Skocz do zawartości

Deso opowiada.

  • wpisy
    23
  • komentarzy
    244
  • wyświetleń
    54 148

World of Warcraft. 10letni dziadek.

3 838 wyświetleń

Już jesteśmy po Blizzconie, a pojutrze nadejdzie długo oczekiwana premiera World Of Warcraft: Warlords Of Draenor. Jednak ten wpis w głównej mierze będzie tyczyć się wspomnień z racji nadchodzącej 10tej rocznicy WoWa.

 

Tak jest, bo w 23 listopada 2004 roku, WoW rozpoczął swój żywot i jest jedną z gier MMORPG które dość długo żyją, zacznijmy jednak od początku. WoW rozpoczął swój żywot jak wielu dziś powiada, bardzo biednie z kilku przyczyn.

 

1: Brak Battlegroundów, pojawiły się z patchem 1.6 i początkowo tylko Warsong Gulch oraz Arathi Basin. Do tego czasu, było world PvP odbywało się często w dwóch miejscach... Crossroads w The Barrens oraz Tarren Mill w Hillsbrad Foothils.

 

 

2: Jeśli chciałeś grać szamanem, to tylko w hordzie, i za pre TBC byli tylko taureni i orkowie szamani, choć ja pamiętam były też trolle ale mniejsza. Zaś paladynami to w przymierzu i tylko ludzie lub krasnale.

 

3: Tony questów które wymagały od nas podrózowania po całym świecie gry, jak choćby na epic mounta paladyna / warlocka.

 

4: Class questy.

 

5: By dojść do Blackwing Lair, musiałeś zasuwać niewielką grupą przez Upper Blackrock Spire, a potem pod wejściem BWL stawiać szafę jak to zwą gracze WoWa, by zebrać cały 40sto osobowy raid.

 

6: W PvP nie było resilience czy PvP power, co oznaczało że liczył się skill nie kto ile ma cyferek.

 

7: Molten Core był pierwszym raidem, gdzie mobki i bossowie mieli ressist na fire spelle magów, więc często zmieniali na frost by móc coś ugrać.

 

8: Bez crowd controla, nie było przebacz zdecydowanie.

 

9: Content podstawki trwał najdłużej przed dodatkami, gdyż było 12 patchy które kilka z nich wprowadzało albo BG, albo nowe dungeony lub kosmetyczne zmiany.

 

10: Tylko jeden spośród wielu mógł szczycić się tytułem Scarab Lord oraz Black Qiraji Resonating Crystal, jedynym legendarnym mountem dostępnym dla graczy w grze. A sam event AQ wymagał współpracy całego serwera, by otworzyć bramy do AQ.

 

Wielu uważa, że podstawka była najlepszymi czasami dla WoWa, do czasu 16 stycznia 2007. Wtedy The Burning Crusade miało swą premierę.

 

 

TBC znacznie polepszyło grę, dalej wymagało skilla jeśli chodziło o PvE, zaś o PvP... Zaszły duże zmiany między innymi, wprowadzenie Aren i usunięcie tytułów za PvP z Pre TBC. Co najciekawsze, odrazu z premierą TBC Blizzard wydał odrazu dwa contenty PvE, czyli Karazhan, Gruul's Lair, Magtheridon's Lair - Tier 4. Serpentshrine Cavern, The Eye - Tier 5. A wraz z pierwszym patchem, dodali końcu głównego antagonistę dodatku Illidana który, takim głównym w dużej mierze on nie był. By załatać tą dziurę, Blizard zdecydował wydać się z patchem 2.3 Zul'Aman które balansowało wtedy między T4 a T5 jeśli o itemy szło. jednak było bardziej wymagające od Karazhan. Patch 2.2 dodał małą rewolucje która przeszła bez echa, czyli voice chat, ale cóź z tego że ludzie woleli korzystać z Teamspeaka czy Ventrillo etc.

 

Po TBC które było najlepszym dodatkiem(?) w historii, przyszedł czas na Wrath Of The Lich King, które zadebiutowało 13 listopada 2008 roku.

