Mass Effect 3 inaczej.
Nie będę się tu zagłębiał w shitstorm, jaki wciąż panuje w kwestii zakończeń ME3, a podejmę się tematu multiplayera.
Jak dla mnie, multiplayer to znakomity bajer w tej części, ale są pewne kwestie które uprzykrzają grę.
1: Błędy, a jest ich co niemiara. Jak choćby bugujący się keybind, znikające banshee, join bug i wiele innych.
2: DLC do multi były jak dla mnie o wiele lepsze niż do singla, tylko żałuje że w żadnym z DLC nie znaleźli się nowi salarianie lub kobiety quarianki. Nie no, fajny jest przebudzony zbieracz, ale to nie to samo co kobieta quarian czy salarianin. No dobrze już, kabała szturmowiec też ciekawą postacią jest.
3: Multi umiera powoli. Brak wyzwań i balansów doskwiera wielu graczom, i coraz więcej odchodzi. Czasem wracają by pyknąć tak o sobie, ale to nie to samo co rok temu.
4: Największym plusem multi, jest system wyzwań wprowadzony w odwecie. No ja mam prawie wszystkie wyzwania ukończone, ale można je wciąż robić na nowo, no niektóre. Fajny bajer, ale mogło być tego więcej.
5: Zbieracze nadal są nie zbalansowaną frakcją, przez co najciężej się ich robi. Najtrudniej to na złocie zdecydowanie.
Szkoda że to koniec supportu, bo tyle można było dodać do multi. ![]()

1 komentarz
Rekomendowane komentarze
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się