Siema
rozmyślałem sobie nad tym co mnie otacza i pomyślałem, co się porobiło z ludźmi, nie ma tych, którzy chcą być bokserami, tych lepszych
teraz każdy jedyne co chce od życia to kupe hajsu i ewentualnie żone
GDZIE SĄ LUDZIE O PRAWDZIWYCH AMBICJACH SIĘGAJĄCYCH WZROKIEM PONAD HAJS
To jest przykre, że większość ludzi, gdyby mieli okazje grać w rosyjską ruletkę za pieniądze powiedzaiło by tak. Dlaczego już nie ma tych, którzy spełniają na prawde swoje marzenia, swoje życiowe cele. Nie mówię
czesc
pewnie sie zdarza wam (tutaj troche nollajfowy przyklad) ze gdy gracie w csa to nie wiecie kiedy wam ktos przebiegl przed oczami, nie? tez tak czasami mam
ale teraz o czyms innym
wiec kiedy ostatnio bylem z kolezanką na spacerze z jej psem to jej pies zaczal lac mi na noge
zdenerwowalem sie
i to bardzo
ale ona zaczela sie smiac i ja tez sie zasmialem (zeby nie bylo) i wtedy odprowadzilem ja do domu a potem poszedlem do domu i sie wkurzylem i poszedlem spac
tak zwykle robie kie
siema
zdarzylo sie to po tym jak nie spalem znowu kilkudziesieciu godzin
a wiec poszedlem do kina i wzialem jak zwykle nachosy z sosem serowym i ogladam sobie niezniszczalnych mija tak 30 minut i ja juz prawie zasypiam to wiadomo zaczelo mi sie cos snic i machnalem reka i wypadly mi te wszystkie nachosy z sosem przy okazji ubrudzilem sobie spodnie no to pomyslalem sobie kurcze i poszedlem drzemac dalej kiedy wstalem wyszedlem z kumplami z kina i okazalo sie ze wypadl mi telefon
no i wte
siema
przypomniala mi sie taka ciekawa historia wlasciwie taka z moralem mialem wtedy z 4 lata i bylem w przedszkolu i strasznie mi sie zachcialo na 2 i byl problem bo nie umialem sie podcierac wiec postanowilem ze zesram sie w gacie i pojde do domu... niestety wyszlo tak, ze osralem sie az po skarpetki i musialem sie przebrac, moral jest taki, że warto się uczyć i nie warto być przedszkolanka(to gówniana praca, hehe dosłownie)
druga sytuacja to jak wchodzilem do samochodu (mialem z peic la
ostatnio jak byłem z kumplami w starym browarze(centrum handlowe w poznaniu) i wszystkim nam chcialo sie srać, co owijać w bawełne - nie lubie robić tego w miejscach publicznych więc wstrzymywałem przez pare godzin aż do domu, ale moi kumple postanowili zrobić to w publicznym kiblu i tu sie zaczyna najpierw poszedł oskar i wrócił normalnie, ale potem poszedł marek, a ten taki troche skrępowany przychodzi i mówi "chłopaki, nie będziecie się śmiać?" aż wkońcu skończyło się tak, że musieliśmy go na