nimi steruje... wiadomo rozkazy etc. Więc może niech odpowiadają jednostki... nie całokształt. Tak tak... odnośnie całokształtu. Ostatnio jak głośno było, rozpracowałem problem który był już dość czasu na forum. Ani kurwa mać jedna osoba nie tknęła tego. No bo po chuj? Niech się męczą metiniarze... a co tam. Ludzie! To też są "people" tacy jak my. Grają w to, my gramy w tamto..., a dziadek ma to w dupie! Zacząłem analizować komu głównie ten problem się przytaczał. No po ledwo jedno dniowym śledztwie wiedziałem zakres poszukiwań. Metin2 był odpowiedzią gdzie szukać. Oczywista... mam grę, lecz teraz może powiązanie? Po pewnym popytaniu się i ślęczeniu nad ludźmi wiedziałem co ich łączy (oprócz samej gry). M2Bob był moją kolejną poszlaką. Pomyślałem sobie, po kija autor miał blokować mpc? Nurtowało mnie to, więc sprawdziłem. Oczywista śledzenie aplikacji i analiza kodu to podstawa. Miałem wyniki czego używał mi program: conhost.exe oraz ROUTE.EXE Pierwsze sprawdziłem, czyściutko bez problemów. Lecz w drugim widziałem wpisy, których do jasnej cholery tam nie powinno być! Świeża maszynka (Virtualna rzecz jasna), system postawiony 5 min wcześniej, a tu wpisy! Wbijam na mpc (oczywista wbiłem przed uruchomieniem bota i było ok), nagle... nie można się połączyć! Sprawdzanie trwa (już wpisywanie ip na normalnym systemie)! Nagle... mpcforum (bla bla bla), zapraszamy na facebooka. Pierwsza myśl (I tu Cie kurwa mam chuju!). Naturalnie analiza co tu nam nie gra..., a więc najbliższym sposobem po prostu usunięcie tego wpisu który nam przeszkadza. Szybkie wpisanie na VM komendy route delete 176.9.9.227, i nagle problem znika! Cóż, dla kogoś to robiłem, to komuś to muszę udostępnić i powiedzieć. Jeb, jeb i temat na mpcforum. Pierwsze podziękowania się zbierają... Cóż... podziękowania mnie cieszą, wiem że zrobiłem dobry uczynek i po prostu komuś pomogłem. Nie mówiąc o tym, iż zaczerpnąłem jakieś ciekawostki na przyszłość. Lecz wkurwiony jestem totalnie za to (możecie mnie besztać itp), że z jakiej paki kurwa mać mój trud, oraz bezinteresowną pomoc zbierają laury inni? Jasny wpis w artykule który utworzył kokosz dla informacji: Dziękuję chłopakom z MPC Coders Team za ustalenie przyczyny!!! KAWAŁ DOBREJ ROBOTY! Co to ma być? Czy któryś oprócz mnie ruszył chociaż dupsko by mi podać download do M2Boba (co uczyniła inna osoba). Czy któryś dał mi passy bo ja nie miałem zamiaru się tam rejestrować (co uczyniła także inna osoba). Nawet później, osoby które oczywista nie patrzą, tzw. hieny informacyjne. Biorą tylko to co trzeba, ale dawać komuś to już ni chuja, dziękują także całemu coders team za to co ja uczyniłem. Wracając do sprawy poprzedniego pięterka. Takie oto dzieciaczki, mają zlasowany mózg (czyt. MUSK) i nie mają pojęcia o [pierdolonym] życiu. Może gdyby im tak pomóc, pokazać jak policja działa, co robi pożytecznego. Oczywista tak samo, przypiąć pas i brać tylko tych o zdrowych zmysłach etc do policji, ale to już wykraczanie z obecnego tematu. Może jednak wziąć tych małych gówniarzy i wpakować na okresik do celi czy coś, niech zobaczą jaka policja może być naprawdę zła? Kij tam wie, każdy ma inny charakter i inaczej reaguje. Nie jest totalnie sensowne myślenie obecnych ludzi. Każdy leci swoim tokiem, ważne by coś robić i coś z tego mieć. Ale jak już komuś zrobić coś, w dobrej myśli, bo chyba tak wypada? Jak nie to już nie będę tak robił, skoro to takie złe. Dobrym człowiekiem można być w obecnych czasach na 2 sposoby. Jednym jest bycie dobrym, bezinteresowne pomaganie innym. Drugim jednak jest posiadanie czegoś, czego inni nie posiadają, czyli dużej ilości kasy, strony internetowej o dużych wejściach, pięknego samochodu (dla których i tak przy łącznych życiowych zarobkach rodziny i znajomych jest nieosiągalny - zaraz do tego dojdziemy), pięknej kobiety (która w obecnych czasach leci na picowanych dresiarzy, kiboli, jp-ków etc., którzy nie mają za grosz rozumu, ani nic więcej poza swoim kaczym chodzeniem i tępym łbem - zaraz do tego także dojdziemy) oraz wielu innych rzeczy o dużej wartości psychicznej lub materialnej. Teraz przejdźmy na moment do wyżej wymienionych spraw. Jest sobie "gostek", ma bogatego ojca i co chce to ma. Szybkie samochody, dom, przyszłość! Ale co z tego jak sam na to nie zapracował? Albo ojciec kantował i był totalnym frajerem, albo był na tyle szybki i sprytny (nie mówiąc o zalążku mądrości), że uczynił coś, co przyniosło mu materialną fortunę. Przejdźmy