Skocz do zawartości

Niewidoczny

  • wpisy
    2
  • komentarz
    1
  • wyświetleń
    520

Jak ABW wbiło mi do domu.

177 wyświetleń

Chciałbym opisać wam pewną sytuację, która wydarzyła się kilka dni temu, dokładniej 12 lutego 2013 roku o godzinie około 7:00 do mojego pokoju weszła "miła" pani i kazała mi się ubrać. Tak, o 7:00 we wtorek gdy smacznie spałem jakaś stara baba którą pierwszy raz widzę na oczy każe wychodzić z mojego ciepłego posłania, ubierać się i iść za nią. RLY ?!

No cóż. Pomijając fakt że by dojść do moich spodni (w samej koszulce i gaciach) przechodząc przez korytarz gdzie spotkałem jeszcze 3 goryli + 1 pandę (Razem 5 osób ) to było całkiem fajnie. Poszedłem więc na górę do łazienki gdzie się ubrałem (oczywiście w towarzystwie miłej pani) a potem zaprosili mnie do pokoju rodziców i przedstawili zarzuty:

Utrudnianie dostępu do strony Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Nawoływanie do utrudniania dostępu do strony Ministerstwa Edukacji Narodowej. Gdy dotarło do mnie co się właściwie dzieje uśmiechnąłem się w duchu, wiedząc że to nic "dużego" oraz wiedząc że nic takiego nigdy nie zrobiłem, odrazu mi ulżyło. No ale nic. Jeden z goryli zapytał się czy w moim pokoju są jakieś komputery. No jasne ze są, nawet 3. Jeden do użytku, drugi stary, a trzeci z 128mb ramu [...] do "zabawy". Oczywiście dodatkowo przeszukanie podczas którego znaleziono jakieś 3 pendrive, parę kart pamięci i .... ramkę na zdjęcia z wyświetlaczem 20x20px. i 0.5MB pojemności. No jasne, przecież każdy haker ramką na zdjęcia włamuje się na strony rządowe ! Dodatkowo zarekwirowali mój telefon, na który zbierałem oddając butelki do sklepu przez jakieś 2 lata.

Gdy zanieśli wszystko na górę, do pokoju rodziców (dalej: salon), wymontowali dyski z laptopa i z kompów czas na spisanie protokołu ! Każdy element trzeba opisać na 2 strony, podając każdą skazę. Przedtem próbowali oczywiście sprawdzić czy czasem jakiś nośnik nie jest pusty, by mogli go nam zostawić. Pewnie by zostawili nam wszystko i przeprosili (Bo wszystko było PUSTE, tylko dysk od kompa i laptopa były zapełnione !) ale NIE, ich zacny czytnik kart i pendrajwów z blokadą zapisu (by czasem jakiś wirus się nie przedostał !!) obsługuje nośniki pamięci do 8GB. Więc zostawili mi tylko .... UWAGA .... 1 pendriva i 1 kartę pamięci której od dawna nie używam, więc mogę ją sobie w du*ę wsadzić!

Teraz pozostaje mi tylko czekać jakieś pół roku (minimalnie) aż mi oddadzą, na 85% wszystko będzie sformatowane. Czyli utracę np. projekt strony www nad którym pracowałem jakieś 2 miesiące wyceniony na jakieś 200zł !

 

Najlepsze sytuacje:

  • Po podpięciu ich przenośnej drukarki do usb, nie działa. Więc pani odpina kabelek i próbuje podpiąć go pod HDMI. Po kilku nieudanych próbach mówię jej że to hdmi i że usb jest z drugiej strony.
  • Pełen profesjonalizm, gdy na pendrive znajdują same zdjęcia, chcąc się popisać pan włącza: Pokaż ukryte pliki i foldery ! ... bez komentarza.
  • Przeszukali wszystko... oprócz piwnicy, strychu, i jako że mieszkam z babcią to nie przeszukali też jej pokoju ! (A co jeśli mam centrum dowodzenia wraz z serwerownią w piwnicy ?!)
  • W samochodzie znaleźli granata, tak granata. Niestety ale przez noc przemarzł i nie nadawał się już do spożycia.
  • Poprosili o kod do mojego telefonu. Powiedziałem zgodnie z prawdą że kodu nie mam. Ale mam zabezpieczenie na wzór. No co ? Kodu nie ma !
  • NAJLEPSZE
    Otóż tego niby włamania dokonałem ROK TEMU. Tak jest. Przyjechali po roku ! Nawet jeśli jakiś wirus czy coś tam był, to dawno znikł, miałem formata jakieś 4 razy, a dane na dysku zostały nadpisane też pewnie parę razy.



1 komentarz


Rekomendowane komentarze

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×
Okienko zamknie się za 5 sekund...