 

 

WOTLK przyniósł z sobą kolejne rewolucje w WoWie i niestety, rozpoczął on proces casualizacji gry, zacznijmy jednak jeszcze od końcówki TBC na sekundkę. Proces casualizacji WoWa wielu uważa, że rozpoczął się od WOTLK, lecz to błąd gdyż dopiero w 2.4.3 patchu doszło do pierwszych zmian, mounty od tego momentu do patcha 3.2.5 były od 30 poziomu, a po 3.2.5 od 20 pierwszy mount i drugi od 40. WOTLK wprowadził nowości takie jak achievementy, co pozwalało na zdobywanie nagród takich jak mounty, tytuły etc. Jednak wielu graczy do dziś ma żal do Blizzarda, iż wraz z WOTLK nie wprowadzili nowych tańców, Blizzard tłumaczy to brakiem możliwości technicznej. I tak od tamtego czasu, nawet na WoD orkowie tańczą MC Hammera Can't Touch This, a Worgeni płci pięknej Lady Gagę etc.

 

Kolejny dodatek i zarazem gwóźdź do trumny WoWa czyli Cataclysm, zadebiutował dwa lata później w 7 grudnia 2010 roku.

 

 

Wielu graczy do dziś się spiera. "Taureni paladyni i prieści?! WTF?!" etc. Jednak Cataclysm ma swoje plusy też jak rozwinięty system gildii. Teraz będąc w gildii, można było zdobyć nagrody takie jak receptury do cookingu czy alchemii, mounty, mini pety etc. Dodatkowo są do tej pory gildyjne achievementy, które zachęcają do robienia ich. Jeśli chodzi o aspekty PvE i PvP to kolejne zmiany np. Powróciły rangi PvP z pre TBC ale w ramach rated BG, które do teraz są w grze. Zaś w PvE, Blizzard zaczął z każdym dodatkiem dodawać odświeżone stare 5 osobowe dungeony w ramach też heroic. Pierwszymi były powiązane z wątkiem CATA Shadowfang Keep oraz Deadmines. Jeśli chodzi o minusy, to Blizzard stanowczo dużo wątku poświęcił Deathwingowi i Ragnarosowi, kiedy Al'Akir został prawie że całkowicie pomięty, bo jego wątek jest tylko w Uldum, jednej z nowych krain wysoko poziomowych CATA. Do tego też po raz kolejny uproszczono grę, gdyż niektóre guild perki przyspieszały proces expienia, lub redukcja spelli w taki sposób, że nie miały już rang i ulepszane były wraz z wzrostem poziomu, czyli kupowałeś raz spell i z biegiem czasu był lepszy.

 

Czwarty dodatek czyli Mists Of Pandaria, trochę ożywił WoWa jednak bardziej było więcej znowu paplaniny o starych bogach. A Chris(Gabe) Metzen(Newell) Zapewniał że będzie więcej konfliktu między przymierzem a hordą. No i było, ale znowu okazało się, że mamy do czynienia z tymi złymi bla bla bla. Premiera 25 wrzesień 2012.

 

 

Mists Of Pandaria po raz kolejny wprowadził zmiany, i tym razem na szerszą skale niż poprzednie dodatki np. System talentów został przebudowany, i teraz dostajesz co 15 poziomów punkt, który przeznaczasz na jedną z trzech opcji. Dodatkowo w MoP skilli już nie kupujesz u trenerów lecz sam się ich uczysz i za darmo, po prostu wbijasz poziom i tyle. MoP jest też pierwszym dodatkiem który nie dodaje nowej profesji, lecz rozszerza już istniejące. Wątek co prawda tyczy się konfliktu hordy i przymierza, ale jednak w szerszej skali tyczy się tyranii Garrosha Piekłorycza. Jednak dodatek ma też wątek poboczny w postaci Lei Shena, pierwszego imperatora Mogu, który chciał wrócić do dawnej świetności Mogu i mu nie wyszło. Dodatkowo gracze wciąż spierają się między sobą o pandarenów, bo są tacy co uważają że Pandareni powinni pozostać w formie żartu w Warcraft 3 etc.

 

Pojutrze jednak premiera kolejnego dodatku, czyli Warlords Of Draenor.