teraz do "gostka" drugiego. Urodził się gdzieś w jakimś getto. Zarobki rodziny to liczmy około 3500zł. Ojciec chleje i inne bajery, jebiące przyszłość dziecka które teoretycznie kocha i wmawia mu że je kocha nic nie robiąc w tym kierunku by na prawdę było to widać w czynach ( no bo się czyny liczą, nie?). Matka wydaje hajs na dom, dziecko i inne rzeczy. Powiedzmy tak... Wynajmują mieszkanie (stare stracili przez długi pijącego ojca etc), to koszt około 1500zł, więc zostają nam 2000. Ojciec mieszka osobno, bo rozwód inne rzeczy. On wydaje na czynsz i swoje jedzenie 1000zł (mieszkanie przydzielone mniejszy czynsz = mniejsze mieszkanie = mniejsze prawdopodobieństwo zadłużenia spółdzielni). To zostaje nam 1000zł. Teraz tak: liczmy powiedzmy paliwo do samochodu w ciągu miesiąca - 450zł (małe autko na dojazdy do pracy, szkoły itp). Tak z kolei nam zostaje 550zł. Teraz wiadomo prąd, woda etc kosztują. Przy małym zużyciu łapiemy ze 300zł. Teraz pomyślmy jasno. Jak mają oboje przeżyć za te pozostałe 200zł + ew. doliczmy tam alimenty czy inne syfy (wiadomo, nasz kraj tego nie pilnuje) to doliczamy te 100z. Mając 300zł na miesiąc na 2 osoby. Wiadomo, by się obecnie trzymać trzeba też trzymać poziom, więc ledwo miesiąc przeżywają za te 300zł. Tak oto gostek drugi jest biedny, jak i nie ma dostępu do wyższych pięterek by się wybić, ani przez swoje życie nie ma motywacji do tego, by się wybić. Dam obrazek do zobrazowania tego życia które dobija tego gostka drugiego: Teraz tak pomyślcie. Czy to wyżej, nie jest czasem zwane monotonią? Czy to nie jest jednak złudzenie naszej wolności? Patrząc tak na obecny stan życia ludzi, myślę... że chciałbym być pigmejem. Czemu? Pomyślcie jasno. Nie są kontrolowani z żadnej strony, ani nikt nie ingeruje w ich życie. No właśnie... jest jednak zmiana. To co... zostajemy tu, czy zostajemy pigmejami w dżungli i pracuje każdy na każdego. Bez fochów i achów. Gdzie chcesz to leziesz, nie jesteś zamknięty w obecnym cyklu życia. Next sprawa. JP, Dresy, Kibole. Każdy tak tępy, że ja pierdole. A może nie? Cóż, zdarzają się osoby nieco przenikające za to, lecz czemu kurwa oni trzymają taki styl. Mogli by serio pokazać klasę, bo na to ich stać, intelektualnie! Oni sami to sobie powinni wyjaśnić. To na tyle... Kolejna sprawa... nasze myśli... posiadam w domu swoją Elizę. Czym jest Eliza? Jest to ładna pukaweczka. Dokładniej, firmowo zwana Gamo Socom Tactical. Mam ją ze sprzętem itp. Korzystam z niej rekreacyjnie oraz do sportu w jakim uczestniczę (strzelectwo sportowe). Mam swoje legitki i inne tam bajery na wstęp na teren wojskowy (bla bla bla). Co z tego? Włos się jeży, jak sąsiad nakurwia nieumiejętnie wiertarką po ścianach (od jakiegoś długiego czasu - zdążyłbym nią już wyburzyć pół bloku). Biegną frajerzy po ulicy wrzeszcząc hamskie teksty i obrażając ludzi. Pomyślcie ile razy można by było Elizę puścić by się pobawiła. Lecz co z tego? Pół okolicy do odstrzału? Świat wyglądem by przypominał ten z filmu "I Am Legend". Więc tutaj to znów kolejny temat z powyższego. Trzeba znaleźć trochę rozumu, lecz nie każdy go chce (nie, nie nie umie... każdy umie, ale trzeba chcieć). Więc, pomyślcie. Czy warto pomagać bezinteresownie innym? Czy każdy waszą pomoc dobrze ocenia i publikuje? Czy każdy z nas, a nawet TY!, ma dobre podejście do świata i innych osób? Jak i na wiele innych pytań. Cóż... sami sobie odpowiedzcie. Jeśli macie wypisywać teksty "żal i l0l, człowiek użala się nad życiem", zadajcie sobie pytanie, czy wy żyjecie jak chcecie nie ingerując w istnienie innych i ile moglibyście jeszcze osiągnąć? Cóż... to są wasze myśli. A "żal" i "l0l" to takie trollowate teksty... nupskie. Pozdrawiam... i wgl lol znalazłem jak pisać te syfy. Koniec weny czas do spania, jutro 2 godziny orania (w sql oczywista). Takie już życie, nauczyciele zarabiają na moje sukcesy, a ja sam nie mam na to wpływu, bo to ich kaprysy czy mają dobry czy zły dzień.
    3 punkty
  2. Czaka.

    Któtko i źwięźle o obecnym stanie życia.

    wow, aż mnie coś ten.... Cool Story Bro Pisać więcej o życiu
    1 punkt
  3. Dargon 

    Któtko i źwięźle o obecnym stanie życia.

    Sama prawda Nic dodać nic ująć
    1 punkt
  4. Siera

    Któtko i źwięźle o obecnym stanie życia.

    Nie ma już klasy "średniej" znaczy jest, ale zanika i to coraz szybciej i coraz gwałtowniej. Są bogaci i biedni. Dobry wpis, pisz jeszcze, chętnie będę czytał
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...