Borussia przegrała! Czyja wina? [LewyReusBlog #2]
Tak jak pisałem w poprzednim blogu - Bayern miał większe szanse. nie wiem czy dobrze piszę nazwiska i imiona!!
Za wczorajszą grę mogłem skarcić jedynie jedną osobę - Roman Weidenffeler.
Ten bramkarz kilka razy dał się okiwać, do tego dwa razy przez Robbena!
Ostatnia (89min.) bramka bardzo mnie wkurzyła. Piłka kulała się wręcz jak
żółw. Roman mógł spokojnie wybić/złapać tą piłkę na linii. No ale nie, kochany
Weidek stał, i tylko: 'Ale dostaje ochrzan od trenera, o nie!'.
Jednak przy pierwszym golu winny był nie kto inny jak - Schelmzer.
Wyżej wymieniony obrońca zamiast wybić piłkę nogą, zagapił się,
i jej nie dosięgnął. Głupia rzecz, prawda?
Co do pierwszego gola mam wielkie pretensje do sędziego.
Spalony był jak BYK, nie wiem, jak sędziowie mogli tego nie
zauważyć. Brawo, życzę wam smażenia się w piekle!
Wina:
35: Weidenffeler.
20: Schelmzer. (to na pewno źle napisałem)
45: Sędzia.

33 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się