 

 

Dodatek ten przez wielu jest uznawany za najlepszy od czasów TBC. Czemuż to? Otóż Blizzard końcu zabrał się do roboty i postanowił odświeżyć już stare dosyć modele postaci, jednak wraz z premierą... Nowych modeli nie doczekają się Blood Elfy, Worgeni oraz Gobliny. Czemu? Blizzard twierdzi że brak czasu etc. Wielu graczy chciało też powrotu do standardów serii jeszcze przed WoWem, więc jako dowódca będziesz prowadził swych podwładnych z Frostwall w Frostfire Ridge, gdzie horda zadomowiła się. Lub z Lunarfall w Shadowmoon Valley, gdzie przymierze zadomowiło się. Tym razem też jest więcej rewolucji w wszystkich aspektach gry. Gracze PvE narzekali na nudę, to dostaną nowe unikalne starcia np. Blast Furnace w Blackrock Foundry będzie składać się z trzech etapów i trzeba będzie nabrudzić sobie rąk krwią orków, by rozwalić piec. Zaś gracze PvP niestety, muszą zadowolić się wyspą Ashran, gdyż w tym dodatku nie pojawi się żadne nowe BG czy arena. Ale za to powróci system skirmishy na areny, który już był na TBC lecz na WOTLK go usunięto. Niestety znowu ułatwianie jest, gdyż teraz profesje będą rozwijanie w nieco inny sposób mianowicie. Chcesz zwiększyć skilla? Trener ci nie pomoże, musisz iść katować skałki, rośliny lub bestie by zdobyć papierek na zwiększenie skilla. Tyczy się to tylko miningu, herbralismu oraz skiningu. Natomiast powraca też crowd control z Pre TBC, przez co koniec tłuczenia mobków bez opamiętania, oraz Blizzard usunął połowę spelli każdej z klas gdyż po prostu uznał że było ich za dużo, i większość nie była używana przez graczy.

 

Jak na 10 lat, WoW to już dziadek w świecie gier MMO. Czy będziemy świętować 20lecie? Kto wie, gdyż Blizzard zarejestrował przed Blizzconem kolejną markę która jest na 100% powiązana z WoWem. Eye Of Azshara.

 

Happy birthday WoW!



8 komentarzy


Rekomendowane komentarze

przeczytałem całe

do dziś nie rozumiem ewenementu tej gry

wowa bedziemy widziec do 2020 tak mi sie obilo o uszy

 

Raczej wątpliwe, skoro chcą dotrwać z WoWem do 2024 roku. :P

Link do komentarza

Imo. twórcy WoWa podobnie jak Lineage nie mają pomysłu na nowe aktualizacje.

Zawsze mnie zastanawia dlaczego twórcy nigdy nie wysłuchują tego co mają do powiedzenia gracze...

Link do komentarza

Imo. twórcy WoWa podobnie jak Lineage nie mają pomysłu na nowe aktualizacje.

Zawsze mnie zastanawia dlaczego twórcy nigdy nie wysłuchują tego co mają do powiedzenia gracze...

 

Blizzard nie wysłuchuje opinii graczy bo myślą, że dobrze robią. Podobnie jest w wielu innych grach zapewne, jednak robiąc priesta jako mięso armatnie w PvP za czasów CATA albo co dodatek osłabianie lub wzmacnianie paladyna to nie teges.

Link do komentarza

Tibia i tak starsza, a nadal zachwyca :P.

 

Tylko że tibia po części jest darmowa co nie zmienia faktu, że bez PACC nie pograsz. W WoWa pograsz na trialu max do 20stego poziomu i nie ma co robić.

Link do komentarza

Imo. twórcy WoWa podobnie jak Lineage nie mają pomysłu na nowe aktualizacje.

Zawsze mnie zastanawia dlaczego twórcy nigdy nie wysłuchują tego co mają do powiedzenia gracze...

 

Blizzard robi po swojemu i chąc nie chcąc mu to wychodzi skoro nada tylu graczy w WoWie. 

Link do komentarza

Blizzard robi po swojemu i chąc nie chcąc mu to wychodzi skoro nada tylu graczy w WoWie. 

 

WoD chyba chwilowo przywrócił dobrą passę Blizzardowi, ale o tym już rozpiszę się głębiej jutro.

Link do komentarza
Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×
Okienko zamknie się za 5 sekund...