Coś nie coś wierszem.
Blade in my hand,
Just find the way,
Shut up myself,
Go to an end,
Give one last chance,
Jump above the fence.
3:04
Budzę się po środku nocy,
Ciemność widzę,
Wśród niej coś kroczy,
Tego nienawidzę.
Noc...
Bezczas, bezsens, z myślami,
W tą przestrzeń wszyscy wygnani,
My, nie śpimy, my się nie modlimy,
Choć ja się modlę, ale i tak zdążymy
Przed rankiem, uspokoić się,
Rozłożyć znowu żagle, na kolejny dzień.
Przykryci emocjami,
Przykryci nienawiścią do siebie, do świata,
Umysłami z psychopatami pozamieniani,
Tej nocy jak siła rozpędzonej fali tsunami,
I mała to strata, bądź duża,
Dla siebie, dla świata,
Szyk bojowy, wojownik, czas wyruszać!
Ściana choć wyblakła, widzisz obrazy,
Twoja psychika, obracana w żartach,
Sam sobie stawiasz wyzwania i zakazy,
I tylko tkwisz w tych myśli kopalniach.
Podnoszę się, kołyszę się,
Nie wiem, czy jestem do końca zdrowy,
Siedzę zwinięty w kłębek, płaczę,
Pogrążony w tych ideologiach chorych.
~~SylverWolf~~

6 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się